Dzisiaj razem z mezem stalismy w kuchni przy garach. Ja lepilam pierogi, maz gotowal . Rozmawialismy sobie o tradycjach i w pewnej chwili mezowi przypomniala sie rozmowa zaslyszana w norweskim radiu. Prowadzacy rozmawiali na temat filmow swiatecznych i jeden mowi do drugiego :
- A wiesz, ze w Polsce kazdego roku w czasie swiat ludzie ogladaja film "Kevin sam w domu" - Tak? Ale przeciez to jest stary film.
- Tak, ale w Polsce bardzo lubia ten film i ludzie ogladaja ten film kazdego roku w swieta .
Maz powiedzial, ze mial ochote zadzwonic do radia i wytlumaczyc o co chodzi z tym Kevinem, i dlaczego Polacy tak go "kochaja" , tylko ze nie mial numeru telefonu

.