Dodaj do ulubionych

Kosz mojzesza

04.02.15, 06:20
Zakochalam sie i pragne bardzo. To jedyna rzecz, ktora planuje - reszty nie planuje, bo nie chce zapeszac - ze chce miec jak sie trzecie urodzi.
Mialyscie? Jak dlugo wam styknal? Praktyczne, czy lepiej od razu normalne lozeczko?
Obserwuj wątek
    • aniakoles Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:14
      też się zakochałam smile) nie miałam, ale też chce mieć przy trzecim dziecku - jak się uda wink z tego co wyczytałam, to taki kosz wystarczy na 3-4 miesiące. jak dla mnie może być, potem normalne łóżeczko. a przez te parę miesięcy się nacieszę smile
      • lafiorka2 Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:16
        i cóż on daje ten kosz?
        • dziennik-niecodziennik Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:18
          nic specjalnego, ale ładny jest smile
        • gazeta_mi_placi Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 11:24
          Zamiast do Okna Życia można puścić na Wisłę smile
          • cauliflowerpl Re: Kosz mojzesza 17.04.15, 11:01
            Skojarzenie mialam identycze.
            Tez mial ktos pomysl na nazwe...
    • dziennik-niecodziennik Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:17
      miałam i powiem ci ze srednio. dekoracyjny mocno, fakt, praktyczny o tyle ze mozesz śpiące dziecko wziąć i zaniesc ze sobą do drugiego pokoju itd. Ale tak naprawde przydaje sie dopóki dziecko nie zacznie sie podnosic, czyli ile - 3 miesiace, 4? Potem juz jest niezbyt bezpieczne.
      • lafiorka2 Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:20
        no taką to ja miałam gondolę od wózka 8 lat temu...Brałam i szłam.
        • kasiap0585 Re: Kosz mojzesza 29.04.18, 02:49
          Też używałam gondoli zamiast kosza smile świetnie się do tego nadawała smile
    • mx3_sp Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:22
      może to i ładne, ale za 700 zł taki gadget na kilka miesięcy przy małym dziecku to zbędny wydatek.
      • peonka Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 23:07
        Ile???? Za koszyk???
    • princy-mincy Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:27
      Miałam pożyczony od kuzynki i moje dziecko w tym spać nie chciało, wolało swoje własne łóżeczko lub z nami w łóżku.
      Wg mnie praktyczniejsza jest dostawka do łóżka, np baby bay
    • mayaalex Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:44
      mialam przy drugim bo tez mi sie zamarzyl - na szczescie pozyczony bo uzylam go moze 3-4 razy. Bardzo ladnie wyglada w sypialni smile
    • moofka Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:47
      mam, bardzo go lubie smile
      na pewno nie posluzy dlugo, ale nie na to sie nastawialam
      3-4 miesiace wygody tez jest warte zakupu
      jest malutki, przytulny - dziecko lubi w nim byc, jest lekki i mobilny
      dla mnie same zalety
    • afro.ninja Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 09:54
      Wole polska kolyske na kolkach. smile
    • taormina Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 10:12
      Też mi się marzył przy trzecim wink
      Ostatecznie kupiłam kołyskę na kółkach. Potrzebne nam było coś mniejszego niż łóżeczko, żeby zmieściło się do naszej sypialni. Wygrała kołyska bo jest większa od kosza, też ładna (biała drewniana) i mobilna - na kółeczkach. Posłużyła nam pół roku. Teraz kupiłam łóżeczko 140*70 z opcją przerobienia na tapczanik, także posłuży jeszcze przedszkolakowi.
      Z perspektywy czasu jestem zadowolona, że nie kupiłam kosza mojżesza.
      • kropka_kom Re: Kosz mojzesza 30.04.18, 18:02
        Też mialam taką kolyskę...starczyla na dłuuugo.
    • sfornarina Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 10:33
      Mam i uzywam od urodzenia mlodego. Te 3-4 miesiace uzytkowania to chyba troche na wyrost. Mlody ma nieco ponad 3 tygodnie i juz nieduzo miejsca w koszu zostalo, a mamy jeden z tych wiekszych.
      U nas kosz to byla koniecznosc, bo chlop czasem odsypia nocki w sypialni i musze miec mozliwosc polozenia mlodego gdzies indziej.

      Lozeczko oczywiscie tez mamy, ale jeszcze nie uzywalismy.
    • ichi51e Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 12:31
      Kupilam w sklepie z wiklina kosz wiklinowy na sloiki wlozylam materacyk i uszylam wysciolke sluzy do dzis juz glownie jako statek. 50zeta dalam.
      • kasiap0585 Re: Kosz mojzesza 29.04.18, 02:55
        Genialne! Gadżety dla niemowlaków są horendalnie drogie, a wystarczy ruszyć głową smile
      • memphis90 Re: Kosz mojzesza 29.04.18, 16:10
        W głowę zachodzę jak wygląda kosz na słoiki i jak się go używa (zgodnie z przeznaczeniem). Google też nie wie, pokazuje piknikowe i coś z 6 przegródkami na butelki...
    • run_away83 Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 12:49
      Bardzo mi się podobał i bardzo chciałam kupić dla drugiego synka na początek zamiast zwykłego łóżeczka, ale jak drugi synek się okazał się jeszcze bardziej nieodkładalny niż pierwszy, to sobie dałam spokój. Jak byłam w trzeciej ciąży, to znowu mi ten kosz chodził po głowie, ale już się nawet nie łudzilam że mi się przyda. I całe szczęście. Moje najmłodsze dziecię ma półtora roku i dopiero jakieś dwa tygodnie temu nauczyło się spać odklejone od mamusi, ni huhu by mi się w takim koszu nie zmieścił, nożyska by wystawały.
      • mamameg Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 14:04
        Ja tak jak Run_away83, jakbym miała jeszcze trzecie dziecko to zrezygnowałabym nawet z łóżeczka, i tak pewnie by stało nieużywane jak w dwóch poprzednich wypadkach.
        • mozambique Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 14:09
          to gdzie twoje dzieci spały ?
          • mamameg Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 15:20
            Ze mną w moim łóżku a w dzień najczęściej w wózku.
        • run_away83 Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 16:19
          Moje pierwsze dziecko miało łóżeczko, w którym nie przesłało ani jednej nocy. Po niespełna dwóch tygodniach przestałm się szarpać z odkładaniem i wstawaniem do ryczącego dziecka co kwadrans przez całą noc i z ulgą przeniosłam ssaka na stałe do naszego łóżka. Spał z nami przez rok, wyniósł się sam kiedy zrezygnował z picia mleka w nocy, od razu na "dorosłe" łóżko. Łóżeczka szybko się pozbyliśmy bo tylko zagracało nasze niewielkie mieszkanie. Drugi syn łóżeczka nie posiadał wcale, przez rok spał z nami, potem przez kolejny rok na dostawce przystawionej do naszego łóżka. Wyniósł się sam, kiedy zrezygnował z picia mleka w nocy, odrazu na "dorosłe" łóżko (a w zasadzie dolne piętro łóżka w pokoju dzielonym ze starszym bratem). Trzeci od urodzeni śpi z nami. W sypialni stoi łóżeczko, które pełni głównie funkcję barierki (dostawione bokiem do naszego łóżka zabezpiecza dziecko przed upadkiem), ale odkąd dziecię skończyło jakieś 8 miesięcy, ląduje tam wieczorami i czasem przesypia z godzinę, a czasem kwadrans. Na noc ląduje obok mnie, bo jestem za leniwa na nocne pobudki i wolę karmić przez sen wink

          W dzień do niedawna sypiał tylko w chuście/przy piersi/w wózku na spacerze.

          Dla nie rozumiejących zjawiska: trafiły mi się trzy egzemplarze tzw. high need baby. To takie stworzenia, które przez kilka pierwszych miesięcy życia nie dają się nigdzie zdeponować nawet na kilka minut, bo im się zdaje że zostały zgubione w lesie, dzikim bestiom na pożarcie i drą się jak zarzynane dopóki mamusia nie znajdzie i nie uratuje - biorąc na rączki oczywiście.
          • eliszka25 Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 16:50
            run_away83 napisała:

            > Dla nie rozumiejących zjawiska: trafiły mi się trzy egzemplarze tzw. high need
            > baby. To takie stworzenia, które przez kilka pierwszych miesięcy życia nie dają
            > się nigdzie zdeponować nawet na kilka minut, bo im się zdaje że zostały zgubio
            > ne w lesie, dzikim bestiom na pożarcie i drą się jak zarzynane dopóki mamusia n
            > ie znajdzie i nie uratuje - biorąc na rączki oczywiście.
            >

            hehe, skad ja to znam smile. moj mlodszy byl taki. przez pierwsze pol roku wszystko robilam albo z dzieckiem na brzuchu albo z dzieckiem na rece. nawet do ubikacji nauczylam sie isc z dzieckiem przy piersi i obslugiwalam wszystko jedna reka. obiad gotowany jedna reka, to tez niezla przygoda.
            • minor.revisions Re: Kosz mojzesza 29.04.18, 04:00
              ale jak się człowiek uczy robić wszystko nogami za to
          • przeciwcialo Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 17:20
            Moje też takie naręczne były.
            • lafiorka2 Re: Kosz mojzesza 05.02.15, 11:14
              moje spały ze mną do 2 lat.I nie dlatego,że ciągle się budziły,ale ja uwielbiałam z nimi spać smile
          • niutaki Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 20:57
            run_away83 napisała:
            > Dla nie rozumiejących zjawiska: trafiły mi się trzy egzemplarze tzw. high need
            > baby. To takie stworzenia, które przez kilka pierwszych miesięcy życia nie dają
            > się nigdzie zdeponować nawet na kilka minut, bo im się zdaje że zostały zgubio
            > ne w lesie, dzikim bestiom na pożarcie i drą się jak zarzynane dopóki mamusia n
            > ie znajdzie i nie uratuje - biorąc na rączki oczywiście.
            >
            genialnie to ujelasbig_grin tez mialam takie stworzenie 12 lat temu, obecnemu wkrecam, ze jest innewinksuspicious
          • mamameg Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 22:50
            Dla nie rozumiejących zjawiska: trafiły mi się trzy egzemplarze tzw. high need
            > baby. To takie stworzenia, które przez kilka pierwszych miesięcy życia nie dają
            > się nigdzie zdeponować nawet na kilka minut, bo im się zdaje że zostały zgubio
            > ne w lesie, dzikim bestiom na pożarcie i drą się jak zarzynane dopóki mamusia n
            > ie znajdzie i nie uratuje - biorąc na rączki oczywiście.

            Mnie się trafiły takie dwa, jak zobaczyłam niemowlęta, które śpią przez większość doby i budzą się na karmienia, to byłam zdziwiona, że takie faktycznie istnieją wink
            • heca7 Re: Kosz mojzesza 16.04.15, 22:00
              Ja mam w domu 3 jeże. Żadne nie chciało sypiać z nami. Pamiętam jak najstarszą córkę chciałam zostawić w łóżku z nami bo nie chciało mi się wstawać. Nic z tego, dotąd się wierciła i mruczała aż odłożyłam do łóżeczka. Tam odetchnęła i zasnęła.
              Może czuły podświadomie, że nie jestem matką kangurzycą. Jestem z opcji nakarmić, pobawić odłożyć. Gdyby było inaczej chyba bym zwariowała.
              No i spały. Ile się dało. Nawet 14 godzin ciurkiem, potem jedzenie, przewijanie , chwila zabawy i ... znów 2 godziny spania. Najmłodszego urodziłam 2 tygodnie przed bratową. Ona swojego wiecznie musiała zabawiać, nosić, on nie spał. Co wyjrzała z domu (mieszkamy w bliźniaku) ja siedziałam z gazetą na tarasie big_grin Bo mój spał, spał, spał. Przesypiał całe noce w wieku 5 miesięcy. Starsze dzieci podobnie. Jak więc czytam, że może być odwrotnie to się dziwię wink
    • princess_yo_yo Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 15:11
      nie mialam, znajoma miala i jej syn nie cierpial tego kosza, dal sie tam wsadzic raz, zrobili zdjecie i to by bylo na tyle koszowej przygody. stwierdzilam wiec ze nie bede ryzykowac big_grin
    • eliszka25 Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 16:53
      tez mi sie podobaja, ale nie mialam. za to gondola z naszego wozka sie wypinala i miala raczki chowane w boki, wiec calkiem sporo byla uzywana tak, jak taki kosz. dzieki temu wozek byl wykorzystany na maksa, a uniknelismy zbednego grata w domu, ktory starczylby na 2-3 miesiace, bo moje dzieci rodzily sie wprawdzie w normie, ale potem dawaly czadu i szybko robily sie bardzo dlugie.
    • kkalipso Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 16:55
      Miałam przydatne to nawet w pierwszych miesiącach. Mała spała obok naszego łóżka przez pierwszy miesiąc-później ucinała drzemki w dzień w tym koszu.
    • przeciwcialo Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 17:08
      Ja łóżeczko nabyłam przy drugim dziecku ale sluzylo ono za podkladke do przewijaka. Po trzecim oddałam bez żalu.
      Na "chwilę" lepsze jest skandynawskie pudełko z wyprawki jaka dostaja rodzące. Przynajmniej grat sie nie wala wink
    • magata.d Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 20:08
      Miałam i był super, stał przy samym łóżku. Mogłam dziecko dotknąć, pogłaskać, pobujać, czy tylko zerknąć na nie nawet nie ruszając się z łóżka. Przy normalnym łóżeczku trzeba wstać z łóżka, bo przy takim maluszku łóżeczko ustawia się na najwyższym poziomie. Kosz jest bardzo przytulny dla dziecka.
      A co do kosztów, to kupiłam używany na allegro w super stanie, za jakieś połowę ceny sklepowej. Wyściółkę i pokrycie stelarza budki mama mi uszyła nową z materiału kupionego za grosze w ikea. Kupiłam tylko podstawę kołyski nową w mothercare, bo nigdzie uzywanej nie mogłam znależć. ale nalepsze jest to, że sprzedałam cały kosz wraz z "bujawką" za chyba trochę więcej niż kupiłam wink Pamiętam, że był to czas kiedy bardzo podrożały w sklepach, a ja mam zasadę że sprzedaję moje uzywane rzeczy za pół ceny sklepowej (aktualnej w czasie sprzedawania). Poza tym mój kosz się wcale nie niszczył, bo ja go właściwie nie nosiłam, tylko używałam jako kołyski przy łóżku.
      Służy nie dłużęj niż jakieś 4 miesiące, bo jak dziecko zaczyna się ruszać, przewracać na boki to nie zdaje egzaminu.
      Potem przeniosłam dziecko do łóżeczka, ustawionego na niższy poziom, więc tez leżąc w swoim łózku miałam kontakt wzrokowy i dotykowy z dzieckiem.
      Polecam autorce wątku. Szukaj używanego.
      • jematkajakichmalo Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 20:33
        Ja wiem, ze wyglad jest wazny, ale za tyle kasy byloby mi szkoda. Duzo lepsze jest cos takiego:
        www.bliskodziecka.com.pl/wp-content/uploads/2014/03/Dostawka-3.jpg
        Jest bardzo praktyczna, bo jest dla maluszkow i dla wiekszego dziecka, ktore juz stoi. Sa wersje na nozkach z kolkami, czyli mozna po calym domu bez problemu transportowac, a takze wersja bujana smile
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 20:34
      Ja używałam gondoli z wózka i miałam swój kosz mojżesza :p Używałam jej dość długo w takiej formie, o ile pamiętam to tak do ok. 7 miesiąca. Gondola wielka (długa), a mój gnom nie potrafił się obrócić na brzuch w niej, nawet pomimo tego, że na podłodze obracał się bez problemów - więc nie martwiłam się, że z niej wypadnie.
    • mynia_pynia Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 20:52
      To ja mialam najfajniejszy patent. Przez 3 miesiace wozilam syna w wozku po domu. Przesunelam sofe na srodek pokoju a ze mam caly dol otwarty to mialam gdzie spacerowac. Chociaz mega upierdliwe bylo mycie kulek po spacerze ale za to moj syn bardzo wozkowy byl, spokojny, ilez ja sie nasiedzialam na forum pezez ten czas i w domu mialam wszystko zrobione, bo syn patrzyl jak kawe robie, warzywa obieram, gotuje - teraz uwielbia gotowac ze mna
      • kkalipso Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 21:06
        Też tak robiłam a nawet karmiłam pierwszymi zupkami itd. Mała lubiła.
      • magata.d Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 22:22
        Ja też jeździłam wózkiem po domu, ale na dole, w salonie kuchni. Na gore do sypialni nie chciało mi się wózka wnosić tongue_out
    • zurekgirl Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 22:18
      Mialam dla drugiego dziecka. Bialy, na bialej kolyszacej podstawce. Mlody dal sie wlozyc raz, nie dal sie ubujac do snu niestety, drugi raz to juz nawet sie odlozyc nie pozwolil. Jakos za goraco mu w tym bylo, za malo do ogladania. W jego przypadku pewnie kolyska bylaby lepsza. Kosz za to pieknie wygladal w salonie, wszystkie moje znajome zachwycil wink Dostalam go za darmo, przekazalam dalej w obieg. Na szczescie smile
    • aankaa Re: Kosz mojzesza 04.02.15, 23:01
      jaki interes można zrobić na zwykłym koszu wiklinowym na pranie...
      www.sklep-wiklinowy.pl/produkt/Kosz-maglowy-06
      za kilka zł dodać materac, trochę szmatek i .... kosz Mojżesza (nagroda dla pomysłodawcy nazwy) gotowy big_grin
      • ichi51e Re: Kosz mojzesza 05.02.15, 05:32
        Dokladnie taki jak moj - widze ze podrozal. Do tego on jest wiekszy niz te sklepiwe dzieciece. Jedyny minus jest taki ze nie jest to super miekka super oprawiona wiklinka wiec koneicznie musi miec wysciolke.
      • magata.d Re: Kosz mojzesza 05.02.15, 12:39
        Tylko ten kosz (fajny nawet) właściwie stawiasz tylko na podłodze. Ewentualnie możesz zamówwić pod wymiar stojak/kołyskę u stolarza, a to już koszt nie mały. Do noszenia z dzieckiem w środku też nie jest wygodny, no i material nie taki miły. A kosz mojżesza jest mięciutki, miły i ma wugodne rączki do przenoszenia oraz idealnie pasujące do niego stojaki lub bujaki. Też bym nie kupiła za normalną, regularną, sklepową cenę, bo jednak krótko służy, a jest bardzo drogi. Wygląda i użytkuje się super (pisałam juz wyżej).
    • moki88 Re: Kosz mojzesza 16.04.15, 21:29
      Mam kosz Mojżesza, kupiłam w Muppetshop taki najnowszy, marki Shnuggle, podobno taki sam, jak ma Kożuchowskasmile Jestem niesamowicie zadowolona, nie wiem, jak ja sobie radziłam przy pierwszym dziecku bez tego cuda. Przy Antosiu ciągle się stresowałam, kładłam go do łóżeczka na piętrze, a potem schodziłam na dół i się denerwowałam, czy usłyszę jego płacz. Teraz kładę Zosię do kosza, ona sobie spokojnie śpi, a ja mogę bez stresu przenieść ją w dowolne miejsce w domu. Dodatkowo jest lekki, co dla mnie ma duże znaczenie, bo Zośka urodziła się przez cesarskie cięcie. Polecam każdemu.
      • konwalka Re: Kosz mojzesza 16.04.15, 21:31
        ja sie kiedys zrzygam przez te reklamy
      • heca7 Re: Kosz mojzesza 16.04.15, 22:10
        Mam w doopie co kupiła dla swojego dziecka Kożuchowska tongue_out
    • klamkas Re: Kosz mojzesza 16.04.15, 22:25
      A przy okazji - wytłumaczycie mi o co chodzi z tą dostawką do łóżka? Jest tańsza niż łóżeczko, czy na czym polega jej wyższość? Bo przecież dokładnie to samo można osiągnąć z większością łóżeczek, demontując jedną ściankę.
      • 3-mamuska Re: Kosz mojzesza 16.04.15, 22:47
        Ja miałam dla każdego z 3 dzieci.
        Najstarszy urodził sie wczesniej i łóżeczka jeszcze nie kupiliśmy, mija mam przywiozła mi ten kosz z Londynu po synu siostry i był cudowny.
        Spał koło lozka, wynosiłam do salonu i spał obok kanapy, w kuchni na stole. Czy gdy była sama kosz ustawiałam w łazience.
        Cieką mimo ze spała z nami to wszędzie poza sypialnia używałam kosza.a wózkiem nie jeździłam po domu.

        Najmłodszy spał w koszu długo, dopiero gdy miał 7 miesiecy kupiłam łóżeczko z możliwością znany na łóżko dla przedszkolaka.

        Bardzo popularne w UK, służy jako transporter dziecka po mieszkaniu czy do ogrodu. Dziecko spi w nim przy lizku rodziców po narodzinach, zanim nie zistanie przeniesione do swojego pokoju, bo ciezko matce zaraz po porodzie biegać w nocy po domu. Zreszta położne zalecają zeby dziecko spało na początku w pokoju rodziców.
    • etie77 [...] 29.04.18, 01:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anagat1 Re: Kosz mojzesza 29.04.18, 09:46
      Mialam dwa razy. Styknal do 3 miesiecy( ale moje dzieci z tych malutkich) . Bardzo lubilam opcje kolyski( mialam za drugim razem). Teraz jednak wybralabym cos przyczepianego do mojego lozka.
      • anagat1 Re: Kosz mojzesza 29.04.18, 09:48
        Aa.. Kupowalam uzywany dwa razy .. Za grosze, bo u mnie to bardzo popularne rozwiazanie.
        • aankaa Re: Kosz mojzesza 30.04.18, 16:47
          Aa... wątek sprzed 4 lat tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka