e-milia1
29.10.14, 21:15
Mam 3 dzieci i padam na ryj. Maz zbyt duzo pracuje, w ostatnich dniach wraca po 19, w soboty tez caly dzien go nie ma. Najmlodsze dziecko ma 3 miesiace, w nocy mi sie co chwile budzi. Jak lepiej spi to nie daje mi 2-latek pospac. Chodze Jak cien, dzis zlapalam sie na tym, ze zasypialam idac z wozkiem. Zapominam terminow,myle dni-dzis polecialam na wywiadowke do corki, okazalo sie za tydzien jest.lapia mnie chorobska,jedno sie konczy,nadchodzi nowe,zeby mi sie lamia,wypadaja wlosy.od tygodni boli nadgarstek. mezowi mowie zeby mnie odciazyl,zebym chociaz usiasc mogla na chwile,on na to ze za dnia mam spac. Sek w tym,ze starszak nie zawsze spi popoludniami a jak spi to niemowle jest aktywne.maz twierdzj ze Jak kto spiacy to nawet przy marudnym dziecku zasnie.ja tak nie umiem niestety a do chlopa nic nie dociera.maz ma firme i Boi sie, ze Jak nie bedzie bral zlecen to sie moze zle to skonczyc.zaplanowane bylo ze bedzie po porodzie na pol etatu robil ale dostal zlecenie i oczywiscie je wzial...czasem nie wiem gdzie rece wlozyc, dzis Jak nie jedno to drugie plakalo. Zawsze bylam zorganizowana i nie do zdarcia.teraz zaczynam spadac. Z mezem rozwodzic sie nie chce,ale juz nie wiem Jak z nim rozmawiac....