Dodaj do ulubionych

Nikt go nie chce

30.09.14, 10:15
chodzi mi o psa z poprzedniego wątku. I co teraz? Żadna fundacja, żadna osoba prywatna się nie odezwała by go przygarnąć. Wśród rodziny i znajomych też chętnych nie ma.
Obserwuj wątek
    • anula_anka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 10:19
      Nie wiem o jaki wątek chodzi, ale proponuję Facebook.
      Jedna pani drugiej pani i chętny lub fundacja się znajdzie.
      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 10:25
        myślisz, że takie portale pominęłam? Muszę oddać psa, ale nie mam komu.
    • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:17
      Dogomania?
      Jak naprawdę nie masz co z nim zrobić a u siebie nie możesz zatrzymać to pozostaje schronisko, trudno.
      I tak zrobiłaś dużo. Inni w ogóle by się nie przejmowali.
      • wioskowy_glupek Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:29
        Popieram napisz na dogomania a o jaki wątek chodzi ?
        • ichi51e Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 06:31
          Chyba chodzi o jej psa ktory pogryzl dzieckow. Zabawie i stracila do niego zaufanie. Pies nie jest agresywny. Bokser z tego co pamietam?
      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:30
        pisałam do różnych fundacji, najbardziej liczyłam na tą opiekującą się bokserami, ale nic z tego nic wyszło. Ilości portali ogłoszeniowych nie pomnę.
    • cherry.coke Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:30
      To ten pies, co z kazdym twoim postem mu rosly wieksze zeby i nagle pojawialy sie rany, tak? A potem okazalo sie, ze niszczyl telewizor, bo byl sam?
      Przy takim podejsciu nie wierze, ze sensownie szukalas, ale najwyrazniej pozostaje schronisko. Sprawdz w necie, ktore ma w miare dobra opinie i wiez.
      I nie bierz wiecej psow, blagam.
      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:32
        tak dokładnie to ten pies, który z króliczka zmutował do dinozaura. Wiesz rejestrując się na str fundacji jest taki wielki napis: nie osądzamy nie krytykujemy, dziękujemy, że szukasz pomocy. Także, nie pozwalaj sobie.
        • marina2 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:38
          możesz go jakoś zalinkować?wątek albo samego psa?
          • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:47
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,152838853,152838853,Gdy_pies_porani_dziecko.html jeś¶li masz zamiar oskarżać mnie o podłość do daruj, już to było.
            • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:52
              Napisz mi skąd jesteś ,coś o psie i jak możesz dodaj zdjęcie ,wyślij na priv spróbuję popytać moimi kanałami
              • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 11:56
                podlasie
                • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:04
                  jeżeli tak szukasz jak mnie odpowiadasz to raczej nie znajdziesz ,jestem wolontariuszką mam kontakt z kilkoma fundacjami ale bez tych danych to nie wiem do kogo napisać czy znam kogoś z tych okolic i nic nie wiedząc o psie co napisze wiecie gdzieś na podlasiu jest pies chcecie pomóc szukajcie
                  • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:13
                    nie na tym forum, tutaj żadnych swoich danych nie podam. Ogłoszenie w necie wisi, tam są na nas namiary, z adresem włącznie. Pies był u teściów ( teść weterynarz wiejski) i po tygodniu niestety, nawet on nie podjął się opieki z racji pewnych zachowań psa mieszkającego do tej pory w mieszkaniu. Nieważne. Tutaj nie prosze o konkretną pomoc, a o sposoby.
                    • madzioreck Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:22
                      mx3_sp napisała:

                      > nie na tym forum, tutaj żadnych swoich danych nie podam.

                      Przecież napisała Ci, że na priv!

                      Ogłoszenie w necie wis
                      > i, tam są na nas namiary, z adresem włącznie.

                      OJP sad Ty chcesz mu znaleźć dom, czy wywalić do schroniska i tylko uspokoić sumienie? uncertain

                      Nieważne. Tutaj nie p
                      > rosze o konkretną pomoc, a o sposoby.

                      TO są właśnie sposoby. Skorzystać z każdego możliwego kanału i propozycji pomocy uncertain
                      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:26
                        Ty chcesz mu znaleźć dom, czy wywalić do schroniska i tylko uspokoić sum
                        > ienie? uncertain już odpowiedziałam.
                      • edelstein Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 15:00
                        Skoro uwazasz,ze jest zbyt glupia,by psu znalezc Dom to nic nie stoi na przeszkodzie bys go przygarnela i sama poszukala mu domu skoro to taka bulka z maslem.Jezdzicie po niej jak po burej suce,bo trafila na niezrownowazonego psa i nie zamierza kosztem wlasnego bezpieczenstwa dalej go trzymac.I tak uwazam,ze zrobila duzo,bo ja bym takiego psa uspila.
                        • madzioreck Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 17:17
                          Edel, nie uwłaczaj swojej własnej inteligencji. Tak szuka psu domu, że odrzuca propozycję konkretnej pomocy.
                          Ja się już wystarczająco zajmuję zwierzętami, ale skoro lecimy w ten ton i skoro tak jej bronisz, to zdejmij jej sama ten kłopot z głowy.
                          • edelstein Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 19:41
                            Nie deklariert sie na takie cos bo wiem,ze nie umiem pomoc.Takiego psa nie chce miec pod swym Dachem nawet tymczasowo.Autorka mogla oddac psa do schronu,ale dobre dusze zaczely snuc wizje,ze pies w tym schronie umrze.W efekcie ona ma dalej problem,ale ktos moze sie poszczycic empatia.
                            • madzioreck Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 21:43
                              Popadasz w dramatyzm, a ja się grzecznie pytam, dlaczego ta dobra dusza nie chce przyjąć oferowanej pomocy, skoro tak szuka domu dla psa. Masz pomysł, czemu nie chce? Bo ja nie mam pojęcia. Wolontariuszka fundacji oferuje pomoc, a ta robi łaskę, że odpisuje.

                              Autorka mogla oddac psa do schronu,ale d
                              > obre dusze zaczely snuc wizje,ze pies w tym schronie umrze.W efekcie ona ma dal
                              > ej problem,ale ktos moze sie poszczycic empatia.

                              Wg Twojego toku rozumowania, trzeba jej bić pokłony, że nie zatłukła albo nie uwiązała do drzewa w lesie, bo przecie też mogła.
                              I proszę Cie nie pisz o szczyceniu się empatią, to, że nie mogę przygarnąć każdego pokrzywdzonego zwierzaka ani uwolnić od problemu każdego właściciela, który chce się psa pozbyć, nie znaczy, że nie mogę wyrazić krytyki, kiedy ktoś postępuje moim zdaniem głupio i nieodpowiedzialnie.
                              • ichi51e Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 06:33
                                Zeby oddac do schronu nalezy zaplacic 1000 zloty. Nie dziwie sie ze jest to ostatnia deska ratunku.
                                • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 09:43
                                  Nikt nikogo nie zmusza do brania psa, zabrałeś - ponieś przynajmniej odpowiedzialność finansową skoro moralno-etycznej nie chcesz.
                                  Obecnie nie mam warunków dla psa, więc go nie mam mimo kilku propozycji. Nie ma obowiązku posiadania psa.
                                  • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 09:47
                                    ok chętnie poniosę, masz na myśli schronisko? W naszym nie ma opcji oddania za zapłatę.
                                    • edelstein Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:12
                                      To gdzie trafiaja zwierzeta i po co to schronisko?
                                      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:15
                                        do schroniska nie można oddać zwierzęcia, trzeba je wygonić, porzucić pozostawić i wówczas hycel weźmie. Wiem, że chyba w Opolu jest możliwość oddania za prawie 3 tys. U nas nie ma, trzeba porzucić
                                      • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 13:03
                                        Schronisko jest dla bezdomnych zwierząt, to zwierzę dom ma.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 13:04
                                        Schronisko jest dla bezdomnych zwierząt, to zwierzę dom ma.
                              • edelstein Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:16

                                • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:21
                                  nie wiem kim Ona jest ale patrząc na wyciąganie postów na tym forum , dosrywanie, hejtowanie bo ktoś kiedyś coś napisał to nie przekaże swoich danych osobie z forum. Dla niektórych to jest dowód na trollowanie, niech będzie.
                                  • oteczka Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:30
                                    Wiesz wrócić do szkoły i naucz się czytać ze zrozumieniem ,miasto , zdjęcie psa i coś o psie to są dane .Mam wrażenie że masz umysł małego dziecka chciałam pomóc psu nie tobie ,psu żeby uwolnił się od takiej właścicielki nie chcesz nikt Cię nie namawia ,a podróż na drugi koniec Polski też nie problem od tego mamy różne fora i są ludzie co wiozą za darmo są co za opłatą tych wszystkich informacji bym Ci udzieliła gdyby Ci na tym zależało .
                                    • edelstein Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:37
                                       .Mam wrażenie że masz umysł małego dziecka chciałam po
                                      > móc psu nie tobie ,psu żeby uwolnił się od takiej właścicielki 

                                      Ty nie jestes normalna.
                    • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:28
                      a ty czytasz jakie dane miejscowość i zdjęcie psa na gazetowy ,ok nie chcesz to nie ,sposoby ? jakie uwiązanie do drzewa czy coś w tym rodzaju ? tak działają wszystkie fundacje Fundacja Husky zbiera psy tej rasy ze schronisk i daje do adopcji ,Fundacja Boksery też i umieszcza w DT sama tak wyciągam psy ,tylko ja mam inne możliwości rozmowy niż ty ale ok .
                    • jagienka75 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 14:36
                      Pies był u teściów ( teść weteryn
                      > arz wiejski) i po tygodniu niestety, nawet on nie podjął się opieki z racji pew
                      > nych zachowań psa mieszkającego do tej pory w mieszkaniu.


                      a co to są za zachowania?
                      • 3-mamuska Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 18:22
                        Pies był u teściów ( teść weteryn
                        > arz wiejski) i po tygodniu niestety, nawet on nie podjął się opieki z racji pew
                        > nych zachowań psa mieszkającego do tej pory w mieszkaniu.


                        Taki weterynarz to dobry jest dla krów i świń a nie do wychowania psa.
                        Zwłaszcza lekarz "starej daty"

                        Przeciez ci dziewczyna napisała żebyś jej wysłała namiary i dane psa , spróbuje ci pomoc.

                        Ale widać jak i ty i twój teść nie powinni miec zwierząt, skoro sobie nie radzicie.

                        I z każdego 1 kg psiaka szczeniaka większej rasy, rosnie 35-40 kg cielsko ktore mize zrobic krzywdę.
                        Ba nawet głupi york moze ...

                        -----------------
                        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                    • kama265 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 15:09
                      sposób jest taki, że zamiast pisać maila do fundacji, dzwonisz do nich. Na stronie są podane numery komórkowe. fundacja-bokserywpotrzebie.pl/
                      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 15:15
                        no patrz pani, nie napisałam tego wcześniej?

                        schron to ostateczność. Liczę, że jednak ktoś się znajdzie. Fundacja się nie odezwała. To jakieś blednę koło. Nie dostałą linka aktywującego konto i zadzwoniłam do nich. Powiedzieli, że w zasadzie oni wyłapują właśnie boksery ze schronisk i potem szukają im domów.

                        Od rozpoczęcia szukania psu nowego domu czasu trochę upłynęło. Ogłoszenia są w większości zarchiwizowane. Pytam jeszcze o sposoby, nie o to czego nie zrobiłam.
              • marina2 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:04
                fundacja ,którą CI podano nie odezwała się?
                moja córka znalazła kiedyś nad Wisła 7-8 letniego wychodzonego boksera.zawiozła do schroniska.pies prawie od razu trafił od nich do fundacji. i dość szybko do adopcji.
                to jest pies a nie suczka?
                jak teraz wyglądają relacje z dzieckiem? staruje z zębami do kogokolwiek?
                nie wydaje mi sie,zeby kłapnięcie pt box poluje na muchę mogło przynieść takie skutki.nasz pies -większy od boksera-też nałogowo poluje na muchy i najwyżej zderzy się ze ścianą lub domownikiem.
                fakt,ze chodziłaś z nim na szkolenie w pierwszym roku zycia jest super sprawą,ale ten pies jest jeszcze niedojrzały.
                czasem chodzę na spacery z sąsiadem ,ktory ma 3 boksery /pies i dwie suczki,ma hodowlę/ i większość w jego opowieściach to super łagodne psy,ale jego samiec taki nie jest.
                za dziećmi nie przepada i próbuje je ustawiać...czasem też ucieka.szkolony jest milutki i świetny kompan do zabawy,ale sama widziałam jak próbował zapolować na 12-14 letnie dzieciaki grające w piłkę.
                co Cię powstrzymuje przed oddaniem psa do schroniska?
                • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:07
                  bokser w schronisku nie ma bardzo szans chyba że znajdzie zaraz dom ,zimy w budzie w boksie zewnętrznym nie przetrzyma.
                • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:16
                  schron to ostateczność. Liczę, że jednak ktoś się znajdzie. Fundacja się nie odezwała. To jakieś blednę koło. Nie dostałą linka aktywującego konto i zadzwoniłam do nich. Powiedzieli, że w zasadzie oni wyłapują właśnie boksery ze schronisk i potem szukają im domów.
                  • marina2 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:33
                    nie wiem gdzie jest to ogloszenie.wrzuciłam w sieć podlaskie bokser do adopcji i nie znalazłam.
                    jak mam komuś zalinkować?
                    konkrety co do możliwych działań otrzymałaś.
                    • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 12:36
                      Też nie znalazłam , widać nie chce pomocy
                      • anula_anka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 13:59
                        Ja znalazłam coś takiego

                        ogloszenia.wp.pl/Bokser_9324,Mix-boxer-do-oddania,40190460.html?S[srch]=1&S[k]=9324

                        • marina2 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 14:05
                          ale to jest nieagresywny mix box wiek się nie zgadza,dom z ogrodem nie mieszkanie
                          • anula_anka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 14:08
                            Wiesz, że agresywny to by pewnie i tak w ogłoszeniu nie wpisała.
                            Z poprzedniego wątku wynikało, że około roku.
                            A i też nigdzie nie było napisane, ze to rasowy bokser.
                            Ale przyznaję, że całego wątku nie śledziłam, tylko pobieżnie i mogłam coś przeoczyć.

                            Jednak to jedyne ogłoszenie z tamtych okolic
                            • marina2 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 14:13
                              tylko okolica się zgadza.
                              w sumie jest tak,że jak się kupuje psa od hodowcy to ten powinien liczyć się z sytuacją,że ktoś może zwrócić psa.
                              takie przynajmniej mam doświadczenie z moją panią hodowczynią.przyjmuje psy w sytuacji gdy kogoś przerosła ich natura albo sa chore nieuleczalnie-choroba genetyczna.ma psa agresywnego nad którym ludzie nie potrafili zapanować.w zasadzie jeśli pies ma papiery to czasem hodowca czy środowisko wspiera w razie kłopotów.
                  • niutaki napisz do Oteczki na priv kobieto 30.09.14, 12:40
                    przeciez oferuje Ci pomoc, nie czytasz co ludzie do Ciebie pisza?
                    • cherry.coke Re: napisz do Oteczki na priv kobieto 30.09.14, 15:19
                      niutaki napisała:

                      > przeciez oferuje Ci pomoc, nie czytasz co ludzie do Ciebie pisza?

                      Szczerze podejrzewam, ze autorka jest trollem, bo to juz ktorys z kolei watek, w ktorym zglasza problem zaskakujacy u doroslego, a potem ignoruje lub marudzi na wszystkie podsuwane rozwiazania. Idealny przyklad: watek o wspolpracownikach wyjadajacych jej z biurka.
                      • mx3_sp Re: napisz do Oteczki na priv kobieto 30.09.14, 15:24
                        brawo Ty potrafisz powiązać chamskich studentów z aspołecznym psem. Po raz kolejny Twoja porada z tyłka wzięta, podbijasz mi wątek?
        • nanuk24 Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 17:38
          > Także, nie pozwalaj sobie.

          Oo! Zabrzmialo groznie!big_grinbig_grin
    • edelstein Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 14:36
      Na serio dziwisz sie,ze nikt nie chce agresywnego psa? Skoro jest agresywny to powinno sie go uspic zanim zrobi komus jeszcze wieksze krzywde.W zyciu nie oddalabym agresywnego psa,nie chce miec nikogo na sumieniu.
      Swoja droga jakos zadna stad sie nie podjela zaopiekowania psem nawet tymczasowo.Mialy okazje sie wykazac.
      • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 15:37
        pierd.... jak potłuczona ,zresztą jak zwykle ,autorka wątku nie chce pomocy tylko woli pisać bzdety ,ona myśli że ktoś się dowie jej danych i tu się grubo myli to ,moje dane prędzej ona by dostała ,bo ja musiałabym dać jej namiary na osobę z Fundacji i musiałaby mieć na kogo się powołać ,ten pies raczej nie jest agresywny to w poprzednim wątku właścicielka z zadrapania zrobiła rany a z młodego psa bestię ,długo jestem w środowisku fundacji ,schronisk,adopcji i wiem że niektórzy to nie powinni mieć psa tylko pluszową zabawkę.Nikt nie chce z forum adoptować psa ? nie ma sprawy adopcje zagraniczne nie są problemem możesz się wykazać ,kot ode mnie właśnie pojechał do UK to może i pies do Niemiec ? nie wiem czy dobrze pamiętam gdzie mieszkasz.
        • edelstein Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:09

          • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:22
            Ty czytasz czy piszesz żeby pisać ?


            Gdy pies porani dziecko

            mx3_sp 14.08.14, 08:34 Skasujcie
            Odpowiedz cytując Odpowiedz
            nie pogryzie, ale pozostawi ślady zębów na nodze, pazurów. Nie zdążył zrobić większej krzywdy. Pies ok roczny, dziecko kilkuletnie. Jest na obserwacji Do tej pory nie wykazywał zachowań okołoagresywnych. Jeśli weterynarz po obserwacji uzna, że pies nie jest agresywny, a rodzice definitywnie nie zgodzą się by zwierzę wróciło do domu to co mogą zrobić? Nie oddadzą go obcym bo boją się ww zachowań. Jaka jest droga postępowania w takich sytuacjach?
            • edelstein Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:36
              A oprocz postu startowego cos przeczytalas?bo autorka dalej wyjasnila jakie obrazenia odnioslo dziecko.
              • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:41
                Ja i reszta forum zapewne wszystko ze ZROZUMIENIEM czym dalej w las bestia była coraz groźniejsza a obrażenia coraz większe.
                • edelstein Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:48
                  Ze zrozumieniem,raczej z zajobem na punkcie zwierzatek.Wg niej zwierze jest agresywne i to wystarczy,by miala prawo je oddac.
          • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:27
            Pani je trollem, w owym wątku najpierw pisała o zaledwie właśnie zadrapaniu i ślady zębów, a za kilkanaście wątków owe zadrapania wymagały aż szycia.
            • oteczka Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 16:35
              pewnie masz rację ,bo teksty teść weterynarz nie daje rady ,zadrapanie a potem szycie i to niby szukanie pomocy,raczej na to wskazują .Ale zawsze jest 1% że może to jednak prawda .
              • kota_marcowa Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 18:02
                W internecie wszelakich dziwaków i czubków nie brakuje. Tym bardziej fantazjowanie nie powinno zaskakiwać tongue_out
                No i ten pies morderca, który niby najpierw zadrapał, a jak wątek poszedł nie pomyśli, to prawie odgryzł nogę he hesuspicious
                • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 19:29
                  Racja/
              • kota_marcowa Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 18:05
                .Ale zawsze jest 1% że może to jednak prawda .

                No ja znałam faceta, który kupił dzieciom rasowego pieska, a potem go uśpił, bo ten kopał w ogródku. I ten pan święcie wierzył, że zrobił coś dobrego, bo ten pies był zły i aspołeczny.
              • kota_marcowa Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 18:15
                I dodam jeszcze, że swego czasu szukałam domu dla porzuconego kotka, zwykłego dachowca, odzew był ogromny i na forum (emamy nie są wcale takie złesmile ) i na portalu ogłoszeniowym i przez fundację, a znalezienie domu dla kundla kociego czy psiego, jest chyba trudniejsze niz dla rasowca.
                Nie wierzę, że gdyby autorka faktycznie skontaktowała się z fundacją, to nie byłoby kompletnie odzewu uncertain
                • cherry.coke Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 18:17
                  kota_marcowa napisała:

                  > Nie wierzę, że gdyby autorka faktycznie skontaktowała się z fundacją, to nie by
                  > łoby kompletnie odzewu uncertain

                  Przeciez fundacji i azyli jest wiele, tak w ogole...
                  • iza.dom Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 18:23
                    Wyrzuć na ulicę. Dziecko można to i psa można.
                    • anomalia_pogodowa81 Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 15:14
                      Ty już do końca życia będziesz chodzić po różnych wątkach i histeryzować, porównując swoje dziecko do psa? Ogarnij się, bo to się robi niesmaczne.
                • madzioreck Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 21:56
                  "Nie wierzę, że gdyby autorka faktycznie skontaktowała się z fundacją, to nie byłoby kompletnie odzewu "

                  No, w to akurat wierzę... ostatnio znalazłam kota, a właściwie dzieciak sąsiada znalazł, dał mi i se poszedł. Napisałam maila do miejscowej, mocno lansującej się fundacji - nawet nie chciałam załatwiania DT, tylko kilka porad - 2 tygodnie i nie było komu odebrać maila.
                  No ale fakt, fundacji jest wiele i jak czas goni, to nie ma powodu, żeby nie wykorzystać wszelkich możliwości, co do autorki wątku nie dociera.
                  • niutaki Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 21:57
                    moze trzeba bylo zadzwonic? tam czesto ludzie maja taki zapieprz, ze zapominaja jak sie nazywaja...
                    • madzioreck Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 22:13
                      Po przeczytaniu obostrzeń, z czym, kiedy i do kogo dzwonić, jakoś nie chciałam przeszkadzać... ale, jak mówię, sprawa nie aż tak pilna, DT się znalazł, dajemy radę.
                • jagienka75 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 22:35
                  kota_marcowa napisała:

                  > I dodam jeszcze, że swego czasu szukałam domu dla porzuconego kotka, zwykłego d
                  > achowca, odzew był ogromny


                  ponad 2 lata temu też szukałam domu dla kota, którego ktoś nam podrzucił.
                  poogłaszałam go z mężem, gdzie tylko się dało i w ciągu dwóch dni znaleźliśmy mu dom.
                  również dachowiec.
                  • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 09:44
                    Kota akurat łatwiej opchnąć bo jest mniej problemowy od psa, w ostateczności na wieś, żeby myszy łowił.
                • edelstein Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:24

              • cocainne Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 22:18
                Roczny pies to dzieciak, zwłaszcza bokse lub w typie porządny behawiorysta się kłania po pierwsze a nie wiejski weterynarz. Chyba, że chęci brak.
                • kama265 Re: Nikt go nie chce 30.09.14, 22:29
                  chęci brak, w poprzednim wątku tłumaczyłyśmy że dzieciak, trzeba wychować...
                  • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 08:34
                    mało Wam jednego wątku by pluć jadem? Już wielokrotnie tam tłumaczyła jak doszło do tego, że z zadrapania wyszły szwy, do fundacji dzwoniłam też pisałam, owszem z ogłoszeń były maile z drugiego końca kraju typu czy psa dowiozę, oraz był ok 17 latek na "oględzinach". Dla mnie to żadne poważne odzewy więc nie brałam ich pod uwagę. Trollem mogę być jak tam sobie możecie mnie nazywać, ale przynajmniej nicków nie zmieniam. Tak teść jest wiejskim wetem, od krów i koni, a nie zwierząt małych. Na behawiorystę mnie drogie mnie nie stać, to jest koszt rzędu 1 tys w górę w zależności od ilości spotkań. Tak wzięłam psa i nie mam na psa. Postaram się odpowiedzieć na pytanie.
                    • cherry.coke Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:21
                      To obdzwon jeszcze kilka fundacji, rany boskie. Naprawde, co za bierny opor umyslowy...
                      • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:31
                        hola hola, obrażanie nie jest domeną ludzi mądrych. Pies do adopcji zgłoszony został do kilku fundacji stamtąd nie ma odzewu, tzn, że fundacja nie znalazła nikogo i że nikt do fundacji się nie zgłosił. Czy wszystko trzeba wyłuszczać? Zarzucasz mi opór umysłowy, ale sama nie potrafisz ogarnąć pojęcia 0 odzewu, trzeba przykładami rzucać.
                        • oteczka Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:39
                          Nie pisz głupot bo to możesz pisać komuś kto na tym się nie zna ja się zajmuję adopcjami i niestety nie działa to tak jak piszesz kto ma się zgłosić ? ktoś musi się tym zająć ,żadna fundacja od bokserów nie ma teraz ogłoszeń twojego psa ,żadna inna też nie ,do tego są potrzebne takie osoby jak ja setki ogłoszeń ,wydarzeń ,zdjęć ale po co ja to piszę ty wiesz lepiej.
                          • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:44
                            Ty wiesz swoje ja wiem swoje, jak na razie to ja mam tego psa, nie Ty. Sugerujesz mi oszustwo to może działac również w druga stronę.
                        • cherry.coke Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:42
                          Wybacz, ale twoje watki maja tendencje do obrastania wygodnymi dla ciebie faktami. Co to znaczy fundacje sie nie odezwaly? Fundacje maja wszystkiego po uszy, wolontariusze sa zajeci. Trzeba sie dobijac do skutku, a nie wyslac maila i siedziec na tylku, trzeba szukac kontaktow na forach (takich jak oteczka, ktora zlalas), i tych bokserowych, i wszelkich innych. Jak sama piszesz ogloszen nie mozna ich znalezc, bo sie zarchiwizowaly, to jak ktos ma odpowiedziec? Oddanie psa do adopcji naprawde nie jest sprawa przerastajaca przecietna osobe, znam takich przypadkow mnostwo i owszem, adoptuje sie tez psy "z historia", a ty mnozysz powody, dla ktorych jest to niewykonalne.
                          • oteczka Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:45
                            www.facebook.com/bokseryniczyje
                            Gdybyś się postarała to np. tutaj byłby teraz twój pies a ja i setki innych zwierzolubów szukalibyśmy mu nowego domu.
                          • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:49
                            ogłoszenia są nieaktualne bo ich nie zaktualizowałam ponieważ nie było żadnego normalnego odzewu, dzieciaki pisały, jakieś panie ze Śląska huk wie i po co, przyszedł raz 17 latek, który sam chciał podjąć decyzję o posiadaniu zwierza. Owszem, nie publikuje bo może wzięłam sobie na wstrzymanie na teraz. Fundacja ma namiary, już nie ja pilotuję tę sprawę. NIe opisuję powodów i robię to świadomie, nie oczekuję również, że Ty mi pomożesz. szukam innych sposobów.
                            • oteczka Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:54
                              Nie zmyślaj żadna fundacja nie ma namiarów bo jak się za coś bierzemy to nie odpuszczamy dopóki pies nie znajdzie domu ,nie zawieszamy ogłoszeń ,wydarzeń i działamy cały czas a w przypadkach jak Twój często odbieramy zwierzęta w asyście SM lub SOZ i umieszczamy w DT
                              • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:59
                                ok zapraszam. Jeśli mój przypadek kwalifikuje się na taką interwencję. Napiszesz mi w jakiej jesteś fundacji?
                                • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:00
                                  zweryfikuję Twoje kompetencję i poproszę o pomoc, ok?
                                  • oteczka Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:09
                                    A i na chwilę obecną skontaktowałam się z wieloma osobami nikt o twoim przypadku nie słyszał ,zaraz zaraz ty nie chcesz podać miasta żebym skontaktowała Cię z odpowiednią osobą a moje dane chcesz ? dziwne podejście ,a ten pies w ogóle istnieje ? czy tylko jest w twojej głowie ?
                                    • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:20
                                      po prostu chcę znać nazwę fundacji.
                                  • kama265 Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:16
                                    <zweryfikuję Twoje kompetencję>
                                    big_grin jaja sobie robisz?
                                    prosisz o pomoc, a jak dziewczyna chce Ci na serio pomóc to nawet nie chce Ci się maila do niej napisać z informacją nt psa. Proszę Cię. skończ już i wstydu sobie oszczędź
                                    • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:19
                                      ja nie prosiłam o pomoc. Jeśli Ona szuka info o mnie to dla równowagi ja chcę o niej. Trudno zrozumieć?
                                      • cherry.coke Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:24
                                        Ale to czego oczekujesz po tym watku, jesli pytasz "i co teraz", ale nie chcesz pomocy? Mamy ci przytaknac, ze po paru anemicznych probach nikt go nie chce? Poradzic, zeby go przywiazac w lesie, albo zeby tesc wiejski weterynarz walnal mu konska dawke usypiacza?
                                        • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:34
                                          Ty na prawdę myślisz, że rad tego typu oczekuję? Teść wiejski weterynarz w sensie zwierząt gospodarskich, nie musisz i na niego pluć. Oczekuje pomysłów, rad, zrozumienia, nie głaskania i namawiania do przestępstwa. Temat może jest na wyrzucenie z siebie złości, na złapanie oddechu, nie wiem. Może zwykłe wylanie myśli. Inni użytkownicy mogą ja jestem trollem.
                                          • aneta-skarpeta Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 20:19
                                            jest konkretny pomysł, żeby twoj pies znalazł nowe miejsce
                                            oteczka prosiła na priva info o psie- przeciez nie musisz od razu peselu podawać

                                            ale się uparłaś, że taka konkretna pomoc to nie pomoc i wolisz ględzenie na forum
                                    • mx3_sp brakuje słów 01.10.14, 11:29
                                      proszę pokaż mi gdzie w tym poście jest prośba o pomoc? Oteczka zarzuca mi znęcanie się nad psem bo napisała, że takim jak ja sm zabiera zwierzęta. Pofatygowała się przekopać internet z poszukiwaniu moich ogłoszeń, dzwonić do fundacji w mojej sprawie a jednocześnie nie chce podać w jakiej sama tak prężnie działa. tym przedstawiłam SWOJĄ sytuację,zostałam zaszczuta bo nieudolnie wydzwaniam, szukam, proszę, a jednocześnie nie chcę psa podrzucić do schroniska. Zostałam potraktowana gorzej niż ja traktuję psa podmiot tych dyskusji.
                                      • cherry.coke Re: brakuje słów 01.10.14, 11:35
                                        No ale to *czego* oczekujesz?
                                        Pomocy nie, rady wszystkie niewykonalne, danych psa nie podasz, mamy sie zgodzic z toba i tyle?
                                        • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 11:40
                                          czy Ty w tym wątku chcesz jakoś "pomóc" czy tylko aktywnie obserwujesz?
                                          • cherry.coke Re: brakuje słów 01.10.14, 11:51
                                            Przeciez napisalam iles rzeczy, ktore jeszcze mozna zrobic, jak to sie z reguly odbywa, albo co szkodzi (np. pozwolenie ogloszeniem wygasnac i zdziwienie, ze nikt sie nie odzywa).
                                            Ale przeciez ty i tak nie chcesz pomocy?
                                            • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 11:53
                                              za przeproszeniem Twoje rady znałam wcześniej niż wątek powstał. Także nic nowego nie napisałaś. Pozwoliła świadomie wygasnąć ogłoszeniom z powodów wcześniej podanych.
                                      • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 11:36
                                        nie napisała, że takim jak Ty SM zabiera zwierzęta, tylko, że w takich przypadkach jak Twój (nie chcesz / nie możesz już mieć zwierzaka u siebie) fundacja w asyście SM lub SOZ odbiera zwierzaki i umieszcza w TOZ. I tak jest faktycznie u mnie w mieście. Nie wiem, myślałam, że o to Ci właśnie chodzi - żeby fundacja odebrała od Ciebie tego psa i umieściła w TOZ.
                                        • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 11:36
                                          nie w TOZ a w DT sorry smile
                                        • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 11:45
                                          bzdura żeby służby psa zabrały trzeba go przynajmniej zaniedbać, a ja tego nie robię.
                                          • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 11:49
                                            obecność służb porządkowych jest po to zeby potem nikt nie powiedział że mu psa ukradziono.
                                            odetchnij, nie histeryzuj.
                                          • cherry.coke Re: brakuje słów 01.10.14, 11:51
                                            mx3_sp napisała:

                                            > bzdura żeby służby psa zabrały trzeba go przynajmniej zaniedbać, a ja tego nie
                                            > robię.

                                            Nie, sluzby po prostu legalizuja przekazanie.
                                            • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 11:54
                                              czyli straż miejska przyjedzie do mnie i będzie pośredniczyć w przekazaniu psa, tak?
                                              • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 12:00
                                                TAK
                                              • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 12:02
                                                nie.
                                                osoba odbierajaca psa przyjedzie do Ciebie w towarzystwie SM i w obecnosci funkcjonariusza przejmie psa. dzieki temu osoba odbierajaca nie bedzie sie musiała potem martwić ze ją oskarżysz o wykradzenie, wyłudzenie lub jakies inne bezprawne przejęcie psa.
                                                oczywiscie oskarżenia sa hipotetyczne, nie piszę że Ty tak robisz, ale tak się zdarza.
                                                moja znajoma pomaga w adopcjach i przekazaniach zwierząt, czesto tak robią. mzoe w innych regionach inaczej, ale u nas tak.
                                                • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 12:03
                                                  czyli nie że SM bedzie posredniczyc, a bedzie "milczącym swiadkiem przekazania", że tak powiem.
                                                  • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 12:09
                                                    częściej jest to Straż Ochrony Zwierząt lub inna formacja np. Animals zależy co działa na terenie danego miasta ,właśnie po to żeby uniknąć późniejszych oskarżeń
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 12:16
                                                    no własnie, zalezy co działa smile ale SM czy SG tez sie zdarza jak najbardziej i nie ma co panikowac.
                                                • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:07
                                                  ale na jakiej podstawie mogą mi psa odebrać? Wystarczy, że go nie chcę? Dlaczego więc do tej pory nikt z organizacji i służb do mnie nie zapukał? Dlaczego jest tyle ogłoszeń o oddaniu zwierząt?
                                                  • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 12:10
                                                    może pomyśl w ten sposób - oni Ci tego psa nie odbierają, Ty im go oddajesz. Przecież tego chcesz. co nie?
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:13
                                                    oni tzn kto, chcę konkretnie wiedzieć w jakiej fundacji Otoczka działa. Nie chodzi mi o świadków przekazania.
                                                  • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 12:16
                                                    w wielu ,jestem też na liście ogólnopolskiej wizytatorów PA i co Ci to daje ? szukaj łatwo znaleźć po tej ilości danych dostępnych o mnie
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:18
                                                    a widzisz, mamy pat. Tylko, że ja Ciebie nie obraziłam. Pozdrawiam, dziękuję.
                                                  • edelstein Re: brakuje słów 01.10.14, 13:20
                                                    Tak sie przejmujesz tym psem,a kazesz jej na podstawie info z forum zgadywac Kim jestes i gdzie sie udzielasz.Sorry,to jest niepowazne.
                                                  • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 12:12
                                                    czy ty rozumiesz co czytasz ? a także to co piszesz ? przecież to ty chcesz przekazać psa a nie ktoś chce go Ci zabierać ,a kto miał zapukać ? po co ? nikt o twoim psie nie słyszał
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:14
                                                    Napisałaś żebym przesłała na Twój adres dane psa, prawda? Ja zanim to zrobię chcę poznac nazwę fundacji, w której działasz.
                                                  • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 12:14
                                                    ale oni Ci psa nie odbierają. oni go odbierają OD CIEBIE. nie chcesz psa - oddajesz go - ktoś go musi odebrac, prawda? to nie jest tak ze SM Ci wali w drzwi i krzyczy na całą klatkę "Otwierac, tu SM, przyszliśmy odebrac psa!!", tylko przychodzi do Ciebie osoba ze straznikiem, pukają i osoba mowi "dzien dobry, jestem z fundacji takiej a takiej, przyszłam po psa", a strażnik stoi obok i sie usmiecha. w momencie przekazania smyczy z psem na koncu i podpisywania dokumentów patrzy wam na ręce i pilnuje zeby wszystko bylo ok. i koniec.
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:17
                                                    pytanie było retoryczne wywołane kontekstem wpisów Oteczki, która nie jedno mi zarzuciła.
                                                  • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 12:21
                                                    nic Ci nie zarzucała, proponowała pomoc tylko ...
                                                  • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 12:32
                                                    a tak na zdrowy rozum ,czym ja się irytuję ? przecież to forum wsio można napisać ,w sumie dzień leci ciekawie pranie zrobione już 3 ,obiad dojrzewa do piekarnika ,sprzątam i mam jeszcze rozrywkę na forum
                                                  • cherry.coke Re: brakuje słów 01.10.14, 12:14
                                                    mx3_sp napisała:

                                                    > ale na jakiej podstawie mogą mi psa odebrać? Wystarczy, że go nie chcę? Dlaczeg
                                                    > o więc do tej pory nikt z organizacji i służb do mnie nie zapukał? Dlaczego jes
                                                    > t tyle ogłoszeń o oddaniu zwierząt?

                                                    Nie. To nie jest automatyczne odebranie, to jest oddanie, a inicjatywa wychodzi od ciebie i wspolpracujacej fundacji.

                                                    1. Znajdujesz fundacje, ktora chce przejac psa. To moze wymagac nakladow czasowych, bo na pewno sa zajete, stad przydatna jest pomoc takich osob jak oteczka.
                                                    2. Fundacja zalatwia DT i powiadamia cie.
                                                    3. Mozesz albo przywiezc psa, albo oni moga przyjechac do ciebie (czasem choc nie zawsze w towarzystwie sluzb jako swiadkow), przejmuja oficjalnie psa i odwoza go do DT, skad potem zostaje wyadoptowany.
                                                • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 12:08
                                                  o to mi właśnie chodziło, jak napisałam tak smile
                                      • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 11:37
                                        Ja już wymiękam ,ten pies i ta osoba nie mogą istnieć naprawdę tak głupich ludzi nie ma .
                                        • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 11:42
                                          dlaczego nie podasz nazwy fundacji, tylko o to Ciebie proszę. Nie chcę słać osobie wirtualnej info o psie, mam prawi . Oferujesz mu pomoc, prosże o podanie fundacji chce wiedzieć kto się jego sprawą zajmie. Tylko tyle.
                                          • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 11:46
                                            a skąd mam wiedzieć kto się zajmie jak nie wiem do kogo napisać ,kto działa w tej okolicy ,szkoda pisać,a ten pies to co incognito ma występować ? ty czytasz co piszesz no straszna tajemnica wiek ,coś o psie i zdjęcie
                                            • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 11:52
                                              podam Tobie wszystkie dane ze zdjęciem ale chcę wiedzieć kto bedzie sprawę pilotować czyli jaka fundacja, czyli ta Twoja. Wystarczy, że podasz nazwę fundacji.
                                              • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 12:06
                                                ale skumaj, ze ona NIE WIE jeszcze kto sie psem bedzie zajmował. fundacje i organizacje ktore sie tym zajmują musza mieć jakies wiadomosci o psie - wiek, chociaz krotki opis, zdjecie itd. nie mowiac o tym ze nawet nie wiadomo na jakim terenie ma szukac tejże fundacji - co Ci przyjdzie z tego że ona załatwi Ci pomoc fundacji spod Szczecina jak mieszkasz w Piotrkowie Trybunalskim??
                                                napisz dziewczynie na priva podstawowe informacje o psie, po prostu.
                                                • dziennik-niecodziennik Re: brakuje słów 01.10.14, 12:07
                                                  bo nikt sie nie zajmie przekazaniem psa na podstawie stwierdzenia "oddam psa". to tak jakbys napisała ogłoszenie "sprzedam mebel". trochę za mało.
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:09
                                                    przecież w ogłoszeniach są namiary, regiony przynajmniej.
                                                • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:08
                                                  podlaskie, pisałam już. Co stoi na przeszkodzie żeby pierwsza napisała z jakiej jest fundacji, potem ewentualnie mogę podjąć decyzję czy przekażę info o psie czy nie.
                                                  • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 12:12
                                                    ale wiesz, u mnie np. fundacja działa nie na województwo, ale na gminę (przynajmniej ta, w której się udzielam) - więc podanie województwa to za mało. Czemu nie chcesz jej napisać na priva - nie rozumiem zupełnie ...
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:16
                                                    bo najpierw chcę dowiedzieć się w jakim rejonie działa jej fundacja, może też tylko w gminie i nie będzie sensu. Dlaczego Ona nie chce podać mi tej nazwy?
                                                  • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 12:19
                                                    o matko, przecież napisała Ci, że nie chodzi o to, że jej fundacja się zajmie tym psem, tylko, że ponieważ ona działa w fundacji to zna różnych ludzi z innych fundacji w całej Polsce i dlatego chce, żebyś jej powiedziała choć skąd jesteś, to postara się Ciebie skontaktować z odpowiednimi osobami
                                                  • oteczka Re: brakuje słów 01.10.14, 12:19
                                                    ty jednak masz mózg wielkości orzeszka ,co Cię obchodzą moje organizacje JA CHCIAŁAM SKONTAKTOWAĆ CIĘ Z FUNDACJĄ Z TWOJEGO TERENU kapujesz wreszcie czy nie ???
                                                  • mx3_sp Re: brakuje słów 01.10.14, 12:50
                                                    Białystok, ale to ponoć ja mam mózg wielkości orzeszka.
                                                  • kama265 Re: brakuje słów 01.10.14, 13:17
                                                    ej, ale chyba nie sądzisz, że jak piszesz podlaskie to automatycznie znaczy, że Białystok, a jak ktoś nie wie, to znaczy, że ma mózg wielkości orzeszka? W podlaskim jest w cholerę innych gmin: Łomża, Augustów, Grajewo itd. c'mon
                              • edelstein Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:16
                                a w przypadkach jak Twój często odbieramy zwierzęta w asyście
                                > SM lub SOZ i umieszczamy w DT


                                big_grin paradne.Kobieta szuka psu nowego miejsca,a ty pieprzysz o S jakby co najmniej go katowala.Ty nie jestes normalna,swietnie to bylo widac po twojej akcji ze starym futrem.Jesli do kogos powinna przyjechal S to do ciebie,jestes niebezpieczna.
                    • gazeta_mi_placi Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 13:10
                      Ciekawe czy gdybyś miała dla odmiany coś droższego do sprzedania (a wierz mi też wtedy dzwonią różni dziwni ludzie) to też byś odpuściła ogłoszenia bo czasem dzwonią dziwni lub niepoważni ludzie czy jednak ogłaszałabyś do skutku?
                • edelstein Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 10:19

    • dziennik-niecodziennik Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 11:51
      no i trudno, bedzie z wami mieszkał. zacznijcie wychowywac i tresowac.
      • 3-mamuska Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 12:33
        podlaskie, pisałam już. Co stoi na przeszkodzie żeby pierwsza napisała z jakiej jest fundacji, potem EWENTUALNIE !!!!mogę podjąć decyzję czy przekażę info o psie czy nie.


        Ja pierdziele nie dziwie ze ze pies zgupial maja taka właścicielka.
        To ty chcesz pomocy i domu dla psa,????
        Czy tylko szukasz na niby,potem wywiezieniesz do lasu ,a sumienie czyste bo przeciez szukałam?

        I racja nie bierz wiecej zadnych zwierząt...


        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • mx3_sp Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 12:51
          ze zdaniem się zapoznałam. Jeszcze jakieś wnioski?
    • majenkir Oteczka 01.10.14, 13:32
      powiedz mi jedno: czemu robisz taka tajemnice z tego, w jakiej fundacji dzialasz.
      Jestes jakis secret agent czy co? big_grin. Serio, ja na Twoim miejscu mialabym linka w sygnaturce.
      Po drugie: o co chodzi z ta SM? Jak kupujecie rower na Allegro, to tez idziecie w asyscie mundurowych? Nie mowie tu o sytuacjach, gdzie zwierzeta sa odbierane wlascicielom, tylko o historiach takich jak tutaj. Przeciez to paranoja.
      • oteczka Re: Oteczka 01.10.14, 13:38
        To miej linka w sygnaturce ze swoimi danymi ,bo to jest z tym jednoznaczne + to co o sobie piszę równie dobrze mogę podpisać się ,już chyba rosapulchrna miała z tym problem tu jesteśmy anonimowi ,nie widzę powodu upubliczniania swoich danych .Zresztą ktoś kiedyś szukał pomocy dla psa na tym forum ,pomoc dostał ja byłam pośrednikiem nie poznałam danych szukającej jak i ona moich .
        • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 13:51
          widzisz sama nie chcesz podać nazwy fundacji, a mnie wyzywasz od orzeszków. Wiesz o mnie więcej niż powinnaś. Jest do oddania w Białymstoku bokser ponad roczny, szczepiony, układany, wykazujący jednak agresję. Czego jeszcze potrzebujesz by zorganizować mu pomoc ? Mam Tobie wysłać linki do ogłoszeń, gdzie jest mój adres , mail i telefon? Innym może pomogłaś, tutaj ani zwierzęciu nie pomogłaś a przy okazji pojechałaś po właścicielce. Wątpię w Twoją pracę w fundacji, bo jak ktoś kto przejawia taką agresję w stosunku do ludzi może zadbać o zwierzę, ale to tylko MOJE zdanie.
          • oteczka Re: Oteczka 01.10.14, 14:40
            Co nowego ? bo musiałam psa przegonić ,nic nie wiem i nic mnie nie interesuje a na pewno twoje niby ogłoszenia ,nie chciałaś pomocy i nie chcesz, cały dzień piszesz bzdety a mogłaś mi dawno napisać na priv ,Białystok ,bokser taki sraki i poczekać na kontakt od fundacji którą bym znalazła w twojej okolicy.Czas wszystkich jest cenny ty tak miałaś zamiar jak tutaj na forum prowadzić rozmowy z fundacją ?
            • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 14:43
              to masz już dane , działaj. Masz czas by mnie wyzywać i imputować ograniczenia umysłowe a podać nazwy fundacji już nie? Ty też mogłaś napisać dajmy na to Morusek i po sprawie. Sama wolisz się ze mną boksować.
            • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 14:46
              jeszcze jedno. Operują na tyle siecią, że nie potrzebna mi żadna pieniaczka z forum w szukaniu fundacji na terenie mojego miasta.
              • oteczka Re: Oteczka 01.10.14, 14:58
                to jak operujesz na tyle siecią to poco tu piszesz że nikt go nie chce nie wiesz co robić ?
                szukaj operuj dasz se radę
                • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 15:02
                  tak zrobię, acz ufam, że mając tak rozległe kontakty nie zostawisz psa pod moją opieką.
          • madzioreck Re: Oteczka 01.10.14, 15:06
            "Wątpię w Twoją pracę w fundacji, bo jak ktoś kto przejawia taką agresję w stosunku do ludzi może zadbać o zwierzę, ale to tylko MOJE zdanie."

            To akurat bardzo proste. Każdy, kto aktywnie działa w sprawach zwierząt, musi użerać się z całym mnóstwem ludzi nieodpowiedzialonych, niereformowalnych, roszczeniowych. Im dalej w czas, tym i ja bardziej wolę zwierzęta od ludzi. Nie ma z nimi tyle użerania.
        • majenkir Re: Oteczka 01.10.14, 14:45
          Ochrona prywatnosci doprowadzona do absurdu. Jezeli wystepujesz tu jako przedstawiciel legalnie dzialajacej organizacji, to naprawde nie musisz sie tak wstydzic wink. Jak chcesz isc odebrac tego psa? W burce z dziura na oczy? Przeciez Cie zobacza!

          W mojej sygnaturce mam foto moich psow. Jak ktos mnie zna, to wie, ze ja to ja. Olabogarety.
          • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 14:50
            no i zobacz to z mojej strony: Ona nie chce podać gdzie działa, a ode mnie oczekuje, że podam jej dane swoje. Jest anonimową osobą może pisać co chce, a potem moje dane mogą pójść wie dokąd. Wystarczy, że podam maila czy telefon i mam na głowie ofertowców w najlepszym wypadku.
          • oteczka Re: Oteczka 01.10.14, 14:50
            a ty myślisz że ja jeżdżę po Polsce i psy odbieram ? następna, nie ja pomagam na swoim terenie ale z racji tego co robię mam znajomych w całym kraju oni mnie o coś proszą np wizyta PA albo właśnie szukam transportu do Wawy ,ja mogę ich o coś poprosić ,nie chce pomocy to po co mam się wysilać? jest tyle zwierzaków w potrzebie że czasu i kasy brak.
            • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 15:01
              no to ok, nie chcesz powiedzieć to nie mów. Pies rasy bokser 14 miesięcy, szczepiony, układany przez tresera, opanowana higiena, waga ok 30 kg, wzrost ponad pół metra, zachowania agresywne w stosunku do dziecka oraz innych zwierząt (w tym psów). Białystok. Czekam, odezwij się.
              • marina2 Re: Oteczka 01.10.14, 15:29
                z innej beczki.czy wet nie proponował Ci implantu pod skórę dla psa?
                znam psa u ktorego na 8 miesięcy agresja została w ten sposób wytłumiona tzn. od zaimplantowania nie zagryzł żadnego psa czy kota-miał kilka na sumieniu.nie był kastrowany.
                • mx3_sp Re: Oteczka 01.10.14, 17:31
                  nie, pierwsze słyszę.
                  • marina2 Re: Oteczka 01.10.14, 18:31
                    www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=21263
                    tu masz wypowiedź. o resztę dopytaj miejskiego psiego weta
                • ichi51e Re: Oteczka 01.10.14, 19:04
                  W skrocie bo pewnie m jez sie nie chce pisac a ja ten aspekt akurat rozumiem - ona utracila do tego psa zaufanie i tego nic nie naprawi.
                  • marina2 Re: Oteczka 01.10.14, 19:25
                    ok rozumiem.jednak coś ją powstrzymuje przed oddaniem zwierza do schroniska.
                    jeśli miałabym lęk przed psem,ze któregoś dnia zaatakuje dziecko czy wda się w bójkę z innym psem na spacerze/a za tym obecnie idą pieniądze-wiem,bo znam historie gdzie ludzie szli do sądu lub ubezpieczyciel wypłacał kasę/ to sorry ale pies zmieniłby lokal.
                    dlaczego tego nie robi? albo jest szybka akcja,bo bezpieczeństwa dziecka jest nb one albo wahanie zakładanie wątku szukanie czegoś tam nowego.pies jest ponad miesiąc w domu z dzieckiem,które skrzywdził .jak się czuje dzieciak ? winny ,bo czymś sprowokował psa czy jak ktoś mniej ważny od psa ? nie chce wiedzieć,ale hierarchia w stadzie jest zaburzona.pies ugryzł i co? jakie konsekwencje?
                    znam kobietę ,która miała sygnały ,ze z psem jest coś nie halo ale bagatelizowała to co zakończyło się dla jej dorosłej córki serią operacji plastycznych i terapią-pies ugryzł ją w twarz-golden retriver.
                    gdyby to spotkało moje dziecko w ułamku sekundy psa biorę za szmaty do samochodu i do hodowcy i wiem,że kobieta psa przyjmie ,bo taka już jest i to kilka razy pokazała ,że robi .
          • kama265 Re: Oteczka 01.10.14, 15:07
            fajne te psy btw smile
          • gazeta_mi_placi Re: Oteczka 01.10.14, 15:27
            Ty piszesz z innego bardzo rozległego w dodatku kraju, szansa, że osobiście ktoś Cię zna z tego forum jest dość nikła, masz duże szanse na anonimowość tam gdzie mieszkasz.
            Ja np. na tym forum poznałam już swoją znajomą z Krakowa, a jestem osobą z raczej węższym gronem znajomych niż bardzo szerokim.
            Gdybym się udziela np. na forum Australii czy Stanów pisząc z Polski też dla tamtejszych forumowiczów byłabym anonimowa (szanse na bycie anonimową byłyby tam o wiele wiele wyższe).
      • kama265 Re: Oteczka 01.10.14, 13:51
        z SM chodzi o to, że jak ktoś oddaje zwierzę to fundacja idzie w asyście SM po to, żeby potem właściciel nie mógł powiedzieć, że to zwierzę zostało mu ukradzione. Nie wiem, na czym polega problem?
        • majenkir Re: Oteczka 01.10.14, 14:40
          Nie wystarczy, ze obie strony podpisza stosowny dokument? Wlasciciel, ze sie dobrowolnie zrzeka stwora, przedstawiciel fundacji/przytulku, ze go przejmuje? Naprawde SM nie ma nic ciekawszego do roboty?
          • kota_marcowa Re: Oteczka 01.10.14, 15:04
            Na
            > prawde SM nie ma nic ciekawszego do roboty?
            >

            Robota straży miejskiej polega głównie na uprzykrzaniu ludziom życia, a tak niech przynajmniej zrobią coś pożytecznego wink
          • kama265 Re: Oteczka 01.10.14, 15:09
            może i wystarczyłoby, ale jak właściciel potem dostaje pomroczności jasnej i się wypiera, że żadnej umowy on nie podpisał, to bezpieczniej z SM
            • majenkir Re: Oteczka 01.10.14, 15:22
              A jak prowadza psa do uspienia, to tez w asyscie SM? Przeciez potem moga powiedziec, ze pies nie mial byc uspiony, tylko leczony tongue_out. I tak jeden absurd goni drugi. Mowimy o doroslych, normalnych ludziach na Boga. Poza tym, jak ktos chce oddac psa, to nie po to, zeby go zatrzymac wink.
              • cherry.coke Re: Oteczka 01.10.14, 15:59
                majenkir napisała:

                > A jak prowadza psa do uspienia, to tez w asyscie SM? Przeciez potem moga powied
                > ziec, ze pies nie mial byc uspiony, tylko leczony tongue_out. I tak jeden absurd goni
                > drugi. Mowimy o doroslych, normalnych ludziach na Boga. Poza tym, jak ktos chce
                > oddac psa, to nie po to, zeby go zatrzymac wink.

                Zdziwilabys sie, zdarza sie, ze np. rodzina chce z uczciwych powodow oddac psa, a jakis pieniacz rodzinny sie awanturuje potem u fundacji, ze on to chcial go sprzedac (taaa...), wiec chce za niego teraz pieniadze.
                To oczywiscie nie jest nagminne, ale jak sie jakas fundacja pare razy sparzyla, a ma dobre uklady ze sluzbami...
                • kroliczyca80 Re: Oteczka 01.10.14, 16:27
                  Przez dwa wątki się nie przekopię, przejrzałam je zaledwie i mam ogólny obraz. Autorko, mówisz że się nie da oddać psa do schroniska, a jeśli już nawet, to płaci się 3k zł.
                  Nie, żebym uważała to za chwalebne, ale czy nie można wziąć swojego niechcianego psa pod pachę, zawieźć do schronu i powiedzieć, że się właśnie go znalazło? Przecież nie wygada, że pańcia go właśnie oddaje... sad
                  • aneta-skarpeta Re: Oteczka 01.10.14, 20:30
                    kiedys taki jeden pan zawiozl do schronu huskiego- mowil ze znalazł go przywiązanego do drzewa

                    pies miał chipa, okazało się, że przywiózl go własciciel
    • pomidorpomidorowy Re: Nikt go nie chce 01.10.14, 16:30
      zamiast oddawac do schroniska- uspij lepiej dla zwierza
      • mx3_sp ' 01.10.14, 17:30
        szkoda, że nie doczytałyście, my nie chcemy go oddać do schroniska dlatego szukamy domu. Jakkolwiek jestem zła na wskroś i głupia schroniska nie bierzemy pod uwagę.
        • toxicity1 Re: ' 01.10.14, 19:56
          Słuchaj, mx3. Póki jeszcze masz tego psa, to zabierz go może parę razy do pracy.
          Może wiecznie głodni koledzy, po zszyciu ubrań, a może nawet skóry oduczą się zżerać twoje zapasy...
          • akcelot troll 01.10.14, 20:25
            Nie ma w sieci ogłoszenia że jest do oddania bokser w Białymstoku. Jest mieszaniec w typie boksera, ale ten jest łagodny.
            Wiec albo słabo się starasz w poszukiwaniu nowego właściciela albo trollujesz.
            • mx3_sp Re: troll 02.10.14, 08:18
              niech pani czyta dokładniej. Jeśli zaszczycasz swoją wypowiedzią to choć miej oko na temat . Sprawa ogłoszeń została już wyjaśniona, wystarczy przeczytać.
              • akcelot Re: troll 02.10.14, 12:00
                Jasssne
                jak mi zginął pies trzy lata temu to ogłoszenia wiszą do tej pory po wklikaniu rasy i miasta.
                Ściemniasz droga koleżanko.
                • mx3_sp Re: troll 02.10.14, 12:02
                  no i co w związku?
                  • akcelot Re: troll 02.10.14, 12:19
                    w zwiazku z tym po co zakładasz durne, nieprawdziwe wątki?
                    Musisz mieć smutne i nudne życie.
                    • mx3_sp Re: troll 02.10.14, 12:31
                      Twoim obowiązkiem jest wchodzenie w każdy durny i nieprawdziwy wątek? Jak mnie coś nie interesuje albo nie mam nic do powiedzenia to omijam. Imputować komuś trollowanie to naprawdę trzeba mieć podstawy i rozeznanie w temacie. Przede wszystkim trzeba temat znać. Pozdrawiam.
                      • akcelot Re: troll 02.10.14, 12:38
                        Dziewczyny chciały Tobie i psu pomóc, zaangażaowały się. Tymczasem wszystko okazalo się być picem na wodę. Tak jak wątek z pogryzieniem którego najpierw nie było a potem w miare rozwiajania się nagle się pojawiło.
                        Po co to robisz? Serio pytam.
                        • mx3_sp Re: troll 02.10.14, 12:50
                          nie moja droga. Ja nie szukałam tutaj pomocy tylko sprawę przedstawiłam. Pomóc chciała jedna osoba, która nie raczyła nawet powiedzieć jakiej fundacji przekaże moje psa. Reszta porad została wdrożona bądż jest w trakcie.
                          • oteczka Re: troll 02.10.14, 13:42
                            Jak będziesz zmyślać to następnym razem bardziej się wysil bo te brednie to kupy się nie trzymały od początku,jeszcze raz chociaż tobie to i 100 razy za mało ,TO TY MIAŁAŚ PRZEKAZAĆ PSA KTÓRY NIE ISTNIEJE FUNDACJI NIE JA JA CI MIAŁAM DAĆ NAMIARY NA FUNDACJĘ i zmień. dostawcę bo to co bierzesz teraz jakoś umysł za bardzo przytępia
                            • mx3_sp Sz.P. 02.10.14, 14:41
                              długo pisałaś te pomyje. Żadnej fundacji psa nie miałam przekazywać, Ty miałaś z kolei załatwić, a nie dać namiary. Już odpuść sobie. Zarzekałaś się, że psu pomożesz, teraz się wycofujesz. Jak możesz żyć ze świadomością, że jest pod opieką kogoś takiego jak ja. Masz o psie wszystko co potrzebne do uruchomienia pomocy, na co czekasz?
                      • marina2 Re: troll 02.10.14, 12:39
                        co myślisz o implancie?
                        • mx3_sp Re: 02.10.14, 12:49
                          z tego co się zorientowałam to jest rodzaj kastracji, prawda? Tylko farmakologiczna. Na zabieg w zasadzie już jesteśmy umówieni, wet powiedział żeby poczekać jeszcze z miesiąc gdyż pies przyjmuje leki ( mąż ma zdiagnozowaną toksokarozę). To będzie chirurgiczny zabieg więc nie ma co powielać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka