Dodaj do ulubionych

Zrobiłam przykrość siostrze

03.09.14, 20:57
W przyszłym roku moja siostra ślubuje. Starsza córka będzie miała 4,5 roku a młodsza 1,5 i prawdopodobnie będzie nadal karmiona piersią. Dziś sobie rozmawiałyśmy o planach ślubnych siostry i może niepotrzebnie wyrwałam się, że się na świadka nie piszę, bo prawdopodobnie z powodu dzieci wesele skończy się dla nas koło 22. Siostra próbowała mnie przekonać, że nad salą weselną są pokoje dla gości, gdzie można położyć dzieci. Wydaje mi się to jednak bez sensu bo moje dzieci śpią kiepsko (za rok może być lepiej ale nie musi). Hałasy z sali weselnej raczej nie przysłużą się ich dobremu spaniu. Raczej chciałabym zgarnąć dzieci do mojego domu rodzinnego. Siostra zaproponowała, że możemy przywieźć opiekunkę do dzieci ale jak na razie nie wiem kto miałby nią być. Z drugiej strony ciągnąć kogoś 150 km bo tyle dzieli moje miejsce zamieszkania od miejsca gdzie będzie impreza, jest bez sensu. Poza tym w nocy jak na.razie u obu córek muszę być ja. Może za rok to się zmieni ale chciałam siostrze uświadomić jak to może wyglądać. I teraz myślę, że niepotrzebna była ta rozmowa, bo pod koniec ona przestała się odzywać i w końcu się rozłączyła. Później nie odbierała telefonów ode mnie i wysłała tylko sms, że wszystko ok. i zdzwonimy się w tygodniu. Niepotrzebnie się wyrwałam z tym uświadamianiem?
Obserwuj wątek
    • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:04
      Co do tego świadkowania sama zaczęła, że chyba lepsza będzie druga siostra bo ja mam dzieci. W sumie nie wiem o co w końcu się wkurzyła.
      • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:30
        Nie możesz być świadkiem u siostry, bo MASZ DZIECI?????????? Matko i córko, te baby oszalały...
        • naomi19 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:50
          Noooooo... a najgorzej, jak dzieci wyfruwaja z domu i one nie maja nikogo, bo zawsze dzieci byly number 1...
          • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:09
            Tak,, a dzieci wyrastają na niezaradne, roszczeniowe lelije i zdziwione, że świat jakoś nie chce być wobec nich jak mamusia. Powiedz mi Naomi, czy to jest dla Ciebie normalne?
    • mynia_pynia Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:04
      Moja siostra po 5 min od wejścia do lokalu w ktorym odbywal sie moj slub strzelila focha i przesiadla sie do znajomych. Zgotowalam sie ostro i zamiast zajać sie gośćmi to klucilam sie z siostra, mało sie nie poplakalam. Akcja trwala 5 min, a ja dopiero 6 lat po ślubie sobie o tym przypomnialam przy okazji twojego problemu.
    • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:07
      Postawilas swiadkowanie nizej niz potecjalnie slaby sen dzieci, to sie dowiedziala, gdzie jej miejsce...
      • dziennik-niecodziennik Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:12
        no przepraszam, ale chyba to naturalne ze dzieci są dla rodziców najwazniejsze...
        • sea.sea Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:17
          Dzieci jak się RAZ nie wyśpią, naprawdę nie umrą, nie zachorują, ani nie cofną się w rozwoju.
          A siostra ma ślub teoretycznie raz w życiu.
          • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:22
            Tylko jak będą się co chwilę budzić i ryczeć to i tak będę musiała z nimi siedzieć w tym pokoju.
            • memphis90 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:26
              Naprawdę nie możesz zostawić 4.5 i 1.5 roczniaka na kilka godzin, bo będą non-stop ryczeć? IMO powinnaś jednak zacząć nad tym pracować, dla ich własnego dobra.
              • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:32
                Starsza ma lęki nocne, koszmary, szczególnie po dniu pełnym wrażeń. Podobno do 5 r.ż. powinno samo minąć, tak przynajmniej twierdzi neurolog. Z młodszą nie wiem jak będzie ale jak pójdzie w ślady siostry to słabo to widzę.
                • morekac Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:50
                  Dzieci będą miały 5,5 i 2,5 roku. Czyli zerówka (albo i prawie szkoła) i przedszkole.
                  • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:55
                    Dzieci teraz mają 3,5 i 6 m-cy.
                    • mamma_2012 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:24
                      Zdecydowanie zacznij zastanawiać sie jak rozwiązać problem, (bo taka sytuacja to problem dla Ciebie i jeszcze wiekszy dla dzieci) niezależnie od ślubu siostry.
                      Pomysl, ze możesz trafić do szpitala, pojechać w delegacje czy wyjść z mężem z domu. Dziecko powinno być gotowe do przetrwania takich sytuacji bez traumy.
              • aurita Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:49
                A to takie dziwne????


                memphis90 napisała:

                > Naprawdę nie możesz zostawić 4.5 i 1.5 roczniaka na kilka godzin, bo będą non-s
                > top ryczeć? IMO powinnaś jednak zacząć nad tym pracować, dla ich własnego dobra
                • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:33
                  Co najmniej nienormalne.
            • mamma_2012 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:13
              Rok w życiu dzieci to wieczność i wszystko może sie zmienić, ale co wazniejsze, to fakt, ze z płacącym dzieckiem może być nie tylko matka i ojciec i warto jak najszybciej oswoić sie z ta myślą.
        • araceli Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:18
          dziennik-niecodziennik napisała:
          > no przepraszam, ale chyba to naturalne ze dzieci są dla rodziców najwazniejsze...

          Dzieci tak. Jedna noc dzieci wyżej, niż ślub siostry - to już mówi o tym jak się ceni siostrę.
          • dziennik-niecodziennik Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:22
            niewyspane dziecko to koszmar. nie ciągnęłabym dziecka w okolicznosci po ktorych wiem ze zatruje mi cały następny dzien. a autorka nie twierdzi ze na slub siostry nie pojdzie, tylko ze nie moze byc swiadkowa, bo nie wywiązałaby się należycie z roli. skoro istnieje druga kandydatka to nie widze problemu.
            ja bym sie nie obraziła.
            moze jestem znieczulona.
            • mamma_2012 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:28
              Ważne wydarzenie w życiu rodziny, niepowtarzalny dzień siostry vs. kolejny dzien z kilkoma godzinami marudzenia dzieci... rzeczywiście poważny dylemat
            • allatatevi1 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:30
              W ogóle ta jej siostra to jakaś życiowa kaleka?
              Nie ma żadnych przyjaciółek (!!!) i jej jedyną i ostatnią deską ratunku na znalezienie świadków jest siostra (jedna albo druga).
              Gdyby nie miała sióstr to co by zrobiła? Urządziła łapankę na ulicy na świadkową.

              Niepojęte. Dorosła kobieta, na tyle dojrzała żeby brać ślub, ale nie na tyle żeby stworzyć choć jedną bliską przyjaźń z kimś spoza rodziny.
              • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:52
                Jakby poprosiła przyjaciółkę to byś zapytała co to za kaleka że mając dwie siostry wrabia w swiadkowanie obce baby.
                Zawsze można się przyczepić jak ktoś ma czepliwą naturę.
              • roksana158 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:05
                allatatevi1 napisała:

                > W ogóle ta jej siostra to jakaś życiowa kaleka?
                > Nie ma żadnych przyjaciółek (!!!) i jej jedyną i ostatnią deską ratunku na znal
                > ezienie świadków jest siostra (jedna albo druga).
                > Gdyby nie miała sióstr to co by zrobiła? Urządziła łapankę na ulicy na świadkow
                > ą.


                ale ma siostry! więc pyta najpierw je. Jakby nie miała to co innego
        • landora Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:37
          Jak raz autorka przedłoży własną siostrę nad sen dzieci, to nic się tym dzieciom nie stanie. Zwłaszcza, że ślub dopiero za rok, mnóstwo czasu na znalezienie opiekunki, i jest gdzie te dzieci położyć.
          Na miejscu siostry też byłoby mi bardzo przykro.
          • kol.3 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 17:16
            A co się siostrze stanie jak będzie miała inną świadkową?
            Kompletna bzdura. Chyba bardziej chodzi o ambicję siostruni, że nie jest na pierwszym miejscu.
        • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:47
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > no przepraszam, ale chyba to naturalne ze dzieci są dla rodziców najwazniejsze.
          > ..
          >

          Ale to nie jest sytuacja w rodzaju: komu mam oddać nerkę i uratować życie: dziecku czy siostrze.
          Tu mamy małą niewygodę dziecka (wątpliwą jak dla mnie) kontra zgaszenie siostry na rok przed ślubem. Swiadkowanie to zaszczyt i naprawdę przykro jak ktoś się wykręca potencjalnym problemem z takim wyprzedzeniem. Przecież można zostawić gdzieś dzieci (skoro spanie poza domem to trauma), można się zwinąć wcześniej a odpinanie welonu i inne obrządki pozostawić komuś innemu, np. drugiej siostrze. Wszystko można jak się chce. A zresztą na takie rozmowy to chyba nawet za wcześnie, siostra chciała cię wybadać a nie ustalać szczegóły.
          • allatatevi1 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:34
            > Swiadkowanie to zaszczyt

            No jeszcze zależy świadkowanie komu... Kobiecie która nie ma ani jednej (!) prawdziwej przyjaciółki i jej jedyną szansą na posiadanie świadkowej jest wrobienie w tą "zaszczytną" rolę jednej z sióstr.

            Normalne kobiety raczej nie mają problemów ze znalezieniem świadkowej na ślub, wręcz odwrotnie, mają często problem którą z przyjaciółek wybrać.
            • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:36
              Sa rodziny, gdzie zwyczajowo bierze sie rodzenstwo, a przyjaciol dopiero jesli rodzenstwo nie moze. Znam kilka przypadkow.
            • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:50
              W wątku nie chodzi o wrobienie, przynajmniej autorka nie opisuje tego swiadkowania jako dopust boży. Nie wplataj tu wątków autobiograficznych.
            • sumire Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 07:41
              Dayum... Czy ty oceniasz "normalność" ludzi po liczbie ich znajomych? W taki sposób rozumują piętnastolatki, potem już przestaje się kolekcjonować przyjaciół.

              Z wątku zresztą nijak nie wynika, że pani nie ma przyjaciółek.
            • crises Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:45
              Nigdzie nie jest napisane, że przyszła panna młoda nie może znaleźć chętnej świadkowej, chyba wręcz przeciwnie - chyba siostrze zaproponowała jako pierwszej. Nie manipuluj, i to jeszcze głupio.

              Poza tym w niektórych środowiskach/regionach jest tradycja, że na świadków w pierwszej kolejności bierze się rodzeństwo/bliską rodzinę, nie znajomych.
            • roksana158 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:09
              allatatevi1 napisała:

              > > Swiadkowanie to zaszczyt
              >
              > No jeszcze zależy świadkowanie komu... Kobiecie która nie ma ani jednej (!) pra
              > wdziwej przyjaciółki i jej jedyną szansą na posiadanie świadkowej jest wrobieni
              > e w tą "zaszczytną" rolę jednej z sióstr.
              >
              > Normalne kobiety raczej nie mają problemów ze znalezieniem świadkowej na ślub,
              > wręcz odwrotnie, mają często problem którą z przyjaciółek wybrać.


              a skąd wiesz że siotra nie ma przyjaciółek. To ze prosi siostrę to nie znaczy że nie ma znajomych .To jest naturalne ze najpierw prosi sie najbliższą rodzinę. Ale ty chyba jestes jedynaczka i tego nie znasz.
          • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:52
            Świadkowanie to zaszczyt?
            a może jednak obowiązek? U nas na świadków nie bierze się mężatek czy żonatych.
            • landora Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 11:09
              U mnie świadkową była zamężna przyjaciółka, dlaczego nie może być mężatka?? Świadkowa organizowała mi wieczór panieński (sama chciała) i podpisała dokumenty w kościele. Aha, i pomagała z kwiatami i prezentami. To byłoby na tyle, nie wiem czego jeszcze miałabym od niej chcieć. Przy stole koło nas siedziała moja świadkowa z mężem i męża świadkowa z przyjacielem.
            • roksana158 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:10
              arwena_11 napisała:

              > Świadkowanie to zaszczyt?
              > a może jednak obowiązek? U nas na świadków nie bierze się mężatek czy żonatych.

              u nas tez
            • iwles Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:24
              arwena_11 napisała:

              >
              > U nas na świadków nie bierze się mężatek czy żonatych.


              a to juz jest tylko zwykly i glupi zabobon.
            • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:24
              arwena_11 napisała:

              > Świadkowanie to zaszczyt?
              > a może jednak obowiązek? U nas na świadków nie bierze się mężatek czy żonatych.

              Zależy czego się oczekuje "u was" od świadków. Jeśli to pozycja niewolnika wobec pary młodej (przynieś, wynieś, pozamiataj i do stołu podaj), to rzeczywiście lepiej brać kogoś kto nie weźmie na wesele małżonka, dzieci i najlepiej jak weźmie 2 tygodnie urlopu.
              "U nas" świadek to osoba która podpisze papier i usiądzie przy stole młodej pary i jak są oczepiny to odepnie welon. Dlatego ja uważam że to zaszczyt i rodzina nie przeszkadza w tej roli.
    • alexa0000 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:14
      Chciałam napisac elaborat, ale w sumie nie ma po co, skoro tego nie czujesz.

      Cherry ma rację- pokazalaś , gdzie jej miejsce.
      • d.o.s.i.a Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:16
        W dodatku jeszcze rok do imprezy a autorka juz sie okopala na swoim.
        • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:19
          Nie okopałam się, teraz zaczęłam się zastanawiać czy nie zostawić młodszej u rodziny męża i nie jechać z samą starszą.
          • dziennik-niecodziennik Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:23
            no jak masz taką mozliwosc to pewnie ze tak!!
          • alexa0000 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:24
            No i nagle zaczęłas szukac sposobu, a nie powodu. O to własnie siostrze zapewne chodzi.
            • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:28
              Dokladnie, nie wyrazilas ochoty, a zaczelas torpedowac idee rzeczami naprawde do zalatwienia bez wysilku, siostra zrozumiala przekaz smile
            • alexa0000 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:28
              I jeszcze jedno; myslę,że bardziej jej przykro było po rozpoczęciu mnożenia problemów dot pojscia spac o 22, problemów z niestniejaca jeszcze opiekunką, problemów ze spaniem w pokojach goscinnych itp . To swiadkowanie to pikuś raczej skoro sama zaproponowała, zebyś swiadkową nie była.
          • triss_merigold6 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:25
            Jeszcze masz czas, nie wracaj do tematu ze 3 miesiące to siostra się wyciszy.
          • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:49
            A naprawdę nie możesz na ten jeden, jedyny dzień/dobę wynająć opiekunki? Na litość wszelaką, przyspawane je masz, czy jak?
    • triss_merigold6 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:20
      Niepotrzebnie się wyrwałaś.
    • peggy_su Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:23
      No bo wygląda, że chcesz się po prostu wymigać od świadkowania. Rozumiem że z półrocznym dzieckiem teraz może być problem, ale za rok? Można zatrudnić do opieki dalszą kuzynkę, czy babcię z drugiej strony. Wreszcie tata dzieci może się nimi zająć czy w "pokoju na górze" czy w rodzinnym domu o którym napisałaś. Tak żebyś spokojnie mogła się zająć obowiązkami świadkowej. Rok to wystarczająco dużo czasu żeby się przygotować do takiej sytuacji, przyzwyczaić dzieci do zasypiania z tatą, lub do innego opiekuna.
      Siostra zaproponowała jakieś rozwiązania, ale Ty nie chcesz rozwiązań, bo po prostu nie jesteś zainteresowana świadkowaniem.
      W sumie może dobrze że siostra dowiedziała się teraz, a nie za rok.
    • m_incubo Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:29
      Serio zakomunikowałaś własnej siostrze, że nie będziesz jej ZA ROK świadkować na ślubie, bo koniecznie musisz asystować dzieciom w łóżkach..?
      • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:37
        To ona zaczęła, że lepsza będzie druga siostra bo nie ma dzieci a ja może zbyt radośnie przyklasnęłam.
        • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:39
          No chyba tak. Jak chcesz to sie pewnie da odkrecic, chyba ze juz poprosila te druga.
          • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:40
            PS. Ciebie zapytala najpierw wiec widocznie bylas pierwszym wyborem.
    • mruwa9 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:38
      dalas plame i tyle. Wylazo z ciebie odmacicze zapalenie mozgu, naprawde...
      za rok dzieci beda jednak o ten rok starsze i jak sie beda zachowywac-nie jestes w stanie teraz przewidziec. Za to z delikatnoscia slonia w skladzie porcelany staranowalas siostrzane plany na jeden z najwazniejszych dni w jej zyciu.
      Z takiej okazji nawet, gdyby dzieci sie przebodzcowaly czy gorzej spaly to nie ma dramatu. To jednorazowa sytuacja w wyjatkowej sytuacji, a ty dalas siostrze do zrozumienia, ze jej uczucia masz w odwloku.
      Wcale sie nie dziwie siostrze. Kazdego by zabolalo.
    • kkalipso Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:42
      Serio dużą dziewuchę cycem będziesz karmiła brrryy ...
      • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:47
        Starszą karmiłam 2,5 roku. Przestałam w 4 m-cu ciąży.
        • kkalipso Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:54
          Współczuję. A do pracy jak chodzisz z dzieckiem ?
          • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:57
            Do pracy wróciłam gdy starsza miała 6,5 m-ca. Teraz jeszcze jestem na macierzyńskim.
          • anka_gosc Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:13
            A ja współczuję tobie. Nic ci do tego, ile kto karmi piersią.
    • 18lipcowa3 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:42
      Pewnie że niepotrzebnie, rok to dużo czasu.
    • kawka74 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:47
      może niepotrzebnie wyrwałam się, że się na świ
      > adka nie piszę, bo prawdopodobnie z powodu dzieci wesele skończy się dla nas ko
      > ło 22.

      Dwa najważniejsze słowa - niepotrzebnie i prawdopodobnie. Rozumiem troskę o dzieci, ale stanowczo za wcześnie, niepotrzebnie i nieuprzejmie opowiedziałaś o niej siostrze, która Cię o to nie prosiła.
      Teraz lepiej nie poruszaj tego tematu, a jeśli siostra zacznie, wypadałoby ją przeprosić.
    • dzika41 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:50
      Świadkowałam mając 8 miesięcznego niemowlaka "u piersi".
      Do pomocy miałam mamę (mąż był świadkiem).
      Jak córa była zmęczona to poszłam z nią do pokoju, nakarmiłam i została z nią moja mama (wcześniej nikt inny jej nie usypiał, zawsze zasypiała przy piersi).
      Wsio było oki, pewnie coś tam popłakała ale nie widzę żeby to jakoś szczególnie odbiło się na jej dalszym rozwoju. wink

      Nie dziwię się że Twojej siostrze zrobiło się przykro
      • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:54
        Tylko, że mama też będzie chciała być na weselu córki. Rodzina męża mieszka 200 km dalej, pomoc drugiej babci odpada. Może młodszą zostawię u rodziny męża ale wtedy będziemy się musieli zebrać dość wcześnie z powrotem.
        • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:23
          Przepraszam, a twój mąż? Czy te dzieci mają jakiegos ojca w ogóle? Nie może się chłop od stołu oderwać i z dziećmi posiedzieć na weselu szwagierki?? W końcu czyja to siostra?
          • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:25
            Tez to pewnie siostra odebrala: "nie bo wole wygode meza"
            • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:33
              Ja tego nie rozumiem, a siostrą nie jestem.
              To ślub w autorki rodzinie, chłop powinien zakasać rękawy, teściową do fryzjera zawieźć, kwiaty odebrać i dzieci ogarnąć przynajmniej przez dwa dni (żeby autorka nie tylko na weselu światkowała, ale fryzjera wcześniej zaliczyła i jeszcze wyspać się zdążyła) a tu nagle miś zaginął w całym planie??
              • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:46
                Moze siostra zamilkla, bo sie zalamala, ze sama misia sobie bierze big_grin
          • nanuk24 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:45
            Wez przestan, jeszcze ojciec dziecko w rosol upusci.
            • ponis1990 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 06.09.14, 11:16
              Jedno z dzieci w naszej rodzinie na którymś z komunii do gara z bigosem wlazło jako dwulatka, tak więc to nie czcza pogróżka.big_grin
        • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:38
          A po co macie się wcześnie zbierać?
          Serio pytam, bo takie podejście do dzieci to dla mnie jakiś kosmos. I tak będziesz chołubić do 18-tki? A kiedy czas na samodzielność?
    • crea.tura Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:56
      A ja wezmę trochę w obronę autorkę wątku i nie zgodzę się z opinią większości. Zakomunikowała siostrze, że nie chce być świadkiem i podała powód, siostra powinna to uszanować. Ludzie mają różne spojrzenie na pewne zdarzenia, różne potrzeby i należy to zaakceprować. To, że obawiasz się, że dzieci nie pozwolą Ci pełnić odpowiednio roli świadka świadczy o tym, że martwisz się o dzieci (zapewne trochę na wyrost i tu punkt do przemyśleń) ale przecież z drugiej strony, chcesz dobrze dla siostry - wiesz że możesz nie sprostać jej oczekiwaniom i ją o tym uprzedzasz. Generalnie, mogłabyś w ogóle nie podawać powodu odmowy i siostra także nie powinna to zaakceptować.
      • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:00
        Jakby powiedziala ze nie chce czy nie moze i koniec, to co innego, ale zaczela podawac powody obiektywnie pretekstowe. Wyszlo "nie no ja nieeee wieeem bo przeciez drobiazg A i drobiazg B na pewno za rok tez beda nie do rozwiazania"
      • allatatevi1 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:41
        Dokładnie, zwłaszcza że NORMALNE kobiety nie mają najmniejszych problemów, żeby znaleźć chętnych na bycie świadkową.
        Coś z dziewczyną jest nie tak skoro jej jedyną opcją na świadkową jest siostra.
        Zresztą to chyba jest dla wszystkich jasny sygnał - jak na czyimś ślubie świadkiem jest siostra/brat to są to najczęściej no-lify bez przyjaciół i znajomych, albo inne wyjątkowo nielubiane przez ludzi osoby.
        • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 09:01
          Nie zawsze. Czasami jest to oczekiwane od rodziny, taka tradycja. U nas na szczęście szybko wybiłam z głowy przyszłej teściowej, że brat męża będzie świadkował. Miałam pretekst bo niepełnoletni, więc nie mógłsmile. Ale i taka propozycja padła, żeby był jeszcze jeden świadek, co podpisze papiery cywilne a kościelne brat. Ślub był konkordatowy i dobitnie wyjaśniłam że miejsce jest tylko dla 1 pary świadków
    • jakw Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:57
      >i może niepotrzebnie wyrwałam się, że się na świ
      > adka nie piszę, bo prawdopodobnie z powodu dzieci wesele skończy się dla nas koło 22.
      A po co świadek o 22? Jako świadek nocy poślubnej? wink
      • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 21:59
        Do odpinania welonu i imnych zabobonów wink
        • kkalipso Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:06
          Typowe ironiczne zachowanie tych co już lata po ślubie ( jeśli nie miałaś to wybacz podejrzenia) jednak większość właśnie tak robi. Jak oni ślubują to wielka sprawa jak ktoś z obcy czy z rodziny to obciach i strata czasu ....
          • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:16
            To na ematce przeczytałam, że to obciach, stąd uśmieszek na końcu. Przypisujesz mi intencje, których nie mam.
    • klubgogo Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:01
      Głupio się zachowałaś, po prostu głupio. Twoja siostra będzie miała najwazniejszy dzień w życiu a Ty rozkminiasz co Twoje dzieci mogą robić za rok. Jesteś zołzowatą siostrą.
      • kkalipso Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:03
        Liczyła na to, że ją będzie prosić tongue_out
        • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:07
          Nie, liczyłam, że zrozumie. Zaskoczyła mnie jej reakcja.
          • kawka74 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:17
            Serio?
          • aguar Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:31
            A ja z kolei Cię częściowo rozumiem (że nie chcesz zostawiać/męczyć dzieci), ale nie rozumiem dlaczego nie możesz być świadkiem w kościele czy urzędzie, a potem zmyć się z imprezy o 22 czy nawet wcześniej? My z moją siostrą byłyśmy nawzajem świadkami na swoich ślubach (ja na jej w szóstym miesiącu ciąży, ona na moim będąc matką 1,5-roczniaka, karmiącą) i nie miałyśmy wobec siebie innych oczekiwań niż właśnie być świadkiem na samym ślubie, nie oczekiwałyśmy, że druga będzie do końca imprezy na przykład. Ale może my mało tradycyjne jesteśmy...
          • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:39
            Wcale się nie dziwię, bo dla mnie zachowałaś się co najmniej ... dziwnie (żeby nie napisać kretyńsko)
    • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:38
      Przez rok znalazłabyś milion rozwiązań, ale wyraźnie powiedziałaś że nie masz na to ochoty. Siostra zrozumie jak sama kiedyś dozna odpieluchowego zapalenia opon mózgowych smile
      Tak czy owak powinnaś ją przeprosić.
    • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:42
      Sorry, ale nie widzę problemu. Światkowałam ostatnio na fantastycznym ślubie, nie siostry nawet, ale przyjaciółki. Impreza forsowna bo trzydniowa, na drugim końcu Europy (przeloty, hotele). Moje dzieci były cały czas z nami, ale pod opiekà swojego ojca, który ich pilnował, karmił, a o północy położył spać. Następnego dnia rano zabrał litościwie na plac zabaw, żebym dała radę dospać.
      Nie dziwię się twojej siostrze, na jej miejscu też strsciłabym wiarę w nasze relacje uncertain
    • ga-ti Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:49
      No ale chyba dobrze, że powiedziałaś siostrze rok wcześniej, że raczej się na świadkową nie będziesz nadawała, niż byś miała wyskoczyć z taką informacją na miesiąc przed. Siostra sobie poszuka alternatywy, przemyśli, przeplanuje i już.
      Ja bym się też nie pisała na świadka z dwójką małych dzieci. Z różnych względów, np. dzieciak będzie chciał koniecznie siedzieć przy mnie na weselu (albo i w kościele), trzeba dzieckiem do toalety częściej niż z dorosłym, pomóc w jedzeniu, zająć się na parkiecie, wyjść z sali, bo może zmęczone będzie chciało pochodzić itp. a jednak funkcja świadkowej zobowiązuje.
      Ale wesela z dziećmi nie demonizuję zupełnie, tym bardziej, że wesele w bliskiej rodzinie, młodzi chętnie zapraszają i pokoje w tym samym budynku. Ja tak byłam kilka razy i na prawdę dało się pobawić.

      Pogadaj z siostrą na spokojnie, powiedz, że to zaszczyt, ale dla tego, że byś chciała by siostra miała naprawdę pomocną świadkową, ty nie możesz nią być, choć baaardzo chcesz.
      • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 22:56
        Takich argumentów może używać samotna matka. Ojciec nie może zaprowadzić do toalety albo na dwór? Pijany pod stołem leży czy jak?
        • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:04
          Nie no, kto się warzy misia od kieliszka oderwać, no proszę cię?! Jeszcze by mu kolejka przepadła na takim sikaniu z potomstwem... Lepiej niech się miś nie kłopocze i pije równo z resztą, żonka wszystko ogarnie i nawet na koniec do łóżka przytaszczy wink
          A siostra niech się życia uczy że miś święty jest i basta
        • ga-ti Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:04
          Masz dzieci?
          Czterolatek chce siku, a półtoraroczniak właśnie rozciska banana albo ściąga coś ze stołu, albo wybiera się na spacer po lokalu, albo wrzeszczy, że chce do mamy, albo jeszcze coś innego.

          Z dziećmi często tak bywa, że w najmniej odpowiednim momencie czegoś chcą albo czegoś nie chcą. Można przypuszczać, że na weselu będą bardziej zmęczone i bardziej marudne.
          • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:07
            I tatuś plus babcia tego nie ogarną?
            • ga-ti Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:10
              Babcia jest matką panny młodej, nie ma obowiązku zajmować się dziećmi (przecież to takie popularne stwierdzenie na ematce) w czasie wesela, może mieć inne obowiązki/przyjemności.
              • klamkas Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:16
                Oprócz babci będą: dziadek, ciocie, wujkowie, ciociobabcie i inne twory, nastoletnie kuzynki (dla pięciolatki taka nastoletnia kuzynka może być sporą atrakcją), starsze kuzynki. Serio nie znajdzie się nikt do zajęcia jednym dzieckiem przez 3 minuty odsikiwania drugiego?
                • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 09:06
                  A czy rodzina nie ma prawa się bawić, tylko ma niańczyć cudze dziecko? Wybacz, ale jakbym ja poszła na wesele ( zostawiam swoje dzieci w domu zawsze, bo nie chce ich właśnie niańczyć ) i ktoś dałby mi swoje do opieki, to bym odmówiła.
                  No i może nastolatka dla 5 latki będzie atrakcją, ale odwrotnie wątpię
                • ponis1990 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 06.09.14, 11:22
                  Nie chcę cię martwić ale nastolatków bardziej interesuje podpijanie z kielonów niż watpliwa atrakcja niańczenia cudzych dzieci.
              • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:16
                A ojciec dzieci szwagrem rodzonym panny młodej, więc się nie godzi go odrywać od stołu.
              • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:19
                Sorry, ale chyba światkowa ma więcej obowiązków od matki panny młodej. To chyba córki wesele a nie matki Zwłaszcza że przede wszystkim od dzieci powinien być ojciec dzieci
                • ga-ti Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:30
                  ola napisała:

                  > Sorry, ale chyba światkowa ma więcej obowiązków od matki panny młodej.

                  Powiedziałabym, że matka ma inne 'obowiązki' niż świadkowa.

                  To chyba
                  > córki wesele a nie matki

                  Na weselach, które rodzice współfinansowali, byli oni też współzapraszającymi i współgospodarzami. I zwyczajnie powiedzmy że 'doglądali' wszystkiego, by młodzi i goście mogli się dobrze bawić. Tak wynika z moich obserwacji.

                  Zwłaszcza że przede wszystkim od dzieci powinien być
                  > ojciec dzieci

                  Właśnie. Tylko jak wytłumaczyć półtoraroczniakowi, że mama, która siedzi przy stoliku obok nie weźmie go na kolana?
          • x.i.007 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:14
            A ty radzisz sobie z opieką kiedy jesteś z nimi sama czy masz zawsze kogoś do pomocy?

            Jeśli dajesz radę to czemu ojciec nie może wziąć dwójki pod pachę i ogarnąć przez kilka godzin?
            • ga-ti Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:21
              W normalnych warunkach i ja i mąż dajemy sobie radę w pojedynkę z dziećmi, ale wesele to nie są normalne warunki, raczej dość ekstremalne nawet wink

              I nie przeczę, że się da świadkować i mąż da radę z dziećmi i pewnie babcia pomoże i ciocia jakaś, ale uważam, że dziewczyna postąpiła fair tłumacząc rok przed ślubem, że nie da rady wywiązać się w stu procentach ze świadkowania, posiadając na stanie dwoje małych dzieci. I nie wiem skąd taka krytyka.
              • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:26
                Z życiowego doświadczenia. Wesela to najczęściej fantastyczna zabawa również dla dzieci i nie dzieje się tam nic takiego, czego tata sam by nie ogarnął. Przecieź jak idzie z dziećmi na plac zabaw, do kina albo na urodziny, nie dostsje dodatkowej obstawy. Chyba że tak, chyba że w życiu sam nie kładł dzieci spać lub jego komfort na weselu jest ważniejszy od komfortu panny młodej. Ale wtedy to jest chory układ i najwyższy czas go zmienić.
                • klamkas Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:31
                  No ale było już napisane, że dzieci to tylko z mamą, szczególnie w nocy...bo lęki, bo źle śpią, bo hałas. A tata to tylko tata, nie to co MAMA... czyli autorka godzi się na układ "tata-dwie lewe ręce" (bo musi, albo wydaje jej się, że musi).
                  • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:46
                    I bardzo możliwe, że z tego jej nastawienia względem chłopa i dzieci rodzą się te wszystkie problemy i dziecięce fobie. Dziecko nie lubi spać poza domem? Ludzie - 4 latek? Większość 4-latków na dzwięk słowa wycieczka stoi w drzwiach ze spakowanà walizką! Moje dzieci aż dostają trzęsiawki euforycznej na dzwięk słowa "hotel". Dziecko będzie marudzić na weselu? A może raczej szaleć na parkiecie z wujami i ciotkami, nieść welon i topić koreczki serowe w fontannie. Na ostatnim weselu na którym światkowałam, moje własne prywatne dzieci szalały na parkiecie obok mnie do północy, po czym padły w kącie na kupie marynarek razem z resztą potomstwa weselnych gości. Po jakimś czasie ojciec ich rodzony wybrał z tego plątawiska marynarek, dziecięcych stóp i ràk nasze prywatne dzieci i garderobę i zaniósł do numeru, do łóżek. Ja za to przebalowałam noc do świtu.
                    Tyle, że ja i reszta moich znajomych weselnych matek nie robimy tragedii z tego, że dzieci prześpią się raz w nieswoim łóżku, wozimy dużo i chętnie, najchętniej daleko i pod opieką ojców wink
                    • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 09:10
                      Są różne dzieci. Moje po dwóch weselach odmówiły kategorycznie pójścia na kolejne. Nudy, kiepskie jedzenie i głośna muzyka.
                      Ostatnio na weselu w rodzinie, brat był z dwójką dzieci. Bawiły się fajnie, ale ok 22 się zwinęli, bo młodszy 5 latek był już śpiący i marudził.
                      • moofka Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 09:38
                        arwena_11 napisała:

                        > Są różne dzieci. Moje po dwóch weselach odmówiły kategorycznie pójścia na kolej
                        > ne. Nudy, kiepskie jedzenie i głośna muzyka.

                        to jest powod zeby olac uroczystosc siostry?
                        bo synio czy coros kategorycznie odmawiaja?
                        sory - szybko bym ustawila
                        i nie wierze ze nie mozna znalezc na jedna noc opieki nawet dla chorego dziecka, a coz dopiero dla tylko marudzacego
                        wam widze marudzenie dzieci caly swiat przeslania

                        > Ostatnio na weselu w rodzinie, brat był z dwójką dzieci. Bawiły się fajnie, ale
                        > ok 22 się zwinęli, bo młodszy 5 latek był już śpiący i marudził.
                        • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 10:07
                          Nie przesłania, tylko sama nie znoszę wesel. idę jak już muszę i nie da się wymigać.
                          A z dziećmi to już zupełny kosmos.
                          • moofka Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 10:15
                            ja tez wole spa od wesela
                            co nie znaczy ze bratu czy siostrze, albo nawet szwagrowi powiedzialabym, wiesz nie znosze wesel i nie licz na mnie, bo WIEM na pewno ze za rok o tej porze moje dziecko bedzie chcialo spac surprised
                            • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 10:56
                              Iść na wesele to jedno, a pełnić funkcje świadka to inna sprawa.

                              Byłam świadkiem sytuacji, gdzie od świadka oczekiwało się zorganizowania wieczoru panieńskiego/ kawalerskiego, dyspozycji na 2 dni przed weselem ( pomoc w przygotowaniach ), wcześniej uczestniczenia i doradzania w zakupach strojów dla młodych ( moja świadkowa też latała ze mną szukać kiecki, ale nie dlatego że świadkowa, tylko 3-4 najbliższe koleżanki miały frajdę z tego i same chciały ).
                              Największym zdziwieniem było posadzenie świadka przy stole młodych a jego żony gdzieś daleko, bo świadek miał się opiekować świadkową i ją zabawiać - sprawa wyszła dopiero na weselu ( taka była tradycja u młodej ) i skończyła się skandalem - wyjściem świadka z żoną zaraz po odmówieniu uczestnictwa w takich zabawach, kiedy zaczęto śpiewać 'gorzko" dla świadków. Wiem że były zupełnie inne ustalenia inaczej kolega nigdy by się nie zgodził na świadkowanie.
                              tak więc często, zwłaszcza na wiejskich weselach, rola świadka nie ogranicza sie tylko do podpisania papierka
                              • annelle Re: Zrobiłam przykrość siostrze 05.09.14, 09:49
                                Poroniony pomysł śpiewać gorzko dla świadków którzy mają partnerów. A i rozdzielanie ich, sadzanie osobno. Naprawde jeszcze sie to praktykuje?
                                • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 05.09.14, 09:58
                                  Wesele było na jakiejś wsi. Znam tylko relację od znajomych. W każdym razie skończyło się zerwaniem kontaktów z rodziną męża. Bo mamusia była oburzona zrobieniem afery o takie "duperele". No bo co szkodzi, że się pocałują, synowa przewrażliwiona.
                                  Tam chyba był problem jeszcze z tradycjami. U młodej świadkować mieli single, u młodego ktoś z najbliższej rodziny, czyli w tym wypadku brat.
                        • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 17:39
                          Można też wysłać do domu z marudzącymi dziećmi... uwaga, uwaga, ... ojca!
                          Tak, można, naprawdę. Czy tylko ja, x.i i klamkas zdajemy sie to dostrzegać?
                          • cherry.coke Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 18:54
                            Jeszcze ja. Autorka ma ewidentnie inny model meza...
              • nanuk24 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:59
                Jedno to male dziecko za rok bedzie mialo 4,5 roku! Za kolejne pol roku gotowe juz do pojscia do zerowki. Ludzie.
          • nanuk24 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:56
            Ojej, a jak sobie z dwojka na codzien radzisz, kiedy jedno chce siku, a drugie zjada znalezione w ziemi szklo na koncu placu zabaw?
          • gazeta_mi_placi Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:44
            Przecież na tym forum jak śmiesz zaprosić na wesele bez bachorstwa usłyszysz, że dzieci na weselach to nie problem i bardzo ładnie się bawią, ewentualnie szybko usypiają i nie ma problemu.
    • 3-mamuska Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:37
      mag1982 napisała:

      > W przyszłym roku moja siostra ślubuje. Starsza córka będzie miała 4,5 roku a mł
      > odsza 1,5 i prawdopodobnie będzie nadal karmiona piersią. Dziś sobie rozmawiały
      > śmy o planach ślubnych siostry i może niepotrzebnie wyrwałam się, że się na świ
      > adka nie piszę, bo prawdopodobnie z powodu dzieci wesele skończy się dla nas ko
      > ło 22. Siostra próbowała mnie przekonać, że nad salą weselną są pokoje dla gośc
      > i, gdzie można położyć dzieci. Wydaje mi się to jednak bez sensu bo moje dzieci
      > śpią kiepsko (za rok może być lepiej ale nie musi). Hałasy z sali weselnej rac
      > zej nie przysłużą się ich dobremu spaniu. Raczej chciałabym zgarnąć dzieci do m
      > ojego domu rodzinnego. Siostra zaproponowała, że możemy przywieźć opiekunkę do
      > dzieci ale jak na razie nie wiem kto miałby nią być. Z drugiej strony ciągnąć k
      > ogoś 150 km bo tyle dzieli moje miejsce zamieszkania od miejsca gdzie będzie im
      > preza, jest bez sensu. Poza tym w nocy jak na.razie u obu córek muszę być ja. M
      > oże za rok to się zmieni ale chciałam siostrze uświadomić jak to może wyglądać.
      > I teraz myślę, że niepotrzebna była ta rozmowa, bo pod koniec ona przestała si
      > ę odzywać i w końcu się rozłączyła. Później nie odbierała telefonów ode mnie i
      > wysłała tylko sms, że wszystko ok. i zdzwonimy się w tygodniu. Niepotrzebnie si
      > ę wyrwałam z tym uświadamianiem?


      Zrobiłas kompletna głupotę.
      Po pierwsze slub jest raz w życiu, jak raz w życiu dzieci sie nie wyśpią to nie umra.
      Sama piszesz ze moze byc lepiej i młodsza wcale nie musi byc na piersi, moj rezygnował w wieku 16 miesiecy sam z siebie.
      Bez sensu robić aferę rok wczesniej, a z drugiej strony masz duzo czasu na znajomość dzieci i niania.
      Mozesz poszukać kolezanki ,ktora chetnie posiedzi za mniejsza opłata, a i chetnie pojedzie na wesele.
      Nie lubie " mam dzieci to z wszystkiego rezygnuje"
      Zrozumialabym to gdy to była kuzynka (zmywan sie wczesniej o 22) do obcych wogole dzieci nie biorę (przyjaciele. Koledzy, współpracownicy)
      Ale siostra, najblizsza rodzina, i do tego widać ze jej zależy.
      Przemysł to jeszcze.
      • czar_bajry Re: Zrobiłam przykrość siostrze 03.09.14, 23:51
        Robisz aferę z tego co będzie za rok, siostra pierwszy raz ślubuje to się przejmuje jak będzie brała ślub po raz kolejny to będzie bardziej wyluzowana.
    • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 07:20
      Dzięki za Wasze odpowiedzi. Niezłe zjebki dostałam ale w sumie spodziewałam się tego. W końcu to ematka wink Nie myślałam jednak, że będziecie niemal jednomyślne. Skoro tyle osób widziało tę sytuację tak samo to muszą mieć rację. Możliwe, że mi się mózg zlasował z niewyspania. Siostrze wysłałam sms z przeprosinami. Nie będę przez jakiś czas wracać do tematu, może zapomni. Ostatnim czego bym chciała byłoby zepsucie jej tego dnia. Jeszcze gwoli wyjaśnienia kilka słów. Z siostrą bardzo bliskich relacji nie mamy ale nie chciałabym jej zranić. Mąż nie pije praktycznie, maks dwa piwa więc niektóre wysnuły zbyt daleko idące wnioski ale za moją siostrą nie przepada (ma swoje powody). Utwierdzał mnie, że miałam rację bo sam najchętniej jechałby tylko do kościoła. Dlatego cieszę się, że tu napisałam i pokazałyście mi inny punkt widzenia. Pisząc o nocowaniu w domu rodzinnym miałam na myśli dom moich rodziców. Nie zamierzampo nocy jechać 150 km. Jeden ślub i wesele z dzieckiem już zaliczyłam w rodzinie męża gdy starsza miała 1,5 roku i było to dla mnie męczące przeżycie, które na szczęście zakończyło się koło 20, gdy młoda zaczęła się drzeć i awanturować ze zmęczenia. Teraz nie musi tak być ale chyba już sama się zamotałam i każda impreza jawi mi się niezbyt przyjemnie.
      • alexa0000 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:34
        >i każda impreza jawi mi się niezbyt przyjemnie.

        I ja to jak najbardziej rozumiem- chyba tu jest pies pogrzebany, co?. Cóz, sprawilas przykrosc siostrze, przeprosiłaś, zycie toczy sie dalejsmile
      • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:13
        Mag, to nie jest ematka, to jest zdrowy rozsądek. Twój sposób na wychowanie dzieci to połączenie paranoi z szaleństwem. Czy ty się choć przez pięć minut zastanowiłaś, jaką krzywdę robisz własnym dzieciom nie pozwalając im uczyć się samodzielności? W tym także tego, że mama nie jest zawsze i na każde zawołanie.
        • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:25
          Skąd taki wniosek? Owszem, niemowlę nie jest zbyt samodzielne, jak to niemowlę. Natomiast 3,5latka chodzi do pprzedszkola, bardzo dobrze funkcjonuje w grupie, umie się sama ubrać, rozebrać, najeść, załatwić, pobawić. Na każde skinienie nie jestem. Krzywdy dzieciom nie robię. Owszem, bez przynajmniej jednego z.rodziców nigdy na noc nie zostały. Co jeszcze Twoim zdaniem powinien umieć przedszkolak, żeby go uznać za samodzielnego?
          • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:32
            Wiesz, mój młody w wieku 3,5 roku spał sam w pokoju (od urodzenia) i było mu doskonale obojętne, czy jest w domu, u babci którejkolwiek, czy z opiekunką. Pierwsze wesele zaliczył jako dwulatek, nie marudził, robił tanytany, aż padł w kącie (ja się bawiłam świetnie do bladego świtu, zagładałam tylko do pokoju gościnnego raz na dwie godziny. Żadnych wrzasków ani ryków nie było, nawet nic go nie obudziło big_grin ) Dla mnie martwienie się jak dzieci zniosą JEDNĄ noc ZA ROK to kosmos nie do ogarnięcia big_grin
            A co z Tobą i Twoim życiem i Twojego męża? Nie wychodzicie nigdzie, nie wyjeżdżacie, wszystko tylko podporządkowane dzieciom???
            • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:39
              a bierzesz pod uwagę, ze każde dziecko jest inne? Moja córka od urodzenia usypiała sama, z synem trzeba było siedzieć gdzieś do 5 roku życia.
              Za to syn miał energię za 3, a córka jak była zmęczona i za bardzo pobudzona żeby usnąć to była histeria na kilka godzin.
              A i żeby nie było, syn pierwszy raz z dziadkami został jak miał 1,5 miesiąca - w sylwestra, a my się wyspaliśmysmile. Jak miał rok i 7,5 miesiąca a ja byłam w szpitalu, bo rodziłam córkę przez ponad tydzień, mieszkał z moimi rodzicami. Mąż wtedy pracował, żeby nie tracić urlopu, bo mógł się jeszcze przydać później. Potem syn wyjechał z moimi rodzicami nad morze mając rok i 9 miesięcy. Bez problemu.
              Córka na działkę chętnie z działkę, ale już jak pojechała na dłużej nad morze to dostała 40 st gorączki, która minęła natychmiast jak się znalazła w domusmile
              Dlatego nie mów, że jak Twoje dzieci dały radę to inne też dadzą. Pewnie dadzą, tylko jakim kosztem?
              • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:46
                Żadnym kosztem. Nic im od tego nie będzie. Jaki mają być te mityczne koszty? W rozwoju się cofną, czy jak?
                Stara szkoła mówi, żeby fanaberiom dzieci jednak nie ulegać. Ja ją wyznaję. Nie biję, nie krzyczę (za często i z roku na rok rzadziej), ale się też nie trzęsę, nie przesadzam z troskliwością, przecież w życiu dorosłym też nie będzie miał lekko, więc lepiej nauczyć zawczasu. Ale to moje zdanie big_grin
                Za to zawsze i bezwzględnie wspieram czytanie książek, naukę, sport, wszelkie inne zainteresowania. NIE ROZPIESZCZAM, kocham, ale zawsze wymagam.
                • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:02
                  No dobrze, to powiedz mi jak mam wymagać przesypiania nocy bez płaczów przez sen i leków nocnych? Zdaniem neurologa to sprawa rozwojowa, niektóre dzieci tak mają. Nie jestem złą matką dlatego, że mi się dzieci w nocy budzą.
                  • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:12
                    A spróbowałaś się nimi po prostu nie przejmować? Moja znajoma psychiatra dziecięca czasem śmiechem się zanosi opowiadając jakie problemy robią rodzice z najzwyczajniejszych dolegliwości dziecięcych, na które najlepszym lekarstwem jest olać i przeczekać. Sama ma troje dzieci i dwójka miała lęki nocne. Jedyne co robiła to odcięła od bajek i pozwalała się na dworze bawić do upadłego. Problem minął w dwa miesiące.
                    • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:20
                      Przeczekuję ale olać się nie da. W bloku mieszkamy i nie raz już sąsiedzi skarżyli się na nocne krzyki. Jeśli moje pójście do niej i poszeptanie pomaga czuję się w obowiązku wstać i to zrobić. Tym bardziej, że w małym mieszkaniu i tak się budzę. Jeśli chodzi o postępowanie względem córki lekarz neurolog zaakceptował nasz sposób postępowania. A bieganie do upadłego nue jest najlepszym rozwiązaniem, bo u nas przeważnie te lęki występują jak się córka za bardzo przemęczy.
            • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:08
              Moja starsza miała 1,5 roku i też tańczła i świetnie się bawiła. Ja za to byłam cała spocona od biegania za nią i pilnowania, żeby jej ktoś nie zdeptał, bo sala była mała a gości sporo. W końcu ze zmęczenia zaczęła się awanturować więc się zmyłam. Mąż w tym czasie był z młodymi na sesji zdjęciowej bo był świadkiem. Jak to sobie wyobrażę razy dwa to już jestem zmęczona. Jeśli chodzi o nasze życie małżeńskie jest ok., dzięki za troskę. Oboje jesteśmy raczej domatorami, jak już gdzieś jedziemy to z dziećmi.
              • gulcia77 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:16
                Jakbyś za nią nie biegała, to byś się nie zmęczyła. Jakoś nie słyszałam o masowym trtowaniu dzieci na weselach big_grin
                Sorry, ale naprawdę uważam, ze po prostu przesadzasz big_grin
                Bycie domatorem rozumiem, ale ponieważ pracuję prawie z samymi mężczyznami, to mimowolnie słucham czasem ich opowieści, jak to żony zamieniły się li tylko w matki, a oni nie mają odwagi po prostu upomnieć się o swoje. Nie twierdzę, że tak jest koniecznie w Twoim przypadku, ale żyję sobie na świecie bez mała 40 lat i naprawdę sporo widziałam i słyszałam.
                • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:44
                  Jato widzę, że ty z tych, co dziecko zostawią samemu sobie albo podrzucą jakimś ciotkom do opieki. Nie wyobrażam sobie, żeby małe dziecko samopas biegało po sali weselnej a rodzic się bawił w najlepsze. A jakby coś się stało, wpadło np. na kelnera z tacą z gorącą zupą? Czyja byłaby wina?
                  • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 17:47
                    a dlaczego dzieckiem ma się zajmować tylko matka?
                    Ojciec nie może biegać za dzieckiem, kiedy matka świadkuje?
                  • arwena_11 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 22:08
                    Za dwójką dzieci. Czasami trzeba się rozdwoić wtedy. Ja pewnie zostawiłabym dzieci w domu z opiekunką, ale i tak wolałabym bawić się z mężem niż świadkować bo wątpię, że obowiązki skończyłyby się na podpisaniu dokumentów i odbieraniu kwiatów
              • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 17:46
                > Mąż w tym czasie był z młodymi na sesji zdjęciowej bo był świadkiem.

                tym razem to chyba twój mąż będzie za nią latał a ty będziesz "na sesji", więc gdzie tu twój problem, że ci się od razu odechciewa?
          • ola Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 17:43
            > Owszem, niemowlę nie jest zbyt samodzielne, jak to niemowlę.

            twoje dziecko zamierza za rok dalej być niemowlakiem?
            3,5 latek moze już spokojnie nocować poza domem bez rodziców, zresztą w tej konkretnej sytuacji nie widze przeciwskazań, żeby nocowało z jednym rodzicem, czyli z ojcem.
      • sko.wrona Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:59
        Czyli siostra odebrała to tak, jak powinna to odebrać, że za nią nie przepadasz i nie masz ochoty wybrać się na jej wesele smile
    • premeda Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:10
      Nie wiem jak u was, bo u nas (dolny sląsk) to świadek jest jedynie podczas mszy potrzebny lub 15 minut w urzędzie. Jak złoży odpowiednie podpisy to sobie może iśc w cholere. No nijak to się ma do słabego snu dzieci. W ogóle takie wycofywanie się okrakiem na rok przed ślubem niefajnie wygląda.
      • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:21
        U nas przed ceremonią sesja zdjęciowa, później w kościele a później przy różnych zabawach i oczepinach. Przy czym nie wiem czy siostra będzie je chciała, bo ja na moim weselu poza rzucaniem welonem nie chciałam.
    • moofka Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 08:26
      dziecmi zaslaniam sie wtedy jak nie mam na cos ochoty
      i tak samo odbieram takie tlumaczenia
      nie dziwie sie, ze siostrze bylo przykro, mnie tez by bylo
      dzieci nie sa pepkiem swiata, jak sobie jednego (wyjatkowego) dnia rutyne zaburza, to sie nic nie stanie
      przerobilam niejedno wesele z dziecmi i to w duzo mniej istotnych rolach
      i dzieci na weselach sa
      maja babcie, wynajete opiekunki, pokoje nad sala
      wszystko da sie i nikt sie nad nimi nie zneca specjalnie
      a juz dziewczynki to uwielbiaja, bo tez moga sie poczuc jak male ksiezniczki
      wydaje mi sie ze wesele siostry to wydarzenie rodzinne
      milo jest byc w to zaangazowanym, pomagac jej - wybierac kiecki, menu itd
      i milo jest byc kims waznym w takim dniu obok
    • wiu Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 11:20
      Dajcie dziewczynie spokój, rzuciłyście się na nią jak harpie.
      Jej się nie śpieszy na imprezy, czuje się obciążona obowiązkami zw. z dziećmi, z siostrą nie jest zbyt blisko = nie jest chętna na świadkowanie, czy to tak trudno zrozumieć?
      Dzieci, rodziny i układy są różne, przyjmijcie to wreszcie do wiadomości!
      Trudno tak wyrokować, trzeba by być w tej rodzinie i przy tej rozmowie, znać ludzi i różne okoliczności i wtedy można by dopiero się wypowiadać.
      Myślę, że kochające się osoby starają się ROZUMIEĆ swoją sytuację.
      Zestaw 4.5+1.5 to może być naprawdę wymagające zadanie. Do tego jedno karmione piersią.
      Autorko wątku: nie przejmuj się krytyką, a tylko zapytaj sama siebie uczciwie czy widzisz rozwiązanie tej sytuacji, może zapytaj kogoś o radę, pomoc. A jak sobie uświadomisz, że nie masz innego wyjścia jak to, na które się zdecydujesz to OLEWAJ nieprzychylne komentarze.

      Pozdrawiam i trzymaj się.
    • gaskama Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 12:50
      Ja piernicze. Czytam, czytam .... i nie wierzę. Nie wierzę. Serio odmówiłaś siostrze bycia świadkową, bo za rok dziecko może jeszcze będziesz karmiła dziecko???? I dlatego, że dzieci słabo śpią?????? Napisz, że to był żart.
      • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 13:10
        To przeczytaj jeszcze raz. Jak już pisałam to ona zaczęła tą rozmowę od tekstu, że raczej druga siostra itd.
        • gaskama Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 14:10
          To ty przeczytaj jeszcze raz, co sama napisałaś:

          "W przyszłym roku moja siostra ślubuje. Starsza córka będzie miała 4,5 roku a młodsza 1,5 i prawdopodobnie będzie nadal karmiona piersią. Dziś sobie rozmawiałyśmy o planach ślubnych siostry i może niepotrzebnie wyrwałam się, że się na świadka nie piszę, bo prawdopodobnie z powodu dzieci wesele skończy się dla nas koło 22. Siostra próbowała mnie przekonać, że nad salą weselną są pokoje dla gości, gdzie można położyć dzieci. Wydaje mi się to jednak bez sensu bo moje dzieci śpią kiepsko (za rok może być lepiej ale nie musi). Hałasy z sali weselnej raczej nie przysłużą się ich dobremu spaniu. Raczej chciałabym zgarnąć dzieci do mojego domu rodzinnego. Siostra zaproponowała, że możemy przywieźć opiekunkę do dzieci ale jak na razie nie wiem kto miałby nią być. Z drugiej strony ciągnąć kogoś 150 km bo tyle dzieli moje miejsce zamieszkania od miejsca gdzie będzie impreza, jest bez sensu. Poza tym w nocy jak na.razie u obu córek muszę być ja. Może za rok to się zmieni ale chciałam siostrze uświadomić jak to może wyglądać. I teraz myślę, że niepotrzebna była ta rozmowa, bo pod koniec ona przestała się odzywać i w końcu się rozłączyła. Później nie odbierała telefonów ode mnie i wysłała tylko sms, że wszystko ok. i zdzwonimy się w tygodniu. Niepotrzebnie się wyrwałam z tym uświadamianiem?"

          Stek głupot, po którym siostrze zrobiło się przykro.
          • mag1982 Re: Zrobiłam przykrość siostrze 04.09.14, 14:25
            Że zrobiło jej się przykro wiem, w końcu po coś.założyłam ten wątek. W innych postach wyjaśniam,.że.zaczęło się od siostry stwierdzenia, że na świadka będzie lepsza druga, bezdzietna a ja radośnie przyklasnęłam. I że ten mój późniejszy wywód niepotrzebny to też już wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka