Dodaj do ulubionych

Mój foch na szkołę

17.12.14, 12:59
Kl IV. Nauczycielka j. angielskiego z sobie tylko znanych powodów przebywa na zwolnieniu lekarskim od połowy listopada. Nie twierdzę, ze kombinuje - może mieć uzasadniony powód. Dzieciaki wciąż miały zastępstwa,(nie zawsze z anglistą) z książki przerobiły dwa działy. Od stycznia zostanie przyjęty nowy nauczyciel - nie wiem czy na stałe czy na zastępstwo. I teraz "perełka" - w święta dzieci mają przeczytać wszystkie regułki z działu 3, uzupełnić ćwiczenia - na pierwszej lekcji po świętach będą mogły dopytać nauczyciela o niezrozumiałe dla nich rzeczy a na następnej będzie sprawdzian z działu trzeciego (którego do tej pory nie zaczęli).
Nie ja się nie wkurzam - moje dziecko ma prywatne lekcje z języka i ja od razu zaznaczyłam nauczycielce, ze nie ma utrwalać materiału z działu drugiego w nieskończoność tylko ma przerabiać z dzieckiem dalszy materiał. Ale po tym co usłyszałam to po raz kolejny napiszę "Kocham polską szkołę".
Do nauczycielek, które mi odpiszą, że niby jak nauczyciel ma się wyrobić z programem jeśli przez półtora miesiąca dzieci się obijały - ja nie wiem jak ale dyrekcja szkoły powinna wiedzieć lub tę wiedzę zdobyć - w końcu płacą im za to żeby nauczać a nie tylko odpytywać z zadanego materiału.
Obserwuj wątek
    • julita165 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:10
      Masz rację. Opcje są dwie - skoro Twoje dziecko i tak uczy się prywatnie więc pewnie ten dzial III opanuje olać sprawę albo zgłosić zastrzeżenia, że nie wolno sprawdzać wiedzy, ktorej się nie przekazało. W Twoim konkretnym przypadku za opcją nr 2 przemawia tylko to, że może w przyszłości nie będzie takich nr z innych przedmiotów, z ktorych dziecko nie ma dodatkowych lekcji
      • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:27
        Moje już opanowało bo nie widziałam sensu siedzenia w dziale 2 tylko dlatego, że pani jest chora. Ale nie dziwię się, że się dzieciaki (i ich rodzice) denerwują takim podejściem.
    • oqoq74 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:14
      Skąd ja to znamsmile
      Ale zapewne, któraś mądra napisze, że macie RR i możecie sami coś z tym zrobićsmile
      Bo normalna praca w szkole jest możliwa tylko wtedy, gdy RR stoi nad dyrektorem i nauczycielami z batem.
      • aneta-skarpeta Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:28
        bo od tego włąsnie jest RR- reprezentuje interesy rodzicow i dzieci w szkole

        i jesli masz dziecko akurat w szkole w kotrej jest dyrektor do d.py to co innego proponujesz? tzreba walczyc o swoje
        • oqoq74 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:46
          Proponuję zwolnić dyrektora, który jest do ....
          • aneta-skarpeta Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 16:09
            no dokładnie, ale ktos musi się tym zając, powiadomic sluzby, zebrac podpisy etc etc
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:18
      hahahahaaa !!!!

      niktmadry napisał(a):
      > moje dziecko ma prywatne lekcje z języka i ja od razu
      > zaznaczyłam nauczycielce, ze nie ma utrwalać materiału z działu drugiego w nies
      > kończoność tylko ma przerabiać z dzieckiem dalszy materiał.
    • pantere.nere Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:28
      A z czym ty masz problem? Jesli Twoje dziecko ma opanowany materiał z trzeciego rozdziału, to jego problem nie dotyczy i zostaw temat dla osob zainteresowanych. Moze takich osob nie bedzie, bo wszyscy i tak to potrafia lub sie naucza?
      Jesli jednak czujesz, ze jednak dziecko nie da sobie rady i jednak jesteś w gronie zainteresowanych, to musisz porozmawiać z nauczycielem.
      • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:54
        Ja? Mnie się nie podobają takie rozwiązania kosztem dzieci. Nie podoba mi się, że dziecko w klasie IV już na korepetycje, że douczanie dziecka w domu staje się koniecznością a nie jest domeną nadambitnych rodziców. I tak - mam zamiar poruszyć ten temat na wywiadówce bo to żadna nauka jest jeśli dzieciak w szkole ma być jedynie odpytywany z tego czego nauczył się w domu. Teraz dzieciaki, które liczyły na odpoczynek/wyjazd podczas przerwy świątecznej mają siedzieć i zakuwać angielski bo ktoś nie potrafił sensownie zorganizować zastępstwa.
    • kozica111 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:29
      Nie jestem nauczycielka ale zapytam co ty bys zrobiła jako dyrektor?
      • mary_lu Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:36
        Kazała przygotowywać się nauczycielom do zastępstw.

        Byłam w różnych szkołach, moja mama też w różnych uczyła. Zastępstwa za dłuższe niż kilkudniowe nieobecności nauczycieli mogą być zupełnie niezorganizowane, albo nauczyciele mogą w tym czasie prowadzić lekcje według planu.

        Często pomagam mamie przygotować materiał na zastępstwo z angielskiego, chociaż słabo zna ten język, to z pomocą podręcznika, płyt, internetu i wydrukowanych zadań jest w stanie popychać materiał do przodu.
        • annajustyna Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:35
          Qrcze, ale jezyka to naprawde powinien uczyc ktos, kto go zna. Popatrz sobie chocby w filmie "Mala matura 1947" jak wygladaly lekcje jezyka w stylu jezykowm: nauczyciel badz mowil tylko w jezyku obcym, badz przynjamniej caly czas na niego przechodzil. Ludzie wtedy naparwde znali jezyki nauczane w szkolach uncertain.
        • clio_1 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:45
          Twoja mama słabo zna język, ale ma z tego przedmiotu zastępstwa? Tak jakby polonista słaby z matematyki miał zastepstwa na matematyce? Jeżeli tak to sorry, ale normalne to nie jest... Co nauczyciel mający małe pojęcie o przedmiocie może przekazać uczniom?
      • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:47
        Ja nie muszę wiedzieć ale dyrektor powinien potrafić sobie radzić w takich sytuacjach w taki sposób by nie było to krzywdzące dla uczniów. Za umiejętność sensownego zarządzania szkołą pobiera pensję.
        • julita165 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:26
          Nie wiem czy nauczycieli to też dotyczy bo oni mają Kartę nauczyciela ale w przypadku pracowników zatrudnionych na zasadach kodeksu pracy zawarcie umowy na zastępstwo strasznei długo trwa: najpierw pracownik musi być nieprzerwanie 30 dni na zwolnieniu, w przypadku kiedy pracodawcą jest podmiot publiczny trzeba ogłosić konkurs na wolne stanowisko, jakieś tam terminy trzeba dać także semestr łatwo zleci
          • oqoq74 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:30
            Idąc Twoim tokiem rozumowania, uczniowie kończący np. podstawówkę mogliby nie mieć j. polskiego, bo pani zachorowała i nikogo nie znaleziono.
            Dyrektor ma obowiązek zorganizować pracę szkoły tak, aby dzieci miały zrealizowany materiał.
          • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:42
            Ja nie wnikam kto kiedy kogo może zatrudnić. Mnie się nie podoba przerzucanie odpowiedzialności za taki stan rzeczy na najsłabsze ogniwo - czyli dzieci. Nie podoba mi się postawa szkoły - nie ma nauczyciela to się sami nauczcie z podręcznika, będzie sprawdzian. I ten temat mam zamiar poruszyć w szkole - to, które dziecko się nauczyło na prywatnych lekcjach a które nie nie ma tu nic do rzeczy.
            • julita165 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:51
              Ależ macie rację ! Przywołałam temat sposobu zatrudniania na zastępstwo właśnie po to żeby pokazać że ten tryb niekiedy jest absurdalny
    • mum2004 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:52
      Chyba z anglistami jest największy problem. Mało kto chce pracować w szkole. Niestety poziom języków w szkołach publicznych najczęściej pozostawia wiele do życzenia.
      • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 13:56
        Tak - ja o tym wiem. Z tego powodu od początku edukacji zorganizowałam dzieciakom dodatkowy angielski w domu. Ale to w niczym nie usprawiedliwia takiego olewczego stosunku szkoły do nauczania.
      • ophelia78 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:08
        >Chyba z anglistami jest największy problem. Mało kto chce pracować w szkole.

        Nie wiesz, o czym mówisz.... Nauczyciele biją się o etaty. Angliści również.
        5 lat temu szukałam pracy (a mam naparwdę wypasione cv), wysłałam je do WSZYSTKICH szkół w mieście (miasto półmilionowe, nie Pcim, gdzie są 2 szkoły ma krzyż). Potem po kolei dzwwoniłm do szkówl, wszędzie to samo "dziękujemy, nie szukamy". Tylko jedna oddzwoni la, że są na tak. W końcu pracę znalazłam, ale dlatego, że koleżanka odchodziła i poleciła mnie dyrektorowi na swoje miejsce.
        Wi ęc uwierz mi, bardzo wielju anglist ow chce pracować w szkołach, tylko etatów brakuje.
        • annajustyna Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:36
          A kto niby o etacie nie marzy? Smieciowki opanowaly juz kazdy obszar zycia zawodowego.
    • ewa_mama_jasia Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:33
      A kto tak dzieciom kazał? Niech sobie dadzą dzieciaki spokój, przyjdą po swiętach do szkoły, będzie nowy nauczyciel, niech powiedzą że nie rozumieją tematu, będzie musiał od nowa tłumaczyć.
      • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:37
        Informację od rzekomo nowego nauczyciela przekazał wychowawca.

        niech powiedzą że nie rozumieją tematu, będzie musiał od nowa tłumaczyć
        No moim zdanie łaski by nie robił, gdyby dzieciom wytłumaczył bo to jest materiał którego z tą klasą jeszcze nikt w szkole nie przerabiał.
        • ewa_mama_jasia Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 14:44
          O tym właśnie piszę. Co to znaczy, że nowy nauczyciel, jeszcze nie uczący, wymaga żeby dzieci same przerabiały materiał? I to od tego stopnia, ze zaraz po świętach sprawdzian? Niech dzieciaki dadzą sobie spokój, przyjdzie nauczyciel i jeśli dzieci nie będą wiedziały, musi wytłumaczyć, łaski nie robi.
          • julita165 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 16:05
            A może ten nowy nie wie że tego nie przerabiali bo jak taki bałagan to nie miał mu kto powiedzieć. Może wystarczy informację przekazać i po sprawie. A po drugie skoro to nowy nauczyciel przychodzący w połowie roku to może robi klasówkę/sprawdzian czy jak tam zwał nie na ocenę tylko żeby się zorientować w poziomie klasy. Ogólnie może po prostu kuleje komunikacja
            • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 16:15
              Dzieci przekazały tak jak napisałam. Jeśli gdzieś kuleje komunikacja to jedynie na linii wychowawca - nowy nauczyciel. Info od wychowawcy było takie jak napisałam bo nie tylko moje tak przekazało. Moje i tak jest w dobrej sytuacji - bo ma korepetycje. Tylko, że nauka w szkole nie powinna się opierać na korepetycjach w domu. 1,5 miesiąca dzieci nie miały lekcji z języka więc tak czy owak gdzieś muszą wystąpić braki, coś muszą przerobić po łepkach....jak zawsze najprościej kazać nauczyć się w domu.
            • ewa_mama_jasia Re: Mój foch na szkołę 18.12.14, 11:19
              Całkiem możliwe, że kuleje komunikacja. Tylko dzieci nie mogą być poszkodowane. To nie studia w systemie zaocznym, gdzie samokształcenie jest wpisane w specyfikę nauczania, tylko młodsza podstawówka. I dlatego w takiej sytuacji nie uczyłabym dziecka w domu w święta (bo do tego się to sprowadzi), tylko ewentualnie zaprosiłabym nauczyciela na zebranie rodziców celem uzgodnienia dalszego procesu nauki.
              • annajustyna Re: Mój foch na szkołę 18.12.14, 11:28
                Za moich czasow klasowki po swietach to byla klasyka. Zawsze mnie wnerwialo sad.
                • ewa_mama_jasia Re: Mój foch na szkołę 18.12.14, 11:37
                  Tak, ale nikt Ci nie kazał przerabiać samodzielnie materiału. Był omówiony wcześniej.
                  • annajustyna Re: Mój foch na szkołę 18.12.14, 12:03
                    Nieraz sie okazywalo, ze omowienie byl zbyt pobieznie i trzeba bylo zasuwac de facto samemu.
    • kozica111 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:34
      Uważam że nie masz racji, w ciągu miesiąca - grudzień udało sie załatwić kogoś jak rozumiem na stałe zastępstwo - od styczna.Dzieciom wypadło pół miesiąca, bo zastępstwa były ale,średnie.Juz widzę jak każda z was byłaby w stanie poprowadzić zastępstwo z niemieckiego lub hiszpańskiego nie mając pojęcia o języku, taaaa.
      • niktmadry Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:54
        Mnie drażni sprawdzian z nie przerobionego materiału. Tylko tyle. Moim zdaniem to nie jest w porządku wymagać by dzieci się same nauczyły. To, że nauczyciel zachorował lub miał inny powód by nie przychodzić przez 1,5 miesiąca do pracy - cóż mówi się trudno ale niech szkoła weźnie to na siebie a nie wymaga samodzielnego nauczenia się zaległego materiału przez dzieci.
        • kozica111 Re: Mój foch na szkołę 17.12.14, 15:57
          A to insza inszość tym bardziej ze raczej potrzebna będzie choćby minimalna asysta rodziców, tych co angielski znają.To bym oprotestowała, może ustalicie jakiś kompromis.
      • przeciwcialo Re: Mój foch na szkołę 18.12.14, 12:23
        Nauczyciele to ludzie po studiach magisterskich, sporo osób miala lektorat z języka albo i dwóch.
        Myslisz że matematyk nie byłby w stanie zrobic ćwiczeń z dziecmi, przesłuchac dołaczonej do podręcznika płyty? Bez żartów, to nie poziom C w liceum ale 4 klasa.
        Oczywiscie jestem przeciwna wykonywaniu pracy za szkołe, przyjdzie nauczyciel w styczniu to nadrobią do końca czerwca.
        • annajustyna Re: Mój foch na szkołę 18.12.14, 13:52
          Taa, zwlaszcza matematyk noga jezykowa. Zdarzaja sie tacy. To i polonista lekcje matematyki byc moze moglby przejac. W koncu jest po studiach wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka