lauren6 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 19:48 Co to znaczy codziennie sprzątać? Jak umyję wannę po kąpieli to już się to zalicza do codziennego sprzątania? Utrzymywanie porządku mnie uspakaja, poza tym nie lubię walających się kłaków czy garów w zlewie. Nie oznacza to jednak, że codziennie po pracy biegam po mieszkaniu ze szmatą i myję podłogi Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 19:56 Mama "mojego" A ma świetny sposób- codziennie przeznacza 30-maksymalnie 45 min na sprzątanie- zaczyna w jednym miejscu i posuwa się wg swojego schematu. Raz kiedy wypada jakiś tam kąt, jakas szafka, szafa lub lodówka. Sprząta wówczas tak dokładnie. Raz w tygodniu odkurza podłogi (chyba, ze cos przydarzy się) raz w tygodniu na mokro wyciera (chyba, ze kuchenna podloga wymaga) Obiecuję sobie, ze tez tak zrobię, ale moja systematyczność jest młodsza od tej u teściowej o 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:15 Nieład mi nie przeszkadza, ale mam w domu dwa koty i psa - sierść, piach, żwirek... Codziennie zamiatanie, odkurzanie to minimum, inaczej sierść fruwa i wszyscy wyglądają jak potomkowie yeti. A chata jak niesprzątana od lat. Sens jest taki, że wolę często i krótko niż rzadko i godzinami, bo "housework is evil". Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:26 Witam Nie chce mi się sprzątać codziennie, gdyż albowiem - muszę pograć na Kurniku, przeczytać ematkę, i zrobić parę innych dobrych uczynków (rower, zakupy,fryzjer etc.). I jak tu wcisnąć sprzątanie? O pisaniu wypracowań dla córki nie wspomnę;-P Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:41 Ja codziennie coś tam sprzątam z lenistwa Nie cierpię tzw."wielkich porządków" i wolę ogarniać jakiś mały wycinek bałaganu codziennie, wtedy nie mam uczucia marnowania całych dni na kompletnie nieciekawe zajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:41 Ja bym nie nazwała tego w moim wypadku codziennym sprzątaniem, raczej codziennym ogarnięciem. Jest mi niezbędne do higieny psychicznej, diabli mnie biorą w totalnym bałaganie. Ale nie mam bardzo wysokich standardów. Parę miejsc mam już w domu zorganizowanych i posprzątanych tak, jak chcę, i muszę przyznać, że jest różnica w korzystaniu. Usprawnia to życie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: codzienne sprzatanie 17.09.14, 20:58 Sprzatam codziennie, mam dwoje dzieci, ktore czesto zapraszaja inne dzieci + moi goscie, wiec mam presje Do ogarniecia mam ogromna powierzchnie, wiec gdybym nie robila tego regularnie, to cienki nasz, a w zasadzie moj los! Codzienne sprzatanie polega na odkurzaniu (nienawidze kurzu, lezacych wlosow na podlodze), poscieleniu lozek, ulozeniu ubran, oczywiscie kuchnia 2 x dziennie, ogolnym utrzymywaniu porzadku, a ze dom mamy minimalnie urzadzony, wszystko szybko wyglada schludnie. Mniej wiecej co 3 dni sprzatam lazienki. Pomimo to i tak mi sie ciagle wydaje, ze tyle rzeczy jest ciagle do zrobienia, czyli piwnica, ktorej posprzatanie ciagle odwlekam, a pajeczyny maja sie dobrze i oraz stosy kartonowych pudel, mycie okien, drzwi, nie wspominajac o szafach, polkach, poleczkach w kazdym pomieszczeniu, w ktorych ciagle zbiera sie kurz Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: codzienne sprzatanie 05.11.14, 13:30 Co to znaczy "kuchnia 2 x dziennie"? Odpowiedz Link Zgłoś
roksanka_3 Re: codzienne sprzatanie 05.11.14, 11:37 no ale coz codziennie mozna sprzatac? rozumiem pozmywanie naczyn (uu zazdroszcze tym co maja zmywarke) rozumiem ulozenie ubran (np po przebieraniu sie po pracy) zeby nie lezaly na podlodze/krzesle rozumiem sprzatniecie na koniec dnia zabawek przez dziecko rozumiem przetarcie okruchów np ze stolu rozumiem jak juz syf na maksa zamiatanie/odkurzenie tychze okruchow z podlogi ale to nie jest sprzatanie-to jest ogarnianie mieszkania. i tak. to sie robi codziennie. sprzatanie to odkurzanie, scieranie kurzów, pucowanie podlogi, odkazanie kibla, szorowanie wanny plytek, okna, balkon itd ale na boga nie powiesz mi ze wg tej definicji ktos sprzata CODZIENNIE wykonujac te czynnosci. ja tam czasem odkurze w tygodniu, ale w zasadzie sprzata sie raz na tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: codzienne sprzatanie 05.11.14, 13:05 Jak dla mnie to trzeba by jeszcze zdefiniować, co mieści się w pojęciu codziennego sprzątania. Bo część rzeczy ogarniam codziennie nawykowo i nawet tego nie zauważam np. ubrania po powrocie z pracy są wieszane w łazience na wieszakach i na koniec tygodnia kwalifikowane do prania albo do odświeżania parowego (super funkcja w mojej pralko-suszarce). A przy okazji widzę, co nosiłam w tym tygodniu i na następny kwalifikuję inne ubrania. - zmywarkę ładuję i rozładowuję automatycznie - okruchy ze stołu zbieram mimowolnie, tak samo przecieram blaty - umywalkę przetrę mimowolnie przy myciu rąk, żwirek zbiorę i zamiotę Więc jakby ktoś mnie zapytał, czy sprzątam codziennie, to powiem, że nie. Bo całą robotę typu odkurzanie, mopowanie, wyczesywanie kotów staram się robić nie częściej niż 2 razy w tygodniu. A mam czysto, dodam. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1_k Re: codzienne sprzatanie 05.11.14, 13:42 Bo czuję taki wewnętrzny przymus, wyjaśniłam w sąsiednim wątku. Bo sprzątanie mimo wszystko mnie relaksuje Bo robię to często zamiast aerobiku Bo lubie przebywać w czystych, lśniących, pachnących wnętrzach Bo dzieci i pies brudzą. Jakbym nie sprzątała, to autentycznie byłoby brudno. Odpowiedz Link Zgłoś
tonik777 Re: codzienne sprzatanie 05.11.14, 13:55 Zrób sobie mały eksperyment. Nie sprzątaj parę dni i zobacz jak wtedy jest. Wiele też zależy od tego co rozumiesz przez codzienne sprzątanie. Wszystko sprzątasz łącznie z odkurzaniem, myciem podłóg na mokro i czyszczeniem łazienki czy może codziennie po trochu (dzisiaj jeden pokój, jutro drugi, pojutrze łazienka, później kuchnia)? A może codziennie sprzątasz tylko to co się najbardziej brudzi (np. blat w kuchni lub stół gdzie jecie)? Odpowiedz Link Zgłoś