aagnes
19.12.14, 16:17
zainspirowana tym "artykulem": pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,17151392,Trudno_lepiej_opisac_przebieg_rozmowy_rekrutacyjnej_.html#Cuk
zadaje pytanie - czy znacie durniejsze zajecie niz wlasnie takie rekrutowanie? sama szczesliwie nie przechodzilam takiego koszmaru, ale z opowiesci wiem, ze ww rozmowa jakos szczegolnie nie odbiega, znajoma rysowala drzewo i siebie wzgledem jego, pytania jakie padaly byly o wszytsko, lacznie ze znakami zodiaku, ulubionymi kolorami.
czy tym "rekruterom" nie wstyd? czemu to ma sluzyc, poza upokorzeniem kadydata i zrobieniem z firmy posmiewiska?
myslalam, ze praca w reklamie to jeden z wiekszych idiotyzowm jakie mozna robic, ale jednak nie - te cale HR to jeszcze gorsza kupa.