Dodaj do ulubionych

Wlos mi sie jezy

07.09.04, 09:54
Jestem na tym forum wlaciwie juz od samego powstanie edziecka, jeszcze dlugo
dlugo przed "gazeta". Zawsze bylo to forum bardzo przyjazne , nie bylo az
takich klotni, wyzwisk, ublizania sobie na wzajem. Nie bylo obrazania nikogo.
Czytam teraz Wasze posty i szczerze mowiac nie dobrze mi sie robi. Klocicie
sie jak przekupy na rynku w Krakowie, jedna przez druga, nie wazne czy macie
cos do powiedzenia, czy tylko chcecie wsadzic gdzies swoje trzy grosze. Jasne
ze jest to forum ogolnodostepne, kazdy ma prawo...itd. Tylko dlaczego jedni
maja prawo, a drudzy nie? Chyba skoro sama nazwa wskazuje emama to znaczy ze
w wiekszosci sa tu mamy, ktore chca podzielic sie swoimi problemami czy
radosciami, a to niestety zostalo uniemozliwione przez wstretne przekupy.
Po przejeciu forum przez gazete gro mam przenbioslo sie na maluchy czy inne
fora dla rodzicow. Czas i na mnie. Spadam stad bo mam juz dosc pyskowek,
dogadywanek i po prostu chamstwa. Forum stalo sie jednym wielkim chamstwem
Obserwuj wątek
    • le_lutki Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 10:00
      Tak sie sklada, ze jesli o mnie chodzi, to chamstwo jest mi na codzien raczej
      obce. Nie przypominam sobie ani jednego postu, w ktorym bym kogos zwymyslala
      albo obrazila (choc przyznaje, ze mnie to akurat spotkalo).
      Wkladam calkiem sporo staran w to, aby moje posty byly kulturalne i - jesli to
      tylko mozliwe - obiektywne. Nieobiektywne sa z pewnoscia czesto moje wlasne
      opinie na pewne konkretne zagadnienia tu poruszane, ale tez o to tutaj chodzi.
      Pozdrawiam
    • wieczna-gosia Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 10:04
      na kazdym forum musi czasami pojsc na noze- jesli tak dlugo jestes na edziecku
      to moze przypomne afere z kvm, afere z bogusia, afere z iberia.

      takie trzy mi przyszly na mysl z czasow gdy edziecko bylo edzieckiem. a juz w
      wakacje to sie zawsze dzialo smile)))
    • koleandra Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 10:05
      Tym postem pokazałaś, że sama nie jesteś lepsza. Wstrętne przekupy! - to nie
      było miłe. Może i są ze dwie, góra trzy osoby na forum, które mieszają i nie
      potrafią znieść, że ktos może mieć inne zdanie. Nicków wymieniać nie będę.
      Ja nie wiem czego Ty tu oczekujesz? że, wszyscy będą sobie cukrować? no i
      dobrze, że nie cukrują. Wiadomo przynajmniej, że piszą szczerze.
      A ja bardzo lubię to forum. Jest ciekawe i bynajmniej nie nudne.
    • skrzatka Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 10:07
      Myślę dokładnie to co napisała anita, choć mój staż na forum jest o wiele
      krótszy, a i częściej czytałam niż pisałam.
      Teraz niestety czas na forum to często czas stracony, bo nieczego w zasadzie
      dowiedzieć się nie można, podzielić opinii również.
      Można natomiast popatrzeć na słowne przepychanki niektórych "dam" dzietnych i
      bez. Niestety dla mnie nauka z tych kłótni taka, że szkoda zwyczajnie czasu.

      Może przeczekam, bo jednak sentyment pozostanie, spotkałam tu kilka naprawdę
      wartościowych osób.
      Pozdrawiam!
      P.S. Le lutki, jak w każdej regule, wyjątki są wink)
    • anita001 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 10:11
      Jasne, ze pamietam afery mniejsze i wieksze , ale jakos nie przypominam sobie
      zlosliwosci w prawie kazdym poscie. tu nawet jak dziewczyny maja problemy np z
      opanowaniem emocji, jesli sprawa dotyczy dzieci, to sa wyzywane od idiotek.
      Zenada
    • hancik5 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:02
      Zdecydowanie popieram głos Anity. Zupełnie nie rozumiem dlaczego niektóre mamy
      bronią pannę lipiec, bo nie o różnicę poglądów tu chodzi, ale o kulturę
      wypowiedzi i szacunek do człowieka. Panna lipiec zieje kpiną i obrażliwym
      stosunkiem do osób mających inne poglądy a jednocześnie obraża się śmiertelnie
      na krytykę, którą sama wywołała.
      Nie dziwię się reakcjom mam i określeniom typu "wstrętne przekupy". To
      zrozumiałe, że niektórzy potrafią się zdenerwować na impertynencję, brak
      kultury i permanentne wścibstwo tej dziewczyny i jej podobnym.
      Pozdrawiam wszystkie kulturalne mamy a innym lepszego opanowanie sztuki
      dyskusji
      • le_lutki Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:19
        To ciekawe, bo ja jako mama nie poczulam sie ani razu obrazona ani ponizona
        stwierdzeniami i pytaniami 18lipiec. Nie wiem, czy to kwestia dystansu czy
        poczucia humoru, czy po prostu nie podpadania pod kategorie
        matek "nawiedzonych" w pojeciu 18 lipec - i szczerze mowiac wszystko mi jedno
        dlaczego.
        Dla mnie 18 lipiec to osoba piszaca "jak slepy o kolorach" o wychowaniu dzieci -
        co juz wspominalam) ale niby jak ma pisac? Zycie samo to kiedys zweryfikuje, a
        ja albo sie z nia autentycznie zgadzam w pogladach (jak w watku o rodzicach i
        gosciach) albo mnie smiesza niektore jej kategoryczne stwierdzenia, ale nie
        smiesza zlosliwie tylko bardziej "rozbrajaja" wlasnie dlatego, ze pisze to
        osoba, ktora dzieci - jeszcze - nie ma i sobie pieknie teoretyzuje.
        Natomiast mnie sie autentycznie wlos jezy jak czytam NIEKTORE posty tych
        kochajacych mamus, ktore jakby mogly, to osoby inaczej myslace o dzieciach w
        ogole oblalyby witriolem (a tym samym, niestety, potwierdzaja tylko opinie
        osob, ktore nie rozumieja takiego "zaslepienia" wlasnym rodzicielstwem). Co nie
        znaczy, ze na te osoby bluzgam. Wykladam, co mam do powiedzenia, jesli mam,
        nawet jesli poglady mam radykalnie rozne (i zyje!) i tyle.
        Statystycznie rzecz ujmujac 18 lipec ze zwoimi dosadnymi sformulowaniami i
        niekiedy wulgaryzmami nie odbiega az tak (jesli w ogole) od sformulowan i
        wulgaryzmow roznych e-mam tu obecnych. Smutne to nieraz, bo to wlasnie one maja
        dzieci. Czytalam tu juz o "opierdalaniu tesciowej" (tak, tak), kobiety
        narzekaja lub wrecz czasem zrzedza (takie ich prawo!) na ciotki, niezdarnych
        ojcow (nie zawsze na wesolo!) i wscibskie tesciowe i tez nieraz nie przebieraja
        w slowach, ale poniewaz spora czesc innych mam tez ma ochote ponarzekac na
        swoja tesciowa to przechodzi to jakby mniej zauwazone, a czasem nawet przy
        ogolnym poklasku.
        Naprawde, podkreslam, nieraz bardziej mnie "szokuja" wypowiedzi i poglady i
        FORMA wypowiedzi niektorych mam niz 18 lipec (ktora ma jezyk niewyparzony,
        zgoda, ale jesli pisala na tematy "neutralne" czyli nie z pozycji
        osoby "niedzieciatej, to byla nagle bardzo lubiana, a jak zadaje pytania
        niewygodne albo niezgodne z polityka panujaca na forum to nagle sie gromy
        wala...)
        Pozdrawiam
        • hancik5 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:36
          Dobra, nie chodzi tu tylko o 18-kę lipcową.Powiem tak - nie lubię wulgaryzmów i
          kpiących wypowiedzi, takie zachowania świadczą bowiem tylko o danej osobie.

          Jeżeli le lutki nie zauważyłaś kpin w wypowiedziach niektórych osób to
          pozostaje mi tylko wyrażić zdziwienie.

          Pozdrawiam, fajnego masz synka !
          • le_lutki Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:51
            Kiedy wlasnie napisalam, ze zauwazam i to nieraz. Ale nie jest to bynajmniej
            przywara wylacznie lipiec, a wlasnie rownie czesto innych mam, ktore
            rownoczesnie namietnie usiluja przekazac obraz siebie jako czulych,
            wyrozumialych itd - a ja mam nieodparte wrazenie, ze one moze i takie sa ale
            wylacznie dla swoich dzieci a reszta swiata niech spada na drzewo. Ale to sa
            moje odczucia.
            Pozdrawiam i dziekuje w imieniu synka
        • melka_x Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:43
          le_lutki napisała:

          > To ciekawe, bo ja jako mama nie poczulam sie ani razu obrazona ani ponizona
          > stwierdzeniami i pytaniami 18lipiec. Nie wiem, czy to kwestia dystansu czy
          > poczucia humoru

          A może kwestia smaku?smile
          • le_lutki Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:57
            Moze. Ja tam na swoj smak nie narzekam. Po prostu nie czuje sie na celowniku 18
            lipec i tyle.
            Natomiast nieraz zdarzalo sie ze jako: niekarmiaca (karmiaca krotko), nie
            spiaca z dzieckiem we wlasnym lozku, nie eksmitujaca meza na kanape do salonu i
            nie-klocaca sie z (nielubiana) tesciowa mialam prawo do reakcji ze strony
            niektorych e-mam, ktore to reakcje byly co najmniej dziwne (to taki eufemizm).
            A juz postawa nagminna sporej ilosci mam przy jakimkolwiek "odstepstwie" w
            dzialaniu czy odmiennych pogladach jest: co sie nim (tzn
            mezem/mama/tesciowa/sasiadka) przejmujesz - ty masz racje i olej ich. To sie
            rzuca w oczy. A ja naleze do osob, ktore nie zamierzaja najblizszych "olewac"
            czy odsuwac na dalszy plan tylko dlatego, ze mysla inaczej. Zapewne w takim
            przypadku mezowi nie pozwolilabym dotknac dziecka, bo on wszystko robi
            dokladnie inaczej niz ja (a przy tym dobrze).
            Po prostu to niektore mamy jawia sie jako najbardziej (statystycznie)
            nietolerancyjne.
            • melka_x Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 12:30
              >Natomiast nieraz zdarzalo sie ze jako: niekarmiaca (karmiaca krotko), nie
              > spiaca z dzieckiem we wlasnym lozku, nie eksmitujaca meza na kanape do
              salonu
              > nie-klocaca sie z (nielubiana) tesciowa mialam prawo do reakcji ze strony
              > niektorych e-mam, ktore to reakcje byly co najmniej dziwne (to taki eufemizm).
              > A juz postawa nagminna sporej ilosci mam przy jakimkolwiek "odstepstwie" w
              > dzialaniu czy odmiennych pogladach jest: co sie nim (tzn
              > mezem/mama/tesciowa/sasiadka) przejmujesz - ty masz racje i olej ich.

              le_lutki to jest argumentacja w stylu "a u was to murzynów biją"wink))
              Słabe są niektóre posty, oj słabe, nie przydaje to jednak taktu, wdzięku,
              przemyśleń i życzliwości lipcowymtongue_out
              • le_lutki Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 12:39
                Nigdzie nie napisalam, ze przydaje, a raczej wrecz przeciwnie - jasno
                okreslilam styl lipca. Natomiast robienie z niej jednej kozla ofiarnego z
                argumentami typu : bo jest wulgarna jest dla mnie niezrozumiale. W podobnym
                stylu pisala o innych - niekontrowersyjnych - tematach i jakos wtedy dla wielu
                e-mam wszystko bylo ok. Nie lubie takiej hipokryzji.
                A tak sie sklada, ze to niektore e-mamy atakuja lipiec za FORME a nie na
                odwrot, choc same maja sporo grzechow na sumieniu.
                Nie przypominam sobie (ale moze mam krotka pamiec?), zeby lipiec wystosowala
                post w stylu "mam dosc melki_X" albo "Le_lutki jest glupia" . To, co niektore
                matki odbieraja jako atak na siebie (a przeciez nie personalny) to obcesowe
                pytania lipca o dziwne dla niej zachowanie rodzicow i huzia po niej az sie
                kurzy. Jest to dla mnie niepojete.
                • melka_x Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 13:02
                  Jak dla mnie całkiem pojętesmile, ale nie będę tłumaczyć dlaczego. Musiałabym
                  operować konkretnymi postami i nickami, co niechybnie wywołałoby mobilizację
                  zarówno przeciwników, jak i lipcowych zwolenników, w efekcie czego wszyscy
                  wylądowalibyśmy w magluwink))
      • 18lipiec Wścibstwo ????????? 07.09.04, 12:15
        Ja, wścibska?????

        Zajrzyj do słownika.
        • hancik5 Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 12:44
          Oto cała nasza 18-tka. Już mi insynuuje w sposób obrażliwy brak znajomości
          języka polskiego...

          Nie była w stanie odpowiedzieć inaczej na zarzuty dotyczące wścibstwa.

          Trzeba umieć przyjąć krytykę...
          • le_lutki Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 12:48
            No wlasnie, trzeba.
            A w ktorym to dokladnie miejscu 18lipiec jest taka obrazliwa?
            Rozumiem, ze Twoj post na temat 18lipiec tchnal akceptacja odmiennych opinii.
            Szkoda gadac.
          • 18lipiec Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 12:52
            Umiem przyjąć krytykę w przeciwnieństwie do wielu osób tutaj.
            Może i jestem czasem wulgarna i złośliwa.Ale wścibska? Może mi wskażesz GDZIE?
            Nie umiem odpowiedzieć na ten zarzuć bo wścibska nie jest mi nie byłam.

            Dla Twojej wiadomości- nie jestem 18 tką. Ale to już Twoj brak znajomości każe
            Ci coś insynuować?
            • hancik5 Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 13:13
              Tak, to mój brak znajomości każe mi insynuować.

              Le lutki, krytyka konstruktywna to nie to samo, co zjadliwość i krytykanctwo.
              To dwie różne rzeczy.
              Mam nadzieję, że wolno mi skrytykować osobę, która sama się o to prosi.

              Pozdrawiam
              • 18lipiec Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 13:22
                Skrytykować możesz. Jednak chciałabym byś wskazała mi w którym momencie byłam
                wścibska, bo stwierdzam że zarzucasz mi coś co mnie nie dotyczy.

                To tylko jedna mala prośba do Ciebie.
                • 18lipiec Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 13:23
                  Skoro Twoja krytyka jest konstruktywna to pokaż mi też że nie jest bezpodstawna.
                  • hancik5 Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 13:53
                    Jestem w pracy, poza tym pewnie chcesz konkretnych wypowiedzi w konkretnych
                    postach. Nie mam na to czasu, w tej chwili mogę Ci tylko powiedzieć, że
                    wtrącasz się np. w nie swoje sprawy i jednoznacznie je oceniasz. Byłaś też
                    delikatnie mówiąc nieprzyjemna na forum dla mam wielodzietnych, gdzie oceniałaś
                    ich mądrość życiową w niecenzuralny sposób, na forum o wychowaniu w wierze ( to
                    był majstersztyk chamstwa (sorry za słowo, ale znam innej nazwy) itd, itp, itd,
                    itp...

                    Na pewno sama wiesz, co w Tobie siedzi.

                    Masz na pewno trudności w komunikacji z wieloma ludźmi. Dowodem na to jest to
                    forum...
                    Więcej uśmiechu i życzliwości, pogody ducha i tolerancji nawet dla tych głupich
                    matek z obwisłymi piersiami (to Twoje słowa), które nie umieją wychować dzieci.

                    A czy Ty jesteś wychowana ? Czy tak zachowuje się dobrze wychowany człowiek ?.

                    To tyle
                    • 18lipiec Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 13:56
                      Nie doczekam się odpowiedzi na moje pytanie....tak jak się spodziewałam.
                      • hancik5 Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 14:25
                        Tak, tak nie wiem co mówię, jestem głupia i zawzięta.

                        Nie dam się wciągnąć w wyszukiwanie konkretnych przykładów. I tak już się
                        wdałam w wymianę zdań.

                        Czasami się dziwie, dlaczego niektóre starsze kobiety wyglądają jak jędze, ale
                        okazuje się,że zapracowały na swój wygląd.

                        Pa, pa
                        • 18lipiec Re: Wścibstwo ????????? 07.09.04, 14:34
                          Jak można zarzucać mi wscibstwo na publiczny forum? Odzywam się w wątkach w
                          których czasem nie powinnam- fakt. Ale ktoś te wątki wystawia na publiczny
                          widok więc wścibstwo nie jest tu trafnym określeniem. Byłoby trafne gdybym
                          wtrącała się do czyjegoś zycia nie proszona.

                          A czy jesteś głupia i zawzięta to nie wiem.Skoto tak twierdzisz, nie bede sie z
                          Toba kłocic. Niemniej nie umiesz udowodnić prostych spraw.

                          Byłoby trafne
                          • katarzyna.br Re: Wtrącę się... 07.09.04, 15:21
                            Nie przepadam za 18lipca, nie zgadzam się z jej wieloma poglądami i opiniami -
                            uważam je za, delikatnie mówiąc, wyjątkowo niestosowne, ale wścibstwa to bym
                            Jej nie zarzuciła.

                            Pozdrawiam
      • iwcia75 hancik5 07.09.04, 18:08
        nie przypominam sobie zadnego postu 18lipiec,w ktorym kogos obrazila, nazwala
        idiotka, wyzwala. to prawda,ze uzywa slownictwa nie przez wszystkich
        lubianego,ale ona uzywa takiego języka dla wyrazenia swoich emocji,a nie
        obrazania emam!! jesli 18lipiec pisze slowo k...a, to nie obraza nim zadnej z
        nas. a jest to zasadnicza roznica w uzyciu slownictwa brzydkiego
    • anita001 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:52
      A ja sobie mysle tak: napisze posta na forum np o tym ze maz mnie wkurza- dzis
      od samego rana , echhsad(((
      Napisze go nie po to zeby otzrymac rady- rozwiedz sie, czy jestes glupia bo
      tolerujesz, czy cos tam jeszcze. Pisze zeby wyrazic gdzies moje emocje, zeby
      moze nawet sie z tego posmiac, zobaczyc z dystansu. Na pewno nie po to by
      otzrymac zlosliwe komentarze, czyy uwagi na temat mojego malzenstwa. ja wyznaje
      taka zasade: ja moge ponarzekac na meza, dziecko, matke czy tesciowa, ale jakby
      tylko ktos im ublizyl to wara, pazury pokazuje.
      A to ze jedna kocha inaczej swoje dzieci od drugiej to takze jej prawo. Samamy
      ktore trzesa sie nad dziecmi a sa takie ktore sie nie trzesa, a np dana
      sytuacja wyprowdazi je z rownowagi i napisza o tym posta jak darriasz. Taki
      dzien ,taka chwila. Nie wiemy czy byla zla od rana, czy cos w ciagu dnia sie
      stalo. tak zareagowala, jej prawo, ale po co zaraz zlosliwe komentarze, czy
      wyzywanie od idiotek. Mnie sie to osobiscie nie podoba, choc rowniez jestem
      osoba impulsywna i czasem sobie poklne.
      sa granice smile
      • joasiiik25 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:54
        anita przychylam sie do Twojej wypowiedzi...masz racje
    • katarzyna.br Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 11:57
      A gdzie dokładnie są te fajne fora - może i ja się przeniosę?

      Pozdrawiam
    • marianka15 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 12:08
      Ja też podzielam opinię Anity, Skrzatki i innych. Czasami szkoda mi tego całego
      zachodu związanego z włączeniem komputera, połączeniem się z internetem,
      zalogowaniem - gdyż czas związany z tymi czynnościami jest o wiele dłuższy niż
      czytanie wartościowych wątków i postów. Bo tych jest teraz jak na lekarstwo.
      Czasami pomiędzy regularną wirtualną pyskówką udaje sie jakiejś mamie wcisnąć
      mądry, inteligentny post, ale w większości pozostaje niezauważony, gdyż uwaga
      niektórych (bardzo zresztą aktywnych), skupia się na wyrzucaniu sobie
      nawzajem... Jestem w przedziale wiekowym 30-40 lat, więc oczekuję czegoś
      głębszego niż rady bezdzietnych dwudziestolatek, w dodatku pozbawionych
      umiejętności prowadzenia konstruktywnej dyskusji (nie mówiąc już o kulturze)...
      Owszem, czasami mają dość mądre spostrzeżenia, ale sposób ich prezentacji jest
      daleki od ideału starożytnej sztuki dialektyki.
      Zauważyłam, że poginęły nicki fajnych, rozsądnych mam - może i one wybałuszają
      oczy na to, co się dzieje i nie znajdują tu miejsca dla siebie?
      Osobiście jestem zniesmaczona aktualną sytuacją na forum...
      Aha, mogę się założyć, że szybciej znikniemy stąd my, niż Lipiec - "bo ten typ
      już tak ma"... smile
    • bea.bea Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 17:53
      owszem , czasem trafiają się rózne kwiatki, ale zeby od razu " jedno wielkie
      chamstwo"....
      przeciez są dziewczyny które lubisz i czytasz...i chyba tak o nich nie
      myśliszsmile)))

      kwiatki jak to w przyrodzie...zakwitają i przekwitają...pozostaje wiecznie
      zielony mech...trwały, miły w dotyku..po prostu MY smile)
      pozdrawiam cieplutkosmile
    • anita001 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 18:24
      Nie wiem czy zauwazylyscie, ale ja sie nie wypowiadam o konkretnych osobach,
      ale o....hm bardziej atmosferze jaka sie zrobila.
      A co do 18lipiec- tez bylam w mlodosci takim buntownikiem i nie wyobrazalam
      sobie zycia z dzieckiem, natomiast teraz nie wyobrazam sobie zycia bez niego. I
      tyle
      • szyszunia75 Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 18:48
        Ta atmosfera zmienia się z dnia na dzień, są dni, gdy gwar miłych pogawędek
        wprost płynie od strony ekranu i takie, gdy słychać wrzaski i wyzwiska. Rzecz w
        tym (do takiego wniosku z czasem doszłam), żeby UMIEĆ ominąć wzrokiem te wątki,
        których poziom nam nie odpowiada. Albo temat, albo poglądy autora wątku. Czasem
        wydaje mi się, że w wielu forumowiczkach działa jakby przymus dołożenia swoich
        trzech groszy. Bez pożytku dla forum, ze szkodą dla nerwów.
        Czasem ze swoistą ponurą fascynacją patrzę, jak sypią się gromy na głowę osoby,
        która z różnych względów ma inne poglądy na życie. Czy nie zastanawiacie się,
        dlaczego 18lipiec (przepraszam, że tak personalnie, nie znamy się, nidgy nie
        rozmawiałyśmy, ale właśnie o nią przeważnie chodzi) wzbudza w wielu tyle
        kontrowersji? Bywa kontrowersyjna - jej prawo. Może mieć takie poglądy, może je
        wyrażać, nikt nie musi jej nawracać. Czy tak trudno dać komuś mówić, co myśli?
        Znieść to, że myśli inaczej? Po prostu ominąć wzrokiem? A już propozycję do
        moderatora, żeby z góry usuwać jej wątki uważam za kuriozalną. Dla mnie ciekawe
        jest, co o matkach, dzieciach, rodzicach sądzi osoba bezdzietna, lekko
        wojująca, zupełnia inna niż ja. Po prostu ciekawi, nie oburza.
        I właśnie w tym braku tolerancji dla czyichś poglądów widzę przyczynę awantur
        na forum. Ludzie mogą się różnić, rozmawiać i nie kłócić się. Ale widać nie
        jest to powszechna umiejętność.
    • ma.pi Re: Wlos mi sie jezy 07.09.04, 19:53
      anita001 napisała:

      > Jestem na tym forum wlaciwie juz od samego powstanie edziecka, jeszcze dlugo
      > dlugo przed "gazeta". Zawsze bylo to forum bardzo przyjazne , nie bylo az
      > takich klotni, wyzwisk, ublizania sobie na wzajem. Nie bylo obrazania nikogo.

      Oj cos krotka pamiec masz, bo ja pamietam niejedna awanture na staryn eDziecku.
      A jak fajnie sie je czytalo, o wiele lepiej jak teraz, bo tam prawie
      wszystkie "osoby dramatu" byly znajome.

      Pozdr.


      • evee1 Re: Wlos mi sie jezy 08.09.04, 07:24
        Na starym edziecku nie bylam. Szkoda, ze kiedys nie wiedzialam, ze
        takowe istnieje. Moglabym sie madrzyc juz wczesniej smile)).
        Ale ja bym nie ubolewala na tzw. upadkiem poziomu. Dolaczy nowa krew
        troche sie to odrodzi, ale nigdy juz nie bedzie tak jak bylo. Taka
        jest po prostu dynamika list i forow internetowych. Pewnie juz ktos
        na ten temat popelnil jakas prace magisterska z socjologii smile).
        Swoje lata mam i mozna powiedziec, ze jestem niemal weteranka tego
        rodzaju medium i zawsze zaczyna sie milo i ladnie, bo malo ludzi, a
        potem to sie rozrasta i im wiecej ludzi, tym wieksze prawdopodobienstwo
        trafienia sie osob o innnych pogladach, impulsywnych, doszukujacych sie
        miedzy wierszami tego czego ktos nie napisal (nie sa to koniecznie
        te same osoby). Na dodatek mozna mowic co sie mysli, bo byt internetowy
        jest jednak mniej realny niz fizyczny i latwiej pewne rzeczy sie pisze.
        No i od slowa do slowa i burza gotowa.
        Sa jeszcze listy/fora prywatne, ale tam tez bywa roznie, z tym ze te
        calkiem zamkniete czesto po jakims czasie umieraja smiercia naturalna.
        Zamiast narzekac, to ja bym sie raczej wyluzowala i przyjela, ze tak
        po prostu jest i juz. Po co tracic energie i nerwy na cos na co nie ma
        sie wplywu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka