Dodaj do ulubionych

"wysikiwanie"

29.12.14, 20:24
czy "wysikujecie" dzieci na trawie, pod drzewem , za krzaczkiem...?Mnie sie zdarza latem/wiosna/jesienia dosc czesto...czesto bywamy w miejscach oddalonych od WC a mlody kiedy mu sie chce sikac jest strasznie nerwowy.Oczywiscie nie na placu zabaw czy pod murem ale nie mam nic przeciwko sikaniu gdzies z boku na trawe....
Obserwuj wątek
    • bambzgrozja Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:28
      Moje się wstydziły i nie chciały, aby je wysikiwać.
      • pomidorpomidorowy Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:29
        to inna sprawa.
        • lauren6 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:35
          Do wstydu się dojrzewa.
    • lauren6 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:33
      W trasie na poboczu, w parku w krzakach czy pod drzewem. Nie jakoś super często, ale jak dziecku chce się siku to nie będę go katować i zasłaniać się poprawnością polityczna.
    • edelstein Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:38
      Sam sie wysikuje.
    • slonko1335 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:38
      Oczywiście, że tak jak nie ma w pobliżu toalety, z tym, że same się wysikują nie musimy ich "wysikiwać"...
    • kandyzowana3x Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:38
      Mam maly i lekki, skladany nocnik, ktory miesci sie w torebce. Nakladam na niego woreczek foliowy , do srodka wrzucam wklad chlonny ( moze byc pielucha albo podpaska), po uzyciu zawiazuje woreczek i wrzucam do kosza. Wstydzilabym sie wysikiwac dziecko pod krzaczkiem.
      • baltycki Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:45
        > Wstydzilabym sie wysikiwac dziecko pod krzaczkiem.
        To gdzie stawiasz ten nocnik?
        Na srodku alejki/chodnika?
      • rulsanka Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 23:11
        Nieekologiczne i bez sensu. Chociaż przy dziewczynce, która jeszcze nie umie kucać, może to być dobry pomysł.
    • mia_siochi Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:40
      Mój dziś sikał pod drzewem, w parku między jakimiś osiedlami. Patrzyliśmy tylko, żeby nie sikał pod wiatr tongue_out
      Do wyboru było albo to, albo pukanie do drzwi mieszkań z prośbą o łaskę.
      • fomica Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:45
        > Do wyboru było albo to, albo pukanie do drzwi mieszkań z prośbą o łaskę.
        A tak z ciekawości - dlaczego to drugie uważasz za gorsze rozwiązanie?
        • mia_siochi Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:47
          Bo to pierwsze wymagało mniejszego wysiłku tongue_out i miałam pewność, że w międzyczasie nie zleje mi się w majty.
        • slonko1335 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 23:19
          >A tak z ciekawości - dlaczego to drugie uważasz za gorsze rozwiązanie?
          serio nie widzisz coś dobrego w zaprowadzeniu dziecka do obcego domu i nieznajomych ludzi, gdzie nie wiesz co i kogo tam zastaniesz ? ja bym bez dziecka nie ryzykowała a co dopiero z...
          • slonko1335 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 23:21
            >serio nie widzisz coś dobrego

            "nie" mi się wkradło, serio widzisz coś dobrego miało być oczywiście
    • niktmadry Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:41
      Nie. MOje miały jakąś blokadę i nie chciały sikać na dworze. Piszę w czasie przeszłym bo rozumiem, że chodzi o dzieci 3-4 letnie. Hitem dla mnie było to, jak widziałam wczoraj odsikiwane dziecko. Nie, nie chodzi mi o poprawność polityczną, zgorszenie przechodniów, zabrudzenie śniegu itd. itp. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że nie rozebrałabym dziecka z kombinezonu w tej temperaturze. Nie wiem jak radzą sobie mamy, które odpieluchowują dzieci tuż przed zimą ale to chyba najgorszy czas. Rzecz działa się przy górce z której dzieciaki z osiedla zjeżdżały na sankach. Mnie się rękawiczek zdjąć nie chciało - cóż dopiero ciepłe spodnie.
      • niktmadry Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:47
        Dodam, że górka była w pobliżu szkoły. W szkole 7 dni w tygodniu 24/24 są obecne panie woźne. Można było zadzwonić domofonem i poprosić o skorzystanie z toalety. Nie wierzę by odmówiły.
    • annajustyna Chyba "wysadzanie"? 29.12.14, 20:44
      Ostatnio wysadzalam mala za krzaczkiem mimo dosc zimnej pogody - bardzo chciala siusiu, nie dalaby rady dotrzec, bylo krytycznie...
    • run_away83 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:47
      Nie. Obowiazkowo korzystaja z toalety przed wyjsciem z domu/szkoły (często idziemy na spacer bezposrednio po szkole), a jeśli zachce im się w trakcie, to zachodzimy do kawiarni albo mcdonaldsa, albo do domu (w zaleźnosci od tego gdzie mamy najbliżej). Źeby dotrzec do któregos z tych miejsc potrzebujemy 15-20 minut, bez problemu tyle wytrzymują (ośmiolatek i czterolatek).

      Najmłodsze jeszcze w pieluchach, jak mu się zdarzy walnąć klocka w trakcie spaceru to też zazwyczaj idę przewinąć do toalety - bo wygodniej, cieplej i mogę potem umyć ręce.
      • mia_siochi Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 20:48
        Oh, mój też sikał przed wyjściem, ale że mieliśmy kilka spraw do załatwienia to w międzyczasie dał znać pęcherz wielkości orzeszka i zrobiło się krytycznie.
        • lauren6 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 21:06
          Ja się zawsze pytam przed wyjściem czy nie potrzebuje skorzystać z toalety. Co nie zmienia faktu, że czasami po godzinie słyszę pełne bólu: SIUSIU!!!!!!!! W przypadku dzieci nie da się zabezpieczyć na 100%.
    • kkalipso Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 21:21
      Kiedyś się zdarzało teraz już nie. Za to zawsze ledwo wejdziemy do knajpy czy sklepu to już woła siku ....uwielbia cudze łazienkitongue_out A jadąc dzisiaj widziałam jak faceta dorosłego przypiliło i aż zatrzymał się autem więc każdemu może się zdarzyć prawda?
    • pierwszykot Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 21:22
      Moja córeczka jeszcze używa pampersów ale "wysikiwanie" uważam za coś naturalnego - nie ma w pobliżu WC to co ma rodzic zrobić? Wiadomo ze na uboczu i nie na placu zabaw itp.
    • rycerzowa Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 21:29
      Skoro wolno "wysikiwać się" pieskom, to małym dzieciom też.
      • rulsanka Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 23:14
        Dokładnie tak.
    • dziennik-niecodziennik Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 21:30
      pewnie ze wysikujemy. tylko jakos dyskretnie, nie na widoku.
    • yuka12 Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 21:52
      Zdarza sie. Moja cora utrzyma, z synem bywa roznie. Tzn. czasami troche przetrzyma, ale jezeli wokolo skaly lub las to korzysta z natury.
    • 18lipcowa3 oczywiśce że wysikuję dziecko 29.12.14, 22:17
      chyba normalne to, dziecku się chce siku, dziecko nie jest 10 latkiem ktory wytrzyma, blisko nie ma kibla, to wysadzam pod drzewkiem, w ustronnym miejscu,
      wiem że są takie zawodniczki że noszą przy sobie jakieś przenosne nocniki w torebkach ale ja jeszcze nie oczadziałam.
      • wioskowy_glupek Re: oczywiśce że wysikuję dziecko 29.12.14, 23:08
        Po tobie akurat trudno się czego innego spodziewać
    • mid.week Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 22:24
      Zdarzało się. Przez pierwsze 3 lata życia córki nie pracowałam i spędzałyśmy większość czasu na dworze. W mieście to pikuś, bo pełno knajp, sklepów i nigdy nikt mi nie odmówił udostępnienia. Ale w parkach to kicha. Infrastruktura kulturze często nie sprzyja niestety. Zawsze mi było jakoś głupio, ale co zrobić na "mamusiu sisi, nie wycimam juś" kiedy dookoła same drzewa i wiesz, że dziecko do cywilizacji nie doniesie...
    • franczii Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 22:34
      Moi sie wysikuja pod drzewkiem w gorach na wycieczkach. No bo jak inaczej. Poza tym sikanie w plenerze sie nie zdarza, jeden raz sredni syn w wieku 4 lat wysikal sie na skwerku bo do wc w kawiarni byla masakryczna kolejka.
      • annajustyna Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 22:56
        W gorach, to i dorosly zalatwia sie w plenerze wink.
    • daisy Re: "wysikiwanie" 29.12.14, 23:51
      Mocz jest jałowy i nic złego przyrodzie nie robi. A jak dyskretnie za krzaczkiem, to ludziom też nie.
      Każdy pies może się wysikać gdzie chce, więc czemu nie dziecko w krytycznej sytuacji? W ogóle mnie to nie bulwersuje.
    • julita165 Re: "wysikiwanie" 30.12.14, 11:15
      Robiłabym to chętnie bo to bardzo ułatwia życie ale mój trzylatek chociaż w domu pięknie odpieluchowany w żaden sposób nie chce sikać na stojąco ani też nie pozwala żebym go trzymała. Nie usiądzie też na sedesie bez nakładki dla dzieci chyba że na takim malutkim ale to tylko w p-kolu. Kłopot to jest niebywały bo do znajomych muszę jeździć z sedesową deską, a "na miasto" mogę wyjść z młodym na krótko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka