jola-kotka
14.09.14, 04:16
Już nie tylko jak do tej pory sądziłam starszym ludziom,może dlatego,że to u nich jest jakoś najbardziej zauważalne ale i młodym i to do tego stopnia,że sami na własne życzenie rezygnują z przyjemności jaką jest seks. Ja nie mówię o braku seksu do ślubu pomimo tego że to też nie mieści mi się w głowie to takie kupowanie auta bez jazdy próbnej. Mam na myśli małżeństwa rezygnujące z seksu w imię wiary.ciekawe co im to daje,niestety chyba oni sami nie są wstanie tego wyjaśnić. Kobieta,która dzisiaj powiedziała mi,że tak żyje,nie umiała odpowiedzieć na to pytanie. Za to twierdziła że to nie ma wpływu na jej małżeństwo w co ja nie wierze. Gdzie sens tego?