Dodaj do ulubionych

Oby jak najprędzej

    • amy.28 Re: Oby jak najprędzej 14.11.14, 22:48
      Wh mnie to jest chore. Moim zdaniem można zrobić strefy ciszy jeśli ktoś chce mieć święty spokój i do tego się stosować. czasem dorosli zachowują się jak bydło i to jakoś nikomu nie wadzi. Mój syn w kanjpie siedzi przy stole, mówi normalnym tonem i nie przeszkadza nikomu. Za to nieraz dorosli dyskutują z taką siłą głosu że nie ma mowy o spokoju. Albo 10 maturzystów. Niby dorosli a hałasu robią jak pół przdszkola. Ja bym to tak rozgraniczyła. A nie czepiać się dzieci. Jak ktoś ma rozwydrzone wrzeszczące potomstwo - nie wchodzi. Ale jak to są dorośli mało ogarnięci albo jakieś młodociane ekipy - również wypad. Nie widzę powodu dla którego matka z noworodkiem śpiącym w foteliku albo rodzina z przyzwoicie zachowującym się 9 latkiem który sobie coś tam będzie kolorować przy stoliku stanowi problem dla kogokolwiek. Nie tędy droga.
      • aandzia43 Re: Oby jak najprędzej 14.11.14, 23:49
        Mój syn w kanjpie siedzi przy stole, mówi normal
        > nym tonem i nie przeszkadza nikomu. Za to nieraz dorosli dyskutują z taką siłą
        > głosu że nie ma mowy o spokoju.

        Masz rację, mnóstwo dzieci zachowuje się w miejscach publicznych stosownie do okoliczności. A teraz one i ich rodzice płacić będą za grzechy buraków, chamów i innych olewaczy zasad pokojowego współżycia społecznego, którym zwisa i powiewa, jak zachowuje się ich progenitura i jak dalece przeszkadza bliźnim. Którym zwisa i powiewa, byle oni mogli zrealizować swój plan (restauracja, kino) mimo nienadającego się do przebywania wśród ludzi potomstwa przy boku.
        • echtom Re: Oby jak najprędzej 14.11.14, 23:57
          > Masz rację, mnóstwo dzieci zachowuje się w miejscach publicznych stosownie do okoliczności. A teraz one i ich rodzice płacić będą za grzechy buraków, chamów i innych olewaczy zasad pokojowego współżycia społecznego

          No i to jest przykry aspekt tej sprawy - że chcą pojechać po wieku, a nie po zachowaniu.
      • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:43
        Dorosłym można zwrócić uwagę, a nawet w drastycznych przypadkach wyprosić, spróbuj wyprosić matkę histeryzującego kilkulatka bo wrzask przeszkadza innymi i zobacz co się będzie działo, wrzask (tym razem przez matkę) o dyskryminację gwarantowany, bo to tylko dziecko.
      • sl-14 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:52
        Niektórzy tutaj komentują tak, jak konserwatyści uważający, że związki homoseksualne są zagrożeniem dla tzw. tradycyjnej rodziny. Czy jeśli będą w mieście dwa na krzyż miejsca, gdzie mogę sobie posiedzieć tylko w towarzystwie dorosłych, bo nie mam ochoty iść do kawiarni i spędzać czasu w towarzystwie dzieci, bo gdybym miała, to poszłabym na plac zabaw, to sprawi, że będziecie jacyś wykluczeni lub dyskryminowani? Hitem jest, że jakaś grupa będzie UKARANA. big_grin Czy jeśli nie mogę pójść o 18.00 na basen, bo są zajęcia dla rodziców z dziećmi, a mnie akurat ta godzina pasuje, tudzież raczej nie wypada, żebym usiadła przy piaskownicy, paliła papierosy i opowiadała koleżance, jak mi facet wczoraj zrobił dobrze (przecież chodzi o WYBÓR i WOLNOŚĆ) to jestem karana?
        Znajomi znajomego otworzyli knajpę, wszyscy dzieciaci, często przebywa tam towarzystwo z dziećmi, targają ze sobą niemowlaki, zakładają im słuchawki, żeby hałas nie przeszkadzał dzieciom spać. I ok, dlatego ja tam nie chodzę, bo rozumiem, że miejsce jest nie dla mnie. Niestety, tego typu zdolność rozumienia pewnych spraw często zanika, kiedy ktoś zostaje rodzicem, do tego dochodzi nieumiejętność zapanowania nad dzieckiem lub po prostu brak chęci, wynikające z buractwa rodziców. Naprawdę nie chodzi o to, że ktoś chce was "dyskryminować", bo ma taki kaprys.
        • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:03
          Czasem ta zdolność rozumienia wraca jednak gdy własne dzieci już są odchowane, mam znajomych (jedna Echtom wiosny nie czyni) z dziećmi nastoletnim lub dorosłymi i wszyscy mają podobne zdanie do mojego.
          Myślę, że takie miejsca miałyby właśnie powodzenie u rodziców - ale już dorosłych lub nastoletnich dzieci. Oni już swoje odchowali, swoją porcję wrzasków przeszli i chcieliby raz na czas w spokoju pogadać przy kawce czy jedzeniu na mieście, w sumie to jakieś przestępstwo czy jak?
          • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:14
            Pisałam od początku, że problem osobiście mnie nie rusza. Dzieci mam dorosłe, w dzieciństwie były spokojne i umiały się zachować w miejscach publicznych, a i tak bardzo rzadko je zabierałam do knajp innych niż MacDonald. To, co mnie rusza, to nakręcanie spirali antydziecięcej histerii - obawiam się, że dla osób "nienawidzących bachorów" nawet pogodne gaworzenie niemowlaka jest dźwiękiem wybitnie odrażającym.
            • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:33
              Ta antydziecięca spirala wzięła się między innymi stąd, że dzieci ciągane są wszędzie, także do miejsc które wcześniej zwykle były zarezerwowane dla relaksu dorosłych i spotkań dorosłych, gdy czegoś jest wszędzie za dużo to w końcu przychodzi czas by powiedzieć "stop", prorokowałam to tutaj, na tym forum już 8 lat temu.
              Pisałam, mówiłam, tłumaczyłam, że wszędobylska obecność dzieci wszędzie zwróci się w końcu przeciwko samym dzieciom i ich rodzicom.
              I jak widać miałam rację.
              • ankac23 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:50
                Ty Gazeto nie masz jakiejś wyimaginowanej racji, tylko masz mega fobię na punkcie małych dzieci. Turlasz się po różnych forach w celu obrzygania wszystkiego, co z małymi dziećmi jest związane. Sama nawet przyznajesz - już przestali Cię na niektóre fora wpuszczać. Zamiast następnych wymiotów, proponuję wizytę u dobrego psychologa, albo psychiatry. Takie fobie się leczy! O! Już zobaczyłaś w sobie proroka! A w niedługim czasie może będziesz królową angielską? To zaczyna być niebezpieczne. Zamiast kolejne 8 lat opluwać małe dzieci ( i ich matki!), zgódź się na jakieś pogłębione badania psychologiczne. Jak tylko się podleczysz - wracaj na fora!
                • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 13:52
                  Jak myślisz, czy właściciel owego SPA tylko dla mnie jednej jedynego (w dodatku całkiem innej części Polski) otworzył hotel ze SPA tylko dla dorosłych?
              • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:52
                > stąd, że dzieci ciągane są wszędzie, także do miejsc które wcześniej zwykle były zarezerwowane dla relaksu dorosłych i spotkań dorosłych

                No i to jest dla mnie urban legend.
                • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 13:52
                  A dla mnie nie.
                  I która z nas ma rację?
                  • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 14:00
                    Nie wiem smile Jest dyskusja, więc wypowiadam swoje zdanie.
              • sl-14 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 15:33
                > Ta antydziecięca spirala wzięła się między innymi stąd, że dzieci ciągane są
                > wszędzie, także do miejsc które wcześniej zwykle były zarezerwowane dla
                > relaksu dorosłych i spotkań dorosłych, gdy czegoś jest wszędzie za dużo to
                > w końcu przychodzi czas by powiedzieć "stop"

                Ale wygodniej jest wierzyć, że takie nastawienie jest z sufitu i "bo tak". No bo to takie nielogiczne, żeby był jakiś powód. smile
                • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 15:36
                  Raczej z tego, że mniej osób ma dzieci, a przez to gorsze przystosowanie do rzeczywistości wink
                  • sl-14 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 15:43
                    No bo bez dzieci nie ma rzeczywistości. Nie ma jak racjonalizowanie sobie swoich nieszczęść.
                    • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 15:54
                      Możesz rozwinąć?
                      • sl-14 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 16:10
                        Zasugerowałaś, że ludzie bezdzietni maja gorsze przystosowanie do rzeczywistości, czymkolwiek ona w twoim mniemaniu jest. Poza tym kojarzę twojego nicka m.in z pisania o problemach z córkami i w tym kontekście twoje nastawienie trochę mnie bawi, wybacz.
                        • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 16:22
                          Spieszę Cię uspokoić, że te problemy to przeszłość. Rzeczywistość jest taka, że nawet jeśli wyeliminujesz dzieci z własnego życia, nie wyeliminujesz ich ze społeczeństwa, więc musisz się pogodzić z przykrym faktem, że od czasu do czasu będziesz się na nie natykać.
                          • sl-14 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 16:25
                            Ciesze się twoim szczęściem. Co do dalszej części, to już nie wiem, jak mam tłumaczyć, o co chodzi. Widocznie nie da się, albo nie mam zdolności pedagogicznych. Trudno.
    • aandzia43 Re: Oby jak najprędzej 14.11.14, 23:41
      Jeśli taki pomysł zaświtał w wielu głowach i jeśli te głowy się zorganizowały, to znaczy, że kupa rodziców ostro przegięła z nieradzeniem sobie ze swoimi dziećmi w miejscach publicznych/wleczeniem dzieci w miejsca absolutnie dla nich nieprzeznaczone. Zasadniczo jestem prodzieciowa i sporo trzeba, żeby mnie dzieciątka z równowagi wyprowadziły, ale są miejsca i sytuacje, kiedy nóż mi się otwiera na przejawy aktywności milusińskich.
      • minerallna Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 04:08
        I ten post powinien być końcem tej przepychanki, a przepraszam , dyskusji ...
        • kropkacom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 09:26
          A co andzia takiego napisała, że to ma być koniec dyskusji? big_grin Że jej się wydaje, że ktoś sobie nie radzi? Bez urazy, ale idę o zakład, że ze swoimi dziećmi chodziła najwyzej na plac zabaw. To bardzo wygodne, bo tam jak się milusiński :p popłacze to pies z kulawa nogą się zainteresuje. Pies albo matka. O ile zresztą...

          A temacie, jak ktoś nie chce zarabiać na rodzicach, którzy są jednak dość hojni to prosz... Moje wyjścia do kawiarni to przeważnie cappuccino. W lepszej to około 50 koron. Z dwojgiem młodych zapłaciłam 200 koron.
          • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 09:35
            To właśnie miałam na myśli - że za wybryki jednostek ma zostać ukarana cała duża grupa konsumentów. Byłoby lepiej, gdyby personel restauracji poćwiczył asertywność, zwracając uwagę rodzicom dzieci, które źle się zachowują. Dodatkowa korzyść jest taka, że poczuliby się obrażeni i więcej tam nie poszli wink Wysyłanie komunikatu "Wszystkie dzieci to wredne bachory i nie mają tutaj wstępu" jest nieprzyjemne i niesprawiedliwe.
            • guderianka Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 09:38
              Dzielimy skórę na niedźwiedziu
              Naprawdę nie sądzę by masowo rodzice z wrzeszczącymi niemowlakami chodzili na kolacje do eleganckich restauracji.
              A jeśli chodzą ze starszymi dziećmi-powinny obowiązywać takie same zasady zachowania jak dla innych ludzi. Dla głośno mówiących chamskich dorosłych, rozwrzeszczanych nastolatków itp
              • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:34
                Czemu zaraz eleganckiej? Do takiej nie speluna ani nie bar mleczny, ale przeciętnej nie może oczekiwać braku akompaniamentu ryków przy jedzeniu?
                Czy jak ktoś chce zjeść w spokoju z drugą osobą na mieście to musi to być koniecznie kolacja (a nie np. obiad w porze obiadowej lub w miarę wczesna kolacja np. 18.00) i koniecznie w restauracji w pierwszej dziesiątce najdroższych w mieście?
                • kropkacom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:41
                  Niektórzy nawet w domu nie mają spokoju big_grin Jak tu żyć panie premierze?
                  • kropkacom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:42
                    Albo żreć...
                  • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:44
                    Tak, wiem, Twój nieszczęsny sąsiad któremu już 8 rok umilacie życie sad
                    • kropkacom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:47
                      On nam też. big_grin Ale wiesz, co? Życzę ci takiego sąsiada big_grin Z całego swojego dobrego serduszka...
            • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 10:37
              Nie wredne bachory, bo trudno by płaczący niemowlak był niewychowanym bachorem, po prostu dzieci w pewnym wieku są głośne, nie każdemu musi zawsze i wszędzie to pasować, zwłaszcza w miejscach gdzie się płaci całkiem niezłe nieraz pieniądze by zjeść i porozmawiać, spędzić romantyczną randkę we dwoje lub spokojnie porozmawiać przy obiedzie.
              Zwyczajnie, nie wszystkie miejsca są dla dzieci i tyle. Nie ma w tym żadnej dyskryminacji bo zwyczajnie miejsc pod "rodziny z dziećmi" jest dobre 10 razy więcej niż wszelkich innych.
              • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:03
                > Zwyczajnie, nie wszystkie miejsca są dla dzieci i tyle.

                Ależ ja się z tym zgadzam, tylko przesadą jest uznawanie za takie miejsca publicznych jadłodajni.
                • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:06
                  To jakie miejsca wobec tego skłonna byłabyś uznać? Tylko umówmy się, że nie wliczamy tutaj klubów z pewnymi Paniami dla Panów wink ani klubów muzycznych które są głównie dla młodzieży i studentów.

















                  A restauracji? Kawiarni?
                  • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:18
                    Ogólnie miejsca, do których chodzi się wieczorami. Knajpy dzienne to jak komunikacja miejska - powinny być z zasady dostępne dla wszystkich.
                    • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:27
                      A restauracje?
                      • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 14:07
                        Też knajpy. Nie opowiadaj mi, że dorośli w przerwie na lunch celebrują obiad w restauracji smile I że rodzice z małymi dziećmi z całej oferty wybierają akurat ekskluzywne restauracje, w których czeka się godzinę na jedzenie. Zwykłe czepialstwo ludzi, którym przeszkadza samo istnienie dzieci na świecie.
                        • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 15:48
                          Nie musi być przerwa na lunch, równie dobrze może być chęć spokojnej rozmowy w niedzielę przy obiedzie na mieście. Cóż w tym złego?
                          • echtom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 15:58
                            Gazetko, w czym problem? Lobbuj za utworzeniem takich stref, ja nie będę protestować, bo w żaden sposób nie naruszają moich interesów. W wątku udzielam się tylko dlatego, że śmieszy mnie ludzka paranoja i chwilowo mam nadmiar wolnego czasu.
                            • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 16:11
                              Nie muszę skoro już powstają. Dziwi mnie tylko atak kwoczek.
          • aandzia43 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:04
            No coś ty, Kropka, chodziłam z kilkuletnim dziecięciem w różne miejsca publiczne. Z niemowlakiem nie. Moja kilkuatka, chociaż żywiołowa, bez problemu stosowała się do norm obowiązujących w konkretnych miejscach. Jako dwulatka słabiej, jako trzylatka lepiej, itd. Ale... ja dobrze wiedziałam, jakie są jej możliwości i po jakim czasie zmeczy się nadmiarem bodźców i zacznie szaleć. I nie narazalam jej na np. zbyt długą ekspozycję na hałas, ostre światło, nowe stresogenne bodźce. Więc nie było głośnego i wkurzającego ludzi marudenia, a tym bardziej wrzaskow. W tym sensie ja sobie radzilam - po prostu nie olewalam potrzeb i możliwości dziecka wink Co zdają się czynić rodzice, którzy za wszelką cenę chcą np. zjeść obiad w restauracji nie zważając na kondycję dziecka i nerwy osób postronnych.
            • kropkacom Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:10
              Ja też nie olewałam. I co z tego? Cieszę się, że dzieci duże i można bez głupich spojrzeń wejść do kawiarni, restauracji i tak dalej. Dzięki ci panie Boże.
              • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 11:37
                Takie powiedzonko z dzieciństwa - "Dla każdego coś dobrego".
                Każdy powinien mieć wybór - i rodzic z małym dzieckiem, i para zakochanych i nawet ludzie z psami lub geje.
                Plus miejsca ogólnie dostępne. Tyle.
                Co złego w wyborze?
                To tak jak z prawem aborcji, przeciwnicy prawa do aborcji zwykle nie rozumieją, że prawo do aborcji oznacza po prostu wybór, a nie że kobieta w chcianej ciąży lub nawet niechcianej, ale taka co się waha zostanie na siłę zaciągnięta i jej ciąża zostanie usunięta. I że część zwolenników prawa do aborcji nigdy z tego prawa nie skorzysta ani nie planuje skorzystać, ale chce dać wybór innym - myślącym inaczej.
          • ashraf Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 13:44
            Knajpy chcą zarabiać na rodzicach, więc ew. lokale bez dzieci to będą może 1-2 miejsca w dużym mieście. Dlaczego akurat te dwa miejsca kolą wszystkich dzieciatych w oczy? Poza tym w takich miejscach mogliby się zrelaksować właśnie rodzice, którzy chcą chwilę odpocząć od pociech.
            Jaki to ma związek z dyskryminacją i karaniem grup społecznych, pozostaje dla mnie zagadką. Zważywszy na fakt, że takie miejsca stanowiłyby odsetek całości oferty gastronomiczno-noclegowej, to protesty są podszyte lekką histerią...
            • gazeta_mi_placi Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 13:53
              Nie znasz syndromu psa ogrodnika? Sam nie mogę (lub nie chcę nawet) skorzystać to i innym zabronię?
          • aandzia43 Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 16:40
            kropkacom napisała:

            > A co andzia takiego napisała, że to ma być koniec dyskusji? big_grin Że jej się wydaj
            > e, że ktoś sobie nie radzi?

            I jeszcze jedno: nie mnie się wydaje, że ktoś sobie nie radzi, tylko widoczne jest jak na dłoni dla każdego zdrowego na umyśle, że ktoś sobie nie radzi. Albo że nie chce sobie radzić, bo ma gdzieś radzenie sobie. Bo jemu jest wygodnie tak, jak jest.
    • mirmunn Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 07:36
      Jak dla mnie- rodziców z wrzeszczącymi dzieciakami mogłaby wypraszać obsługa/ochrona, ale widocznie jest taki opór, że muszą dla normalnych ludzi chcących zjeść i zrelaksować się w spokoju powstawać specjalne lokale, to trudno, niech powstają. Zresztą- gdyby to całe towarzystwo nie było takie rozbuchane i wiedziałoby, ze wrzask spowoduje wyproszenie i jedzenie przed lokalem, jakoś by się ogarnęli albo przestali chodzić do knajp.
      Uważam, ze takie zachowanie w knajpie to zawsze wina rodzica- małe dziecko boi się hałasu, chce spać, jest zmęczone- jego prawo. A psi obowiązek rodzica - dziecko uspokoić albo z nim wyjść. A starsze- można naprawdę wychować tak, żeby siedziały na d..., a nie pakowały ludziom łapy do talerzy.
      Gros dzieci zachowuje się w miejscach publicznych normalnie- i te wcale mi nie przeszkadzają.

      A matka bujająca w kinie wrzeszczące dziecko powinna być przez obsługę wyproszona, bo jak rozumiem nie był to specjalny seans dla mam, ze ściszonym dźwiękiem, bez reklam itd. Na takim seansie ma prawo być, na normalny z wózkiem nie powinni jej w ogóle wpuścić. Jak się robi dzieci, trzeba liczyć się z tym, że nie wszędzie można je ze sobą wlec.
      A inni ludzie- którzy tez płacą za określone rozrywki- nie mają zniżek- powinni być traktowani priorytetowo. więcej płaca- większe prawa mają.
    • mynia_pynia Re: Oby jak najprędzej 15.11.14, 09:07
      Nie przeszkadzają mi dzieci w restauracji jeśli są pilnowane.
      Sama zabieram do restauracji syna jak jesteśmy dłużej na mieście, żeby coś zjeść (3 latek).
      Mam tylko nadzieje, że np na rynku wrocławskim oprócz Mc donalda będzie jeszcze jakiś lokal (może nawet z normalnym jedzeniem) gdzie będę mogła wejść z dzieckiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka