Telepie mną jakieś choróbsko, boli mnie cały człowiek.
Mięśnie, kosteczki, stawy.
Chcę to zdusić w zarodku, przyszedł mi do głowy grzaniec.
Taki z piwa, bo wina nie mam.
Nigdy nie robiłam, polećcie coś co naprawdę rozgrzeje.
Co dodać?
Piłam kiedyś w Kazimierzu Dolnym takiego grzańca z pomarańćzami m.in, ale nie wiem kiedy je dodać, do podgrzewania czy późnbiej, wyciskać czy nie.
Ratunku! Ma tak rozgrzać, żebym pościel musiała przebrać za chwilę