Dodaj do ulubionych

Przekłute uszy

07.12.14, 00:07
A zastanawiam się, czy sobie dziurek nie walnąć w uszach.

Niedługo kończę 22 lata, mam kilka zaczepistych kolczyków i nie mam ich jak nosić.

Ematki, takie kłucie to boli? Bezpieczne jest? Bo ja słyszałam o jakichś strasznych przypadkach, że ropa, że ucho nabrzmiałe do rozmiarów bułki kajzerki, już nie mówiąc oczywiście o tym, jak to się można zarazić HIV, WZW typu A, B, C i prawdopodobnie jeszcze do Z, dżumą, cholerą, wścieklizną i wszelkim innym syfem. No i że kolczyk może się zerwać, np. zaczepiając o coś, a razem z nim rozdziera się całe ucho, krew tryska jak w przeciętnym odcinku Gry o Tron i w ogóle masakra.

...tak, jestem przewrażliwiona.

Ale serio, boli to bardzo? I te dziurki się naprawdę zarastają, jak się ich nie używa?
Obserwuj wątek
    • madzioreck Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:18
      Wypadki się trafiają najróżniejsze, ale nie znam nikogo, komu by się takie coś przytrafiło, poza kolegą z podstawówki (w czasie bójki, i nic się nie rozerwało, tylko dżecik na sztyfcie wbił mu się w dziurkę).
      Czy boli - niespe cjalnie, ale ja miałam przekłuwane dawno temu, starą metodą mydło+igła+chloroform.
      Czy nieużywana dziurka zarasta - jak świeża, to może, zarosła mi jedna dodatkowa, ale właśnie dość świeża. Ja mam przekłute uszy od dzieciaka i czasem rok nie noszę nic w uszach, nic mi nie zarosło wink
      Ja bym Ci radziła nie decydować się na przekłuwanie tzw. pistoletem, rozszarpane w ten sposób tkanki goją się gorzej.
    • andaba Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:19
      No i to jest argument za przekłuwaniem uszu niemowlakom, przynajmniej sie nie boją smile

      Nie mam pojęcia, ja byłam malutka jak mi przekłuwali, więc nie pamiętam, ale nie spotkałam sie z komplikacjami, ani u córek, ani u koleżanek, którym sama uszy przekłuwałam. Żadnej nie odpadły. I nie słyszałam o nikim, komu by się coś źle goiło. Natomiast wdziałam koszmarny odczyn po zwykłych, metalowych kolczykach, u dziewczyny, ktora miała kolczyki od lat, tylko zmieniła złote chrzcielne na badziewie modne, acz z podłego surowca.
      • kk345 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:39
        W sumie można od razu niemowlakowi tatuażyk trzasnąć, też się nie boi i dodatkowo nie będzie wydziwiał, ze mu sie wzorek nie podoba...
        • marusia_ogoniok_102 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:46
          Za to się po paru miesiącach rozleci a za parę lat w żadnym punkcie nie będzie przypominał pierwowzoru - raczej wielką, siną plamę. I pewnie dlatego większość walniętych mamusiek jeszcze się na to nie zdecydowała big_grin
          • edelstein Re: Przekłute uszy 07.12.14, 11:05
            Wg znajomego tatuazysty duzo gorzej dla tatuazu jest gdy ktos schudnie.Uszy przebilam w wieku 22lat,Piercing w wieku 20.Piercing nosze,kol czy ki dwa razy do roku,bo mnie bola usuy.Nic nie zarasta.
    • menodo Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:22
      Niedługo kończę 22 lata, mam kilka zaczepistych kolczyków i nie mam ich jak nos
      > ić. "

      Taaa, na pewno.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:25
        ...która część "na pewno"?
        • rosapulchra-0 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:39
          Olej t..
        • menodo Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:45
          wiek
          • marusia_ogoniok_102 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:48
            Co wiek? 22 lata za miesiąc, rocznik 1993, trzeci rok studiów, licencjat w drodze smile
            • menodo Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:52
              Gratulujęsmile
              • marusia_ogoniok_102 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:56
                Pogratulujesz, jak będę obchodzić urodziny - czyli szesnastego stycznia smile

                Ba - pod tym nickiem jestem od piętnastego roku życia.

                A na ematce od dziesiątego... big_grin (nie, to nie żart, serio, przybłąkałam się jako podstawówkowa smarkula)
                • menodo Re: Przekłute uszy 07.12.14, 01:00
                  OMG - jakie popapranie.



                  • marusia_ogoniok_102 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 01:03
                    No nie? big_grin
                    • menodo Re: Przekłute uszy 07.12.14, 01:27
                      big_grin
                      • morgen_stern Re: Przekłute uszy 07.12.14, 11:36
                        Cóż, lepiej, żeby siedziała tu niż na Kobiecie wśród tych oderwanych od życia popaprańców.
    • rosapulchra-0 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 00:38
      Każde kłucie boli. Zarówno jak ci się wkłuwają w żyłę, podobny ból jest w uchu czy nosie - wiem, bo przekłuwałam smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Przekłute uszy 07.12.14, 01:02
      hhhhyyyy????????

      > Ematki, takie kłucie to boli? Bezpieczne jest?

      jak pojdziesz do dobrego salonu kosmetycznego to ani nie bedzie bolało, ani nie bedzie niebezpieczne.
      teraz sie do przekłucia uszu stosuje najpierw znieczulenie miejscowe (krem znieczulajacy), a potem do samego zabiegu pistolecik - taki jak do wbijania kołków w ścianę. w ułamku sekundy masz w uchu dziurke z kolczykiem i tyle. jak zejdzie znieczulenie to ucho moze troszke pobolewac, tak jak kazde skaleczone miejsce, ale bez przesady, nie badzmy dziecmi. ropa i tak dalej - do wygojenia ranki bedziesz sobie pryskac Octeniseptem i bedzie ok. kolczyki wymieniasz na swoje dopiero jak Ci sie zagoją uszy.
      kolczyk sam się nie zerwie, jak sie boisz to dopoki sie nie przyzwyczaisz - nos krótkie i przy uchu - wkrętki albo malutkie kółeczka.
      dziurki nieużywane zarastają, ale to musialabys albo przestac używac krótko po zrobieniu, kiedy tam jeszcze tkanka "pracuje", albo w pózniejszym okresie musialabys nie nosic kolczyków baaaaaaaaaardzo długo. mi sie zdarza i pół roku bez kolczyków i nic nie zarasta.
    • lady-z-gaga Re: Przekłute uszy 07.12.14, 10:06
      Bo ja słyszałam o jakichś strasz
      > nych przypadkach, że ropa, że ucho nabrzmiałe do rozmiarów bułki kajzerki,

      jesli nie zrobisz sobie tego brudną igłą z pomocą kolezanki, to nic takiego się nie wydarzy
      nie ma tez sposobu, aby zarazic się czymkolwiek przy obecnej metodzie przekłuwania uszu
      bol jest sekundowy, da się wytrzymać wink
    • ichi51e Re: Przekłute uszy 07.12.14, 11:27
      Boli dokladnie tak jakby ktos ci zszywaczem w uchu dziurke zrobil. Do przezycia. Trwa sekunde. Za moich czasow sami zesmy sobie na koloniach przepijali na kotleta i nikomu nigdy ucho nie odpadlo choc infekcja owszem sie zdarza. Zarastac to owszem zarasta ale spokojnie mozesz sobie kolczykiem przebic (zakladajac). Polecam szlachetne metale badz stal chirurgiczna nie nos plastikow.
      • ichi51e Re: Przekłute uszy 07.12.14, 11:29
        Przepijali nomen omen...
    • morgen_stern Re: Przekłute uszy 07.12.14, 11:35
      Ja sobie przebiłam niecałe dwa lata temu, a jestem stara baba. Miałam wcześniej już przebijane, ale za każdym razem paprało mi się jedno ucho i błyskawicznie zarastało. Teraz zresztą też, wystarczy doba bez kolczyków i zaczynają zarastać - nie mam pojęcia dlaczego.
      Przebijałam u doświadczonego piercera i radziłabym ci to samo. Pistolet do "kolczykowania" rozrywa ucho - ucho częściej się paprze i dłużej goi, a piercer przebija igłą. Poza tym mam wrażenie, że piercerzy mają większą wiedzę na temat kolczykowania i higieny od kosmetyczek - bez urazy.
      • elf1977 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 11:47
        Przebiłam w zeszłym roku, dopiero pierwszy raz (37 lat). Trochę bolało, dość długo goiło się jedno ucho, stale się babrało, nawet po paru tygodniach, kiedy próbowałam zmienić kolczyki. Przestawiłam się na złote, bez żadnych domieszek, wyleczyło się wreszcie, teraz mogę nosić już wszystkie kolczyki.
    • monika3411 Re: Przekłute uszy 07.12.14, 12:04
      Daj spokój wink Brat mi przebił zwykłą igłą umoczoną w perfumach mamy jak miałam 20 lat. Nigdy mi się nic nie działo smile Córki miały przebijane u kosmetyczki, też bezproblemowo. Ból jak przy kujnięciu szpilką, czyli żaden smile Przebijaj, kolczyki są fajoskie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka