tarkawodna
11.09.14, 13:40
No to są mendy!
5 lat czekają, a potem domagają się wyjaśnień odnośnie ceny mieszkania, bo niby im nie pasuje, że niby za tanio. Specjalnie i podstępnie czekają tyle lat! Czemu nie zgłosili się po pół roku?
A żeby było śmiesznie mieszkanie kupione za tą cenę jaka jest w akcie not. nie było żadnej ściemy z ceną żeby był niższy podatek, nic z tych rzeczy. Mieszkanie w małym mieście bardzo blisko dużego wojewódzkiego (oni pewnie stosują widełki z dużego miasta), metraż duży (zawsze duże mają mniejszą cenę za metr niż kawalerki), do remontu, dach przeciekający, zacieki przy suficie. Dach był wtedy w trakcie naprawiania przez spółdzielnię, cena wcale nie była jakaś strasznie okazyjna. W ogóle nie była okazyjna! Tyle wtedy mieszkania w tym miejscu kosztowały, o co im chodzi?
Miał ktoś taki przypadek? Chcą wyjaśnień odnośnie stanu technicznego mieszkania w chwili zakupu. W sierpniu minęło 5 lat od chwili aktu notarialnego, czy oni w ogóle mają jeszcze prawo żeby się czepiać, to się nie przedawniło? jak to się liczy to przedawnienie?
Boziu, no i jak nie czuć się w tym kraju jak złodziej?