triss_merigold6
10.01.15, 19:25
Ponieważ zszokował mnie wpis jednej z forumek, że jej córka spotykała się z muzułmaninem, zastanawiam się czy jest jakiś przepis, jakaś praktyczna recepta wychowawcza, która pozwoliłaby na uchronienie córki przed nawet rozważaniem pomysłu takiego związku.
Zawsze wydawało mi się oczywiste, że biała młoda kobieta z dużego europejskiego miasta, niegłupia, fajna, kształcona, oczytana w ogóle nie dopuści myśli o bliższej znajomości z wyznawcą Allaha. Nie, bo nie, bo to takie oczywiste tabu kulturowo-obyczajowe. Pewnych rzeczy się nie robi, określonych znajomości nie zawiera, bo nie ma po co.
A tu zonk. Nie wiem, czy spowodowały to jakieś błędy wychowawcze, czy nieodpowiednie środowisko, czy inne czynniki, w każdym razie wolałabym już wiedzieć żeby zapobiec dramatowi.