Dodaj do ulubionych

Religia po rozwodzie :)

27.11.14, 15:05
Zapisałam dziecko (1-sza klasa) na etykę. 1 lekcja tygodniowo, prowadzona przez wychowawczynię, w czasie jednej z reli. Mały zadowolony, w przedszkolu też nie chodził na religię, w kościole byliśmy ostatnio na pogrzebie prababci, poza tym nie uczęszczamy.
Wychowuję go w poczuciu i duchu rozpoznawania zła/dobra ogółem, a nie wg religii (różnych, ma świadomość tego, że ludzie w różne rzeczy wierzą i niekoniecznie ma to przełożenie na czyny). Ja ateistka, antyklerykałka, apostatka smile
Problem (niby) pojawia się gdy uaktywnia się były mąż-od 1.5 roku nawrócony Polak-katolik, gdy mały jest u niego chodzą do kantyny (2 weekendy w m-cu, czasem nie idą, bo... deszcz pada, zimno, auto się zepsuło). Ok, mi to nie przeszkadza, nie zabronię mu zresztą. Dziś usłyszałam, że będzie w tej sprawie interweniował w sądzie, wnosił o ....co? Zmianę zakresu ograniczenia? Nakaz uczęszczania, wiary? (Z rozmów z dzieckiem mam jeden wniosek: mówi tacie co ten chce usłyszeć, oszczędzając sobie wiercenia dziury w brzuchu, rozliczania go i wypytywania co, gdzie, jak i dlaczego.... ). Koronnym argumentem pana taty jest to że syn jest okszczony (błędy młodości wink Generalnie olewam jego pretensje. Bo nie chodzi o to, żeby dzieciak wiedział co jest dobre co złe generalnie, tylko wg doktryny katolickiej only. Eh. I tak do 18tki będę się bujać...
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • elf1977 Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 15:50
      Jeżeli ateistka, apostatka...a tu dzieciak ochrzczony?
      Jeżeli tatuś na poważnie nawrócony, nie dziwię się, że ma problem. W końcu i Ty obiecywałaś wychować dziecko w wierze.
      Dziecko jeszcze małe, warto byłoby pewien porządek wprowadzić w jego świat - dobrze by było, żebyście wspólnie wypracowali jakiś kompromis.
      • woman_in_love do chrztu wymagana zgoda tylko z 1 rodziców 27.11.14, 17:35
        dlatego wiele ateistów i ateistek ma ochrzczone dzieci, ale nie świadczy to o niczym, chyba że o hipokryzji KK
        • kolter Sekta zgody nie potrzebuje w ogóle!! 27.11.14, 18:40
          woman_in_love napisała:

          > dlatego wiele ateistów i ateistek ma ochrzczone dzieci, ale nie świadczy to o niczym, chyba że o hipokryzji KK

          Kan. 868 -
          § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.
      • sitniczek Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 18:37
        Wtedy jeszcze nie byłam ateistką, choć nigdy szczerze mówiąc wierząca też nie. Tatuś jest nawrócony tylko w te niedziele kiedy mały u niego jest. Bez żartów...
        • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 18:43
          sitniczek napisała:

          > Wtedy jeszcze nie byłam ateistką, choć nigdy szczerze mówiąc wierząca też nie.
          > Tatuś jest nawrócony tylko w te niedziele kiedy mały u niego jest. Bez żartów...

          No to musisz znaleźć dowody na to ze tatuś wbrew deklaracjom nie bardzo żyje zgodnie z nauczaniem swojej sekty.
          • sitniczek Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 19:10
            Obdukcja może być?
            • kolter-rm Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 19:34
              sitniczek napisała:

              > Obdukcja może być?

              wkurz go i nagraj jak ch...ami szafuje smile)
              Masz obdukcję i nic z tym nie robiłaś ? teraz za późno raczej nie udowodnisz ze on łomot Ci spuścił ,po dłuższym okresie.
          • lauren6 Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 22:51
            Nie wystarczy, ze sie rozwiedli?
    • ichi51e Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 16:12
      niech chodzi na oba.
    • dziennik-niecodziennik Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 16:26
      dziecko jestochrzczone. przy chrzcie zobowiązaliscie sie wychowywac go w wierze. Ty nie wierzysz, ale mąz tak. jak najbardziej moze mu na pasującym wychowaniu dziecka należec.
      jesli Ci nie przeszkadza to niech ojciec go religijnie prowadzi. Tobie tego nakazac nie mozna w zaden sposób.
    • kolter Zdyscyplinuj go podwyżką alimentów :)) 27.11.14, 16:36

      • jakw Re: Zdyscyplinuj go podwyżką alimentów :)) 27.11.14, 19:38
        Tym bardziej powie: skoro płacę więcej to powinienem mieć większy wpływ na wychowanie...
        • kolter-rm Re: Zdyscyplinuj go podwyżką alimentów :)) 27.11.14, 20:26
          jakw napisała:

          > Tym bardziej powie: skoro płacę więcej to powinienem mieć większy wpływ na wychowanie...

          Akurat to nie przekłada sie na świadczenia ,może płacić i nic nie mieć do gadania
    • sarah_black38 Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 16:40
      sitniczek napisała:

      > ak-katolik, gdy mały jest u niego chodzą do kantyny (2 weekendy w m-cu, czasem
      > nie idą, bo... deszcz pada, zimno, auto się zepsuło).

      Ale o co się wściekasz? Że chodzą do wojskowego sklepu ? tongue_out
      • memphis90 Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 17:10
        A kantyna to nie stołówka oficerska...?
        • sarah_black38 Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 20:28

          memphis90 napisała:

          > A kantyna to nie stołówka oficerska...?

          Wg googla:
          Kantyna (wł. cantina znaczy piwnica) – niewielki sklep wojskowy, sprzedający podstawowe produkty (dla wojska lub pracowników cywilnych danej instytucji): papierosy, prasę, środki czystości, bieliznę, herbatę itp. Bywa łączony z barem lub kawiarnią.

          A może był okszczony w tej cantinie ? To po włosku, może Watykan swoje macki wsadzał? Dwa razy w miesiącu tam gdzie papierosy i bar - niebezpiecznie trochę big_grin Ja też byłabym zaniepokojona!
          • ponis1990 Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 11:58
            Kantyna to też sklepik w więzieniu big_grin
      • pederastwa Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 18:43
        Chodzi do kantyny, z okszczonym dzieckiem. Ja bym się też niepokoiła...
        • paliwodaj Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 20:36
          >No to musisz znaleźć dowody na to ze tatuś wbrew deklaracjom nie bardzo żyje zgodnie z >nauczaniem swojej sekty.

          kotler kotlet czy jak ci tam, blagam wez ty sobie wygoogluj albo niech co ktos rozrysuje co to jest sekta i jakie sa glowne religie swiata, a pozniej rzucaj slowa ktorych znaczenie nie rozumiesz w chwili obecnej
          Ojciec ma prawo przekazac dziecku swoja religie, nie ma odebranych praw rodzicielskich wiec co poradzisz?
          • kolter-rm Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 22:55
            paliwodaj napisała:

            > >No to musisz znaleźć dowody na to ze tatuś wbrew deklaracjom nie bardzo ży
            > je zgodnie z >nauczaniem swojej sekty.
            >
            > kotler kotlet czy jak ci tam,

            Czy ja ciebie nazywam troglodytą ? nie ,to nie przekręcaj na swój prymitywny sposób mojego nicku.Bo przekręcając czyjś nick pokazujesz ze jesteś infantylnym osobnikiem na poziomie piaskownicy.

            >blagam wez ty sobie wygoogluj albo niech co ktos
            > rozrysuje co to jest sekta i jakie sa glowne religie swiata, a pozniej rzucaj slowa ktorych znaczenie nie rozumiesz w chwili obecnej

            No sektą z definicja to jakiś odłam odzwyczajając się od innej grupy religijnej zawłaszczając święte pisma ,kumasz analogie ?

            > Ojciec ma prawo przekazac dziecku swoja religie, nie ma odebranych praw rodzicielskich wiec co poradzisz?

            Miał też prawo być mężem a możliwe ze w tej sytuacji by tylko fiutem.
            Np kiedy mowa o np zapisywaniu dziecka na lekcje religii w szkole ,ustawodawca zapisał tam ze robi sie to na życzenie rodziców nie rodzica ,rozumiesz ? Skoro matka ma prawo do opieki ....
            • kk345 Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 23:04

              > No sektą z definicja to jakiś odłam odzwyczajając się od innej grupy religijne
              > j zawłaszczając święte pisma ,kumasz analogie ?

              Wyjaśnisz to może po polsku?
              • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 23:18
                kk345 napisała:

                >
                > > No sektą z definicja to jakiś odłam odzwyczajając się od innej grupy reliijnej zawłaszczając święte pisma ,kumasz analogie ?
                >
                > Wyjaśnisz to może po polsku?

                Stary Testament jest dziełem katolików czy Żydów ?
    • wrednarzeka Re: Religia po rozwodzie :) 27.11.14, 22:38
      CZy ty chcesz wychować ateistę prawdziwego czy poszukującego? Bo mam wrażenie, że na prawdziwych ateistów prędzej się wychowa mając wgląd na tę organizację od środka. Z boku patrząc może być zainteresowany a mając za wzór polakokatolika i matkę ateistkę prędzej czy później zostanie ateistą.
    • e-kasia27 No, ale w czym problem?? 28.11.14, 01:32
      Niech z tatusiem do kościoła chodzi, a Tobą nie chodzi.
      Jak podrośnie to i tak sam zdecyduje, co będzie chciał i ani Ty, ani Twój były nic na to nie poradzicie, jak dzieciak się uprze mormonem zostac na przykład.

      A jeśli chodzi o religię w szkole, to niech go tatuś zapisze i chodzi na wszelkie spotkania/zebrania, próby do jasełek, spowiedzi, niech uczy pacierzy itd. itp.- z okazji pójścia do pierwszej komunii, jak mu tak zależy.
      Tobie tego kazac robic nie ma prawa, ale Ty jemu też zabronic nie możesz, tylko po co do tego sąd???
      Sąd też cię przecież nie zmusi do chodzenia do kościoła, bo takiego prawa nie ma.
      Powiedz ojcu, że jak chce zadbac o rozwój duchowy syna w wierze,to proszę bardzo, niech się tym zajmie i po sprawie.
      • 3-mamuska Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 01:56
        No dokładnie, jak tatuś chce to niech uczy syna.
        Nawet do komuni wysle, a ty nie kiwnięto palcem w organizacje tylko zjawisz sie jako gość.

        Gorzej jak młody nie bedzie chciał.

        Zreszta masz bardzo mądre dziecko, mowi to co gloopi tatuś chce usłyszeć i spokoj.
        Naucz dziecko zeby za bardzo nie spowiadali sie ojcu co gdzie i z toba robi i bedzie dobrze.

        Ja mysle ze to firma utrudnienia ci zycia i temat do kłótni o sporów, skoro tatuś w dni kiedy dziecka nie ma u niego odpuszcza sobie kościół.
      • kolter Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 09:12
        e-kasia27 napisała:


        > A jeśli chodzi o religię w szkole, to niech go tatuś zapisze i chodzi na wszelk
        > ie spotkania/zebrania, próby do jasełek, spowiedzi, niech uczy pacierzy itd. it
        > p.- z okazji pójścia do pierwszej komunii, jak mu tak zależy.

        Nic mu się nie należy, o ile matka niema takiego życzenia .Czemu ma na 100 %zezwalać na to czego sama sobie nie życzy ?? Jej prawo do wychowania w świeckości dziecka się nie liczą ??

        > Tobie tego kazac robic nie ma prawa, ale Ty jemu też zabronic nie możesz, tylko
        > po co do tego sąd???
        > Sąd też cię przecież nie zmusi do chodzenia do kościoła, bo takiego prawa nie ma
        .
        > Powiedz ojcu, że jak chce zadbac o rozwój duchowy syna w wierze,to proszę bardz
        > o, niech się tym zajmie i po sprawie.

        No wiec jest kompromis, dziecko korzysta z etyki ,wiec po co takie dziwne rady??
        • dziennik-niecodziennik Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 10:11
          > Jej prawo do wychowania w świeckości dziecka się nie liczą ??

          o ile oojciec nie ma odebranych praw rodzicielskich to jego prawa tez sie licza. a on chce wychowywac w duchu religii. trudno bedzie to pogodzic.
          • kolter Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 10:35
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > > Jej prawo do wychowania w świeckości dziecka się nie liczą ??
            >
            > o ile oojciec nie ma odebranych praw rodzicielskich to jego prawa tez sie licza
            > . a on chce wychowywac w duchu religii. trudno bedzie to pogodzic.

            Jednak ustawodawca/sąd przyjmą ze jednak pobyt z matką jest dla dziecka lepszym rozwianiem i ona jako taka powinna wykazać fałsz w postępowaniu tatuśka
            • ichi51e Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 12:45
              Ale kto jej broni? Na swiecie sa tez wierzacy i nie ma co przed dzieckiem ukrywac ich istnienia.
              • sitniczek Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 13:17
                Niczego nie ukrywam, ale też nie wciskam kitów o bogu. A on swój rozumek i tak ma, bo ładnie przekłada zachowanie kolegi z klasy chodzącego na religię (pewnie do kantyny też) na to jak sie odnosi do ludzi, nauczycielki, matki swojej..
                Zauważyłam inną rzecz, podczas jednego z ojcowych przesłuchań wspomniał o KLPS.. Od pana taty taką wiąchę usłyszałam, że hoho! Łącznie z groźbami co mi grozi w ciemnej uliczce.. Prawdziwy-Polak-Katolik.
              • kolter Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 13:22
                ichi51e napisała:

                > Ale kto jej broni? Na swiecie sa tez wierzacy i nie ma co przed dzieckiem ukrywac ich istnienia.

                Ukrywać nie,ale izolować to i owszem bo młody mozg chłonie głupie bajki.
          • sitniczek Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 11:06
            Ojciec ma władzę ograniczoną mocno (kier. kształcenia, pobyt stały, leczenie szpitalne i wyjazdy zagr. powyżej 14 dni). Chce wychowywać w duchu religijnym? Proszę bardzo, ale że tak powiem, na swojej zmianie. W jaki sposób miałby mnie do tego zmusić? Miałabym chodzić do koscioła? Klechę przyjmować? Pacierza uczyć i egzekwować jego znajomość, odmawianie na grochu? Niech chodzi z małym do kościoła, ale, sorry, ze mną to tylko w ramach zwiedzania zabytków i ciekawostek.
            Pan tato ma przykazania kościołowe i boże we czarnej du....ie. To jest tylko i wyłącznie pokazówka, na zewnątrz, dla sąsiadów, bo co ludzie powiedzą...
            • dziennik-niecodziennik Re: No, ale w czym problem?? 28.11.14, 11:24
              nie no, juz wczesniej pisałam, Ciebie zmusić nie moze. i sąd mu niewiele pomoze.
              na swojej zmianie moze robic niestety co chce, chyba ze przewalczysz. w sumie to masz większe mozliwosci niż on.
    • kwiat_w_kratke Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 02:02
      > Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?


      Mam takie doświadczenie, że ja, gdy coś przysięgam, to słowa dotrzymuję. Ty przysięgałaś kiedyś, że wychowasz dziecko w wierze katolickiej. A teraz nie dość, że lejesz sobie na własne słowa, to jeszcze masz pretensje, że twój były nie leje, ale traktuje poważnie własne słowa.
      • paliwodaj Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 05:58
        >Miał też prawo być mężem a możliwe ze w tej sytuacji by tylko fiutem.
        Bo ty wiesz co bylo przyczyna rozwodu....

        Wszystkie inne twoje smiale tezy nakazuja mi zakonczyc dyskusje bo to strata czasu I mojej energii
        • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 09:19
          paliwodaj napisała:

          > >Miał też prawo być mężem a możliwe ze w tej sytuacji by tylko fiutem.
          > Bo ty wiesz co bylo przyczyna rozwodu....
          >
          > Wszystkie inne twoje smiale tezy nakazuja mi zakonczyc dyskusje bo to strata czasu I mojej energii

          Czy rozumiesz pojecie wytłuszczonego w moim tekście słowa słowa " możliwe" ?
          Masz rację ,nie wiem co było powodem rozwodu dlatego napisałem ze "możliwe"
      • z_lasu Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 06:42
        > Ty przysięgałaś kiedyś, że wychowasz dziecko w wierze katolickiej.

        A skąd taki śmiały wniosek? Ja nie przysięgałam, a dziecko ochrzczone.
      • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 09:16
        kwiat_w_kratke napisał(a):

        > > Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
        >
        >
        > Mam takie doświadczenie, że ja, gdy coś przysięgam, to słowa dotrzymuję. Ty prz
        > ysięgałaś kiedyś, że wychowasz dziecko w wierze katolickiej. A teraz nie dość,
        > że lejesz sobie na własne słowa, to jeszcze masz pretensje, że twój były nie le
        > je, ale traktuje poważnie własne słowa.

        Ale jaja smile)) katoliczko katolik nie ma przysięgać tego zabrania ewangelia smile)
        Poza tym czy skoro wygasła jej nigdy nie zawarta (chrzest bez jej zgody)umowa z Krk ma nadal w absurdach nauk sekty tkwić bo kiedys dla świętego spokoju na coś wyraziła zgodę smile)
        • ichi51e Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 12:50
          To czemu sie tekst nazywa przysiega malzenska? big_grin gdzie w katechezie jest napisane ze katolik przysiegav nie moze?
          • ichi51e Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 12:52
            Jesli chodzi o fragment:
            "Autor: Mt 5, 34-37 (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
            Data: 2011-05-23 19:05

            Jezus powiedział: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
            To zastanow sie jakie znaczenie ma tu slowo "przysiegac" I podstaw sobie np "zaklinac"
            • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 13:45
              ichi51e napisała:

              > Jesli chodzi o fragment:
              > "Autor: Mt 5, 34-37 (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
              > Data: 2011-05-23 19:05
              >
              > Jezus powiedział: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym;
              > ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miaste
              > m wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jedne
              > go włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, n
              > ie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
              > To zastanow sie jakie znaczenie ma tu slowo "przysiegac" I podstaw sobie np "za
              > klinac"

              Jednak w katolickich tłumaczeniach jest słowo przysięgać a do dodatkowo dla twojej wiedzy jest tam jasna informacja skoro ja(chrześcijanin) mówię to tak to znaczy ze tak bo ja jako sługa boży nie kłamie i nie muszę swojego słowa czymś uwierzytelnić .Na tym polegał fenomen ewangelii na prostocie przekazu ,a nie na skomplikowanych dywagacjach teologicznych po to żeby jelenia upewnić w tym ze jest mu do pośrednictwa kapłan katolicki lub inny potrzebny do czytania/tłumaczenia tzw słowa bożego. Co prawda prawo Mojżesza nakazywało składanie przysięgi ale żydzi składali je pochopnie wcale nie poczuwając sie do ich spełniania dlatego Jezus zaprotestował w ten sposób na taka formę obrażania de facto swojego boga po prostu nie wolno rzucać słów na wiatr.
          • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 13:27
            ichi51e napisała:

            > To czemu sie tekst nazywa przysiega malzenska?

            Bo to wasza katolicka a nie chrześcijańska przysięga.

            >big_grin gdzie w katechezie jest napisane ze katolik przysiegav nie moze?

            Nie pisałem katechezie a ze w ewangelii .
            No a faktem też jest ze się pomyliłem ,katolik może co chce to chrześcijanin nie może przysięgać.

            " (33) Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. (34) A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym; (35) ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. (36) Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. (37) Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. "
    • mid.week Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 06:53
      Dałabym wolną rękę, kupiłabym chipsy i oglądała jak tatuś załatwia w szkole zajęcia religii, odrabia lekcje, uczy wierszyków i organizuje komunię.
    • sitniczek Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 08:05
      smile Tak, mój były jest,/był/będzie burrakiem. Jego zainteresowanie życiem religijnym sprowadza się do pokazowej mszy. Jakoś mały nie klepie paciorka, nie umie się przeżegnać, a ja po prostu do tego ręki nie będę przykładać. Jeśli będzie go w stanie do komunii przygotować? Proszę bardzo, choć wątpię, bo do tego trzeba mieć czas, ochotę i czerwoną książeczkę... Ja tymczasem wolę, żeby się dziecko literek uczyło niż modlitw, których nawet dorosły nie rozumie. Za to uwielbia spaghetti wink Któregoś dnia dziecko mi powiedziało, że tak, lubi chodzić do kościoła, bo tam jest cicho (pan tato mieszka z rodzicami, którzy żyją jak pies z kotem, mimo coniedzielnego dyżuru w pierwszej ławce)
      Zawsze śmieszą mnie teksty "zobowiązałaś się" itd. Eksio też się zobowiązał do wielu rzeczy, a już dzień po ślubie było piekło.. Poczułam się więc z tego zwolniona i grom z jasnego nieba na mnie nie spadł smile
      Pana tatę regularnie odsyłam do księdza proboszcza po boska interwencję....
      • marzeka1 Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 11:11
        Cytat Eksio też się zobowiązał do wielu rzeczy, a już dzień po ślubie było piekło..

        - zawsze zdumiewa mnie to działanie ślubu, które "zmienia męża"- spotykam dwa podejścia: już PRZED ślubem są wyraźne sygnały, ze nie uda się, ale "ślub go zmieni", albo brak dobrego poznania się/rozmów/przyglądania się i wtedy jest opcja nr 2 : "och, po ślubie, dzień po już się zmienił" .
        No tak, w końcu ślub to taka magia big_grin
        • sitniczek Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 11:17
          Wyobraź sobie, że nie spodziewałam się jakiejś radykalnej zmiany, ale pytanie "pod którą latarnią stałaś?" było jednak dla mnie szokiem. Tak bez okazji, bo zabrakło tematu do rozmowy....
        • kolter Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 13:17
          marzeka1 napisała:


          > - zawsze zdumiewa mnie to działanie ślubu, które "zmienia męża"- spotykam dwa
          > podejścia: już PRZED ślubem są wyraźne sygnały, ze nie uda się, ale "ślub go zm
          > ieni", albo brak dobrego poznania się/rozmów/przyglądania się i wtedy jest opcj
          > a nr 2 : "och, po ślubie, dzień po już się zmienił" .
          > No tak, w końcu ślub to taka magia big_grin

          Mentalność feudalnego pana który jak dostał co chciał pokazał swoje............... ??
    • woman_in_love ale co to jest ta kantyna?!? 28.11.14, 12:03
      może on ci dziecko prowadzi po mszy do zakrystii do księdza dobrodzieja
      • sitniczek Re: ale co to jest ta kantyna?!? 28.11.14, 12:12
        Weź!
      • kolter Co za kretyńska insynuacja 28.11.14, 13:21
        woman_in_love napisała:

        > może on ci dziecko prowadzi po mszy do zakrystii do księdza dobrodzieja

        No a twój tatuś tak robił tobie ??
    • beverly1985 Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 13:41
      do jakiej kantyny??
    • gauad Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 14:22
      kantyna i "okszczenie" ?? no niezłe jazdy masz...
      • sitniczek Re: Religia po rozwodzie :) 28.11.14, 14:32
        Kantyna: wino pija, śpiewają, jeść dają....
        Do "smętarza" też się czepisz?
        • woman_in_love "jeść dają.... " Ale co dokładnie? 28.11.14, 15:49
          Bitą śmietanę ma zlizywać, czy jak?
          • sitniczek Re: "jeść dają.... " Ale co dokładnie? 28.11.14, 15:55
            Niedoczekanie. Faktycznie przesadziłam z tym jedzeniem, cieniutkim wafelkiem ciężko się najeść..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka