Dodaj do ulubionych

Lepper a statystyka

IP: *.ckomp.com.pl 30.11.01, 20:43
Wg ekspertów zachodnich , w Polsce co najmniej co drugi polityk brał lub bierze
łapówki . Skoro tak , to z czystego rachunku prawdopodobieństwa to , że co
najmniej jeden ze wskazanych przez Leppera jest winny wynosi ponad 90% .
A wiecie co Wam powiem . Wg mojej intuicji , wszyscy oni zostaną oczyszczeni z
pomówień . Wiecie dlaczego . Bo u nas nikt nie wierzy statystykom a
sprawiedliwość utożsamia z prawem . Ale czy Wy rozumiecie Co mówię , czy
nalezycie do tej reszty , ktora rżnęla z matmy na maturze . Ci z SZSP nie
musieli rżnąć , bo mieli gwarantowane zaliczenia . Dlatego mają tyle kultury ,
bo nie musieli przechodzic przez te wszystkie kryzysy i stresy na studiach .
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Lepper a statystyka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 09:58
      Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Wg badan opinii publicznej ok. 70%
      społeczenstwa aprobuje zachowania korupcyjne. Polityków od reszty nie odróznia
      wcale wyższa nieuczciwość, tylko dostęp do wielkich pieniędzy.
      Każda grupa społeczna, dostatecznie liczna ma podobny poziom uczciwości jak
      przeciętna krajowa.
      Edukacja rozpoczyna się już w przedszkolu, kiedy maluchom wciska się do ręki
      kwiaty lub inne prezenty "dla pani". To samo w szkołach. Ściąganie uznaje się
      za zaradność, a nie za nieuczciwość. Mój siostrzeniec przez rok chodził do
      amerykanskej szkoły średniej i opowiadał po powrocie, że tam nie ma zwyczaju
      ściągania. U nas nauczuciele "pomagają" na maturach swoim
      niedouczonym "produktom".
      Korupcja w Polsce jest wszechogarniająca. Panstwowe oznacza niczyje.
      Korzystanie z telefonów służbowych do rozmów prywatnych jest nagminne. Nawet
      wszystkie listy dyskusyjne w Internecie zamierają po godzinach pracy.
      Polska definicja złodzieja brzmi: "Zlodziej to ten co ukradł więcej ode mnie".
      "Jacuś nie kupuj mazaków, tatuś Ci z pracy przyniesie". Sam to kiedyś słyszałem
      na ulicy. Dobrze ubrany tatuś bez żenady, głośno edukował swoją latorośl.
      "Dowody uznania" dawane lekarzom, urzędnikom w gminie i tak dalej.
      Kto prowadzi jakiś interes to wie, że trzeba dać babie z sanepidu, bo
      zakwestionuje nawet najczystszy obiekt. Każdy od kogoś coś zależy, wyciąga łapę.
      Potem krzyczy na rządzących "Złodzieje!"
      Czy można się dziwić, że ktoś, kto dorwie się do wysokich stanowisk kradnie
      więcej?
      Ja się nie dziwię.
      I nie wszystko da się zwalić na komunę.
      R.
      • stettiner Re: Lepper a statystyka 01.12.01, 10:05
        Wole chyba nieuczciwego a kompetentnego od uczciwego kretyna. Jak już musi to
        niech kradnie, trudno, nie muszę o tym wiedzieć, bardziej się boję tych, co w
        imię może i słusznych idei, albo ze zwyczajnej głupoty i niewiedzy podejmuje
        decyzje, które szkodzą mi dziś i szkodzić będą w przyszłości.
    • Gość: HSPS Re: statystyka IP: 141.202.246.* 01.12.01, 16:23
      "Wg ekspertów zachodnich , w Polsce co najmniej co drugi polityk brał lub
      bierze łapówki . Skoro tak , to z czystego rachunku prawdopodobieństwa to , że
      co najmniej jeden ze wskazanych przez Leppera jest winny wynosi ponad 90%" .

      No ja akurat nie byłem w SZSP i może dlatego (a może nie) trochę się tą
      matematyką zajmowałem i poproszę o odpowiednie wzory uzasadniające 90%. Jaka
      została przyjęta liczba polityków w Polsce ? Jak obliczasz te 90% ?
      Zaznaczam, że chodzi mi tylko i wyłącznie o argument czysto matematyczny, o
      politycznej stronie medalu postanowiłem nie dyskutować - skoro podpierasz się
      znajomością matematyki to do końca.
    • Gość: Qbas Re: Lepper a statystyka IP: *.fnet.pl 02.12.01, 00:38
      Moze troche z innej strony podejde do tematu. Na samym poczatku zaznaczam, iz
      nie jest moim zadaniem obrona Pana Leppera. Zobaczmy kiedy to SLD tak
      zareagowalo na akcje pana Leppera - smuci mnie fakt, iz lamanie prawa przez
      wicemarszalka sejmu (akcja we Wloclawku) jest mniej szokujaca od obrazenia
      imienia ministra (a raczej kolegi z partii). Smutne jest to ze Pan Lepper wcale
      nie klamal co do osadzenia dzialalnosi Cimoszewicza Seniora i Juniora (wg.
      moich wiadomosci). Inna sprawa jest slownictwo jakiego Lepper uzyl - ale czego
      oczekiwac po prostym czlowieku, jak nie prostych slow. Mamy takiego
      wicemarszalka jakiego sobie wybralismy (a raczaj jakiego wybrali sobie ludzie
      przez nas wybrani). Wracajac do historii Pana Cimoszewicza seniora i juniora.
      Jesli mnie pamiec nie myli, z gazety "Czas najwyzszy" dowiedzialem sie, ze Pan
      Cimoszewicz (senior) byl sedzia wojskowym i to on (miedzy innymi) wydawal
      wyroki smierci na zolnierzy AK - jesli to prawda - to ja bym tego Pana okreslil
      nieco dosadniej niz Pan Lepper - ale ja nie jestem (i bron Boze ) nigdy nie
      bede politykiem, wiec sobie na to moge pozwolic. Co do Pana Cimoszewicza
      juniora - tytul po stokroc mocniejszy nalezy mu sie za wypowiedz z 1997 roku,
      kiedy to zapytany co powinnibyli zrobic powodzianie - odpowiedzial :
      ubezpieczyc sie. Prosze o skomentowanie faktow (chodzi mi o historie Pana
      Cimoszewicza seniora) nie jestem pewien czy to prawda, dlatego byc moze ktos z
      forum posiada wiedze, ktora pomoze mi odkryc prawdziwe oblicze seniora i
      ewentualnie zmienic opinie o opisywanym przeze mnie temacie. P.S. zauwazcie,
      moi drodzy, ze media dziwnie przeoczyly sama sprawe prawdziwosci slow Leppera
      (byla wzmianka o wplynieciu do prokuratury w Olsztynie oskarzenia ale nic
      wiecej - sza???).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka