kliplo
14.11.14, 15:00
Jak w waszych lub znanych wam rodzinach rodzice wspierają/obdarowują/finansują dorosłe dzieci mając ich kilkoro?
Czy starają się aby -jeśli już dają -żeby każdemu dziecku dać mniej więcej po równo?
Czy może sami od bogatszego dziecka biorą a biedniejszemu dają?
Czy wspierają finansowo tylko tych którzy mieszkają najbliżej a tych, którzy wyszli z domu do innych miejscowości, to wlaściwie jakby ich nie było?
Czy np utrzymują od lat rodzinnego lenia/pijaka/narkomana a dla tego dziecko które pracuje i płaci swoje kredyty już nic nie mają i jeszcze na niego patrzą że może też by coś dorzucił uzależnionemu?
Albo dają datki córce, która bezmyślnie z leniwym facetem założyła rodzinę i ustawia się w pozie "ofiary" ktora przeciez nie ma pieniędzy więc to ją i jej dzieci trzeba wspierać?
Czy może swoimi dziwnymi niesprawiedliwymi decyzjami finansowymi skutecznie skłócili swoje dzieci?
Czy może od lat przyjmowali pomoc od jednego dziecka a w testamencie okazalo się, że swoj majątek dali drugiemu-nieobecnemu i nieangażującemu się w opieke nad nimi?