Dodaj do ulubionych

Toksyczna matka

24.01.15, 12:38
Właśnie taką ma. Jestem wkurzona. Moja rodzicielka nie może się pogodzić z tym, że wyjeżdzam za granicę i biorę ślub z obcokrajowcem. Ciagle mnie zniecheca. Jak damy radę, jak kiedy nie umiem języka. Ciągle coś wymyśla, a tak naprawde trzesie tyłkiem, że wyjeżdzam, że nie będę na codzień. Mam wrazenie, ze najbardziej by sobie życzyła żebym została starą panną, zamieszkała z nią. Może przesadzam ale emocje we mnie buzują. Dodam, że zaden problem, ze nie bede przez jakis czas pracowac poki nie naucze sie jezyka. Ogolnie mam wrazenie, ze nie moze pogodzic sie z tym, ze zakladam wlasna rodzine. Tak chcialam sie wyzalic sad
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:44
      Od razu toksyczna? A może to wyraz troski? Martwi się o swoje dziecko, które jedzie daleko, w dodatku nie znając języka kraju do którego jedzie? Jeżeli do tego jesteś najmłodsza i mamie grozi syndrom pustego gniazda, to jest to dla niej trudne.
      • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:48
        Niestety jestem najmłodsza. Nie no przesadziłam z toksycznością. Przeprosiła mnie przed chwila. No ale nie moze tak mnie zniechecac za kazdym razem, bo mnie tylko zniecheca do siebie.
    • marzeka1 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:47
      W sumie to widzę to z 2 punktów:
      1. Matka może mieć problemy z zaakceptowaniem założenie przez Ciebie rodziny- i wtedy to nie jest dobrze, jeśli wychodzi na to , ze wiesz , co robisz, z kim i jak to będzie wyglądać.
      2. Matka nie może się pogodzić, bo wybrankiem jest obcokrajowiec - i w sumie zależy jednak, jaki to obcokrajowiec, z jakiego kręgu kulturowego.
      • pulcino3 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:48
        > 2. Matka nie może się pogodzić, bo wybrankiem jest obcokrajowiec - i w sumie za
        > leży jednak, jaki to obcokrajowiec, z jakiego kręgu kulturowego.


        bingo
        • marzeka1 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:53
          Przerabialiśmy to w rodzinie, ona wiedziała, ze to "miłość wieeeelka"- no i zrobiła po swojemu, na szczęście jest już po rozwodzie, dlatego pytam: z jakiego kręgu kulturowego jest ten obcokrajowiec.I jak wygląda jednak rozmowa, w jakim języku i na ile ten język jest dla niej dobrze znany, aby z tym przyszłym mężem móc spokojnie rozmawiać.
          Córka mojej przyjaciółki jest od 8 lat żoną Francuza, naprawdę to taki fajny i dobry facet i jest w udanym małżeństwie.
          • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:57
            Jest w połowie Polakiem w połowie Szwedem. Mówi dwujęzycznie, po Polsku jak Polak. Problem jest tu, że chcemy mieszkać w Szwecji.
            • marzeka1 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:01
              To jeśli jestem przekonana,że "to jest to" i że tego chcesz, powiedz matce, że to twoje życie i masz prawo je ułożyć sobie tak, jak Ty chcesz. I to zrób.
      • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:50
        To w polowie polak, krag kulturowy taki jak my europejczyk. Ona sie boi, ze wyjezdzam, ze nie bede na codzin, ze tak daleko. Inaczej by do wszystkiego podhodzila gdybysmy sie zdecydowali zamieszkac w Polsce.
        • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:51
          Pisze na szybko z komorki przepraszam za bledy
          • pade Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:58
            Jak będziesz miała własne dziecko, zrozumiesz dlaczego mama się boi. Może nawet nie boi, tylko tak to wyraża, ale przede wszystkim chodzi o żal, stratę. Spróbuj chociaż na chwilę postawić się na jej miejscu. To ogromne zmiany, dla niej, dla Ciebie. Mama chce zatrzymać czas w miejscu i sobie nie radzi.
            Fakt, że powinna być dojrzała i Ciebie nie obciążać swoimi emocjami, ale jest jaka jest. Sam fakt, że przeprosiła, bardzo dobrze o niej świadczy.
        • berdebul Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:57
          Serce matki. Po prostu. smile A ślub gdzie weźmiecie? Mama na nim będzie? Łatwo Cię odwiedzić tam, czy raczej to wyprawa na drugi koniec Europy? Ma jak się dogadać z Twoim przyszłym mężem? Boi się o Ciebie, po prostu. Też jestem najmłodsza, ostatnio spędziłam kilka miesięcy poza Polską (bardzo cywilizowany kraj, też w Europie) i moja mama szalała z niepokoju.
          • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:59
            Tak już narzeczeństwo, ślub w sierpniu. Rodzice rozmawiają z nim po polsku, bo to w połowie polak. Mowa o Szwecji więc to znowu nie taki koniec świata ale byłaby szczęśliwa pewnie gdybyśmy zamieszkali w Polsce najlepiej blisko niej sad
            • aka10 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:06
              angry.bird napisała:

              > Tak już narzeczeństwo, ślub w sierpniu. Rodzice rozmawiają z nim po polsku, bo
              > to w połowie polak. Mowa o Szwecji więc to znowu nie taki koniec świata ale był
              > aby szczęśliwa pewnie gdybyśmy zamieszkali w Polsce najlepiej blisko niej sad

              Angry, toż to godzina samolotem i język łatwy do nauczenia.
              • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:10
                No właśnie godzina samolotem smile tłumaczę jej i wszystko jest niby dobrze az do nastepnej kłotni. Atmosfere jakas gesta mam w domu. Tata sie bardzo cieszy, tyle dobrze.
                • aka10 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:12
                  angry.bird napisała:

                  > No właśnie godzina samolotem smile tłumaczę jej i wszystko jest niby dobrze az do
                  > nastepnej kłotni. Atmosfere jakas gesta mam w domu. Tata sie bardzo cieszy, tyl
                  > e dobrze.

                  Powiedz mamie, ze ona swoje zycie zaplanowala tak, jak chciala. Teraz Twoja kolej.
            • berdebul Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:08
              Wyluzuj. Przećwicz mamę ze skype'a, kup bilety żeby mogła sprawdzić czy na pewno jest Ci dobrze. smile Spojrz na to z jej perspektywy - jej malutka córeczka wyjeżdża, pewnie na zawsze, w dodatku z mężczyzną. wink
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Toksyczna matka 24.01.15, 12:56
      Hej,a może jesteś jedynaczka i stad obawa twojej mamy,ze wjedziesz,a ona zostanie sama..? Cóż,rodzice chcieliby mieć dziecko w zasięgu reki,czuć,ze są potrzebni.... Bądź jednak konsekwentna w swych zamierzeniach. Język opanujesz w ciągu pol roku,a gdy zaczniesz tam prace,zrobisz wymarzoną specjalizację a gwarantuje,ze twoja mama zmieni zdanie po pierwszej wizycie u ciebiesmile będzie z ciebie dumna. Wiesz,mam kol,która po odbyciu stażu w PL wyjechała do Szwecji. Rodzice zniechecali ja do wyjazdu tłumacząc to bariera językowa,oddaleniem od bliskich,itd.... Jednak Iwona była nieugięta,a dziś jej rodzice cieszą się z nią z jej pracy jako lekarz w Szwecji i w ogóle nowego życia.
      • angry.bird Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:02
        Dzięki. Jakoś tak powoli emocje mi opadły ale naprawdę im blizej ślubu, wyjazdu tym jest gorzej i więcej kłótni z mamą.
        • marzeka1 Re: Toksyczna matka 24.01.15, 13:17
          To spytaj się swojej mamy, czy ona swoje życie ułożyła dokładnie tak, jak chciała jej matka? O niczym nie mogła zadecydować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka