Dodaj do ulubionych

Praktyki religijne a dzieci

21.10.14, 10:38
Co sądzicie o takim zjawisku: głęboko wierzący opiekun wychowujący dziecko zgodnie ze swoją wiarą i przekonaniami. W jego wydaniu wiara ta wymaga np. regularnego brania udziału w dwunastogodzinnych uwielbieniach, uczęszczania na wszelkie możliwe msze okolicznościowe. Jeśli koncert to tylko pieśni religijne, jeśli piknik to tylko w gronie równie gorliwych współwyznawców, itp. Dziecko jest w dużej mierze separowane od kultury i środowiska innego niż ta związana z religią opiekuna, a nawet jeśli ma kontakt to jest za każdym razem opatrzone stosownym krytycznym komentarzem, opiekun nie puszcza go nawet na wszystkie wycieczki szkolne, bo jego zdaniem treść przedstawienia, w którym występuje czarodziej jest nieodpowiednia, dziecko nie powinno zwiedzać synagogi itp. W porównaniu z rówieśnikami dziecko sprawia wrażenie bardzo dziecinnego. O ile wiem nie buntuje się - wszystko jest mu cierpliwie tłumaczone, co w moim odczuciu oznacza po prostu manipulację przez osobę posiadającą przewagę intelektualną, fizyczną, i wszelką inną.

Moim zdaniem temu dziecku robi się wielką krzywdę. Jest chowane w przekonaniu, że kontakt ze światem niewierzących lub innowierców to coś złego, czego należy unikać. Nie ma praktycznie żadnej swobody wyboru światopoglądu, wszystkie informacje na temat innych religii, wyznań czy ateizmu są przefiltrowywane przez rodzica, który w religii widzi jedyną jasną stronę swojego życia. Wielogodzinne praktyki religijne to już w moich oczach niemalże znęcanie się nad dzieckiem.

Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • sonia-3 Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 10:53
      Tylko współczuć takiemu dziecku. Normalnego dzieciństwa w gronie rówieśników, to Ono raczej nie ma. Pewnie więcej zakazów, niż przyzwoleń na cokolwiek. Telewizja to zło. Wszelkiego rodzaju filmy i bajki pt " Harry Potter", Monster High, Hello Kitty, to zesłanie diabła. W zamian kościół, wszelkie majowe, różańce, roraty itp. Chce, nie chce, chodzić musi. Mnie osobiście, żal tych dzieci, ale one pewnie tak wychowane, uważają to za standard i dopóki nie wejdą w wiek dojrzewania, w którym zaczną się buntować, to tak będą żyć. Zresztą, często gęsto , w takich rodzinach jest zasada, że dzieci i ryby głosu nie mają, a jak mają, to wpierdy i kara. Choć pewnie część dzieci, przejmie model takiego wychowania i w przyszłości sami tak będą wychowywać swoje dzieci.
      • nowabiala1 Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:43
        Problem nie dotyczy chyba wyłącznie dzieci rodziców - katolików ??? Polecam książkę "W niewoli straznicy".
    • dziennik-niecodziennik Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:32
      sądzimy że rodzic ma prawo wychowywać dziecko zarówno w swojej religii, jak i w swoim braku wiary. dziecko dorośnie, to wybierze.

      tym niemniej prawidłowe to nie jest, ale z innego powodu.

      > Jest chowane w przekonaniu,
      > że kontakt ze światem niewierzących lub innowierców to coś złego, czego należy
      > unikać.

      pal szesc swiat niewierzących czy innowiercow, ale z opisu wynika ze dziecko jest separowane od świata generalnie. to jednak jakas forma ograniczania mozliwosci i potencjału dziecka. dla mnei to krzywdzące. właściwsze niz zabranianie uczestnictwa w życiu jest tłumaczenie tego życia. nie zabraniamy Harry'go Pottera, niech dziecko czyta, ale tłumaczymy co nam sie w nim nie podoba, co uważamy za niewłaściwe. nie zabraniamy słuchac popularnych piosenek, ale tłumaczymy co jet w show-biznesie i jego produktach kontrowersyjnego itd.
      • priszczilla Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:36
        Dziecko jest poddawane temu wpływowi od urodzenia, nie sądzę, żeby w ogóle chciało czytać Harry'ego Pottera. Pewnie podczas lektury miałoby wrażenie, że diabeł mu coś szepcze do ucha.
        • dziennik-niecodziennik Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:43
          no cóż. jak dziecko nie chce to mu na siłe nie wciśniesz.

          przeszkadza Ci tylko takie wychowanie w duchu religijnym czy w kazdej dowolnej ideologii?
          jakby dziecko miało od maleńkości tłumaczone że Boga nie ma też by Ci to przeszkadzało?
          • priszczilla Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:57
            Jakby ktoś przy tym separował dzieci od kontaktów z wierzącymi, nie pozwalał na wycieczki szkolne w trakcie których zwiedza się kościoły, zmuszał dziecko np. do wysłuchiwania wielogodzinnych wykładów o tym, że boga nie ma, zabronił mu, ewentualnie zmanipulował je w taki sposób, żeby czytanie biblii traktowało jako zagrożenie dla trzeźwości umysłu to owszem, przeszkadzałoby mi to w równym stopniu.
    • run_away83 Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:50
      Sądzę, że rodzice są oszołomami, którym bardzo skutecznie wyprano mózgi i teraz poddają identycznemu praniu mózgu swoje dziecko.

      Potwierdza to moje spostrzeżenia, ze wiele nurtow chrześcijaństwa działa dokładnie w ten sam sposób, co najgroźniejsze spośród sekt i należałoby się zastanowić, czy nie powinny zostać zdelegalizowane.
    • 1matka-polka Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:57
      Łączę się w bólu z dzieciakiem i dedykuję utwór Toola - Prison sex, może jak dorośnie to się zbuntuje.
    • scher Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 11:58
      priszczilla napisała:

      > Co sądzicie o takim zjawisku: głęboko wierzący opiekun wychowujący dziecko
      > zgodnie ze swoją wiarą i przekonaniami.
      > Dziecko jest w dużej mierze separowane od kultury i środowiska innego niż
      > ta związana z religią opiekuna, a nawet jeśli ma kontakt to jest za każdym
      > razem opatrzone stosownym krytycznym komentarzem
      > Jest chowane w przekonaniu, że kontakt ze światem niewierzących lub innowierców
      > to coś złego, czego należy unikać. Nie ma praktycznie żadnej swobody wyboru
      > światopoglądu, wszystkie informacje na temat innych religii, wyznań czy ateizmu
      > są przefiltrowywane przez rodzica, który w religii widzi jedyną jasną stronę swojego
      > życia.

      Mam wrażenie, że piszesz o Amiszach. Jeśli o nich rzeczywiście chodzi, tworzą całe wspólnoty, mają się dobrze i od pokoleń skutecznie przekazują dzieciom wartości, w które wierzą. Nie stwierdzono, aby robili dzieciom krzywdę, ucząc ich własnej wiary i tradycji.
      • priszczilla Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 12:07
        Nie, nie piszę o Amiszach.
        Proszę, tu informacja o tym jak można dołączyć:
        warszawa24.org/
      • 1matka-polka Re: Praktyki religijne a dzieci 21.10.14, 12:12
        Nie robią krzywdy, po prostu przekazują swoją traumę z pokolenia na pokolenie, każdy zgwałcony gwałci następnych, inaczej nie potrafi. Nieliczne jednostki potrafią się wyrwać z tego błędnego koła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka