Dodaj do ulubionych

Jak wychowac niejadka

11.02.15, 09:16
m.edziecko.pl/edziecko/1,113156,14702205,Nie_probuj_tego_w_domu__czyli_jak_stworzyc_niejadka.html?utm_source=m.gazeta.pl&utm_medium=testbox&utm_campaign=StylZyciaLink
Wszystko fajnie ale porady zadnej nie ma po za odpusc. A co jak dzieciak tylko jogurty chce jesc? Imho artykul pisany z punktu widzenia osoby ktora ni spotkala prawdziwego niejadka. Najlepszy wniosek - wy szczupli? To pewnie dziecko genetycznie jesc potrzebuje malo.
A moja wlasna matka jako dziecko kilka razy sie niemal zaglodzila bo babcia myslala ze glodne dziecko bedzie w koncu jadlo...
Obserwuj wątek
    • nowi-jka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:24
      ja tez wyznaje zasade ze jak zgłodnieje to zawoła conajwyzej proponuje czesto rózne rzeczy czy ochoty nie ma. 3 dni an piciu potrafi wytrzymać na szczescie nei zdarza sie to zbyt czesto. Zmuszany zje ale zwymiotuje.
    • ashraf Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:26
      Takie przypadki kwalifikuja sie do lekarza, w tym do psychiatry dzieciecego. Normalne, zdrowe dziecko moze jesc malo, czasem monotonnie, byc drobne, ale nie zaglodzi sie.
    • default Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:33
      ichi51e napisała:

      > A moja wlasna matka jako dziecko kilka razy sie niemal zaglodzila bo babcia mys
      > lala ze glodne dziecko bedzie w koncu jadlo...

      Ale jak to "niemal zagłodziła" ? Lekarz stwierdził wycieńczenie z głodu ? I jak w końcu nakłoniono ją do jedzenia ? Bo moim zdaniem to tylko takie "opowieści", a zdrowe dziecko nie zagłodzi się.
      I faktycznie gorsze jest przekarmianie od niedojadania, tym bardziej, że to rodzice oceniają, że dziecko "nie dojada", podczas gdy jemu jedzenia jest w sam raz.
      Ja mojemu dziecku odpuszczałam, a miała okresy bardzo niewielkiego apetytu. Albo okresy jadania wyłącznie jednego-dwóch produktów. Przystosowałam się, przeczekałam.
      • aurita Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:40
        I faktycznie gorsze jest przekarmianie od niedojadania

        W Korei Polnocnej nie dojadaja masowo i okazuje sie, ze populacja KPolnocnej jest o kilka centymetrow nizsza od populacji Korei Poludniowej- a przeciez to tak naprawde ci sami ludzie!: prawidlowe zywienie ma ogromny wplyw na rozwoj czlowieka i zaglodzenie moze miec nieodwracalne skutki w rozwoju. Tak wiec nie wiem czy gorsze jest przekarmianie....
        • ichi51e Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:43
          Zgadza sie matka byla najmniejszym dzieckiem w klasie i miala bardzo slaby wzrok.
        • default Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:49
          Nie mówimy chyba o skrajnościach tylko o normalnym wychowaniu dzieci w normalnym kraju. Przez "niedojadanie" rozumiem nie zjadanie przez dziecko takich porcji, jakie są dla niego przygotowane/przewidziane przez rodzica.
          Ja od mojej matki ciągle słyszałam - Twoja córka nic nie je! Zjadła tylko trzy łyżki zupy ! I nic poza tym. A potem tylko filiżankę budyniu. I nic! Nic nie je ! Wieczorem pół banana, no nic, nic kompletnie nie je!" smile
          • ichi51e Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:03
            No wlasnie - wydaje mi sie ze pomutuje uznawania za niejadka jak dziecko tego kubnie tamtego skubnie i pol porcji zostaje. A ja mam na mysli dzieci ktore po prostu jedza tylko jedno albo o jednej konsystencji albo nic nie jedza...
            • ichi51e Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:04
              *pokutuje
            • default Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:22
              Moja córka przez jakieś pół roku jadła tylko dwie rzeczy: kanapki z białego chleba z pastą z tuńczyka (taką z tubki, jednej, konkretnej firmy) oraz rosół z makaronem. W ilościach niewielkich, nie to że się tym objadała.
              No i jakoś to przeżyłam, choć z trudem smile Po jakimś czasie dołączyła do tego menu naleśniki (takie typu pancakes) z karmelem i ja jej te naleśniki codziennie rano smażyłam i paliłam ten karmel... Byłam naprawdę dzielna, dziś by mi się nie chciało.
      • ichi51e Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:42
        Normalnie. Wyladowala w szpitalu na dokrmianiu. I to z ojcem pediatra w domu.
      • solejrolia Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:43
        ale to chyba każde dziecko okresowo odmawia współpracy.
        moja także miała takie spadki apatytu, wtedy dość szybko się anemizuje, często też w efekcie spadała odporność.
        no to podawałam coś w rodzaju Bioaron C. i więcej jedzenia o konkretnym smaku (ogórek kiszony w rękę do schrupania, albo kapusta kiszona do obiadu, zamiast słodyczy owoc w typie kiwi czy winogrono itp) niechby zjadła chociaż odrobinkę, byle nie mdłe jedzenie.
        od razu dziecko lepiej czuło się a po 2 do kilku dni apetyt wracał.
      • nunu Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 14:45
        > tym bardziej, że to rodzice oceniają, że dziecko "nie dojada", podczas gdy jemu >jedzenia jest w sam raz.

        Przecież to widać, że dziecko jest marudne, rozdrażnione, domaga się smoczka (jeżeli używa) itp. i powiązać z faktem, że od kilku godzin nic nie jadło, a wcześniej 'najadło' się
        1 chrupką kukurydzianą/odrobiną mleka czy co tam lubi...

    • solejrolia Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:37
      bo to trzeba zmienić podejście sobie, i w głowie nieco poprzestawiać.
      ty jesteś rodzicem, ty decydujesz, nie chodzi o szantaże czy zakazy, nakazy, ale jednak żadnych ustepstw, żadnego jedzenia zastępczego, i podjadania.
      i dziecko szybko załapuje, że to my decydujemy kiedy i CO jest do jedzenia.

      miałam na krótki letni wyjazd kolegę córki (dzieci miały po 6,5 roku), to dziecko znajomych, o którym OD ZAWSZE słyszałam, że niejadek, że je tylko pierś z kurczaka i słodycze.
      najpierw dzieciom pozwoliłam wyhasać się na dworze. pierwszy posiłek- postawiłam na stole makaron z brokułem w sosie śmietanowym. on tego nie lubi. a próbowałeś . no nie. spróbował, ale jednak nie. no to nie. znów poszli biegać. ale wrócił, przyszedł i kręcił się po kuchni, wypatrzył drożdzówki- nie dałam. zrobiłam na kolację kanapki. nie chciał. ale w końcu zjadł odrobinkę. śniadanie zjadł przepięknie. potem każdy następny posiłek zjadał już ładnie (może mniej niż córka, może nieco wolniej, ale bez grymaszenia).
      okazało się, że lubi m.in. ogórki kiszone, ogórki zielone, jagody, gruszki, fasolkę szparagową, i jeszcze wiele innych rzeczy, których mama nawet nie próbowała mu podawać, bo z góry założyła, że on tego nie lubi i nie zje.
      po 2 czy 3 dniach rozmawiałamz tą mamą przez telefon, i pierwsze pytanie, czy je. bo to przeciez najważniejsze pytanie uncertain jak odpowiedziałam, że nie mamy z tym problemu, to nie uwierzyła mi (!) a ja uważam, że naprawdę nie miałam z chłopcem problemu.
      podobno po powrocie do domu chłopiec powrócił do swoich domowych nawyków- kotlet z kurczaka, no i słodycze.
      nie wnikam.
      • marzeka1 Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:43
        Ja byłam niejadkiem, karmionym "za mamę/tatę/babcię itp.", sadzano mnie na szafce, babcia wchodziła na krzesło i karmiła, latała za mną z jedzeniem.
        I pamiętam, jak kiedyś zajął się mną przez 3 dni dziadek, który mnie z reguły nie pilnował- i jak powiedziałam "nie jestem głodna " (to był mój murowany chwyt), to powiedział "dobrze" i tyle. Jeszcze 2 razy było takie podejście, ale za 3 razem sama poprosiłam o jedzenie.
        Nie zmuszałam nigdy dzieci do jedzenia, za to miałam podstawową zasadę, że np. nie ma opcji słodycze zamiast jedzenia, nigdy nie było słodyczy przed obiadem. Nie miałam niejadków, za to gdy tracili apetyt, tzn. że łapało ich jakiś przeziębienie, angina.
      • nowi-jka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:45
        no i po jednym przykładzie oczywiscie znasz problem
        • solejrolia Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:59
          nie.

          nie po jednym.
          ale to dziecko, które opisałam, było zdrowe, wiec uważam, że to była kwestia wychowywania.
          i podejścia rodziców.


          bo jesli chodzi o dziecko chore, to tak się składa, ze mam doswiadczenia że tak powiem bardziej osobiste (dieta i leczenie żywieniowe, nutridrinki, fantomalt, olej mct i wiele innych cudów, a wszystko wspomagane lekami które umozliwiały trawienia, bo jesli dziecko straciłoby na wadze,to miałoby żywienie do jelitowe) . nie chcę się nazywać ekspertką w dziedzinie żywienia dzieci, ale wydaje mi się coś tam wiem.
    • guderianka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:46
      Nie wierzę w opcję wychowania/nie wychowania. Na pewne rzeczy nie ma się wpływu-podobnie jak na kolor oczu. Mój syn jest "jogurtowy". Żywi się mlekiem, jogurtami, serkami. Raz na jakiś czas chlipnie coś zupy, kotleta, surówki. Jednakże 75% jego żywienia-to nabiał. I gucio mogę z tym zrobić. Może w przedszkolu zacznie jeść z grupą-bo wiem że jak jest ze swoją koleżanką , u niej w domu-to zawsze zjada obiad.
      • ichi51e Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:01
        O! Jak moj! Serek i serek...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:49
      Tia..dziś rano w przedszkolu ryk, bo on nie chce jeść śniadania....dodam, że dzieci mają rozłożny na stolikach chleb posmarowany masłem + na paterach dodatki różne i same decydują co chcą zjeść. Wychowawczyni pilnuje, żeby choć ten chleb z samym masłem był zjedzony jeśli już nic nie pasuje.
      Choć zauważyłam, że problem się pojawia jak młody wie, że ktoś zostaje w domu - akurat dziś mąż bo chory. Nie wiem, przez 3 lata przedszkolnego życia takich problemów nie było a od jakiś 2-3 miesięcy raz na 2 tygodnie taka akcja...dodam, że już rozmawiałam z wychoawczynią i dyrektorką (która też czasem z nimi jest) i prosiłam, że jak nie ma ochoty jeść do ma nie jeść i tyle - doje w domu. Ogólnie w tym przedszkolu (publiczne) nie zmuszają do jedzenia, więc tym bardziej nie wiem o co chodzi sad
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:49
      a słuchajcie, moj rodzinny niejadek został wysłany na taki kurs specjalny jakis gdzie mają go nauczyc jesc różne rzeczy - i o dziwo zaczyna jesc! nawet warzywa ostatnio jadł, co sie nie zdarzyło przez ostatnie dwa lata!... i miód. i jogurt naturalny. i kisiel. i ser zółty!
      nie wiem, zahipnotyzowali go czy jak?... big_grin
    • mamameg Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 09:54
      > Wszystko fajnie ale porady zadnej nie ma po za odpusc. A co jak dzieciak tylko
      > jogurty chce jesc? Imho artykul pisany z punktu widzenia osoby ktora ni spotkal
      > a prawdziwego niejadka. Najlepszy wniosek - wy szczupli? To pewnie dziecko gene
      > tycznie jesc potrzebuje malo.

      Przecież to najlepsza porada, podejrzewam, że 3/4 problemów jest wywołane przez rodziców, których życie kręci się wokół tego czy dziecko zje posiłek.
    • mama.nygusa Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:03
      Mam niejadka w domu i wiem jaki to problem,Corka skoczy w tym roku 10 lat, wazy 27, gdyby nie moje ingerencje to moze by wazyla 21 kg.Po konsultacji z dietetykiem szpitalnym codziennie dostaje nutridrinka i 100ml smietnay kremowki.Bo dziecko rosnace musi organizmowi dostarczyc kalorii,Bo to nie tylko o wage chodzi, ale tez o wzrost, malo je slabo rosnie, proste.
      Corka zabiera kanpake do szkoly, przynosi lekko nadgryziona, dam jej serek(bakus monte itp) zje polowe, owocow zero.Za slodyczami nie przepada.
      • solejrolia Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:29
        Skoro jesteście pod opieką dietetyka, to na pewno dacie radę. dietetyk podpowie ci, jak zwiększyć kaloryczność jedzenia, bo jest mnostwo sposobów na to.
      • poppy_pi Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:35
        Bakuś i monte to słodycze wink
    • gaskama Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:13
      Nigdy w życiu nie spotkałam się z takim dzieckiem. Serio. Spotykam się często z innymi sytuacjami. Np. była u nas córka znajomych. Dziewczyna jest na diecie. Spytałam rodziców, co może zjeść i zaproponowałam gotowane mięso. Rodzice powiedzieli, że byłoby super, ale dziecko nigdy nie zjadło gotowanego mięsa. Podałam na talerzyku i dziewczyna opędzlowała spory kawałek. Powiedziała, że było dobre, bo w domu jest zawsze twarde i wkrojone do zupy i tak to ona nie znosi. Już kilka razy spotkałam się z tym, że dziecko, które według rodziców nic nie je, u nas pędzluje aż mu się uszy trzęsą. Faktycznie, niekiedy były to jakieś specjalne życzenia i dziecko niejadek zażyczyło sobie naleśniczki na sucho i zjadło 6 sztuk (mój jedzący za dwóch syn poddał się przy czwartym) albo prosiło o makaron z serem, którego opchnęło pół opakowania. Syn znajomych, który nie dotyka warzyw (a lubi keczup) zjadł zmiksowane w sosie pomidorowym (sosik wyborny słodko, ostro, słony) brokuły i cukinie. Nawet nie wiedział, co je.
      Jakoś trudno mi uwierzyć, że są dzieci, które nic nie jedzą. Ale pewnie są, skoro tak piszecie.
    • edelstein Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:24
      Wszystkie niejadki jakie znam to wynik podejscia rodzicow.Nie chcesz zupki,z robie makaron,nie chcesz makaronu,zrobie ci ryz itd.
      Mój syn jadl co stalo na stole,nie chcial to nie.
      • guderianka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:34
        Musisz poznać więc mojego Najmłodszego. Podejście do całej trójki mamy podobne -a jednak cała trójka jest inna pod względem żywieniowym. Ciesz się , że nie miałaś z nim w tym względzie nigdy problemu i oby zostało tak jak najdłużej wink
        • mag1982 Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:40
          Ano właśnie. Starsza wybrzydzała od początku rozszerzania diety, młodsza je wszystko aż jej się uszka trzęsą.
        • loqia Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 10:40
          Najlepiej przeczekać bo zmuszanie do jedzenia mija się z celem. Mój jak się go zmuszało to wymiotował, jadł tylko serki, płatki na mleku i sam makaron, ewentualnie ze śmietaną. W przedszkolu kobiety się skarżyły że nic nie je, teraz ma 8 lat i ma za sobą pierwsze próby smaku ogórka i papryki smile sam już z ciekawości sięga bo widzi że my jemy.
          • aurita Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:25
            Moje dziecko mialo niespelna rok jak wyrwalo mi kiszonego ogora z reki za czelo go ciamciac ze smakiem smile
            tak mi sie skojarzylo smile
            • gaskama Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:30
              Moje też. Mamy takie zabawne zdjęcie, jak młody stoi w rajstopkach i wciąga wielkiego ogóra kiszonego.
              • guderianka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:39
                Starsza wciągała - i ma 15lat i wciąga
                Młodsza wciągała- i ma 9 lat i wciąga
                Najmłodszy wciągał- będzie miał 3 lata- i nie wciąga
                tyle statystykitongue_out
        • edelstein Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:11
          No to jest wyjatkiem.Moze w marcu go poznam,jakbys tak czas mialatongue_out
          • guderianka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:14
            nie jest wyjątkiem, sporo jest takich dzieciaków
            czas jak czas-póki co walczymy z jakimś goownem, zmogło 3/5 z nas uncertain 4 marca Starsza ma operację, nie mam pojęcia jak to więc będzie sad
            • edelstein Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:47
              Ja bym sie pojawia gdzies kolo 20 jakby co.Nie wydalam,bo rozszerzamy dzialalnosc.Potrzebuje odskoczni.
              • guderianka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:52
                daj znac wcześniej , zamiast post factum tongue_out
                nic nie planuje bo znowu g..wyjdzie a nie wiem w jakim cór będzie stanie
                • edelstein Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 14:06
                  Ostatnio bylo za krotko,Ledwo dziennika obskoczylamtongue_out
    • aurita Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:27
      ja raz widzialam w Ikea: matka i ojciec siedzieli pochyleni nad dzieckiem na oko 7-8 lat i mowili mu z czestotliwoscia 60 slow na minute "jedz, no jedz" - ja jestem bardzo zarta ale po 5 minutach mnie zemdlilo i nie dokonczylam po raz pierwszy moich klopsikow. Nie wiem jak dzieciak zdolal cokolwiek przelknac...
    • run_away83 Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 11:49
      Mój pierworodny syn był przez rok w zasadzie na samej piersi, bo wszystko go kłułow zęby, potem się rozkręcił, ale gdyby jadł tylko to co sam wybierze, żyłby samym nabiałem i węglowodanami. Drugi, żyl moim mlekiem przez prawie póltora roku bo miał traumę po pobycie w szpitalu i przez długi czas pracowaliśmy nad tym, by w ogóle cokolwiek wziął do ust. Teraz ma dość urozmaiconą dietę, ale gdyby to wyłącznie od niego zależało, jadłby prawdopodobnie tylko mięso. Trzeci nadal jest na piersi ale już w wieku 6 miesięcy wciągał jak odkurzacz nie mleczne posiłki jak, aktualnie je w zasadzie wszystko co mu się podstawie pod nos, plus to co sam znajdzie albo wyszabruje.

      Wszyscy trzej w obecności mojej matki lub teściowej dostają totalnego pie...a, zachowują się przy stole jak rozwydrzone dzikusy, odmawiają trącenia czegokolwiek widelcem, zawsze są "nie głodni" wszystkiego "nie lubią". Obie babcie z gatunku tych " dzieci muszą jeść wszystko co dostaną i zjadać całe porcje", "jak nie zjesz to pojedziesz do szpitala i będą ci robić zastrzyki" i "babcia cały ranek stała przy kuchni i kroiła warzywa na sałatkę, a ty nie chcesz nawet spróbować, chyba babci nie kochasz". No więc dla babć moje dzieci to koszmarne niejadki big_grin
      • naturella Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 13:20
        Mój syn był takim dzieckiem - nigdy nie był głodny, nigdy nie poprosił o jedzenie. Do półtora roku jadł wyłącznie papki, każda grudka to był natychmiastowy paw, potem zaczął jeść normalnie - ale to były tak mikre ilości, że trudno to nazwać jedzeniem. Bywały okresy, gdy jadł wyłącznie spaghetti z sosem bolońskim z mięsem i rosół z makaronem plus chrupki kukurydziane. Gdy miał 3,5 roku ważył 13 kg - skóra i kości normalnie. Do 4 lat przez cały dzień w przedszkolu jadł wyłącznie jedną kanapkę, zabraną z domusmile Cudowałam strasznie, dawałam nawet Ketotifen z zalecenia lekarza, bo wzmaga apetyt, plan z dnia z rozpisaniem, że rano nabiał zamula żołądek, że dużo kwaśnych rzeczy - nic to nie dawało. Aż w okolicach 3,5-4 lat zaczęłam mu dawać żelazo w syropie, bo miał niedokrwistość. I w ciągu półtora roku chyba przybrał sześć kg.

        Teraz ma lat 9, waży 31 kg, jest bardzo szczupły, ale nie chudy. Ciężko przyszło mi wyzbycie się dawnego stresu, patrzenia, czy zjadł, denerwowania się, że znów nie je. Ale udało się i już się nie spinam, nie chce - nie je. Tylko obiad zjeść musi, warzywa, mięso - robię to, co lubi. Reszta - pełna dowolność, jak nie jest głodny, to nie naciskam, nie chudnie, więc chyba mu wystarczą takie ilości, jakie sam wybiera. Ale wiem, ile mnie kosztowało takie przestawienie sięsmile
        • nowi-jka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 13:31
          9 lat i 31 kg to jest na 50centylu wiec bardzo statystycznie
          mój ma 7 lat i wazy 17kg no moze 17,5
          • naturella Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 13:44
            Tak. Ale kiedyś był między 3 a 10 centylem.

            Moja córka za to ma 7 lat, i ze wzrostem, i z wagą jest na 90 centylu. Karmiona wyłącznie piersią przybierała 2 kg miesięcznie. Dzieci z tych samych rodziców, a nawet z figury kompletnie różne.
            • nowi-jka Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 14:07
              no ja z córcią tez nie mam problemu,urodziła sie duza i cały czas na 50centylu wazy niewiele mniej niz brat chociaz 3 lata młodsza
      • nowi-jka do run away 11.02.15, 13:33
        ja ty rozpoznajesz u kilkumiesieczniaka czy go kłuje w zęby albo czy ma traume po szpitalu a ni etaki charakter poprostu?
        • ichi51e Re: do run away 11.02.15, 13:39
          Ja nie run ale umnnie bylo widac po tym jak ssal - kazde karmienie od urodzenia mam zapisane i serio to widac ze dziecko jest w stresie - po szpitalu 2 tygodnie wykres kosmos. A co do zebow to tez widac bo papki pcha gryzie slini sie katar ma np...
          • t.tolka Re: do run away 11.02.15, 14:01
            Ja mam na stanie dziecko - juz prawie dorosle - wrodzony bral laknienia. Nie odczuwa glodu, nie chce jej sie jesc. Jak byla mala odmawiala jedzenia, owszem piers ssala, bo miala odruch. Juz wam nie powiem ile czasu jej te piers dawalam, ile czasu diagnozowalismy. Gdy zaczela dojrzewac, zaczely sie omdlenia i to okalazlo sie zbawienne, bo odczula namacalnie, ze musi jesc. I sama juz pilnowala posilkow i kalorycznosci. A od jakiego czasu, gdy mieszka sama, ma zawsze przy sobie nutridrinka - dla wlasnego bezpieczenstwa.
            A rodzicow niejadkow radze zawsze: zapisujcie ile dziecko je, kazdy gryz - i zazwyczaj sporo sie tego uzbiera.
        • run_away83 Re: do run away 11.02.15, 14:56
          Że pierworodny ma nadwrażliwość smakową i dotykową zorientowałam się w momencie wprowadzenia stałych posiłków, bo mam to samo, moje podejrzenia potwierdził neurolog, pod którego opieką był syn (dziecko urodzone w zamartwicy, z jednym punktem apgar). Było widac jak na dłoni, że dziecko jest głodne i że jest ciekawe jedzenia, rzucało się na żarcie, a po spróbowaniu a czasem wręcz tylko powąchaniu jedzenia (np. jabłka, gotowanych warzyw, czy zupy) krzywilo się i pluło jakby napiło się octu. Młody potrzebował kilku miesięcy na zaakceptowanie czegoś więcej niż mleko, mniej więcej do roku tylko bawił się jedzeniem, a jak próbował to pluł, stopniowo zaczął akceptować nowe smaki, najpierw wyłącznie mocno rozcieńczone poprzez zmieszanie z odciągniętym mlekiem. Rozkręcił się po roku. Teraz je w zasadzie wszystko, oprócz potraw które mu śmierdzą (a śmierdzi mu m.in. kapusta, cebula, buraki, ryby z puszki, podroby, kiszone ogórki i jaja na twardo).

          Drugi w wieku kilku miesięcy jadł stał posiłki w ilościach homeopatycznych, ale nie miał problemu z akceptowaniem jakichś konkretnych smaków, po prostu wykazywał bardzo umiarkowane zainteresowanie. W wieku 11 miesięcy miał frgaeji gorączkowe i byliśmy w szpitalu; a w szpitalu pielęgniarka kretynka postanowila że poda mu syrop przeciwgorączkowy na siłę i prawie go tym syropem utopiła - porzygał się i zadławil tak, że druga pielęgniarka robiła mu rękoczyn heimlicha, wykasływał potem ten syrop przez tydzień. I w efekcie młody z dnia na dzień przestał brać do ust cokolwiek poza piersią, przestał wkładać paluchy i zabawki do buzi i zaczął reagować histerią i odruchem wymiotnym na sam widok łyżki czy kubka. Po pół roku naszej nadludzkiej cierpliwości i spokoju stopniowo zapomniał o tych przeżyciach i na nowo zaczął jeść, ale do tej pory ma problem z zażywaniem leków, a na potrawy o niejednorodnej teksturze (np. wodnista zupa z farfoclami ze startych na tarce rozgotowanych warzyw, kawałki owoców w jogurcie) reaguje pawiem.

          Trzeci od początku zżera wszystko co mu wpadnie do dzioba, może być pikantne, słone, orientalne, śmierdzące i z farfoclami.

          Żaden z nich, nawet wszystkożerny najmłodszy NIGDY nie zjadł normalnie posiłku w towarzystwie którejś z babć - jest cyrk na kółkach, dzieci świrują zamiast jeść. Dlatego jak najbardziej uważam, że niejadka można wyhodować. Jasne, że są dzieci, które mają problem z jedzeniem określonych rzeczy lub jedzeniem w ogóle z powodów zdrowotnych lub rozwojowych, ale nawet jedzące z apetytem dziecko można zamienić w "niejadka" jak atmosfera przy posiłku przypomina komediohorror.
    • triismegistos Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 14:31
      Hmmm, ja do szóstego roku życia mieszkałam z dziadkami.
      Gotowała babcia- wstrętne , twarde kawałki mięcha z żyłami i innymi takimi. I zawsze było powtarzane "chociaż mięsko zjedz". Jak nie było mamy potrafiła mi podważać zęby łyżką i wpychała jedzenie na siłę. Jedzenie to był w ogóle jakiś temat, od którego nie szło się odczepić, co chwilę "zjedz coś, na pewno jesteś głodna, córko moja, twoja córka jest głodna", no, obsesja na 14 fajerek.
      A ja w istocie nie jadłam, prawie nic. Byłam chuda jak patyk, jedzenie było dla mnie przykrością, karą, nieszczęściem, bardzo przykrym obowiązkiem, od którego wymigiwałam się jak mogłam, a jak nie mogłam to wymiotowałam. Znam wszystkie sztuczki bulimiczek, chowanie jedzenia w rękawie, w kieszeni, wylewanie do kwiatków, wyrzucanie za okno, podstępne karmienie psa, zakopywanie mięsa w ziemniaczkach, no i oczywiście wymioty, jak już udało się we mnie coś wmusić przemocą.
      I nagle stał się cud, rodzice wyprowadzili się na swoje i nikt mnie do niczego nie zmuszał. I zaczęłam normalnie jeść.
    • slonko1335 Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 14:48
      Nad moimi z reguły i rodzina i znajomi załamują ręce ale to teraz nie są niejadki tylko małojadki i wybriórczojadki...i też jestem zdania, że zdrowe dziecko się nie zagłodzi ale może się okazać, że małojadkowi albo wybiórczojadkowi zaczyna brakować witamin i mikroelementów i się robi problem a jak uważamy, że jednak coś jest nie tak to należy jednak drążyć i szukać i sprawdzić...
      Moja córka był niejadkiem, na wypisie ze szpitala mam adnotację-dziecko niedożywione i owdodnione-z niedoborem masy ciała i wzrostu. Lekarka traktowała mnie jak hipochondryczkę i na wszystko miała jedną odpowiedź-państwo jesteście szczupli i niewysocy to po kim ma być to dziecko grube i duże i kompletnie nie chciała mnie słuchać......przyszedł na wizytę prywatny lekarz, kazał w te pędy zabrać dziecko do gastrologa, wymusiłam wypisanie skierowania na rodzinnej chociaż nagadała się .......jak córkę zobaczyła gastrolog, przejrzała jej przyrosty wagi i wzrostu w ksiażeczce zdrowia do dostałam opiernicz, że przyszłam z dzieckiem tak późno, młoda z miejsca dostała skierowanie do szpitala na diagnostykę....lekarkę rodzinną myślałam że rozszarpię. Na gastrologii stwierdzono, że córka przez niedowagę miała zahamowany wzrost i kilku centymetrów już nie odzyska zapewne-dobrze, że to dziewczynka...
    • echtom Re: Jak wychowac niejadka 11.02.15, 17:39
      "Prawdziwego" niejadka się leczy, nie wychowuje - wydaje mi się, że całkowity brak łaknienia to poważne zaburzenie. Osobiście sądzę, że w 90 % przypadków jedynym problemem jest niekompatybilność indywidualnych potrzeb żywieniowych dziecka z normami wymyślonymi przez dorosłych. Ilościowymi i jakościowymi - nie wiem, czemu niektórym się wydaje, że małe dziecko będzie chętnie jadło mdły i niesmaczny obiad, bo normalne przyprawy są dla niego "niezdrowe".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka