Dodaj do ulubionych

Konkubiny mające dzieci

13.11.14, 13:56
czyje nazwisko mają Wasze dzieci i dlaczego ojca? Prawo nie nakazuje patriarchatu, wręcz przeciwnie, trochę po urzędzie pochodzić trzeba.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 13:59
      A czyje mają mieć? Nie trzeba chodzić po urzędzie, są krzesełka.
    • jak_matrioszka Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 13:59
      Nachodzic sie trzeba tak czy siak. Alternatywa jest zarejestrowac dziecko jako nieznanego ojca, a to juz przegiecie jest (mowimy o istniejacym zwiazku).
      • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:00
        jak czyje? matki.
        • demonii.larua Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:43
          Matki, jak ojciec wyrazi zgodę big_grin (zakładając, że matka chce by ojciec figurował jako ojciec).
      • a1ma Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:15
        E, chyba nie? Chyba mozna podać dane ojca, ale dziecku nadać nazwisko po matce?
        • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:19
          Można. Można też oba.
        • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:19
          > E, chyba nie? Chyba mozna podać dane ojca, ale dziecku nadać nazwisko po matce?

          oczywiscie że można.
          • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:20
            mało tego, żeby nadać dziecku z nieformalnego związku nazwisko ojca ten musi je uznać i zgodę wyrazić. Związek nieformalny chyba z formalnościami z zasady jest mocno na bakier.
            • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:23
              > mało tego, żeby nadać dziecku z nieformalnego związku nazwisko ojca ten musi je
              > uznać i zgodę wyrazić

              no musi i co z tego?
              zajmuje to jakies 10 minut.
              w czym widzisz trudnosc i dla kogo?
            • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:24
              Ale mylisz dwie sprawy: uznanie dziecka i nadanie nazwiska. O co się własciwie pytasz?
              • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:25
                niczego nie mylę, przeczytaj wyżej. Jeśli wolisz, pytanie z początku.
                • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:28
                  IMHO Mylisz. Bo "pochodzic po urzędach" (10 minut) to jest kwestia uznania dziecka i wydania aktu urodzenia. PRZY OKAZJI ustala się nazwisko. Ustalanie nazwiska dziecka dotyczy zarówno par zamężnych (na akcie ślubu) jak i tych bez slubu (przy okazji wydawania aktu urodzenia)
            • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:36
              mx3_sp napisała:
              > mało tego, żeby nadać dziecku z nieformalnego związku nazwisko ojca ten musi
              > je uznać i zgodę wyrazić. Związek nieformalny chyba z formalnościami z zasady
              > jest mocno na bakier.

              Żeby zarejestrować dziecko małżeńskie też trzeba się udać do urzędu. W sumie to ta sama wizyta.
              • triss_merigold6 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:38
                Różnica jest taka, że dziecko małżeńskie w usc może zgłosić pan mąż, a przy niemałżeńskim potrzebni są oboje rodzice, którzy zgodnie oświadczają i podpisują co trzeba.
                • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:41
                  Dokładnie tak - jakichś ekstra formalności nie ma.
                • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:42
                  no chyba że się to rozbije na 2 wizyty:
                  - pierwsza (my to robilismy jak bylam w ciązy) - wizyta obojga, uznanie, podanie informacji o nazwisku
                  - druga po urodzeniu - wtedy idzie już tylko ojciec
        • jak_matrioszka Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:46
          Mozna dac nazwisko matki, ale nachodzic sie i tak trzeba, a owe "nachodzenie sie" bylo koronnym argumentem przeciwko nadawaniu dziecka nazwiska ojca. Alternatywa do nienachodzenia sie jest taka, ze matka pojdzie sama (nie wezmie ze soba ojca) i zarejestruje dziecko wylacznie na siebie. Zredukuje tym samym ilosc chodzacych do jednej osoby i zrobi to w sobie odpowiadajacym czasie.
    • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:02
      moje ma ojca.
      wielkiego chodzenia po urzedzie nie przypominam sobie w związku z tym - ot wypelnienie rubryczki czyje nazwisko bedzie nosic dziecko.
      • mozambique Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:04
        we wrocku sie wogole nie chodzilo = date i godziny wizyty w usc dosatalam jeszcze na porodówce
      • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:06
        no własnie dlaczego ojca a nie matki? Skoro związek nieformalny był z wyboru dlaczego dziecko obligatoryjnie przyjmuje nazwisko ojca?
        • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:09
          bo ojciec ma bardziej unikalnesmile
          dobry argument?
          • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:11
            to dlaczego sama jego nie przyjełaś? I dlaczego z tego samego powodu dziecku swemu własnego nie nadałaś?
            • cosmetic.wipes Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:14

              Od kiedy konkubina może przyjmować nazwisko konkubenta?
              • a1ma Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:16
                Od zawsze. Możesz se nawet zmienić na Jagiełło, jesli masz takie życzenie wink
                • cosmetic.wipes Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:21
                  Przyjąć czyjeś nazwisko, a zmienić nazwisko to dość znacząca różnica, nie uważasz?
                  • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:24
                    nie o semantyce rozmowa, nie uważasz?
                    • cosmetic.wipes Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:52
                      Nie o semantyce, ale precyzja w wyrażaniu myśli bardzo ułatwia zrozumienie, nie uważasz?
                      • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:57
                        dobrze wiesz o co pytam. Poza tym akurat mnie powinnaś darować takie subtelności.
                • heca7 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:15
                  Na Jagiełło to nie bardzo może. Na nazwiska historyczne tak łatwo się nie zmienia.
              • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:16
                przestając nią być, wcześniej zaznaczyłam, że jesli taki związek jest dobrowolny i nie stoi nic na przeszkodzie.
            • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:28
              > to dlaczego sama jego nie przyjełaś?

              bo nie widzę ani jednego powodu dla którego miałabym zmieniac nazwisko.
        • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:15
          Przewaznie ludzie zakladaja ze kiedys du.e rusza do tego urzedu i wesma ten slub. I wtedy dziecko z panienskim nazwiskiem matki zostaje?
          Po drugie dla wielu to pewnie fizyczny namacalny dowod uznania dziecka przez ojca. Gdyby dziecko mialo nazwisko matki ludzie a priori bu zakladali ze konkubent nie jest tata a wujkiem uncertain
        • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:37
          mx3_sp napisała:
          > no własnie dlaczego ojca a nie matki? Skoro związek nieformalny był z wyboru dl
          > aczego dziecko obligatoryjnie przyjmuje nazwisko ojca?

          Nie ma takiej obligatoryjności.
          • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:41
            No właśnie. Bez względu na to czy dziecko jest "małżeńskie" czy pozamałżenskie , rodzice ustalają jakie będzie nosiło nazwisko. Podstawowy wybór to:

            -matki
            -ojca
            -łączone

            Odpowiednia informacja jest wpisywana (a) w przypadku par małżenskich - w ich akcie ślubu (b) w przypadku dziecka pozamałżeńskiego - w akcie urodzenia dziecka.
        • miliwati Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 23:19
          mx3_sp napisała:

          > no własnie dlaczego ojca a nie matki? Skoro związek nieformalny był z wyboru dl
          > aczego dziecko obligatoryjnie przyjmuje nazwisko ojca?

          Obligatoryjnie? Pierwsze słyszę. Nasze mają nazwisko ojca bo taki zwyczaj.
    • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:08
      Jaki patriarchat? Swietnie pamietam ze to ja w urzedzie dzieckiem zarzadzalam big_grin
    • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:13
      Aby zarejestrowac dziecko trzeba iśc do urzędu. Tam możesz podjąć decyzję czy je nazwisko będzie nosic dziecko.
      • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:15
        Boże..."czyje"
    • mx3_sp pytanie chyba dośc jasne 13.11.14, 14:19
      dlaczego nazwisko faceta, a nie kobiety. Feministycznie nieco wszak to kobieta ponosiła cały trud.
      • cosmetic.wipes Re: pytanie chyba dośc jasne 13.11.14, 14:25
        Czyje nazwisko ma twój syn?
      • joa66 Re: pytanie chyba dośc jasne 13.11.14, 14:33
        dziecko to nie tylko poródwink
      • triss_merigold6 Re: pytanie chyba dośc jasne 13.11.14, 14:36
        Zwyczajowo dziecko nosi nazwisko ojca, nie rozważałam tego szczególnie. Nazwisko matki dla dziecka zwykle oznacza, że ojciec zniknął jak sen złoty.
      • miliwati Re: pytanie chyba dośc jasne 13.11.14, 23:21
        mx3_sp napisała:

        > dlaczego nazwisko faceta, a nie kobiety. Feministycznie nieco wszak to kobieta
        > ponosiła cały trud.

        Feministycznie to to g*wno prawda jest, ale kto by tam feministce racjonalnie co wytłumaczył. Liczy się, jak wiadomo, kto miał rozwarcie.
    • gaskama Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:21
      Konkubenta. Bo konkubentowi na tym zależało, bo jest ostatnim męskim "nosicielem" swojego nazwiska. A mnie to wisiało.
    • eve-lynn Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:21
      Też mnie to zastanawia. Moje miałoby dwa.

      My na razie wszyscy mamy męża, ale rozważam dodanie mojego panieńskiego dla siebie i dzieciaków (mąż jak będzie chciał to też sobie może dodać), bo miałam panieńskie duuuuuuuuużo łatwiejsze i mam już trochę dość ciągłego literowania, tym bardziej, że nazwisko mamy długie i nawet dla Polaków trudne i często sama się mylę literując, nawet po Polsku. Więc z myślą o moim dożywociu za granicą i całym życiu szkolnym i zawodowym dzieciaków dodam chyba to drugie. Ale najpierw obywatelstwo musimy zmienić, bo mi się nie chce do PL jechać i wszystkich dokumentów tam wymieniać. Wymienię sobie tu, na miejscu, za jednym zamachem.
      • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:24
        Mylisz sie przy wlasnym nazwisku??? Boze swiety... Co ty Szekspir?
        • eve-lynn Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:30
          Prawie smile serio, nawet w PL mamy (ja i osoba zapisująca) problemy z porozumiem. Mój mąż się wycwanił i pytany o nazwisko od razu podaje dowód, no ale przez telefon dowodu nie pokażesz. Obecnie funkcjonuję we wszystkich urzędach, u lekarza i innych oficjalnych sytuacjach wyłącznie pod pierwszym imieniem - nikt nie ma odwagi mierzyć się z moim nazwiskiem big_grin
          • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:36
            Ale to nazwisko polskie? Czy cos w rodzaju Dubois? Ze inaczej sie pisze/inaczej wymawia/jeszcze inaczej powinno byc wymawiane?
            • eve-lynn Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 14:45
              Polskie, bardzo ładne, szlacheckie, kończące się na -ski(a).
              Wszystko zgodnie ze sztuką smile
            • heca7 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:20
              Np nazwisko autora książek prawniczych- Sczaniecki. Ileż to osób mówiło Szczaniecki...
              • heca7 Re: O! przypomniałam sobie najtrudniejsze :) 13.11.14, 15:26
                SIESTRZEŃCEWICZ. A teraz jak to przerobić na panieńskie- SIESTRZEŃCEWICZÓWNA big_grin
              • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:29
                A rozumiem! Cos jak Koszutski i Koszucki smile
    • mx3_sp A tak krowie na rowie 13.11.14, 14:56
      Powody, nie możliwości, ale powody dlaczego ojca, a nie matki? Czy są jeszcze jakieś poza fajniejszą fajnością ojcowskiego nazwiska i ostracyzmem domniemanego samotnego rodzicielstwa?
      • araceli Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:01
        Mój chłop stwierdził, że 'ślubu może nie być ale z innego nazwiska tłumaczyć się nie będę'.




        (Ale jego rzeczywiście jest krótsze i ładniejsze tongue_out)
        • mx3_sp Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:02
          czyli to była faceta decyzja? Bo mężczyzna zadecydował.
          • araceli Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:03
            To był kompromis jeżeli nie doczytałaś wink
            • mx3_sp Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:06
              w czym ten kompromis?
              • araceli Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:08
                Przecież napisałam - przeczytaj to może zrozumiesz tongue_out
                • mx3_sp Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:10
                  no i co tak owijać jak na jedno wychodzi.
                  • araceli Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:13
                    <facepalm>
                    • mx3_sp Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:16
                      czy moje pytanie jest z tych, na które nie ma odpowiedzi bądź nie powinno się odpowiadać? Po co gesty zwyczajna odpowiedź wystarczy. Nie to nie.
                      • araceli Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:18
                        Przecież odpowiedziałam a Ty uparcie twierdzisz, że nie widzisz. Jak pięciolatek, któremu odpowiedź się nie podoba więc zignoruje tongue_out
                        • mx3_sp Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 15:22
                          nie nie odpowiedziałaś wprost. To nie test na spostrzegawczość.
          • hema14 Re: A tak krowie na rowie 14.11.14, 11:15
            Dobrze pytasz mx3_sp. Ostatnio w szkole mojego dziecka zbierałam karteczki od rodziców (jako osoba z trójki klas.) i niestety mam jedną panią o nazwisku, którego nie ma wśród dzieci wink musiałam dochodzić CZYJĄ jest mamą. Gdy rodzice nie biorą ślubu lub biorąc ślub pozostają przy swoich nazwiskach a dziecko ma nazwisko jednego rodzica, to zawsze gdzieś rodzi problemy, utrudnienia. Nie chodzi o nakaz przyjęcia wspólnego nazwiska ale tak jak w przypadku samej instytucji małżeństwa - o wygodę w sprawach urzędowych, szkolnych, zdrowotnych DZIECI, które w tej rodzinie się narodzą.
            No ale niektórzy dorośli sami zachowują się jak dzieci bo ich nazwisko "jest ładniejsze, przyzwyczaiłam się, nie będę nosić obcego", albo ślubu nie biorę "bo nam PAPIEREK nie potrzebny, ale umowy partnerskie powinny wejść bo jak ja mam teraz z nie-mężem wziąć kredyt, i dlaczego w szpitalu mi nie podali jego karty lekarskiej, przecież jestem... jego.. no, matką jego dzieci, choć mam inne nazwisko, zaraz przedstawię PLIK PAPIERKÓW pokazujących, że naprawdę te dzieci są nasze wspólne więc jestem bliską osobą tego tu chorego pana". Jasne - same ułatwienia.
            • joa66 Re: A tak krowie na rowie 14.11.14, 11:41
              i niestety mam jedną panią o nazwisku, którego nie ma wśród dzieci wink musiałam dochodzić CZYJĄ jest mamą

              Boże, pewnie ze dwa miesiące to zajęło....

              Mogę Ci też dac radę na przyszłość - 'karteczki" powinny mieć nazwiska dzieci.wink
            • murwa.kac Re: A tak krowie na rowie 14.11.14, 11:45
              hema14 napisał(a):

              CytatOstatnio w szkole mojego dziecka zbierałam karteczki od rodziców (jako osoba z trójki klas.) i niestety mam jedną panią o nazwisku, którego nie ma wśród dzieci wink musiałam dochodzić CZYJĄ jest mamą.



              łojezu!
              KA TA STRO FA!!!

              ja bym dymisje na rece dyrektorki zlozyla po tym!
              takie klody pod nogi...

              big_grin big_grin big_grin
            • joanna_poz Re: A tak krowie na rowie 14.11.14, 11:47
              jak ja mam t
              > eraz z nie-mężem wziąć kredyt,

              normalnie.
              takie kredyty można brac od dawna, my bralismy pierwszy jakies 15 lat temu, potem kolejny 10 lat temu.
            • araceli Re: A tak krowie na rowie 14.11.14, 12:42
              hema14 napisał(a):
              > sko, zaraz przedstawię PLIK PAPIERKÓW pokazujących, że naprawdę te dzieci są
              > nasze wspólne więc jestem bliską osobą tego tu chorego pana"

              Jaki plik papierków? Ty rozumiem przyjmujesz na dowód - jak przyjdzie Kowalska to może każde dziecko o tym nazwisku odebrać i każdego pana Kowalskiego odwiedzać?
      • lola211 Re: A tak krowie na rowie 13.11.14, 21:34
        Powód jest prosty- taki w Polsce zwyczaj, ze dziecko nosi nazwisko po ojcu.
        I juz.
        Mozna inaczej, nikt nie zabrania.
    • mayaalex Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:04
      moje, co prawda malzenskie, maja nazwisko ojca. pozamalzenskie tez by mialy bo ja mam typowo polskie, szeleszczace spolgloskami, trudne do wymowienia nazwisko, w dodatku z zenska koncowka (-ska), wiec nawet syn musialby miec najpierw nadane nazwisko w formie zenskiej, dopiero potem musialabym to korygowac przez konsulat. ja sobie dodalam nazwisko meza zeby w paszporcie bylo takie jak nazwisko dzieci. nie zawsze powody sa zwiazane z patriarchatem.
      najbardziej podoba mi sie system hiszpanski, z podwojnymi nazwiskami.
      • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:07
        w Polsce też jest możliwe acz mało popularne. Stad pytanie.
        • izak31 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:21
          To popsuje Ci statystyki...wink. Ja przy ślubie nie zmieniłam nazwiska, zmieniłam kilka miesięcy temu ale na panienskie nazwisko mojej mamy. I to moje nazwisko bedą miały ewentualne dzieci. Nie wyobrazam sobie inaczej. Nazwisko męza jest dla mnie obce. Mąż się zgodził, jemu to rybka. Gdyby miał inne zdanie dzieci miałaby podwójne.
          • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:23
            nie masz jeszcze dzieci więc sprawa nie dotyczy.
      • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:17
        A mnie islandzki smile to jest dopiero fajne!
    • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:17
      mx3_sp napisała:
      > czyje nazwisko mają Wasze dzieci i dlaczego ojca? Prawo nie nakazuje patriarch
      > atu, wręcz przeciwnie, trochę po urzędzie pochodzić trzeba.

      W sumie to i ja zadam Ci pytanie: Czemu Twoje małżeńskie dzieci noszą nazwisko swojego ojca? Przecież prawo nie nakazuje patriarchatu w małżeństwie - dzieci mogą nosić Twoje nazwisko tongue_out
      • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:20
        ba, nawet mąż może zmienić nazwisko na żonysmile
        więc można tez dopytać czemu mąż nie zmienił?wink
      • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:21
        zdecydowaliśmy, że ja po ślubie przyjmuję nazwisko męża jak również i nasze dzieci. Konsekwencja stereotypowego i "tradycyjnego" wyboru.
        • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:22
          A dlaczego 'zdecydowaliście'? Jaki był tego powód?
          • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:24
            "przecież odpowiedziałam".
            • annaiwika Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:29
              córka ma nazwisko taty od początku, ja dodałam je do swojego nazwiska po pięciu latach konkubinatu, zmieniając się w żonę wink
            • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:37
              mx3_sp napisała:
              > "przecież odpowiedziałam".

              Powiedziałaś, że DZIECI mają nazwisko ojca bo przy ślubie zdecydowałaś się przyjąć nazwisko męża. Ja ni o to pytam tylko DLACZEGO zdecydowałaś się przyjąć nazwisko męża. Pytam o powód pierwszej decyzji a nie o jej konsekwencje.
              • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:06
                bo przy ślubie zdecydowałaś się przyjąć nazwisko męża

                Na aktach ślubu jest też informacja o nazwiskach o przyszłych , "poslubnych" nazwiskach: kobiety, mężczyzny i przyszlych dzieci. Oddzielne rubryki. Wtedy podejmowaliscie decyzje OSOBNE o tych nazwiskach.
                • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:07
                  to do autorki wątku, nie do aracelismile
              • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:01
                bo tak chciałam, chciałam mieć nazwisko męża i przeciągnąć na dzieci. Jakbym ślubu nie brała to bym pewnie zadała sobie to pytanie, które zadaję w tym wątku. Moje, jego czy wspólne. I naszło mnie jakie właśnie powody były tych, które nadały ojcowskie nazwisko.
                • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:07
                  A czemu chciałaś mieć nazwisko męża?
                  • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:12
                    wskażesz związek z moim pytaniem? Chcieć już jest dość wyrażnie i konkretnie nacechowane
                    • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:16
                      Pytasz o powody decyzji podejmowanych przez innych - inni pytają o Twoje. Proste?
                      • mx3_sp Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:23
                        odpowiedziałam bo chciałam.
                • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 18:20
                  bo tak chciałam, chciałam mieć nazwisko męża i przeciągnąć na dzieci. Jakbym ślubu nie brała to bym pewnie zadała sobie to pytanie, które zadaję w tym wątku. Moje, jego czy wspólne. I naszło mnie jakie właśnie powody były tych, które nadały ojcowskie nazwisko.

                  IMHO jeżeli wykluczymy patologię, porzucenie itd, to dzieci są zawsze wspólne. Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś może myśleć inaczej lub mieć wątpliwości. Dziecko może być bardziej "jego" lub bardziej "jej" jeżeli druga strona jest rodzicem nieobecnym lub bardzo złym (patologia).
        • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:31
          Ale 'patriarchat" w kontekcie nazwiska dla dziecka dotyczy tak samo konkubinatów (jak w tytule) I zwiazkow małżeńskich. Skąd więc to wyróżnienie dla konkubinatów?
          • araceli Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:52
            joa66 napisała:
            > Ale 'patriarchat" w kontekcie nazwiska dla dziecka dotyczy tak samo konkubinató
            > w (jak w tytule) I zwiazkow małżeńskich. Skąd więc to wyróżnienie dla konkubina
            > tów?

            Powiedziałabym, że patriarchat zdecydowanie lepiej ma się przy małżeńskich dzieciach. W bliskiej rodzinie mam 2 przykłady przyjęcia brzydkiego* nazwiska męża i nadania go dzieciom. W obu przypadkach panie już po rozwodzie, same wróciły do panieńskiego a dzieci się męczą uncertain


            * przez brzydkie rozumiem nazwiska typu 'Kiełbasa' czy 'Kloc'.
        • maurra Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:36
          A pary konkubinackie traktują "stereotypy i tradycje' wedle własnego uznania i biora z nich tylko to, co jest ich zdaniem przydatne w życiu - ich lub dziecka.
          Nie ma obowiązku brania z tradycji wszystkiego jak leci. Biorę to co mi pasuje, co nie pasuje - do kasacji.
    • aniorek Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:30
      Moje dziecko nosi moje nazwisko. Mieszkamy za granica, a ja chcialam zeby ta jej polowiczna polskosc zostala podkreslona w taki wlasnie sposob.
    • aurinko Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 15:38
      Mam nazwisko po mężu. Młodsze dzieci mają nazwisko po swoim ojcu. Trochę bez sensu byłoby, gdybym dzieciom z nowego związku nadała nazwisko takie jakie noszę, bo byłoby to nazwisko exa.
    • mondovi Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:12
      Moj syn ma nazwisko po mnie. Jesli zdecydujemy sie z partnerem na slub, on rowniez przyjmie moje.
    • murwa.kac Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:16
      syn na podwojne nazwisko.
    • nanuk24 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:22
      Kiedy urodzilam pierwsze dziecko, zylam w konkubinacie - nasze dziecko nosi moje nazwisko. Drugi syn nosi nazwisko mojego meza.
    • elle.hivernale Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 16:47
      Ja chciałam dać jego nazwisko, on moje. Podwójnego nie było sensu, bo oba są długie i brzmiałoby jak litania, o podpisywaniu się już nie mówiąc.
    • mx3_sp To jeszcze raz: 13.11.14, 16:55
      pytanie do kobiet żyjących w niesformalizowanym związku mających dzieci z obecnym partnerem. Związek z wyboru niesformalizowany, a nie z przyczyn niezależnych, typu facet nie chce, ja mam męża. Dokładniej do tych kobiet, które zostały poproszone nawet o tzw. rękę, ale z racji własnych przekonań nie przyjęły oświadczyn, same również nie oświadczały się. Bo jeśli kobieta podejmuje decyzje o własnej niezależności, dlaczego dziecku w połowie jej, obligatoryjnie w zasadzie nadaje nazwisko mężczyzny, faceta, z którym formalnie nie chce być związana? Sama nie godzi się na przyjęcie nazwiska, a jednocześnie nie daje wyboru własnemu dziecku?
      • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:00
        mx3_sp napisała:
        > Dokładniej do tych kobiet, które zostały poproszone nawet o tzw.
        > rękę, ale z racji własnych przekonań nie przyjęły oświadczyn, same
        > również nie oświadczały się. Bo jeśli kobieta podejmuje decyzje o własnej
        > niezależności, dlaczego dziecku w połowie jej, obligatoryjnie w zasadzie
        > nadaje nazwisko mężczyzny, faceta, z którym formalnie nie chce być związana?
        > Sama nie godzi się na przyjęcie nazwiska,
        > a jednocześnie nie daje wyboru własnemu dziecku?

        Ty chyba masz coś nie tak z myśleniem. W jaki sposób można 'dać wybór dziecku'? Ma do 18 roku życia nie posiadać nazwiska??? I dlaczego Ty nie dałaś swojemu dziecku wyboru???

        Nikt nie nadaje nazwiska obligatoryjnie - już Ci tu było tłumaczone - to kwestia decyzji dwojga ludzi i te decyzje jak masz przykłady powyżej - SĄ RÓŻNE. Dziecka nie da się przeciąć na pół a jakieś nazwisko nosić musi. Może podwójne ale osobiście uważam to za najgorsze wyjście utrudniające życie później.
        • mx3_sp Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:02
          tylko bez insynuacji. Pytanie było dość proste, odpowiedzi się pokrętne. Dac wybór dziecku to są 3 możliwości, pytanie dotyczyło jednej z nich.
          • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:06
            W jaki sposób można dać wybór dziecku. Sprecyzujesz???
            • mx3_sp Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:11
              np. powójne choć to ta sama droga co przy zmianie. Dlaczego tak się uczepiłaś, zadałam już pytanie, moje precyzowanie sprowadza na manowce cała dyskusję więc wycofuje i wracam do pierwotnego pytanie, chcesz to odpowiedz nie to nie.
              • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:14
                mx3_sp napisała:
                > np. powójne choć to ta sama droga co przy zmianie.

                Wybór podwójnego to też wybranie za dziecko. A może dziecko nie chce podwójnego? Wiesz jak to komplikuje życie?

                A nie sprowadza dyskusji na manowce tylko pokazuje jak bezsensowne pytanie zadajesz. Chcesz udowodnić jakąś swoją tezę tyle, że odpowiedzi nie Ci nie pasują więc wykręcasz kwestię od granic absurdu.

                Odpowiedź na swoje pytanie masz powyżej - co Ci w niej nie pasuje?
                • mx3_sp Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:25
                  ile było odpowiedzi na pytanie?? Kilka, czy polemizowałam? Nie. żadnej tezy, ciekawość. Już zauważyłaś, że zadaje głupie pytania, nie odpowiadaj.
                  • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:26
                    Dostałaś odpowiedzi a potem piszesz 'To jeszcze raz'. Po co jeszcze raz jak dostałaś odpowiedzi?
                    • mx3_sp Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:29
                      to było wspomniane niefortunne sprecyzowanie tam były dopytki min. bezdzietnych.
                • murwa.kac Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:18
                  araceli napisała:

                  CytatWiesz jak to komplikuje życie?

                  jak?
                  • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:25
                    murwa.kac napisała:
                    > araceli napisała:
                    > CytatWiesz jak to komplikuje życie?
                    > jak?


                    Na przykład tak, że 20-letnia studentka brana jest za mężatkę. Na przykład tak, że jak dziecko mają dwie osoby o podwójnych nazwiskach to mają zagwozdkę jak nazwać dziecko. Na przykład tak, że jak kobieta przyjmuje podwójne nazwisko męża, to większość osób zakłada, że jedno z nich jest panieńskie smile
                    • murwa.kac Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:30
                      e tam.

                      kwestia przyswojenia zmian.

                      co z tego, ze studentka bedzie brana za mezatke?
                      co raz wiecej osob ma zagwozdke jak nazwac swoje dziecko (watek to potwierdza)

                      u syna w przedszkolu oprocz niego jest kilkoro dzieci z podwojnym nazwiskiem. sama bylam zaskoczona, ze tak duzo.
                      kwestia czasu kiedy bedzie mniej wiecej rowno.
                      • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:32
                        No fajnie - dzieci mają podwójne - a ich dzieci jakie? Poczwórne? W sumie można mieć i 100 ale z wygodą nie ma to nic wspólnego.
                        • murwa.kac Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:34
                          to juz nie ja sie bede tym martwic a moj syn wink
                        • zolla78 Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:41
                          Zgodnie z prawem zawsze tylko dwa człony. Zawierając małżeństwo lub decydując o nadaniu nazwiska dziecku, osoby o dwuczłonowych nazwiskach będą mogły decydować o konfiguracji nowego nazwiska.
                          • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 20:53
                            zolla78 napisała:
                            > Zgodnie z prawem zawsze tylko dwa człony. Zawierając małżeństwo lub
                            > decydując o nadaniu nazwiska dziecku, osoby o dwuczłonowych nazwiskach
                            > będą mogły decydować o konfiguracji nowego nazwiska.

                            Ja wiem, że maks podwójne i dlatego całe to zmieszanie traci sens. Bo jeżeli dajmy na to dziecko mają nosiciele podwójnych nazwisk (bo rodzice chcieli, żeby dziecko nazywało się tak jak oni) to w sumie muszą wybrać 2 z 4 nazwisk czyli wykluczyć 2 dziadków/babcie tongue_out
                            • zolla78 Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 23:08
                              To ciągle mniej dziadków wykluczają niż w sytuacji, gdy jedynym słysznym nazwiskiem jest nazwisko ojca.

                              To zamieszanie ma głęboki sens w obliczu przemian społecznych, które raczej prowadzą do tego, że coraz więcej dzieci będzie się wychowywała tylko z matką - która do tej pory była skazana na sytuację, że dziecko, którym ojciec się tak sobie interesował i było non stop z nią, nie mogło mieć też jej nazwiska.

                              Albo w rodzinach patchworkowych - gdzie podwójne nazwisko pozwoli dziezku mieć i związek z ojcem i jednocześnie przez nazwisko matki, związek z nową rodziną.
                              • araceli Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 23:16
                                zolla78 napisała:
                                > To ciągle mniej dziadków wykluczają niż w sytuacji, gdy jedynym słysznym
                                > nazwiskiem jest nazwisko ojca.

                                Powodzenia w typowaniu dziadków do odstrzału tongue_out

                                > Albo w rodzinach patchworkowych - gdzie podwójne nazwisko pozwoli dziezku
                                > mieć i związek z ojcem i jednocześnie przez nazwisko matki, związek z nową rodziną

                                Szczerze - wszystko o czym piszesz ma sens do pierwszego pokolenia. Przy patchworkowej rodzinie ludzi o podwójnych nazwiskach - fiu, fiu - jaaaazda wink
                                • zolla78 Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 23:47
                                  araceli napisała:
                                  > Szczerze - wszystko o czym piszesz ma sens do pierwszego pokolenia. Przy patchworkowej rodzinie ludzi o podwójnych nazwiskach - fiu, fiu - jaaaazda wink>

                                  Jak z każdą sytuacją i w tej można namieszać i będzie rzeczywiście jaaaaazda smile

                                  Ale przecież w sumie nie zmieniło się to, że rodzice mają możliwość ustalenia, że dziecko będzie miało jedno nazwisko. Nie ma też zakazu zmiany nazwiska na męża po ślubie. Zatem jak ktoś nie chce mieć jazdy to będzie się trzymał jednego i tyle.

                                  Nie mniej jednak uważam, ze bardziej dostosowane do realiów społecznych i sprawiedliwsze jest rozwiązanie, że jak nie ma takiej zgody między rodziacami to dziecko ma dwa, niż wcześniejsze, że miało w takiej sytuacji nazwisko ojca.
                • lafiorka2 Re: To jeszcze raz: 14.11.14, 10:45
                  moja szwagierka ma inne nazwisko,jej dziecko inne i konkubent inne.Schiza po prostu!!!
      • demonii.larua Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:26
        O matko, zasadnicze pytanie: co Ciebie to obchodzi? big_grin
        • mx3_sp Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:28
          dziewczyny, które odpowiedzialy nie łamały sobie tym głowy.
          • demonii.larua Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 17:33
            Bo pytanie jest raczej dziwaczne, powodów może być conajmniej kilka, a główny jest taki że zwyczajowo dzieci przyjmują/przyjmowały nazwiska ojców. Kiedyś to zwyczajnie była oczywistość, nie trzeba tego rozkminiać w aspekcie patriarchatu. Można zwyczajnie chcieć big_grin
      • miliwati Re: To jeszcze raz: 13.11.14, 23:22

        To jeszcze raz: Bo, k*rwa, tak się przyjęło zwyczajowo. Ile raz trzeba Ci powtarzać żeby dotarło?
        • mx3_sp Re: To jeszcze raz: 14.11.14, 09:42
          Ty nie musisz w ogóle tłumaczyć. Zwłaszcza w tak kulturalny sposób.
    • joanna29 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 17:37
      Chlopcy - nazwisko ojca, dziewczynki - nazwisko matki. Sprawiedliwie? Moze tez byc odwrotnie.
    • zolla78 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 18:09
      To pytanie warte zadania, ale za kilka lat. Dopiero od 2009 r. obowiązują przepisy, które dają tak naprawdę matce możliwość zdecydowania o nazwisku dla dziecka innym niż ojca. Wcześniej nie mogła się temu sprzeciwić, zatem trudno mówić o ,,decyzji,, że nazwisko będzie po ojcu. I musi trochę czasu minąć zanim przedrze się do świadomości, że można zadecydować inaczej, nie wyrażając zgody na nazwisko ojca.
      Dziecko siostry z konkubinatu nosi podwójne nazwisko. On cieszył się, że w ogóle chciała by miało i jego nazwisko. Moje dziecko też przedmałżeńskie, też ma podwójne. Wówczas niemąż obraził się na mnie za to bardzo i na długo. Dlaczego podwójne. Gdyż po prostu chciałam by miało i moje nazwisko. Jest stare i ładne. Tak po prostu chciałam, bez żadnych ideologii o patriarchacie. Nieprzewidywałam też ślubu lub zmiany swojego po ślubie, zatem uważałam, że będzie to również praktyczne jak dziecko będzie miało moje też nazwisko.
      • a1ma Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 18:55
        Wydawało mi sie, ze dziecko musi miec nazwisko jednego z rodziców. Podwójne tylko i wylacznie wtedy, kiey któreś z rodziców przyjmie podwójne, takie samo nazwisko. Na pewno tak było za czasów, kiedy ja brałam ślub. To sie tez zmieniło?
        • zolla78 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 19:27
          Przed czerwcem 2009 jeżeli następowało uznanie dziecka to rodzice mogli wybrać nazwisko, ale jak nie było między nimi zgody, to dziecko dostawało nazwisko ojca. Zresztą w małżeństwie była ta sama zasada. Od 2009 jest zasada, że w braku zgody rodziców co do nazwiska, dziecko dostanie podwójne. Czyli wcześnie to ojciec musiał sie zgodzić na nazwisko inne niż jego, a teraz to matka musi sie zgodzić, ze dziecko będzie miało nazwisko tylko ojca.
      • mondovi Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 19:01
        "To pytanie warte zadania, ale za kilka lat. Dopiero od 2009 r. obowiązują przepisy, które dają tak naprawdę matce możliwość zdecydowania o nazwisku dla dziecka innym niż ojca. "

        Mój syn, rocznik 2006, ma MOJE nazwisko. Ojca od początku ma rzecz jasna w akcie urodzenia. W 2006 r. nie można było dać podwójnego, potem się zmieniło.
        • mx3_sp głupie pytanie, a ile nowych info 13.11.14, 20:05
          co niektóre otrzymały. Mx nie jest źle!!! Na poważnie, nie ma głupich pytań tym bardziej, że same zainteresowane , oczywiście niektóre, czegoś się dowiedziały. Thx za odp.
    • figrut Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 20:20
      Córka ma moje bo ja tak chciałam, synowie ojca na jego prośbę i za obopólną naszą zgodą.
    • rosapulchra-0 Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 20:57
      Ale że jakie latanie po urzędach??
      Jedna wizyta w jednym urzędzie, oboje rodziców, podanie nazwiska, kierownik USC wygłasza formułkę, ojciec przyjmuje do wiadomości swoje obowiązki, podpisuje, potem dostajemy świadectwo urodzenia dziecka. I tak trzy razy, wysoki sądzie.
    • czekolada_karmelowa Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 21:15
      U mnie wygląda to następująco: dzieci noszą nazwisko ojca, bo ja... nadal noszę nazwisko eksmałżonka wink Ale już niedługo smile
    • mala_mee Re: Konkubiny mające dzieci 13.11.14, 21:58
      Kiedy Syńciu się rodził, ojciec był konkubentem. Dziecko dostało nazwisko ojca z rożnych przyczyn. Najważniejszą było to, że ojcu bardzo na tym zależało.
      Obecnie jesteśmy po ślubie. Ja zostałam przy swoim nazwisku bo mi na tym zależało.

      Wiem jedno, często posiadanie innego nazwiska jest problematyczne. Miałam problemy na włoskim lotnisku, muszę mówić że dziecko to moje dziecko i takie tam podobne...
      • lola211 Re: Konkubiny mające dzieci 14.11.14, 09:31
        > Wiem jedno, często posiadanie innego nazwiska jest problematyczne.
        Moje dzieci maja inne nazwisko niz ja.Od 16 lat nie spotkalam sie z sytuacja, by nam to cokolwiek utrudniało.
        • ichi51e Re: Konkubiny mające dzieci 14.11.14, 09:40
          No coz... Ja mam dziecko dwuletnie i tak - mysialam zlozyc w przychodni oswiadczenie ze jestem matka (???) gdy podrozowalam z bratankiem (to samo nazwisko) i synem (inne) kontroler graniczny zapytal bratanka (! Szczwany lis big_grin) "czy to jest twoj brat?" Dziecko oniemialo po czym z namyslem odparlo "tak. Cioteczny" i tyle klopotow.
          Za to ja jako dziecko mialam sporo nieprzyjemnosci tzn moja mama miala inne nazwisko niz my i wielokrotnie musialam tlumaczyc sie jako dziecko roznym starym biurwom dlaczego - w sumie nie wiem co je to obchodzilo ale pytanie a dlaczego teoja mama ma inne nazwisko pojawial sie zawsze kiedy ten fakt wyplywal.
          • joanna_poz Re: Konkubiny mające dzieci 14.11.14, 09:43
            to ja mam dziecko prawie 11 letnie - z innym nazwiskiem - i w życiu nie miałam takich sytuacji, jak Twoje, ani innych, gdzie musiałabym udawadniać, że jestem matką tegoż dziecka.
            powiem więcej - jest to traktowane bardzo naturalnie.
            • joa66 Re: Konkubiny mające dzieci 14.11.14, 09:55
              "Dziecko" lat 19 - także żadna z opisywanych sytuacji mi sie nie zadrzyła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka