Dodaj do ulubionych

narty - obowiązkowo?

02.02.15, 21:13
Czy wg Was nauczenie dziecka jazdy na nartach jest takim samym "obowiązkiem" rodzicielskim jak np. nauka pływania, czy rower? Narty to teraz też taka norma?
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:14
      dla mnie, w sensie dla mojej rodziny - tak
    • ola Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:22
      Narty to dla mnie i wszystkich moich bliskich zawsze były normą. Zaczęłam jeździć w wieku 2,5 roku, uwielbiam to i nie wyobrażam sobie, że tały dom idzie na stok a dzieciak co? Sam przed telewizorem ma zostać?
      Poza tym zawsze jest lepiej coś umieć niż nie umieć, a w nartach ważne jest żeby wcześnie zacząć, żeby mieć lekkość i pewność ruchów.
      • bi_scotti Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:26
        No kar chyba za nienauczenie sie nie naklada wink Znaczy nie jest to obowiazkiem rodzicielskim, jak nie chcesz, nie ucz - mandatu nie dostaniesz ale jesli sama jezdzisz to dlaczego bys miala nie nauczyc? A jesli zas sama nie jezdzisz, to chociaz daj dziecku sprobowac - moze sie okazac, ze dla niego to super fun i kto wie, kto wie ... jeszcze Ciebie wciagnie zadawszy wczesniej pytanie swoim rowiesnikom czy obowiazkowym jest nauczenie jazdy na nartach rodzicow w trosce o rodzinny quality time i o to by spedzali zimowe dni na swiezym powietrzu tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:57
        Jak połamie gnaty albo skończy jak były marszałek Krakowa to faktycznie, lepiej uczyć niż nie uczyć. Kończyny w gipsie są super, nie mówiąc o cięższych urazach. Ja nigdy nie jeździłam na nartach, problemów zdrowotnych nie mam i nigdy nie miałam tego co mieli niektórzy sportowi rówieśnicy - złamania, zwichnięcia, skręcenia, nigdy nie byłam (no, nie licząc jako osoba towarzysząca) na SORZ-e. A potem poferyjne wątki na forach : "Mój ma rękę w gipsie, ma chodzić do szkoły czy nie"
    • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:28
      Nie.Nie umiem jezdzic na nartach,gor nie cierpie,syn na nartach jezdzic nie bedzie.
      • verdana Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:38
        Dla moich rodziców najwyraźniej było, bo zabrali mnie na narty. Miałam sześć lat, przyjaciółka-równolatka jeździła, ja sie bałam, nie umiałam, a jak nawet zjechałam, to mnie to nie bawiło.
        A i tak kolejnego dnia nadal musiałam iść na narty.
        Wtedy postanowiłam sobie - nigdy więcej. I rzeczywiście - nigdy nie miałam ochoty jeździć, podobnie jak mój maż, zmuszany przez swego ojca.
        Warto więć dziecko uczyć, ale tylko wtedy, gdy sprawia mu to przyjemność . Nic na siłę.
        • gazeta_mi_placi Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:58
          Dokładnie, poza tym to bardzo urazowy sport, zdarzają się nawet przypadki śmiertelne.
          • ruda_owca Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 09:46
            > Dokładnie, poza tym to bardzo urazowy sport, zdarzają się nawet przypadki śmier
            > telne.

            W przeciwienstwie do jazdy na rowerze, jak swiat swiatem nie slyszalem o smiertelnym wypadku rowerzysty tongue_out
      • aankaa Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:25
        gor nie cierpie,syn na nartach jezdzic nie bedzie

        no, nie daj bóg, żeby szkoła wymyśliła "zieloną szkołę" zimą, z możliwością jazdy na nartach
        zabronisz wyjechać ?
        • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:37
          Nie ma u nas "zielonej szkoly " wiec nie mam problemu.
          • ailia Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:11
            zebys sie nie zdziwila wink kazda ponadpodstawowa ma w programie wyjazd na narty - czesto w ramach wfu.
            • cosmetic.wipes Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:39
              Edel mieszka w Niemczech.
              W Polsce szkoła samorządowa nie może zmusić dzieci do wyjazdu na narty. No, chyba, że szkoła/klasa sportowa o takim profilu - mój syn do takiej chodził i rzeczywiście dwa razy w roku mieli dłuzsze wyjazdy stricte narciarskie.
            • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:07
              No widzisz kolezanki maja juz dorosle dzieci tzn konczace szkole ponadpodstawowa i wyjazdow na narty nie mialy.Poza tym jakis obowiazek istnieje?
        • gazeta_mi_placi Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:58
          W przypadku niebezpiecznych sportów to rodzic powinien wyrazić zgodę, nie szkoła, to on potem będzie musiał pielęgnować połamanego dzieciaka.
        • finalna Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:22
          A to jeszcze zależy, do jakiej pójdzie szkoły. Syn chce iść do warszawskiego Reytana a tam narty obowiązkowe.
          • nickbezznaczenia Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:29
            Rozumiem, że szkoła opłaca wyjazd uczniów na narty w góry?

            finalna napisał(a): Syn chce iść do warszawskiego Reytana a tam narty obowiązkowe.
            • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:26
              rodzice pewnie oplacaja i jest to pewien sposob na przesianie uczniow
              • nickbezznaczenia Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:09
                A olimpijczykami i tak zostają górale. wink
            • finalna Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 20:53
              Wątpię. Chyba wszędzie za "zielone szkoły" płacą rodzice. Tu szkoła zdecydowała że jej czniowie będą uczestniczyć w takiej właśnie formie wyjazdu.
              Reytan ma tlumy chętych, wątpię, żeby akurat narty kogoś zniechęciy.
          • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:08
            A kto za to placi?
    • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:36
      Nie jest. Nie umiem ani pływać ani jeździć na nartach i w życiu jakoś szczególnie brak tych umiejętności mi nie przeszkadza ale utrudniać nie zamierzam oczywiście jak zechcą aczkolwiek żeby jakoś szczególnie zachęcać też nie mam parcia.
    • helufpi Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:38
      Nie wrzucałabym nart do tej samej kategorii, co jazda na rowerze i pływanie - tych dwóch rzeczy uczą się mimochodem wszystkie zdrowe i nie skrajnie zaniedbane dzieci. Żeby dziecko przeszkolić narciarsko potrzeba jednak trochę więcej zachodu.
      • ola Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:43
        Zależy od szerokości geograficznej. W górach dzieci jeżdzą zanim nauczą się chodzić i nauka jazdy na nartach nie jest żadnym wysiłkiem. Znacznie więcej trzeba się nakombinować, żeby zawieźć dziecko na basen.
      • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:44
        godzina nauki pod okiem instruktora? to duzo zachodu czy odrobina checi? no chyba, ze kogos nie stac abo dziecko zwyczajnie nie chce, boi sie, ale panicznie- ok to co innego
        • klamkas Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:02
          No ale jak mieszkasz gdziekolwiek w Polsce poza górami, to nie jest to tylko "godzina z instruktorem" - trzeba specjalnie zimą pojechać w góry. I dla niejeżdżącej rodziny to jest coś wielkiego. Nie to co rower na osiedlowej alejce, czy nauka pływania przy rodzinnym wypadzie na basen, czy przy okazji wakacji nad wodą.
          • helufpi Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:11
            Z jednej strony we wszystkich większych miastach są teraz sztuczne stoki, więc niby łatwo. Z drugiej - wiem, jak jeździły moje dzieci po 5-godzinnym kursie z instruktorem (5 dni po godzinie). Bynajmniej nie rewelacyjnie.
            • aankaa Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:18
              wiem, jak jeździły moje dzieci po 5-godzinnym kursie z instruktorem (5 dni po godzinie). Bynajmniej nie rewelacyjnie.

              a czego się spodziewałaś ?
              www.youtube.com/watch?v=_n1nTUGaKo8
              • annajustyna Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:37
                Pewnie co najmniej takiego kunsztu wink.
              • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:11
                Pewnie się niczego nie spodziewała, ale jazda na nartach to coś więcej niż "godzina z instruktorem" - to wiele, wiele godzin z instruktorem jeśli juz- w moim mieście usługa ta wyceniona jest na 115zł/50 minut (sztuczny stok). Tak więc to mega drogi sport.
                • aneta-skarpeta Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 15:30
                  to ja wam powiem

                  sami z mężem nie jezdzimy na nartach, choc mamy w planach

                  syn w zeszlym roku - z nami- spróbował

                  generalnie jest mało emocjonalny do sportów, ale o dziwo tutaj zaskoczyl momentalnie i pokochał

                  podstawy nauczyl się od wujka, na drugi dzien godzina z instruktorem i generalnie zjeżdzał całkiem dobrze, nie bał się, panował nad nartami- w zeszlym sezonie był z 5 razy na nartach

                  w tym roku jak pojechał to okazało się, że w zasadzie niewiele pamieta i caly dzien sobie "przypominał"

                  oczywiscie mówiąc o tym, że nieźle jeździ nie mam na mysli jakiś cudów- po prostu nie strach go puścic na wysoki stok

                  natomiast tani sport to to nie jest i bardzo ograniczony czasowo- tak jak my np nie bylismy na narciarskim urlopie to dojezdzalismy do górek- albo koło puław albo w samej warszawie


                  jak tak policzyc wynajecie czy kupienie sprzetu, dojazdy, karnety etc etc to to trochę kosztuje

                  a zabawy jest raptem przez kilka tygodni

                  na rowerze w zasadzie dzieci smigają ponad pół roku i mogą codziennie
            • ruda_owca Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 09:49
              > Z jednej strony we wszystkich większych miastach są teraz sztuczne stoki, więc
              > niby łatwo.

              Ze co prosze?? W jakim kraju niby tak jest?
              • annajustyna Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 10:49
                W Dubaju wink.
                • ruda_owca Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 12:08
                  Dubaj to miasto jakby co wink
                  • annajustyna Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 12:51
                    Panstwo-miasto wink.
                    • ruda_owca Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 14:26
                      Owszem, nie tongue_out
                      Dubaj lezy w panstwie ktore nazywa sie Zjednoczone Emiraty Arabskie.
                      • annajustyna Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 14:33
                        Wyobraz sobie, ze to wiem, chodzilo mi o smichy-chochy, ze tam nawet sporty zimowe maja...
          • ola Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:15
            A dla mnie rower to było wyzwanie. Można było jechać albo w górę (ciężko), albo w dół (niebezpiecznie) a jedyny rower jaki miałam nie posiadał hamulców. Przekonałam się do roweru w późnej podstawówce.
            Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
        • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:04
          naomi19 napisała:

          > godzina nauki pod okiem instruktora? to duzo zachodu czy odrobina checi?
          Ale tak ogólnie to wiesz, ze nie wszyscy mieszkają obok jakiejś narciarskiej górki z instruktorem?
          • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:34
            ja nie mieszkam, a moje dziecko jakos sie nauczylo. dziwy nad dziwami
            • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:47
              Ponieważ sugerujesz, ze to zadnen wysiłek, żadne koszty i w ogóle-chcieć to móc, to podpowiedz- jak bezkosztowo i bezproblemowo zafundować dziecku tę "godzinkę z instruktorem" jeśli mieszka sie w małym miasteczku na nizinach?
              • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:39
                kk345 napisała:

                > Ponieważ sugerujesz, ze to zadnen wysiłek, żadne koszty i w ogóle-chcieć to móc
                > , to podpowiedz- jak bezkosztowo i bezproblemowo zafundować dziecku tę "godzink
                > ę z instruktorem" jeśli mieszka sie w małym miasteczku na nizinach?

                a kto powiedział, że będzie bezkosztowo i bezproblemowo

                i tak trzeba dzieciom zapewnić jakis sposób spędzenia ferii zimowych, równie dobrze może to być na nartach
                • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:43
                  > a kto powiedział, że będzie bezkosztowo i bezproblemowo

                  Odniosłam sie do postu naomi:
                  > godzina nauki pod okiem instruktora? to duzo zachodu czy odrobina checi?

                  Skoro to tylko odrobina checi, to skąd nagle pojawia się kwestia wyszukania trenera z górką, dojazd i opłacenie nauki? Może to więc wcale nie jest kwestia "odrobiny chęci", jak sugeruje?
              • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:27
                dlaczego mialoby to byc bezkosztowo i bezwysilkowo? zapewniasz rozwoj dzieci tylko jesli dana czynnosc nie wymaga od ciebie zadnego wysilku i kosztow?
                • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:34
                  Podobnie, jak żagle, deska i nurkowaniewink
                  Żaden problem. U mnie obydwaj potrafią i nawet nieźle sobie radząsmile
                  Tak wiec do worka "a cóż za problem" wrzucam dechę, żagle i butlę z tlenem.
                  Dla mnie to mniejszy wysiłek niż narty.
                  Jeździć rowerem i pływać nauczyli się bardzo wcześnie, w wieku "dzieci głosu nie mają".
                  • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:13
                    Ale jak to: a konie, szachy, tenis, wspinaczka i gra na wiolonczeli??? To tylko godzinka z instruktorem, co za problem.
                    • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:21
                      dokladnie- grunt to dawac dziecku probowac roznych rzeczy, nauka probowana jest wg mnie bardzo wazna
                      moje dziecko w ten sposob pokochalo szachy, narty, lyzwy, plywanie i balet- pokochalo
                      daje jej probowac rzeczy dla niej dobrych i rozwijajacych, nie zgodzilabym sie jednak na sporty, aktywnosci, ktore jej ewidentnie szkodza, np tenis- jednostronne obciazanie- w okresie wzrostu- zabojstwo na kregoslupie, skrzypce- jw albo glupoty, ktore do mnie nie przemawiaja np karate
                      • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:11
                        Akurat narty sa b.kontuzjogenne.Przekonala sie o tym np.zona Liama Nelsona i Schumacher.
                        • gazeta_mi_placi Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 15:12
                          I marszałek Krakowa, świętej pamięci niestety. I jedna z forumowiczek, żaliła się niedawno, że mąż po upadku na nartach przez rok musiał się rehabilitować, ja dziękuję za taki zdrowy sport big_grin
                          • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 17:27
                            samochodem tez nie jezdzisz? wiesz, jakie to niebezpieczne? big_grin
                • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:45
                  naomi19 napisała:

                  > dlaczego mialoby to byc bezkosztowo i bezwysilkowo? zapewniasz rozwoj dzieci ty
                  > lko jesli dana czynnosc nie wymaga od ciebie zadnego wysilku i kosztow?

                  Bądź konsekwentna- skoro piszesz wyżej o "odrobinie wysiłku: to skąd teraz pojawia sie kwestia i wysiłku i jeszcze kosztów? Kolejna księżniczka ze szklanej wieży?
                  • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:04
                    dla wiekszosci ludzi jednodniowy (jesli maja blisko) czy kilkudniowy wyjazd to jest wlasnie odrobina wysilku badz dla wiekszosci- frajda
                    ty bys chciala i bez wysilku i bez kosztow, no to zostaje ci kanapa i tvp1
                    • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:58
                      No właśnie nie do końca.
                      Jeśli mieszkasz w rejonie górzystym to takie cuda, jak nauka jazdy na nartach, tańsze narty, wypożyczalnie i inne, są na wyciągnięcie ręki, często nawet po kosztach lub za darmo (szkoła).
                      I wtedy te narty są od pokoleń wokół Ciebie. Tak samo, jak kilka kompletów nart, jakieś ciuchy (po starszym bracie, sąsiadce...), kaski. Dla ludzi z nizin to już: wyjazd=urlop=odległość (paliwo, bilety na pociąg...), nocleg, wynajem wszystkiego lub zakup, wyżywienie na zewnątrz.
                      Ktoś, kto ma to pod ręką, czasem nawet nie czuje, że pewne rzeczy ma w pakiecie klimatycznymwink

                      Ja swego czasu mieszkałam w terenie górzystym. Dla mnie narty były chlebem powszednim, bo zamiast piłki do nogi mieliśmy obowiązkowo biegówki na nogach. Minimum dwa razy w tygodniu i w weekend, gdy ktoś przymierzał się do zawodów. Na wyposażeniu szkoły były narty i łyżwy. Mało tego. Można było wypożyczyć te narty za psie pieniądze lub w ogóle dogadać się i wziąć na weekendsmile Niejednokrotnie tak brałam.

                      A teraz przełóż to na dzieci z Lubiąża czy innej Koziej Wólki, które na wf mają piłkę nożną lub siatkówkę. A narty widzieli, gdy byli u cioci na feriach.
                      • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:01
                        Nie tłumacz. Nie zrozumie...big_grin
                    • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:07
                      naomi19 napisała:

                      > dla wiekszosci ludzi jednodniowy (jesli maja blisko) czy kilkudniowy wyjazd to
                      > jest wlasnie odrobina wysilku badz dla wiekszosci- frajda
                      > ty bys chciala i bez wysilku i bez kosztow, no to zostaje ci kanapa i tvp1

                      A widzisz- jak sie nie da ad rem, to trzeba ad personam?

                      Moje dziecko akurat świetnie jeździ na nartach, natomiast po raz kolejny prostuję twoje uroczo ksieżniczkowe uwagi w stylu: "to zaden wysiłek, sama frajda, a cóż to za koszt, przecież to kwestia godzinki z instruktorem". Bo to JEST koszt i to spory, bo to jest czas dojazdu w góry, jeśli ktoś w nich nie mieszka, bo to jest kwestia DROGIEGO zakwaterowania, skipassów i sprzętu. Więc nie pitol, ze to tylko maleńki wysiłek i jak ktoś dziecka jeździć nie uczy to patologia i leń.
                      • jolie Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 14:04
                        Kk345 świetnie napisane! Mam podobne zdanie i uważam, że to duży koszt i wysiłek dla większości rodzin w Polsce.
            • cosmetic.wipes Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:42
              Ja nie mieszkam nad jeziorem/morzem, a jakoś moje dziecko zrobiło patent i żegluje.
              Jeśli twoje nie, to je zaniedbujeszsuspicious
      • eilian Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:45
        No więc właśnie. Żeby spróbować na nartach pojeździć, to trzeba gdzieś tę oślą łączkę mieć i instruktora najlepiej i możliwość chociaż wypożyczenia sprzętu. Do tego mam obawę, że to jednak mocno urazowy sport. Sama nie jeżdżę, ojciec próbował mnie bezskutecznie nauczyć, ale talentu pedagogicznego to on nie ma a i mnie też przyjemności to nie sprawiało. Mąż jeździ, ale zapaleńcem nie jest. No i tak dumamy czy dzieciaki w góry wywozić czy sobie odpuścić...
        • bi_scotti Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:53
          eilian napisała:

          > Mąż jeździ, ale zapaleńcem nie jest. No
          > i tak dumamy czy dzieciaki w góry wywozić czy sobie odpuścić...

          A lubicie zime tak w ogole? Byc na dworzu, czuc mroz na buzi, snieg pod butami ... Bo jak sie obawiasz urazow a lubicie zime to super sprawa sa cross-country skis albo i snowshoes choc te jednak duzo bardziej ograniczaja. Po takich 25-30 km na cross-country to czlowiek dopiero zaczyna sobie uswiadamiac w jakich dziwnych miejscach jednak ma sie te miesnie wink
    • klamkas Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:40
      Bez przesady. Są rodziny, gdzie trzeba (wszyscy jeżdżą to i dziecko jeździ), ale bez przesady. Mój tata szybko mi odpuścił - brat zaskoczył, pokochał, a ja nie lubię i koniec. Umiem jeździć, ale nie korzystam z tej umiejętności. Mogę jeździć zimą w góry i plątać się po lesie, albo pić grzane wino w knajpie przy dolnej stacji, ale nart od lat nie miałam na nogach. Moja pro-sportowa córka czasami pojedzie, ale nie pała jakimś entuzjazmem. Najbardziej żal dzieci, które nie lubią, ale należą do rodzin, w których to "nie wypada". Mam takich znajomych - rodzice nawet nie zmuszają, ale ich entuzjazm i uwielbienie dla nart są tak głębokie, że dzieci czują się zobowiązane i jeżdżą, chociaż nie przepadają.
      • klamkas Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:43
        Aaa - pływanie to zupełnie coś innego niż rower i narty. Z wodą człowiek się spotyka czy chce czy nie chce, wcale nie trzeba być żeglarzem i umiejętność nietopienia się jest ważna. Z wymienionych sportów - pływanie to "must have". Rower - wypada, ale nie zmuszałabym dziecka, które nie chce i nie lubi. Narty - nie przyłożyłam do tego ręki. Za narty w naszej rodzinie odpowiada mój tata i to on spaskudził mi męża i częściowo dziecko.
        • annajustyna Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:39
          Jezdze na rowerze, plywac nie umiem. Nie jestem w stanie sie nauczyc, wiec odpuscilam.
        • gazeta_mi_placi Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:01
          Jak nie mieszka na terenach powodziowych to wcale nie musi, ja nie umiem pływać i nigdy nie byłam w sytuacji (albo chociaż obok sytuacji) że było mi to potrzebne, tak regularnie korzystałam z wody na wakacjach, siedziałam sobie wygodnie w płytkiej części i nie zapuszczałam się dalej, też było mi przyjemnie, a zagrożenia żadnego.
      • cosmetic.wipes Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:46
        > pić grzane wino w knajpie przy dol
        > nej stacji,

        To jest zdecydowanie mój ulubiony sport zimowy big_grin

        Jeżdzić umiem (umiałam), ale od dawna nie praktykuję, bo mnie to nie kręci. Chłop jeździ, dzieci też - syn miał nawet epizody zawodnicze. Ja się tylko przygladam.
    • kj-78 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:41
      Mysle, ze warto dac dziecku sprobowac. U nas tata jezdzil, mama nie, wiec to on nas nauczyl w dziecinstwie. Ja narty uwielbiam i wlasnie ucze (weekendowo) moja 5-latke i jej tate, ktory odkryl natry na nowo po 30 latach i stal sie prawdziwym fanem. Za to nie zdziwie sie, jesli mlodszy nigdy nie zostanie fanem, choc ma dopiero 4 lata, wiec moze mu sie jeszcze zmieni...

      Moja 4 latka strasznie chciala sprobowac jezdzic konno, czego nikt w naszej rodzinie nie lubi i nie robi. Dalam sprobowac, i oszalala na tym punkcie. Jest najbardziej entuzjastycznym cotygodniowym gosciem w stadninie juz od roku i nie zdziwie sie, jesli zwiaze swoja przyszlosc z konmi. A moglam powiedziec: konie?? ale co ty, wielkie, moga cie nadepnac albo ugryzc, a do tego w stajni smierdzi nawozem, lepiej pojezdzij na rowerze.

      Moim zdaniem warto dac dzieciom sprobowac wszystkiego, na co maja ochote, bo nigdy nie wiemy, co i kiedy im sie w zyciu przyda.
      • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:26
        Widze roznice pomiedzy dostepnoscia stadnin,a dostepnoscia gor.
        • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:35
          Masz rację. Stadnin jest więcejsmile
          • cosmetic.wipes Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:47
            Ale mniej ludzi się w nich zmieści wink
            • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:17
              Ale chętni rozkładają się na cały rok.
    • agus-ka Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:42
      Nie jest. W klasie mojej córki jeździła tylko moja córka. Jak się zgadałam z niektórymi mamami i podpowiedziałam jak można przejść przez naukę bezboleśnie to w tym roku już kilkoro przypięło deski.
      Wg mnie umiejętność ta zaprocentuje w przyszłości, to coś co pomoże jej w relacjach społecznych, wspólne wjazdy itd. A poza tym cala rodzina jeździ, więc i onasmile
    • lauren6 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:42
      Koniecznie narty i gra na pianinie. Panienka z dobrego domu musi tez grac na pianinie, wyszywac i ladnie deklamowac wiersze.
    • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:42
      tak, to co wymieniasz to jakies tam minimum- nauczyc plywac, jezdzic na rowerze, lyzwy narty zima- jak najbardziej
      • bi_scotti Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:50
        naomi19 napisała:

        > tak, to co wymieniasz to jakies tam minimum- nauczyc plywac, jezdzic na rowerz
        > e, lyzwy narty zima- jak najbardziej

        Thanks god nie dopisalas siatkowki na plazy, bo tego sie nigdy nie nauczylam (siatkowka gdziekolwiek jest dla mnie nie do opanowania a juz na plazy w szczegolnosci) i juz sie zapewne nie naucze, bo mi brak motywacji a jeszcze by sie moglo okazac, ze bez tej umiejetnosci nie da sie zyc i co ja bym wtedy miala ze soba zrobic, no co? tongue_out
        https://static.guim.co.uk/sys-images/Sport/Pix/pictures/2012/7/29/1343590480363/Britains-Shauna-Mullin-sa-008.jpg
      • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:30
        Nie Jezdze ani na nartach,ani na lyzwach,nie czuje sie poszkodowana z tego powodu.Poza tym mieszkam tam gdzie snieg spada na jeden,dwa dni przez cala zime i nawet buty zimowe sa zbedne.
    • mayaalex Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:42
      dla mnie tak, jesli tylko beda mialy ochote. bardzo lubie jazde na nartach, mam nadzieje, ze moje dzieci tez polubia. jesli nie, beda siedzialy z tata w knajpie lub lepily balwana.
    • jematkajakichmalo Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 21:53
      U nas w domu nikt nie jezdzil na nartach, brat zaczal jak studiowal na AWF i go wciagnelo. Mnie jakos nigdy ten sport nie rajcowal.
      Moj maz tez nie jezdzi, powiem, ze nawet nie wpadlam na pomysl, zeby corke w tym kierunku popchnac wink Owszem nauczyla sie plywac i bardzo ja to wciagnelo, zdobywa tamtejsze stopnie i odznaki, chociaz ma dopiero 6 lat. Tej zimy sprobowalysmy natomiast jazdy na lyzwach (tzn ona, bo ja umiem) i tez jej sie bardzo spodobalo, ale tu juz bardziej rekreacyjnie.
    • antypomidorowa Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:00
      Obowiązkowo to rodzice mają dzieci kochać, karmić, troszczyć się o ich zdrowie i w miarę możliwości kształcić. Reszta to tylko na ile budżet rodzinny pozwala. Zdziwiłybyście się ilu ludzi nie stać na rodzinny wyjazd na narty. Albo gdziekolwiek. I nie chodzi o żadną patologię, normalne polskie rodziny.
    • tatrofanka Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:02
      Ja nie umiem i jestem w takiej mniejszości w gronie znajomych ze czuje sie jak upośledzona.

      Maz jeździ. Syna uczy.Mlody zapalu wielkiego nie ma ale z basenem tez tak bylo a zapał przyszedl wraz z postepapostepami.Teraz jeździłby codziennie na basenik smile
      • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:09
        > Ja nie umiem i jestem w takiej mniejszości w gronie znajomych ze czuje sie jak
        > upośledzona.
        a mieszkasz w pobliżu gór? bo ja akurat okolice nadmorskie i z moich znajomych/przyjaciół to tylko nieliczni na narty jeżdżą a i Ci rzadko regularnie-może to kwestia regionu?
        • tatrofanka Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:25
          Na pewno kwestia regionu.
          Ja mieszkam w Małopolsce-przy dobrych warunkach do Zakopanego mamy 1-1,5 h.
          Nie mowiac o innych mniej wysokich gorkach.
    • gogologog Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:20
      Moim zdaniem:
      Lyzwy - obowiazkowo, uwazam ze jak ktos nie umie to jest to kalectwo.
      Narty, jak sie nie mieszka w gorach to jakby troche mniej. Oboje jezdzimy, dzieci jezdza juz lepiej od nas, w klasie dzieci wiekszosc jezdzi na nartach lub snowboard.
      • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:32
        No to wszyscy mieszkajacy w cieplych rejonach sa kalekamibig_grin
        • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:36
          piszemy o sytuacji w polsce, nie w LA
          • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:38
            A to wszedzie w Pl jest gdzie jezdzic na lyzwach?wow
            Pier...nie o Szopenie jak to zwykle na forum,daaaaleko od reala.
            • solejrolia Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 23:37
              akurat lodowisk wcale nie ma aż tak mało.
              moim zdaniem jest mniej więcej tyle samo co basenów.
              (to znaczy moim zdaniem lodowisk jest akurat sporo, to basen mogłoby być po prostu więcej)
              • little_fish Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:30
                chyba piszesz o dużych miastach - mieszkam w miasteczku 25 tysięcy - mamy basen i aqua-park, nastepny 30 km dalej, a najbliższe lodowisko 80 km - to chyba nie jest dostępność? najbliższe górki na których można pojeździć - 300 km - nie da się tego załatwić na popołudniowym spacerze i "godzinką z instruktorem"
                • kj-78 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:02
                  To juz nie wylewaja lodowisk na boiskach szkolnych w zimie? Ja na takich jezdzilam za mlodu, teraz na pobliskie boisko-lodowisko zabieram dzieci
                  • iwoniaw Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:05
                    Takie lodowisko ma sens, gdy jest mróz, najlepiej dłużej niż dwa dni pod rząd, a ostatnio zimy są jakie są...
                  • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:06
                    U nas nie wylewają. Szkoła odpowiada za dzieci w czasie lekcji(pewnie chodzi o ubezpieczenie i zniszczenia). Po lekcjach szkoła i boisko są zamykanewink
                    • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:16
                      >Po lekcjach szkoła i boisko są zamykanewink

                      nie da się z tym nic zrobić?

                      U nas boisko otwarte

                      a od tego sezonu mamy profesjonalne lodowisko smile I całe szczęście, duzo dzieciaków korzysta, a na takie tradycyjne wylewane, to chyba przy takiej zimie nie byłoby szans za bardzo.
            • ailia Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:26
              Tutaj w podstawowce jest obowiazkowo plywanie, lekkoatletyka, jazda na rowerze i jazda na lyzwach.
              Kolezanka ma syna mega-futboliste, co to z wuefu wlasnie na polrocze trojczyne przyniosl - caly semestr byly tylko lyzwy.

              Nie mam milosci do gor, zimy ze sniegem organicznie nie znosze. Gdyby jazda na nartach to bylo cos hop siup jak sanki czy lyzwy, ze biore pod pache i wiuuuu, to moze bysmy sprobowali. Ale nie usmiecha mi sie pakowac w sprzet (kaski, gogle, kombinezon dla dziecka lepsze niz z tchibo, dla doroslych w ogole jakies, bo u nas zimy nie ma) i w caly wyjazd. Niby same gory bez nart tez fajne, ale jak juz jestes, to karnety, zarcie w gorskich knajpkach, wypozyczenie butow, nart i instruktor za darmo nie sa.

              Dla mnie to tak, jakby ktos powiedzial, ze jazdy konnej mozesz sprobowac jedynie placac rownowartosc konia. Rakiete tenisowa pozycze przed pierwsza gra, zagle - oplace oboz zeglarski corce, lyzwy sie wypozycza na lodowisku, ale wywalac kase na cos, czego rodzinnie nie lubimy (snieg na twarzy dluzej niz kwadrans) - to nie.
              • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:45
                W kwestii kombinezonu - taki z Tchibo spokojnie da radę smile
              • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:19
                Yyyy od ktorej klasy ta jada na lyzwach?tylko rower i plynie maja dzieci które znam,no i Elementy lekkoatletyki.
            • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:28
              akurat na lyzwach- wszedzie.
              • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:24
                Sprecyzuj- wszędzie. U mnie lodowiska nie ma, miasto wojewódzkie. Mam stawów i jezior szukać - szczególnie ciepłą zimą?
                • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:03
                  bo kiedys ludzie na lodowiskach jezdzili? oczywiscie ze na jeziorach i stawach
                  • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:16
                    Ojp,tak sie gardlujesz o foteliki do x lat,adzieciaka puscilabys na staw.
                    • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 17:26
                      wypuszczam ja tez do wody i na ulice. nie mam pojecia jak to zrobila ze jeszcze zyje. ide ja zamknac do piwnicy
                  • aneta-skarpeta Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 15:43
                    po za tym, że wchodzenie na oblodzony staw to glupota to w tym roku nawet nie było opcji zeby jakis staw tak dobrze zamarzl w mojej okolicy zeby ktokolwiek na niego wszedł
                    • naomi19 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 17:25
                      owszem wchodzenie na oblodzony staw jest glupota (jesli jest sie umyslowo niepelnosprawnym rodzicem. ci pelnosprawni naprawde potrafia to robic). za moich czasow tylko tak sie jezdzilo i zero wypadkow. na slasku sa jeziora gdzie miasto organizuje co roku lyzwy na lodzie
                      • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 19:59
                        Zero wypadkow?Rok w rok ginge tak masa osob.Pelnosprawni rodzice nigdy nie pozwola dzieciom na jezdzenie na zamarznietym stawie,jeziorze.Glupota jakich malo.
                  • ichi51e Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 14:52
                    Jako osoba pod ktora lod soena stawie zalamal szczerze odradzam naturalne zbiorniki
              • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:17
                Tam gdzie mieszkalam lodowisko bylo 100km dalej i tylko przy mroznej zimie.
      • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:38
        Nie przesadzasz aby?
        Dla mnie, jeśli ktoś nie nurkuje i nie pływa na desce, jest kalekąwink Inna optyka dla własnej wygody.
      • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:20
        > Lyzwy - obowiazkowo, uwazam ze jak ktos nie umie to jest to kalectwo.
        Łyżwy? A czmu niby jest to niezbędne do życia? Ja jeździłam jako dziecko, ale u nas nie ma żadnych lodowisk, a na stawy wchodzić nie będę. Nie odczuwam jakoś kalectwa z powodu braku łyżew. Natomiast kalectwem dla mnie jest nieumiejętność żeglowania łodzią z co najmniej 3 żaglami. Dlaczego? Bo ja to umiem i nie rozumiem czemu inni nie.
      • malchance901 Re: narty - obowiązkowo? 04.02.15, 17:19
        O ile potrafię zrozumieć fascynację narciarstwem czy snowboardem - sama próbowałam swoich sił na desce, ale jakoś nie chwyciło, tak jakakolwiek atrakcyjność i praktyczność łyżwiarstwa, jest dla mnie mocno dyskusyjna. Szczególnie jeżeli chodzi o popularno-miejską wersję tego sportu sprowadzającą się do jeżdżenia w w dzikim tłumie dookoła boiska. Czyżby moje "kalectwo", polegające na braku tej "obowiązkowej" dla towarzystwa z klasą umiejętności, stoi na przeszkodzie dostrzeżenia cech, które stawiają ten sport wyżej w rankingu atrakcyjności od curlingu.
    • 71tosia Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:48
      nie jest obowiazkiem, ale jest to fajny jest cos razem robic-rodzice i dzieci. W lecie rowery, plywanie, wspinaczka w zimie narty czy lyzwy. Fajnie cos robic razem.
    • annajustyna Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 22:53
      Nie umiem i mnie nie ciagnie, maz umie i go ciagnie, mieszkamy prawie pod samymi Alpami - corka zaczyna nauke w przyszlym roku (bedzie miala niecale 5 lat).
      • 3-mamuska Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 23:21
        Hehe o jeny narty przymus hihi.
        Moja młoda nawet pływać nie lubi, chodzi z nami na basen, ale każda próba nauki czy zapisania na kurs o matko sprzeciw na całego!!!

        Za to kocha konie tak ja wciągnęło ze jak tylko zrobi sie ciepło to całe weekendy bedzie tam spędzać i pomagać przy koniach nawet czyścić stajnie.

        Konie sa lepsze bo mozna cały rok jezdzic i w każdym miejscu nawet choćby po ulicy , na Harry trzeba jednak śnieg stok i cały sprzęt, ty wystarczy kask i buty.
        Zreszta ja nienawidze zimna nienawidze zimna nie bawi mnie zabawy na mrozie brrr.
        Dzieciaki rożnych rzeczy próbowały w swoim życiu, gdyby któremuś przyszły do głowy narty pewnie bym sie postarała i cos zorganizowała zeby spróbowały.
        • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:25
          >
          > Konie sa lepsze bo mozna cały rok jezdzic i w każdym miejscu nawet choćby po ul
          > icy ,
          Dziecko konno po ulicy? No chyba żartujesz uncertain
    • eliszka25 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 23:18
      jesli masz okazje, to warto sprobowac, ale zeby zaraz obowiazek? my akurat jezdzimy na nartach rodzinnie, ale mieszkamy w gorach i jest to jeden z pierwszych sportow, ktory dzieciaki tu poznaja. nikt jednak nie uwaza tego za obowiazek. maz i starszy syn sa wielkimi entuzjastami nart. ja lubie, ale bez przesady. pewnie wynika to tez z tego, ze umiejetnosci mam jeszcze srednie. mlodszy syn jest na etapie "obmacywania sie z nartami" i w sumie jeszcze nie wiadomo, czy polubi. jednak wszyscy lubimy zime i snieg, wiec taki wyjazd i tak jest dla nas fajny.

      ja bym sprobowala wyjazd rodzinny, ale nie na zasadzie, ze koniecznie caly tydzien na nartach, tylko ogolnie troche nart, troche po prostu pobyc razem, poszalec na sniegu. jak sie dziecku spodoba, to dobrze, a jak nie, to tez dobrze.
    • giokonda.it Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 23:23
      Nie ma porównania, bo narty są w Polsce sportem ekskluzywnym. Poza tym jest to pewien styl, który oczywiście nie musi każdmu pasować. Jednak warto spróbować, bo w zimie czas aktywnie spędzony na powietrzu daje jeszcze więcej energiismile
      • evee1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 00:51
        > Nie ma porównania, bo narty są w Polsce sportem ekskluzywnym. Poza tym jest to
        > pewien styl, który oczywiście nie musi każdmu pasować. Jednak warto spróbować,
        > bo w zimie czas aktywnie spędzony na powietrzu daje jeszcze więcej energiismile
        No, nie tylko w Polsce wink. Nie da sie za bardzo uprawiac tego sportu bez sprzetu i bez odpowiedniego zaplecza, a te sa drogie.
        Wracajac do pytania glownego, to mimo, ze oboje z mezem mamy swira na punkcie nart i dzieci = cale szczescie dla nas - tez go odziedziczyly, to uwazam, ze nauka jazdy na nartach obowiazkowa nie jest. Znam wielu ludzi, ktorzy nawet probowali, ale jakos im to do gustu nie przypadlo i takich, ktorzy w ogole nie maja ochoty nawet probowac. I wcale sie temu nie dziwie. Ja nie lubie na przyklad plazy i tropikow. Takie gusty. Z umiejetnosci za konieczne uwazam tylko plywanie.
        • ola Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:15
          Taaa, jasne...
          Wypożyczenie kompletu sprzętu na tydzień (narty, buty, kask, kijki) to koszt 150 złotych.
          Kokosy.
          • melmire Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:09
            Wyjazd w sezone z cala rodzina w gory tez kosztuje grosze smile
            • ailia Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:29
              karnety sa za darmo, zarcie w gorskich knajpkach w promocyjnych cenach, a gazdzina pokoj wynajmie za bog zaplac
              • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:47
                jesli kogos w ogóle nie stac na wyjazdy, to i na wyjazd w góry na narty też go stać nie będzie

                ale jesli tak czy siak cos tam sie dzieciom zapewnia na czas ferii, to juz nie widze finansowej różnicy, czy będzie to wyjazd rodzinny na narty (albo obóz naraciarski) czy coś innego
                • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:59
                  Mniemam, że za wyjazd na narty i naukę jazdy zapłaciłabym jednak więcej niż 1500 zeta które wydałam na feryjny tygodniowy wyjazd dla trzech osób. Rozważałam jeszcze tydzień w spa nad Bałtykiem z basenem(nauka pływania) i lodowiskiem bez ograniczeń-koszt 2 tys. da się za tyle pojechać na tydzień w góry, wynająć sprzęt, instruktora, kwaterę i zjeść dla trzech osób?
                  • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:18
                    Trudno mi powiedzieć, jaki byłby koszt wyjazdu dla 3 osób na tydzień. Nas w tym roku wyjazd, ale dla 5 osób i nie na tydzień, a na 11 dni kosztował jakieś 7500 zł. W to wliczam wszelkie koszty, czyli również dojazd i posiłki na miejscu (śniadania i kolacje we własnym zakresie, obiady w restauracjach).
                    • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:21
                      aha, koszt bardzo podnosi wybór zakwaterowania, w 3 osoby mozna wynając jeden pokój w pensjonacie, na 5 osób musimy brać większe lokum, my przeważnie decydujemy się na apartament lub domek, z dwiema sypialniami.
                      • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:19
                        Z tego co widzę noclegi w górach zimą mają ceny wysokie, w Szczyrku sam nocleg w pensjonacie z niewygórowanymi cenami, do którego jedziemy latem, dla mnie i dwójki dzieci(pokój trzyosobowy) to wydatek 800 złotych do tego trzeba dodać dojazd, żarcie też pewnie nietanie, wypożyczenie sprzętu, instruktora na początek, wyciągi.
                        • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:29
                          Ja nie twierdzę, że wyjazd na narty jest tani (to zresztą względne, pewnie dla niektórych nasz wyjazd był tani), ale prosiłaś, to podałam ci nasz tegoroczny koszt. Na pewno za wyjazd krótszy niz nasz i w pokoju 3-osobowym zapłacilibyście mniej za noclegi. Jedzenie? Mozna wydać niemalże dowolną sumę, zalezy, co się zamawia i ile je. Sa też zwolennicy gotowania we własnym zakresie, to z pewnością równiez obniża koszty. My bylismy w tym roku w Wiśle, generalnie zawsze jeździmy w te okolice (Brenna, Istebna, Wisła), bo z Warszawy najbliżej.
                          • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:48
                            Chodzi mi o to, że aby pojechać na narty i mieszkać/jeść w podobnym standardzie jak na innym wyjeździe w ferie na którym byłam lub który rozważałam musiałabym jednak wydać znacznie więcej pieniędzy, wiec nie jest to tak, że i tak jest wyjazd i tak, więc wyjdzie na to samo-no nie wyjdzie bo na narty wyjdzie jednak znacznie drożej z tego co widzę.
                            • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:53
                              pewnie tak, myslę, że dla 2+1 musiałabys liczyć od 3000 zł na tydzień.
                  • giokonda.it Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:37
                    U nas 5500 sam pobyt 8 dni rodziny 2+2: dojazd, mieszkanie, jedzenie, szkółka, lekcje z instruktorem. Jakby doliczyć do tego koszt zakupu nart i kurtki dla męża to będzie ponad 7000.
                • ola Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:48
                  o to to!
                  • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:30
                    Kolejna ematka oderwana od życia, z dzióbkiem rozdziawionym niczym Marceli Szpak "ale jak to, to nie każdy wyjeżdża w ferie na narty??" uncertain
                • memphis90 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:27
                  Ale wiesz, że nie wszystkie dzieci wyjeżdżają na ferie do Austrii na narty lub na Teneryfę poopalać się? Większość siedzi w domu, chodzi na półkolonie do domu kultury albo na zajęcia opiekuńcze do szkoły?
                • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:21
                  A ja widze i to spora.
              • ola Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:47
                Karnet na cały dzień kosztuje 65 zł.
                Kwatera oczywiście kosztuje, ale zakładam, że generalnie ludzie planują jakiś wyjazd zimą. Rozmawiamy w kategorii wyjazd na narty/wyjazd na ferie bez nart.
                Porównywanie sytuacji jadę/nie jadę bo mnie nie stać jest bez sensu.
                • kk345 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:58
                  > Karnet na cały dzień kosztuje 65 zł.
                  Dla jednej osoby. Trzy osoby to prawie 200 zlotych dziennie, czyli prawie 1400 zł za tydzień. Faktycznie żaden koszt dla większości polskich rodzin big_grin
                  • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:09
                    O ile wszyscy potrafią jeździć i nie potrzebują doszkalania. Pamiętam wypad na narty z dzieciakami. Jednemu zachciało się deski, drugiemu nart. A matka stała i płaciła, płakała i płaciła. I nie było to Zakopanewink
                • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 11:54
                  Ja porównuję inny wyjazd w ferie, nie na narty i ceny za kwaterę w górach jednak jakby wyższe z tego co widzę zimą niż w innych regionach plus sprzęt/karnety/instruktor-no nijak mi nie wyjdzie podobnie cenowo jak to spa nad Bałtykiem z wyżywieniem, basenem i lodowiskiem, dodatkowo do spa mam 100 km ze Szczecina, w góry nieco dalej-no nie chce być w tych górach taniej za choleręwink
                  • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:13
                    Nie wiem, o jakim spa mówisz, ale ostatnio sprawdzałam tego typu obiekty w Karpaczu i wychodziło mi drożej niż nasz pobyt w Wiśle na nartach.

                    Nad morzem np. w Sandra Spa w Pogorzelicy osobodoba to 170 zł od stycznia do marca. U mnie x 5, na 11 dni to ponad 9 tys. Plus dojazd. A to poza sezonem (nad morzem sezon w lecie, tak jak w górach - zimą). W sezonie koszt doby na osobę to 245 zł. Na 5 osobową rodzinę to daje ponad 13 tys., może trochę mniej z jakąs zniżką na dziecko (na dostawce) Pisze cały czas o wyjeździe 5-osobowej rodziny na 11 dni, zeby porównac dokładnie z wyjazdem na narty. Pomijam juz fakt, że największy pokój jest 4-osobowy, a wyżywienie to 2 posiłki dziennie, podczas gdy my jadamy 3.
                    • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:39
                      Przyjaciółka mnie ciągnęła a była w końcu sama z córką-wróciły zachwycone:
                      www.baginscyspa.com.pl/
                      CENA ZA POBYT 7-DNIOWY (turnusy od piatku do piatku lub od niedzieli - niedzieli)
                      Dziecko do lat 3 gratis (bez świadczeń), dziecko 4-13 lat - 490 zł
                      Pobyt osoby dorosłej w pok. 2,3-osobowym - 799 zł/os
                      Pobyt osoby dorosłej w pok. 1-osobowym - 1079 zł/os
                      W ramach pobytu dla wszystkich:
                      7 noclegów, wyżywienie – 3 posiłki dziennie,
                      biesiada przy ognisku z pieczeniem kiełbasek i porcją grzańca (dla dorosłych) - środa
                      korzystanie z basenu, sauny, jacuzzi, sali fitness,
                      internet, gimnastyka poranna, gimnastyka w wodzie
                      Dla dorosłych:
                      Dla Pani: maska algowa + masaż twarzy
                      Dla Pana: masaż na łózku nefrytowym + masaż wibracyjny - aqavibron
                      Bon na rozgrzewającą herbatę w kawiarni Aroma
                      Wieczorek taneczny – sobota
                      Dla dzieci:
                      Gorące kakao
                      Codziennie bajki w kawiarni godz. 12:00
                      Nauka pływania - od poniedziałku do piątku godz. 12:00
                      • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:46
                        aaa ta sama koleżanka na czas swojego wyjazdu wysłała swojego 18 letniego syna na narty, twierdzi, że jego pobyt tam kosztował ją ponad 2 tys. ale nie wiem gdzie on w tych górach był-Szczyrk mi chodzi po głowie ale może pomyliłam, musiałabym dopytać.
                      • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 16:08
                        faktycznie, oferta ciekawa ceno, ale zwróć uwage, że prównujemy tu góry w sezonie, czyli zimą, i spa nad morzem poza sezonem. W sezonie, czyli latem, wychodzi to duuużo drożej, bo doba w lipcu-sierpniu kosztuje 180-185 zł za pobyt kuracyjny (domyślam się, że to własnie pobyt z zabiegami). Dla 5-osobowej rodziny koszt tygodniowego pobytu w tym spa w sezonie to ok. 6 tys. + dod. wyzywienie, bo w pakiecie w sezonie są śniadania i obiadokolacje. Moim zdaniem wyjdzie w sumie podobnie do kosztu zimowego wyjazdu na narty.
                        • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 16:09
                          ciekawa cenowo
                        • slonko1335 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 16:43
                          Agni ja sie zgadzam ale to kontra do stwierdzenia, ze gdzie by się na ferie nie jechało to i tak taki sam wydatek-otóż nie taki sam i można spokojnie wyjechać w czasie ferii gdzieś taniej niż na narty i się nie zanudzać, zmienić klimat i spędzać czas aktywnie bo jednak nielimitowany basen, gimnastyka i lodowisko oraz morskie powietrze zimą to nie jest siedzenie w domu przed telewizorem czy kompem. Mnie już wcześniej w jakimś wątku dziwiło, że na ematce wyjazd na ferie to synonim wyjazdu na narty.
                          • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 16:50
                            Oczywiscie,ze mozna,swiat stoi otworem,w ferie zimowe mozna nurkowac w cieplych krajach,nie ma zadnego obowiazku wyjezdzac w gory,na narty.Ja np.uwielbiam morze zima,cisza,spokoj.Dla z rowie jogging po plazy i pare dlugosci basenu w hotelu.Powiedzmy sobie szczerze zimy sa co za cieplejsze,nawet rowerem jezdzic mozna.
                          • agni71 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 17:13
                            nie no, zgadzam się, niekoniecznie na narty i taki wyjazd do hotelu spa też może być fajny.

                            Jednak mimo wszystko - narty wydają mi się taką bardziej "naturalną" opcją zimą, a basen - latem... Więcej się wtedy przebywa na świeżym powietrzu.

                            To też kwestia preferencji - ja np. nie cierpię wiatru, więc spacery po plaży zimą pewnie nie byłyby dla mnie atrakcyjne smile Chyba, że tylko mi się wydaje, ze wtedy niemiłosiernie wieje...

                            Mozna też połączyć narty z basenowaniem, bo sa i takie hotele w górach. Np. w zeszłym roku bylismy w miejscu, gdzie za wykupienie karnetu na kilka dni, dostawało się darmowa wejściówkę na bodajże 2 godziny na basenach w hotelu przy stoku. I to było też fajne, chętnie skorzystaliśmy. Oczywiście, odpłatnie mozna było i codziennie chodzić na basen, a zatrzymując sie w tym hotelu, pewnie basen miało się w cenie.
          • little_fish Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:36
            pomnóż razy cztery - mamy 600 zł, do tego odzież - bielizna,kombinezony itp. Noclegi i wyżywienie w sezonie narciarskim i już uzbiera nam się całkiem pokaźna kwota. W Wielkopolsce kolejna zima jest w zasadzie bez śniegu, więc nawet buty na śnieg nie są nam potrzebne - a jak się jedzie w tereny zaśnieżone to jednak trzeba coś odpowiedniego na nogi założyć
          • pade Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:53
            plus instruktor, jesli ktoś nie umie jeździć 100zł za godzinę, plus karnet plus dojazd na stok, przemnozyć przez liczbę dzieci
            • ola Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:49
              100 zł za godzinę?
              gdzie tyle biorą? Weź powiedz, bo u mnie nikt nie bierze więcej niz 60 zł
              • pade Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:16
                w Karkonoszach, poważnie
                w sobotę wróciłam z Karpacza
                • kj-78 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:08
                  Niezle! U nas w Norwegii jednodniowa szkolka narciarska, ok 4h z przerwa, karnet na wyciag w cenie kosztuje 500kr, czyli ok 250zl... A pensje 5 razy wyzsze. Straszny w Pl wyzysk! Aaaa, a moze piszesz o lekcji indywidualnej? Bo u nas to grupka chetnych sie zbiera
                  • pade Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 12:40
                    tak, indywidualna
        • eliszka25 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:45
          evee1 napisała:

          > No, nie tylko w Polsce wink. Nie da sie za bardzo uprawiac tego sportu bez sprze
          > tu i bez odpowiedniego zaplecza, a te sa drogie.

          tu sie nie do konca zgodze. dla nas tygodniowy wypad na narty dla 4 osob, wlacznie ze skipasem dla wszystkich, zakwaterowaniem i jedzeniem, to mniej wiecej polowa jednej pensji mojego meza. i to pod warunkiem, ze zakwaterowanie w przynajmniej 4* hotelu. w jakims pensjonacie czy domku z wlasnym wyzywieniem wychodzi taniej. w polsce relacje cenowe sa jednak nieco inne, bo malo kto zarabia 10 000 zl miesiecznie, zeby taki wyjazd byl dla niego polowa jednej pensji.

          poza tym sprzet dla doroslych kupuje sie raz na iles tam lat. moje narty maja chyba 13 lat i dla mnie wystarczaja w zupelnosci. jest cala masa ludzi, ktrzy jezdza na nienajnowszym sprzecie i w niczym im to nie przeszkadza. pod koniec zimy nowe narty mozna kupic za 200 300 chf, czyli tez nie majatek. sprzet dla dzieci jest duzo tanszy niz dla doroslych, a poza tym wiekszosc kupuje sprzet uzywany. dzieciece narty z drugiej reki dla np. mlodszego moglabym kupic nawet za 20 chf, czyli mniej wiecej w cenie 1 pary dzinsow. nie uwazam, ze to jakas kosmiczna cena. kombinezon zimowy potrzebuje przeciez i tak i tak, wiec tego nie doliczam.

          sport robi sie drogi i ekskluzywny, gdy trzeba przejechac pol polski, zeby dojechac do gor. oczywiscie w gre wchodzi tylko wyjazd w najdrozszym okresie, bo w ferie itd. jesli ktos ma do stoku rzut beretem, jak my, to relacje sa z gola inne. w polsce wiekszosc ludzi ma do gor jednak dosc daleko.

          Z umiejetnosci za konieczne uwazam tylko plywanie.
          tu sie w 100 % zgadzam. narty sa fajne, gdy sie je lubi. jak sie nie lubi, to sie nie lubi i tez sie zyje. plywanie moze uratowac zycie, dlatego my tez kladziemy nacisk glownie na plywanie. wszystkie inne sporty dzieciaki uprawiaja, jesli maja ochote. na nasze szczescie zime i gory lubia, a starszak jest zapalonym narciarzem. obecnie mlodszy ma swoje poczatki na nartach, wiec pewnie niedlugo bedziemy jezdzic cala rodzina.
          • dziennik-niecodziennik Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 10:59
            > > No, nie tylko w Polsce wink. Nie da sie za bardzo uprawiac tego sportu bez
            > sprze
            > > tu i bez odpowiedniego zaplecza, a te sa drogie.
            >
            > tu sie nie do konca zgodze. dla nas tygodniowy wypad na narty dla 4 osob, wlacz
            > nie ze skipasem dla wszystkich, zakwaterowaniem i jedzeniem, to mniej wiecej po
            > lowa jednej pensji mojego meza. i to pod warunkiem, ze zakwaterowanie w przynaj
            > mniej 4* hotelu. w jakims pensjonacie czy domku z wlasnym wyzywieniem wychodzi
            > taniej. w polsce relacje cenowe sa jednak nieco inne, bo malo kto zarabia 10 00
            > 0 zl miesiecznie, zeby taki wyjazd byl dla niego polowa jednej pensji.

            big_grin big_grin big_grin
            • eliszka25 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:46
              a co jest smiesznego w tym, ze w niektorych krajach zarabia sie tyle, ze na wakacje nie trzeba zbierac miesiacami?
    • solejrolia Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 23:27
      moim zdaniem nie, nie jest to norma.
      no...może tylko w niektórych kręgach. ale to naprawdę niektórych. bo w moim otoczeniu na pewno nie.
      ja nie jeżdżę, bo nie, bo nigdy mnie nie ciagnęło, NIGDY. barrierą nie był ani brak kasy, ani brak mozliwości, wolałam inne rzeczy, tak po prostu. mąz nie jeździ (bo ma kłopoty ze zdrowiem). córki też ten sport nie pociąga.
      i teraz mamy ferie.z klasy córki NIKT nie pojechał w góry na narty.
      za to na basen-owszem jeżdżą dzieci. i często jest to dla zdrowia.
      (narty do zdrowych dyscyplin sportowych nie należą! a wręcz przeciwnie)
      a rower na wsi to mimo wszystko konieczność, i przede wszystkim świetny środek transportu, odstawiany do garażu wyłącznie na zimę. a parking przed szkoła wygląda podobnie do tego jak to wygląda np, w takiej holandii.
      ze sportów zimowych, no to jutro jedziemy na łyżwy.
      a u nas duzo dzieci ma rolki. i mają gdzie jeździć.
    • jagienka75 Re: narty - obowiązkowo? 02.02.15, 23:34
      nie.
      • myelegans Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 02:14
        Biorac pod uwage, ze w ostatnim tygodniu nasypalo nam 80cm sniegu I nie zapowiada sie, zeby stopnial do wiosny, to co kurna te dzieci maja robic. Sa narty zjazdowe, biegowki, snowshoes, sanki, tubing etc. Poza tym JA narty lubie, bo lubie zime, wiec potrzebuje towarzystwa, wiec ciagne towarzystwo, a ze egoistycznie chce jezdzic poza oslimi laczkami, wiec mlody zostal przez kilka sezonow poslany do szkolki narciarskiej na kilka tygodni, zebym JA nie musiala na latwych trasach sie bujac.
        Poza tym mlodziez w zimie jezdzi na narty w ramach imprez towarzyskich, wiec bylby wykluczony gdyby nie jezdzil, wiec ciagne, mlode lubi, chociaz sie znarowil I na dziewicze trasy wyciagnac go coraz trudniej bo w ski parkach woli caly dzien spedzic i skakac na halfpipes, rampach i tym podobnych.

        Ja mam rupie w d...pie i rozwija mi sie choroba kabinowa jak musze wiecej niz jeden dzien w zamknietych pomieszczeniach siedziec, wlicza sie w to do samochodu, do pracy, do szkoly, do samochodu itd. MUSZE te swoje kilka godzin swiezym powietrzem poodychac. Mlody jest pt "jaka matka taki syn"
        Dzisiaj odsniezalismy 3 godziny, on 5 godzin tunele budowal z kolegami i zjezdzal na wszystkim z pobliskiej ulicy, ktora sie gorka zrobila, bo zaden samochod nie mogl wynegocjowac podjazdu.

        Po trzecie tertio, oni w tym wieku ucza sie szybko, bardzo szybko, wiec co sie Jas za mlody nauczy..... itd.
    • lewapinger Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 02:46
      Tu gdzie mieszkam wyjazd na narty to taki lans. Na dach trumienka, narty i jazda 1200km poszusować. Wcześniej, 25 lat temu takim lansem był urlop w zapyziałej Tunezji.
      Dlaczego tak uważam?
      Bo jak lecieli do Tunezji to wiedział cały powiat, teraz jak jedzie na narty również powiat jest powiadomiony.
      A i dodać można do tego jazdę konną ??
    • milka_milka Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 05:41
      Obowiązku nie ma, ale co można wymyślić w zimie jako aktywność na świeżym powietrzu? Narty w różnych odmianach, łyżwy. Poza tym chyba lepiej, gdy dziecko umie więcej niż mniej.
      • kropkacom Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 07:13
        Bez przesady. Całe moje dzieciństwo nie jeździłam na nartach, a jakoś nie miałam problemu ze spędzaniem zima czasu poza domem. A zimy były prawdziwe. Na sanki dzisiaj dzieciaki nie chodzą? Za mały przewiew robi w kieszeni rodziców ta aktywność? O łyżwach chyba autorka wątku nawet nie wspominała.
        • milka_milka Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:08
          Czepiasz się. Nart nie sprzedaję, więc nic z tego nie mam. A o łyżwach pisałam, bo już ktoś wspomniał wcześniej. I dalej uważam, że jeśli ktoś ma sposobność, to jak najbardziej powinien dać dziecku możliwość nauczenia się jazdy na nartach i łyżwach. Sanki, spacery to też fajne, ale jeśli można coś więcej, to czemu nie.
          • kropkacom Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 08:14
            No jak chce i ma sposobność to chyba nikt mu nie zabrania robić cokolwiek. Też ze swoimi dziećmi. Popatrz na tytuł i to co sama napisałaś to zrozumiesz może o co mi chodzi.

            Naprawdę odpowiada wam jako rodzicom, że ktoś stwierdza, że coś jest obowiązkowe jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu? Nie wierzę.
      • pitahaya1 Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 09:45
        Co można robić? Moi zjeżdżali na czym się dałowink Mieli sanki "po mamie" i jakieś inne wynalazki "po tacie". Narty i snowboard jakoś ich nie zachwyciły, choć dzielnie próbowali.
      • edelstein Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 13:30
        Moje dziecko gra w zimie w pilke noznabig_grin jestesmy monotematyczni i ta Aktywnosc przewija sie caly rok.Teraz jest normalny sezon,mecze i turnieje Przerwa zimowa to dwa tyg.wypada w swieta.
    • maeve_binchy Re: narty - obowiązkowo? 03.02.15, 05:54
      Ogolnie nie - dla mojej rodziny tak tongue_out
      Ja jezdze bardzo dobrze, moj ojciec jest pasjonata nart, to jego sens zycia wink, moja najmlodsza siostra jest instruktorem, kiedys jezdzila w mistrzostwach PL.
      Maz byl dopiero 2 sezon, ale idzie mu niezle, syn tez drugi rok - z instruktorem, potem szlifuje ze mna. Mlody uwielbia. Mala na razie nie jest zainteresowana, ale ma 3,5 roku, sprobuje, jak skonczy 4,5-5 lat. Kocham narty, osnizone puste przestrzenie, ped itp. Jak ktos wyzej napisal - im szybciej maz i dzieci beda dobrze jezdzic, tym wczesniej bede sie cieszyla na stoku ich towarzystwem smile
      Ale generalnie nie jest to sport egalitarny - o ile plywac powinien kazdy ( ze wzgledu na bezpieczenstwo), to narty - fajnie, jesli sa mozliwosci i ktos lubi. Jesli nie - trudno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka