Dodaj do ulubionych

gór nie cierpię - hmmm?

04.02.15, 13:42
Nawiązując do wątku o nartach, kilka emam napisało, że nie cierpi gór. Ja nieśmiało przyznam, że też nie przepadam, narty też mnie nie kręcą, 2 min zjeżdżania w dół a potem 15 stania w kolejce i wjeżdżania w górę. Góry mnie przytłaczają, polska góralszczyzna, jedzenie, gadżety, muzyka - nieeee, to nie dla mnie, może poza kwaśnicą. Myślałam, że jestem marudnym bardzo rzadkim przypadkiem, a tu proszę. Dlaczego emamy nie cierpią gór? Ciekawa jestem.
Obserwuj wątek
    • drinkit Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:47
      Góry a góralszczyzna (rozumiana jako otoczka) to dwie różne rzeczy. Można doświadczac gór bez uciązliwego anturażu.
      • barbibarbi Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:52
        nie da się, nawet na szlaku poustawiane panie w zapaskach i z oscypkami.
        • sumire Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:58
          To chyba tylko po drodze na Giewont i podobnych. Niejeden raz zdarzało mi się iść szlakiem przez ładnych parę godzin i nie spotkać nikogo.
          • karolinnnaa Re: gór nie cierpię - hmmm? 16.02.15, 13:31
            To samo pomyślałam, czytając o tych oscypkach. Ja lubię jeździć w polskie góry, ale trzymam się z dala od "popularnych" miejsc, wybierając ich kosztem na przykład dolinę Wierchomli - super miejsce na urlop, jak będziecie tam to polecam hotel Wierchomla - jest mniej ludzi, nie ma straganów na każdym zakręcie licznych tras a na stoku jest bez tłoku.
          • nowi-jka Re: gór nie cierpię - hmmm? 16.02.15, 14:08
            sumire napisała:
            Niejeden raz zdarzało mi się i
            > ść szlakiem przez ładnych parę godzin i nie spotkać nikogo.

            na pewno nie w tatrach latem smile


            no i jak 2 min zjazdu poprzedza 15 min stania w kolejce to nawet amatorzy nart nie lubia ale tak to chyba na górce typu Szczesliwicka nie w górach
        • drinkit Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:01
          Znam bardzo dobrze polskie góry. Da się.
        • lafiorka2 Re: gór nie cierpię - hmmm? 05.02.15, 08:59
          barbibarbi napisała:

          > nie da się, nawet na szlaku poustawiane panie w zapaskach i z oscypkami.

          nie zauważyłam.
    • mozambique Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:48
      nie cierpie od czasu szkolnych wycieczek " w góry" które polegały na zasuwaniu kurcgalopkeim w ciezkim plecakiem na jakąs góre tylko po to zebyz tej góry od razu ruszyc na następną górę bo tak pan od WF-u kazał , w dodatku z noclegiem w jakims zimnym schronisku i myciem sie "w umywalce"

      do dzis dla mnie łażenie po górach jest symbolem calkiem bezsensownego wysiłku pod czyjeś tempo

      choc taki np Tyrol bardzo mi sie podobał bo zostalam tam wwieziona i zwieziona bardzo komfortowo
      • lafiorka2 Re: gór nie cierpię - hmmm? 05.02.15, 09:02
        mozambique napisała:

        > nie cierpie od czasu szkolnych wycieczek " w góry" które polegały na zasuwaniu
        > kurcgalopkeim w ciezkim plecakiem na jakąs góre tylko po to zebyz tej góry od
        > razu ruszyc na następną górę bo tak pan od WF-u kazał , w dodatku z noclegiem w
        > jakims zimnym schronisku i myciem sie "w umywalce"
        >
        > do dzis dla mnie łażenie po górach jest symbolem calkiem bezsensownego wysiłku
        > pod czyjeś tempo


        hih a ja właśnie dlatego pokochałam.... szło się fajnie pod górę z plecakiem ciężkim,potem gdzieś się siadało,jadło,fajnie wesoło,z klasą,grupą...
        To w szkole zdobyłam złotą odznakę PTTK smile

        i ogromnie się cieszę,że moje dzieciaki same weszły na Śnieżkę od początku do końca i nie marudziły i pomimo strasznego zmęczenia powiedziały, że było warto,że góry są lepsze od morza tongue_out
    • helufpi Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:49
      Ja znam kilka osób, które nie cierpią gór - i wiem, dlaczego. Bo góry=wysiłek fizyczny, którego nienawidzą. Poza tym są też osoby z niedoczynnością tarczycy, które w górach słabo się czują (a do tego są zwykle otyłe, więc patrz wyżej).
      • mozambique Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:56
        niekoniecznie otyle i niekobniecznie tarczyca
        ja mam od dziecka przerost miesnia sercowego i rzeczywiscie - w górach męcze sie szybciej i "gorzej" niz na nizinach - szybciej mam objawy niedotlenenia i do konca obrzydzilo mi to góry

        jak jzu dorosla bylam i moglam góry ogladac komfortowo , wygodnie i spokojnie to tez ich nie polubiłam - ani w zimie ani w lecie , no chyba ze mówimy o wjezdzie gondolą na jakis szczyt i spokojnym zejsciu przez godzinkę w dowolnym tempie , to tak
      • edelstein Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:57
        Nie jestem otyla,lubie chodzic,b.duzo chodzic.Potrafi3 jechac po mojego syna na rolkach.7km.Biegam,plywam.Gor nie znosze.Boli mnie glowa,z nosa leci krew,ciezko mi sie oddycha,a widoki mnie nie kreca.Bylam w Karkonoszach,Tatrach,Alpach.
        • edelstein Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 17:04
          Aha i jeszcze mam lek wysokosci
      • barbibarbi Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:58
        Ja nie mam nic przeciwko wysiłkowi fizycznemu, problemów z tarczycą nie mam ale w górach źle się czuję, zawsze coś mnie boli. Nienawidzę góralskiego "oprzyrządowania" w szczególności szeleszczących kurtek z membranami, jak mi coś szeleści to mnie szlag trafia. Wkurza mnie, że raz gorąco a za pół godz mróz, i trzeba cały plecak za sobą ciągnąć żeby się zabezpieczyć. Nie lubię mieć poczucia, że nie mogę szybko wrócić do punktu wyjścia, nie da się trzeba wejść, zejść a to trwa, ja lubię wiedzieć, że nic mnie nie ogranicza.
      • sanrio Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:05
        Poza tym są też osoby z niedoczynnością tarczycy,
        > które w górach słabo się czują (a do tego są zwykle otyłe, więc patrz wyżej).

        big_grin big_grin dobre dobre
    • sfornarina Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:52
      To ja sie wylamie, bo gory i pagorki kocham nad zycie smile
      • evee1 Re: gór nie cierpię - hmmm? 05.02.15, 04:31
        Ale watek jest o tych co gor nie cierpia i dlaczego.
    • morgen_stern Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:55
      Góralszczyzny typu Zakopane i tamtej atmosfery nie cierpię, ale góry lubię. Jest w Polsce dużo niższych, a bardzo urokliwych gór, które nie są tłumnie odwiedzane przez turystów.
      • triss_merigold6 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:03
        Bieszczady. Zdecydowanie Bieszczady i dalej od Wetliny i Cisnej.
        • kawka74 Re: gór nie cierpię - hmmm? 16.02.15, 13:42
          O tak, trzy razy tak.
          Tatry są paskudne, a Zakopane cały czas jest w pierwszej trójce, jeśli chodzi o najbrzydsze miasta świata.
          • nowi-jka Re: gór nie cierpię - hmmm? 16.02.15, 14:12
            kawka74 napisała:


            > Tatry są paskudne,

            rozumiem ze wolisz beskigy czy bieszczady ale powiedziec kocham góry i "tatry sa paskudne"?? to jakis oksymoron
      • a.va Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:05
        Podpiszę się, mam dokładnie tak samo. Uwielbiam Bieszczady, Gorce i Beskidy, żadnej cepeliowskiej góralszczyzny tam nie spotkałam.
      • morgen_stern Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:20
        Dzięki eksowi byłam w Górach Złotych, Sowich, Izerskich, Beskidzie Niskim, Beskidzie Małym, Beskidzie Makowskim, Rudawach Janowickich i jeszcze paru innych wink Beskid Śląski i Żywiecki wyssałam już ze śląskim mlekiem, wszyscy tam jeździliśmy.
    • paskudek1 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:57
      marudnym i rzadkim przypadkiem to jestem ja kochana, bo ja NIE CIERPIĘ morza smile nienawidzę, nie lubię, nie trawię i nie znoszę. Wizja leżenia na plaży to wizja kazamatów za karę. I jak czytam kolejny wątek o wczasach nad morzem to na prawdę mam wrażenie że jestem JEDYNA która tego nie znosi smile Góry mi wiszą, latem chętnie bym pochodziła, nart nie tyle nie lubię ile nie umiem.
      • helufpi Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:13
        A z kolei stereotyp morze=leżenie na plaży jest tak samo trafiony, jak góry=cepelia na Krupówkachsmile
        Ja się akurat nad morzem (polskim) nieco gorzej czuję, ale jeżdżę, bo statki, latarnie morskie, kutry, ryby, piasek, fale, muszelki, latawce itd. Jak odchowam dzieci - to mnie już tam pewnie nie zobaczą.
      • myelegans Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:51
        paskudek, mam tak samo, a do plazy niedaleko i chodze, bo musze, ale wizja np 2-tygodniowych tzw wczasow w kurorcie nadmorskim z codziennym plazowaniem jest z tych "po moim trupie". Podobna reakcje mam na wszelkie rejsy morskie na ogromnych statkach-fabrykach rozrywki zaopatrzonych w baseny, korty tenisowe, kasyna gry itp. Sa tacy, ktorzy w ten sposob spedzaja kazdy urlop., brrrr...

        Latem na plazy bywam prawie w kazdy weekend, bo dziecko lubi, ale chodzimy po poludniu po 16 i zostajemy do zachodu slonca, ja pod parasolem czytam, mlody sie moczy, albo kraby lowi.
        • aneta-skarpeta Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 17:55
          ale z Was marudy- ja kocham i góry i może i płaskie i górkitongue_out
          • paskudek1 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 19:54
            a ja za to lubię jeziora smile co prawda ja wiem, że morze nie rowna się plaża ale jak dla mnie po prostu nie ma tam nic do roboty. A jeżeli jest to trzeba mieć grubo zasobny portfel, żeby z tych atrakcji skorzystać. A nad jeziorem zazwyczaj "mieszkam" tak że do wody mam 50 m, wychodzę sobie przed camping, stawiam kawusię na stole, książeczkę w łapki i.... miodzio smile Jak jeszcze jest środek tygodnia a nie weekend to cisza, spokój, mało ludzi smile marzenie.....
      • nanuk24 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 20:46
        Tez nie lubie plazy morza(ogolnie wody), straszne nudy.
    • triss_merigold6 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:58
      Góralami i góralszczyzną w wersji zakopiańskiej się brzydzę za to lubię zimę i narty. Zachęcam do zauważenia, że poza okolicami Zakopca istnieją inne góry, bardziej frontem do klienta.
    • kropkacom Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:59
      Nie lubię płaskich krajobrazów. Lubię chodzić wiec i góry lubię. Chociaż w wysokich górach dawno nie byłam.
    • antyideal Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 13:59
      Goralszczyzny, tej najbardziej tandentej, nie lubie ale na widok gór umieram
      z zachwytu. Nawet co wieksze pagórki mnie zachwycaja wink
    • baltycki Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:02
      Urodziłem sie na płaskim, lubie płaskie.
    • mamma_2012 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:09
      Nie lubie gór latem, nie kręci mnie chodzenie po kamieniach z nadzieja, ze nie skrece kostki. Generalnie we wszystkich spacerach muszę miec cel, a samo poogladanie widoczków mnie nie motywuje.
      Nart w polskich górach tez nie lubie, bo to rzeczywiście wiecej stania niż jeżdżenia.
      Natomiast w krajach, gdzie sa wspaniałe, długie trasy jeżdzę z przyjemnością.
    • lauren6 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:11
      Jeździć na nartach nie lubię z podanych przez ciebie powodów. Do tego kiedys na nartach mialam nieciekawy wypadek, po ktorym całkowicie zrazilam sie do tego sportu.
      Chodzić po górach też nie lubię. Nie wiem co tu jest do gadania, nie kręci mnie to i już. Wolę morze, jeziora, innego rodzaju widoki.
    • chipsi Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:13
      Nie uprawiam zimowych sportów - z lęku, nie z lenistwa. Nie nawidziłam deptania po górach pod dyktando wychowawcy na szkolnej wycieczce. Za to uwielbiam górskie wędrówki pustymi (!) szlakami, gdy sama decyduje gdzie i jak idę. I kocham to mimo żem leniwa i gruba. I nie spotykam żadnych bab z oscypkami czy myzykantów z gadżetami, to nie Bałtyk. Nie kochać gór to dla mnie jak nie kochać natury.
    • kochamruskieileniwe Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:14
      Mam stosunek ambiwalentny. I lubię i nie.
      Z racji tego, że zawodowo związana jestem z górami - na wypoczynek w gory nie jeżdzę. Wolę wodę. Zwłaszcza taką, w której/po ktorej da sie plywać (lezenie na plazy nie dla mnie, choć ostatnio zaczynam to doceniacsmile )
      Szlaków tatrzanskich - nie lubię, wolę poza szlakam (mam stosowne pozwolenie).Dosyc dobrze je znam, potrafie w gęstej mgle znaleźć stosowną drogę (znajomośc budowy bardzo się przydaje wink ) Zawsze wolę tam jechac niż siedzieć w biurze .Ale - wtedy mam cel, mam do wykonania jakies zadania. Tak dla wypoczynku - nie...
      Zdecydowanie bardzie wolę Sudety i..Góry Świetokrzyskie (które zresztą mam przedreptane tam i z powrotem bardzo dokladnie)
    • jolie Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:25
      Ja kocham morze. W górach zawsze boli mnie głowa. Toleruję góry latem, ale tylko dlatego, że lubię dużo chodzić. Organicznie nie znoszę góralskiej muzyki, dostaję szału, gdy słyszę to rzępolenie. Ale styl zakopiański w architekturze podoba mi się.
    • tatrofanka Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:44
      Czytam z ciekawością za co mozna gor nie lubic, bo ja kocham.Nawet nick na to wskazuje.
      Nic mi w gorach nie przeszkadza. Wszystko przyjmuje z takim zachwytem cielecym: same gory, jedzenie,tlumy, bialego misia smile
      My chodzimy po górach-mąż oswiadczyl sie w dolinie piepięciu stawów nawet smile
      Syn w tym roku zdobyl z nami pierwszy dwudwutysiecznik.Mial 6,5 roku wtedy.Chyba zlapal bakcyla.
      Przymierzamy się do zdobycia Korony Gór Polskich
    • beataj1 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 14:54
      Nie lubue gór. Nie kupuje ich uroku. Ja jestem typem który uwielbia zwiedzać miasta. Mogę godzinami chodzić i oglądać. Potem usiąść gdzieś na ławeczce i patrzeć na ludzi. Nie nudzi mnie to.
      Takie same siedzenie i patrzenie na góry po 5 minutach doprowadza mnie do szału. Chodzenie po górach uważam za bezsensowne marnowanie czasu i energie - wlezę na górę i co? Trzeba zejść - gdzie tu sens?
      Na nartach nie jeżdżę z obawy o życie - jestem taką kaleką że udało mi się skręcić OBIE kostki za jednym zamachem na prostej drodze. Aż strach pomyśleć jaką wyrafinowaną krzywdę bym sobie zrobiła na nartach.
      Zatem - średnio kupuje widoczki, żarcie mi nie smakuje, nart nie uprawiam, nudzę się i frustruje. Góry sa nie dla mnie.
      • a.va Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:08
        > jestem taką kaleką że udało mi się skręcić OBIE kostki za jednym zamachem na prostej drodze

        big_grin mistrzowski level.
      • mag1_k Re: gór nie cierpię - hmmm? 05.02.15, 08:43
        Normalnie uwielbiam Cię big_grin
        Napiszę to poważnie - zacznij pisać jakiś blog, poczytam z przyjemnością
    • volta2 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:06
      ja góry lubię jak nie muszę podchodzić i schodzić jednego dnia - a tak robimy niestety najczęściej. wtedy mam solidnego wqurrrfa, na samą myśl mi słabo.

      natomiast wycieczka gdzie się idzie rano, cały dzień do wieczora, nocleg bez wielkiego schodzienia - w schronisku lub namiocie i powrót wieczorem do cywilizacji - to jest to!

      narty uwielbiam, ale zauważyłam że mam mocno z wiekiem wyśrubowane wymagania, musi być długo i szeroko, równo, stromo, pusto i słonecznie. inaczej nie lubię - a takich miejsc na świecie za wiele nie ma(szczególnie jak ma się dopasować człowiek do ferii mazowieckichsmile
      • verdana Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:30
        Łażenie po górach - to jest to , co naprawdę lubię, ale tak naprawdę dopiero powyżej wysokości lasu, gdzie sa widoki. Góralszczyzna mi nie przeszkadza, poza tym na szlakach, poza dolinkami raczej jej nie doświadczysz. Nad morze owszem, ale w zimie.
    • myelegans Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:46
      Gory sa rozne. Tatry znam zlazilam cale wte i wewte wiele razy, cale dziecinstwo wakacje w Zakopanym spedzalismy, ale BIeszczady to sa TE gory dla mnie, jeszcze Pireneje od strony Hiszpanii, a juz zupelnie odjazdowe sa kanadyjskie i amekanskie Rockies. Widoki, przyroda, odludzie.
      NIe moglabym mieszkac na nizinie, gdzie widac daleko po horyzont, juz nie, musze miec przynajmniej pofalowany teren.

      Gory kocham miloscia wieczna, kocham je we wszystkie pory roku. Nawet wedrowki uskuteczniam Zima z kolcami na nogach, cisza, przestrzen, az mnie dreszcze przechodza z rozkoszy wink No i gory to nie goralszczyzna przeciez
    • nanuk24 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 15:59
      Lubie gory. Lubie sie na nie gapic i sie nimi zachwycac. Uwielbiam amerykanskie kaniony, cos wspanialego. Moglam siedziec na jakiejs gorce i sie gapic godzinami.
    • shell.erka Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 16:13
      Mnie nudza. Widoki ok zapieraja dech w piersiach, ale to morze dziala na mnie kojaco, energetyzujaco, daje mi poczucie szczescia. Widok, szum....
      I obojetnie o jakiej porze roku i w jaka pogode i obojetnie jakie morze. Gory... Iiiiitam
      • barbibarbi Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 16:32
        shell.erka napisała:

        > Mnie nudza. Widoki ok zapieraja dech w piersiach, ale to morze dziala na mnie k
        > ojaco, energetyzujaco, daje mi poczucie szczescia. Widok, szum....
        > I obojetnie o jakiej porze roku i w jaka pogode i obojetnie jakie morze. Gory..
        > . Iiiiitam

        Tak jak ja, woda mnie uspakaja i odpręża, szum polskiego morza jest cudowny. Nawet jak czasami bywam w górach, to największym zachwytem są dla mnie strumyki. Góry są przytłaczające, czuję się tam jakby mi ktoś kamień na plecy włożył (najczęściej to plecak uncertain ), przyduszają mnie. Woda, morze, rozległe widoki po horyzont, powietrze nad morzem, wszystko to lubię. Najwidoczniej tak jak są różne temperamenty do spania, sowy i skowronki, tak samo są różne upodobania płasko-wodne i pofałdowano-górzyste big_grin
        • kropkacom Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 17:32
          Gruba jesteś i tyle big_grin Idź se tarczyce przebadaj big_grin
    • aandzia43 Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 16:13
      Nie cierpię to zbyt wiele powiedziane. Nie kręcą mnie wędrówki po górach, bo mam słabe kolana, więc najlepiej mi się zasuwa po płaskim. Na nartach też nie jeżdżę. Więc Tatry średnio lubię. Ale niższe górki sa ok. Stołowe lubię.
    • grzalka Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 16:43
      Góry uwielbiam. Akurat Tatry poznałam najpóźniej, z cała ich otoczką handlową, więc nie zdążyłam się do gór jako takich zrazić. Morze tylko toleruję. Tzn nie powiem, na spacer tak, ale na urlop w życiu.
    • cosmetic.wipes Re: gór nie cierpię - hmmm? 04.02.15, 16:46
      Bardzo lubię góry.

      Oglądać z dołu big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka