Dodaj do ulubionych

Emigracja wielokrotna:)

25.10.14, 13:20
Właśnie wrociłam z dłuższej podróży. Ukochany Wrocław , Monachium i z powrotem do Oslo.
i mam problem , nie za duży ale jednak smile)
Polska to mój kraj , język który znam najlepiej z tych wielu które posiadam.
Oslo to moj port , praca , kasa i miejsce gdzie aktualnie jestem najbardziej zakotwiczona.
Polska to moja młodosć , moja rodzina , znajomi , przyjaciele.
Epizod dwuletni paryski , bardzo miły , lubie Paryż.
Ale najbardziej kocham Bawarię , DE , język , jedzenie , Monachium , w Germanii czuje sie u siebie , kocham literature , kulturę , niemiecką mentalność.
Mimo że z dziećmi stosuję OPOL i od lat walczę żeby mówily po polsku ... i mówia , pisza i czytają po polsku bdb ... to jakbym mogła to najchętniej bym rozmawiała z nimi po niemiecku.
Mam wrażenie że idealizuję te Bawarię bo tam przezyłam najlepsze lata mojego zycia.
Z drugiej strony kocham Oslo i Wroclaw i Paryż i gdzie sie nie znajdę z ta moją walizką na dowolnym lotnisku to sie dogadami i dam sobie rade ...
Takie lekkie uczucie braku korzeni i mam ... francuski paszport , jednak Polka , a jak twarz otworzę po niemiecku , norwesku , francusku lub agielsku to nie wiadomo kim jestem bo akcent mam ale nierozpoznawalny tongue_outPPP

Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 13:32
      A musisz mieć te korzenie? Jesteś kosmopolitką, obywatelką Europy i bądź z tego dumna. Z każdego kraju bierz to co tam najlepsze i wpajaj dzieciom.
      • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 13:46
        Yessmile Ja jestem kosmopolitką , gdzie nie wyląuję tam sobie daję radę.
        Natomiast moje dzieci mówia jako nativ po niemiecku , córka prawie nativ po polsku , syn z akcentem po polsku.
        Moja niemiecka córka jest bardzo polska i trochę norweska.
        Mój syn jest bardzo multi kulti.
        To naprawdę nie jest takie proste jak walczysz o ich polski , oni sa pomiędzy DE , Skandynawiąi i Europą Wschodnią .
        I nie chodzi mi o języki bo tu akurat dajemy radę tylko o mentalność.
        Biblioteczka mojej córki sklada sie z Ibsena w oryginale , z Andersena w oryginale czyli mamy norweski i i duński.
        Plus masa ksiazek po plsku , czesto niszowych.
        I oczywiście sporo niemieckich.
        Nasza biblioteka w Oslo podobnie.
        Ja rozmawiam z dziećmi po polsku konsekwetnie ale czesem wolałabym w innych jezykach.
        Pewnie powróce za chwilę do norwekskiej rzecywistości ale na razie JA jestem kompletnie zagubiona a co dopiero moja Młodzież....
        • krecik Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 14:41
          > To naprawdę nie jest takie proste jak walczysz o ich polski , oni sa pomiędzy
          > DE , Skandynawiąi i Europą Wschodnią .

          Czy ty czasem nie zapominasz, ze masz dorosle dzieci i one same powinny stanowic o tym, gdzie maja swoje polskie korzenie?

          Ag
          • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 14:56
            Jasne , zapomniałam ze oni są doroslitongue_outPPP
            Krecik , dziękuje za szpilę i BARDZO szeroki komentarz na temat moich wpisówtongue_outPP
            Ja tu siedzę i wypruwam duszę i żyły czekajac na ciekawe i coś wnoszące komentarze a tu krecik z jednym zdaniem bez sensu ...
            Kocham ematkę.. .. rozmowy o gotowaniu , teściowych i innych pierdołach ubraniowych lub o zdradzie lub nie zdradzie meza i lub jak _schudnać _w _dwa _dni_sto _kilo , jak urzadzic :
            kuchnie
            pokoj
            lazienke

            Co ugotowac na obiad lub kolacje ? Plus plotki z Pudelka .
            Czy to jest średnia intelektualna Matki Polki czy to forum ma brak mózgu ?
            Nie czytacie ksiazęk , nie ogladacie filmów, nie interesujecie sie językami , polityką tylko macie w głowie facetów, kuchnię i jak urządzić mieszkanie lub tanio cos kupić ?
            Zieewww ...



            • fadilla Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 15:29
              Znów przyjmujesz ten moralizatorski ton, a nawet zaczynasz obrażać. Wiesz jak to jest, uwagę i zainteresowanie nie da się wymusić, trzeba je wzbudzić. I już chciałam napisać, że masz ciekawą historię emigracyjną i pewnie wiele anegdot i wspomnień, tyle miejsc odwiedzonych, tylu ludzi spotkanych, tylko Ty zwyczajnie nie potrafisz o tym opowiedzieć. Sadzisz się, pouczasz, agitujesz, domagasz się określonych reakcji, a mogłabyś naprawdę znaleźć słuchaczy swojej fascynującej historii gdybyś ich po prostu szanowała i pozwoliła na własne odczucia.
            • menodo Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 15:58
              Ja tu siedzę i wypruwam duszę i żyły czekajac na ciekawe i coś wnoszące komentarze a tu krecik z jednym zdaniem bez sensu ... "

              Ale komentarz krecika nie jest bez sensu.
              Ma sens i jest bardzo a propos.

              Nie obciążaj dzieci swoimi problemami, bo będą się jeszcze bardziej spinać. Niech sobie będą Norwegami, Niemcami - kim chcą; niech się po swojemu zakorzeniają.

              A od ematki odczep się. Znajdź sobie forum dla intelektualistek- emigrantek z kryzysem tożsamościowym i daj żyć.
            • krecik Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:36
              > Ja tu siedzę i wypruwam duszę i żyły czekajac na ciekawe i coś wnoszące koment
              > arze

              W odroznieniu od wczesniejszych swoich postow na temat siebie, ilosci jezykow ktorymi mowie i swoich dzieci. I opol.

              >a tu krecik z jednym zdaniem bez sensu ...

              suspicious Bez sensu, bez sensu, ale jaka reakcja.

              Ag
          • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 14:52
            Piszę na tym forum bo mam w tym interessmile
            Do tego że jestem obrażana , niezrozumiana sie przyzwyczaiłam , w końcu pokazuję tu tylko kawałek swojego dlugiego życia.
            Był taki jeden wątek ... nie powiem jaki , zachowam dla siebie. Mój wątek.
            Zostałam dosc równo zjechana na nim ale warto było bo kilka dziewczyn napisało ciekawie , mądrze na temat i bardzo mi pomogły
            Tzn. nie żebym od razu podporzadkowywala swoje życie i plany temu co powie emtkasmile
            Natomiast nowe spojrzenie z innej strony mi pomogło.
            Wracając do ade rem czyli poczucia gdzie mój dom moje korzenie to ja mam tak jak piszę i pisałam wcześniej na innych wątkach.
            Wszedzie się czuję u siebie i nigdzie nie u siebia natomiast zawsze jestem zadowolona z mojego życiasmile
            Nie , nie wpływam na decyzje moich dzieci , natomiast im doradzam.
            Przypomina mi się pewna historia nie do końca jeden do jeden jak chodzi o moja sytuację ale coś wtym jest ...
            Córka Wańkowicza , Tilliporek czyli Marta Erdman była bardzo szęśliwa że mieszka w USA i że jej obydwie córki wychowają się w wolnym demokratycznym kraju , daleko od totalitaryzmu.
            Los spłatał jej figla bo jej córka Anan Erdman - Walendowska wróciła do Polski , wyszła za mąż za Polaka i była akywną działaczką opozycyjną w PRL.
            Moja córka idzie pod prąd. Wszycy podobno emigrują z Polski a ci co zostali chcieliby wyjechać i narzekają na wszystko oraz marza o emigracji.
            Taki ton panuje w prasie , na forach netowych , jednak nie wśród moich znajomych i przyjaciół oraz rodziny ale to może kwestia wieku i doswiadczenia.
            Mnie sie wydawało że ona powinna wykorzystać te szanse które ma w DE i w innych europejskich krajach a ona marzy tylko żeby skończyć studia i zamieszkac we Wrocławiu.
            Absolutnie nie mam nic przeciwko temu ale jestem zaskoczona jej decyzją.
            • bi_scotti Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 16:46
              jan.kran napisała:

              > Moja córka idzie pod prąd. Wszycy podobno emigrują z Polski a ci co zostali chc
              > ieliby wyjechać i narzekają na wszystko oraz marza o emigracji.


              Sorry, Jan Kran ale faktycznie przesadzasz z ta wyjatkowoscia Twojej corki. Pod jaki prad? Moja wlasna corka ma juz za soba prace na mojej osobistej Alma Mater, na ktorej spotkala podobnych jak ona - dzieci mojego imigranckiego pokolenia, ktore z roznych wzgledow, badz to jako studenci, badz jako lecturers wrocili na "ojczyzny ojcow i ematek lono", najczesciej czasowo. Poznala tez przeciez i podobnych sobie niezwiazanych z academia, mlodych wyksztalconych Polo-cos-tam skads tam, ktorzy pracuja w fundacjach, spolkach, probuja tworzyc business czy najzwyczajniej ucza ESL/EFL. C'mon, to nie jest jakies wyjatkowo i jedyne na swiecie postanowienie Twojej corki, ze moze (!!!) sprobuje cos ze soba robic w PL professionally czy jakkolwiek inaczej. Takich jak ona sa juz w PL dziesiatki, zapewne setki albo i wiecej. Moze to nie jest "mocny prad" ale na pewno nie jest to "pod prad"!
              • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 17:34
                Ja nie znam nikogo z drugiego pokolenia emigrantów , myślę o rówieśnikach moich dzieci a znam takowych sporo , którzy by pojechali do PL studiować lub pracować. co nie znaczy że ich nie ma Tak jest w moim kręgu znajomych .Znam natomiast sporo cudzoziemców którzy pracuja lub studiują w PL.
              • menodo Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 17:49
                No, ale jeżeli ktoś zakłada, że wszycy podobno emigrują z Polski a ci co zosta
                > li chciieliby wyjechać i narzekają na wszystko oraz marza o emigracji.
                to córka jan.kran, która chce sobie trochę pomieszkać we Wrocławiu rzeczywiście jawi się jako ktoś wyjątkowy.


              • viviene12 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 18:55
                pokusilabym sie nawet o stwierdzenie, ze przyjazd do Pl to naturalna konsekwencja
                wykorzystania jezyka polskiego ( wzglednie doszlifowania go ) w ramach doswiadczen zawodowych. Nie widze w tym niczego dziwnego?
        • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:31
          Jakim cudem twoja corka jest niemiecka z rodzicow polakow?
          • kitek_maly Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:41
            Myślę, że takim samym jak Ty czujesz się Niemką.
            • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 18:53
              Mysle,ze ty nie masz pojecia o moim pochodzeniu.
              • bumbunierka1 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 19:00
                edelstein napisała:
                > Mysle,ze ty nie masz pojecia o moim pochodzeniu.

                Ja mam pojecie o Twoim pochodzeniu. Ojcu udalo sie zalatwic papiery i ruszyl jak masa innych Polakow i Rosjan do Niemiec za chlebem. Do tej pory nie nauczyl sie rzeczywiscie dobrze poslugiwac sie jezykiem niemieckim.
                • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 20:31
                  Jak milutko,ze Znasz mego ojca,ciekawe skadtongue_out
                  • bumbunierka1 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 21:08
                    > Jak milutko,ze Znasz mego ojca,ciekawe skadtongue_out

                    Nie gra roli kogo i skad znam - nic Ci ta wiedza nie da. Twoje gadki o Twojej pozal sie Boze "niemieckosci" do tej pory czytalam z usmiechem i postaram sie to robic dalej. Also, mach Dir keine Sorgen, entspanne Dich und arbeite ein bisschen an Deinem Deutsch. Und an der Aussprache. Es hilft Dir "deutscher" zu werden wink .

                    • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 22:32
                      Czego sie boisz dziecino?big_grin

                      "...Bezkompromisowa,nie ma nic do stracenia.Nikogo nie kocha i zdania nie zmienia.Sto procent szaleństwa-tak,to jest jej opcja.Wie,jak zapominać,dobrze zna sie na chłopcach.Gryzie tak,jak suka,jest łagodna tak,jak owca,jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca..."
                    • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 22:49

                      • bumbunierka1 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 23:50
                        • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:39
                          Wielokrotnie pisalam,ze czuje sie europejka.Ominelo cie cos.
                          • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:49
                            Pierwsze słyszę, pierwsze widzę. Wielokrotnie pisałaś, że jesteś Niemką, a nie Europejką.
                            • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:55
                              No to kiepsko czytalas.
                              • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:35
                                Tia..
                                • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:41
                                  Czepiasz sie mnie namietnie,masz jakis problem z moja obecnoscia tutaj?
                                  • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:43
                                    Zluzuj poślady, skarbie tongue_out
                                    • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:53
                                      Jak wreszcie przestaniesz za mna lazic,by napisac jaka to jestem be.
    • panna.w.paski Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 13:37
      Jan.kran, a trzy pytania:

      - w jakim języku liczysz?
      - w jakim języku się modlisz/rozmawiasz z Absolutem (jeśli to robisz, oczywiście)
      - w jakim języku śnisz?

      Czy to się zmieniało w Twoim życiu, czy jakiś język jest dominujący?

      I - jeśli ktoś zapyta: skąd jesteś, to co odpowiadasz? Czy zdarza Ci się modyfikować odpowiedź, w zależności od tego, z kim rozmawiasz?

      Strasznie fajnie to opisałaś, mam nadzieję, że sentymentalna podróż się udała smile
      • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 14:02
        panna.w.paski napisała:

        > Jan.kran, a trzy pytania:

        > - w jakim języku liczysz?

        -------> 90% po polsku.
        Maria Skłodowksa - Curie tez podobno tak miałatongue_outPPP Wykłady i rozmowy po francusku a jak miala cos policzyc to jednak polski...


        > - w jakim języku się modlisz/rozmawiasz z Absolutem (jeśli to robisz, oczywiście...

        -------> Jestem agnostykiem , nie modle się nigdy ale mam wbite w mózg polskie modlitwy.



        > - w jakim języku śnisz?

        ------> Po polsku , niemiecku , czesto po francusku , rzadko po norwesku i angielsku.
        >
        > Czy to się zmieniało w Twoim życiu, czy jakiś język jest dominujący?


        --------> To jest bardzo trudne pytanie. Najlepiej się czuję w niemieckim ale nie znam tego języka tak doskonale jak polski. Niemiecki to język mojego serca może dlatego ze to język moich dzeici.Po polsku ma problem bo mówię wyszukanym i lekko archaicznym językiem.




        >
        > I - jeśli ktoś zapyta: skąd jesteś, to co odpowiadasz? Czy zd

        arza Ci się modyfi
        > kować odpowiedź, w zależności od tego, z kim rozmawiasz?


        --------> Zawsze mówie że jestem Polką jak ktoś pyta . Ale jak na lotnisku wyciagam mój francuski paszport to co mam powiedzieć ? Lub jak mówie po norwesku to biorą mnie za Dunkę a w Bawarii z kolei albo za Amerykankę lub Szwedkętongue_outPP
        Nie mam zwyczaju modyfikowacć mojej odpowiedzi w zalenosci od rozmówcy ale czasem jestem zmeczona tłumaczeniem dlaczego mam taki paszpprt , taki a nie inny akcent.
        Mówie swietnie po norwesku , francusku i niemiecku ale nie nativ , kumam duński i szwedzki i angielski a jak mówie po polsku to nie zawsze jestem brana za rodowita Polkę.

        >
        > Strasznie fajnie to opisałaś, mam nadzieję, że sentymentalna podróż się udała :


        > )
        • berdebul Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 15:40
          Kran, Ty nie mówisz wyszukanym i archaicznym, tylko pewnie poprawnym językiem, więc przez większość ludzi jesteś odbierana jako ktoś zza granicy. tongue_out Mieszkaj tam, gdzie Ci dobrze, korzenie masz, wiesz skąd jesteś. Twoje dzieci jak rozumiem też? To w czym problem?
          A takie szybkie odnajdywanie się jest bardzo przydatne. smile
        • serifos Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 19:18
          "Ale jak na lotnisku wyciagam mój francuski paszport to co mam powiedzieć?"
          Proponuję "good morning" i "thank you". Sprawdza się na wszystkich lotniskach świata. W Polsce też zrozumieją. A jak obsługa check-in nie padnie z wrażenia widząc Twój francuski paszport możesz dodac, że córka Ibsena, Joyce'a i Dostojewskiego w oryginale czytuje.
    • kitek_maly Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 14:48
      Zazdroszczę znajomości tylu języków. wink to niebywała sztuka.
      Zazdroszczę poznawania świata... Niby w tych czasach na wyciągnięcie ręki dla każdego, a jednak tak niewielu ma odwagę się temu ponieść.
      Ale... Jest takie powiedzenie, że najważniejsze co należy dać dziecku to korzenie i skrzydła. I wygląda na to, że sama sobie te korzenie odcięłaś. Myślę, że to częsty problem ludzi, którzy często zmieniają miejsce zamieszkania - w wielu miejscach czujesz się jak u siebie, ale w żadnym 'w domu', bo tęsknisz za tym, które opuściłaś...
      Ale jest też pozytywny aspekt, bo okazuje się, że jest wiele pięknych i przyjaznych miejsc do mieszkania na świecie. smile
    • gris_gris Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:16
      A ja nie rozumiem takiego rozkminiania szczerze powiem. Moj maz ma dwa obywatelstwa i jest dwujezyczny, i zadnych dylematow, nie zastanawia sie gdzie przynalezy, gdzie ma korzenie... Ma je w obu krajach po prostu, dobrze wie, kim jest. Teraz mieszkamy w trzecim kraju, i tu owszem czuje sie jak obcokrajowiec smile Nasz synek ma trzy obywatelstwa formalnie rzecz biorac (jedno po mnie i dwa po ojcu), wychowuje sie w kraju, ktorym w jakims sensie bedzie jego krajem, choc jezyk otoczenia to jego trzeci jezyk i dla nas priorytetem jest wychowanie go w naszych jezykach i kulturach. Dookola nas jest pelno takich ludzi.
      • viviene12 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:28
        gris_gris napisała:

        > A ja nie rozumiem takiego rozkminiania szczerze powiem. Moj maz ma dwa obywatel
        > stwa i jest dwujezyczny, i zadnych dylematow, nie zastanawia sie gdzie przynale
        > zy, gdzie ma korzenie... Dookola nas jest pelno takich ludzi.

        Jasne, ze tak jest... w Niemczech zyje tylu ludzi mit Migrationshintergrund, podobnie w Anglii, Francji czy Skandynawii.

        Sorry, ja raczej odebralam ten watek jako kolejna okazje do pochwalenia sie iloma jezykami na native poziomie (w co osobiscie nie do konca wierze) posluguja sie dzieci i sam jan.kran.
        • edelstein Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:33
          Tez tak odebralamtongue_out
        • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 17:42
          viviene12 napisała

          > Sorry, ja raczej odebralam ten watek jako kolejna okazje do pochwalenia sie ilo
          > ma jezykami na native poziomie (w co osobiscie nie do konca wierze) posluguja s
          > ie dzieci i sam jan.kran.

          Oraz zawartoscia biblioteki jej genialnej corki...nie dodala 'genialna'? Juz chyba nie musiala big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:37
            Najma, powiedz, co złego jest w tym, że kobieta się chwali swoimi dziećmi? Tym bardziej, że ma ku temu powody?
            • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:48
              rosapulchra-0 napisała:

              > Najma, powiedz, co złego jest w tym, że kobieta się chwali swoimi dziećmi? Tym
              > bardziej, że ma ku temu powody?

              Tego czy ma powody to ja nie wiem. Natomiast nie napislam ze jest w tym cos zlego, dla mnie jest to nudne, egzaltowane, infantylne czasem.
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:09
                To nie czytaj. Po prostu.
                • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:23
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > To nie czytaj. Po prostu.

                  Ja cie o rade czy czytac czy nie nie prosilam. To forum publiczne, kazdy moze czytac i komentowac o ile nie lamie netykiety ale od tego jest adm. Tworczosc roznych nickow jest roznie odbierana, to co tobie sie podoba innym nie musi. Jeszcze tego nie wiesz?
                  • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:35
                    Doskonale wiem, tylko nie rozumiem, po co się wyzłośliwiasz?
                    • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:42
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Doskonale wiem, tylko nie rozumiem, po co się wyzłośliwiasz?

                      Alez ja sie nie wyzlosliwiam.
                      • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:43
                        Wcale big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:35
          Vivien, a ja nie. Mieszkam w UK, sama nie mam talentu do nauki języków, ale moje dzieci już tak, dwie młodsze mówią perfect po angielsku i polsku i trochę po francusku. A najstarsza przebiła nas wszystkich, bo biegle włada w mowie i piśmie (nie na poziomie native tylko) polskim (wiadomo), angielskim i francuskim. I planuje od przyszłego roku zacząć się uczyć hiszpańskiego. A ja ją namawiam na rosyjski. A studiuje matematykę, żeby nie było, że ma łatwo, choć twierdzi, że na razie to jest tak łatwo, że zasypia na zajęciach..
    • undoo Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 19:04
      No dobrze, cudownie, pochwaliłaś się i gratuluję smile

      A Ty, co czytasz? Chętnie poczytam, gdy Ty z kolei wejdziesz na inny niż multi kulti czy wielojęzyczność Twoich dzieci temat. smile
      • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 19:46
        Niczym się nie chwalę bo nie ma czym tongue_outPP Nie mówię w żadnym języku perfekt , nawet po polsku kiepsko jak sie okazuję.
        Moje dzieci to fogle tępe są bo jedyny jezyk jaki posiadają jeden do jeden to niemiecki.
        Nie umiem sie wyrazić i jestem niezrozumiana smile))
        Mi chodzi nie o moje genialne mniej czy wiecej dzieci , o biblioteczke moje GENIALNEJ córki.
        Chodzi o niuanse .O poczucie bycia przyszytym do danego kraju , do znajomości jego reaiów.
        Ma m w dupie jaki fajny paszport pokazuje na jakimkolwiek lotnisku.
        Nie zalezy mi na popisywaniu się na tym ile jezyków znam lub nie znam.
        Wyjechałm z Polski mając 23 lat , teraz mam 54 , moje dzieci maja za soba podróż przez wiele krajów i jezyków.
        Nie umiem sie nigdzie tak do końca odnaleźć a zrazem gdzie nie wpadnę jestem u siebie.
        Trudno mi to wytłumaczyć...
        • berdebul Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 20:09
          Ale źle Ci z tym? Czy szukasz przystani? Mentalnie moje korzenie zawsze będą w Polsce, to właśnie w tym języku ktoś pierwszy raz powiedział że mnie kocha, w tym języku czytano mi bajki. Co nie oznacza że w Polsce czuję się tak całkiem u siebie. Aktualnie mieszkam w Holandii i czuję się jak u siebie (mimo że nie mówię w tutejszym języku, wszyscy za to mówią po angielsku więc nie ma problemu), bardziej niż w Polsce w której się urodziłam i wychowałam. wink
        • kochamruskieileniwe Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 20:29
          Janie, rozumiem o co Ci chodzi.
          Nie miej mi za złe to co napiszę.
          Dajesz fajne tematy, mogłoby sie to rozwinąć w ciekawy watek z wieloma wypowiedziami. Sporo tu emigrantek. Tych starszych stazem - równiez.
          Jednak tak sie nie stanie. Twoje wątki z reguły będą wyglądały jak ten. Dlaczego?
          Bo chyba nie ma Twojego wątku na tym forum, w których nie piszczesz nic o swoich dzieciach. Zawsze są gdzies w tle. I ta maniera denerwuje wiele forumek.
          Czasami jest tak - widzisz nick czyli wiesz co napisze. Ty kojarzysz sie ze swoimi dziecmi. I te dzieci wybijają die na główny plan. Cała reszta niknie. Stąd ta reakcja.
          Bez urazy!
          • marianna72 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 20:48
            Mam podobne odczucia jeszcze dodalabym te podkreslanie na kazdym kroku jak to wspaniale bez akcentu w kazdym jezyku jankran moze sie porozumiec i ze absolutnie nie jest brana za polke , gdzie tam ...Mnie to zniecheca bo kazdy post brzmi jak przechwalka chociaz moze nie taki byl zamiar .Dodatkowo wymiana miejsc gdzie sie bylo w taki sposob ze nie jest to ciekawy opis ciekawych miejsc tylko raczej elenco ja najwiecej zaliczylam .Im dluzej czytam jana tym bardziej wydaje mi sie nierzeczywisty
            • bei Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 21:59
              Osobom zdolnym też jest ciężko, szczególnie wtedy, gdy nie pasja kieruje ich wyborami.
              Niestety, najcześciej jest tak, że największy wpływ na te nasze wybory ma poprawność.
              Myślę, ze moj sredni syn ma podobną naturę do Twojej.
              Za co sie nie weźmie to jest dobry, ale tak naprawdę, to wciąż szuka tego, w czym poczuje się najlepszy.
              Tylko nie każdemu jest dane to znaleźć .

              Kraniku, upłynęło już dużo czasu Twojego mieszkania poza ojczyzną, na Twoje oceny, emocje największy wpływ maja te najlepsze wspomnienia. Młodość zawsze najlepiej wspominamy, dlatego nostalgia wobec Niemiec i Polski jest intensywniejsza.
              Lubię Twoje dzieci, bo lubię Ciebie i Twoje pisanie o nichsmile
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:44
                Bei, a ja lubię to co właśnie napisałaś i Ciebie lubię! smile
            • volta2 Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 23:21
              Im dluzej czytam jana tym bardziej wydaje mi sie nierzeczywisty

              a mnie im dłużej tym nudniej
              ciągle wrocek, ciągle genialne dzieci a i o francuskim paszporcie też nie po raz pierwszy.

          • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:43
            Kochamkluskileniwe, Jan.kran ma wspaniałe dzieci, które są dla niej najważniejsze na świecie i zawsze będą integralną częścią jej życia. Dlatego mnie zupełnie, ale to zupełnie nie dziwi, że gdy Jan.kran pisze emigracyjne wątki, to są w nich jej dzieci. No trudno, żeby nie były! Jan.kran ma dorosłe, samodzielne dzieci, a sama nie jest dziewczynką i matką drobiazgu. Wielu ematkom, szczególnie młodym i posiadającym małe dzieci, brakuje wyobraźni, są zakotwiczone w swojej teraźniejszości i dla nich pisanie o dorosłych ludziach per "dzieci" jest co najmniej nie na miejscu, co pięknie widać po reakcjach..
            • kochamruskieileniwe Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 15:58
              eee, ja to rozumiem. Duma przebija ze wszystkich postów. JFajnie mieć taką mamęsmile

              Ja tylko odniosłam sie do niezbyt miłych wypowiedzi innych. Bo to tak jak z młodymi matkami - i kupami ich dzieci...
              • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 16:06
                Ja miałam Pierogi zawsze problem z moim macierzyństwem , po prostu umieralam z nudów jak dzieci byłe małe.
                Bardzo szybko zaczęłam im czytać takie ksiązki takie jak ja lubię , bardzo chętnie czytam dobrą literaturę dzieciecą nie tylko dzieciom ale sama dla siebiesmile
                Na placu zabaw powtarzałam sobie gramatyke starogrecką i teksty łacińskie lub czytalam po francusku.
                Dzieci wspominaja dzieciństwo ok , chodziłam na basen , plac zabaw do teatru i koncerty dla dzieci ale nie było to moja pasją.
                Miałam przyjaciółkę zidentycznym podejśceim jak ja więc sie wspierałyśmy.
                Dlatego tak bardzo sie cieszyłam i ciesze do dziś kiedy mam wreszcie normalny i interesujący kontakt intelektualny zd ziećmi i to jest ważna część mojego życiasmile
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 16:21
                Kochamkluskileniwe, przepraszam, przepraszam, przepraszam! Źle zrozmiałam twoją wypowiedź. Mea culpa!
                • kochamruskieileniwe Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 19:20
                  spoko smile
                  ja z tych pokojowo nastawionych big_grin

                  ale kendo to cwicze namietnie, bo mam przed sobą obraz tych, których w końcu chciałabym obić big_grin big_grin big_grin
                  • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 19:32
                    To ja trochę inaczej, najczęściej moją złość przekuwam na jakieś głupie zachowanie. I tak na ten przykład wczoraj zrobiłam z siebie koncertową idiotkę w warsztacie samochodowym. Zła byłam niemiłosiernie, że mi dzień wcześniej auto padło trupem i wczoraj odprowadziłam je z płaczem i białą chusteczką. A potem jak mi mechanik powiedział, ile mnie będzie naprawa kosztować, to gdy zobaczył purpurę na moim licu, to był gotów ambulans wzywać wink
                    No i dowiedziałam się, że jedna półośka i druga półośka to cała ośka i że koła mają napęd, i że kto pyta nie błądzi, choć pyta to brzydki wyraz.. i takie tam jeszcze wink Dowiedziałam się również, gdzie w moim aucie jest silnik!! big_grin
                  • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 19:39
                    Jezus Maria zejdźcie z moich genialnych dziecismile
                    Tak , mam zaszuszoną pępowinę i przesadzam a moje dzieci są zupelnie normalne a nie genialne smile
                    Tak , znaja cztery jezyki w mowie i piśmie i kilka z widzenia , córka mimo wyksztalcenia na pograniczu humanistyki i ścisłości umie obługiwac komputer na dość wysokim poziomie plus ma podstawy ksiegowości ale ma 28 lat i nie ma jeszcze żadnego tytułu co nie świadczy na jej korzyść i studiuje wiekismile
                    A syn ma 25 lat , mieszka u mamusi i jakoś powoli przędzie licencjatsmile))
                    Daleko nie zaszli jak widac za to sa po prostu fajnymi , inteligentymi ludźmi , całkiem przeciętnymi z jakimiś mniej lub bardziej skonkretyzowanymi planami na przyszłość.
                    Tak , jestem starą sfrustrowaną matką która bedac samotna czepia sie progenitury bo nie ma własnego życiatongue_outPP
                    Można tak odbierać to co pisze , prosze bardzo.
                    A można też widzieć ze mam super kontakt intelektualny i emocjonalny z moją mlodzieżą , tak sie poukładało że słuchamy podobnej muzyki , czytamy te same ksiazki , mamy podobne nastawienie do politki, etyki , ekologii , religii i że z jednej strony moje zwyczajne dzieci mkna swoimi ścieżkami ale zarazem dyskutujemy często i zawziecie o bardzo różnych sprawach i sie kochamy.
                    Nie wiem czemu ale moje dzieci świetnie sie dogaduja zarówno z rówiesnikami jak z moimi przyjaciólkami i znajomi i braćmi , osobami o wiele od nich starszymi , inne pokolenie.
                    Może jakbym napisała na ematce że mam dwoje tumanów z problemami typu alkohol , narkotyki , bez wiedzy i zaiteresowań i że sie z nimi fogle nie rozumiem odzew byłby inny wink
                    • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 19:45
                      jan.kran napisała:

                      > Jezus Maria zejdźcie z moich genialnych dziecismile
                      Jeszcze na nie nie wlazłam suspicious tongue_out

                      > A można też widzieć ze mam super kontakt intelektualny i emocjonalny z moją mlo
                      > dzieżą , tak sie poukładało że słuchamy podobnej muzyki , czytamy te same ksiaz
                      > ki
                      Daj kilka ciekawych tytułów. Mąż nieopatrznie zostawił mi hasło do jego paypala wink

                      > Nie wiem czemu ale moje dzieci świetnie sie dogaduja zarówno z rówiesnikami ja
                      > k z moimi przyjaciólkami i znajomi i braćmi , osobami o wiele od nich starszymi
                      > , inne pokolenie.
                      > Może jakbym napisała na ematce że mam dwoje tumanów z problemami typu alkohol
                      > , narkotyki , bez wiedzy i zaiteresowań i że sie z nimi fogle nie rozumiem od
                      > zew byłby inny wink
                      Zostałabyś nazwana patologią. A tak.. no cóż.. nie mają się czego czepnąć, to czepiają się ciebie, żeś dziecków nie odpępowiła wink

                      BTW, moje dzieci właśnie w Warszawie biesiadują matki chrzestnej jednej z nich. Rozmawiałam z nimi wszystkimi dzisiaj przez telefon i ta matka chrzestna rzekła mi coś takiego: "No kochana, masz gwiazdy w domu. A twoja najmłodsza to świeci najbardziej. " I to jest, kurde, prawda big_grin
    • mag1_k Re: Emigracja wielokrotna:) 25.10.14, 21:48
      Z jednej strony zazdroszczę znajomości tylu języków obcych (widzę, że nie jestem w tym odosobniona), możliwości wyboru i łatwości poruszania się w świecie, jakie dałaś dzieciom.
      Wybacz, że napiszę wprost, ale za każdym razem czytając Twoje wpisy, a ten szczególnie, wyłania mi się obraz osoby bardzo zagubionej, samotnej, smutnej. Jednak nie chciałabym tak..
      • bachir Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 00:51
        No swietnie, Ale przeciez Jan.kran wogole cie nie pyta czy ty bys tak chciala, poza tym temat moze i juz przewalkowany ale to nie powod do tych zlosliwosci, naprawde Was az tak wkurza czyjas duma z wlasnych dzieci ? Nawet lek ko przerysowana nie robi nikomu zadnej krzywdy, a tu jedna z druga sie lepiej poczuly bo jan ma takie smutki a wy i wasi mezowie tacyscie zrownowazeni ze nawet By Wam takie refleksje do glowy nie wpadly.
        • bi_scotti Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 03:25
          To ja wroce do bardzo, moim zdaniem, trafnej obserwacji Krecika: nasze dorosle dzieci musza same dla siebie okreslic swoje roots, nawet jesli mialoby sie okazac, ze owo okreslenie jest dla nas, rodzicow, jakims tam zaskoczeniem. Cala trojka moich w Kanadzie urodzonych dzieci okresla sie publicznie jako Polish-Canadians choc indywidulne zwiazki kazdego z nich z PL sa bardzo rozne i mnie sama dziwi ich az tak silne poczucie zwiazku z "moja" ojczyzna. Ale nie mnie oceniac czy nawet komentowac ich (dorosle juz!) uczucia, poczucia, odczucia i ... przemyslane decyzje. Nazwisko, ktore maja jest na tyle nie "...ski" czy "...icz/ycz", ze spokojnie moglyby ow przymiotnik "Polish" ominac w deklaracji kim sa/kim sie czuja, ale widac jest to dla nich wazne i niech tak zostanie. Czy to jest efekt ilus tam wakacji w PL, milosci dziadkow, znajomosci jezyka, poczucia, ze wokol nich wiekszosc ludzi to tzw. "hyphenated Canadians" (Polish-Canadian, Chinese-Canadian, Mexican-Canadian, Indian-Canadian, French-Canadian, Iranian-Canadian, Russian-Canadian etc. etc. etc.), czy jakas potrzeba zwerbalizowania "skad przyszlismy" ... tego nie wiem, ale mysle, ze jest to bardzo naturalna potrzeba kazdego czlowieka - to poczucie "belonging" do jakiegos okreslonego poczatku (korzenia smile ) chocby prawie/wrecz mitycznego.
          Dlatego ja mysle, ze co jest Twoim przezywaniem emigracji, roots etc. to Twoja sprawa, Janie Kranie ale swoich dzieci w Twoje przezywanie nie mieszaj. One sa juz dorosle (z tego, co piszesz) i we wlasnym zakresie, na swoich wlasnych zasadach beda sobie wewnetrznie i/lub publicznie ustalac kim sa, skad sa, jaki jest ten ich "korzen". I jakikolwiek by nie byl, chocby i Cie zaskoczyl, to this is it, nikomu (nawet matce-ematce wink ) nic do tego. Cheers.
          • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:48
            I zapewne dzieci Jana.krana postępują. Żyją według swoich zasad i już. Co nie przeszkadza kobiecie podzielić się z nami jej wątpliwościami, prawda? Ale nie!! Trzeba ją wbić w beton, wsmarować krowie łajno, bo inaczej forumki będą mieć zepsuty dzień, prawda biscotti? suspicious
            • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:52
              rosapulchra-0 napisała:

              > I zapewne dzieci Jana.krana postępują. Żyją według swoich zasad i już. Co nie p
              > rzeszkadza kobiecie podzielić się z nami jej wątpliwościami, prawda? Ale nie!!
              > Trzeba ją wbić w beton, wsmarować krowie łajno, bo inaczej forumki będą mieć ze
              > psuty dzień, prawda biscotti? suspicious

              rosa ponioslo cie bez powodu, bo w wypowiedzi bi_scotti nie ma nic z tego co napisalas powyzej.
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:10
                Ale są w twoich i w innych wypowiedziach forumek.
                • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:25
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Ale są w twoich i w innych wypowiedziach forumek.

                  Ale ty odnioslas sie do bi_scotti. Poza tym to o czym napisalas tego nie ma w moich ani innych forumek komentarzach w tym watku. Tobie sie podoba tworczosc jan.kran i dobrze a inni maja prawo miec inne odczucia.
                  • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:36
                    Skarbie, tak odpowiedziałam, a ty odczytuj to jak chcesz. Naprawdę to nie mój problem.
                    • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:44
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Skarbie, tak odpowiedziałam, a ty odczytuj to jak chcesz. Naprawdę to nie mój p
                      > roblem.

                      Nie jestem twoim skarbem i nie lubie takich pieszczotliwosci wiec daruj sobie.
                      • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:53
                        Wiedziałam, że ukłuje cię protekcjonalny ton mojej wypowiedzi wink
                        A teraz się zastanów, co poczuła Jan.kran, gdy napisałaś, że jej chwalenie się dziećmi jest głupie i infantylne? suspicious
                        • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 12:01
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Wiedziałam, że ukłuje cię protekcjonalny ton mojej wypowiedzi wink

                          Rosa, naprawde daruj sobie. Idz na spacer, przewietrz sie, moze cos ci sie rozjasni.

                          > A teraz się zastanów, co poczuła Jan.kran, gdy napisałaś, że jej chwalenie się
                          > dziećmi jest głupie i infantylne? suspicious

                          Nie wiem co to ma wspolnego ze stosowaniem prostackich odzywek typu 'skarbie' na forum do kogos kogo sie nie zna? Masz misje jakiejs chorej obrony wypowiedzi jan.kran, ktorej ona nie potrzebuje to pisz co chcesz. Twoja sprawa. Bye.
                          • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 12:25
                            Prostackie? Jesteś pewna? big_grin
          • krecik Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 18:41
            > To ja wroce do bardzo, moim zdaniem, trafnej obserwacji Krecika: nasze dorosle
            > dzieci musza same dla siebie okreslic swoje roots, nawet jesli mialoby sie okaz
            > ac, ze owo okreslenie jest dla nas, rodzicow, jakims tam zaskoczeniem.

            Dzieki, bi_scotti, za podsumowanie.

            Kazda matka jest dumna z osiagniec swoich dzieci. Ale te dzieci w pewnym momencie staja sie w pelni funkcjonujacymi dojrzalymi osobnikami. Od pewnego momentu troche dziwnie wyglada sie ciagnac za soba zasuszona pepowine.

            Ag
            • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 18:45
              krecik napisała:

              > Kazda matka jest dumna z osiagniec swoich dzieci. Ale te dzieci w pewnym momenc
              > ie staja sie w pelni funkcjonujacymi dojrzalymi osobnikami. Od pewnego momentu
              > troche dziwnie wyglada sie ciagnac za soba zasuszona pepowine.
              >
              > Ag
              Naprawdę widzisz tu zasuszoną pępowinę? Ja widzę tylko i wyłącznie dumę z dzieci i ich osiągnięć. Żadnego ciągania nie dostrzegam.
        • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 10:45
          Bachir, chyba krótko jesteś na tym forum wink
          • bachir Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:42
            Rosa, jestem od dawna, tylko rzadko sie udzielam, No bo wlasnie pozniej tak to wyglada jak glos z innego swiata nie znajacego zasad grysmile Ty zreszta tez czesto tak brzmisz, co do biscotti to zéro agresji jak zwykle ale rzeczywiscie oddalamy sie od tematu bo jest chyba jasnym i Nikt tego Jan.kranowi nie musi tlumaczyc, ze zadne jej rozmyslania nie maja zadnego wplywu na poczucie tozsamosci jej doroslych dzieci, ona sobie o nich po prostu mysli w tym kontekscie co jest z cala pewnoscia normalne a nie usiluje o nich stanowic , poza tym jan sie czuje w tym wszystkim od czasu do czasu zagubiona co jest zrozumiale, znajduje i punktuje wiec automatycznie dobre strony tej sytuacji brane tutaj za przechwalki, to sa problemy jak kazde inné tak naprawde
            • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 11:50
              NO to dajmy się chwalić dziewczynie jej dziećmi, bo ma do tego pełne prawo! Ja też się chwalę swoimi dziećmi, chwalę się, bo jestem z nich bardzo dumna, bo mam cudowne, bezproblemowe dzieci, które świetnie się uczą, pilnują swojej polskości na obczyźnie, są wspaniałymi, mądrymi i pięknymi kobietami i co najważniejsze dla mnie - są moje smile
              I bardzo dobrze rozumiem Jana.krana, bo dziewczyna też ma cudowne, bardzo mądre i piękne dzieci i ma się czym chwalić i niech to robi za każdym razem! BO MOŻE.

              Dla mnie reakcje pt.: "to jest nudne i infantylne" są wskaźnikiem poziomu kultury i bolesnej świadomości, że ktoś inny ma po prostu lepiej pod tym względem.
              Jan.kran ma genialne dzieci i należy to przyjąć do wiadomości. I zgodzić się z tym, a nie wyzłośliwiać na każdym koku.
              • najma78 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 12:11
                rosapulchra-0 napisała:

                > I bardzo dobrze rozumiem Jana.krana, bo dziewczyna też ma cudowne, bardzo mądre
                > i piękne dzieci i ma się czym chwalić i niech to robi za każdym razem! BO MOŻE
                > .
                A jak dobrze znasz ja i jej dzieci, ile lat jak czesto jestes blisko z nimi ze tak stanowczo twierdzisz?

                > Jan.kran ma genialne dzieci i należy to przyjąć do wiadomości. I zgodzić się z
                > tym, a nie wyzłośliwiać na każdym koku.

                Ty przyjelas do wiadokosci cos co jakis byt internetowy wypisuje wiec na tym poprzestan a nie domagaj sie desperacko aby inni robili to samo. Masz prawo do odbioru pewnych rzeczy tak a inni moga inaczej.
                Jestes taka zagorzala obronczynia jan.kran ze az zalosna. Poza tym macie dosc podobny styl wypowiedzi wiec sie nie dziwie.
                • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 12:26
                  Ojej, najma, po co takie wielkie słowa? big_grin
              • krecik Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 18:44
                > Jan.kran ma genialne dzieci i należy to przyjąć do wiadomości. I zgodzić się z
                > tym, a nie wyzłośliwiać na każdym koku.

                No, bo juz myslalam, ze ty tak serio. suspicious

                Ag
                • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 18:55
                  Powiedz mi, dlaczego wg. ciebie Jan.kran nie ma genialnych dzieci?
    • guderianka Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 19:49
      jesteś obywatelem świata-po prostu
      z jednej strony zazdroszczę-z drugiej współczuję
      zazdroszczę- poznawania, oglądania, braku barier, pewności siebie w różnych miejscach, możliwości porównywania i wiedzy, podróżowania
      współczuję- braku poczucia, ze ma się gdzieś swoje miejsce, swoje korzenie

      ale, w życiu rzadko jest tak , że ma się wszystko wiec nie ma się co przejmowac
      • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 19:58
        Guderianka ja już powoli dochodzę do siebiesmile
        Tak jest , w życiu nie można miec wszystkiego...
        Z jednej strony w Oslo sie czuję świetnie i jest to związane z moją pracą , stabilizacja ekonomiczną , tym że mój syn ma tu super.
        Ale z ciężkim sercem odjeżdżalam z Wroclawia , głównie z powodu Mamy którą nie mogę zajmować się na codzien a bardzo bym chciał.a
        I z Monachium bo miałam fajny czas z córka i kocham Bawarię.
        Chyba tak jakoś mnie poruszyło to że moi najbliżsi sa rozsiani po Europie , mam jeszcze bratanka i bratankową plus troje ciotecznych wnuków w Londynie.
        Taki lajf ... nie moge być wszędzie równoczesnie i za wszystkimi tęsknię.
        Tyle dobrego że jes net , tanie loty i telefonysmile
        • guderianka Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 20:07
          A mamy nie da rady wziąć do siebie ? Nie chciałaby ?

          DLA MNIE- masakrą w emigracji dzieci nie byłaby ich codzienna fizyczna nieobecność (bo jak piszesz sa telefony i net) ale fakt, że widziałabym rzadko wnuki i że być może nie mówiłyby po polsku uncertain
          • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 20:19
            Mama jest 10 lat po wylewie , od trzech miesięcy nie wstaje z łóżka i nie wstanie.
            Może żyć jeszcze kilka lat , zobaczymy.
            Ma super opiekę ale ja wiem ze mogę wykorzystać te chwile które nam pozostały i chcę żeby ich było jescze trochę.
            W przyszłym roku wiekszośc uropu przeznaczam na pobyt z Mama , od kiku lat jestem w PL dwa razy do roku , niestety w tym roku tylko raz.
            Na wnuki to ja poczekam i jak znam moja córkę to o ile sie wnuki pojawią bedą mowić po polsku a syn i tak nie będzie miał nic do poweidzenia , zreszta oboje chetnie mowia po polsku.
            Moje bratostwo ma troje wnuków , najmłodsze jeszcze niemowy :ppp ale najstarszy mówił po polsku o wiele lepiej niz po angielsku idąc do szkoły.
            Tak ze wnuki to najmniejszy problemsmile)
            Moje bratostwo ma wnuki kilka tygodni latem plus drugi raz na Swięta i skype kilka razy w tygodniu.
            Kiedy porównuje jaki kontakt miala moja Mama z wnukami , przynajmnie na poczatku , to dzis jest o wiele łatwiej i prościej.
            • guderianka Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 20:23
              no tak, technika sprzyja wink
        • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 20:15
          Właśnie mnie czeka bardzo długa wizyta w moim domu mojej tfuteściowej. Na razie jest nie do ruszenia - non stop w łóżku. Mąż mi wczoraj powiedział, że jej nie poznam, bo tak ją choroba zeżarła. Zabieramy ją do siebie, bo ona tam sama jak palec, a coraz bardziej potrzebująca stałej opieki. Jestem przygotowana na najgorsze, nie w sensie zajmowania się nią, ale jej samą obecnością w moim domu. Pokój ma już przygotowany, łóżko zasłane, wszystko wysprzątane. I pewnie, jak znam życie i moją tfuteściową, to będę płakać i się nią zajmować.
        • joa66 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 20:42
          jan.kran - wszystko zalezy od prespektywy. Rodzina w PL, Norwegii, Niemczech i UK to rodzina , która mieszka ...blisko.

          Pomyśl o tych, którzy mają rodzinę w Nowej Zelandii czy RPAsmile
          • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 20:58
            Nawet nie wiesz jak mnei ta myśl często pokrzepia !!!
            • joa66 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 21:05
              Wiesz co? Myślę, że wszelkie pytania związane z tożsamością itp rozwiązałabyś jedną porządną podróżą do Ameryki smile
              • joa66 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 21:06
                p.s. I nie tylko odległość mam na myśli.
              • jan.kran Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 21:08
                Moja znajoma Polka zamieszkał od lat w Stanch na moje rozważania na temat tozsamości mojej corki powiedziała:
                - No tak , ja rozumiem , ona jest Europejką.
                A do Stanów sie wybieram , mam nadzieje że kiedyś tam dotresmile
                • joa66 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 21:13
                  I w dużym stopniu ma rację - te Wasze niemieckie, norweskie, francuskie itd to jest jednak jeden język, jeżeli domyślasz się co mam na myślismile
          • rosapulchra-0 Re: Emigracja wielokrotna:) 26.10.14, 21:42
            joa66 napisała:


            > Pomyśl o tych, którzy mają rodzinę w Nowej Zelandii czy RPAsmile

            Nowa Zelandia dla mnie jest akurat OK.

            OT - odpisała? Poproszę o maila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne