Dodaj do ulubionych

czubaszek o swietach

    • 18lipcowa3 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 11:40
      Żałosna stara ropucha.
    • misterni Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 11:49
      Ależ ona ma Karolaka, przyjaciół, psa. To jej wystarcza całkowicie. Niech każdy żyje tak, jak chce.
      I jakoś nie pasuje mi do niej określenie "starsza pani" wink
      • mozambique Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 11:54
        m ipasuje wyłącznie - "bardzo starsza pani"
        bo twarz zniszczoną ma potężnie , głos zdarty do podszewki

        i tak , oczywiscie , piszę to z zazdrości o te parówki wink
        • marzeka1 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 12:00
          Cóż, jakby nie patrzeć, to mnie tylko te parówki z tą panią łączą- też lubię, chociaż czytać nauczyłam się składy, które warto brać w ogóle pod uwagę.
          A każdy niech spędza święta tak, jak chce, a jak nie chce- to niech też nie spędza.
        • misterni Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 12:06
          Nie chodzi o wygląd, a stan ducha smile
      • atena12345 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 12:05
        oczywiście niech żyje jak chce, niech również publicznie nie współczuje tym, którzy żyją inaczej niż ona.
    • lily-evans01 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 11:56
      Dość żałosne podrygiwania starszej pani, typowo pod publiczkę.
      Nie chce, niech nie obchodzi. Żyjemy w czasach, kiedy nikt nic nie musi wink.
      • lady-z-gaga O to to! 03.12.14, 12:18
        > Dość żałosne podrygiwania starszej pani,

        Samo sedno. O to Wam własnie chodzi, że jest stara. Bo gdyby miała 30 lat, a swoje poglądy wyraziła przy pomocy modnej nowomowy, to mieliebysmy tu chór piejący z zachwytu.
        O co chodzi, wizja własnej znarowionej matki albo babci tak Was przeraża? co woli z papieroskiem poleżeć, zamiast lepić pierogi, ktorymi Wy potem w majestacie własnego dobrostanu psychicznego pogardzicie? hipokrytki (niektóre z Was) i tyle tongue_out
        • lily-evans01 Re: O to to! 03.12.14, 12:28
          Po pierwsze - wiek hmmm ponadśredni zawsze kojarzył mi się z dużym zrównoważeniem, dystansem do rzeczywistości, pewnym pobłażaniem w spojrzeniu na rzeczywistość, co wynika z przeżytych lat i doświadczeń życiowych. Efekciarskie pokrzykiwania pasują mi do nastoletnich pannic, które nie wiedzą jeszcze, że świat nie jest czarno-biały i że jest w nim mnóstwo odcieni.
          Po drugie, nigdy przenigdy osoby wyrażające jaskrawe poglądy nie budziły mojego zachwytu, czy to Czubaszek, czy to np. Terlikowski.
          Po trzecie, moja mama nie lepi mi pierogów, kupujemy gotowe uszka wink. Od lat doskonalimy receptę na to, żeby spędzić święta raczej przyjemnie i uroczyście, nie narobić się przy tym jak osły, ale też i zjeść coś smacznego wink. I to ja matkę tego leciutkiego dystansu nauczyłam big_grin. Jeśli więc się znarowiła, to jedynie przy mojej pomocy i wsparciu.
          • mondovi Re: O to to! 03.12.14, 12:32
            Ale że co? Skłamać miała, że właśnie wstawiła zakwas na barszcz, a w sobotę zrobi kruche ciasteczka?
            • marzeka1 Re: O to to! 03.12.14, 12:35
              A nie jest oczywistością, że ludzie naprawdę różne spędzają święta? Ktoś chce, jak ta pani, ktoś chce inaczej- to to dokładnie robi.

              I nigdy nie wstawiałam zakwasu na barszcz, od lat kupuję i z lekka doprawiam gotowy barszcz w kartoniku Krakusa big_grin
              • atena12345 Re: O to to! 03.12.14, 12:37
                marzeka1 napisała:

                > I nigdy nie wstawiałam zakwasu na barszcz, od lat kupuję i z lekka doprawiam go
                > towy barszcz w kartoniku Krakusa big_grin

                Podobno jest genialny, zamierzam w tym roku wypróbować, bo mój własny jest ochydny wink
                • marzeka1 Re: O to to! 03.12.14, 12:43
                  Mój też był niesmaczny, a gdy podawałam ten Krakusa- oj ile pochwał już słyszałam big_grin - dlatego trzymam się tego właśnie barszczu w kartoniku (próbowałam innych firm, ale najlepiej smakuje nam Krakusa).
              • annajustyna Re: O to to! 03.12.14, 12:40
                To jak ja. Z tym ze ja kupuje Hortexu.
            • lily-evans01 Re: O to to! 03.12.14, 13:00
              Problem w tym, że media obecnie pełne są pustych i nie wnoszących nic do niczego wypowiedzi pseudocelebrytów. Czubaszek, odkąd zaczęła brylować w TVN, obniżyła swoje loty i nie jest tu niestety wyjątkiem. Idiotyczne parcie na szkło nikomu dobrze nie robi.
              • sumire Re: O to to! 03.12.14, 13:43
                Wątek na ponad 100 wpisów jest? Jest. I o to chodziło.
                • lily-evans01 Re: O to to! 03.12.14, 15:22
                  wink
          • lady-z-gaga Re: O to to! 03.12.14, 12:42
            lily-evans01 napisała:

            Efekciarskie pokrzykiwa
            > nia pasują mi do nastoletnich pannic, które nie wiedzą jeszcze, że świat nie je
            > st czarno-biały i że jest w nim mnóstwo odcieni.

            ależ ona przez całe życie powtarzała to samo, kto ją zna, ten wie
            teraz jest stara i mówi to samo, co kiedyś, gdy była młodsza - miałaby zmienic poglądy tylko dlatego, że do zmarszczek nie pasują? wink
            dla mnie to jest taka zabawna sympatyczna wariatka, jej wypowiedzi nie traktuję na 100 procent dosłownie, bo to jest satyryk i na pewno przejaskrawia - ja w porownaniu z nią jestem konserwa, ale jakos mnie ona nie bulwersuje smile
          • derena33 Re: O to to! 03.12.14, 13:52
            Trudno Czubaszek porownywac do Terlikowskiego, bo on jest smiertelnie powazny jak glosi swoje skrajne , a ona jest od 50 lat satyryczka.
            • derena33 Re: O to to! 03.12.14, 13:53
              skrajne poglady oczywisciesmile
        • derena33 Re: O to to! 03.12.14, 13:49
          masz ode mnie lajka za ten postsmile
      • woman_in_love niby tak, ale gdyby nie tacy ludzie, to BN byłoby 03.12.14, 12:56
        obowiązkowe. A że "Żyjemy w czasach, kiedy nikt nic nie musi" to właśnie zasługa takich czubaszków, bo inaczej mogłoby to różnie wyglądać.
        • marzeka1 Re: niby tak, ale gdyby nie tacy ludzie, to BN by 03.12.14, 13:00
          Chwila, chcesz powiedzieć, ze ktoś chodził po domach w Wigilię i sprawdzał, JAK spędza ten dzień i na pasterkach było rozliczanie kto jest, kogo nie ma i po świętach był z tego rozliczany?

          I tylko dzięki tej pani między innymi- każdy może spędzać ten dzień tak, jak chce? I powiedz mi jeszcze ,ILE osób marzy o mieszkaniu bez stołu i jedzeniu parówek tylko (ja- która parówki lubię) ?
          • woman_in_love tak dokładnie tak było 03.12.14, 13:11
            gdy jeszcze moja mama pojechała w młodości na święta w góry na narty, to był to w wiosce wielki SKANDAL, który odbijał się czkawką potem przez pół roku.
            • marzeka1 Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 13:23
              Nie mieszkałam nigdy na wsi, gdzie każdy znał siebie i innych na wylot, śledził za to czyjeś życie, więc pewnie tak było, że czepiali się, że Twoja matka wyjechała w czasie świąt w góry- jednak nawet nie bardzo chce mi się wierzyć, ze jak ktoś żyje na wsi, to inni znają dokładnie, JAK tego dnia wygląda ich dzień.
            • menodo Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 14:00

              gdy jeszcze moja mama pojechała w młodości na święta w góry na narty, to był to
              > w wiosce wielki SKANDAL, który odbijał się czkawką potem przez pół roku., "

              A wyzwolona i prześladowana mamunia w jakich latach i w którym wieku na te narty wyjeżdżała?
              • woman_in_love w 1938 03.12.14, 14:04

                • marzeka1 Re: w 1938 03.12.14, 14:26
                  Ale CO zrobiono jej za to, ze zamiast tradycyjnych świąt na wsi wg jednego tylko modelu, ona wyjechała sobie na narty? Tak konkretnie.
                  • 7dosia Re: w 1938 03.12.14, 17:03
                    Niemcy najechały na Polskę w '39. Kara boskasad
              • fnutaki Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 14:05
                no i konkretnie jakie to straty poniosła z tego tytułu, jakich szykan doświadczyła, wyrzucili ją z pracy? w przychodni lekarz odmowił podania antybiotyku? w szkole dzieci zaczęły dostawać nieuprawnienie najniższe noty?
                • menodo Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 14:16
                  no właśnie, też mnie ciekawi, co tej mamuni się stało złego.
                  • fnutaki Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 14:24
                    babcia jej strzelila focha a stryjek obgadał za plecami chłopom w barze?
            • lily-evans01 Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 14:49
              No widzisz, a moją matę będącą rozwódką z małym dzieckiem, porzuconą przez męża dla kochanki, żyjącą jak wtórna dziewica wink najbardziej w wieżowcu wytykali palcami i obmawiali wcale nie ci świętoje.bliwi, tylko ludzie bardzo aktywnie należący do partyjnej komórki zakładowej i wcale nie palący się do religijnych rytuałów.
              Kołtuństwo wcale nie musi być związane z religijnością.
              • lily-evans01 Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 14:49
                *matkę, klawiatura mi się wyrobiła wink
            • kamunyak Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 20:26
              pomijając wszystko inne to jakos nie wyobrażam sobie wieśniaczki jadącej, w świeta lub nie, na narty, szczególnie 30 - 40 lat temu. A co ze zwierzyną? no, nie dziwie sie, ze był skandal bo każdy porzadny wieśniak codziennie oporządzał zwierzynę, doił krowy, karmil kury, jaja zbieral, codziennie, swieta lub nie, a nie szlusowal po stoku.
              Twoja matka moze na wsi mieszkala ale na pewno nie była wiesniaczka wiec nie dziwota, ze lud sie oburzał.
              • fnutaki Re: tak dokładnie tak było 03.12.14, 22:20
                bardziej dla sąsiadów istotne było z kim ona na te narty pojechała i za czyje pieniądze tongue_outtongue_outtongue_out
        • lily-evans01 Re: niby tak, ale gdyby nie tacy ludzie, to BN by 03.12.14, 13:07
          Za mała jest siła intelektu tej pani, żeby współczesna swoboda i wolność wyboru były jej dziełem wink.
    • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 12:13
      Żenująca. Ani mądra, ani dowcipna, ani utalentowana - dzidzia piernik - nie rozumiem jej "fenomenu".
      Możliwe, że skończy, jak moja ciotka - taka niby wyzwolona przez całe życie, taka kontestująca obciachowe katolickie tradycje, taka kosmopolityczna - a na starość pokiełbasiło jej się w główce i stała się moherową babką rydzykową.
      • nickbezznaczenia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 18:30
        Ale wiesz, Maria Czubaszek już ma sporo lat, delikatnie rzecz ujmując, więc raczej już 'zmoherowienie' jej nie grozi.
        • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 18:55
          No co Ty, ona nawet 80 lat nie ma; na moher jeszcze ma czas.
          • nickbezznaczenia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 19:00
            Nie mam dobrego oka do pań moherowych, ale wydaje mi się, że to już od jakiegoś czasu byłby ten moment, więc spokojna głowa Czubaszek już to nie grozi.
          • aandzia43 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 20:29
            Nie, Menodo, takich umysłowych zawijasów dokonują ludzie wcześniej. Zazwyczaj około 40-50. Potem to już tylko ewentualnie demencje i związane z nimi atrakcje.
    • kkalipso Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:05
      Nawet ją lubię zawsze posłucham jak gdzieś się wypowiada.
      Nie rozumiem dlaczego jest kojarzona jako osoba samotna bez rodziny?!Przecież ma męża z którym wszędzie popitala. Wyglądają na szczęśliwych co ma do tego brak stołu czy pierogów w święta.
    • lilly_about Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:17
      Przecież to tylko jej sprawa, czy je karpia, czy pangę. Ale gdyby miała dzieci,śpiewałaby inaczej.
      • olewka100procent Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:28
        wypowiedzi tej kobiety stają się już powoli tragikomiczne. Ja się dziwie temu jej facetowi, pewnie chciałby pojeść trochę w święta a tu gó...ane parówki w lodówce. Choć kto wie, może on jedzie do rodziny w święta a ona siedzi sama jak palec skoro tak lubi
        • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:34
          O proszę, żal ci faceta, ze mu stara ropucha nie nagotowała big_grin Jedz i zrób mu obiadek. ze śmiechu padli by pewnie oboje...
          • iwles Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:45

            > ze śmiechu padli by pewnie oboje...

            a skąd taki wniosek ?
            • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:49
              Z tego, prostego faktu, że gdyby chciał obiadek podany przez panią to by taką sobie znalazł. Litości bezinteresownej niewielu potrzeba...
              • iwles Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:51

                no popatrz, a w artykule jest inaczej napisane smile
                • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:55
                  Przepraszam tak jak autorka wątku nie czytałam artykułu. Jestem jednak szczerze załamana, ze tknęło cię to co ja napisałam, a nie ten post na który ja odpisywałam. Dlaczego?
                  • iwles Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:12

                    przykro mi z powodu twojego załamania, ale czemu nie jestem zdziwiona, że dyskutujesz o czymś, czego nie przeczytałaś ?
                    • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:16
                      A kto przeczytał? Autorka przeczytała pudelka big_grin Chociaż pewnie zaraz napisze, ze nie prawda big_grin A jak chciałaś mi dopiec to mogłabyś się bardziej wysilić. Pytanie z poprzedniego postu podtrzymuje.
                • aandzia43 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 16:02
                  Pamiętam wywiady z Karolakiem sprzed lat i.wynika.z.nich, że facet też jest mocno niekonwencjonalny. Dobrali się swietnie, a wyjątkowy w tym środowisku staż małżeński świadczy o tym, że źle im nie jest. To, że Karolak czasem zamarzy o sledziu czy schabowym i musi go sobie zorganizować poza domem, nie czyni go nieszczęsliwym małżonkiem. Wyjdź poza schemat, ludzi uszczęśliwiają sytuacje, o jakich się filozofom nie.śniło wink
            • lilly_about Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:51
              bo na jakiejś zasadzie się dobrali i funkcjonują od wielu lat?
          • lily-evans01 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:52
            Hm, moja kuzynka siedziała na wychowawczym, odchudzała się, więc mąż miał też jeść tylko serki, jogurciki i pomidorki wink. Biedny człowiek wychodził z pracy ok. 20 i dojadał wieczorami w KFC wink.
            Gorzej, że on sobie dojadł, ale ich dziecko już nie miało jak...
            • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 18:11
              Są też babki, które zrezygnowały z jedzenia słodkiego, bo partner się odchudza. Ich sprawa. Nic mi do tego. Tobie jak rozumiem robiłoby różnice? Co do Karolaka to w linku moofki nie pamiętam aby napisano, że chodzi głodny...
              • lily-evans01 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 19:51
                Wiesz, ta moja kuzynka to taka harpia, że mąż nawet by się nie ośmielił jej powiedzieć, żeby cokolwiek mu ugotowała, chociaż cały dzień siedział w robocie, a ona dzień w dzień robiła shopping z trzylatką wink.
                Może z tym Karolakiem jest podobnie - boi się .... wink.
                • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 20:00
                  Zajmij się misiem. Nie ma rady...
                  • lily-evans01 Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 11:35
                    Możesz tu głupiutko dogryzać, ale niestety, znam zarówno dziewczyny, jak i facetów żyjących pod dyktando tej drugiej połowy, nie czujących się z tym dobrze, ale trwających w tym, bo coś tam coś tam. Chłop mojej egocentrycznej kuzyneczki to tylko jeden z przykładów, jeśli masz jakiś niedosyt, to napiszę Ci o pani, która siedzi pod mężowym butem, bo wreszcie ma chłopa i w jej środowisku chłopu stawiać się nie wypada wink
                    Skąd wiesz, czy Karolak nie woli karpika z wódeczką, ale przez grzeczność/słabą asertywność toleruje te parówy? wink
                    • kropkacom Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 12:03
                      Może jestem głupiutka, ale interesuje mnie głownie moje podwórko i nie mam potrzeby wnikać czy Karolak coś tam... Nazwij to jak chcesz.
                    • aandzia43 Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 14:00
                      Lily, rozczulasz mnie wink To jest Karolak. TEN Karolak wink Na śledzika i wódkę chodzi do knajpy, jak ma taki ochotę na tego śledzika. Jest muzykiem, czas spędza między próbami, koncertami, wstaje po południu, kładzie się nad ranem (tak zeznaje w wywiadach). Nie żałuj go tak, jak żałuje się Darka, Jarka czy Jozka, który wraca po robocie codziennie o tej samej porze i nie dostaje ciepłego obiadu, bo ma leniwą babę, co nic poza obiadem nie ma do zrobienia (i niewiele więcej potrafi). I który nie ma kasy ma żywienie się po knajpach. To prawda,.że dużo ludzi żyje w układach kompletnie ich nie satysfakcjonujących. Ale podejrzewam, że Karolakowie raczej się do nich nie zaliczają. Co nie znaczy, że spełniają nawzajem wszystkie, najmniejsze nawet, swoje potrzeby - takie pary nie istnieją. I dobrze.
          • olewka100procent Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 16:06
            żal nie, ale podziwiam że z takim aspołeczniakiem siedzi
            • aandzia43 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 20:32
              A nie przyszło ci do głowy, że wart Pac pałaca, a pałac Paca? I że nie wiadomo, kto jest w tym stadle większym aspołeczniakiem? wink
              • moofka Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 08:08
                aandzia43 napisała:

                > A nie przyszło ci do głowy, że wart Pac pałaca, a pałac Paca? I że nie wiadomo,
                > kto jest w tym stadle większym aspołeczniakiem? wink
                >

                no chyba
                z ciekawosci przeczytalam jakies wywiady z nim
                z tym nieszczesnym stolem big_grin

                Nie mamy stołu, bo nie jest nam potrzebny. Ja nigdy nie jadałem ani śniadań, ani obiadów, ani kolacji. Jak poznałem Marysię i okazało się, że nie dość, że ma wspaniałe nogi, jest inteligentna, pisze słuchowiska, które mnie zachwycają, a w dodatku nie ma u niej stołu, przy którym trzeba siadać, jeść wspólnie i mlaskać, nic do siebie nie mówiąc, to byłem w siódmym niebie.

                Newsweek: Coś przecież jednak musicie jeść.
                Wojciech Karolak: Mamy lodówkę, więc jeżeli któreś z nas czuje, że coś by zjadło, to idzie i sobie bierze, nie robimy z tego ceremonii. Ewentualnie to podgrzewa. A niedawno Marysia próbowała upiec kaczkę: dostała przepis, ale włożyła ją do piekarnika zamrożoną. Ostatnio mnie jednak rozpieszcza. Może nie spełnia się jako kucharka, nie gotuje zmyślnych potraw, ale potrafi pięknie je podać. Naszemu ostatniemu pieskowi podawała na przykład szwedzkie półmiski: dokoła talerza był ułożony wianuszek z różnego rodzaju wędlinki, a w środku coś takiego z białego serka. Od tej pory w ten sposób podaje jedzenie także mnie i to jest komplement, bo czuję się wtedy prawie jak pies, a to znaczy, że nie jest ze mną tak źle.

                czyli wazne jest to celebrowanie, czy niewazne?
                jest milo, jak mozna z ukochana osoba usiasc ramie w ramie i zjesc z sercem przygotowany posilek, czy nie?
                wreszcie - kto wart jest takich zabiegow
                pies tak, a maz, czy reszta znienawidzonej rodziny juz nie? wink

                i to mnie powalilo:

                Gdy jechałem na spotkanie z panią, schowałem się przed deszczem pod wiatą. I tam wjechał na mnie dziecięcym wózkiem jakiś facet, a gdy chciałem zrobić biedakowi trochę miejsca, wjechała na mnie drugim wózkiem jego żona. Pomyślałem sobie, że mają przerąbane. Nie mają już życia. My jesteśmy wygrani, bo wtedy, gdy inni się męczą, siedzimy po prostu w Warszawie i jesteśmy najszczęśliwsi

                swietnie, tylko facet ma lat 75 i jego czas na rozmnazanie juz dawno minal, marysia wpadki nie zaliczy, wiec banka spokojna - to jakby dla nich juz nie temat - a tak czesto sie pojawia
                celebrytki mamuski chodza do gazet opowiadac o radosci posiadania, oni o 50 lat starsi o radosci nieposiadania - cifne wink
                rozumiem trzydziestke, ktora widzi umeczona w pieluchach przyjaciolke i cieszy sie ze swojego wyboru
                ale starzec w osiemdziesiatej dekadzie zycia, ktory musi wspolczuc mlodym ludziom wozka?
                za lat 50 oni beda prawnuki witac
                z tym wozkiem do emerytury wszak jezdzic nie beda big_grin
                nie wiem, czemu sie Karolaku wydaje, ze jak ktos przyszedl na swiat jako noworodek, to mu tak zostaje
                • menodo Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 09:18
                  swietnie, tylko facet ma lat 75 i jego czas na rozmnazanie juz dawno minal, marysia wpadki nie zaliczy, wiec banka spokojna - to jakby dla nich juz nie temat - a tak czesto sie pojawia "

                  Za często. I za duża w tym potrzeba przekonania innych, że dzieciaci mają przerąbane.
                  Kwaśne winogronka.
                  I jeszcze ten piesek, któremu marysia szwedzkie półmiski z wędlinkami układa.
                  Trochę to smutne.


                  • moofka Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 17:39
                    menodo napisała:

                    > Za często. I za duża w tym potrzeba przekonania innych, że dzieciaci mają przer
                    > ąbane.
                    > Kwaśne winogronka.
                    > I jeszcze ten piesek, któremu marysia szwedzkie półmiski z wędlinkami układa.
                    > Trochę to smutne.

                    no chyba
                    osobista zona zabila nazwijmy to bez zadnej istotnej przyczyny, z powodu swoich osobistych uprzedzen, dwoje jego dzieci - i sie swoich sie nie doczekal
                    w sumie szkoda - geny, majatek, spuscizna jest, byloby co potomnym przekazac
                    teraz na stare lata szwedzkie polmiski psom uklada
                    fsumie zalosne
                    moze miec zal? moze i moze
                    tylko sie nie przyzna
                    latwiej opluc mlodych rodzicow spotkanych na przystanku

                    >
                    >
                    • moofka Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 17:44
                      w tej sytuacji faktycznie falszywe i zalosne byloby, gdyby sobie siadali przy bialym obrusiku i oplatkiem dzielili na okolicznosc przybycia dzieciatka
                      ja czuje ten falsz
                      i nie o tym ten watek, ze ona musi czy powinna
                      nie musi
                      teza i pytanie w watku jest inne - o tak nachalne obsmiewanie tradycyjnych - nie poboje sie tego niemodnego slowa -katolickich, rodzinnych polskich - wartosci
                      kontestowanie tego wszystkiego, co dla przecietnego Polaka jest wciaz wazne - wspolnota, macierzynstwo, rodzina np itd
                      i wreszcie -dlaczego wlasnie w adwencie opiniotworczy tfu tygodnik daje taka poczware i takie przeslanie na okladke

                      --
                      Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
    • paskudek1 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:48
      No tak bo jak ktoś UWIELBIA@ święta i o tym gada to nie epatuje. Ale jak powie że ma święta w de... to epatuje i niech się zamknie
      • fnutaki Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:52
        święta nie mają z tym nic wspólnego. Mnie jest wszystko jedno o czym ta pani gada. Tak samo nie słucham innych dziuni-piernik które niespecjalnie mają o czym gadać w tv więc właśnie dlatego gadają.
      • semihora Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 18:32
        10/10
    • sanciasancia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 13:59
      Też o takich marzymy z mężem ,tylko z pizzą, a nie parówkami.
      W tym roku rodzina nas na święta nie zaprosiła, więc obchodzimy głównie ze względu na córkę.
      • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:08
        Też o takich marzymy z mężem ,tylko z pizzą, a nie parówkami.
        > W tym roku rodzina nas na święta nie zaprosiła, więc obchodzimy głównie ze wzgl
        > ędu na córkę."


        Skoro nie lubicie tradycyjnych świąt - po robić syf dziecku?
        • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:10
          Syf to był jakby zrobili dziecku na złość.

          Swoją drogą w rodzinach własnych tez tak po innych jedziecie. Uśmiech do karpia, a potem dupę przez rok obrabiacie?
          • mozambique Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:12
            no a jak inaczej ?

            smile
            • mozambique Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:13
              tylko tak mozna zniesc pare godzin z nielubiana bratową albo złosliwą tesciową

              rozkosznym widokiem jednej upasionej jak swinia a drugiej coraz brzydszej

              czyż nie ?
            • kropkacom Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:14
              Nie wiem czy chce wiedzieć w sumie. big_grin
          • lily-evans01 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:53
            Dlatego do nikogo nie jeżdżę ani nikogo poza matką nie zapraszam. Od lat. Mamy całkiem przyjemne święta, nie z parówkami wink.
        • sanciasancia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:20
          Bo dla dziecka ważne jest, żeby spędzać tradycyjnie święta. Poza tym serio "syf"? "Syf" to by był jakbyśmy jej te święta zepsuli.
          • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:30
            Bo dla dziecka ważne jest, żeby spędzać tradycyjnie święta. Poza tym serio "syf
            > "? "Syf" to by był jakbyśmy jej te święta zepsuli."

            Tradycje tworzą dzieciom rodzice.

            Ale jak najbardziej - syf mogą zrobić dzieciom rodzice, którzy woleliby spędzać święta a'la czubaszek, ale "poświęcają się" dla dzieci.
            • sanciasancia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:43
              Wiesz, nie jestem moją matką, żeby córce urządzić pokazówę p.t. "ja się dla ciebie poświęcam, a ty tego nie doceniasz" i zepsuć wszystkim ochotę na jakiekolwiek święta przez następne 15 lat.
              Czyżbyś oceniała po sobie?
              • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:00
                sanciasancia napisała:

                > Wiesz, nie jestem moją matką, żeby córce urządzić pokazówę p.t. "ja się dla cie
                > bie poświęcam, a ty tego nie doceniasz" i zepsuć wszystkim ochotę na jakiekolwi
                > ek święta przez następne 15 lat.
                > Czyżbyś oceniała po sobie?"

                Ile ty masz lat? Pewnie więcej niż 15, ale widać, że masz problem z dominującą mamusią i najwyraźniej wycieczka za ocean niczego nie zmieniła.
                • sanciasancia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 23:18
                  > Ile ty masz lat? Pewnie więcej niż 15, ale widać, że masz problem z dominującą
                  > mamusią i najwyraźniej wycieczka za ocean niczego nie zmieniła.
                  Może nie wyciągaj wniosków, bo ci to ewidentnie nie wychodzi.
                  • menodo Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 09:30
                    Ale to naprawdę dziwnie brzmi, kiedy piszesz, że nie chcesz obchodzisz świąt, ale będziesz je obchodzić, bo dziecku potrzebne są tradycyjne święta.

                    Zresztą, nieważne, sorry za osobistą wycieczkę.
            • araceli Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 16:18
              menodo napisała:
              > Tradycje tworzą dzieciom rodzice.

              Dokładanie tak. Bez sensu robić dziecku fałszywe szopki.
          • araceli Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 16:17
            sanciasancia napisała:
            > Bo dla dziecka ważne jest, żeby spędzać tradycyjnie święta.

            No - typowe kołtuństwo. Tradycyjnie czyli JAK? Tak jak w tiwi czy tak jak tradycja domu w którym się wychowuje nawet jeżeli są to parówki?
            • sanciasancia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 23:30
              Tradycyjnie, czyli z rodziną (albo własną albo przyjaciółmi), choinką, prezentami i przejedzeniem, kotuś.

              Jak się ma dziecko, to się trzeba zastanowić, na ile nastawać na własne alternatywne podejście do tradycji, które spowoduje, że dziecko się poczuje wykluczone, a na ile dostosować się do sytuacji kulturowej. Akurat pochodzę z domu, który się mocno wyróżniał i wiem, jak ważne są sytuacje, w których dziecko czuje, że nie jest inne, tylko takie, jak inne dzieci. Tradycyjne święta jakoś przeżyję, wolę upierać się przy ważniejszych dla mnie sprawach, typu nieuczestniczenie w ceremoniach religijnych.
              Uważasz mój wybór za kołtuński? No, chyba się zapłaczę.
      • moofka Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:28
        Też o takich marzymy z mężem ,tylko z pizzą, a nie parówkami.
        W tym roku rodzina nas na święta nie zaprosiła, więc obchodzimy głównie ze względu na córkę.


        mielismy takie w ubieglym roku wyjazdowe w rzymie, wiec pizza wymarzona
        i wloskie wino i panettone kupione gdzies za 5 euro
        i bylo cudnie - bo bylismy razem, bo mielismy dla siebie mase czasu
        tylko ze my bardzo lubimy swoja rodzine smile
        i to byl magiczny czas, bez stania w kuchni - dziecko niewiele straci, kiedy bedzie mialo kolo siebie szczesliwych rodzicow, nie musicie sie zameczac 'tradycyjnymi'przygotowaniami
        mozna - te parowki, ten dom bez stolu, rodziny z glodnym karolakiem, to ja rozumiem, ze tak zeby podkreslic bylajakosc tego czasu, kiedy wszscy inni sie ciesza smile
        jak cruella normalnie big_grin
        • sanciasancia Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:40
          No my jedziemy na Florydę, bo jest bliżej niż do Rzymu. Święta spędzamy z rodziną przyjaciółki, więc pewnie dla córki to będą najlepsze swięta ever, bo będzie jeszcze kilkoro dzieciaków w jej wieku, a u nas jest jedynym dzieckiem. Gdybyśmy byli sami, to nie przejmowalibyśmy się kwestią świąt i tego z kim je spędzić i jak, tylko bysmy zrobili maraton filmowy.
          • moofka Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:43
            no kurcze, swieta na florydzie, a Ty narzekasz big_grin
          • szamanta Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:15
            sanciasancia napisała:

            > No my jedziemy na Florydę, bo jest bliżej niż do Rzymu. Święta spędzamy z rodzi
            > ną przyjaciółki, więc pewnie dla córki to będą najlepsze swięta ever, bo będzie
            > jeszcze kilkoro dzieciaków w jej wieku, a u nas jest jedynym dzieckiem.


            Ooo a do jakiego miasta? My z dwiema najmłodszym byliśmy w okresie Wielkanocy na Tampie, w tym ze dziewczyny do Orlando podrzuciliśmy w wiadomym celu, bo to rzut beretem i z wszystkich ich znajomych chyba miały największa rozrywkę w tym czasie, ale my Świat nie obchodzimy i fajnie rozrywkowo się spędziło czas zdala od szału świątecznego
        • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:44
          mozna - te parowki, ten dom bez stolu, rodziny z glodnym karolakiem, to ja rozu
          > miem, ze tak zeby podkreslic bylajakosc tego czasu, kiedy wszscy inni sie ciesz
          > a smile
          > jak cruella normalnie big_grin"

          No, dokładnie.
          Żałosna jest ta pogarda dla ludzi, którzy cieszą się, że mają taki fajny dzień.

    • 5justi Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 14:31
      Z tego co do mnie dociera o niej z mediów i jej wypowiedzi
      to dla mnie ta kobita ma coś NIE HALO.
      Na szczęście nie muszę jej ani słuchać, ani na nią patrzeć.
      Co też skutecznie czynię.
    • margierita Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:18
      To spłycenie wymowy wywiadu (czy nawet tylko streszczenia z pudelka) było celowe czy tylko tak wyszło?

      Z tego co ja przeczytałam nie wynika żadna "kontestacja tradycyjnych wartości" tylko p. Czubaszek mówi, jak ona organizuje ten czas (albo raczej jak nie organizuje). Czy inny sposób spędzania dni 24-26 grudnia niż Twój własny to "wyluzowanie", "brak czegoś" czy "jeszcze coś innego"?

      A sierotką nie "chce być" tylko chciała być- co doskonale rozumiem, bo dramat urodzenia się i dorastania i co najgorsze, bycia zaleznym przez długi czas, wśród ludzi totalnie od nas różnych znam z autopsji.

      A ona ma kogo posadzić- męża ma, który jak widać akceptuje ten sposób życia.

      Dlaczego inność rodzi taką wrogość?
    • joanekjoanek Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:32
      moofka napisała:

      > czy kiedy starsza pani tak bardzo cynicznie kontestuje tradycyjne wartosci

      qwa
      niemanie stołu jest kontestacją wartości?
      Znaczy "siedzenie przy stole razem i mlaskanie" to jest wartość?
      To jest, owszem, zwyczaj, owszem, powszechny, owszem, pewnie i więziotwórczy w większości przypadków, ale żeby zaraz wartość, i to tradycyjna? Przesada chyba.

      Aha, ja bym chciała nie mieć stołu.
      Ten, co mam, służy głównie do odrabiania lekcji. A w święta czasem ktoś przy nim siedzi tylko dlatego, że dzieci mają w szkole wyprane mózgi, opowieściami, pytaniami i zadaniami w domowniczkach o karpiach, kutiach, śledziach i opłatkach. No to im postawię tego karpia, żeby pały nie dostały i żeby się nie czuły wyautowane. Gdy tylko ta motywacja zniknie, nigdy więcej świąt nie będzie smile

      Is everything about everybody really about their mothers?!
      Tony Soprano
      • aneta-skarpeta Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:51
        Ha sama mocno nie trzymam się tradycji ale bardzo miło mi się wspomina czasy dzieciństwa. To że co roku święta były takie same. Dlatego do tej pory uwielbiam jeździć na święta do babci. Nie chciałabym aby mój syn wychowywał się ga zasadzie- jak chcesz możesz mieć wszystko w d.upie . Tradycja to nuda. Nie ma co się wysilać.
    • guderianka Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:32
      Mąż to nie rodzina >?..
      • rhaenyra Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 17:55
        no jasne ze nie
        toz to obcy chlop wink
    • aneta-skarpeta Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 15:45
      Ja czubek generalnie Lubie ale takie gadanie mnie wkurza. Ileż można wszystko negować? Chce jeść parówki w święta to niech je. Ale to ani mądre ani cwane
      • olewka100procent Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 16:08
        kobieta musiała być mocno skrzywdzona w dzieciństwie
    • morgen_stern Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 18:31
      Żenujący wątek. Ojej, brzydka starsza pani, swiat nie obchodzi, parowki je, duzo pali, pan mąż pewnie nie dojada, na pewno jej zaraz do końca odp...li, a w ogóle kim ona jest? Prawdziwie swiateczna atmosfera sie zrobiła na ematce smile
      • menodo Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 19:18
        Ojojoj, taka miła pani maria, a tu tak niemiło i w dodatku przed świętami.
        • slonecznik.1981 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 21:21
          Ten sam typ co pani chcąca się rok temu wyskrobac w Wigilię. Byle było kontrowersyjne i głośno w mediach.
    • mama303 Re: czubaszek o swietach 03.12.14, 21:31
      moofka napisała:

      > ale fajnie jest chyba miec ten stol w domu i kogo przy nim posadzic jak sie zyc
      > ie przezylo?

      dla Ciebie fajnie, dla niej nie. Chwała jej za to, że nie boi sie do tego przyznać.
      Za to ja cenię.
    • piepe Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 00:34
      Lol, chyba żartujesz? Połowa ematek marzy, by te święta się jak najszybciej skonczyły, przy czym"połowa" to tylko środek wyrazu, wszystkie jakos starają się, by dzieci miały jakies miłe wspomnienia, druga połowa (znowu srodek wyrazu) wolałaby je spedzic bez dzieci, byc moze gdzies w górach, sama z laptopem lub z facetem.
      Czubaszek własnie to powiedziała, ale przeciez nie mozna zostawić matki tesciowej, brata, siostry.
      No i sie baba męczy, a zeby swoje postępowanie zracionalizowac, to hejtuje Czubaszek. Dajcie mi ją jako babcie, przynajmniej bede widziała na czym stoje.
    • rosapulchra-0 Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 13:28
      Czubaszek ma bardzo adekwatne nazwisko to stanu jej umysłu.
      • sumire Re: czubaszek o swietach 04.12.14, 14:08
        No tak, ktoś ma inny światopogląd niż my = jest niespełna rozumu.
        Oczywiście gdyby naściemniała, że kocha święta i marzy o zaproszeniu całej rodziny - nawet tej szczerze znienawidzonej - na wspólne lepienie uszek, świadczyłoby to znacznie lepiej o jej stanie umysłu, bo przynajmniej nie wychyliłaby się poza obowiązującą dulszczyznę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka