No to pięknie. Boli mnie głowa, plecy, mam zapchany nos i temperaturę, jest mi zimno. Miałam dziś zrobić ostatnie zakupy, i porobić wszystko. Myślicie, że partner się zorientuje, że ciasto jest z torebki (5 minut roboty), barszcz z kartonu i, że uszka/ pierogi to też ze sklepu? Miałam jeszcze w planie zrobić rybę po grecku i sałatkę z tuńczyka, ale to tylko dla mnie, więc mogę zrobić po świętach