Dodaj do ulubionych

badanie ginekologiczne

05.05.13, 05:54
Jestem w trzecim trymestrze ciazy.
Dwa msc temu zmieniłam lekarza z państwowego na prywatnego, poprzedni na każdej wizycie robil mi badanie gin., obecny (a bylam u niego juz dwa razy) ogranicza sie jedynie do USG.
W pierwszej ciąży badanie ginekologiczne miałam wykonywane az do rozwiązania USG zaledwie 3-4 razy
Jak jest u Was, co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
      • kiddy Re: badanie ginekologiczne 08.05.13, 22:36
        Nie zgadzam się. Jestem badana na każdej wizycie. Lekarka sprawdza właśnie długość szyjki i bada mnie wziernikiem. Byłam też kilka razy badana na izbie przyjęć. Jak inaczej zbadać, czy szyjka się nie skraca? Albo czy np. swędzenie i podrażnienie to na pewno sprawa ginkologiczna czy może urologiczna.
        • sroka75 Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 10:50
          >Jak inaczej zbadać, czy szyjka się nie skraca?
          USG jest bardziej miarodajne..."tradycyjnym" sposobem lekarz widzi i ocenia tylko czesc pochwowa...stad tez wiele kobiet w Polsce ma "zagrozone" i "podtrzymywane" ciaze, bo przy lekko rozwierajacej sie szyjce dostaja recepte na pol apteki...gdy tymczasem szyjka "od strony macicy" trzyma sie mocno i nie ma powodow do obaw (a to mozna zobaczyc na USG w kilka sekund)
          • kiddy Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 11:26
            Sroko, masz rację. Problem w tym, że jak idziesz na wizytę kontrolną do gina, to mało prawdopodobne, że na NFZ zrobią kontrolnie USG, żeby sprawdzić szyjkę. Moja lekarka jest tak miła, że robi USG dla mnie, żebym się nie denerwowała, co z dzieckiem (jeszcze nie czuję ruchów, jestem w 18 tygodniu).
            Przeczytałam dyskusję i zaczynam się przychylać do zdania dziewczyn, ze może faktycznie to pchanie rąk jest za częste. Wczoraj na IP zostałam zbadana tak boleśnie (i jeszcze lekarz była niezadowolony, że "uciekam ta pupą"), że bardziej się bałam skutków tego badania (bolało mnie potem kilka godzin), niż upadku, który mnie do tego przyjazdu na IP zmusił.
            Moja ginekolog na początku ciąży zmieniła mi luteinę dopochwową na Duphaston zalecony na IP, bo, jak powiedziała, im mniej się ingeruje w środku, tym lepiej. Może coś w tym jest. Przy czym moja gin bada mnie do 4 tygodnie, ale bardzo, bardzo delikatnie.
          • tiktaktuk35 Re: badanie ginekologiczne 11.05.13, 01:19
            Ale skracającą się czy rozwierającą szyjkę można zobaczyć tylko na USG dopochwowym. O ile do 12 tyg. jest ono standardowo wykonywane, o tyle później już przez powłoki brzuszne nie da się zobaczyć szyjki. Więc badanie ginekologiczne jest pierwszym wskaźnikiem, że coś się dzieje nie tak z szyjką (jest skrócona, miękka, rozwiera się). Po tym można szyjkę obejrzeć dokładnie i zmierzyć, zobaczyć czy się nie rozwiera od wewnątrz właśnie na USG ale dopochwowym. Jeśli lekarzowi nie przyjdzie do głowy zrobić np. w 28 tyg. USG dopochwowego, to o niewydolności szyjki się nie dowie.
    • lunia_fox Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 09:52
      Okazuje się, że państwowy był bardziej kompetentny niż prywatny.
      Uważam, że na każdej wizycie kobieta powinna być badana ginekologicznie.
      Mój gin bada mnie od pierwszej wizyty za każdym razem i nie ma gadania. Sprawdza upławy, długość szyjki itp.
      • nadia1902 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 10:33
        W pierwszych dwóch ciążach - usg po jednym w każdym trymestrze, badanie ginekologiczne za każdym razem.W obecnej ciaży - usg i badanie ginekologiczne na każdej wizycie.
        Dobry lekarz patrzy również czy u wejścia do pochwy nie ma żadnych zmian (tego usg nie zobaczy), no i sprowadza czy z szyjką jest wszystko ok.
      • ashraf Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 15:58
        Bzdura. Długość szyjki określa się na podstawie usg. W prawidłowo przebiegającej ciąży kobiety z niebudzącym niepokoju wywiadem nie ma potrzeby wykonywania badania wewnętrznego na każdej wizycie!
        • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 16:15
          Na podstawie usg również da się określić czy kobieta ma np. opryszczkę narządów płciowych lub upławy (które ona błędnie może uznać za prawidłową wydzielinę)?
          Mi lekarz nie robił usg na każdej wizycie, nie było takiej potrzeby, zresztą dziecko też tego nie lubiło, strasznie nerwowe było, wierciło się okropnie. Badanie ginekologiczne miałam wykonywane zawsze.
          • ashraf Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 16:44
            Opryszczka daje konkretne objawy, raczej trudno się nie zorientować! A upławy raczej też powinno się umieć odróżnić od właściwej wydzieliny. Badanie gin. nie jest konieczne na każdej wizycie i w takiej formie występuje tylko w Polsce.
            • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 17:18
              ashraf napisała:

              > Opryszczka daje konkretne objawy
              Często nie daje żadnych objawów.
              Ostatnio koleżanka myślała że ma "obtarte" wejście do pochwy, bagatelizowała to, no a na badaniu ginekologicznym dowiedziała się że jest to opryszczka narządów płciowych. I nie wyglądało to jak opryszczka ta która często jest na ustach. Także ja uważam, że lepiej jak fachowiec na to spojrzy. Mój lekarz zawsze ogląda zewnętrzne narządu płciowe, choć czasem jest to dla mnie duży dyskomfort gdy się tak przygląda i wolałabym by zrobił usg i było po wszystkim.
              • ashraf Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 17:57
                Tu nie chodzi o komfort, tylko o zasadnosc. Wytyczne z krajow zachodnich nie obejmuja rutynowego badania wewnetrznego, gdyz nie zwieksza ono prawdopodobienstwa unikniecia komplikacji ciazy i porodu. Niestety wielu polskich lekarzy dalej nie przyjmuje do wiadomosci wynikow badan na ten temat.
                • najma78 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 18:45
                  ashraf napisała:

                  > Tu nie chodzi o komfort, tylko o zasadnosc. Wytyczne z krajow zachodnich nie ob
                  > ejmuja rutynowego badania wewnetrznego, gdyz nie zwieksza ono prawdopodobienstw
                  > a unikniecia komplikacji ciazy i porodu. Niestety wielu polskich lekarzy dalej
                  > nie przyjmuje do wiadomosci wynikow badan na ten temat.

                  Zgadza sie. Dodam, ze badan ginekologicznych w ciazy wogole nie powinno sie wykonywac rutynowo, chyba ze zachodzi uzasadniona potrzeba (rzadkie przypadki) gdyz jest to niepotrzebne, podraznia szyjke i wzrasta ryzyko infekcji. Nie mialam ani jednego badani palpacyjnego w obu ciazach.
                  • kasssannndra najma78 09.05.13, 13:12
                    Zgadza sie. Dodam, ze badan ginekologicznych w ciazy wogole nie powinno sie wyk
                    > onywac rutynowo, chyba ze zachodzi uzasadniona potrzeba (rzadkie przypadki) gdy
                    > z jest to niepotrzebne, podraznia szyjke i wzrasta ryzyko infekcji.

                    Czyli współżyć w okresie ciąży też nie można? To jest dopiero podrażnienie szyjki, a ryzyko infekcji wielokrotnie wyższe niż badanie palpacyjne.
                    • ashraf Re: najma78 09.05.13, 14:39
                      Poczytaj sobie wyniki badań klinicznych dotyczących wpływu badań waginalnych w ciąży na jej przebieg, zdrowie matki i noworodka. Może coś Ci się rozjaśni. Na początek:
                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20159393
                      • kasssannndra Re: najma78 09.05.13, 17:04
                        Zastanawia mnie tylko dlaczego tak wiele osób z Anglii czy nawet z USA tak chętnie korzysta z naszej służby zdrowia. Moja siostra była bardzo niezadowolona z prowadzenia ciąży w Anglii, przyjeżdżała do PL na dodatkowe konsultacje ginekologiczne po których wychodziła spokojna czego nie mogła powiedzieć o angielskiej służbie zdrowia. Podobnie jest w USA. I jeden artykuł nie jest w stanie zmienić mojej opinii. Przykład z życia: koleżanka poszła w 7 miesiącu na usg, wszystko było dobrze, lekarz zrobił tylko usg. A jak się potem okazało miała już podczas tego badania rozwarcie i gdyby lekarz zbadał szyjkę macicy zauważyłby rozwarcie i mógłby podjąć jakieś kroki (szef na szyjkę itp.) a tak urodziła wcześniaczka.
                        Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam swoje zdanie. Tak samo jak część środowiska medycznego - jedni badają palpacyjnie, innym wystarczy tylko usg.
                        Ja osobiście trafiam zawsze na tych drugich i może dlatego tak jestem przekonana o swoich racjach. Może jak by moją ciąże prowadził lekarz który robiłby tylko usg i mnie przekonał do swoich racji to zmieniłabym zdanie. A na pewno nie przekona mnie żadna koleżanka z forum czy też artykuł. Ja ufam swoich lekarzom.
                        • kasssannndra Re: najma78 09.05.13, 17:06
                          > Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam swoje zdanie. Tak samo jak część środow
                          > iska medycznego - jedni badają palpacyjnie, innym wystarczy tylko usg.
                          > Ja osobiście trafiam zawsze na tych drugich


                          oczywiście trafiam zawsze na tych co badają palpacyjnie (choć usg też robią) wink
                          • tiktaktuk35 Re: najma78 11.05.13, 01:29
                            Owszem. Ale badanie USG przezpochwowe, a nie przez powłoki brzuszne (często niemożliwe jest uwidocznienie szyjki i dokonanie pomiaru) - to wytyczne FMF. A która kobieta ma robione USG przezpochwowe np. w 28 tyg. ciąży?
                            • ashraf Re: najma78 11.05.13, 14:21
                              Ja miałam. Wykonuje się w przypadku wątpliwości co do stanu szyjki w bardziej zaawansowanej ciąży. Dalej nie rozumiem związku badania usg (dopochwowego) i badania palpacyjnego.
                              • tiktaktuk35 Re: najma78 12.05.13, 01:05
                                A skąd się wzięły u ciebie wątpliwości co do stanu szyjki? Bo u mnie właśnie na podstawie badania palpacyjnego. Skracanie się szyjki nie dawało u mnie żadnych objawów, tylko i wyłącznie poprzez rutynowe badanie ginekologiczne lekarz stwierdził, że coś jest nie tak (szyjka skrócona, miękka). Po tym badaniu zalecił USG dopochwowe w celu dokładnego obejrzenia szyjki i zmierzenia jej. Więc w moim przypadku - gdyby nie badanie palpacyjne - pewnie gdzieś koło 25-30 tyg. ciąży urodziłabym wcześniaka. Ciekawa jestem w jaki inny sposób można nabrać wątpliwości co do stanu szyjki? Skurcze? Połowa lekarz powie, że skurcze na tym etapie ciąży się pojawiają i zapewne są to skurcze przepowiadające. Silny ból brzucha? Może, tego nie wiem. Wiem tylko, że u mnie nie było żadnych objawów.
                                • najma78 Re: najma78 12.05.13, 09:33
                                  Skracanie sie szyjki w ciazy nie jest czyms dziwnym, to akurat jest normalne. Samo mierzenie szyjki podczas badania usg tez jest bardzo subiektywne bo zalezy od tego gdzie sie kursory postawi. Problemem w ciazy jest rozwieranie sie szyjki (raz rozwarta juz sie nie zewrze) i to owszem daje objawy, specyficzne uczucie parcia dziecka, skurcze, bolesnosc itp. To wlasnie po to w ciazy jest sie pod opieka aby wszelkie niepokojace objawy zglaszac i jest to sprawdzane. W krajach gdzie nie ma rutynowych badan palpacyjnych co kilka tygodni nie rodzi sie wiecej wczesniakow przeciezwink
                                • ashraf Re: najma78 12.05.13, 12:29
                                  Jak pisała Naima, rozwieranie szyjki daje objawy, poza tym na USG przez powłoki brzuszne też można obserwować szyjkę - nie aż tak dokładnie, jak na przezpochwowym, ale wystarczy, żeby ocenić obecność lub nie ryzyka.
                                  • tiktaktuk35 Re: najma78 12.05.13, 13:42
                                    Ja nie miałam żadnych objawów, mimo że w 25 tygodniu moja szyjka miała 14mm i rozwarcie wewnętrzne na 9mm. Oczywiście, że w ciąży szyjka się skraca, ale są pewne wartości graniczne, przekroczenie których staje się niebezpieczne. A o tym chyba lekarz najlepiej wie.
                        • najma78 Re: najma78 09.05.13, 17:27
                          kasssannndra napisała:

                          > Zastanawia mnie tylko dlaczego tak wiele osób z Anglii czy nawet z USA tak chęt
                          > nie korzysta z naszej służby zdrowia.

                          Nie znam zadnej Angielki ani Brytyjki, ktora prowadzilaby ciaze w Polsce, mysle ze Amerykanki tez tego noe robia ani obywatelki innych krajow wink Niektore Polki robia to z pwodow:bariery jezykowej, nie zrozumienia tutejszego systemu. Chca po polsku prowadzic ciaze bo ich mamy, kuzynki, kolezanki, siostry itd dostaja luteine, duohston, no-spe i maja gmerane co miesiac i one tez musza, bo nie rozumieja ze nowoczesne metody prowadzenia ciazy badanie palpacyjne dopuszczaja tylko w razie koniecznosci dla dobra ciazy wlasnie. Co tam badania kliniczne itd beton to beton. wink
                        • podkocem Re: najma78 09.05.13, 21:37
                          > Zastanawia mnie tylko dlaczego tak wiele osób z Anglii czy nawet z USA tak chęt
                          > nie korzysta z naszej służby zdrowia.

                          To sa wyłącznie Polki przyzwyczajone do polskich standardów, które mają wpojone, że jak lekarz leku nie zapisze i nie zajrzy między nogi to konował. Często sa to dziewczyny, które nie wystarczajaco znają język i mają problemy z komunikacją. Sama się douczałam podczas pierwszej ciąży anatomii po angielsku. W sumie potrzeba maskymalnie 50 "ciążowych słówek" by się płynnie porozumieć, ale dla niektórych to za dużo.
                        • 3-mamuska Kasssannnda 11.05.13, 00:55
                          kasssannndra napisała:

                          > Zastanawia mnie tylko dlaczego tak wiele osób z Anglii czy nawet z USA tak chęt
                          > nie korzysta z naszej służby zdrowia. Moja siostra była bardzo niezadowolona z
                          > prowadzenia ciąży w Anglii, przyjeżdżała do PL na dodatkowe konsultacje ginekol
                          > ogiczne po których wychodziła spokojna czego nie mogła powiedzieć o angielskiej
                          > służbie zdrowia. Podobnie jest w USA. I jeden artykuł nie jest w stanie zmieni
                          > ć mojej opinii. Przykład z życia: koleżanka poszła w 7 miesiącu na usg, wszystk
                          > o było dobrze, lekarz zrobił tylko usg. A jak się potem okazało miała już podc
                          > zas tego badania rozwarcie i gdyby lekarz zbadał szyjkę macicy zauważyłby rozwa
                          > rcie i mógłby podjąć jakieś kroki (szef na szyjkę itp.) a tak urodziła wcześnia
                          > czka.
                          > Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam swoje zdanie. Tak samo jak część środow
                          > iska medycznego - jedni badają palpacyjnie, innym wystarczy tylko usg.
                          > Ja osobiście trafiam zawsze na tych drugich i może dlatego tak jestem przekonan
                          > a o swoich racjach. Może jak by moją ciąże prowadził lekarz który robiłby tylko
                          > usg i mnie przekonał do swoich racji to zmieniłabym zdanie. A na pewno nie prz
                          > ekona mnie żadna koleżanka z forum czy też artykuł. Ja ufam swoich lekarzom.


                          Bo twoja siostra to następna rozhisteryzowana Polka. ( sorry ) ale jak tezę czasemopowieci to zastanawiam się czy wszystkie te mamuski skończyły medycynę.
                          Tu w UK jeśli trzeba to jest o wiele lepsza opieka nad ciężarną niż w Polsce.
                          Wiem bo 2 problemowe ciążę tu orobwadxilam i nawet w niedziele lekarz chciał mnie widzieć.
                          Badania usg co tydzień i bez opłat , jedli się coś dzieje to wiedza co robią i nikt nie naciągania kasy. Jak polscy lekarze na przyjezdnych histeryczkach.

                          Nie byłam badana cała ciążę, dopiero przed porodem. Żeby zdecydować o wywolaniu porodu.

                          Donosilam ciążę bez gmerania, tak samo jak taka w Polsce z co miesięcznym gmeraniem.
                          -----------------------
                          Myśl o tym co mówisz...
                          Nie mów tego co myślisz...
                  • najma78 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 19:10
                    kandyzowana30 napisała:

                    > w niektorych krajach zachodnich kobieta ginekologa w zyciu nie widzi nie tylko
                    > w ciazy.

                    Owszem, jesli nie ma potrzeby to nie widzi. Ja mieszkam ponad dekade za granica i w tym czasie prowadzilam tu dwie ciaze i urodzilam dwoje dzieci i z ginekologiem nie mialam do czynienia i mam nadzieje, ze miec nie bede smile
                      • magdalenna1986 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:32
                        Błagam nie pisz takich głupot. Właśnie dobry ginekolog powinien rutynowo przeprowadzić badania, bo profilaktyka przede wszystkim! W ciąży śluz jest zupełnie inny niż normalnie, bardziej obfity i tylko lekarz jest w stanie precyzyjnie stwierdzić czy w danym przypadku to fizjologia czy stan zapalny.
                          • deusmeus Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 23:47
                            podkocem napisała:

                            > W zdrowej ciaży lekarz w ogóle nie jest do niczego potrzebny.

                            Nie no, pewnie, lekarz w ogóle nie jest przez całe życie do niczego potrzebnysmile. Oczywiście czy "ciąża jest zdrowa" osądza sama pacjentkabig_grin.
                              • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 13:18
                                podkocem napisała:

                                > Powiedz to kobietom, ktore mieszkaja za zachodnia granica. Do onkologa, kardiol
                                > oga czy urologa tez sobie chodzisz od tak profilaktycznie?

                                Oczywiście, że tak onkolog bada mi piersi "profilaktycznie" raz do roku. Dzięki temu w pore wykryłam zmianę, której sama nie zauwżyłam. Koleżanka która profilaktycznie do onkologa nie poszła teraz jest bez piersi, a można było temu zapobiec gdyby właśnie korzystała z badań profilaktycznych. Do ginekologa też wybieram się raz w roku nawet jak nic mi nie dolega. Dzięki wysokiej profilaktyce jestem zupełnie i spokojna. Radze ci też wybrać się czasem profilaktycznie do lekarza bo być może uratuje ci to życie. Popatrz na statystyki - szczególnie w chorobach nowotworowych.
                                • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 13:20
                                  "Dzięki wysokiej profilaktyce jestem zupełnie ZDROWA i spokojna" smile

                                  Oczywiście, że tak onkolog bada mi piersi "profilaktycznie" raz do roku. Dzięki
                                  > temu w pore wykryłam zmianę, której sama nie zauwżyłam. Koleżanka która profil
                                  > aktycznie do onkologa nie poszła teraz jest bez piersi, a można było temu zapob
                                  > iec gdyby właśnie korzystała z badań profilaktycznych. Do ginekologa też wybier
                                  > am się raz w roku nawet jak nic mi nie dolega. Dzięki wysokiej profilaktyce jes
                                  > tem zupełnie i spokojna. Radze ci też wybrać się czasem profilaktycznie do lek
                                  > arza bo być może uratuje ci to życie. Popatrz na statystyki - szczególnie w cho
                                  > robach nowotworowych.
                                  • podkocem Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 14:12
                                    > "Dzięki wysokiej profilaktyce jestem zupełnie ZDROWA i spokojna" smile

                                    tylko, ze do profilaktyki lekarz nie jest potrzebny. W innych krajach lekarze sa od leczenia a od badan typu cytologia, USG, EKG itp sa pielegniarki, technicy i innni pracownicy przeszkoleni do wykonywania tych badan. Ja nawet do okulisty nie chodze mimo ze nosze okulary.
                                    • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 16:53
                                      podkocem napisała:

                                      > > "Dzięki wysokiej profilaktyce jestem zupełnie ZDROWA i spokojna" smile
                                      >
                                      > tylko, ze do profilaktyki lekarz nie jest potrzebny. W innych krajach lekarze s
                                      > a od leczenia a od badan typu cytologia, USG, EKG itp sa pielęgniarki

                                      JA mieszkam w Polsce i nie będę się przeprowadzać do innego kraju tylko po to by mnie nie badał lekarz a pielęgniarka. Nie wiem w czym jest problem, przecież lekarz jest lepszym fachowcem niż pielęgniarka i ja akurat się cieszę, że to on mnie bada.
                                • ashraf Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 14:42
                                  Onkolodzy w żadnym kraju świata nie przeprowadzają rutynowych badań, coś ci się pomyliło... Rutynowe badania przeprowadza lekarz rodzinny, pediatra lub ginekolog i to ci lekarze w razie wątpliwości kierują pacjentów do onkologa lub innego specjalisty. Zmiany w piersiach kontroluje się przy pomocy usg i badania palpacyjnego u ginekologa! Akurat jako osoba po 2 operacjach piersi (i przed trzecią) mogę coś na ten temat powiedzieć.
                                  • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 13:10
                                    ashraf napisała:

                                    > Onkolodzy w żadnym kraju świata nie przeprowadzają rutynowych badań, coś ci się
                                    > pomyliło...
                                    Nic mi się nie pomyliło, raz w roku chodzę na badanie piersi (kontrolne) i to badanie przeprowadza mi ONKOLOG. Rejestruje się od razu u niego. Ginekolog też na moją prośbę by je zbadał, ale ja chodzę do konkretnego onkologa i on robi mi usg piersi.
                                    To że jesteś po 2 operacjach piersi to nie znaczy, że wiesz wszystko. To że ciebie nie badał kontrolnie ginekolog to nie znaczy że takie sytuacje się nie zdarzają. I ty już na pewno wiesz wszystko medycynie "wszystkich krajów świata" . Nie bądź śmieszna ;D
                                    • kasssannndra Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 13:13
                                      Onkolodzy w żadnym kraju świata nie przeprowadzają rutynowych badań, coś ci się
                                      pomyliło...
                                      Nic mi się nie pomyliło, raz w roku chodzę na badanie piersi (kontrolne) i to badanie przeprowadza mi ONKOLOG. Rejestruje się od razu u niego. Ginekolog też na moją prośbę by je zbadał, ale ja chodzę do konkretnego onkologa i on robi mi usg piersi.
                                      To że jesteś po 2 operacjach piersi to nie znaczy, że wiesz wszystko. To że ciebie nie badał kontrolnie ONKOLOG to nie znaczy że takie sytuacje się nie zda rzają. I ty już na pewno wiesz wszystko medycynie "wszystkich krajów świata" . Nie bądź śmieszna big_grin
                                      • najma78 Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 13:35
                                        kasssannndra napisała:


                                        > Nic mi się nie pomyliło, raz w roku chodzę na badanie piersi (kontrolne) i to
                                        > badanie przeprowadza mi ONKOLOG. Rejestruje się od razu u niego. Ginekolog też
                                        > na moją prośbę by je zbadał, ale ja chodzę do konkretnego onkologa i on robi m
                                        > i usg piersi.

                                        Chodzisz na badanie piersi kontrolne do onkologa, bo mialas wczesniej raka czy chodzisz to usg robisz prywatnie bo masz kaprys ze to musi byc onkolog? Wiesz tak sie sklada, ze lekarze specjalisci nie wykuja badan rutynowych a zajmuja sie leczeniem konkretnych chorob, ktore sa diagnozowane wczesniej roznymi metodami. Najczesciej to pacjent zglasza sie do lekarza bo zauwaza niepokojace objawy lub problemy wychodza podczas badan przesiewowych.
                            • kasssannndra Re: podkocem 09.05.13, 13:15
                              deusmeus napisała:

                              > podkocem napisała:
                              >
                              > > W zdrowej ciaży lekarz w ogóle nie jest do niczego potrzebny.
                              Oczywiście że nie!
                              Wystarczy zasięgnąć porady forumowych koleżanek, no w ostateczności dr google wystarczy. big_grin
                          • kiddy Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 14:44
                            Niekoniecznie. Dość często zdarzają się stany zapalne zarówno o podłożu bateryjnym, jak i grzybiczym, które są bezobjawowe. Wtedy obecność bakterii czy grzyba pokazuje tylko wymaz. A niektóre drobnoustroje mogą być groźne dla ciąży.
                              • kiddy Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 15:05
                                No ale pobrać musisz. A jeśli leczysz pacjentkę, to nawet nie raz pobrać, a do tego obejrzeć, jak sprawa wygląda wewnątrz. U mnie na zewnątrz stale jest zaczerwienienie i otarcie. Lekarka sprawdza na wizytach, czy to "coś" (nie wiem, co - uczulenie? w wymazie nie ma nic, co trzeba by leczyć) nie przenosi się do środka. Mnie przez tę nadwrażliwość trudno jest określić, czy piecze mnie już w środku czy jeszcze tylko na zewnątrz.
              • white_swan Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:14
                kasssannndra napisała:

                > ashraf napisała:
                >
                > > Opryszczka daje konkretne objawy
                > Często nie daje żadnych objawów.
                > Ostatnio koleżanka myślała że ma "obtarte" wejście do pochwy, bagatelizowała to
                > , no a na badaniu ginekologicznym dowiedziała się że jest to opryszczka narządó

                To już jest jakiś objaw prawda ?
      • podkocem Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 23:36
        > Dobry lekarz bada na każdej wizycie,


        o matulu, ja to nie wiem jakim cudem u nas te baby rodzą i żyją, bo do ginekologa się w ciąży wcale nie chodzi (chyba ze jest potrzeba) a ciaże prowadzą położne.

        Ani w pierwszej a ni w drugiej ciąży nikt mi między nogi nie zaglada.
    • magdalenna1986 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:22
      Ja na każdej wizycie byłam badana, USG miałam 4 plus jedno (połówkowe) u specjalisty od USG w szpitalu. Na pierwszej wizycie dostałam masę ulotek o ciąży i między innymi był tam opis obowiązkowych i zalecanych badań w prowadzeniu ciąży według rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Według tej ulotki badanie we wzierniku i lekarskie na fotelu ginekologicznym powinno odbywać się:
      1. między 7 a 8 tc
      2. między 11 a 14 tc
      3. między 15 a 20 tc
      4. między 21 a 26 tc
      5. między 27 a 32 tc
      6. między 33 a 37 tc
      7. po 40 tc
      • ashraf Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:34
        Ze co??? A co ma dac badanie gin dajmy na to w 7-8 tc??? Co tam ginekolog ma zobaczyc? Skad oni biora te zalecenia... pewnie z tych samych zrodel, ktore kaza im rutynowo zapisywac Duphaston i No-Spe uncertain
        • najma78 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:43
          ashraf napisała:

          > Ze co??? A co ma dac badanie gin dajmy na to w 7-8 tc??? Co tam ginekolog ma zo
          > baczyc? Skad oni biora te zalecenia... pewnie z tych samych zrodel, ktore kaza
          > im rutynowo zapisywac Duphaston i No-Spe uncertain

          smile PTG ma wciaz tak przestarzale zalecenia? uncertain
        • deusmeus Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:44
          "Ze co??? A co ma dac badanie gin dajmy na to w 7-8 tc??? Co tam ginekolog ma zo
          > baczyc?"
          Naprawdę nie wiesz CO ginekolog jest w stanie zdiagnozować przez badanie palpacyjne w 7-8 tc? Choćby powiększoną macicę świadczącą o ciąży.
          Dzięki badaniu palpacyjnemu, gin jest w stanie stwierdzić niepokojące i potencjalnie niebezpieczne schorzenia/ choroby, których w trakcie USG nie jest w stanie zauważyć. Najlepiej cofnijmy się do czasów, w których kobieta brzemienna w ogóle badana nie była - proponuję jednak przed tym zapoznać się z danymi statystycznymi nt. śmiertelności noworodków i skonfrontować je z danymi z ostatniego dwudziestolecia...
          • najma78 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 22:54
            deusmeus napisała:


            > Naprawdę nie wiesz CO ginekolog jest w stanie zdiagnozować przez badanie palpac
            > yjne w 7-8 tc? Choćby powiększoną macicę świadczącą o ciąży.

            big_grin big_grin big_grin i to jest lepsze niz test ciazowy big_grin no sa tacy co sie myla, oj czesgo sie myla

            > Dzięki badaniu palpacyjnemu, gin jest w stanie stwierdzić niepokojące i potenc
            > jalnie niebezpieczne schorzenia/ choroby, których w trakcie USG nie jest w stan
            > ie zauważyć.

            Tzn jakie choroby..potencjalnie niebezpieczne? Rozumiem ze przecietna ciezarna nie potrafi samodzielnie zauwazyc zadnych niepokojacych objawow i musi ten ginekolog jej zajrzec i pomacac i on wie co to za sluz i czy ja swedzi, piecze itd? Na oko bo ona ani slowa.

            Najlepiej cofnijmy się do czasów, w których kobieta brzemienna w o
            > góle badana nie była - proponuję jednak przed tym zapoznać się z danymi statyst
            > ycznymi nt. śmiertelności noworodków i skonfrontować je z danymi z ostatniego d
            > wudziestolecia...

            Bzdura, akurat badania palpacyjne nie maja zadnego wplywu na smiertelnosc noworodkow, gdyby tak bylo to ta smiertelnosc musialaby byc ogromna w krajach gdzie badan palpacyjnych nie robi sie rutynowo a tak nie jest. Nie tak trudno poszukac wiarygodne, oparte na dowodach informacje na temat prowadzenia ciazy i diagnostyki.
            • deusmeus Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 23:02
              No to można już tylko tobie współczuć, jeśli twój gin w 7-8 tc nie potrafi zdiagnozować ciążywink.
              "Uwielbiam" po prostu podejście, zgodnie z którym każdy jest lekarzem, prawnikiem i budowlańcem, kiedy trzeba. I zgodnie z taką zasadą ciężarna sama określa, że ten śluz jest niebezpieczny a inny już mniej... Powodzenia!

              najma78 napisała:


              >
              > Tzn jakie choroby..potencjalnie niebezpieczne? Rozumiem ze przecietna ciezarna
              > nie potrafi samodzielnie zauwazyc zadnych niepokojacych objawow i musi ten gine
              > kolog jej zajrzec i pomacac i on wie co to za sluz i czy ja swedzi, piecze itd?
              > Na oko bo ona ani slowa.
              • magdalenna1986 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 23:13
                A potem jest płacz, że z dnia na dzień zachorowałam, bo przecież nic mnie nie piekło ani nie swędziało...
                To tak jak z czerniakiem - niektórzy spędzają godziny na słońcu, na solarium bez żadnego zabezpieczenia, znamion nie kontrolują, a potem liczą na cud.
                Drogie Panie rak w 90% przypadków nie boli, nie daje objawów. A kiedy zaczyna się dziać coś niepokojącego bywa już za późno.
                W ciąży nawet tej wczesnej w obrębie narzadów płciowych zachodzi wiele zmian i tylko lekarz dzięki badaniu jest w stanie stwierdzić czy wszystko jest w porządku
                • ashraf Re: badanie ginekologiczne 06.05.13, 02:24
                  Mieszkam w kraju o najnizszej zachorowalnosci na nowotwory kobiece na swiecie, gdzie badania takie jak cytologia czy usg przeprowadza sie rutynowo, a ciaze prowadza ginekolodzy. I jako zywo nie slyszalam, zeby okresowe kontrole w zakresie ww chorob nagle w ciazy zwiekszaly w ciazy czestotliwosc do co 4-5 tyg. Czy maja panie dane o tym, ze w ciazy kilkakrotnie czesciej zapada sie na te choroby? Inaczej badania te sa bezzasadne.
              • najma78 Re: badanie ginekologiczne 06.05.13, 10:08
                deusmeus napisała:

                > No to można już tylko tobie współczuć, jeśli twój gin w 7-8 tc nie potrafi zdia
                > gnozować ciążywink.

                Ja do ginekologa nie chodze bo szczesliwie nie ma potrzeby, w ciazy tez nie bylo. Ciaze podejrzewalam, a potwierdzialam - uwaga - testem i to dla lekarza pierwszego kontaktu bylo wystarczajace. Majac krwawienia ok. 6tyg w kazdej ciazy przed spotkaniem z polozna zglosilam to lekarzowi i jeszcze tego samego dnia mialam spotkanie w szpitalu i usg oraz rozmowe, dokladny wywiad z odpowiednia osoba, nic zlego sie nie dzialo, ale po dwoch tyg zrobiono jeszcze jedno usg. Ciaze prowadzila polozna, ktora miala wystarczajaco czasu na rozmowe o wszystkim. Wykonywano testy moczu, ktorych to wyniki wlasnie (np. obecnosc bialka) moga swiadczyc o infekcji oraz wyniki testu moczu moga dac oznaki wystepowaniu wysokiego cisnienia tetniczego, ktore prowadzic moze do rzucawki. Wykonano testy krwi oznaczajac grupe krwi, badajac pod wzgledem obecnosci chorob wenerycznych, hiv, zoltaczki, przeciwcial rozyczki, anemii to podstawa ale oczywiscie sa poszerzone wg potrzeb. Oczywiscie usg ok 12-13 tyg i 20-22 wykonywane przez specjaliste, (wiecej jesli potrzeba) test na cukrzyce w odpowiednim czasie. W razie problemow odsyla sie kobiety w ciazy do szpitala gdzie ciaze prowadzi zespol specjalistow. Wiec nie wspolczuj mi tylko sobie, skoro ty potrzebujesz badania palpacyjnego do stwierdzenia ciazy wink
                A tak na marginesie, to pamietam jak to im gin w pl w 7 tyg stwierdzil ciaze ktorej nie bylo.

                • podkocem Re: badanie ginekologiczne 08.05.13, 23:20
                  mieszkasz w tym samym kraju co ja?
                  U mnie prowadzenie pierwszej ciąży wygladało toćka w toćkę tak jak Twoje
                  Z lekarzem położnikiem miałam spotkanie raz, poza tym położna prowadziła ciążę, a na cytologię (poza ciążą) chodze do pielęgniarki. Lekarze są od leczenia, od profilaktyki są pielęgniarki/położne/technicy. Przy pomyślnych wiatrach można lekarza całe życie nie widzieć, a badania mieć regularnie robione.
                      • kandyzowana30 Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 09:29
                        Podkocem, po prostu mowimy o tym samym z roznych punktow widzenia. Ty zdrowej bezproblemowej ciazy, ja ciazy wysokiego ryzyka ktora byla prowadzona bardzo tak sobie. Odpowiedzialnosc rozmyta miedzy polozna, lekarza gp i konsultanata, brak jakiejkolwiek komunikacji miedzy nimi. Przy czym konsultant co wizyta to inny, polozna tez nie stala.
                        Zgodze sie ze system jest swietny przy ciazy zdrowej, gdy ciaza jest wysokiego ryzyka zaczynaja sie schody.
                        • carmita80 Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 18:00
                          kandyzowana30 napisała:


                          > Zgodze sie ze system jest swietny przy ciazy zdrowej, gdy ciaza jest wysokiego
                          > ryzyka zaczynaja sie schody.

                          Schody to sie zawsze zaczynaja gdy sa problemy, zwlaszcza duze. Idealnego systemu jeszcze chyba nie udalo sie stworzuc, ten w uk nie jest zly, poronien ani wczesniejwzych urodzin nie ma tam wiecej niz w innych panstwach rozwinietych ue smile mowa oczywiscie o systemach podobnych czyli finasowanych calkowicie z podatkow wink
        • magdalenna1986 Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 23:03
          Choćby nadżerkę może zobaczyć. Często mała nadżerka nie daje żadnych objawów, jednak w ciąży zwiększa się ukrwienie narządów, nadżerka może zacząć krwawić a wtedy o stan zapalny nietrudno. Lekarz wykrywając nadżerkę może zalecić leczenie profilaktyczne. To tylko jeden z przykładów, myślę, że lekarz podałby ich więcej.
          Badania ginekologiczne są bardzo ważne i te w ciąży i te poza ciążą! Proszę wybaczyć, ale właśnie przez takie poglądy (po co badanie) na świecie z roku na rok coraz więcej kobiet umiera z powodu nowotworów narządów kobiecych. Niestety środowisko mamy zanieczyszczone, jemy śmieci i to pośrednio ma olbrzymi wpływ na nasze zdrowie. Trzeba się badać!
          • najma78 Re: badanie ginekologiczne 06.05.13, 10:20
            magdalenna1986 napisała:

            > Choćby nadżerkę może zobaczyć. Często mała nadżerka nie daje żadnych objawów, j
            > ednak w ciąży zwiększa się ukrwienie narządów, nadżerka może zacząć krwawić a w
            > tedy o stan zapalny nietrudno. Lekarz wykrywając nadżerkę może zalecić leczenie
            > profilaktyczne. To tylko jeden z przykładów, myślę, że lekarz podałby ich więc
            > ej.

            Tiaa nadzerke wykrywa sie badaniem palpacyjnym wink wiekszosc tzw nadzerek to ektopie i ich sie nie leczy aby pogwierdzic prawdziwa nadzerke wykonowac trzeba kolposkopie ale tego nie robi sie w ciazy, podobnie jak nie pobiera sie materialu do cytologii.Te nadzerki to kolejny polski archaizm.

            > Badania ginekologiczne są bardzo ważne i te w ciąży i te poza ciążą! Proszę wyb
            > aczyć, ale właśnie przez takie poglądy (po co badanie) na świecie z roku na rok
            > coraz więcej kobiet umiera z powodu nowotworów narządów kobiecych. Niestety śr
            > odowisko mamy zanieczyszczone, jemy śmieci i to pośrednio ma olbrzymi wpływ na
            > nasze zdrowie. Trzeba się badać!

            Badanie palapacyjne sa konieczne tylko w okreslonych sytuacjach a nowotwory to przede wszyskim wynik braku profilaktyki chocby regularnych badan cytologicznych oraz czesto ignorowanie pojawiajacych sie symptomow.

          • ashraf Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 14:44
            Nie muszę się zastanawiać, bo mam ojca lekarza. Ale Ty dalej daj sobie wciskać, że nie da się urodzić dziecka bez comiesięcznego badania przez pochwę... I nie rozśmieszaj mnie badaniem w 7 tc! Nawet usg wykonuje się (jeżeli nie ma podejrzeń o ciążę ektopową) od 8 tc.
    • podkocem Re: badanie ginekologiczne 05.05.13, 23:34
      W pierwszej ciąży byłam badana raz w szpitalu na początku ciazy z powodu krwawienia, w drugiej wcale (obecnie 20 tydzien). USG w pierwszej miałam 4, w drugiej na razie jedno (za dwa dni drugie).
      • tatarenka Re: badanie ginekologiczne 06.05.13, 07:03
        Ja jestem na "mecie", 40 tc. Mieszkam we Włoszech. I w trakcie całej ciąży, ginekolog nie badał mnie wewnętrznie ani razu. Pobrał tylko wymaz, ale to były 2-3 sekundy. USG miałam robione raz w miesiącu.
    • rutkam Re: badanie ginekologiczne 07.05.13, 14:38
      Czytając wasze wypowiedzi, widać różnie to bywa i generalnie zależy od przyzwyczajeń danego lekarza, ja w pierwszej ciąży 8 lat temu, byłam badana na każdej wizycie i ginekologicznie i usg, teraz jestem w drugiej ciąży w 16 tygodniu i jeszcze nie byłam zbadana ginekologicznie, szczerze mówiąc też mnie to trochę dziwiło, ale myślałam że może się coś zmieniło, usg miałam 3 razy.

      Pozdrawiam
    • kiddy Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 14:47
      Dziewczyny z zagranicy, pamiętajcie, ze u nas opieka zdrowotna jest zorganizowana inaczej. Ciążę prowadzi ginekolog, bo nie ma tak, że pielęgniarka czy położna pobiera wymazy, robi USG, cytologię, robi badania krwi i moczu. Być może tak było by lepiej, nie wiem. U nas jest taki, a nie inny standard. To lekarz zleca badania, wykonuje drobne zabiegi itd. Zapewne ma to też źródło w sposobie kształcenia tzw. białego personelu.
      • misiu.stefan Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 15:49
        W ciąży byłam badana ginekologicznie tylko 2 razy, z czego raz na moją prośbę.
        Zastanawiałam się czy to normalne podejście lekarza prowadzącego, więc wybrałam się prywatnie do bardzo chwalonego doktora i ... on też mnie nie zbadał ginekologicznie.
        Od obu lekarzy usłyszałam, że jak nic się nie dzieje, nic mnie nie boli, nie mam plamień czy skurczów to nie ma ,,sensu gmerać przy szyjce''. Szyjkę miałam mierzoną w czasie usg.

        Przed ciążą miałam regularnie robioną cytologię, stopień czystości, usg i kolposkopię.
      • sroka75 Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 17:52
        Ciążę prowadzi ginekolog, bo nie ma tak, że pielęgniarka czy położn
        > a pobiera wymazy, robi USG, cytologię, robi badania krwi i moczu. Być może tak
        > było by lepiej, nie wiem. U nas jest taki, a nie inny standard. To lekarz zleca
        > badania, wykonuje drobne zabiegi itd.
        w Polsce polozna ma wszystkie uprawnienia do prowadzenia ciaz (czyli zlaecanie badan moczu, krwi, cytologii itp - a na USG tez czesto ginekolodzy wysylaja do szpitala), malo kto o tym wie (I pewnie predko sie nie dowie, bo niektorym to sie w glowie nie miesci), a sadzac po nastawieniu wielu kobiet, uplynie sporo wody zanim prowadzenie ciazy przez polozna (w Polsce) stanie sie powszechniejsze (jesli wogole)
        • podkocem Re: badanie ginekologiczne 09.05.13, 21:28
          Zgadza sie, a problem w tym, że ginekolog znajmuje się chorobami, szuka patologii, przez co prowadzenie ciązy jest zazwyczaj silnie zmedykalizowane. Lekarz podchodzi do ciąży jak do stanu chorobowego, bo tak ma wpojone, bo tak był nauczony. Położna widzi fizjologię. I to jest największy plus prowadzenia ciąży przez położną moim zdaniem. Lekarzy aż świerzbi, żeby tej ciąży "pomóc" co zazwyczaj nie jest konieczne i wcale nie wychodzi na dobre, gdyż im więcej interwencji medycznych, tym więcej problemów. Dotyczy to prowadzenia ciaży, ale przede wszystkim samego porodu. Tymczasem najczęściej najlepiej jest zostawić sprawy własnemu biegowi i nie robić NIC, co dla lekarza jest koszmarnie trudne smile
          • kiddy Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 11:18
            Sroko, podkocem, jest dużo racji w tym, co piszecie. Ja sama zastanawiałam się ostatnio i trochę podczytywałam, jak prowadzi się ciąże na Zachodzie. Bardzo mnie denerwowały wszystkie te szczegółowe zalecenia, badania, pomiary (te co do milimetra mierzone i zestawiane wyniki USG genetycznego i panika przy minimalnym odchyleniu od normy), leki, szczególnie na początku ciąży. Ostatnio miałam z kolei schizę związaną ze skracaniem szyjki itd. I wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy w innych krajach kobiety też tak masowo mają problemy w ciąży. Bo na forach widać, że niemal co drugiej skraca się szyjka, bierze Fenoterol na skurcze, Duphaston "na ciążę" (pomijam przypadki, gdy faktycznie jest on potrzebny). Generalnie w pewnym momencie poczułam się jak pacjent przewlekle chory, co niestety nie poprawiało mojego samopoczucia, a stwarzało ciągłe poczucie zagrożenia.
            A z drugiej strony lekceważone są takie sprawy, które mogą być przyczyną problemów podczas porodu, widzę to też na swoim przykładzie. U mnie jest problem ze spojeniem łonowym. Kiedyś w wyniku silnego urazu mi się rozeszło, do tego miałam źle zdiagnozowane pęknięcie miednicy. Od lat specjaliści od USG ortopedzi mi powtarzali, że gdy będę w ciąży, to mam koniecznie o tym powiedzieć lekarzowi prowadzącemu i domagać się opieki w tym kierunku. Tymczasem ginekolodzy podchodzą do tego, jak do kataru. "No może pani iść do ortopedy, niech panią obejrzy, ale uraz była dawno temu, więc nie będzie problemu, w mig urodzi pani siłami natury". A guzik. Ortopedzi twierdzą, że nie ma znaczenia, ile lat upłynęło od urazu, tylko to, że był i to w taki miejscu. Już teraz, w 5 miesiącu ciąży, mam problemy z chodzeniem (żegnajcie spacery), leżeniem na lewym boku, silne bóle stawów biodrowych, spojenia, kręgosłupa lędźwiowego i kości guzicznej. Od 12 tygodnia ciąży chodzę jak kaczka, muszę się podpierać, żeby usiąść czy wstać, mam problem z odwiedzeniem nóg na zewnątrz. Ale nie, pyknę to dziecko w godzinkę i nie zauważę wink
            • ashraf Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 12:40
              Kiddy, pewnie zaraz polecą na mnie gromy, ale zastanów się poważnie nad cesarką. Zdrowie masz jedno, spojenie też i nie ryzykowałabym przewlekłych bóli czy kalectwa, bo "może się uda". No, może się uda, ale jak nie, to ty i twoja rodzina będziecie się z tym męczyć. To jest poważna sprawa! Ja miałam cc z wyboru (u nas to dozwolone), ale pod koniec ciąży zaczęło mi się rozchodzić spojenie i nie było w ogóle mowy o porodzie sn!!!
              • kiddy Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 13:33
                Ja raczej nie przewiduję porodu siłami natury. Już mam zapewnienie ze strony ortopedy, że wystawi zaświadczenie o wskazaniach do cesarskiego cięcia. I ja będę o nie walczyć, bo nie mam zamiaru leżeć na wyciągu przez 6 tygodni, jeśli spojenie się rozerwie albo co gorsza pęknie mi miednica. Ale ja trafiłam na fajnego, odpowiedzialnego ortopedy, który się nie boi podjąć decyzji o wskazaniu do CC. Tymczasem u nas pakuje się w ciężarne leki na kilogramy, skacze wokół szyjki, wycisza skurcze, a jak przychodzi do spraw o innym wymiarze, a też znaczących dla porodu, to większość lekarzy unika odpowiedzialności, bo u nas CC to niemal jak zbrodnia. Na wielu portalach znalazłam stwierdzenia "ekspertów" ginekologów, że rozejście się spojenia czy dawne urazy miednicy nie są wskazaniami do CC. Tylko że nikt nie przewidzi, jak się zachowa miednica w trakcie porodu.
                • ashraf Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 19:43
                  To super smile Jeżeli masz możliwość, to wybierz szpital z jak najbardziej "ludzkim" podejściem do cc. To może być naprawdę piękny poród, pod warunkiem, że personel nie będzie się upierał przy paru bzdurnych (i nie mających uzasadnienia) procedurach. Trzymam kciuki smile
      • urszula.slo Re: badanie ginekologiczne 10.05.13, 23:08
        Badania ginekologiczne w ciąży nie są tylko niepotrzebne, lecz mogą być wręcz szkodliwe - przyczyniają się do infekcji.
        2 ciąży prowadzone w Pl, badana na każdej wizycie - ciągle jakieś plamienia, a potem swędzienie po badaniu.
        Trzecia ciąża prowadzona w Hiszpanii, nie miałam żadnego badania ginekologicznego, szyjkę mierzono na USG w 21 tygodniu (34mm) - od tego momentu dalej nikt sobie tym nie zawracał głowy.
        Żadnych upławów, swędzenia itd. Na dole spokój smile

        Jak wiedzieć, czy szyjka się (nie) skraca? Jeżeli na USG miądzy 20 a 23 tygodniem szyjka ma - w ciąży pojedyńczej - więcej niż 15mm, to ryzyko porodu przedwczesnego jest nikłe (i wszystko jedno, czy ma 20 czy 50mm).

        W Polsce przeprowadza się najwięcej badań ginekologicznych w ciąży, ciąża jest zmedykalizowana na maksa, co trzecia dziewczyna ma nakaz "oszczędzania się" - a Polska i tak jest czołówce krajów EU; jeżeli chodzi i porody przedwczesne.

        A więc dobry ginekolog to ten, co nie grzeba ci w pochwie podczas ciąży. smile
        • magdalenna1986 Re: badanie ginekologiczne 11.05.13, 22:42
          Takiej głupoty (wybacz ale inaczej tego określić nie mogę) dawno nie czytałałam. Badania ginekologiczne w ciąży szkodliwe? Może seks też szkodliwy? (Co mądrzejsze twierdzą, że od seksu w ciąży dziecko ma wodogłowie). Owszem prowadzenie ciąży w Polsce jest zmedykalizowane, ale nie przesadzajmy. Potem jedna z drugą przeczytają taką głupotę i przez całą ciążę do lekarza czy położnej się nie zgłoszą, bo będą się bały że zachorują...
          No i nie rozumiem jakim cudem u lekarza który bada w rękawiczkach sterylnymi narzędziami można coś złapać a na publicznym basenie już nie...

          Jeśli w I ciąży w Polsce tak chorowałaś to trzeba było szukać innego lekarza, który nie bada. Jak widać po tym wątku jest takich wielu...
          Po prostu każda ciąża jest inna, a na powstanie infekcji ma wpływ wiele czynników - choćby pora roku, czy też stan zdrowia partnera smile
          • ashraf Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 08:26
            Czytalas wyniki badan klinicznych na temat badania palpacyjnego w ciazy, jego skutecznoscu i zwiazanego z nim ryzyka? Przytocz konkretne argumenty za rutynowym, comiesiecznym badaniem wew. w zdrowej ciazy (bo z mitem, ze jest profilaktyka raka szyjki macicy, juz sie rozprawilismy). Tylko oprzyj je na wynikach badan, a nie na "jedna pani drugiej pani".
            • deusmeus Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 09:16
              To ja poproszę o takie wyniki w drugą stronę, przecież to jakaś komedia jak się czyta wypowiedzi niektórych osób w tym wątku. Chodzę do ginekologa regularnie w ciąży i raz do roku w normalnym stanie, i to LEKARZOWI ufam, a nie temu, co gdzieś zasłyszałam albo przeczytałam w jakimś pismaku. To LEKARZ uczył się wiele lat po to, bym teraz mogła jemu zaufać w kwestii medycznej. Przerażające jest to, że w XXI wieku są jeszcze kobiety, które propagują analizę potencjalnych objawów chorobowych na własną rękę i unikanie gabinetu ginekologicznego w ciąży a nawet przez całe życie!
              A argumenty, że coś tam może sprawdzić pielęgniarka i w razie czego skierować do lekarza są tak samo absurdalne, bo to mniej więcej jak powiedzieć, że zamiast od razu płacić prawnikowi za napisanie pozwu czy innego pisma procesowego, poproszę o to pana Zdzisia, który jest na I roku studiów prawniczych.
              • najma78 Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 09:48
                deusmeus napisała:

                > To ja poproszę o takie wyniki w drugą stronę, przecież to jakaś komedia jak się
                > czyta wypowiedzi niektórych osób w tym wątku. Chodzę do ginekologa regularnie
                > w ciąży i raz do roku w normalnym stanie, i to LEKARZOWI ufam, a nie temu, co g
                > dzieś zasłyszałam albo przeczytałam w jakimś pismaku. To LEKARZ uczył się wiele
                > lat po to, bym teraz mogła jemu zaufać w kwestii medycznej. Przerażające jest
                > to, że w XXI wieku są jeszcze kobiety, które propagują analizę potencjalnych ob
                > jawów chorobowych na własną rękę i unikanie gabinetu ginekologicznego w ciąży a
                > nawet przez całe życie!

                A gdzie sa takie kobiety, bo w tym watku nikt nie unika monitorowania ciazy przez osoby do tego wyspecjalizowane (nie musi to byc ginekolog)?

                > A argumenty, że coś tam może sprawdzić pielęgniarka i w razie czego skierować d
                > o lekarza są tak samo absurdalne,

                Sa dla ciebie absurdalne bo jestes przedstawicielem dawnego systemu, ktory w pl ma sie jeszcze calkiem dobrze i uwazasz pielegniarki za personel dobry co najwyzej do wymiany podsuwacza i zapisania w karcie tego co lekarz powie, zapominajac ze one koncza studia i sie specjalizuja w konkretnych dzialach medycyny i ich wiedza jest duzo szersza niz ty jestes w stanie ogarnac. Oczywiscie w pl pielegniarki koncza studia ale organizacja systemu nadal nie uzwglednia ich roli jak to sie dzieje w krajach rozwinietych uncertain Lekarze w pl owszem studiuja kilka lat, ale wielu z nich nie ma nowoczesnej wiedzy, nie robi up date, stosuja metody diagnozowania i leczenia z przed 20 i wiecej lat, jak widac masowe comiesieczne badania palpacyjne, "diagnozowanie" na oko nadzerek i pozbywanie sie ich bez kolposkopii, przepisywanie luteiny, duphastonu i no-spy na krwawienia w ciazy albo just in case bo porzednia ciaze kobieta poronila itd. Kobiety ufaja doktorom bo maja aparat usg w gabinecie i na kazdej wizycie robia usg ale nie zauwazaja podstawowych nieprawidlowosci uncertain w wielu rejonach pl wogole nie wykonuje sie usg w ciazy za to bada recznie co kilka tygodni wiec kobiety dowiaduja sie np o ZD u dzieci po porodzie...
                • deusmeus Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 10:19
                  najma78 napisała:


                  > A gdzie sa takie kobiety, bo w tym watku nikt nie unika monitorowania ciazy prz
                  > ez osoby do tego wyspecjalizowane (nie musi to byc ginekolog)?

                  Są, wystarczy przeczytać, nie zrobię tego za Ciebie.
                  >
                  > Sa dla ciebie absurdalne bo jestes przedstawicielem dawnego systemu

                  "dawnego systemu"big_grin: politycznego czy ustrojowego big_grin? Bo jeśli chodzi o kształcenie medyczne, to raczej nic się nie zmieniło i nie zmieni, lekarz zawsze będzie wyżej w hierarchii personelu medycznego niż pielęgniarka albo położna, nawet jeśli rozgoryczone panie, którym nie udało się skończyć wydziału lekarskiego będą się z tego powodu gorączkować.


                  "koncza studia i sie specjalizuja w konkretnych dzialach medycyny i ic
                  > h wiedza jest duzo szersza niz ty jestes w stanie ogarnac."

                  Z tego akurat zdaję sobie doskonale sprawę i piszę o tym w przedmiotowym wątku. Tak jak śmieszą mnie "znawcy" prawa, w którym sama się specjalizuję, którzy studiów prawniczych nie skończyli, tak samo ogarnia mnie pusty śmiech, kiedy czytając taki wątek, wydawać by się mogło, że połowa populacji tego kraju ma wykształcenie medyczne big_grin.


                  > Lekarze w pl owszem studiuja kilka la
                  > t, ale wielu z nich nie ma nowoczesnej wiedzy, nie robi up date, stosuja metod
                  > y diagnozowania i leczenia z przed 20 i wiecej lat, jak widac masowe comiesiec
                  > zne badania palpacyjne, "diagnozowanie" na oko nadzerek i pozbywanie sie ich be
                  > z kolposkopii, przepisywanie luteiny, duphastonu i no-spy na krwawienia w ciazy
                  > albo just in case bo porzednia ciaze kobieta poronila itd.

                  To, że sama masz doświadczenia z kiepskimi lekarzami, to Twój problem. Są w tym kraju wybitni specjaliści, życzę żebyś na takich trafiła.

                  Kobiety ufaja dokto
                  > rom bo maja aparat usg w gabinecie i na kazdej wizycie robia usg ale nie zauwaz
                  > aja podstawowych nieprawidlowosci uncertain w wielu rejonach pl wogole nie wykonuje si
                  > e usg w ciazy za to bada recznie co kilka tygodni wiec kobiety dowiaduja sie np
                  > o ZD u dzieci po porodzie...

                  Na temat tego co sprawia, że kobieta ufa lekarzowi, rozumiem też przeprowadziłaś jakieś szeroko zakrojone badania empiryczne big_grin? Uwierz, są inne powody, dla których lekarzowi się ufa, jak choćby to, że jest po prostu obiektywnie wybitnym specjalistą w dziedzinie, którą się para.
                  • najma78 Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 10:48
                    deusmeus napisała:

                    > Są, wystarczy przeczytać, nie zrobię tego za Ciebie.

                    To przeczytaj za siebie ale uwaznie tym razem.

                    > "dawnego systemu"big_grin: politycznego czy ustrojowego big_grin? Bo jeśli chodzi o kszta
                    > łcenie medyczne, to raczej nic się nie zmieniło i nie zmieni, lekarz zawsze będ
                    > zie wyżej w hierarchii personelu medycznego niż pielęgniarka albo położna, nawe
                    > t jeśli rozgoryczone panie, którym nie udało się skończyć wydziału lekarskiego
                    > będą się z tego powodu gorączkować.

                    Rozgoryczone panie big_grin no wlasnie tacy jak ty wlasnie tak to widza, bo wcaz tkwia w betonowym systemie i nie maja pojecia ze to skansen.


                    > Z tego akurat zdaję sobie doskonale sprawę i piszę o tym w przedmiotowym wątku.
                    > Tak jak śmieszą mnie "znawcy" prawa, w którym sama się specjalizuję, którzy st
                    > udiów prawniczych nie skończyli, tak samo ogarnia mnie pusty śmiech, kiedy czyt
                    > ając taki wątek, wydawać by się mogło, że połowa populacji tego kraju ma wykszt
                    > ałcenie medyczne big_grin.

                    Nie, polowa nie ma, maja tylko nieliczni, ale problem polega na myleniu medycyny z ludowym znachorstwem.

                    > To, że sama masz doświadczenia z kiepskimi lekarzami, to Twój problem. Są w tym
                    > kraju wybitni specjaliści, życzę żebyś na takich trafiła.

                    Zycz sobie, bo skoro nadal zaden nie wytlumaczyl ci dlaczego od dawna nie stosuje sie rutynowo badan palpacyjnych u kobiet w ciazy to znaczy tylko jedno wink


                    > Na temat tego co sprawia, że kobieta ufa lekarzowi, rozumiem też przeprowadziła
                    > ś jakieś szeroko zakrojone badania empiryczne big_grin? Uwierz, są inne powody, dla
                    > których lekarzowi się ufa, jak choćby to, że jest po prostu obiektywnie wybitny
                    > m specjalistą w dziedzinie, którą się para.

                    big_grin a ten obiektywizm wynika z subiektywnywego odczucia kobiety big_grin
              • ashraf Re: badanie ginekologiczne 12.05.13, 12:37
                Już linkowałam, ale skoro nie umiesz sobie poszukać, to proszę:
                www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK51890/ podpunkt 7.3
                oraz tu: slredultrasound.com/Filesandpictures/pelvic16.pdf
                Możesz sobie wierzyć komu chcesz, ja natomiast zamiast lekarzowi X, Y czy Z ufam wynikom badań. Poza tym ciekawe, że lekarze w Szwajcarii, UK, Włoszech czy Skandynawii nie rekomendują badania waginalnego... wszyscy się mylą?? W tych krajach nie wykonuje się też rutynowego nacięcia krocza (w Szwajcarii max. 30% porodów w szpitalach) ani nie kładzie pacjentek do porodu. Ciemnogród pani, ciemnogród, polskie doktory to by ich nauczyli!!!
                I nie pisz BZDUR o unikaniu gabinetu ginekologicznego. Ciążą - nawet w tych krajach, gdzie jest prowadzona przez położną - jest stale monitorowana i w razie jakichkolwiek wątpliwości ciężarna jest kierowana do lekarza. Poza tym jakoś w Szwajcarii odsetek umieralności na nowotwory kobiece jest niższy niż w Polsce, a wykrywalność wcześniejsza... ciekawe czemu? Może dlatego, że kobiety przeprowadzają regularnie badania profilaktyczne? Czyli jednak odwiedzają ginekologa. Szok, prawda?
      • kiddy Re: badanie ginekologiczne 11.05.13, 20:30
        W czasie ciąży śluzówka jest dużo bardziej rozpulchniona i kobieta jest znacznie bardziej podatna na infekcje. Badanie wziernikiem bądź palpacyjne może powodować (i pewnie zwykle powoduje) otarcia i mikrouszkodzenia, a to jest pożywka dla bakterii. Rękawiczki tu nie pomogą.
        U mnie niestety im bardziej zaawansowana ciąża, tym bardziej to badanie czuję. Widocznie wszystko jest w środku tak rozpulchnione, że jest to jakiś problem. Na IP ostatnio zostałam zbadana tak boleśnie, że aż się bałam, czy wszystko jest w porządku.
        • deusmeus Re: badanie ginekologiczne 11.05.13, 20:50
          Ula.slo, nie obraź się, ale to co napisałaś rozbawiło mnie trochę. Na forum "czerwcówek" spierałaś się ze mną w temacie basenu, próbując udowodnić, że na basenie nie można złapać żadnej infekcji, bo jak twierdzisz baseny są sterylne... a za zagrażające powstaniem infekcji uznajesz badanie palpacyjne przez ginekologa...
          • urszula.slo Re: badanie ginekologiczne 11.05.13, 23:02
            Tak, bo na/w basenie nikt ci ręki do pochwy nie wkłada big_grin A zapalenie można złapać, jeżeli masz do tego skłonność - szczególnie pęcherza.

            "Rękawiczki" ginekologa i penis - to dwie zupełnie inne rzeczy, z których ta ostatnia jest dla pochwy o wiele bardziej przyjazna i naturana (ten sam PH, te same bakterie itd itd.). Rękawiczka i palce to ciało obce pod każdym względem.

            (A jeżeli ma się rozwarcie i paciorkowca, to także stosunki nie są zalecane, bo penis może - w sensie fizycznym - przesunąć bakterie bliżej do szyjki (paciorkowiec zwykle zatrzymuje się u samego wejścia do pochwy)

            Cieszę się, że was rozbawiłam, ale jeszcze raz powtarzam, że Polska jest w czołówce porodów przedwczesnych (i zmedykalizowania ciąży), a więc wasze ulubione badania ginekologiczne nie ma żadnego pozytywnego efektu (wręcz przeciwnie).

            Ja w końcu (III ciąża) doczekałam się "normalnego" podejścia do kobiety w zdrowej, niezagrożonej ciąży, i bardzo się cieszę, że dano było mi tego doświadczyć. smile
            • urszula.slo jeszcze a propos infekcji 11.05.13, 23:10
              po badaniu ginekologicznym

              Nie ja to wymyśliłam - takie zdanie istnieje już od wielu lat, zanim ja zaszłam w I ciążę smile I tak uważa WIELU lekarzy na Zachodzie, gdzie całe państwa (np. Hiszpania, Wyspa) mają takie zalecenia i nikt nie bada ginekologicznie ciężarnych.

              Może dla was to "bzdura" czy nie wiem co jeszcze, ale proszę się rozejrzeć dookoła - Polska nie jest całym światem - jest jednym z państw, gdzie kobiety także zachodzą w ciążę i rodzą. I gdzie, jak powiedziałam, odsetek prodów przedwczesnych jest jeden z najwyższych w EU!!

              • tysiamama21 Re: jeszcze a propos infekcji 14.05.13, 08:33
                ale też w Polsce się ratuje bardzo wczesne zagrożone ciąże, luteiną, duphastonem, leżeniem. Normalnie skończyłoby się w wielu przypadkach poronieniem. Skoro więcej jest ciąż wysokiego ryzyka, to więcej też i porodów przedwczesnych - jesli to prawda z tymi porodami przedwczesnymi w ogóle, bo nie widziałam ani statystyk ani nawet rzetelnego artykułu na ten temat.

                Pewnie, że wszystko jest fajnie jak się ma ciążę zdrową. W większości nawet jak kobieta przez całą ciążę lekarza by nie widziała, to i tak wydałaby zdrowe dziecko na świat.

                A w ogóle znajoma z innego forum dostała (obecnie w ciąży) infekcji bakteryjnej i grzybiczej, która mogła trwac już pół roku. Twierdzi, że nie było żadnych widocznych (ani wyczuwalnych) zmian - i tak by sobie chodziła aż do końca ciąży z tą infekcją, gdyby nie badanie palpacyjne właśnie.
                • anka_gosc Re: jeszcze a propos infekcji 14.05.13, 21:56
                  tysiamama21 napisała:

                  > ale też w Polsce się ratuje bardzo wczesne zagrożone ciąże, luteiną, duphaston
                  > em, leżeniem. Normalnie skończyłoby się w wielu przypadkach poronieniem.

                  Moja Droga, Polska po prostu jest duży krok do tyłu... Bo większość państw lata temu przestała produkować taki duphaston choćby. Bo po co tracić kasę, skoro zostało udowodnione, że jego skuteczność jest żadna.
                  • tysiamama21 Re: jeszcze a propos infekcji 15.05.13, 09:16
                    Nie wiem skąd wzięłas te rewelacje, ale wygooglowałam sobie duphaston i progesteron i jest stosowany na całym świecie, w ponad 100 krajach jest dopuszczony do obrotu... Insulina dla cukrzyków, hormon wzrostu dla tych z niedorozwojem przysadki i duphaston w niedoborach progesteronu - logiczne, nie? Żeby nie było - weszłam na amerykańskie i inne anglojęzyczne strony, nie na polskie.

                    Także bzdura okrutna na resorach...
                    • ashraf Re: jeszcze a propos infekcji 15.05.13, 09:45
                      To wygoogluj sobie wyniki badan klinicznych dot. skutecznosci stosowania duphastonu w ciazy, moze rozjasni Ci sie czemu praktycznie juz sie go nie stosuje. No-spy nawet nie skomentuje, stosowanie lekow rozkurczowych zamiast leczenia przyczyny (np. poprzez suplementacje magnezu) tudziez rozpoznania charakteru skurczow to ciemnogrod.
          • kiddy Re: badanie ginekologiczne 11.05.13, 23:09
            Deusmeus, ja wyżej napisałam, dlaczego badanie może zwiększać ryzyko infekcji. Moja lekarka celowo zmieniła mi luteinę na Duphaston, bo powiedziała, że codzienna aplikacja dopochwowa w ciąży nie jest wskazana i ona nie zaleca podawania luteiny dopochwowo, właśnie dlatego, że łatwo jest o otarcia, mikrourazy, a co za tym idzie - infekcje. Nie wiem, jak jest w twoim przypadku, ale lekarze, którzy mnie badają, robią to dość mało delikatnie. Samo zbadanie szyjki jest dla mnie co najmniej nieprzyjemne. To jest ingerencja, a w wątku padło pytanie, czy potrzebna i na pewno bezpieczna.
    • dlugoleckao Re: badanie ginekologiczne 06.11.21, 13:15
      Dziewczyny nie dawajcie sobie robić badania ginekologicznego palpacyjnego w ciąży. Poczytajcie sobie ile kobiet przez to straciło dzieci – jak często to badanie powoduje poronienie. A korzyści z niego nie ma żadnego, bo wszystko co trzeba można znacznie lepiej obejrzeć na USG. W wielu krajach to „badanie” jest zabronione w ciąży (dopiero badanie rozwarcia na sali porodowej jest akceptowalne). W Polsce nie i panowie ginekolodzy często mają ochotę je wykonywać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka