Dodaj do ulubionych

Kościół przewraca w głowach...

14.09.14, 04:16
Już nie tylko jak do tej pory sądziłam starszym ludziom,może dlatego,że to u nich jest jakoś najbardziej zauważalne ale i młodym i to do tego stopnia,że sami na własne życzenie rezygnują z przyjemności jaką jest seks. Ja nie mówię o braku seksu do ślubu pomimo tego że to też nie mieści mi się w głowie to takie kupowanie auta bez jazdy próbnej. Mam na myśli małżeństwa rezygnujące z seksu w imię wiary.ciekawe co im to daje,niestety chyba oni sami nie są wstanie tego wyjaśnić. Kobieta,która dzisiaj powiedziała mi,że tak żyje,nie umiała odpowiedzieć na to pytanie. Za to twierdziła że to nie ma wpływu na jej małżeństwo w co ja nie wierze. Gdzie sens tego?
Obserwuj wątek
    • morekac Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 06:48
      Ona nazywała się Kinga, a jemu było Bolesław.
      • ichi51e Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:41
        Piontka. To samo chcialam napisac big_grin
    • joshka15.06 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 07:40
      Nie mieszałabym w to Kościoła. To problem ten konkretnej pani, która używa kościoła, wiary do uzasadnienia jakiejś swojej dysfunkcji. A do tego zaprzecza i żyje w iluzji, ze nie ma to znaczenia dla jej małżeństwa. A pani za życia zasługuje na świętość, bo to co robi, to prowokowanie męża do zdrady. I dopiero będzie miała swój krzyż i tu na ziemi pracować będzie na Niebo....Bo każdy niesie swój krzyż, a jej będzie niewierny małżonek...
      • anek130 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:06
        rozumiem, że wg Ciebie każda kobieta, która nie "daje" mężowi wtedy, kiedy on ma ochotę prowokuje go do zdrady tak? no to gratuluję takiego podejścia, i żal mi Ciebie. A do autorki wątki- nie uważasz, że wtrącasz się do najbardziej intymnych kwestii między dwmoa osobami? co Cie to obchodzi? jeśli obydwu stornom to pasuje a Ty tego nie potrafisz zrozumieć to może z Tobą jest coś nie tak?
        Ania
        • memphis90 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:10
          > rozumiem, że wg Ciebie każda kobieta, która nie "daje" mężowi wtedy, kiedy on m
          > a ochotę prowokuje go do zdrady tak? no to gratuluję takiego podejścia
          Nie "nie daje mężowi wtedy, kiedy on ma na to ochotę", tylko rezygnuje z seksu w ogóle. Seks jest jednym z najsilniejszych popędów i jedną z podstawowych potrzeb człowieka i jest wysoce prawdopodobne, że osoba z normalnym popędem zacznie w koncu realizować go w inny sppsób. I, o ile się nie mylę, to odmawianie seksu w ogóle jest w KK jedną z przyczyn unieważnienia małżeństwa?

          A do autorki wątki- nie uważasz, że wtrącasz się do najbardziej intym
          > nych kwestii między dwmoa osobami? co Cie to obchodzi?
          Jak się wtrąca, jak zainteresowana sama jej o swoim życiu seksualnym opowiadziała? Sądzisz, że autorka wpełza sąsiadom pod łóżka, a potem odpytuje z częstości i techniki?
          • katriel Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 16:11
            > w koncu realizować go w inny sppsób. I, o ile się nie mylę, to odmawianie seks
            > u w ogóle jest w KK jedną z przyczyn unieważnienia małżeństwa?

            Mylisz się o tyle, że w KK nie ma "unieważnienia małżeństwa" - jest stwierdzenie (uprzednio istniejącej) nieważności. Jeśli pani wychodząc za pana z góry wykluczała seks to tak, to małżeństwo jest nieważne, pan może na to dostać papierek z sądu biskupiego i wziąc kolejny ślub z jakąś rozsądniejszą panią. Jeśli pani była normalna, ale po dziesięciu latach jej odbiło, to sorry gregory, pan ma przechlapane.
            • stwierdzenia Re: Kościół przewraca w głowach... 05.10.14, 17:40
              DLA WSZYSTKICH W TAKICH SYTUACJACH!!!!

              LEPIEJ SPRAWĘ OD RAZU KIEROWAĆ PRZECIWKO SOBIE.
              TO NIE POZWOLI PRZECIWNEJ STRONIE NA KŁAMSTWA I WYPIERANIE SIĘ PRAWDY JEŚLI SIĘ KOGOŚ O COŚ POSĄDZI. A MOŻNA MIEĆ PROBLEM Z UDOWODNIENIEM! A SĄD, MIMO, ŻE KOŚCIELNY, TEGO MOŻE NIE ZAUWAŻYĆ...

              PISZĘ SZCZERZE. BO WIEM Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA.
        • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:40
          anek130 napisała:

          > rozumiem, że wg Ciebie każda kobieta, która nie "daje" mężowi wtedy, kiedy on m
          > a ochotę prowokuje go do zdrady tak?

          No a jak ją nieustanie głowa boli , to co ma sobie gruchą ruszać ?

          > no to gratuluję takiego podejścia, i żal m i Ciebie.

          Ty lepiej pomyśl co twój robi kiedy mu nie dajesz.

          A do autorki wątki- nie uważasz, że wtrącasz się do najbardziej intym
          > nych kwestii między dwmoa osobami? co Cie to obchodzi? jeśli obydwu stornom to
          > pasuje a Ty tego nie potrafisz zrozumieć to może z Tobą jest coś nie tak?
          > Ania

          No skoro nie obchodzi to po co piszesz ?
        • joshka15.06 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 21:52
          czytaj ze zrozumieniem. Mówimy o kobiecie która z
          ZREZYGNOWAŁA z seksu w "imię" wiary. Dla mnie jest różnica- rezygnacja a odmowa.
          I nie użalaj się nade mną.. Zbytek łaski wink
          • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 15.09.14, 07:37
            joshka15.06 napisała:

            > czytaj ze zrozumieniem. Mówimy o kobiecie która z
            > ZREZYGNOWAŁA z seksu w "imię" wiary. Dla mnie jest różnica- rezygnacja a odmowa
            > .
            > I nie użalaj się nade mną.. Zbytek łaski wink

            Wiary w co, lub w kogo ? skoro naczelne bóstwo jasno stawia warunki ;

            " (28) Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. "

            Jak można być wierzącym w Pana odrzucając to co on zalecił ?
            Jakieś logiczne uzasadnienie ??
    • plater-2 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 08:53
      A jaki to "Kosciol" i na czym polega "w imie wiary"?
    • salinas Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 08:54
      Tak to już jest, że jedni mogą żyć bez seksu, inni bez wysyłania paczek. I w tym leży senstongue_out
      • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:37
        salinas napisała:

        > Tak to już jest, że jedni mogą żyć bez seksu,

        Znasz taką osobę ?
        • kolter ....................... 14.09.14, 13:38
          kolter napisał:

          > salinas napisała:
          >
          > > Tak to już jest, że jedni mogą żyć bez seksu,
          >
          > Znasz taką osobę ?

          Miało być do 0 roku życia smile
          >
    • anek130 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:12
      a która wiara zabrania seksu w małżeństwie?
      • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:42
        anek130 napisała:

        > a która wiara zabrania seksu w małżeństwie?

        Twoja !! zaobrączkowane stare panny małżonki Jezusa smile)
    • marzeka1 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:14
      Ale coś takiego powiedziała Ci jedna i konkretna kobieta, w której małżeństwie nie ma seksu i dlaczego to uogólniasz, że u wszystkich???
      Jestem wierząca i kocham się z mężem jak najbardziej, bo niby dlaczego nie miałabym, jak oboje mamy na to ochotę?
      • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:44
        marzeka1 napisała:

        > Jestem wierząca i kocham się z mężem jak najbardziej, bo niby dlaczego nie miałabym, jak oboje mamy na to ochotę?

        Jak masz ochotę to uważaj bo z gumą to grzech , a liczyć na to ze trafia z watykańską ruletką smile)
    • tender-love Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:36
      a JAKI kościół?
    • grrrrw Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:46
      Prawdopodobnie tej pani chodzilo to, ze nie uwaza, ze brak pozycia ma na jej malzenstwo negatywny wplyw.

      Wpływ na jej małżeństwo na pewno brak współzycia ma, ale jaki ? Tego nie wiemy.

      Moze nie bylo ono dla niej przyjemnoscia ?

      Jesli zalozymy, ze to malzenstwo kieruje sie wskazowkami Pisma Swietego ?

      Swiety Paweł doradza, by nie rezygnowac ze wspolzycia, chyba ze za wzajemna zgoda i nie na zbyt dlugi czas, by oddac sie modliwie. Moze te ten przypadek ?




      Porownanie narzeczenstwa bez wspolzycia do kupowania samochodu bez jazdy probnej jakies mi sie "mechanistyczne" (?) wydaje. Samochod, jak sie zepsuje na amen, to sie na zlom sprzedaje.

      Blizsza mi jest teoria stawania sie jednym cialem, organizmem.

      Moze to malzenstwo za organizm, nie mechanizm sie uwaza ?
      • segregatorwpaski Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:53
        Jeszcze nikt nic o paczkach nie napisał?
        • marzeka1 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 11:58
          Może w trosce o tę biedną panią , której "kościół w głowie poprzewracał" wspomoże ją i wyśle/podaruje jej paczkę.
          • jola-kotka Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:03
            Tej pani żadne jałmużny nie są potrzebne,trzymaj się tematu wątku albo ......
            • marzeka1 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:17
              jola-kotka napisał(a):

              > Tej pani żadne jałmużny nie są potrzebne,trzymaj się tematu wątku albo ......

              - albo mi wyślesz?
        • jola-kotka Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:01
          Napisał,hehe, nie dokładnie czytasz.
          Chodzi o kościół katolicki i dokładnie powiedziała,że ma to związek z wiara. Ja się nie wtracam nie próbowałam jej namawiać na cokolwiek. Zdziwilam się tylko.
          • lauren6 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:05
            Ciebie to dziwi, a nas interesuje co sie stalo z paczka. Napiszesz nam?
          • laquinta Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:27
            Jola, zmien nick. Widzisz przeciez , ze msciwosc, nawet tych wierzacych w Boga kobiet, jest ogromna i nieustajaca.
            • marzeka1 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:32
              Żartowanie to mściwość? No żartuję, jak zdanie o życiu intymnym jednej kobiety jest określeniem całej grupy innych.
              • laquinta Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 12:45
                marzeka1 napisała:

                > Żartowanie to mściwość?

                Nie wiem ile te "zarty" juz trwaja, pol roku? Rok? Powtarzanie w kolko zartu, zartem nie jest, tylko msciwocia wlasnie.
                • marzeka1 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:17
                  Po raz pierwszy z tego zażartowałam, fakt- przez jakiś czas mnie tu nie było, bo byłam w szpitalach, więc może coś mi umknęło, ale naprawdę nie rozumiem tytułu wątku, a punktem odniesienia staje się życie intymne JEDNEJ kobiety i wychodzi z tego uogólniający życie innych wniosek.
                  • laquinta Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:40
                    Troche mnie poruszylo, kiedy zobaczylam, ze dolaczylas do niezbyt zacnego grona "zartownisiow", a tak naprawde nudziarzy, i w dodatku msciwych nudziarzy.
            • salinas Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 16:46
              laquinta napisała:

              > Jola, zmien nick. Widzisz przeciez , ze msciwosc, nawet tych wierzacych w Boga
              > kobiet, jest ogromna i nieustajaca.

              Jola powinna wiedzieć, że to brzydko pod kołderkę ludziom zaglądać i ekscytować się życiem innych, a co gorsza znajomość jednego przypadku uogólniać na całą resztę. Chyba, że Jola zrobiła szeroko zakrojone badania, na populacji znaczącej w statystyce, opracowała te ,,naukowe" wnioski i na tej bazie napisała co najmniej doktorat. Reasumując, gdyby Jola zajęła się swoim życiem, to nikt o paczkach nie wspomniałby. A ja już na pewno. I wiara w Boga nie ma tu nic do tego.
              • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 17:02
                salinas napisała:

                > laquinta napisała:
                >
                > > Jola, zmien nick. Widzisz przeciez , ze msciwosc, nawet tych wierzacych w
                > Boga kobiet, jest ogromna i nieustajaca.
                >
                > Jola powinna wiedzieć, że to brzydko pod kołderkę ludziom zaglądać i ekscytować
                > się życiem innych,

                No chyba ze katolicki kapłan z detalami lubiący wysłuchiwać się jak grzech np cudzołóstwa przebiegał smile
            • jola-kotka Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 21:45
              Nigdy nie zmienię,gdybym miała to zrobić,to zrobiłbym to dawno. Ale wtedy nie miałoby to już sensu,mogłoby mnie wtedy tu wcale nie być. Nawet h... Historia jest lepsza niż żadna, haha.
      • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 13:48
        grrrrw napisała:

        > Swiety Paweł doradza, by nie rezygnowac ze wspolzycia, chyba ze za wzajemna
        > zgoda i nie na zbyt dlugi czas, by oddac sie modliwie. Moze te ten przypadek ?

        Paweł stary kawaler poucza ze bzykanko i modły i tak na okrętkę smile)

        Porownanie narzeczenstwa bez wspolzycia do kupowania samochodu bez jazdy probnej >jakies mi sie "mechanistyczne" (?) wydaje. Samochod, jak sie zepsuje na amen, to sie na zlom sprzedaje.

        No a co to PRL ze na nowe auto 5 lat się czekało ?
        Idziesz i nowe bierzesz.
    • jagus84 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 14:14
      Obecnie nie istnieje coś takiego jak "białe małżeństwo", a jeśli nawet ktokolwiek się na takie szaleństwo porywa, to zdecydowanie Kościół Katolicki taką postawę potępi. Sex jest wymyślony przez Boga i to nie tylko do prokreacji, ale też dla budowania więzi i dla przyjemności, po prostu. W małżeństwie. Takie jest stanowisko KK. Autorka wykazuje się ignorancją w temacie. Warto zapoznać się z tematem, poczytać jakieś źródła (posiadające imprimatur, czyli będące oficjalnym głosem Kościoła, nie byle jakie) a dopiero potem ruszać do boju.
      • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 15:07
        jagus84 napisała:

        Sex jest wymyślony przez Boga i to nie tylko do prokreacji, ale też
        > dla budowania więzi i dla przyjemności, po prostu. W małżeństwie. Takie jest stanowisko KK.

        No popatrz a ci od tego stanowiska nie pomyśleli ze ktoś ma ochotę częściej niż mu watykańska ruletka pozwala ? Zresztą co klecha oficjalnie może wiedzieć na temat przyjemności wynikającej z bzykanka , z ambony o tym opowiada ??

        Autorka wykazuje się ignorancją w temacie. Warto zapoznać się z tematem, poczytać jakieś źródła (posiadające imprimatur, czyli będące oficjalnym
        > głosem Kościoła, nie byle jakie) a dopiero potem ruszać do boju.

        Bozia dwa razy przypomina ludziom ze należy być płodnym ,ale nie ma nigdzie tam powiedziane ze kasta kapłańska ma sobie sama ręką to robić, lub ustami ministranta .

        " (1) Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. (2) Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, (3) nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, (4) dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. (5) Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? (6) Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. (7) Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie. (8) Diakonami tak samo winni być ludzie godni, w mowie nieobłudni, nienadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, (9) [lecz] utrzymujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu. (10) I oni niech będą najpierw poddawani próbie, i dopiero wtedy niech spełniają posługę, jeśli są bez zarzutu. (11) Kobiety również - czyste, nieskłonne do oczerniania, trzeźwe, wierne we wszystkim. (12) Diakoni niech będą mężami jednej żony, rządzący dobrze dziećmi i własnymi domami."
        • jagus84 Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 15:32
          po kolei. Jeśli czepiasz się celibatu, to oczywiście trzeba wiedzieć, że nie powstał juz w początkach Kościoła, Kościół strukturalny i hierarchiczny jaki znamy dziś to spuścizna Konstantyna, kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową i otrzymaliśmy przy okazji struktury, które mają aspekty pozytywne i negatywne. Cytat, który przytoczyłaś to oczywiście sam początek Kościoła, gdzie biskup/prezbiter i diakon to pojęcia używane wymienne. Wtedy duuużo bardziej niż teraz Kościół był pojmowany jako wspólnota i to niehierarchiczna, w której poszczególni członkowie mieli rózne funkcje. Jedną z tych funkcji był np. prezbiter, ale w ówczesnym Kosciele nie był lepszy on szeregowych członków, po prostu pełnił inną funkcję. Mógł mieć żonę i dzieci i nikt o celibacie jako takim nie słyszał. To przyszło z czasem, częściowo z pobudek czysto ekonomicznych, Kosciół uznał to za dobry pomysł, który rzeczywiście w naszej kulturze pozwala na "bycie całym dla". Oczywiście patologie są i będą- jak wszędzie. Tak czy inaczej celibat nie jest żadnym dogmatem podkreśla to np. papież Franciszek. Na razie Kościół z niego nie rezygnuje, przez nabliższe lata też nie - ale nie wyklucza że to nastapi.

          Co do watykańskiej ruletki, hm, nie wiem o czym piszesz, ale zgaduję że o naturalnym planowaniu rodziny. Ile tu mitów narosło- to głowa mała. A w skrócie, jeśli się ktoś dobrze zorientuje w temacie to w jednym cyklu dni płodnych wypada około 9 dni (około, bo dla kazdej może być inaczej). Cała reszta to dni niepłodne.
          Żeby nie być gołosłownym - ja tak zyję i mam 2 planowanych dzieci (2 w drodze), a życie intymne bardzo udane. smile Da się. Jasne, że nie każdy musi, jesteś neiwierząca, rób co chcesz. Warto jednak wiedzieć, co tak naprawdę Kościół promuje, a co jest wymysłem różnych internetowych kinderateistów (np. kalendarzyk małżeński czy współzycie tylko w celu prokreacji - bzdura).
          • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 16:44
            jagus84 napisała:

            > po kolei. Jeśli czepiasz się celibatu, to oczywiście trzeba wiedzieć, że nie powstał juz w początkach Kościoła,

            X wiek ostateczna wojna z ludzkimi odruchami .

            > Kościół strukturalny i hierarchiczny jaki znamy dziś to spuścizna Konstantyna, kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową i otrzymaliśmy przy okazji struktury, które mają aspekty pozytywne i negaty wne.

            Wskaz jeden pozytyw , słownie smile

            > Cytat, który przytoczyłaś

            Przytoczyłem .

            >to oczywiście sam początek Kościoła

            Kościoła nic nie gorejącego wspólnego z tym przełomem Konstantyna. Konstantym przerwał nić

            >gdzie biskup/prezbiter i diakon to pojęcia używane wymienne. Wtedy duuużo bardziej niż teraz Kościół był pojmowany jako wspólnota i to niehierarchiczna, w której poszczególni członkowie mieli rózne funkcje. Jedną z tych funkcji był np. prezbiter, ale w ówczesnym >Kosciele nie był lepszy on szeregowych członków, po prostu pełnił inną funkcję. Mógł mieć żonę i dzieci i nikt o celibacie jako takim nie słyszał.

            No popatrz a nawet Piotr (ich pierwszy papież ) miał kobitę.Inni apostołowie zresztą też.

            > To przyszło z czasem, częściowo z pobudek czysto ekonomicznych, Kosciół uznał to za dobry pomysł, który rzeczywiście w naszej kulturze pozwala na "bycie całym dla".

            Nie tylko ekonomia , było kilku papieży z niezbyt konwencjonalnym podejście do seksu , był nawet i jawny pedofil, było kliku pederastów , jeden coś napisał drugi i tak to sie kumulowano przez dobre 7 wieków .

            >Oczywiście patologie są i będą- jak wszędzie. Tak czy inaczej celibat nie jest żadnym dogmatem podkreśla to np. papież Franciszek.

            Niestety o tym czy celibat znieść decydowali by dziś średnio 60-70 latkowie , żyjący w tej obłudzie od lat 40-50. Nie maja wiec na co liczyć ci w Krk którzy mają stałe konkubiny i dzieci

            Na razie Kościół
            > z niego nie rezygnuje, przez nabliższe lata też nie - ale nie wyklucza że to nastapi.

            Ty chyba nie wiesz ze w Watykanie nawet żarówki spalanej nie zmieniają bo tam się nic nie zmienia .

            > Co do watykańskiej ruletki, hm, nie wiem o czym piszesz, ale zgaduję że o naturalnym planowaniu rodziny.

            Bingo Siostro smile)

            Ile tu mitów narosło- to głowa mała. A w skrócie, jeś
            > li się ktoś dobrze zorientuje w temacie to w jednym cyklu dni płodnych wypada o
            > koło 9 dni (około, bo dla kazdej może być inaczej). Cała reszta to dni niepłodne.

            9 dni na ręcznym wink ,bo gumka be ,prochy be. No a preejakulat jest poza kontrolą smile)

            > Żeby nie być gołosłownym - ja tak zyję i mam 2 planowanych dzieci (2 w drodze),
            > a życie intymne bardzo udane. smile Da się. Jasne, że nie każdy musi, jesteś neiw
            > ierząca, rób co chcesz.

            Robię jako ateista co chce smile)

            Warto jednak wiedzieć, co tak naprawdę Kościół promuje,
            > a co jest wymysłem różnych internetowych kinderateistów (np. kalendarzyk małżeński czy współzycie tylko w celu prokreacji - bzdura).

            No tak skoro około 60% księży miewa kobity a ino 12-15 ma dzieci to musza się chopaki zabezpieczać.
          • 1matka-polka Re: Kościół przewraca w głowach... 15.09.14, 09:10
            jagus84
            A w skrócie, jeśli się ktoś dobrze zorientuje w temacie to w jednym cyklu dni płodnych wypada około 9 dni (około, bo dla kazdej może być inaczej). Cała reszta to dni niepłodne.

            Jedyne 9 dni w których większość kobiet ma ochotę na seks. To przecież tylko 9 dni, dla faceta to żadne wyrzeczenie a dla kobiety rezygnacja z największej przyjemności a czasami w ogóle z przyjemności, bo tak to już jest, że kobieta ma ochotę wtedy kiedy jest płodna. Jest to kolejny sposób na niszczenie kobiecej seksualności - albo brak przyjemności albo dziecko. Prawdziwa wolność wyboru.
            • kolter Re: Kościół przewraca w głowach... 15.09.14, 10:00
              1matka-polka napisała:

              > Jedyne 9 dni w których większość kobiet ma ochotę na seks. To przecież tylko 9
              > dni, dla faceta to żadne wyrzeczenie a dla kobiety rezygnacja z największej przyjemności a czasami w ogóle z przyjemności, bo tak to już jest, że kobieta ma ochotę wtedy kiedy jest płodna.

              Jesteś facetem ze wiesz ze 9 dni bez dymanka dla kogoś kto regularnie sobie bzyka to nic ??
      • nenia1 Re: Kościół przewraca w głowach... 05.10.14, 18:22
        jagus84 napisała:

        > Ale nie wkładajmy w usta KK czegoś, czego nie powiedział.

        No jakby nie patrzeć najważniejszą postacią żeńska w Kościele Katolickim jest Maryja ZAWSZE DZIEWICA.
        Z tego wniosek, że czołowa święta rodzina zrezygnowała z seksu i budowała więzi w inny sposób. A skoro Maryja jest niewyczerpanym wzorem doskonałości dla KK to podkreślanie jej ZAWSZE dziewictwa nasuwa wniosek, że seks był czymś co nie licowało z jej życiem i zachowaniem.
    • czar_bajry Re: Kościół przewraca w głowach... 14.09.14, 14:35
      Gdzie sens tego?

      Jak byś swojego posta napisała jakoś tak z sensem to były by ciekawe podwaliny pod dyskusję, temat ciekawy ale sama treść jakoś ci nie wyszła.
      A i nie jestem zwolenniczką czystości przedślubnej ani żadnej innej wstrzemięźliwości.
    • novanicka No i ? 14.09.14, 15:18
      Islam też przewraca w głowach, scjentologia, hare kryszna i buddyzm.
      Wszystko może ci przewrócić w głowie, jeśli tylko jesteś podatnym gruntem (lub wystarczy znaleźć odpowiedni czuły punkt).

      Pytanie, jeśli przewróci ci się w głowie to czyj to jest problem?
      Krótko mówiąc i co z tego, że inni dokonali takiego wyboru? Boli cię to? Przeszkadza ci?

      Mi bardziej przeszkadzają księża pedofile niż to, że Kowalska w imię czegośtam daje d... mężowi raz w roku, albo wcale.
      • jola-kotka Re: No i ? 14.09.14, 21:42
        Obchodzi czy nie obchodzi co to za różnica. Nie rozumiem cię pisząc na forum"moje dziecko nastraszyl pies" to oczywiście przykład jest ok,,ale ten temat nie jest bo kogo obchodzi jedna laska której coś odbiło. A kogo obchodzi dzieciak który wystraszył się psa. Z twoim podejściem to,nie powinno się tutaj o niczym pisać co nie dotyczy całego globu.
        Ja nie uogolniam jeśli chodzi o podejście kk do seksu,opisuje konkretny przypadek i z odpowiedzi widzę,że to jakas bledna interpretacja zasad przyjętych ale chyba religie mają do siebie to,że kady interpretuje je jak chce. W końcu emerytka oddajaca co miesiąc pół emerytury Rydzykowi też jakoś to sobie tłumaczy,pewnie że winna jest to bogu.
        • jagus84 Re: No i ? 14.09.14, 22:37
          Otóż Jola - nie. W żadnym wypadku nauka KK nie pozostawia miejsca na dowolną interpretację (w odróżnieniu np. do protestantyzmu. Co nie zmienia faktu, że oszołomów i tak nie brak - ale nie ma to nic wspólnego z nauką Kościoła. Pewno, może się komus podobać albo nie, można się stosować lub nie - pełna zgoda. Ale nie wkładajmy w usta KK czegoś, czego nie powiedział.
          • jola-kotka Re: No i ? 15.09.14, 01:45
            Wszystko pozostawia miejsce na dowolną interpretację poza naukami scislymi, wszystko zależy od człowieka,jak coś chce rozumieć lub mu się wydaje,że dobrze rozumie.każdy ma swoją wersję składania ofiary bogu.
            • fanny Re: No i ? 15.09.14, 07:38
              Lubie to!
              Problem polega na tym, ze przewazajacej wiekszosci ilosci ludzi wydaje sie, ze chca cos zrozumiec albo cos rozumieje, gdy w rzeczywistosci to wszystko im sie tylko wydaje smile

              > każdy ma swoją wersję składania ofiary bogu

              Tyle, ze nie kazdy ma swiadomosc, czy ta wersja jest naprawde ich. Stad biora sie napiecia i konflikty w osobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka