Dodaj do ulubionych

Problem z dwulatkiem

12.09.14, 08:55
Dziecko moje nie reaguje na zadne polecenie. I na swoje imie tez nie. Bac sie? Juz wygooglalam ze to autyzm. uncertain
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:00
      A słuch w porządku?
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:09
        Wydaje mi sie ze sluch ma w porzadku bo np powtarza. Raczej mam wrazenie ze akurat mnie nie slucha tylko akurat zawsze jest czyms zajety albo nie rozumie co ja od niego chce. Porozumiewa sie na migi wiec on do mnie tez nie mowi (chyba ze jest wyjatkowo zdesperowany) natychmiast gluchnie w sytuacjach "a powiedz..." Albo jak sie go wola zeby sprawdzic czy reaguje.
        • spalona_gora Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:16
          A jak zaszeleścisz cukierkiem to usłyszy? big_grin
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:17
            Tak - jak zaszeleszcze fantazja to uslyszy nawet z drugiego konca domu big_grin
            • marimele Re: Problem z dwulatkiem 29.10.14, 23:49
              Ja co prawda ekspertem nie jestem ale skoro słyszy fantazję to nie ma mowy o autyzmie czy niedosluchu. Moje dziecko (2 lata i 3 mce) tez mnie nie słyszy jeśli jej to nie na rękę. Dopiero jak powiem " proszę po raz ostatni ... bo jak nie przyjdziesz to sama cię przyniose" to odzyskuje cudownie słuch i kontakt ze światem.
        • ekspert_cochlear Re: Problem z dwulatkiem 29.10.14, 11:16
          ichi51e napisała:

          > Wydaje mi sie ze sluch ma w porzadku bo np powtarza. Raczej mam wrazenie ze aku
          > rat mnie nie slucha tylko akurat zawsze jest czyms zajety albo nie rozumie co j
          > a od niego chce. Porozumiewa sie na migi wiec on do mnie tez nie mowi (chyba ze
          > jest wyjatkowo zdesperowany) natychmiast gluchnie w sytuacjach "a powiedz..."
          > Albo jak sie go wola zeby sprawdzic czy reaguje.
          >

          Zgadzam się z deelandra– zacznijod wizyty u laryngologa, który wykluczy niedosłuch i pokieruje na dalsze badania, jeżeli zauważy coś niepokojącego.

          W celu zdiagnozowania autyzmu dziecko przechodzi wiele testów, nie wystarczy, że nie reaguje na wołanie. „Wujek Google” jest pomocny w wielu kwestiach, jednak
          jeżeli chodzi o zdrowie, zdaj się na lekarzy smile

          Pozdrawiam,
          Jakub Wolski
    • afro.ninja Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:00
      Naprawde musisz odpoczac od bycia mama na caly etat.
    • jematkajakichmalo Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:03
      To pewnie poczatek buntu dwulatka co oznacza: matka ty se wolaj i gadaj, a ja i tak robie swoje smile
    • deelandra Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:04
      A wcześniej było w porządku? Jeśli nie to najwyższy czas zainteresować się laryngologiem na początek. Jeśli tak to jest to Napadowa Głuchota Dwulatków, one przez jakiś okres życia wszystko i wszystkich mają w nosie i starają się przejąć władzę nad światem (zazwyczaj zaczynają owo przejmowanie od domu rodzinnego).
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:10
        Wczesniej tez nie reagowal ale mniej kumaty byl wiec myslalam ze wyjatkowo tepy.
        • deelandra Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:14
          Idz do laryngologa, zrób badanie audiologiczne, mój też tak miał i mu nie przeszło. Okazało się, że nie słyszy w szumie. To dziadostwo się ciężko wykrywa, bo to nie wada słuchu tylko mózgu. Mojego zdiagnozowali jak miał 6 lat dopiero. Nie chcę cię stresować, ale co szkodzi sprawdzić?
          Może to rzeczywiście tylko Napadowa Głuchota Dwulatków (mów se a ja mam to gdzieś).
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:18
            uncertain dobra to pojde - mam juz skierowanie ale jakos przekonania nie mialam
            • spalona_gora Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:29
              ichi, problemy ze słuchem mogą być tak różne, że głowa mała. Można nie słyszeć tylko głośnych dźwięków albo tylko cichych, można nie słyszeć wysokich, niskich, można nie słyszeć niektórych głosek (co bardzo utrudnia rozumienie mowy!), można nie rozróżniać kierunku i źródła dźwięku (wszystko się zlewa) itd. Fakt, że dziecko reaguje na huk i szelest nie przesądza o braku problemów ze słuchem.
    • edelstein Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:11

    • cosmetic.wipes Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:15
      A na dźwięki, zwłaszcza nagłe, w ogóle reaguje?
      Typu - pękniecie balonu, włączenie odkurzacza, klaśnięcie, szczekanie psa?
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:20
        Hmmm - czasem. Ale np nigdy nie budzi sie jak zahalasuje. Moge odkurzac kurierzy moga walic drzwiami i oknami.
        • ashraf Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:22
          To akurat rownie dobrze moze swiadczyc o mocnym snie wink U mojego mlodego w pokoju samoistnie wlaczyla sie w nocy arka noego. Ja spalam, mlody spal, tylko maz sie obudzil i poszedl wylaczyc big_grin
          • ofelia1982 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 22:05
            Ta arka tak ma, mojemu tez sie w nocy wlaczasmile
        • cosmetic.wipes Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:27
          Przeczytałam, że reaguje na szelest papierka słodyczowego smile
          Mój syn tez się nie budził, a wręcz zasypiał dopiero przy odkurzaczu czy włączonym silniku samochodu. Taka uroda chyba.

          Stawiam na charakterystyczny dla dwulatków Słuch Wybiórczy.
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:40
            Ma tez takie jajka muzyczne (kazde wydaje inny dzwiek) i widze ze siedzi wlasnie szelsci i porownuje. Zale zapisalam do laryngologa idziemy na 16.40
            • jak-nie-ja-to-kto ICHI 12.09.14, 20:15
              I co? Byłaś?
              • ichi51e Re: ICHI 12.09.14, 20:35
                Bylam. Ogolnie byl to pic na wode fotomontarz uncertain lekarz obejrzala go stwierdzila ze uszka ok zapytala czy mial infekcje/antybiotyki podawane (nie mial) - sluchu nie da sie sprawdzic tak z doskoku - w tym celu mam pojechac do Miedzylesia. Pojde jutro do lekarza poz po skierowanie (i tak mialam isc bo musze jechac naczyniaka pokazac wiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.) Tak ze fizycznie wsjo ok. Bede go obserwowac czy faktycznie nie reaguje (dzieki wszystkim za podpowiedzi)
    • ashraf Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:16
      A jak glosno wspomnisz o czyms, co wyjatkowo lubi: spacer, smakolyk itd., to przylatuje w podskokach, czy nie slyszy? Sluch najprosciej sprawdza sie poprzez powtarzanie: u niemowiacego dziecka mozna np. cmokac czy wymawiac sylaby lub proste slowa typu lala. Jezeli ze sluchem jest w porzadku, to po prostu zapadl na selektywny sluch dwulatka big_grin big_grin
    • jehanette Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:18
      A jak zawołasz "X, mam lody* dla Ciebie!" to reaguje? Bo niereagowanie na polecenia i słuch wybiórczy to norma w tym wieku wink

      *tu wstaw dowolny atrakcyjny smakołyk wink
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:21
        Przetestuje. Na pewno nie dziala "wyrzuc do smieci" czy "przynies"
        • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:23
          Albo "pokaz"
    • run_away83 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:21
      Na początek sprawdź, czy dziecko nie ma problemow ze słuchem (np. po banalnych infekcjach może występować niedosłuch spowodowany wysiękiem w uchu środkowym, trzeci migdał powiększony po infekcji albo w wyniku alergii też może dawać taki efekt).

      Jak słuch będzie ok to przejdź się z dzieckiem do psychologa/neurologa, ale bez spiny. Dwulatki to dziwne stworzenia, całkiem prawdopodobne, że brak reakcji na polecenia i na imię, to tzw. wybiórcza głuchota (słyszę tylko to co chcę słyszeć) spowodowana buntem dwulatka.

      Mój średni syn w wieku dwóch lat mówił dwa słowa ("tata" i "to") nie dał się przytulić, ba nawet dotknąć, nikomu oprócz najbliższych (mama, tata, starszy brat); brzydził się piasku w piaskownicy i wszystkiego co zimne i mokre (np. rozlany jogurt przyprawiał go o ataki histerii), w dodatku był tak uparty, że totalnie nie reagował na polecenia, jeżeli akurat miał inną koncepcję. Moja teściowa - psycholog - przy każdej okazji przebąkiwała coś o autyźmie. A ja przy każdej okazji puszczałam to przebąkiwanie mimo uszu, bo widziałam że dziecko się rozwija, w swoim tempie, czasem skokowo, ale cały czas w normie rozwojowej dla swojego wieku. Dziś ma 3.5 roku, od dwóch tygodni z sukcesem i bez najmniejszego stresu chodzi do przedszkola, jest w pełni samoobsługowy (jedzenie, ubieranie, toaleta), po polsku mówi zdaniami wielokrotnie złożonymi, a po angielsku rozumie praktycznie wszystko i zaczyna składać proste zdania.
    • mag1982 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:26
      Ale w ogóle nie reaguje na swoje imię czy tylko jak czegoś chcesz a on ma lepsze zajęcie? Bo na polecenia to i moja starsza nie zawsze reaguje, czasem głuchnie wybiórczo, a autyzmu na pewno nie ma. A jak zawołasz "chcesz cukierki" reaguje?
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:32
        Probuje sie zastanowic co podstawic podstawic pod cukierki zeby byl zainteresowany... Dobra zapytam sie go czy chce isc na spacer. Ale na razie nie dziala ale chyba dlatego ze slucha tymoteusz Rimcimci...
    • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:30
      Dla mnie w ogóle opisywane przez Ciebie zachowania synka są dziwne ( i tu i na forach typowo dziecięcych)
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:33
        No bo on zdecydowanie jest nietypowy. Ale jak na razie neurolog twierdzila ze normalny. wink
      • edelstein Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:38
        Gude zapodaj w skrócie te zachowania.
        • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:55
          no to ja neurolog mówi, że ok-to po co pytasz na forum ?

          całokształt i ogólne wrażenie łącznie z czasem i ilością wątków, które ichie zakłada na forum i w których się udziela -sama nieraz pisze, że ma czas, bo dziecko samo się bawi, samo się sobą zajmie ( i tak od początku właściwie) -o ile rozumiem ten czas przy niemowlaku, który nie wymaga zajmowania się i karmić go można przy kompie o tyle z 7, 12, 15 , 18 m-c a tym bardziej dwulatkiem nie jest już to takie proste. Z drugiej strony jej podejście-które mi wyjaśniła ale ja jakoś ciągle mam to w tyle głowy-ze śmiechem do ukochanych zabaw w stylu wspinania się na meble, zrzucania rzeczy, wywalania rzeczy z lodówki. Teraz brak reakcji na imię, nie jeździ w wózku, nie chodzi za rękę, długo nie jadł nic poza piersią, ze skupieniem ogląda od małego bajki, pamiętam wątek o piciu wody
          Rzadko kiedy zapamiętuję więcej informacji ale jeśli już -to coś, co mnie jakoś dziwni, jest odmienne, zastanawiające. No i tu to wszystko mnie po prostu dziwi.
          • black.emma Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:04
            Ja mam to samo dziwne wrażenie, ale moim zdaniem to nie dziecko jest nietypowe ale mama chyba zbyt zajęta forum. Jak pozwolisz dziecku na wszystko to się przecież samo zajmie. Ale jak chcesz go faktycznie czegoś nauczyć to raczej nie ma siły, musisz odstawić forum.
          • edelstein Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:08

            • black.emma Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:19
              Sory, powtórzę się, bo mam alergię na latanie po lekarzach zamiast się przyjrzeć sobie. Zobacz co i ile ona pisze. Chyba nie ma drugiej takiej forumki, która tak bardzo chce się wpisać w "trend e-matki" jak Ichi. Z całym szacunkiem, co to dziecko ma odpowiadać na rzucone znad kompa/tabletu/telefonu zdanie "a powiedz..."
              Weź go Ichi chociaż na parę godzin zapisz do przedszkola. Zobaczysz zmianę.
          • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:28
            Nie ma też co przesadzać. Mój też coraz częściej ignoruje swoje imię, wychodzimy na spacer bez wózka, bo coraz większy problem jest go do niego zapakować na spacerze, jedynie jak muszę coś załatwić to wtedy biorę, żeby mieć możliwość unieruchomienia na chwilę. Za rękę nigdy nie chodził, obecnie jesteśmy na etapie, że nie ma problemu, ale są sytuacje kiedy MUSI i nie ma zmiłuj, wbrew jego wyrywaniu się, siadaniu i protestom, chyba poooowoli zaczyna docierać. Co do jedzenia u nas podobnie, długo kp i niewiele poza tym. Nie wiem o co chodzi z wodą, ale mój pije tylko wodę, bo matka leniwa i nie chce jej się parzyć herbatek.

            Aha i też ogląda od małego bajki na kompie, bo matka np. czasem potrzebowała odebrać lub wykonać telefon bez rozdartego dziecka w tle.
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:36
            Tak - zajmuje sie sam soba to jest prawda. Od zawsze tak bylo. Ale musze siedziec obok i podswac np klocki. Jak nie podaje klockow to bedzie sie sam obslugiwal np pojdzie sobie wziac farby ktore stoja w miejscu niedostepnym (i tu jestt wlazenia na meble) albo wziac jogurt z lodowki (interesuje go tylko jogurt stad wyrzucanie) wozka nie lubi moim zdaniem dlatego ze byl noszony od 1 dnia - wozek kupilam juz spacerowke i nigdy nie nauczyl sie w niej zasypiac. Teraz nie chce w wozku z oczywistych przyczyn - swiat pelen jest kaluz patykow i aut. Na bajkach od pierwszej bajki koncentrowal sie w pelni (tych ktore lubil oczywiscie). I on w ogole jest taki... Skupiony i skoncentrowany.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:10
              Znam to. I taką postawę lekarzy też.. A teraz to ja mam problem. Nie lekarze, którzy mówili że jest ok.
              • cosmetic.wipes Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:01
                A to akurat różnie bywa. Mój też był bardzo skupiony, cichy i mało wymagający mojej uwagi - nawet niekiedy miałam wrażenie, że go rozpraszam i przeszkadzam. Spał przy głośnych dźwiękach i ostrym świetle. Do trzeciego roku życia porozumiewał się w tylko sobie (i troszkę nam) znanym narzeczu. Kiedy nie był czymś wyraźnie zainteresowany, nie było siły żeby na tę rzecz zwrócić jego uwagę. Dziwne dziecko z niego było wink Jak mi się urodziło drugie - "normalne", rozwrzeszczane, absorbujące i głośne to nie mogłam z szoku wyjść big_grin
                ALE młody był przez pierwsze kilka lat pod intensywną opieką neurologa i tysiąca innych specjalistów ze względu na dość poważne powikłania wcześniactwa. Wyrósł na zupełnie normalnego, sprawnego, inteligentnego, choć spokojnego młodzieńca.
                • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:06
                  I fajnie. Tylko że to nie jest reguła. Warto sprawdzić i oby okazało się że bezpodstawnie.
                  • cosmetic.wipes Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:17
                    Oczywiście, że warto. Właśnie napisałam, że mój syn był opieką wielu lekarzy róznych specjalności, dlatego ja w pewnym momencie uznałam, że taka jego uroda.
                    Gdybyśmy mieli o czasie urodzone dziecko bez żadnych dysfunkcji, a zachowywałoby się "dziwnie", to pierwsza obleciałabym wszelkie możliwe placówki medyczne.

                    Autorka powinna w pierwszej kolejnosci zbadać synowi słuch - co, jak pisała, uczyni. W drugiej, bez względu na wynik badania słuchu, skonsultować się z neurologiem. Moim zdaniem.
                  • cosmetic.wipes Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:18
                    Natomiast chodziło mi także o to, żeby nie wpedzać ichi w niepotrzebna panikę, bo to akurat w niczym nie pomoze.
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:43
            Neurolog kazala mi juz nie przychodzic ale widziala go z pol roku temu ostatnio - i na tym etapie nie bylo sie do czego przyczepic raczej.
            • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:31
              Mój lekarz, na bilansie dwulatka, z niemówiący, bezwózkowym dzieckiem, nie chodzącym za ręce, nie wypełniającym poleceń, wdrapującym się na meble, kazał przyjść za pół roku.
              Pół roku później mój syn potrafił mówić proste zdania po niemiecku i po polsku, na spacerze trzymał mnie za rękę i wyrósł na bardzo karnego trzylatka. Teraz ma pięć lat i nadal jest "spokojny" i "skupiony".

              Bardzo często czytam takie wątki: dziecko nie mówi, nie wypełnia poleceń, czy to autyzm? 10/10 przypadków są to mamy dwulatków, a większość opisywanych "objawów" to normalne zachowania w tym wieku.
              Acha mam w swoim otoczeniu dwójkę chłopaków z zespołem aspergera i znajomą, która zajmuje się terapią autystyków. Wiem jak ważne jest wczesne postawienie diagnozy. Ale wiem również, że tej diagnozy nie postawi się na podstawie: mój dwulatek nie mówi i nie wykonuje poleceń.

              Słuch warto zbadać. Warto też (z mojego doświadczenia) wysłać takiego delikwenta "między ludzi".
    • kochamruskieileniwe Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 09:58
      Dziecko wychodzi z załozenia, ze jeszcze sie nagada w zyciu. Po co ma teraz jezyk strzepic?
      inna wersja moze byc taka, ze czuje wewnętrzna potrzebę inteligentnej rozmowy, a to co mu serwujesz ....a powiedz... do inteligentnych pytan wg jego klasyfikacji sie nie zalicza.
      Dwulatek nie reaguje na polecenia - raczej norma rozwojowa. Poza tym cwiczy Twoją cierpliwosc i sprawdza, kiedy pękniesz. (Tak juz Tuwim i Śłonimski stwierdzili, ze dzieci to male potwory i zaraza ludzkosci smile )
      • kochamruskieileniwe Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:21
        sprostowanie
        zakała ludzkości
    • naomi19 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:06
      moze znow zapomnialas go ubrac i to z zimna?
      • edelstein Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:16
        Jak zapomniala go ubrac na boga?
        • fogito Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:26
          U syna w wieku 2 lat zdiagnozowano niedosluch wrodzony. Diagnozowalam go w Stanach, bo w Polsce prof. Skarzynski nie podejrzewal nic zlego poza wysiekiem w uchu. A jak juz guru laryngologii polskiej uznal, ze dziecku nic nie jest to inni lekarzd niempodwazyli tej opinii. Okazalo sie jednak, ze przeczucia moje sie potwierdzily. Dlugo walczylam aby nadrobic stracony czas. Udalo sie, ale nigdynjuz zadnemu lekarzowi niemuwierze. Chocby mial milion tytulow przedmnazwiskiem.
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:26
        Ha ha ha. Raz sie zdarzylo suspicious ale wczoraj widzialam dziewuszke ubrana na 35 stopni a moje w polarze wiec sa gorsze :p
        • edelstein Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:04
          Jak mozna zapomnieć ubrac dziecko?
      • marianna72 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:35
        albo woda z kaluzy mu wpadla do ucha i dzieciak nie slyszywink)))
        • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:38
          ... A w ogole to tesciowa przestrzegala zeby kapac w czapeczce! suspicious
          • naomi19 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 14:18
            moze mu uszy przemarzły?
    • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:18
      Ile razy ja już miałam lecieć z moim do lekarza, bo coś tam, to głowa mała. Sztandarowy przykład jak był niemowlakiem preferował zdecydowanie jedną stronę ciała, na tyle, że drugiej (jak mi się wydawało) nie używał lub używał w niewielkim stopniu. Odwidziało mi się, jak w wieku 5,5 miesiąca zaczął czworakować.

      Mój obecnie też w wieku 2 lat, jest już młodym człowieczkiem, z własnymi poglądami na włele spraw. Przejawia się to przede wszystkim na spacerach, ignoruje swoje imię, zazwyczaj idzie w przeciwnym do mojego kierunku lub potrafi głuchy na wszelkie moje słowa, nawoływania i rozmowy spędzić pod drzewem bite pół godziny wybierając odpowiedni patyczek. Za to uruchamiany silnik pojazdu mechanicznego usłyszy zawsze i wszędzie.

      Z prostych poleceń, są na pewno rzeczy które go fascynują, u nas zawsze zareaguje na pytania
      1. idziemy na spacer? Tia, tia i podleci do drzwi wyjściowych.
      2. Przebierzemy pieluchę? Pokręci główką i zacznie zwiewać.
      3. Chcesz pić? Tutaj, albo tak, albo nie, rzadko kiedy ignoruje to pytanie.

      Wszystkie pozostałe pytania i prośby są uznaniowe. Czasem przepięknie współpracuje i komunikuje się, a czasem głuche, krnąbrne, uparte z potężnymi płucami.
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:29
        Dobra. Na te pytania moje tez przejawia reakcje. O wyborze patyka tez moglabym elaborat napisac. Albo odpowiedniego plaszczaka... Ostatnio nie zauwazyl ze w mrowisku siedzi tak go te patyki zajely big_grin auta tez.
        Widac taki model.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:13
          No nie koniecznie. Jak dziecko tak się czymś zajmie że w zasadzie "wyłącza" się na inne bodźce, to nie jest normalne.
          • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:32
            Na pewno? Ja dziecko traktuję jak małego, ale człowieka. I mnie się zdarza nie raz i nie dwa tak się czemuś poświęcić, że wyłączam się na inne bodźce, zapachy, dźwięki, ludzi. I myślę, że każdy ma takie sytuacje i to nie raz nie dwa, więc dlaczego dla dziecka to nie jest normalne?
            • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:36
              nikt nie pisze, że dziecko nie jest normalne-nie wymyślaj
              JA napisałam, że wydaje mi się dziwne, że dziwne są dla mnie pewne ZACHOWANIA
              a nie jedno zachowanie, jedna sytuacja, a sama mama zakłada rozpaczliwy post, że nie dziecko NIE REAGUJE na ŻADNE polecenie, w dodatku nie reaguje na imię i googla zaniepokojona co to może oznaczać
              • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:44
                A dobra - napisze co mnie sprowokowalo - bulismy na urodzinach babci i cala rodzina go testowala czy zareaguje. Na tle miesiac starszej kuzynki wyszedl na bardzo zywe dziecko nie wchodzace w reakcje z nikim po za mama (i moim ojcem). Zaczelam googlac z ciekawosci i trafilam na prof jagode Cieszynska ktora raczej zdecydowanie (dziewczynka bardzo podobna w opisie do synka mojego)
                " zachowanie dziewczynki jest bardzo niepokojące i konieczne jest natychmiastowe podjęcie intensywnej terapii. Brak rozwoju języka w wieku dwóch lat, brak reakcji na polecenia i własne imię w sytuacji prawidłowych funkcji słuchowych wskazuje na
                zagrożenie autyzmem.
                Proszę rozpocząć od programu "Słucham i uczę się mówić- sylaby i rzeczowniki" E.Wianecka www.arson.pl. Konieczny warunek słuchanie przez słuchawki!!! oraz program "Kocham czytać" www.we.pl terapii można poczytać więcej na www.konferencje-logopedyczne.pl."
                • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:50
                  ichie- sama wiesz najlepiej jak jest, sama znasz najlepiej swoje dziecko a to co opisujesz to sytuacje-które dla Ciebie może są jakimiś tam nic nie znaczący ale w formie pisanej i raz na jakiś czas składają się w pewien obraz. Mnie ten obraz by niepokoi- a jesteś na tyle charakterystyczna, że zapamiętuję to co piszesz, zwłaszcza że mamy synów w tym samym wieku, jesteśmy więc na tym samym 'etapie' pod tym względem. Mam tez zdolność zapamiętywania takich rzeczy, które dotyczą zdrowia dzieciaków-szeroko pojętego. Nie zapamiętuję kto jakie nosi sandały ale zapamiętuje , że była złamana ręka, odroczenie, orzeczenie , wypadek itp
                  • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:10
                    No wlasnie bardzo dobrze smile)) ja tez pamietam ze nasze sa w podobnym wieku dlatego wszystkie uwagi sa dla mnie bardzo cenne. Nie mam specjalnie innych dzieci obok do porownania (bo przeciez nie bede ludzi w piaskownicy zaczepiac ile dzieci lat maja i czy reaguja na poleceniasmile)) ogolnie mam wrazenie ze dzieci ze starszym rodzenstwem/zlobkowe sa bardziej kumate (te w rodzinie wlasnie maja starszaki na podoredziu i zlobkowe) ja tam dziecku tez specjalnie polecen nie wydaje i porozumiewamy sie telepatycznie (choc staram sie z tym walczyc ale ciezko sie przelamac) wiec myslalam ze to przez to i ze wszystko w swoim czasie no ale rodzina mnie straszy. wink
                    • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:20
                      Nie ma reguł-w niczym
                      Moja Starsza mimo że jedynaczka i z ciężkimi przejściami-uwielbia zmiany, nowe towarzystwo, jest otwarta i ekstrawertyczna a Młodsza spokojna i nieśmiała - dzieciaki są różne-charakterologicznie -ale sa pewne schematy wg których powinny się rozwijać.
                      Mój 2 latek mało gada, absolutnie nie powtarza, wszystko rozumie, jest sprawny fizycznie, skłonny do posłuszeństwa- można mu wiele wytłumaczyć. W chuście od 4 tyg.- ale i wózkowy ( dzisiaj przed 8 szłam z nim a on jechal na takim samochodzie a po 11 już w wózku, sam się pakuje jak chce), rozumie co wolno a co nie ( nie wolno wywalać z lodówki, jak chce jogurt to idzie, otwiera i szuka bez wywalania), nie wspina się na meble-bo nie wolno, tak samo jak nie wkłada niczego do kontaktu (dla mnie to abstrakcja, nigdy nie zasłanialiśmy i gdy dzieci próbowały kombinować -nie pozwalaliśmy- może nasze 3 w tym akurat względzie takie same a może to efekty tego, co nazywa się wychowaniem). Bajki ogląda- czasem się zapatrzy ale też często rezygnuje przerywa i robi coś innego, bardzo często reaguje na to co widzi i próbuje powiedzieć, pokazuje palcami.
                      Dziewczyny były ZASADNICZO całkiem inne-ale trzymały się w jakimś tam schemacie, nie wzbudzały zaniepokojenia swoim zachowaniem ( Mlodsza jako 2,5 latek zaczęła wykazywać nadwrażliwość dotykową ale jasno to werbalizowała).
                      Nie wiem czy mnie dobrze rozumiesz- pewne oddzielne zachowania, sporadyczne, incydentalne, przejściowe SĄ OK. Ale występujące z wieloma innymi, nie zmieniające się a nawet utrwalające-niepokoją.
                      Rodzina dlaczego tak "straszy"-co konkretnie budzi ich niepokój?
                    • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:39
                      Ok, napiszę bardziej szczegółowo, jak tu u nas wygląda, może pomoże , może nie. Wiek dziecka 2 lata, chłopiec, nie chodzi do żłobka, ani przedszkola, nie ma niani, jest pod opieką moją, ojca i od czasu do czasu zostaje na kilka godzin z dziadkami, jednymi, bądź drugimi.
                      1. Nie buduje jeszcze zdań, nawija bardzo wiele po swojemu, słów o zindetyfikowanym znaczeniu będzie do 50 (wliczam w to również dźwiękonaśladownictwo, np. kot to miał).
                      2. Rozumie i wykonuje proste polecenia, np. wyrzuć to do śmieci, zostaw łopatkę w piaskownicy, daj buzi, zrób papa, połóż to pod krzesło, przynieś buty/misia/kubek etc. Oczywiście wykonanie nie jest zawsze natychmiastowe, czasem mnie olewa, jak coś innego go zafrapuje.
                      3. Reaguje na imię, ale nie zawsze, zwłaszcza na spacerach (według mnie celowo olewa, bo wie, że wołam go, żeby np. do mnie wrócił).
                      4. Jeździł w wózku, ale ostatnio coraz bardziej się buntuje, od miesiąca na same spacery wychodzę bez wózka, bo łatwiej jest mi pilnować rozbieganego dwulatka bez wleczenie ze sobą nieużywanego wózka.
                      5. Nigdy nie chodził za rączkę, ale podaje ją sam jak musi pokonać jakąś przeszkodę, wysoki krawężnik, wejść/zejść po schodach. Na ulicy nie chce, ale konsekwentnie z tym walczę.
                      6. 18miesięcy kp, do zupełnego odstawienia piersi, niezbyt chętnie rozszerzał dietę, obecnie je IMO bardzo dużo, nie ma problemu z żuciem (wcina np. orzechy i pestki czy surową marchewkę).
                      7. Bardzo dąży do samodzielności, w prostych czynnościach codziennych (typu jedzenie, decydowanie o tym które spodnie założyć, itp), chętnie uczestniczy w zadaniach okołodomych i równie chętnie bawi się w naśladownictwo, typu zabawa w kuchnię.
                      8. Jest społeczny (według mnie oczywiście), dzieli się zabawkami, podaje zabawki, uśmiecha się
                      9. Lubi bawić się w monotonne czynności, typu otwierania/zamykanie furtki, chichra się przy tym, zwłaszcza jak znajdzie się po przeciwnej stronie niż ja.
                      10. Potrafi się poświęcić danej czynności bez reszty, np. wybieranie tego nieszczęsnego patyczka, przesypywanie kamyczków, czy chlapanie się w kałuży.
                      11. Uwielbia wszelakie przeszkody, ścięte pniaki, wniesienia, wysokie krawężniki, schody - schodzić i wchodzić.
                      12. Uwielbia wszystkie schody ruchome i windy, zawsze musimy się przejechać, ale zazwyczaj jak uprzedzę, że to już ostatnia jazda, bez problemu daje się zabrać.
                      13. Uśmiecha się, przytula, sam nawiązuje kontakt, sam się przytula, sam potrafi cmoknąć znienacka.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:10
                        No i? Bo nie bardzo rozumiem co ta wyliczanka miała na celu.
                        • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:16
                          Bo Autorka napisała:
                          "ja tez pamietam ze nasze sa w podobnym wieku dlatego wszystkie uwagi sa dla mnie bardzo cenne. Nie mam specjalnie innych dzieci obok do porownania (bo przeciez nie bede ludzi w piaskownicy zaczepiac ile dzieci lat maja i czy reaguja na poleceniasmile))"
                          • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:18
                            to było do mnie
                            fajnie, ze też napisałaś
                            różnice między Twoją listą a listą ichie- są jednakże dość wyraźne
                            • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:23
                              Tez mi sie podoba ze napisala! Ja tam lubie sobie porownac smile
                              • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:25
                                No i jak Ci to porównanie wychodzi?
                                • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:51
                                  No podobny! Zapomnialam ze reaguje (jak chce) na zrob papa. Z tym ze nigdy nie wiem na ile to jest reakcja na okolicznosci a ile na polecenie (np jak powiem przynies krzeselko machajac mu jogurtem to czy rozumie ze powiedzialam krzeselko czy kombinuje ze jogurt+krzeselko=jedzenie. Tak samo rozumie zrob papa czy nauczyl sie ze jak w drzwiach stoje i cos blubram wyczekujaco to papa sie robi?)
                                  Poradze sie lekarza w kazdym razie big_grin i dzieki wielkie.
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:24
                            Ok smile już wiem
                    • edelstein Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 18:26
                      Na serio nie potrafisz nawiazac znajomosci z innymi matkami?
                • mozambique Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:07
                  akurat wzmiankowana pani z tej strony Inny Świat znajduej spektrum autyzmu w kazdym , absolutnie każdym przypadku który do niej trafi ,
                  poczytaj to forum - kilkaset zapytac i w kazdym odpowiedz ze to autyzm
                  ta baba jest chyba nienormalna bo zdalczynnie przez neta zdiagnozowała zaawansowany autyzm po opisie ze dziecko nauczylo sie zamykac drziw od pralki i teraz robi to bez przerwy , otwiera i zamyka ,
                  oczywiscie zaleca zakupic jakis tam prgram terapeutyczny na sluchawki, za ciezkei pieniądze , zapene ma w tym jakis interes

                  tą kobietę chyab tez należąłoby ziagnozowac
                  • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:11
                    No wlasnie widze big_grin mam wrecz wrazenie ze to bot odpowiada a profesor tylko firmuje big_grin
                  • nie_dlaczego Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:13
                    Też chciałam to napisać. Chociaż prof. Cieszyńska i jej metoda cieszą się uznaniem to i ja czytając kiedyś jej odpowiedzi "zdiagnozowałam" u swojego 2latka autyzm. Obecnie jest bardzo inteligentnym i wygadanym 4latkiem. Ale mój był pod opieką lekarzy od urodzenia ze względu na problemy zdrowotne, więc wszystkie wątpliwości wyjaśniałam z lekarzami na bieżąco.
              • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:58
                Ja również nie napisałam, że dziecko nie jest normalne (ani nikomu tego nie zarzuciłam), tylko zapytałam jak-nie-ja-to-kto, dlaczego sądzi, że dane zachowanie nie jest normalne dla dziecka. Również googlałam, wiele rzeczy, bo od tego jest rodzic, żeby pierwszy wyłapywać coś niepokojącego, wiele z tego okazało się fałszywymi alarmami. Ale nakręcanie, zwłaszcza przez internet nic dobrego nie wniesie. Tak jak już pisałam uważam, że trzeba kierować się intuicją i oceniać całość, a nie tylko wybrane sytuacje.

                Owszem Ichi założyła wątek w takim, a nie innym tonie, ale potem w toku rozmowy doprecyzowała. I ja ze swojej perspektywy doszukałam się bardzo wiele podobieństw, a co do rozwoju mojego dziecka nie ma nikt zastrzeżeń, ani ja, ani bliższe/dalsze otoczenie, ani lekarze. Więc MOŻE to się mieści w normie. Pokazuję tylko, że to o czym pisze Ichi nie jest jednostkowe, a co ona z tym zrobi, to już jej decyzja, bo to ona zna najlepiej swoje dziecko.
                • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:04
                  > doprecyzowała. I ja ze swojej perspektywy doszukałam się bardzo wiele podobień
                  > stw, a co do rozwoju mojego dziecka
                  Aha- to już wszystko jasne skąd to zaklinanie rzeczywistości. A zastanawiałam się czemu tak na silę bagatelizujesz ewidentnie niepokojące zachowania opisywane przez ichi.

                  Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski, Polska Akademia Nauk:
                  „Bezmyślna rozrywka kosztem udręki zwierząt tresowanych i więzionych w cyrku kompromituje posiadaczy przywilejów zwanych prawami człowieka.”
            • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:37
              Ja tak mam - jak sie czyms zajme to o wszystkim zapominam bo sie wciagam i czas leci ale wydawalo mi sie ze to normalne smile no na siku ide jak mnie przypili ale najczesciej z robota. Nie jem.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:40
              Doczytaj posty założycielki, która opisuje wiele sytuacji.
              No i możesz do woli utwierdzać ją w przekonaniu że zachowania takie jak opisała są ok i każdy tak ma.
              Ja sądzę co innego.
    • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:30
      Brak reakcji na imię jest bardzo niepokojący. Poczytaj o zaburzeniach rozwojowych u
      NIemowląt i dzieci w wieku przedszkolnym.

      Oraz wypełnij kwestionariusz
      Nie chodź z dzieckiem do pierwszego lepszego neurologa/psychiatry/psychologa/pedagoga bo nie wszyscy znają sie na zaburzeniach rozwojowych. Na forum Inny wiat poszukaj sprawdzonego specjalisty z twojej miejscowości.
      • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 10:50
        Kurczę, ale naprawdę nie ma co przesadzać, skonsultować warto, jeżeli intuicja mówi, że trzeba, ale nie ma co się doszukiwać na siłę, bo dwulatek nie reaguje na imię. Gdybym popatrzyła na niektóre zachowania mojego dziecka, wymieniła je tutaj, to jak nic byłaby diagnoza szybka, ale oprócz tego jest cała gama innych zachowań, o których się nie pamięta, nie pisze bo są normalne i tak nie zwracają swojej uwagi jak te odstające od normy. Nie można wyrokować bez oceny całości. Mój np, jest bardzo społeczny, pięknie dzieli się zabawkami, jedzeniem, podaje zabawki dzieciom, zaczepia ludzi, kokietuje i aktorzy. Co warto nadmienić nie chodzi do żłobka, ani przedszkola. Ale mogłabym napisać, że też nie chce jeździć w wózku, nigdy nie chciał chodzić za rączkę nie lubi jak mu się czyta, czy recytuje, każda odrobina jedzenia, które spadnie z łyżki na stolik lub niego musi być natychmiastowo wytarta. I wiele innych. Ale ja wiem, skąd niektóre zachowania się wzięły i oceniam je jako całość.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:23
          A z drugiej strony, gdyby uważała że wszystko jest jednak w porządku nie zadawałaby pytania i nie szukała w google.
          • 1maja1 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:42
            moj syn w tym wieku tez nie reagowal na moje polecenia czy swoje imie, sluch mial sprawdzony ok, przez dlugi okres czasu zyl jakby w swoim swiecie. MOj ojciec wydzwanial do mnie i zarzucal mi, ze jestem zla matka, bo nie badam go w kierunku autyzmu, bo rzeczywiscie dla otoczenia jego zachowanie bylo conajmniej dziwne. Wyrosl z tego w okolicach 3 lat.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:48
              Jeden wyrasta, drugi nie. A matka która siedzi w domu zakładam że ma czas dmuchać na zimne i pochodzić po specjalistach. A jak nie wyrasta to rok to bardzo długo dla malucha, który już w tym czasie mógłby mieć terapie.
            • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:00
              No patrz, co za urocza historia! A moje, które w wieku 2 lat też ie reagowało na imię, jakoś z autyzmu nie wyrosło.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:09
                No tak, bo jak nie zdiagnozujesz to problemu nie ma. Niestety takie podejście krzywdzi dzieci, które mają problem, a rodzice słyszą dobre rady typ; daj sobie spokój, wyrośnie, jeszcze zdążysz.....
                Ematka taka światowa, a przy okazji takiego wątku wypływa wszystko.
                • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:15
                  mam w rodzinie takiego dziewięcioletniego chłopca. Od urodzenia nieomalże, od niemowlęctwa widziałam, że nietypowo się rozwija. W wieku 1,5-2 lata miałam pewność, ze to spektrum autyzmu. Próbowałam o tym rozmawiać z jego mamą i babcia, które odbierały to jako atak na dziecko. Więc sobie odpuściłam. Teraz chłopiec ma 9 lat. Szkoła chce się go pozbyć przenosząc na nauczanie indywidualne bo sobie w ogóle z nim nie radzą. W domu nikt sobie z nim nie radzi- zamykają go na klucz w pokoju i sie modlą, żeby drzwi nie wyważył. Teraz w końcu matka z nim poszła po diagnozę- ZA.I sie mnie pyta co ma zrobić. A ja nie wiem co ma zrobić z tak dużym dzieckiem, przez tyle lat zaniedbanym terapeutycznie. Wiem co się robi z niemowlęciem, z roczniakiem, dwulatkiem. A co się robi z tak dużym - pojęcia nie mam.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:19
                    A specjaliści coś doradzają?
                    Taka blokada jak dla mnie jest po prostu wstydem, że coś może być/jest nie tak z dzieckiem.
                  • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:22
                    ja mam podobne doświadczenia, dziecko "zdiagnozowałam" ( i wcale nie jestem dumna) gdy miało 7 m-cy, potem utwierdzałam się w przekonaniach. Dzisiaj chłopiec jest szkolniakiem i jak dla mnie ma cechy ZA (dla rodziców jest zdolny), dla mnie freek .
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:28
                      A jakie są objawy ZA u 7miesięczniaka?
                      • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:32
                        nie wiem
                        on jak był niemowlęciem był spokojny, niechętnie nawiązywał kontakt ale bez problemu przebywał z innymi obcymi
                        jako roczniak nie wskazywał palcem i miewal "nieprzytomny"wzrok
                        jako 2 latek- w ogole nie bał się obcych, nie reagował gdy jego rodzic wychodził i się z nim żegnał
                  • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 18:19
                    Nie wiedziałam, że autyzm/zespół aspergera można zdiagnozować w niemowlęctwie.

                    Z moich obserwacji wynika, że ZA wbrew pozorom bardzo trudno zdiagnozować. Bo jak by nie było jest to łagodna forma autyzmu, prawda? Moja koleżanka wiedziała, że z synem jest "coś nie tak" odkąd skończył dwa lat. I nie chodziło wcale o typowe dla dwulatków zachowania, czy opóźnienie rozwoju mowy. Były ogromne problemy ze snem, zerowe zainteresowanie innymi dziećmi, brak kontaktu wzrokowego, problemy z napięciem nerwowym itd. Itp. Z wiekiem dochodziły kolejne objawy.

                    Był neurolog, schlafklinik, psycholog i fizjoterapia. Diagnozę udało się dopiero postawić w wieku siedmiu lat, po mniej więcej roku intensywnych konsultacji.

                    Wielu ludzi diagnozuje się jako dorośli. Jakby nie było to jest nowa choroba.

                    A co do autyzmu to mam wrażenie, że w Polsce dużo trudniej zdiagnozować płyn w uchu, niż autyzm. Synowi znajomej "zdiagnozowała" autyzm pani laryngolog. Koleżanka gryzła się w język i nie powiedziała, że jest psychologiem i zajmuje się właśnie autystykami.
                    • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:57

                      > Nie wiedziałam, że autyzm/zespół aspergera można zdiagnozować w niemowlęctwie.
                      w tym wieku diagnozuje się najczęściej Całościowe Zaburzenia Rozwoju a po 3 roku życia się uszczegóławia diagnozę. Np. Synapisis przyjmuje na diagnozy dzieci wyłącznie do 1,5 roku (spoza Warszawy, z Warszawy mają ten okres wydłużony do 2 lat).

                      > Z moich obserwacji wynika, że ZA wbrew pozorom bardzo trudno zdiagnozować. Bo j
                      > ak by nie było jest to łagodna forma autyzmu, prawda?

                      Nie, to po prostu jedna z odmian autyzmu ale wcale nie "łagodna". Tzn. osoba z diagnozą autyzm dziecięcy może o niebo lepiej funkcjonować niż osoba z ZA. Choć statystycznie pewnie tak jest, że średnia osób z ZA funkcjonuje lepiej niż z autyzmem dziecięcym. Różnica diagnostyczna jest taka, że osoby ZA nie mają we wczesnym dzieciństwie opóźnionego rozwoju mowy a u osób z autyzmem dziecięcym takie opóźnienie musi występować.

                      > A co do autyzmu to mam wrażenie, że w Polsce dużo trudniej zdiagnozować płyn w
                      > uchu, niż autyzm.
                      No nie wiem- pediatrzy w Polsce nie mają pojęcia o zaburzeniach rozwojowych, nikt ich tego przy specjalizacji nie uczy i bardzo często wprowadzają rodziców w błąd, opóźniając rozpoczęcie terapii. O autyzmie wiedza tyle, co zobaczyli w filmie "Rainman"....
                      • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:29
                        www.akson-centrum.pl/zespol-aspergera/52-zespol-aspergera.html
                        " jak podaje Uta Frith iż autyzm i zespół Aspergera są to „dwa warianty tego samego w gruncie rzeczy zaburzenia rozwojowego, przy czym, autyzm stanowiłby jego dotkliwszą formę”. Tak więc zespół Aspergera dotyczy osób u których zdiagnozowano autyzm, o łagodniejszym przebiegu."

                        Jest też o tym, że ZA to wysokofuncjonująca forma autyzmu.
                        Klasyfikacji medycznej nie chce mi się szukać, ale na pewno będzie to samo.

                        Na stronie synapsis jest informacja, że autyzm MOŻNA zdjagnozować u dwulatka, ale jest też o tym, że często pełne objawy widać dopiero u trzylatka.

                        A przy liście "co dziecko powinno potrafić" jest tłustym drukiem, że niektóre dzieci pewne umiejętności opanują wcześniej, a inne później i że to się mieści w normie rozwojowej smile

                        Masz rację, pediatrzy nie mają pojęcia. Znam dzieci, które straciły rok, albo i dwa, bo pediatra "podejrzewał" autyzm, zamiast wysłać na badanie słuchu.

                        Ja się cieszę, że nie wpadlam na to żeby szukać porady w necie, kiedy mój syn miał dwa lata, nie mówił, nie wypełniał poleceń i właził po kaloryferze na parapet. Cieszę się, że zaufałam lekarzowi, który kazał przyjść za pól roku. Potem dowiedziałam się, że bardzo często dzieci, które się rozwijają szybciej notorycznie (młody stanął pierwszy raz mając sześć miesięcy, a raczkować zaczął mając pięć i pól), są trochę "opóźnione" z resztą umiejętności w stosunku do rówieśników.

                        Sama zresztą wiesz, że oprócz tego, że Twoje dziecko "nie wypełniało poleceń" było mnóstwo innych niepokojących Cię objawów, prawda?
                        • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:38
                          Dobrze wiedziec. Moje tez fizycznie jest bardzo rozwiniete (choc wszyscy wieszczyli ze raczej nie bedzie sie spieszyl bo chlopiec i to wielki) wczesnie chodzil wczesnie skakal wczesnie na jednej nodze stac sie nauczyl po schodach zbiega bez trzymania. No i te meble suspicious
                        • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:43
                          > Klasyfikacji medycznej nie chce mi się szukać, ale na pewno będzie to samo.
                          Nie będzie bo to nieprawda. Wysoko i nisko może funkcjonować zarówno osoba z autyzmem dziecięcym jak i ZA. Osoba z autyzmem dziecięcym może funkcjonować nieporównanie wyżej niz osoba z ZA.
                          > Na stronie synapsis jest informacja, że autyzm MOŻNA zdjagnozować u dwulatka, a
                          > le jest też o tym, że często pełne objawy widać dopiero u trzylatka.
                          Diagnoza w wieku 2 lat to późna diagnoza. Juz pisałam, ze w Synapsis na diagnozowanie zapisują do 1,5 roku życia, tyle że najczęściej dzieci ze spektrum otrzymują diagnozę Całościowe Zaburzenia Rozwoju, a autyzm dziecięcy lub ZA po 3 roku życia. Choć oczywiście nie zawsze. Dzieci w wieku 3 lat już w ogóle nie diagnozują.
                          > Masz rację, pediatrzy nie mają pojęcia. Znam dzieci, które straciły rok, albo i
                          > dwa, bo pediatra "podejrzewał" autyzm, zamiast wysłać na badanie słuchu.

                          Badanie słuchu przesiewowo sie robi wszystkim noworodkom w szpitalu.
                          Pierwsze słyszę,żeby jakiś pediatra nie wysyłał w razie potrzeby, na badanie słuchu.

                          > Sama zresztą wiesz, że oprócz tego, że Twoje dziecko "nie wypełniało poleceń" b
                          > yło mnóstwo innych niepokojących Cię objawów, prawda?

                          Akurat z wypełnianiem poleceń nie było problemów. Natomiast było wiele objawów z tych, które opisuje ichi. Nazwijmy to "objawówów" autyzmu są setki. Żaden nie ma wszystkich.
                          • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 02:20
                            Ech ja wiem, że każdy ma inne doświadczenia i na ich postawie formułuje swoje opinie. Znam dwa przypadki dzieci przyjaciół, taka prosta sprawa jak niedosłuch spowodowany płynem w uchu, został wykryty bardzo późno. A to powinno być rutynowe badanie w przypadku dzieci z opóźnionym rozwojem mowy. I te dzieci tracą naprawdę bardzo dużo.

                            To raz. A dwa, to synapsis bada tylko takie małe dzieci, nie dlatego, że później już nic się nie da zrobić, tylko ze względu na długą listę oczekujących smile Takie przyjęli kryterium, że w woj. mazowieckim tylko do dwóch lat. Bo kogoś musieli odesłać z kwitkiem. To można wyczytać na ich stronie. Jak również takie zdanie:
                            "Choć autyzm MOŻNA zdiagnozować już u bardzo małych dzieci, to często diagnozuje się go również u nastolatków, a nawet osób dorosłych."

                            Proszę, nie wprowadzaj ludzi w błąd pisząc, że u trzylatków autyzmu się nie diagnozuje.
              • 1maja1 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:52
                marychna31 napisała:

                > No patrz, co za urocza historia!
                Tez sie ciesze, ze historie z podejrzeniem autyzmu u malego dziecka czesto koncza sie happy endem.

                A moje, które w wieku 2 lat też ie reagowało n
                > a imię, jakoś z autyzmu nie wyrosło.

                przykro mi, ale dobrze, ze to napisalas, jestem pewna, ze autorka po przeczytaniu calego watku podejmie odpowiednie decyzje.
              • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:52
                Argument nie do zbicia: dziecko marychny31 ma autyzm, ergo dziecko ichi również.

                Jesteś w stanie postawić diagnozę przez internet? Bo ja nie. Dziecko było pod opieką neurologa, teraz czeka go laryngolog. Matka nie siedzi z założonymi rękami.

                Znam historię dziecka, u którego zdiagnozowano autyzm, bo "nie reagował na imię i nie wypełniał poleceń". I takie to było oczywiste, że lekarzowi/psychologowi nie przyszło do głowy zbadać słuchu....
                • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:59
                  A kto postawił taki argument? Bo jakoś doczytać tego nie mogę
                  • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 17:42
                    Marychna31:
                    "No patrz, co za urocza historia! A moje, które w wieku 2 lat też ie reagowało na imię, jakoś z autyzmu nie wyrosło. "

                    Ichi pyta czy to autyzm. Odpowiedzi są: "niekoniecznie, bo mój syn to miał i wyrósł", ale to tylko urocze historie som wink
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:10
                      Po pierwsze
                      > Marychna31:
                      > "No patrz, co za urocza historia! A moje, które w wieku 2 lat też ie reagowało
                      > na imię, jakoś z autyzmu nie wyrosło.

                      To nie jest argument tylko riposta.

                      Po drugie
                      > Ichi pyta czy to autyzm

                      Ichi pyta:
                      Dziecko moje nie reaguje na zadne polecenie. I na swoje imie tez nie. Bac sie?

                      Nie o autyzm tylko czy się bać.
                • marychna31 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:00

                  > Argument nie do zbicia: dziecko marychny31 ma autyzm, ergo dziecko ichi również
                  brednie


                  > Jesteś w stanie postawić diagnozę przez internet?
                  o to cały czas w tym wątku apeluję - nie diagnozujcie forumowe ekspertki od autyzmu, ze rozwój dziecka ichi przebiega normalnie. Takie rzeczy mogą robic tylko specjaliści. I nie neurolog oczywiście.

                  > Znam historię dziecka, u którego zdiagnozowano autyzm, bo "nie reagował na imię
                  > i nie wypełniał poleceń".
                  wszyscy znamy takie miejskie legendy.
                  • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:48
                    Miejskie legendy mówisz? smile
                    Znajoma jest terapeutką w fundacji, ma na końcie uleczenie z autyzmu pewnego trzylatka, ale spoko, nie musisz wierzyć smile

                    Specjalistką jesteś Ty, bo już stwierdziłaś, że rozwój przebiega nienormalnie big_grin ja tylko twierdzę, że to NIE MUSI być autyzm i że koniecznie trzeba zacząć od laryngologa, a niektóre dzieci łapią pewne rzeczy trochę później.
                    • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 22:13
                      ja się leczy z autyzmu ??????
                      • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 02:26
                        Powinno być "uleczyła".

                        Znajoma jest terapeutką. Zajmuje się dziećmi autystycznymi. Dostała pod opiekę pewnego trzylatka. Po dwóch spotkaniach zasugerowała rodzicom żeby zbadali mu słuch.
                        Okazało się, że z dzieckiem nie ma kontaktu bo nie słyszy, a nie dlatego, że ma autyzm.
          • nie-matka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 11:43
            A czasem przesadzamy, panikujemy, reagujemy nieadekwatnie do sytuacji. Dzisiaj jest moda na doszukiwanie się nieprawidłowości w rozwoju dzieci od urodzenia. W moim otoczeniu moje dziecko jest jedno z nielicznych, które nie było rehabilitowane, nie odwiedzało neurologów, neuropsychologów i innych specjalistów w tym zakresie. Normy rozwojowe są na tyle szerokie, że nie można oceniać na podstawie tylko kilku wybranych sytuacji. Umiar i rozsądek we wszystkim, ale jeżeli intuicja trąbi i nie daje spokoju to warto poświęcić temu chwilę, takie jest moje zdanie.
            • amy.28 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 12:43
              mój niespełna dwulatek choćby nie wiem co robił to reaguje na imię - odwraca wzrok i ok, momntalnie mnie zlewa, ale na miłośc boską - reaguje! jak możecie tak po prostu pisać że wyrośnie. dla mnie to jest nienormalne. dwulatka powinni interesowac przede wszystkim ludzie. to pieciolatek potrafi się wkręcić w zabawe tak że świata nie ma ale dwulatek się bawi pare minut i znw robi coś innego, absolutnie mi się nie wydają normalne takie zachowania. mój też ma tyle ale reaguje na każde słowo, ruch, pytanie, cokolwiek co się w okół dzieje. jak mu czegoś zabraniam to celowo nie reaguje, ale usmiecha się bezczelnie pod nosem i dalej robi co zamierzył ale to jest jakaś rekcja jednak. ja bym to zbadała dość wnikliwie.
              • sko.wrona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:59
                Dla Ciebie to nie jest normalne. A jesteś może psychologiem, neurologiem, albo chociaż pedagogiem?
                • amy.28 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:32
                  Matką. Ichi też jest matką i wie o swoim dziecku więcej niż cała ta ekipa razem wzięta. Pora zaufać swoim obawom i udać się do specjalisty a nie ufać forumowego "nic mu nie jest".
    • pomidorpomidorowy Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 13:13
      tez tak mam u 4 latka....z tym ze sluch zbadalam bo dodatkowo ma przerosniete mogdaly...slyszy wysmienicie i wybiórczo smile czasami az zadziwia mnie jego gumowe ucho smile zazwyczaj nie slyszy gdy go prosze aby cos posprzatal lub zjadl
    • pederastwa Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:04
      A mówisz do niego często po imieniu? Bo jak mówisz misu, cukiereczku, bubusiu, to może rzeczywiscie nie bardzo reagować.
      Mój dwulatek polecenia wykonuje jak ma ochotę, a na ogół nie ma. Na imię to nie wiem czy reaguje, wieczorem spojrzę. Mówi kilka słów, jak czytam o dwulatkach recytujących wierszyki, to mi się oczy szeroko otwierają ;-/
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:24
        jak czytam o dwulatkach
        > recytujących wierszyki, to mi się oczy szeroko otwierają ;-/

        Takie rzeczy to tylko na ematce big_grin
        • lady-z-gaga Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:17
          > Takie rzeczy to tylko na ematce big_grin

          Jaja sobie robisz? naprawdę widujesz tylko dzieci niemówiące w wieku 2 lat?
          moja corka kilka słow (ok 10) wypowiadała, jak miała rok
          w wieku 1,5 zaczęła mówić zdaniami, a wieku 2 lat, jak najbardziej potrafiła powtorzyc prostą rymowankę - i nie była żadnym nadzwyczajnym zjawiskiem, ot , kolejne dziecko, ktore szybko i ładnie się rozwija
          no ale piszę to ematce, więc to na pewno nieprawda wink
          • dzoaann Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:30
            Ja mialam takie trzy egzemplarze, znajomych dzieci na dwa lata tez gadaly, z deka sepleniac, ale szlo sie normalnie dogadac. Dka mnie to co opisuje autorka jest dziwne. I mam opinie bardzo zblizona do opinii Guderianki. Wolalabym byc wymyslajaca i przesadzajaca mama, niz cos zlekcewazyc.
            Ale wiem, ze sa ludzie, ktorzy dlugo sie oszukuja. W rodzinie mam 4latke, wyraznie z problemami, podejrzewam ZA, ale rodzice twierdza, ze to taki charakterek. Poszla do przedszkola i co rusz problem...
            • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:36
              Moja Starsza gadala zdaniami majac 14 m-cy, Młodsza miała trudną wymowę i ruszyła mając 2,5 roku ale do 6rż niewyraźnie, Najmłodszy-w wieku synka ichie- nie mówi zdaniami, tylko pojedyncze słowa, wyrazy dźwiękonaśladowcze i język elfi.
    • annelle Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:30
      Bać się. Moja koleżanka dosłownie na dniach dowiedziała się, że jej syn ma autyzm, nie ma nawet dwóch lat. Nie reagował na swoje imię, ani na polecenia, czasem powtórzył np papa ale tak bez zrozumienia, opórcz tego skupia się długo na czymś, kiwa się z nogi na nogę. Była u psychologa dziecięcęgo i ona wołała jej synka po imieniu kilka razy w końcy rykneła głośno i dopiero się odwrócił bez zalęknienia - to znaczy, że reaguje tylko na dźwięki. Szczegółów nie znam, ale wiadomo, że ma autyzm.

      Powtarza po Tobie? Robi papa, przytula się? Naśladuje Cie? np karmi lalki, miśki? Moja córka młodsza o pół roku od Twojego reaguje na imię, jak jej powiem to zrobi papa, brawo, klepnie w uda, ręce do góry, poda cześć, piątkę, przytuli misia, psa, lalkę, poda klocka, wskaże coś palcem, będzie pukać do drzwi, próbuje włożyć kluczyć do dziurki w drzwi, itp.
    • niedosniona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 16:34
      blog.centrumgloska.pl/2014/09/272-slowa-i-hejt/
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 17:23
        Ciekawe. Czy te 275 slow to ma byc "wszystkie slowa ktore mialy sens w momencie wypowiedzenia" czy dziecko ma aktywnie uzywac 275 slow?
        • niedosniona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 17:56
          Aktywnie używać blog.centrumgloska.pl/2014/03/dwa-slowa-o-akcji-dwa-slowa-na-dwa-lata/ a tu masz przykłady blog.centrumgloska.pl/2014/06/slowa-dwulatka/

          Przejdź się do laryngologa smile
          • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 18:20
            jestem pedagogiem, pracuję między innymi z małymi autystykami - zawsze jak rozmawiam z rodzicami czy kandydatami na rodziców powtarzam im - jak intuicja wam podpowiada, że coś się z dzieckiem dzieje, to idźcie t sprawdzić. Nawet u kilku specjalistów. Niech was wezmą za nadgorliwców, ale przynajmniej nie będziecie sobie później wyrzucać, że coś zaniedbaliście. Ichi sprawdź czy gdzieś koło ciebie jest jakiś ośrodek wczesnego wspomagania lub poradnia pracująca z maluchami, zapytaj czy mają jakieś konsultacje dla rodziców (ośrodek w którym pracuje robi takie dwa razy w roku), jeśli nie to umów się na badania - nawet jeśli wszystko jest ok, dostaniesz wskazówki jak pracować z dzieckiem w obrębie tych zachowań, które cię niepokoją.
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 18:38
            No z tej listy to wszystko mowi po za tym czego nie zna (smok jajko baba ble) nie wiedzialam ze oj aj ej sie liczy. Zwierzat nie podaje bo nie zna - za to liczy do 10 i alfabet mowi - to chyba kwestia tego co sie uczy w sumie.
            • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 18:58
              Jest tez widocznie vardzo religijny bo ojezu i oboze tez mowi.
            • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:07
              Zwierzat nie podaje bo nie zna - za to lic
              > zy do 10 i alfabet mowi - to chyba kwestia tego co sie uczy w sumie.


              nie zna zwierząt?
              liczy i zna alfabet ?


              to jest wg Ciebie ok ?
              • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:13
                Co za roznica czy sie mowi raz dwa trzy Czy pies robi hau? Taka sama abstrakcja.
                • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:18
                  zasadnicza różnica
                  • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:23
                    Jaka? Po co mu debilizm typu pies robi hau (prowadzacy do tego ze dziecko nie mowi pies tylko szceka na widok psa) jak moze sobie ogarnac liczenie? I jak wchodzi po schodach policzyc stopnie albo drzewa albo klocki. Po co sie te klocki ustawia? Zeby je policzyc przeciez.
                    • niedosniona Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:29
                      Ichti, ale ty trollujesz teraz, prawda? Bo nie wierzę, że normalna kobieta - matka o to pyta.

                      Jesli nie trolujesz - idz z nim do lekarza/logopedy, powiedz co tu napisałaś... I tyle. Ja nie diagnozuję via Internet.
                      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:36
                        Akurat o tym czytalam i absolutnie zbedne jest to haukanie. Zwyczaj taki i tyle jak tastanie kiedys.
                        • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:19
                          Ale jednak miło by było gdyby dziecko wiedziało że krowa to krowa i ona daje mleko, a pies to pies, a nie świnia i się go nie zjada.
                          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:22
                            Co je co wie swietnie. Zrobilam mu super puzla do tego suspicious dobrze powiedziane krowa to krowa pies to pies a nie muuu i hau.
                            • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:24
                              muuu i hau to element gaworzenia, ale też komunikowania się i jest to ważne również dlatego że dziecko ma zaczynać kojarzyć pewne rzeczy.
                            • dzoaann Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:29
                              Ale maluch powinien zaczac od tych wlasnie wyrazow dzwiekonasladowczych...one trenuja aparat mowy, mozg, by potem dziecko moglo mowic normalnie.
                              • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:40
                                Mleko sie rozlalo - ma 2.2 i zna psa i krowe.
                                • dzoaann Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:50
                                  I myslisz, ze to wyczyn w tym wieku? Pisalam o maluchach. Moze gdybys z nim cwiczyla " te debiluzmy" to w wieku 2,2 rozmawialby normalnie? Bo przyklady mowy, ktore podalas nie powalaja.
                                  • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:14
                                    W czym masz problem? Chcesz o tym pogadac? Mam swoje zdanie jestem z wyksztalcenia filologiem mowie w plynnie 4 jezykach plus uczylam sie jeszcze 2. Akurat na tym sie znam. Nikomu nie narzucam swojego pogladu ba uwazam ze to wszystko jedno (po za tym ze te wsystkie muu to relikty przeszlosci i upupiaja dziecko sle to moje zdanie. Tak jak mam swoje zdanie na temat zabwek fp ktorym sie juz kilka razy podzielilam w odpowiednich watkach i nie musimy do tego wracac.
                                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:26
                                      Spokojnie smile To takie natarczywe moje jest mojsze niż twojsze.
                                      Matka to matka. Jak jest ok to się ciesz a jak nie to matka ma problem a nie forumowy nick.
                                    • taka-sobie-mysz Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 20:56
                                      jak cię lubię, ichi, i twoje posty, o tyle coraz szerzej otwieram oczy ze zdumienia. okazuje się, ze jestes swietnie wyksztalcona kobietą, niby tak się troszczysz, by - jak napisałaś -nie upupic swojego dziecka, a doprowadzilaś do tego, ze dziecko wychowuje sie przy telewizorze i nie zna naprawde podstawowych słów. BTW, wiesz, że własnie podobno dziecki które dużo oglądaja TV później zaczynają mówić
                                      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 21:02
                                        Rozumiem ze jest to twoj glos w temacie "nie reaguje na imie" no ciekawe przemysle to moze zwiazek jakis znajde.
                                        Jak juz pisalam z mowa jako taka nie mam problemu i nie bede sie rozpisywac na temat.
                                      • mag1982 Re: Problem z dwulatkiem 15.09.14, 10:42
                                        Guzik prawda z tym mówieniem. Moja starsza z nianią oglądała niestety b. dużo telewizji a mówić zaczęła zdaniami gdy miała 1,5 roku. Nadal ogląda ok 30min. do godziny dziennie a zarówno słownictwem jak i wymową wyprzedza większość dzieci w swojej grupie w p-kolu.
                    • guderianka Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:29
                      to nie są debilizmy ale etapy rozwoju mowy uncertain
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:31
                      Serio uważasz to za debilizm? Tak uczy się świata. A takie wybiórcze...no cóż...
                    • dzoaann Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:33
                      Moze dziecko nie mowi, bo ty nie umiesz mu pomoc w rozwoju mowy? Moze warto zamiast guglac autyzm, poczytac o etapach rozwoju mowy...
                      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:41
                        Ale moje dziecko nie ma problemu z mowa - wielokrotnie pisalam ze mowi malo w sensie nieczesto jak ma potrzebe to mowi (a nie ma jej przewaznie bo ja go rozumiem. Mowi za to bardzo wyraznie. Problemem nie jest tu mowa tylko ze nie reaguje na imie i polecenia.
                        • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:54
                          to że dziecko mówi wyraźnie, nie oznacza, że nie ma problemu z mową w aspekcie komunikacyjnym, czyli z tym, do czego mowa jest przeznaczona. Można mówić wyraźnie trudne słowa, a mieć problemu z komunikacją (jest to bardzo charakterystyczne np, dla osób ze spectrum autyzmu)
                          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:02
                            No to pewnie jednak autyzm big_grinDD

                            Z aspektem komuniakcyjnym tez nie ma problemu jak chce jogurt to mowi "ja chce jogurt". Jak dam marchew mowi "nie" jak chce pic mowi "pic. Woda" naprawde wydaje mi sie ze udaje mu sie trafnie zyczenie przekazac. suspicious gluchnie za to jak sie nad nim stoi i mowi "Tytus! Powiedz COS"
                            • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:22
                              No to pewnie jednak autyzm big_grinDD

                              Śmieszna jesteś. Sama piszesz o pewnych niepokojących objawach, a teraz uderzasz w prześmiewczy ton.
                              Powiedz, przestraszyłaś się i dlatego taka reakcja, czy serio dla Ciebie to zabawne?
                              • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:31
                                Ja osobiscie uwazam ze moje dziecko nie ma autyzmu. Nie wykazuje zadnych objawow po za dwoma wymienionymi. Wzmianka o autyzmie byla z tego co znalazlam w necie na szybko - wklejalam zreszta cytat z pani profesor do ktorej podchodze z duza doza nieufnosci. Jest specyficzne ale to raczej kwestia wychowania w co nie bede sie zaglebiac bo nie dotyczy tematu. Bylam ciekawa czy ktos mial podobnie albo czy ktos slyszal o podobnym przypadku wzglednie mial/ma inaczej i chetnie sie opinia podzieli. Wszystkie opisy i uwagi czytam z uwaga i duza ciekawoscia a na diagnozowanie przez net przymykam oko bo forum znam nie od dzis i umiem czytac wybiorczo odsiewajac jazdy w kosmos - ziarna ktore zostaja jak sie plewy odsieje bardzo zawsze sa pomocne i pomagaja mi zauwazyc rzeczy ktore bym moze przepuscila. Ogolnie uspokoilam sie ze dziecko razaco od normy nie odbiega.
                                • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:34
                                  Twoje dziecko, znasz je najlepiej.
                                • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:32
                                  ale co tak naprawdę dadzą ci te wypowiedzi - jak ci 10 kobiet napisze, że ich dzieci w tym wieku miały tak samo, a teraz są genialne,zdolne i wszystko z nimi okej, a kolejne 10 ci napisze, że miały tak samo, a później się okazało że to autyzm, schizofrenia albo ebola - to co tak naprawdę to do w odniesieniu do twojego dziecka?
                                  • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:42
                                    Przekonam sie ze losowe 10 kobiet mialo tak samo co mnie uspokoi.
                                    • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:44
                                      a nie zdenerwuje cię, że losowe 10 kobiet miało dokładnie odwrotnie big_grin
                                      takie trochę zaklinanie rzeczywistości
                                      Ale oczywiście to twoje dziecko i twoja decyzja - ty je znasz najlepiej
                                      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 29.10.14, 12:47
                                        Niepokoilo by mnie gdyby nikt tak nie mial smile
                            • lady-z-gaga Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:53
                              > Z aspektem komuniakcyjnym tez nie ma problemu jak chce jogurt to mowi "ja chce
                              > jogurt". Jak dam marchew mowi "nie" jak chce pic mowi "pic. Woda" naprawde wyda
                              > je mi sie ze udaje mu sie trafnie zyczenie przekazac. suspicious

                              Z Twoich postów wynika, że dziecko komunikuje się tylko w celu sygnalizowania potrzeb.
                              Czy to dla Ciebie nie jest sygnał alarmowy?
                              • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:58
                                Hmm... Zadalas mi cwieka smile faktycznie. A co jeszcze moglby komunikowac? Opowiada na razie jedynie w elfim.
                                • lady-z-gaga Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 22:08
                                  Zwykle dzieci komunikują potrzebę komunikacji smile czyli gadają (lepiej, gorzej, wyraźnie albo niewyraźnie, słowami lub zdaniami) w celu zwrócenia na siebie uwagi, dzielą się emocjami, potrzebują bliskości, albo wytłumaczenia jakiegos zjawiska
                                  Nie ma opcji, aby małe dziecko było samowystarczalne w sferze emocjonalnej - jesli dzieciak jest kompletnie "niekłopotliwy' to - moim zdaniem - powód do czujności, albo wręcz niepokoju.
                          • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:27
                            nigdzie nie napisałam, że twoje dziecko ma autyzm, to przywołanie służyło jedynie do pokazania różnicy między mową a komunikacją. Zbyt poważnie traktuję swój zawód, żeby diagnozować na podstawie wypowiedzi na forum, zwłaszcza,że przekazywane są fragmentami i mało wyczerpująco. Niepokoisz się o rozwój dziecka? To pokaż go specjaliście, albo dwóm. Uważasz,że wszystko jest ok? To po co zadajesz pytanie na forum? żeby drwić z udzielanych rad i udowadniać,że z dzieckiem wszystko w porządku?
                            • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:34
                              Szukalam innej odpowiedzi niz "autyzm" ktora juz znalam i mnie nie przekonala. Obecnie sprawdzam dziecku sluch i uszka. Bez kopa bym sie do lekarza nie wybrala :p juz raz go odwolalam. smile
                              • little_fish Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:49
                                nie znajdziesz tej odpowiedzi na forum - mówię to bez złośliwości. Podając pewien wycinek informacji o dziecku dostaniesz takie szablonowe odpowiedzi jak ta u Cieszyńskiej. Innej odpowiedzi trzeba szukać u specjalistów zajmujących się małymi dziećmi, na żywo, z "okazaniem" dziecka, bo dla doświadczonego terapeuty pewne rzeczy są po prostu widoczne.
                        • mamma_2012 Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 07:30
                          Czytanie w myślach własnego dziecka, to duże "kuku" dla jego zdolności komunikacyjnych. Przecież przygotowyjesz go do życia w świecie, gdzie sie tego nie praktykuje, może nie zrozumieć dlaczego po wyjściu z domu nie istnieje komunikacja telepatyczna.
                          A jak bawi sie z dziećmi?
                          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 07:34
                            Popisuje sie przed mlodszymi i nasladuje starsze. Zabawkami bawi sie obok.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 19:51
                        Albo zamiast na forum trochę więcej czasu dziecku poświęcić?
                        • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:05
                          big_grin
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:13
                            Tu moim zdaniem powodu do radości nie ma.
                            • obrus_w_paski Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 20:28
                              W rodzinie mamy takiego małego co w ogóle nie mówił do 3,5r.z.
                              Rodzice poszli do laryngologa, zdiagnozowano przerośnięty trzeci migdał (?), dwa dni po operacji mały zaczął gadać jak katarynka i nie przestaje.
                              W zesniej Za każdym razem kiedy go odbierałam ze żłobka i ubieram w szatni byłam w szoku jak jego rówieśnicy (2,5-3,5) duzo i ładnie mówią! Wiec to nie tylko na emamie...

                              Czy twoje dziecko (do autorki) ma kontakt z innymi dziecmi? Mysle ze jesli siedzi cały czas w domu tylko z matka to po prostu nie ma za wielu szans zeby sie "uspoleczniac" np reagując na polecenia.
                              Wie jak ma na imię? Tu nie chodzi o to żebyś huczała mu nad uchem "powiedz cos" tylko żebyś moze wyjaśniła jak sie zachowuje w normalnej "rozmowie" z toba. Czy stara sie jakoś porozumieć, czy szuka kontaktu z toba, czy jest np"złośliwy", czy robi sobie "żarty" itp.
                          • marychna31 ichi 12.09.14, 20:23
                            nie okopuj sie tak
                            nie ripostuj, nie udowadniaj nam nic
                            Przecież jesteśmy tylko grupą anonimowych kobiet z forum. To naprawdę nie ma znaczenia co my myślimy.
                            Jednak dla swojego własnego spokoju zastanów się poważnie nad konsultacją swojego dziecka w specjalistycznym ośrodku.
                            • dzoaann Re: ichi 12.09.14, 20:26
                              Mialam to samo napisac...
    • kashmir.valley Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:31
      Lekarze lekarzami, sprawdzic nie zaszkodzi, natomiast moim zdaniem o wiele wiecej dowiesz sie o swoim dziecku, jezeli pozwolisz mu troche odpoczac od siebie i domu. Zlobek bylby najlepszym rozwiazaniem, chocby na kilka godzin.
      To juz duzy chlopiec i czas najwyzszy pokazac mu inne dzieci, miedzy innymi po to by sie od nich uczyl mowy, zachowan, innych umiejetnosci. Nawet najbardziej kochajaca mama do tego nie wystarczy.
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 21:41
        Zapisalam go w koncu jesli to aluzja do watku z malego dziecka. Teraz bedzie chodzil ma przygotowanie a od stycznia idzie do przedszkola (do 13 na razie)
    • awesome810 właśnie sobie przejrzałam 12.09.14, 21:48
      forum i ichi51e wypowiada się w niemalże każdym wątku, na eDziecku.
      Obskakujesz dziewczyno jakieś 90%, od rana do nocy - kiedy ty masz czas zająć się tym swoim dzieckiem?
      (tak, tak, ja wiem, net w telefonie i bla, bla, bla, że jak śpi albo jak śpi na spacerze... Nie ma takiej możliwości).
      • ichi51e Re: właśnie sobie przejrzałam 12.09.14, 21:52
        Ano jest. Bo nie sprzatam i nie gotuje suspicious
        • awesome810 odpowiadasz 12.09.14, 22:00
          na każdy post, oczywiście jednocześnie poczytałaś dziecku książkę na dobranoc wink.
          O sprzątaniu i gotowaniu, nawet się nie zająknęłam.
          Po co tak się kłócisz, polemizujesz, wyjaśniasz, udowadniasz własne racje?
          Wyłącz forum i przebadaj dzieciaka.
          • ichi51e Re: odpowiadasz 12.09.14, 22:05
            Karmie go od 21.17. Wczesniej tata go wykapal. Give me a break zaraz zasnie.
            • run_away83 Re: odpowiadasz 12.09.14, 22:32
              Nooo długie karmienie bardzo dobrze się komponuje z forumowaniem, przybij piątkę ichi wink

              A tak w temacie, to ja jeszcze powtórzę dwie rady, które się przewijają w tym wątku:

              To co cię niepokoi skonsultuj u specjalistów (laryngolog, audiolog, logopeda, psycholog, neurolog?)

              Daj dziecku szansę na regularne przebywanie w grupie innych dzieci - człowiek to zwierzę stadne i o ile niemowlęciu i roczniakowi od biedy wystarczy do prawidłowego rozwoju własna matka, łażenie po meblach i grzebanie patykiem w kałuży, to dwulatek potrzebuje już towarzystwa innych dzieci jak powietrza i to nie od swięta, nie raz w tygodniu na godzinkę, ale na co dzień. A to, w jaki sposób mu to zapewnisz to już twój wybór - przedszkole, klubik malucha, regularne wizyty w kinderplanecie, wspólne spacery z dzieciatymi koleżankami, jakieś zajęcia edukacyjne (polecam np. zabawy fundamentalne, świetne są!). Albo rodzeństwo mu spraw wink
              • ichi51e Re: odpowiadasz 12.09.14, 22:50
                Masz linka? Przyznam sie ze kupilam ale zniechecilam sie nawet nie pamietam czym chyba jakoscia wydania? A to znacie suspicious www.growingajeweledrose.com/2014/02/edible-water-beads.html?m=1
                • run_away83 Re: odpowiadasz 12.09.14, 23:05
                  Jesli pytasz o zabawy fundamentalne, to miałam na mysli zorganizowane zajęcia - mój pierworodny na takie uczęszczał w prywatnym przedszkolu, ale we Wrocławiu. W ofercie warszawskich przedszkoli się nie orientuję, poguglaj, może coś sensownego znajdziesz.

                  "Edible water beads" wyglądają fascynująco, ciekawe czy jelly beans by się sprawdziły w tej roli...
                  • ichi51e Re: odpowiadasz 12.09.14, 23:22
                    A widzisz... Ja mialam ksiazke. Pewnie od animatora zalezy... Poszukam zawsze dobry trop.
            • mit-och Re: odpowiadasz 12.09.14, 22:37
              Poza tym co napisałaś,
              - czy Twój synek mówi poprawnie gramatycznie? Stosuje 1 osobę ? Nie mówi o sobie przypadkiem w 2 czy 3 osobie?
              - czy ogląda ulubioną bajkę na okrągło, albo jej fragment?
              - czy upiera się do jednej znanej ścieżki, drogi, albo nerwowo reaguje na zminę trasy samochodem do domu?
              - czy iracjonalne lęki? Boi się na przykład kominów, odpływów łazienkowych itp?
              - czy często podskakuje, macha rękami albo wykonuje inne dziwne ruchy?
              Jeśli tak, to są to niepokojące objawy i warto konsultować dalej...
              • mozambique Re: odpowiadasz 15.09.14, 10:29
                bozzzzeee - osiwieic mozna jak sie czyta takei bzdury
                czy Twój synek mówi poprawnie gramatycznie? Stosuje 1 osobę ? Nie mówi o sobi
                > e przypadkiem w 2 czy 3 osobie?

                nawet ja mowie do mojego w 3 osobie bo tka zalecają np . neurolodzy
                > - czy ogląda ulubioną bajkę na okrągło, albo jej fragment?
                uwielbia Pszczolek MAję i szuka jej wyraźnie
                > - czy upiera się do jednej znanej ścieżki, drogi, albo nerwowo reaguje na zminę
                > trasy samochodem do domu? - upiera sie wciagac mnie do kałuzy
                > - czy iracjonalne lęki? Boi się na przykład kominów, odpływów łazienkowych itp?
                boi sie odkuzracza i suszarki do wlosów
                > - czy często podskakuje, macha rękami albo wykonuje inne dziwne ruchy?
                bardzo czesto , tak reaguej na wszystko co go ekscytuje , dziwi, zaskakuje albo interesuje
                > Jeśli tak, to są to niepokojące objawy i warto konsultować dalej...

                wam wszystkim na mózg jzu padlo do tej mody an autyzm

                99 % dzieci w wieku złobkowym wykonuje te wszystkie rzeczy
                najlepiej same sie zdiagnozujcie - ewidenetnie bardzo chcecie miec dzieci chore na cokolwiek
                wszytskei macie syndrom Munchausena czy co ?
                • mit-och Re: odpowiadasz 15.09.14, 22:19
                  Nie chcę wchodzić w szczegóły. Zapraszam na forum Inny Świat, albo forum adhd. Mój aspi funkcjonuje całkiem nieźle. I to nie ja wpadłam na to, że młody ma ZA, tylko przedszkolanka. Lekarze potwierdzili.
    • megi74 Re: Problem z dwulatkiem 12.09.14, 22:06
      Koniecznie sprawdź ten słuch. JA ze swoim też zaczęłam walczyć w wieku 2 lat. I przyznam się, że też już autyzm miałam w głowie. Okazało się, że to mieszanka buntowniczej natury pomieszana z bardzo słabym słuchem.
    • mamma_2012 Re: Problem z dwulatkiem 13.09.14, 07:17
      Opis zachowania Twojego synka z pierwszego i kolejnych wpisów mocno sie różnią.
      Najpierw napisałas, ze porozumiewa sie na migi, a pózniej, ze mówi.
      Jeśli na razie nie chcesz go zaprowadzić do jakiegoś specjalisty, to porównaj jak sie zachowuje na tle rówieśników (dzieci +/- 3 miesiące), przypomnij sie czy jakieś osoby z rodziny, koleżanki, bardziej doświadczone mamy, czasem nie wspominaly, ze to czy tamto jest nietypowe.
      Samo niereagowanie na polecenia, na imię, samo nie szukanie kontaktu, bliskości, samo używanie niewłaściwych form i mnóstwo innych izolowanych nietypowosci to zwykle nie jest powód do niepokoju. Natomiast pewna ich kumulacja, wymaga wyjaśnienia.
      A oceny nie dokona nikt, kto nie widział dziecka.

      Mój syn, w tym samym wieku, polecenia tez nie zawsze wykonuje, ale jeśli je słyszy i rozumie (a dziecko w tym wieku większość poleceń powinno już rozumieć) albo mówi "nie", "nie chce" albo widać w jego oczach taki błysk przekory.
      Mowy używa nie tylko do zgłaszania potrzeb, a także w czasie swobodnych zabaw, mówi do zabawek, nazywa wykonywane czynności, nawet jeśli nie ma widowni.


      • lucky80 Re: Problem z dwulatkiem 15.09.14, 11:46
        I nie czekaj na żadne skierowanie na badanie słuchu. Za 30 zł zrobisz dzieciakowi bez niczego w wielu placówkach nie tylko medycznych w Wawie, Ja robiłam córce gdzieś na Ordynackiej w zakładzie gdzie robią i sprzedają aparaty słuchowe.
        • mozambique Re: Problem z dwulatkiem 15.09.14, 12:20
          we wrocku nawet za darmo - firmy prod. aparaty słuchowe sponsorują duzą pulę takich badan dla chętnych w sieci konkretnych gabinetów
    • asu1981waw Re: Problem z dwulatkiem 15.09.14, 16:38
      Ichi, Ty chyba mieszkasz gdzieś koło mnie, skoro masz klockomaniaka na osiedlu, a jest on w bloku obok mnie.
      Jak chcesz, to mogę go obejrzeć chwilę np. na placu zabaw, bo choć nie jestem psychologiem dziecięcym, to jednak psychologiem wink
      Ale mój często ma głuchotę wybiórczą, jak nie chce o czymś mówić. Jeżeli Cię to pocieszy, to w większości przypadków odpowiada nie wiem, nie pamiętam, a potem się okazuje jednak, że pamięta, tylko mu się akurat nie chciało opowiadać, bo był zajęty.
      • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 15.09.14, 20:01
        Spoko smile zapisalam go na zajecia - mam nadzieje ze jak cos wzbudzi niepokoj pan to mi powiedza smile dzieki wielkie tak czy inaczej smile)))
        • asu1981waw Re: Problem z dwulatkiem 15.09.14, 21:45
          a tak btw to Twój syn nie ma za kuzynów Nelę i Leona?
          • ichi51e Re: Problem z dwulatkiem 29.10.14, 12:44
            wink
            • asu1981waw Re: Problem z dwulatkiem 29.10.14, 19:39
              O, to nawet o tym nie wiedząc, chyba kiedyś nasze dzieci bawiły się we czwórkę biegając za dyskiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka