Dodaj do ulubionych

Rekrutacja do roboty

19.12.14, 16:17
zainspirowana tym "artykulem": pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,17151392,Trudno_lepiej_opisac_przebieg_rozmowy_rekrutacyjnej_.html#Cuk

zadaje pytanie - czy znacie durniejsze zajecie niz wlasnie takie rekrutowanie? sama szczesliwie nie przechodzilam takiego koszmaru, ale z opowiesci wiem, ze ww rozmowa jakos szczegolnie nie odbiega, znajoma rysowala drzewo i siebie wzgledem jego, pytania jakie padaly byly o wszytsko, lacznie ze znakami zodiaku, ulubionymi kolorami.
czy tym "rekruterom" nie wstyd? czemu to ma sluzyc, poza upokorzeniem kadydata i zrobieniem z firmy posmiewiska?
myslalam, ze praca w reklamie to jeden z wiekszych idiotyzowm jakie mozna robic, ale jednak nie - te cale HR to jeszcze gorsza kupa.
Obserwuj wątek
    • demodee Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 16:49
      Ale co Cię tak zadziwia?

      Człowiek miał wypełnić test. Nie zorientował się, ze kartka dwustronnie zadrukowana. Jaka w tym wina rekrutera?

      A ta pierwsza rekrutacja to pewnie na jakieś stanowisko w obsłudze klienta. Jak nie masz grubej skóry i wysokiego poczucia własnej wartości, to lepiej, żebyś szukał pracy gdzieś indziej. Taka rozmowa rekrutacyjna ma za zadanie odfiltrować wrażliwców. Dla ich dobra.
      • babcia.stefa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 17:00
        Żadne stanowisko nie wymaga odpowiadania na debilne pytania z gatunku „Gdyby był pan zwierzęciem, to jakim?”, „Jaka jest twoja największa wada, równocześnie będąca zaletą?” albo „Jak pan sobie wyobraża siebie za 5 lat?”.
        • demodee Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 17:26
          Te trzy wymienione przez Ciebie pytania, to akurat klasyka i każdy starający się o pracę powinien mieć przygotowane na nie odpowiedzi. Ja na przykład na rekrutacjach uwielbiam, jak o to pytają, bo wtedy mogę się wykazać, jaka to jestem inteligentna i dowcipna.

          A stanowiska w obsłudze klienta wymagają odpowiadania na różne pytania klientów, i chamskie i głupie i śmieszne. Praca ogólnie nie jest łatwa, nie wszyscy się nadają. Im wcześniej się odsieje tych nienadających, tym lepiej.
          • fomica Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 17:40
            Ależ oczywiście że wymagają, demodee dobrze to wyjasniła. To dokładnie tak działa - głupie pytania, wkurzające, sprawdzaja jak reaguje kandydat na takie wlasnie głupoty w pracy. Od klienta. Czy sie obruszy, obrazi, zwymysla rozmówce, czy ma poczucie humoru i coś wymyśli kreatywnie.
            • babcia.stefa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 17:57
              Tak, z góry przygotowane odpowiedzi na zadawane przez wszystkich takie same pytania na pewno dają obraz poczucia humoru i kreatywności kandydata. Chyba dawno nie lałaś, pardon my French.
              • demodee Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 19:18
                Babciu, idziesz na rekrutację i zadają Ci standardowe pytanie "jakim chciałabyś być zwierzęciem?" No to "spontanicznie" odpowiadasz inteligentnie i dowcipnie, bo masz odpowiedź wykutą na blachę. To też coś o Tobie mówi, np., że się przygotowałaś do rozmowy i jakie masz poczucie humoru.

                Ale to nie jest pytanie agresywne, tylko raczej takie, które ma Ci dać poczucie bezpieczeństwa.

                Pytanie "czy uważa pani, ze nadając takie imię rodzice zrobili pani krzywdę?" jest już chamskie i agresywne i ma zbadać, jak reagujesz na chamskie i agresywne pytania.

                Jak ktoś się obrazi i wyjdzie trzaskając drzwiami, to znaczy, że rekrutacja się powiodła, tzn. nieodpowiedni kandydat nie przeszedł do następnego etapu.
                • najma78 Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 19:26
                  demodee napisała:

                  > Babciu, idziesz na rekrutację i zadają Ci standardowe pytanie "jakim chciałabyś
                  > być zwierzęciem?" No to "spontanicznie" odpowiadasz inteligentnie i dowcipnie,
                  > bo masz odpowiedź wykutą na blachę. To też coś o Tobie mówi, np., że się przyg
                  > otowałaś do rozmowy i jakie masz poczucie humoru.
                  >
                  > Ale to nie jest pytanie agresywne, tylko raczej takie, które ma Ci dać poczucie
                  > bezpieczeństwa.
                  >
                  > Pytanie "czy uważa pani, ze nadając takie imię rodzice zrobili pani krzywdę?" j
                  > est już chamskie i agresywne i ma zbadać, jak reagujesz na chamskie i agresywne
                  > pytania.
                  >
                  > Jak ktoś się obrazi i wyjdzie trzaskając drzwiami, to znaczy, że rekrutacja się
                  > powiodła, tzn. nieodpowiedni kandydat nie przeszedł do następnego etapu.

                  Etapu? Ile etapow ma rekrutacja do pracy w obsludze klienta? Ty tak serio? A tego rodzaju pytania sa zwyczajnie glupie i swiadcza o zupelnym braku profesjonalizmu. To raczej jakis rodzaj chorej zabawy z powodu wysokiego bezrobocia i braku standardow.
                  • demodee Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 19:49
                    Zależy jaki klient.

                    Jeśli to klient osiedlowego warzywniaka, to pewnie jest jeden etap rekrutacji - właścicielka pyta czy kandydatka jutro przyjść na siódmą i po pierwszym dniu pracy zatrudnia albo nie (jeśli jest przyzwoitą kobietą).

                    Ale rekrutacja pracownika do obsługi klienta biznesowego ma więcej etapów...
                    • najma78 Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 20:07
                      demodee napisała:

                      > Zależy jaki klient.
                      >
                      > Jeśli to klient osiedlowego warzywniaka, to pewnie jest jeden etap rekrutacji -
                      > właścicielka pyta czy kandydatka jutro przyjść na siódmą i po pierwszym dniu p
                      > racy zatrudnia albo nie (jeśli jest przyzwoitą kobietą).
                      >
                      > Ale rekrutacja pracownika do obsługi klienta biznesowego ma więcej etapów...

                      czyli wiecej niz 2? Nie widze jednak najmniejszych powodow aby zadawac idiotyczne pytania tym bardziej jesli to ma byc praca z klientem biznesowym. Pytania powinny dotyczyc konkretnie pracy jaka ma sie wykonywac. Przeczytana ostatnio ksiazka nie ma z tym nic wspolnego, ktos moze nie czytac ksiazek co nie oznacza ze nie bedzie mial odpowiednich umiejetnosci, doswiadzcenia do pracy z konkretnymi klientami. Podobnie powody jakimi kierowali sie rodzice kandydata do pracy nadajac mu takie imie a nie inne.
                • peonka Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 19:29
                  No pewnie, odsiew jest, tylko jak to swiadczy o potencjalnym miejscu pracy? Odsieje, ale raczej kulturalnych, normalnych ludzi. Moim zdaniem rozmowa kwalifikacyjna NIE jest symulacja pracy. Chamskiego klienta mogę olac, chamskiego rekrutera... w sumie też, nie warto nerwow tracic.
                  Jakby szef zaproponowal, żeby kobieta zrobiła mu laskę, to też odsieje wrazliwe, a jak...
                • babcia.stefa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 20:00
                  Mówi to o mnie tylko tyle, że czytałam te same książki co HR-owiec.

                  Problem w tym, że oni zadają te pytania wszystkim jak leci. I nie mają one na celu uzyskanie jakichkolwiek informacji o kandydacie, tylko zamaskowanie faktu, że HR-owiec w 99% przypadków nie ma f...ing pojęcia o zagadnieniach merytorycznych, nie wie, jakie umiejętności są pożądane czy wymagane na danym stanowisku i nie wie, jak to sprawdzić. Więc zadaje pytania z ?Psychologii w weekend? albo innego takiego wiekopomnego dzieła, bo jakoś musi tę rozmowę prowadzić.

                  Panienka ze sporej międzynarodowej firmy IT aż kuliła się w sobie, jak próbowałam kierować rozmowę na tory merytoryczne. I nie, nie było to stanowisko związane w żaden sposób z obsługą klienta ani w ogóle z kontaktem z klientem, ba, wręcz w ogóle mało kontaktowe, więc moje ewentualne umiejętności miękkie miały znaczenie piątorzędne, a umiejętności merytoryczne wręcz przeciwnie, ale mogłabym je pokazać dopiero na drugim etapie w rozmowie z kierownikiem działu.

                  Na którą nie poszłam, bo doszłam do wniosku, że szkoda mojego czasu na gadanie z debilami, a tego typu metody pachną mi korpo-ch..nią z gatunku ocen 360 stopni, rozliczania wyjść do kibla i innej takiej korpo-paranoi, nie ma takich pieniędzy, żeby w tej chwili mnie coś takiego mogło zainteresować.
                  • demodee Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 20:36
                    Babciu, spotkanie z kobietą z HR nie ma na celu sprawdzenia Twoich umiejętności merytorycznych przecież! Kobieta z HR spotyka się z kandydatką do pracy w dziale IT i kandydatką na księgową i kandydatką na asystentkę prezesa i kandydatem do pracy w dziale prawnym. Jak niby ona ma sprawdzać ich wiedzę merytoryczną? Musiałaby się znać i na księgowości i na informatyce i prowadzeniu sekretariatu i prawie. Takich omnibusów nie ma.

                    Kobieta z HRów ocenia, czy pasujesz do firmy, jeśli tak, to wysyła Cię do informatyka, który pogada z Tobą merytorycznie i tam się popiszesz swoją wiedzą.
                    • babcia.stefa Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 07:41
                      I odpowiadanie na pytanie, jakim byłabym zwierzęciem, daje jej wiedzę, czy pasuję to firmy? Serio serio?
                      • demodee Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 10:35
                        Sama odpowiedź, ze chciałabyś być wielbłądem - nie. Ale już sposób uzasadnienia - tak.
                      • pederastwa Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 20:30
                        Na pewno wyjście z fochem po takim pytaniu da wiedzę, że nie pasujesz.
                        • bumbunierka1 Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 20:42
                          Na pewno wyjście z fochem po takim pytaniu da wiedzę, że nie pasujesz.

                          Rzeczywiscie. Tyle ze nie pasuje nie do firmy, ale tylko i wylacznie do pytajacego dziwadla. Podejrzewam, ze znakomita wiekszosc rzeczywiscie pracujacych pracownikow firmy jest normalna...
                • semihora Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:59
                  Każde g. można owinąć w złotko, ale to nadal będzie g.
          • najma78 Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 18:16
            demodee napisała:

            > Te trzy wymienione przez Ciebie pytania, to akurat klasyka

            klasyka gdzie, bo nie spotkalam?
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 18:20
            demodee napisała:

            > Te trzy wymienione przez Ciebie pytania, to akurat klasyka i każdy starający si
            > ę o pracę powinien mieć przygotowane na nie odpowiedzi. Ja na przykład na rekru
            > tacjach uwielbiam, jak o to pytają, bo wtedy mogę się wykazać, jaka to jestem i
            > nteligentna i dowcipna.

            Przecież jeżeli panienka z HR ma trochę więcej niż dwadzieścia parę lat, to przecież wie, że nie żadna inteligentna ani dowcipna tylko obkuta na blachę. Wydaje mi się, że te zabawy uprawia się raczej wśród młodzieży czy na niskich stanowiskach jedynie. Osobiście nie pamiętam, kiedy rozmawiałem z panią z HR ostatnio... Pani z HR przynosi jedynie kawę...

            > A stanowiska w obsłudze klienta wymagają odpowiadania na różne pytania klientów
            > , i chamskie i głupie i śmieszne. Praca ogólnie nie jest łatwa, nie wszyscy się
            > nadają. Im wcześniej się odsieje tych nienadających, tym lepiej.

            Mówisz, że w obsłudze klienta w Polsce pracują ci wybrani? Ciekawe gdzie, bo nie spotkałem...

            Ksiadz Anatool
    • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 18:00
      Pani od hru się zgłasza. Odpisze ci jak położę dzieci spać :p
    • anorektycznazdzira Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 18:05
      Jestem w stanie wyobrazić sobie co najmniej kilka zajęć, gdzie takie, a także o wiele "grubsze" pytania mają sens w przeciwieństwie do pytań z rodzaju "proszę wymienić urządzenia biurowe których obsługę opanował pan w stopniu umożliwiającym codzienną samodzielną obsługę" tongue_out
      A Ty?
    • cherry.coke Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 19:45
      Co za dziecinada... Wspolczuje tym przesluchiwanym wedlug tych gierek, bo pewnie im zalezy i nie moga wstac i wyjsc.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 20:16
        cherry.coke napisała:

        > Co za dziecinada... Wspolczuje tym przesluchiwanym wedlug tych gierek, bo pewni
        > e im zalezy i nie moga wstac i wyjsc.

        Hehhehe...mam wrażenie, że w Polsce ilość etapów rekrutacji ma świadczyć w o ważności stanowiska. Brałem udział kiedyś w pięcio (!!!) etapowej rekrutacji na stanowisko we Wrocławiu czy też Bydgoszczy. Największym problemem tego wspaniałego procesu było to, że "wielka tajemnica wiary" czyli ile mogą wyciągnąć z sakiewki za ten stołek ujawniano dopiero po trzecim etapie. I całe trzy wspaniałe etapy psu w du*ę....

        A najzabawniejsza była te biedna rekruterka, która dzwoniła i nie mogła pojąc jak to nie przybywam na kolejny etap, przecież ona ma dla mnie możliwość PRACY....

        Ksiadz Anatool
        • demodee Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 20:43
          A nie zapytali Cię na samym początku, jak wysoko się cenisz? Bo teraz to takie są zwyczaje, ze to kandydat podaje kwotę, jak poda właściwą, to go zaproszą na spotkanie rekrutacyjne...
          • babcia.stefa Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 07:43
            Mnie raz zapytali na samym początku, potem zaprosili jeszcze 2 x i na trzecim spotkaniu zaproponowali 1/3 z tego. Duży międzynarodowy koncern, żadna firma krzak Rysiek & Zdzisiek.
            • demodee Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 10:32
              I co? Zgodziłaś się na tę 1/3?
    • aagnes Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 20:48
      prypomnialam sobie jak ja mialam za zadanie przyjac kilka osob do prostych czynnosci w mojej firmie, ale cos tam trzeba bylo umiec - do glowy mi nie przyszlo zeby te rozmowy przeprowadzal ktos z HR-u, sama widzialam o co zapytac, bo to JA wiedzialam z kim mam pracowac, zeby ten ktos byl pomocny i dobrze sie w danej pracy czul, rozmowy trwaly z 10 minut, pytania byly raczej ogolne i to ja wilam sie ze wstydu wiedzac jaka mam stawke do zaproponowania.
      po co taki cyrk odstawiac??? ja bym sie zapadla pod ziemie kazac komus rysowac drzewo, albo kazac odpowiadac na pytanie ile chcialby pan zarabiac - to ja wiem ile moge zaproponowac i albo sie czlowiek zgadza albo nie. moj brat ostatnio juz odpowiadal ze chce zarabiac sto milionów, a potem pytal ile dają na tym stanowisku i zeby sie nie wyglupiali, pomimo tego prace znalazl w 3 tygodnie, ale musial trafic na normalnego czlowieka, ktory zapytal konkretnie co umie i kazal pokazac.
      • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:02
        Pań z HR raczej nie poważam. Na szczęście w siedzibie firmy jestem dość rzadko, więc rzadko mam "przyjemność" stykać się z nimi. A nie poważam z powodów niemerytorycznych, otóż mają irytujący zwyczaj wchodzić do męskiej toalety i części "umywalkowej" płukać swoje kubeczki i szklaneczki. Toaleta damska ma to nieszczęście, że jest 10 metrów dalej, a nie na wprost działu kadrowego jak męska big_grin

        Generalnie, z biurew, kadrówki reprezentują esencję biurestwa wink
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:33
          No wiesz...kadry to twardy hr i miękki hr i raczej różne osoby się tym zajmują....miękkim hr to każdy może się chyba zająć bez większego doświadczenia, ale żeby płace liczyć to jednak trzeba ogarniać....
          • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:47
            Tu mam na myśli HR, płace i ich obróbka to zwykle robota księgowości. Przynajmniej w tych firmach które znam.
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 20:13
              ceide_fields napisała:

              > Tu mam na myśli HR, płace i ich obróbka to zwykle robota księgowości. Przynajmn
              > iej w tych firmach które znam.

              A od średnio poważnego korpo outsourcing...

              Ksiadz Anatoool
    • zuleyka.z.talgaru Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:14
      Brałam udział w procesach rekrutacyjnych w mojej firmie i jakoś nie wpadłam na to, żeby zadawać takie debilne pytania...zresztą nie wiem co by miały wnieść. Test z wiedzy merytorycznej, jakiś krótki test przy kompie sprawdzający znajomość danego programu - ok. Przy rekrutacjach na stanowiska kierownicze i tak przeważnie jest assessment center - ale i on ma za zadanie sprawdzenie konkretnych umiejętności i raczej żałosne byłoby zadawanie takich pytań. Swoją drogą niunie po ZZL co mogą wiedzieć? Nic. Więc łapią się czegokolwiek....
      • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:44
        Toś dała przykład klasy i kultury z tymi niuniami.
        Przykładowe wymagania do pracy w hrze:

        Min. Bachelor degree in Human Resources or Business Administration or related field.
        Relevant working experience in HR ? at least 2 years of experience on similar position within multinational company.
        Knowledge of Polish Labour Code and HR processes.
        Fluent knowledge of English and Polish native.
        Very good knowledge of Microsoft Office.
        Excellent written, communication and interpersonal skills.
        Proactive approach to problem solving and self-motivated person.
        Strong internal customer focus.
        Very good analytical skills, stress resistance.
        Ability to work independently in a high paced working environment.
        • semihora Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:06
          Bez przesady...
          • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:17
            3 ogłoszenie w portalu pracowym.
            • bumbunierka1 Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:20
              > 3 ogłoszenie w portalu pracowym.

              Wymagania te same, co przy poszukiwaniu sekretarki.
              • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:23
                A nieprawda,
                również 3, na tym samym portalu.
                wykształcenie minimum średnie
                doświadczenie w pracy na stanowisku biurowym
                dobra znajomość języka angielskiego- warunek konieczny
                umiejętność prowadzenia korespondencji w j. polskim i angielskim
                umiejętność organizacji pracy własnej
                znajomość pakietu MS Office
                komunikatywność
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 20:11
                bumbunierka1 napisała:

                > > 3 ogłoszenie w portalu pracowym.
                >
                > Wymagania te same, co przy poszukiwaniu sekretarki.

                Bez jaj...sekretarka powinna umieć kawę zrobić, szybko notować, tekst zredagować, pocztę odebrać wysłać itd

                A dziunia z HR? Ma być....

                Ksiadz Anatool
        • aankaa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:29
          Przykładowe wymagania do pracy w hrze:

          Min. Bachelor degree in Human Resources or Business Administration or related field.
          Relevant working experience in HR ? at least 2 years of experience on similar position within multinational company.
          Knowledge of Polish Labour Code and HR processes.
          Fluent knowledge of English and Polish native.
          Very good knowledge of Microsoft Office.
          Excellent written, communication and interpersonal skills.
          Proactive approach to problem solving and self-motivated person.
          Strong internal customer focus.
          Very good analytical skills, stress resistance.
          Ability to work independently in a high paced working environment.


          a tak na polskie ?
          do fabryki śrubek w Zadupiu Północnym też mają takie wymagania ? wink
        • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:32
          To jakieś ogłoszenie w UK albo USA?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 00:33
          "at least 2 years of experience" ---> to nie jest niunia zaraz po studiach z ZZL - a o taką mi chodziło.
          Wymagania są naprawdę niewielkie....a że angielski?...no sorry... teraz każdy chyba powinien znać...
    • asia_i_p Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:20
      Nie rozumiem do końca, skąd u tego rekrutowanego aż tak wysoki poziom agresji.

      Ma temu rekrutującemu wszystko za złe, łącznie z samochodem, paskiem i portfelem. Dziwny stan umysłu.
    • best_bej Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:32
      - Gdzie sie widzi pani za 100 lat?
      - W czarnej dooopie zapewne.
      Taki obrazek dzis zobaczylam na fb.
    • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:39
      Oj miałam tyle mądrego w głowie, ale pisać mi się nie chce. Co do artykułu to:
      a) obstawiam jakieś pośrednictwo finansowe. Pan kandydat nie sprawdził, gdzie aplikuje?
      b) tu pani z hr mogła powiedzieć, że test liczy 50 pytań, a kandydat też mógł choćby z nudów odwrócić kartkę na drugą stronę.
      c) co ma wspólnego korpomowa jakiś dwóch kolesi z tramwaju z rekrutacją?


      A co do HRu. To tak: i hr działy i kandydaci mają swoje za uszami. Nie raz mi się oberwało, za wytykanie błędów kandydatów, przyjęłam na klatę. Za to chętnie słuchamy o błędach działu HR smile nie będę ukrywać, że HR bywa i jest źle robiony. Niestety. Zachłysnęliśmy się teoriami z przełomu wieku i dalej je tłuczemy, mimo, że na zachodzie zaczęto od niektórych odchodzić. Dalej wymaga się 3 stopniowej rekrutacji, badania ac, mimo że strategia przyciągania talentów sprawdza się o wiele lepiej. Ale to nie haerówki są winne.. nacisk idzie z góry.
    • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 21:47
      A i jeszcze jedno: tzw głupie pytania, czyli jakim zwierzątkiem, oprócz wymienionej wyżej funkcji zobaczenia kandydata w stresującej sytuacji albo czy umie szybko zripostować, mają też za zadanie rozruszać drętwą rozmowę...
      • aankaa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:32
        mają też za zadanie rozruszać drętwą rozmowę... prowadzoną przez rekrutującego
        • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:34
          big_grin
        • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:38
          Toteż właśnie rekruter przejął inicjatywę i znów narzekacie ze źle wink
          • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:46
            Rozmawiałam z rekruterami w UK, w USA, w krajach arabskich. W Polsce te "etapy" i "rozmowy" to po prostu szopka prowadzona przez dyletantów.

            A najśmieszniejsza jest "tajność" wynagrodzenia, kiedy każdy kandydat do pracy w dowolnym syndykacie Lloyds's a Londynie, w ogłoszeniu gazetowym/internetowym może wyczytać ile oferuje się za dane stanowisko.
            • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:53
              Toż pisze przecież ze w Polsce dalej rekrutacje prowadzone są metodami sprzed 10 czy 20 lat. Tylko ze winicie za to hr a nacisk jest z góry
              • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:55
                Chyba sprzed 40 lat. I taką samą mentalność mają rekrutujące biurewki. Przełożonym gratuluję skuteczności waszej tresury big_grin
                • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:07
                  Po co te inwektywy? Nikt mnie nie tresuje. W poprzedniej korpo najwyższe oceny zwrotne z rozmów miały właśnie, te jak je pogardliwie nazywasz biurewki. Im dalej, tym gorzej. Ale oczywiście, to one są biurewki, niuński, szpecjalistki są wszystkiemu winne, w odróżnieniu od wysokiego managementu, w większości męskiego dodajmy, który by zaraz się poznał na biednym kandydacie, gdyby nie te biurwy pieprzone.
                  • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:21
                    I biurewki i management w większości przypadków to ludzie niekompetentni. W korporacjach panują korporytuały i korpofilozofie. Na każdym szczeblu i w każdym dziale. Słynne tabelki excelowskie, raporciki sprawozdania, tony papieru i megabajty niczemu ni służące poza uzasadnieniem istnienia swojego etatu. Profesjonalny i kompetentny szef po 15 minutach rozmowy wie czy dana osoba nadaje się do pracy, bez absurdalnych listów "motywacyjnych", "etapów", rekruterów i innych korpoobrzędów, które u nas slużą głownie upadlaiu kandydatów i samozadowoleniu kadr przy wyrobieniu docelowych wskaźników produktywności big_grin
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 00:36
                      A i jeszcze to, że teraz jest moda na to, ze manager nie musi mieć wiedzy merytorycznej...wystarczy, że potrafi z sukcesem zarządzać zespołem....co uważam, za jedną z większych bzdur korporacji....
                    • babcia.stefa Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 07:49
                      Dokładnie. W związku z tym nie widzę sensu napuszczania biurewek z HR-u na specjalistyczne stanowiska niemenedżerskie - kierownik działu czy tam jakieś Team Leader powinien być w stanie na jednej rozmowie ocenić zarówno umiejętności merytoryczne, jak i czyjeś wpasowanie w kulturę (bo to on będzie z nim pracował, więc najlepiej wie, jaki człowiek mu odpowiada: towarzyski, wycofany, whatever). Jeśli tego nie potrafi, to takie bycie kierownikiem o kant biodra rozbić.Rozmowy z panienką z HR-u niczemu nie służą, a tylko generują stratę czasu, po obu stronach.
          • aankaa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:52
            rekruter przejął inicjatywę

            że co ??
      • zarin Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 22:59
        To mniej więcej tak przełamuje drętwą atmosferę jak wytarzanie się w bitej śmietanie. Znaczy żenuje i nic więcej.
        • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:02
          Niekoniecznie. Raz kandydat na pytanie z tego gatunku, odpowiedział, że nie będzie odpowiadał, bo szanuję siebie i swoją wartość. Nie został przyjęty jako specjalista, od razu został kierownikiem.
          • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:04
            Czyli rekruter nie wiedział nawet na jakie stanowisko rekrutuje big_grin
            • aankaa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:08
              10/10 !!!
              • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:11
                nie 10/10 ale 0/10
                bo jeśli pani Anna Kowalska aplikuje na stanowisko a w dziale b, a ja widzę, że lepiej byłoby na stanowisku c w dziale d, to co mam jej nie proponować, bo aplikowała na a? Dajcież spokój. To dopiero było bez sensu. Oczywiście, końcowy wybór należeć będzie do pani Anny.
                • aankaa Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:22
                  a proponujesz czy od razu odhaczasz "pani A.Kowalska nie spełnia wymagań stawianych na stanowisku, na które aplikuje (swoją drogą - wyjątkowy cudak językowy)..."
                  • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:24
                    Zaznaczam, albo pytam pani Kowalskiej czy mogę ją polecić mojej koleżance X z firmy Y, która właśnie kogoś takiego szuka.
            • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:08
              Wiedział, jeśli się zdarza perełka to i miejsce dla niej się znajdzie.
              • simply_z Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:22
                HR to chyba najprzyjemniejszy dzial w Korpo. Ale powiedzmy sobie szczerze, przecież 90% stanowisk w tych firmach to sztuczne twory i klepanie w excelu. Nie wiem co te menedżery robiłyby, gdyby zamknąć im niektóre oddziały.
                • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:26
                  Mnie zawsze fascynowała nowomowa angielska. Np. key account manager, czyli specjalista ds. obsługi klientów kluczowych. W 99,9% praca w Polsce, z polskimi firmami i po polsku.
                  • simply_z Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 01:01
                    Zależy, bo jeśli robisz dla oddziału zagranicznego, to nazewnictwo jest właśnie takie zaangielszczone.
              • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:23
                Rekruter też perełka. Został pracownikiem miesiąca na gazetce ściennej big_grin
                • stacie_o Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:25
                  Czas gazetek ściennych już minął, nie jesteś na bieżąco, teraz są firmowe newslettery tongue_out
                  • ceide_fields Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:29
                    Masz rację, wymiksowałam się z regularnego korpoobiegu dobre perę lat temu, przeszłam na swoje. Czasami tylko przy sporadycznych wizytach służbowych, poprawiam sobie nastrój widząc ołpenspejsy dla mas i gabineciki dla jednostek z twardszymi łokciami i giętszym karkiem big_grin
                    • simply_z Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 01:02
                      Szczęściara!
      • gulcia77 Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 00:14
        Wiesz, drętwą rozmowę można rozruszać w różny sposób. Na drugim etapie rekrutacji pogadałam sobie o działach wodnych w Polsce i ciekawych szlakach żeglugi śródlądowej z haerowcem. Nikt się nie wygłupiał z pytaniami o zwierzątka czy drzewa. /z tym, że rzecz miała miejsce w Rotterdamie. Trzeci etap, to już był przydział biurka i wytłumaczenie tajemnicy parzenia kawy big_grin Może w tym leży różnica big_grin
        • demodee Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 04:35
          Dlaczego rozmowa z kandydatem o zwierzętach jest "wygłupianiem się", a rozmowa o ciekach wodnych nie jest? Bo ta druga była prowadzona w Rotterdamie?
          • scher Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 10:53
            demodee napisała:

            > Dlaczego rozmowa z kandydatem o zwierzętach jest "wygłupianiem się", a rozmowa
            > o ciekach wodnych nie jest?

            Rzeczywiście nie dostrzegasz różnicy?
            • gulcia77 Re: Rekrutacja do roboty 20.12.14, 14:24
              Nie zobaczy różnicy, bo nie rozróżnia działu wodnego od cieku wodnego, więc cóż się dziwić wink
    • kernel.panic Re: Rekrutacja do roboty 19.12.14, 23:40
      Ten artykuł jest żenujący - ze względu na autora, nie zjawisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka