Gość: makar
IP: *.tauzen.net
05.09.05, 13:31
I stało się firma upadła, przepracowałem w niej wiele lat. Jestem teraz na
etapie szukania nowej pracy. Właśnie dzisiaj byłem na rozmowie wszystko
wypadło podobno OK, "zaproszono" mnie na jutro do pracy na cztery godziny.
Jak sądzicie czy to jakieś kombinacje z ich strony czy próba sprawdzenia. Co
ONI mogą ode mnie chcieć. Poradźcie jak się zachować.