Dodaj do ulubionych

napiwki...

20.09.14, 12:31
Powiedzcie mi mohe drogie czy dajecie napiwki fryzjerom, kosnetyczkom, manikiurzystkom itd.? Powiem szczerze, ze zawsze mialam zakodowane tak, ze napiwki daje sie kelnerom. A tu jakis czas temu moj wlasny osobisty chlop zdeklasowal mi swiatopoglad, kiedy to razem wybralismy sie do fryzjera, potem on placil za nas oboje i dal napiwek. Wstyd sie przyznac ale ja nawet nigdy wczesniej o tym nie pomyslalam, ot placilam za wykonana usluge i tyle. Od tamtego czasu juz zawsze cos dorzucam ale chce Was zapytac - czy tak sie faktycznie generalnie praktykuje? Czy w takich zawodach tez sa pensje w wysokosci, ze tak powiem, podstawowej jak u kelnerow, bo i tak dorobia napiwkami?
Obserwuj wątek
    • czekoladove.love Re: napiwki... 20.09.14, 12:33
      przepraszam za literowki, cholerny tel. smile
    • jak-nie-ja-to-kto Re: napiwki... 20.09.14, 12:37
      Z fryzjerami to różnie bywa. Może być liczone od obrotu, od wydajności lub właśnie podstawa.
      Ja daję napiwki.
    • klubgogo Re: napiwki... 20.09.14, 13:32
      W salonie, który odwiedzam mają określone stawki, więc zastanawiałam sie czasem nad napiwkiem, ale nie daję, bo 60 zł za podcięcie włosów to i tak niemało. Co innego, gdy po skończonym zabiegu zapytalabym, ile płacę, a fryzjerka zaczęłaby wymyślać - jednemu 30, drugiemu 40. Pozostanę więc przy napiwkach wyłącznie kelnerskich, dawanych w zależności od zaangażowania. Nie zapomnę kelnerki w knajpce 15 sierpnia. Szefostwo liczyło chyba, że pół miasta wyjedzie za miasto i zatrudnił w tym dniu jedną tylko dziewczynę na kilkanaście stolików. Nie dawała rady ogarnąć wszystkiego, mimo to robila wszystko co mogła z uśmiechem na twarzy. To był największy napiwek jaki daliśmy, nie zwyczajowe 10%
      • echtom Re: napiwki... 20.09.14, 13:48
        > ale nie daję, bo 60 zł za podcięcie włosów to i tak niemało.

        Ja daję tylko przy niższych cenach. A w lokalach dokładam zwykle końcówkę do pełnej kwoty.
      • tak_to_nowy_nick Re: napiwki... 20.09.14, 14:26
        > 60 zł za podcięcie włosów to i tak niemało

        ?? Gdzie to jest niemało??
        • kwiat_w_kratke Re: napiwki... 20.09.14, 15:36
          Nie daję napiwków z zasady. Ewentualnie kelnerom, gdy są bardzo zaangażowani. Ale znam osoby, które dają napiwki niemal każdemu, komu cokolwiek mają zapłacić: taksówkarzom, kelnerom, fryzjerom, kosmetyczkom, manikiurzystkom, pielęgniarkom w szpitalu (gdy trzeba zapłacić za dodatkowy dyżur) itd. Ich sprawa, ja tak nie robię.
        • klubgogo Re: napiwki... 20.09.14, 16:55
          To ile mam dac za podcięcie? Stówę?
          • lady-z-gaga Re: napiwki... 20.09.14, 18:21

            Nie ma różnych cen zależnie od nazwy - podcięcie czy obcięcie, zmiana fryzury czy skrócenie starej - wszystko to nazywa się STRZYŻENIE i kosztuje. W dużym mieście 60 zł to bardzo rozsądna cena, spotykana jedynie w osiedlowych lokalikach bez renomy.
            • tender-love Re: napiwki... 21.09.14, 10:42
              W Warszawie za 25 zł można się ostrzyc bez problemu. lokal osiedlowy, w bloku, ale z renomą, bo bardzo dobrze robią.
            • lafiorka2 Re: napiwki... 21.09.14, 13:52
              lady-z-gaga napisała:

              >
              > Nie ma różnych cen zależnie od nazwy - podcięcie czy obcięcie, zmiana fryzury c
              > zy skrócenie starej - wszystko to nazywa się STRZYŻENIE i kosztuje. W dużym mie
              > ście 60 zł to bardzo rozsądna cena, spotykana jedynie w osiedlowych lokalikach
              > bez renomy.


              nie no wiadomo...
            • chipsi Re: napiwki... 22.09.14, 10:24
              Czy renoma to "mam reklamę na największym bilbordzie w mieście" czy "mam umówionych klientów na miesiąc do przodu"? Jak dla mnie to drugie i 30 zł za strzyżenie to max.
              • lady-z-gaga Re: napiwki... 23.09.14, 10:20
                Umówieni klienci na miesiąc do przodu to jedynie dowód na to, ze ludzie szukają najtańszych usług, a niekoniecznie świadczą o poziomie zakładu wink
                Zawsze z rozbawieniem czytam o tych świetnych fryzjerach na kazdym rogu, często za grosik, kiedy wystarczy na ulicy pooglądać, co kobiety mają na głowach - nie widac, co prawda, ile ktora płaciła, ale widać, ze dobry fryzjer to rzadkość.
                • chipsi Re: napiwki... 23.09.14, 11:21
                  Nie będę udowadniać że nie jestem wielbłądem.
        • konsta-is-me Re: napiwki... 20.09.14, 17:17
          We Wrocku na przyklad.Spokojnie za 30-35 sie da
          • demonii.larua Re: napiwki... 20.09.14, 18:51
            W Sopocie to samo. Strzyżenie z myciem i układaniem od 30 do 50 zł.
          • klubgogo Re: napiwki... 21.09.14, 09:36
            No wiesz, skoro strzyżenie za 60 zł to tylko w osiedlowym lokaliku bez renomy, to nie wiem, co to za speluna, gdzie strzygą za 35 zł?
          • landora Re: napiwki... 21.09.14, 10:43
            W Poznaniu, 35 zł ze spokojem. Może i "bez renomy", ale fryzjerka fajna i dobrze tnie. Oczywiście, nie w centrum, tylko na osiedlu.
        • mozambique Re: napiwki... 22.09.14, 12:14
          wszedzie
          mnie zawsze dziwi ze w cennikach meskei strzyżenie jest ok 30-40% tansze od damskeigo ( tez z krótkich włosów) choc nakład pracy jest taki sam albo i wiekszy
          powodów takich róznic nei widzę ,oprocz takich jak w kwiaciaraniach - ze bukiet kwiatów kosztuje kilkadziesiąt zł a ten sam tylko przewiązany białą wstążką i pod hasłem ŚŁUBNE kosztuje kilkaset zł
          zwykle naciągactwo w dodatku ordynarne

          samo strzyżenie 0 bez modelowania , farbowania i czegos tam jeszcze trwa ok 20-25 min i nie ma powodu kosztowac pięciu stów
    • landora Re: napiwki... 20.09.14, 14:02
      Fryzjerka, do której chodzę, jest właścicielką salonu, więc nie daję jej napiwku.
      Generalnie napiwki daję tylko kelnerom.
    • fanny Re: napiwki... 20.09.14, 16:20
      Poruszalam kiedys te kwestie na forum i zamiescilam tlumaczenie postu, ktory ladnie tlumaczy napiwkowe zasady sv.
      Wpis pochodzi ze strony boards.straightdope.com/sdmb/archive/index.php/t-470406.html (tlumaczenie moje)

      Zasadniczo napiwki daje sie za prace, kiedy:
      - inne osoby dotykaja ciebie albo twoich rzeczy osobistych (brudnych ubran, toalety, butow, itp)
      - aby ja wykonac ludzie przychodza do twojego domu
      - ktos inny wykonuje uslugi, ktore nie wymagaja specjalnych umiejetnosci i wiekszosc ludzi moglaby wykonac je samodzielnie
      - obcy ludzi maja wglad w twoje zycie osobiste i oczekujesz od nich dyskrecji
      - inni wystepuja przed toba (np. stripper albo klaun)

      Dlaczego? Bo to dodaje godnosci osobie wykonujacej prace, ktora byc moze nie wymaga specjalnych umiejetnosc, ale pozwala ci zajac sie swoja praca i swoimi sprawami. Napiwek sprawia, ze transakcja dokonywana jest raczej pomiedzy rownymi sobie osobami, ktore szanuja sie nawzajem, niz pomiedzy panem i sluzacym. Napiwek daje ci rowniez prawo aby nie czuc sie zle kiedy ktos obcy czysci twoj kibel albo pucuje twoje buty. Sprawia, ze twoje zycie prywatne i rzeczy osobiste sa szanowane przez kogos, kto w innym wypadku ma niewiele powodow by je uszanowac. Stwarza rowniez rzadka okazje by wspomoc ciezko pracujaca osobe, ktorej sie powodzi gorzej niz tobie. Napiwek jest czescia pewnego kontraktu spolecznego.

      f,
      • landora Re: napiwki... 20.09.14, 16:48
        > Stwarza rowniez rzadka okazje by wspomoc ciezko pracujaca osobe, ktorej sie powodzi gorzej niz tobie.

        Tylko że do mojego domu przychodzi na przykład hydraulik, który prawdopodobnie zarabia wcale nie gorzej ode mnie tongue_out Płacę tyle, ile sobie zażyczy, zazwyczaj wcale nie mało.
        • baltycki Re: napiwki... 20.09.14, 17:17
          Kelner, fryzjer ma ceny narzucone w karcie dan, cenniku a hydraulik ustala sobie sam, pewnie juz z napiwkiem))
      • memphis90 Re: napiwki... 21.09.14, 11:24
        Dla mnie to bez sensu. Umawiając się np. na sprzątanie, przekopanie ogródka czy wizytę fryzjera w moim domu wspólnie ustalamy stawkę z wykonawcą. Dlaczego mam więc coś do tego jeszcze dodawać?
      • gogologog Re: napiwki... 21.09.14, 17:48
        Bardzo ciekawe podejscie i definicja.
        Dzieki za ciekawy wpis.
    • kol.3 Re: napiwki... 20.09.14, 16:22
      Fryzjerce daję, bo jest tego warta, poza tym całość usługi jest zawsze ekstra. Przychodzę na czas, nie siedzę ani minuty, jestem obsłużona błyskawicznie. Kelnerom także, chyba że usługa jest nie na poziomie. Do knajp prywatnie chodzę rzadko, jeśli już to do tych, które znam i wiem że są dobre.
    • awidyna Re: napiwki... 20.09.14, 16:22
      Fryzjerowi zawsze. Do kosmetyczki nie chodzę podobnie z manikiurzystką.
    • nanuk24 Re: napiwki... 20.09.14, 17:09
      Tak, daje. Zawsze.
      Jak ide z dwojka dzieci, a fryzjerka obcina nas troje, napiwkow daje X3.
      • nanuk24 Re: napiwki... 20.09.14, 17:12
        napiwkow daje X3

        napiwki?
    • baltycki Re: napiwki... 20.09.14, 17:12
      Daje ok 15% fryzjerce (zawsze zapyta mnie o corki))).
    • lady-z-gaga Re: napiwki... 20.09.14, 18:25
      Daje fryzjerom, manikiurzystkom, taksowkarzom, kelnerom
      tzw "fachowcom" przychodzącym do domu - nie, bo oni liczą sobie nie wg cennika, ale wg widzimisię i pracują zwykle na własny rachunek
    • demonii.larua Re: napiwki... 20.09.14, 18:56
      Daję fryzjerce, mam jedną ulubioną.
      • niutaki Re: napiwki... 20.09.14, 19:14
        zawsze daje napiwki, chyba ze usluga wyjatkowo jest skopana....
    • agni71 Re: napiwki... 20.09.14, 19:44
      daje kelnerom i fryzjerkom (tym ostatnim nie zawsze)
    • mamaemmy Re: napiwki... 20.09.14, 20:22
      daję zawsze,jeśli jestem zadowolona z wykonanej usługi-czyli w większości przypadków.
    • eilian Re: napiwki... 20.09.14, 20:35
      Fryzjerce zostawiam napiwek, kelnerom oczywiście też (no chyba, że obsługa była kiepska), ale zawsze mam problem na stacji benzynowej, ile wypada dać za nalanie paliwa?
      • bumbunierka1 Napiwek za nalanie paliwa? 20.09.14, 20:52
        ale zawsze mam problem na stacji benzynowej, ile wypada dać za nalanie paliwa?

        Za to ktos daje napiwek? To jest w zwyczaju???
        • eilian Re: Napiwek za nalanie paliwa? 20.09.14, 22:02
          Noooo, właśnie z forum dowiedziałam się kiedyś, że tak wypada.
          • pomidorpomidorowy Re: Napiwek za nalanie paliwa? 23.09.14, 11:29
            a jak w sklepie kasjerka obsluzy to tez nalezy dac? big_grin
        • fanny Re: Napiwek za nalanie paliwa? 21.09.14, 04:33
          bumbunierka1 napisała:
          >
          > Za to ktos daje napiwek? To jest w zwyczaju???

          Jasne, ze sa tacy, ktorzy daja za to napiwek. Podejrzewam, ze to Ci, ktorzy uwazaja, ze osobie lejacej paliwo powodzi sie gorzej niz im i wykonuje ona prace, ktora sami mogliby zrobic.
      • fanny Re: napiwki... 21.09.14, 04:36
        Nikt mi nie leje paliwa na polskiej stacji benzynowej, ale dalabym 1-2 PLN. Raczej nie 5 PLN, bo staram sie unikac ostentacyjnego zachowania.
        • thea19 Re: napiwki... 22.09.14, 10:27
          w zakopcu na bp mi pan nalal. zapytal tylko za ile. chyba wszystkim nalewaja ale sie nie dziwie bo ceny za paliwo z kosmosu. byl bardzo uprzejmy i narysowal droge powrotna z ominieciem zakopianki. dalam mu piataka.
    • lady.godivia Re: napiwki... 20.09.14, 20:39
      daje i fryzjerce do którj chodze ja i młodsze dziecko i fryzjerowi do którego chodzi mąż ze starszym smile wszystko w jednym zakładzie,jak chodziłam fo babki która była włascicielką zakładu to nie dawałam.
      A mojej kosmetyczcedaję napiwek daję mimo ze jest właścicielką zakładu daję napiwek, bo jest super smile
    • loola_kr Re: napiwki... 20.09.14, 23:24
      daje fryzjerce pomimo, że jest właścicielką, daje tez listonoszowi, kurierowi, monterom itp.
      • czar_bajry Re: napiwki... 21.09.14, 00:22
        tak daję napiwki.
    • beverly1985 Re: napiwki... 21.09.14, 00:36
      Daję wyłącznie kelnerom. Komu jeszcze, listonoszowi?? Kazdemu pracujacemu w uslugach?
      • landora Re: napiwki... 21.09.14, 10:45
        No właśnie, ja pracuję w usługach i nikt mi napiwków nie daje sad
        • beverly1985 Re: napiwki... 21.09.14, 11:54
          O tym, ze emeryci dają napiwki listonoszom, dowiedziałam się z internetu. Wiekszość zycia przezylam w swiadomosci, ze emerytura przychodzi na konto, bo tak było u mnie w rodzinie. Nie wiedziałam, ze można zyc bez konta w banku.
          Dla mnie to jakis kosmos- emerytury w Polsce są bardzo niskie, życie drogie, i oni jeszcze odpalają 10 zł listonoszowi za przyniesienie kasy??
    • kotagus Re: napiwki... 21.09.14, 10:30
      A jak praktycznie dac napiwek w spa, gdzie schodzi się na masaż juz w szlafroczku lub przebiera w szlafroczek? Gniecie się ten banknot i trzyma w garści? wink daje się przed, żeby pozbyć się "problemu" wink, goni się potem za masażysta? Chodzi mi o miejsce typu, gdzie zabiegi dopisuje się na numer pokoju, a przy wyjeździe się płaci za całość. Rozumiem, ze napiwkunie da się tak dopisać? Pytam praktycznie, bo stanelam ostatnio przed takim dylematem, zeszlam na zabieg w szlafroczku, bez kieszeni zresztą wink no i zachowalam się beznadziejnie, bo ostatecznie masażysta nic ode mnie dostał.. A był tego wart. Na przyszłość będę juz wiedzieć... Jak więc to zarobić elegancko?
      • fanny Re: napiwki... 21.09.14, 16:15
        kotagus napisała:

        > A jak praktycznie dac napiwek w spa, gdzie schodzi się na masaż juz w szlafrocz
        > ku lub przebiera w szlafroczek?

        Wlozyc pieniadze do kieszeni szlafroka? wink

        > goni się potem za masażysta?

        Masazysta/ka wychodzi najczesciej zeby pozegnac klienta jak ten juz wychodzi. To jest moment, ze mu sie dziekuje i podaje napiwek.

        >Chodzi mi o miejsce typu, gdzie zabiegi dopisuje się na numer pokoju, a przy wyjeździe się płaci za całość. Rozumiem, ze napiwkunie da się tak dopisać?

        Da sie. Jak podpisujesz rachunek "na pokoj", to jest tam dodatkowa linia, w ktorej mozna dopisac napiwek i dopiero potem podpisac. Przydatne jak nie masz przy sobie zadnej gotowki, bo np. w szlafroku nie bylo kieszeni. Co raz wiecej luksusowych hotel zaczyna doliczac automatycznie do rachunku service charge w wysokosci 10-15% zeby zdjac z glowy klientom koniecznosc dawania obsludze napiwkow. Nie wszyscy o tym wiedza, ale jezeli lubi sie dawac samemu napiwki gotowka i chce miec przywilej decydowania o ich kwotach, w czasie check-in wystarczy w recepcji o tym powiedziec i service charge nie zostanie doliczony automatycznie do koncowego rachunku.

        f.
    • solejrolia Re: napiwki... 21.09.14, 11:04
      NIE.
      nikomu nie daję napiwków, dla zasady,

      stało się tak jak po pierwsze spotkałam się z tym że dałam zbyt mało (wg osoby której dałam napiwek) i ta mina...brrr,,,
      a po drugie, odkąd sama pracuję w usługach,
      mnie nikt nie daje napiwku a najczęstszą uwagę podczas opłacania jaka słyszę:
      "ale tej końcówki to nie muszę dawać?"
      "ta końcówka, to moze być rabat dla mnie?!"
      " mam naszykowane tylko tyle" (oczywiście kwota pomniejszona)
      "niestety drobnych nie mam" (zatem dostaję 100zł a nie 135zł)
      i w ten deseń.
      nikt mi nigdy nie dał napiwku, nikt mi nigdy nie dołożył w górę, mnie się "obcina" ,i to na kazdym kroku,
      a sama mam dopłacać innym za to, ze mnie ktoś obsłużył ?!
      sorry,nie stać mnie na to.
      • 5justi Re: napiwki... 21.09.14, 15:08
        widocznie nie spotkałaś ematki, która daje napiwki wszem i wobec...
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: napiwki... 22.09.14, 10:21
        solejrolia napisała:

        > "ale tej końcówki to nie muszę dawać?"
        > "ta końcówka, to moze być rabat dla mnie?!"
        > " mam naszykowane tylko tyle" (oczywiście kwota pomniejszona)
        > "niestety drobnych nie mam" (zatem dostaję 100zł a nie 135zł)

        Polactwo Biedastwo Cebulactwo w pełnej krasie....

        > nikt mi nigdy nie dał napiwku, nikt mi nigdy nie dołożył w górę, mnie się "obci
        > na" ,i to na kazdym kroku,
        > a sama mam dopłacać innym za to, ze mnie ktoś obsłużył ?!
        > sorry,nie stać mnie na to.

        Najłatwiej to znaleźć sobie cholerne wytłumaczenie...

        Ksiadz Anatol
    • melancho_lia Re: napiwki... 21.09.14, 12:06
      A kurierom dajecie napiwki? Ja dałam dwa razy napiwek- raz jak kurier wtaszczył mi do mieszkania ciężką i dużą przesyłkę, a drugi raz kiedy gość poszedł mi na rękę i przybył z paczka poxnym wieczorem.
      • arista80 Re: napiwki... 21.09.14, 12:16
        Daję tylko kelnerom. W każdym innym miejscu płacę jak za normalną usługę.
      • loola_kr Re: napiwki... 21.09.14, 12:20
        daję kurierom i listonoszowi, ale ja dużo zamawiam przez internet, zwłaszcza przed świętami i często ten sam kurier kursuje wiele razy. I jemu przed świętami tez się przyda wink
        jak przywożą zakupy to tez daje. I taksówkarzom.
        • gazeta_mi_placi Re: napiwki... 22.09.14, 10:23
          >daję kurierom i listonoszowi.I taksówkarzom.

          No proszę, a taką cnotkę zgrywasz na forum mała rozpustnico big_grin
      • czekoladove.love Re: napiwki... 21.09.14, 12:23
        Kurierowi mi sie nie zdarzylo, odbieram przesylke, podpisuje sie, zycze milego dnia i papa.
        Kiedys raz jeden zamowilam przesylke za pobraniem poczta polska, dalam 80zl, calosc kosztowala 78zl, ale gostek mi nie wydal tylko z glupim usmiechem podziekowal za reszte, a mnie to w takie oslupienie wprawilo, ze slowa nie wydusilam tylko drzwi zamknelam. Od tamtej pory ni hu hu nie dostana, widze ze strasznie rozpanoszeni przez to zostawianie koncowek od emerytur i rent :-l
        • najma78 Re: napiwki... 21.09.14, 12:32
          Nie,, nie daje. Ewentualnie w restauracjach jesli nie place karta. Kurierzy, litonosze nigdy nie kasuja, sa od dostarczania juz oplaconych przsylek.
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: napiwki... 22.09.14, 10:24
            najma78 napisała:

            > Nie,, nie daje. Ewentualnie w restauracjach jesli nie place karta.

            Płacenie kartą nie jest żadną przeszkodą, żeby zostawić napiwek. Oczywiście bywa dobrym, cholernym wytłumaczeniem, żeby tego jednak nie zrobić....

            Ksiadz Anatol
            • najma78 Re: napiwki... 22.09.14, 18:37
              najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

              > najma78 napisała:
              >
              > > Nie,, nie daje. Ewentualnie w restauracjach jesli nie place karta.
              >
              > Płacenie kartą nie jest żadną przeszkodą, żeby zostawić napiwek. Oczywiście byw
              > a dobrym, cholernym wytłumaczeniem, żeby tego jednak nie zrobić....
              >
              > Ksiadz Anatol
              Tyle ze ja nie mam zamiaru z niedawania sie tlumaczycwink
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: napiwki... 23.09.14, 08:38
                najma78 napisała:

                > Tyle ze ja nie mam zamiaru z niedawania sie tlumaczycwink

                Tak więc napisz wprost, że jak jest możliwość nie dania to nie daję, a jak już trzeba jakoś poudawać, że nie jestem Polakiem Biedakiem Cebulakiem to rzucam z łaski psiont groszy.

                Ksiadz Anatol
                • najma78 Re: napiwki... 23.09.14, 08:55
                  najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):


                  > Tak więc napisz wprost, że jak jest możliwość nie dania to nie daję,

                  Przede wszystkim nie ma obowiazku dawania a mozliwosc nie dania jest zawsze. Napiwki ida do wspolnego pojemnika, ktory zazwyczaj stoi na barze i ma napis 'napiwki', owszem mozna zostawic placac gotowka nieco wiecej i wyjsc. Mozna to nie oznacza ze trzeba.

                  a jak już trzeba jakoś poudawać, że nie jestem Polakiem Biedakiem Cebulakiem to rzucam z
                  > łaski psiont groszy.

                  Niczego nie trzeba udawac, nie ma to nic wspolnego z narodowoscia. A wlasciwie ma bo z tego co tu czytam to Polacy daja niemal za wszystko, a kurier (z jakiegos powodu kasujacy za przesylke) wrecz nie oddaje reszty wrecz uwazajac ze cos mu sie nalezy i to jeszcze sam okresla stawke. Absurd.
                  > Ksiadz Anatol
                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: napiwki... 23.09.14, 09:20
                    najma78 napisała:

                    > najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Tak więc napisz wprost, że jak jest możliwość nie dania to nie daję,
                    >
                    > Przede wszystkim nie ma obowiazku dawania

                    W zasadzie jest. Istnieją tylko dwa przypadki gdy gentlemen jest zwolniony z zostawienia napiwku w lokalu.

                    Oczywiście nie mówimy tutaj o "lokalach" gdzie stoją słoiki z napisem "napiwki" na barze....

                    Ksiadz Anatol
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: napiwki... 22.09.14, 10:27
        melancho_lia napisała:

        > A kurierom dajecie napiwki? Ja dałam dwa razy napiwek- raz jak kurier wtaszczył
        > mi do mieszkania ciężką i dużą przesyłkę, a drugi raz kiedy gość poszedł mi na
        > rękę i przybył z paczka poxnym wieczorem.

        Za zrobienie czegoś extra, ponad standardowe obowiązki, moim zdaniem gratyfikacja powinna być...

        Idę z gościem do knajpy, marudzi kelnerowi, nudzi strasznie, w końcu weźmie może, to ale jak mu zrobią bez czosnku, i mu robią. A on potem zostawia pińć złotych bonusu. Wstyd jak beret.

        Ksiadz Anatol
    • dziennik-niecodziennik Re: napiwki... 21.09.14, 21:19
      wychodzi na to że wszystkim trzeba dac napiwek big_grin szkoda ze mi nikt nie daje big_grin
      • czekoladove.love Re: napiwki... 21.09.14, 21:21
        tez nad tym ubolewam big_grin
        mi nawet czekolady przyjac nie wolno bo korupcja big_grin
      • kotagus Re: napiwki... 22.09.14, 10:15
        Czy ja dobrze kojarzę, ze jesteś farmaceutą? Naprawdę nigdy nie dostałaś? Ja dostawalam juz - kawy, ciasteczka, czekoladki, czekolady... wink może to i nie napiwki, a dowody sympatii/wdzięczności... Ale mam tez jednego pana, który zawsze zostawia mi bilonowa resztę. A jak mówilam cos w stylu, ze zostawił pieniadze , to patrzył na mnie jakbym się z kosmosu urwała wink inna sprawa, ze wrzucam to w kasę, a nie traktuje jak osobistej gratyfikacji smile
        • dziennik-niecodziennik Re: napiwki... 22.09.14, 10:44
          > Ja dostawalam juz - kawy, ciasteczka, czekoladki, czekolady... wink

          no ale za co dostawalas? konkretnie?
          • kotagus Re: napiwki... 22.09.14, 12:19
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > > Ja dostawalam juz - kawy, ciasteczka, czekoladki, czekolady... wink
            >
            > no ale za co dostawalas? konkretnie?
            >

            Za ściągnięcie czegoś na cito, a inni chcieli "na jutro". Za zaproponowanie leku, który pomógł (!!) i pani była mi wdzieczna, a żaden z lekarzy tego jej sam nie zaproponował. Za wszelkie pożyczenia leków stałym pacjentom. Raz dostalysmy paczkę ciastek w ramach wdziecznosci za to, ze codziennie pacjentka przychodziła z lekiem do rozcieńczania, bo sama sobie poradzić nie mogła. Za przyniesienie leku do domu... Czyli za czynności mieszczące się w zawodzie farmaceuty, jednak odbierane jako specjalne zaangażowanie. Milo, choć naprawdę tego nie oczekuje.
            • dziennik-niecodziennik Re: napiwki... 23.09.14, 11:27
              a to nie napiwek moim zdaniem. to faktycznie jakis tam dowód wdziecznosci. napiwek to powinien Ci dawac kazdy obsluzony pacjent, o ile robisz to szybko, sprawnie, z usmiechem i w milej atmosferze smile
        • czekoladove.love Re: napiwki... 22.09.14, 11:12
          No niestety, chocbym nie wiem jak sobie wmawiala, to nie jestem farmaceutka a zwykla biurwa urzedowa big_grin
          • kotagus Re: napiwki... 22.09.14, 11:58
            To akurat było do niecodziennika smile Tak jakoś Ją kojarzę.
            • czekoladove.love Re: napiwki... 22.09.14, 12:00
              ups, to sorki, w tel drzewko pokazalo jakby to do mnie bylo smile
    • k1k2 Re: napiwki... 22.09.14, 09:06
      Sama dostawałam i innym tez daje. Najwiecej zdarzyło mi sie dac ok. 25% fryzjerce za super obstzyzenie i za to ze miała konkurencyjne ceny (nowy zakład). Moim zdaniem usługa była warta wiecej niż jej cena smile
      • najma78 Re: napiwki... 22.09.14, 18:45
        k1k2 napisała:

        > Sama dostawałam i innym tez daje. Najwiecej zdarzyło mi sie dac ok. 25% fryzjer
        > ce za super obstzyzenie i za to ze miała konkurencyjne ceny (nowy zakład). Moim
        > zdaniem usługa była warta wiecej niż jej cena smile

        Co wiec ci przyszlo z konkurencyjnej ceny skoro zaplacilas normalnie albo i wiecej? Poza tym nie widze powodu placic wiecej za prace ktore i tak powinna byc dobrze wykonana.
    • fnutaki Re: napiwki... 22.09.14, 16:02
      Płacę kelnerowi, fryzjerce, w taksowce zaokrąglam w gorę rachunek jesli to drobna kwota.
      Przyzwyczailam moją fryzjerkę do tego, że zawsze daję solidne napiwki. A tania nie jest , ma cennik, jest właścicielką salonu. Więc i tak wg cennika wszystko idzie w jej zysk.
      Głupio mi teraz przestać jej napiwki dawać, choć z kasa tak sobie i wiem, że babka lepiej ode mnie ustawiona.
      I zła jestem na ten zwyczaj bo ja tez pracuję w usługach i niby dlaczego nikt mnie nie daje napiwkow? Dlaczego nie ma napiwku za uslugę rehabilitacyjną, logopedyczną, księgową, szewską ? Coś tu jest w "zwyczaju" niesprawiedliwego.
    • kocianna Re: napiwki... 23.09.14, 09:50
      Daję kelnerom (10%, również jeśli płacę kartą) i taksówkarzom (reszty nie trzeba... proszę wydać do +5 pln).
      O tym, że daje się fryzjerom i listonoszom dowiedziałam się na forum - i nie daję, nie umiem.
      Raz dałam na statku, na którym się mieszkało - pod koniec pobytu na stoliku po prostu pojawiły się koperty dla pokojówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka