Dodaj do ulubionych

A gdyby tak

25.02.15, 16:18
Załóżmy że w następnym życiu rodzicie się mężczyznami jaki wtedy model rodziny najbardziej by Wam odpowiadał. Żona jako kura domowa ładna,gospodarna zadowolona z życia z wyśmienitymi zdolnościami kulinarnymi czy zołzowata karierowiczka wymagająca oporządzenia domu/dziecka pół na pół. W obu przypadkach nie ma możliwości zatrudnienia gosposi. Tylko szczerze!
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:24
      Druga opcja bezwzględnie, ale dlaczego ma być zołzowata?
      • morgen_stern Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:25
        Bo wiadomo, że karierowiczka = zołzowata. I oczywiście nie osiągająca sukcesy zawodowe, ale "karierowiczka" smile
        • nickbezznaczenia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:39
          No tak... wink
        • anorektycznazdzira Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:53
          No jak. Jak osiąga sukcesy zawodowe, to również nie nie gotować i nienawidzi dziecibig_grinbig_grin
          Ale przynajmniej chuda jest. A ta kura domowa to wiemy, ma dupę jak pudło po telewizorze.
          Co tam jeszcze w standardzie?
          • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:15
            ma dupę jak pudło po te
            > lewizorze.


            Kochambig_grin

            https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
          • anka_z_lasu Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:48
            "Ale przynajmniej chuda jest. A ta kura domowa to wiemy, ma dupę jak pudło po telewizorze. "

            Powyższy tekst śmiesznie się łączy z Twoim nickiem wink
      • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:35
        A bo tak najczęściej jest, zołzowata bo tylko takie moim zdaniem dochodzą do czegoś i żeby było DOSADNIE.
        Nie myśleć sobie, że uśmiechnięta będzie do domu wracać tylko urobiona po pachy z tel. w ręku i nerwami z pracy.
        • nickbezznaczenia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:38
          A to przesadzasz zdecydowanie.

          Tak czy owak wybieram drugą opcję.
          • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:42
            Ok. Mam nadzieję, że dobrze przemyślałaśtongue_out
            Ja zdecydowanie kurę domową żeby poczuć się jak Pan i Władca.
            • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:46
              Ja zdecydowanie kurę domową żeby poczuć się jak Pan i Władca.

              który samodzielnie dźwiga całą odpowiedzialność za utrzymanie rodziny..wink
              • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:49
                Jako dla faceta to lepsze to niż robota 24 na 24 bo żona np. w delegacji.
                • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:51
                  np. w delegacji.

                  tak 365 w roku?
                  • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:53
                    p.s. miałam przyjemność być "jedynym żywicielem" przez prawie rok i wiem jaka to odpowiedzialność smile
                    • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:21
                      Ale w obu przypadkach budżet domowy jest ten sam.
                      • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:47
                        To nie o kwotę chodzi tylko o to, że za 100% jest odpowiedzialna jedna osoba. Co jeśli straci pracę? I czy wiesz na czym polega ciężar odpowiedzialności za 100% budżetu i wiesz czym się różni od odpowiedzialności za 50% budżetu?
                        • echtom Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:14
                          > I czy wiesz na czym polega ciężar odpowiedzialności za 100% budżetu i wiesz czym się różni od odpowiedzialności za 50% budżetu?

                          Wiem, mam tak od ponad 20 lat. Po pracy ogarniałam sama trójkę dzieci i dom. Wiele bym dała za żonę, która by mnie w tym wyręczyła.
                          • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:17
                            To było pytanie do autorki wątku smile

                            Bo bycie "panem i władcą" to nie jest sam miodzik wink
                            • echtom Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:25
                              Wiadomo, że pytanie wyjściowe jest prowokacją, bo w życiu to tak nie działa smile Jedyny sensowny podział ról to taki, który odpowiada obu stronom, bez ideologii i wyliczeń procentowych. W realnym życiu "kura domowa" często podejmuje pracę po odchowaniu dzieci.
                              • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:28
                                Post początkowy jest jaki jest. Ale pojęcie "pana i władcy" niestety pokutuje w społeczenstwie. smile A to nie jest takie proste.
                                • echtom Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:44
                                  Jest jeszcze jeden mały myk - praca zawodowa wcale nie gwarantuje kobiecie niezależności i nie chroni przed despotyzmem męża. Można mieć niewolnicę pracującą na dwa etaty.
                                  • mamameg Re: A gdyby tak 25.02.15, 22:39
                                    Niemniej zdecydowanie łatwiej zrobić niewolnika z kogoś kto nie ma swoich pieniędzy.
                              • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:36
                                Jest prowokacją ale wyłącznie dla e-mam. Jestem prawie pewna, że te najbardziej wymagające/roszczeniowe wobec facetów jako mężczyźni wybrałyby kurę domową. Hmmm. Też wydaje mi się, że związek z kurą domową ma większe szanse na przetrwanie.
                                • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:42
                                  >Też wydaje mi się, że związek z kurą domową ma większe szanse na przetrwanie.

                                  No pewnie, że tak. Pani zajmująca się domem i dziećmi, od lat poza rynkiem pracy, utrzymywana przez męża szybko nie puści gałęzi. Pan który nie ma obowiązków domowych i dzieciowych również. Tylko, czy to jeszze związek...
                                  • echtom Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:51
                                    > Tylko, czy to jeszze związek...

                                    A dlaczego nie, jeśli obojgu to odpowiada? Pół na pół to się dzieli majątek po rozwodzie, nie obowiązki w trakcie trwania małżeństwa. Lecisz stereotypem, prawdziwe życie jest znacznie bogatsze w odcienie.
                                    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:04
                                      czy ja pisałam gdzieś o pół na pół?
                                      • kropkacom Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:05
                                        Nie związek? No a ty nigdy nie rodzina.
                                • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:45
                                  Też wydaje mi się, że związek z kurą domową ma większe szanse na przetrwanie.

                                  Masz rację, wydaje Ci się , ale dlaczego "też" ? To komuś jeszcze?
                                • kropkacom Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:04
                                  Mogłabyś sobie tymi kurami domowymi buzi nie wycierać. Tak już poza wszystkim. Wybór partnera życiowego to wybór serca najczęściej, a nie twarda kalkulacja.
            • nickbezznaczenia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:48
              Ale nie odczuwam potrzeby bycia panem i władcą. smile
    • beataj1 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:25
      Szczerze. Zołzowata karierowiczka odpada. Można taką bzyknąć jak się trafi okazja ale do życia na co dzień - nie. Nie wyobrażam sobie być z kimś kogo nie lubie - a takie baby (i chłopy o podobnym charakterze) nie nadają sie do lubienia.
      Zatem zostaje kura domowa ale tylko dlatego że w tym wypadku nie ma konkurencji.
    • rhaenyra Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:37
      wredna zolzowata leniwanieogarnieta kura domowa wymagajaca podawania kawki i oporządzania domu tongue_out
      • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:39
        wredna zolzowata leniwanieogarnieta kura domowa wymagajaca podawania kawki i oporządzania domu

        Można gdzieś wysyłac aplikacje ? big_grin
    • joa66 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:38
      Na szczęście w realu życie daje znacznie więcej opcji smile
    • goodnightmoon Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:45
      No oczywiscie wolal(a)bym zadowolona z zycia kure domowa, co za pytanie???
    • hema14 Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:46
      Nie tylko w innym życiu ale i w tym chętnie wybrałabym opcję "kobieta zajmuje się domem" gdyby było wiadomo, że mężczyzna spokojnie na ten dom zarobi i będzie miał godną emeryturę, czy też będzie opłacał składki dla żony aby i ona dostała emeryturę. Ponadto gdy obojgu małżonkom to odpowiada, tj.kobieta nie ma wielkich aspiracji zawodowych, cieszy się samym dbaniem o rodzinę, dom, a także o siebie - jest zadbana, ma jakieś hobby, no i mąż nie może myśleć o niej "kura domowa", tylko być dumny ze swojej żony, że tak wspaniale dba o dom. To jest możliwe, ale rzadko spotykane. W sumie ja piszę, że mogłabym tak teraz - ale ja mam potrzebę pracować, być potrzebna gdzieś indziej a nie tylko w domu, więc nawet wielkie zarobki męża chyba by mnie nie zadowoliły na resztę życia.
    • 7dosia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:46
      Jakbym w następnym wcieleniu miała niefart być facetem, to zostałabym chyba gejem, albo księdzemsmile
      • morgen_stern Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:50
        Możesz być spokojnie jednym i drugim jednocześnie big_grin
        • 7dosia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:56
          Teoretycznie tak, ale to nie na moje nerwy. Jako ksiądz posuwałabym tylko młode gospodyniesmile
          • kota_marcowa Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:13
            Bardzo mi się ta opcja podoba, zdecydowanie zostałabym księdzem wink
    • siebiatynska_m Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:50
      Karierowiczka (niekoniecznie zolzowata),która świetnie gotuje.
      • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:54
        Nie ma tak dobrze gotowanie na przemian umiesz nie umiesz będziesz gotował aż załapiesz. Albo na gotowce pieniądze tracicie.
    • cosmetic.wipes Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:51
      Masz jakiś kompleks czy koleżanka dostała awans? big_grin
      • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:55
        Nie, to takie moje refleksje po obejrzeniu pewnego filmu.
        • morgen_stern Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:58
          Ale wiesz, że życie to nie obyczajowe filmidło i ma nieco więcej odcieni?
          • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:16
            Owszem wiem i pomijając film znam osobiście rodziny o pierwszym i drugim modelu ....i zdołałam zauważyć że charakter człowieka ma tu największe znaczenie a nie najnowsze trendy. To jak się dopasujesz, nic innego ...
        • cosmetic.wipes Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:07
          Jakiego?
          Żony ze Stepford?
          suspicious
          • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:19
            Nie, to oglądałam wieki temu.
            • cosmetic.wipes Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:22
              A zdradzisz nam, jakie dzieło cię tak natchło?
              • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:42
                Miałam NIE przyznawać się bo i tak co bym nie wkleiła to źle będzie ale co mi tam. A, i tak właściwie to nie tylko o film chodzi. A Ty odpowiedziałaś? Chyba nie? Więc kura domowa czy karierowiczka?
                • cosmetic.wipes Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:47
                  Tę, która częściej chciałaby się pukać big_grin
                • nihiru Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:19
                  Fajny film? Warto obejrzeć?
      • morgen_stern Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:56
        Taaa, i te tendencyjne przykłady, subtelnie naprowadzające na jedynie słuszne rozwiązanie smile
        • kkalipso Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:04
          Po pierwsze to pytanie jest osobiste wystarczy się wczuć i odpowiedzieć nie szukam tu żadnego rozwiązania. To nie wątek na temat który model jest lepszy.
          Potrafisz szczerze odpowiedzieć? Jako facet podobałoby ci się gotować/sprzątać/bawić dzieci zajmować się tymi wszystkimi sprawami domowymi czy wolałabyś wracać do domu gdzie wszystko jest gotowe?
          • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:08
            Myślę, że sporej części ludzi podoba się posiadanie niewolnika. Posiadanie, nie bycie nim.
          • cosmetic.wipes Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:09
            Pytanie jest z gatunku totalnie nieodpowiadalnych, bo raz - naprawdę trudno wyobrazić sobie bycie płcią odmienną, a dwa - jest to wybór pomiedzy dżuma a cholerą. Bardzo tendencyjne i schematyczne.
          • iskierka3 Re: A gdyby tak 25.02.15, 22:26
            Pewnie ze wolalabym wracac do milego, czystego domku na gotowy obiadek, dziwne pytanie. Jako facet. I jako kobieta tez. Kazdy by wolal.
            • echtom Re: A gdyby tak 25.02.15, 23:04
              I to jest najlepsza odpowiedź w tym wątku big_grin
            • leanne_paul_piper Re: A gdyby tak 25.02.15, 23:19
              Pewnie ze wolalabym wracac do milego, czystego domku na gotowy obiadek, dziwne
              > pytanie. Jako facet. I jako kobieta tez. Kazdy by wolal.

              A nie, nie każdy. Dla mnie 'miły, czysty domek i gotowy obiadek' nie mają specjalnie wielkiej wartości i nie są mi do życia potrzebne. Mówię to jako kobieta, a jako facet potrajamwink.
              • echtom Re: A gdyby tak 25.02.15, 23:25
                "Każdy" to skrót myślowy, oznacza zdecydowaną większość ludzi. Nie mam ambicji posiadania niewolnika, ale najlepsze dni to takie, kiedy córka ma wolne i czeka na mnie z obiadem wink
                • iskierka3 Re: A gdyby tak 26.02.15, 09:16
                  Dzieki echtomsmile tak "kazdy" byl skrotem myslowym, pobadto nie chodzilo mi o fajt, ze kazdy ceni mieszczanskosc z firaneczka, tylko ze jesli ma sie wybor - wracac z pracy, zrobic zakupy, ogarnac dom, zrobic obiad itd a wracac z pracy do pachnacego mieszkania z czystymi, nakarmionymi dziecmi, obiadem na stole i pelna lodowka - zdecydowana wiekszosc wybierze to drugie.
                  • iskierka3 Re: A gdyby tak 26.02.15, 09:21
                    O i jeszcze mi przyszlo do glowy - jesli kobieta sie buntuje i nie chce zapitalac na 100procent i w pracy i w domu i czesc domowych obowiazkow chce sprzedac facetowi to jest roszczeniowa feministka, ktora wymaga od biedaka. A jesli facet sie buntuje i nie chce przyjac zadnych domowych rzeczy "bo pracuje" - to on sie tylko broni, ucisniony. Asymetrie tu widze.
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:56
      >Żona jako kura domowa ładna,gospodarna zadowolon
      > a z życia z wyśmienitymi zdolnościami kulinarnymi czy zołzowata karierowiczka w
      > ymagająca oporządzenia domu/dziecka pół na pół.

      hłe hłe hłe hłe leżę i kwiczę big_grin
      nie, w tym pytaniu nie ma tezy big_grin
      a ty co byś wolała jako facet:
      piękną, mądrą, odnoszącą sukcesy zawodowe kobietę, której zazdroszczą wszyscy koledzy
      czy taką z poplamioną rzygami i kupami dzieci bluzą i mąką we włosach wrzeszczącą od progu: kupiłeś mięcho na schabowe i zimnioki?
      widzisz, ja też tak umiem big_grin
      • morgen_stern Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:57
        to ci się udało big_grin
        w punkt
      • nanuk24 Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:13
        He he.
      • anorektycznazdzira Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:57
        big_grin
      • ashraf Re: A gdyby tak 26.02.15, 08:12
        Love it big_grin big_grin
    • sundry Re: A gdyby tak 25.02.15, 16:58
      Obie opcje wydają mi się beznadziejne. Kura domowa pewnie szybko by mi się znudziła, nie miałabym z nią i czym gadać, nie przywiązuje też dużej wagi do porządku i nie jestem typem rodzinnym. Poza tym żal by mi było biedaczki zapierniczajacej w domu. A z zolza szybko poszlabym na noże, nie lubię karierowiczow, ale z dwojga złego wolałabym podział na pół.
    • gaskama Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:02
      To chyba logiczne. Uważam, że scedowanie całej odpowiedzialności za utrzymanie rodziny na jedną osobę jest głupie. Nie chciałabym mieć partnera (ani kobiety, ani mężczyzny), który swoje powołanie życiowe widzi w byciu moim utrzymankiem/moją utrzymanką.
      • nihiru Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:21
        > Nie chciałabym mieć partnera (ani kobiety,
        > ani mężczyzny), który swoje powołanie życiowe widzi w byciu moim utrzymankiem/m
        > oją utrzymanką.

        bo nie myślisz jak facetbig_grin
        ok. errata: jak stereotypowy facet
        big_grin
    • nihiru Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:04
      Żartujesz? Ja już teraz marzę żeby żonę domową miećbig_grin
      Wchodzę do domu - a tu obiad pod nos, wszędzie porządek a ja nic nie muszę . Aktualnie moja wizja rajubig_grin
      • jolie Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:17
        <Wchodzę do domu - a tu obiad pod nos, wszędzie porządek a ja nic nie muszę . Aktualnie moja wizja raju

        Mam taką samą wizjęsmile. Ale wizję realizowałaby.....hmm........służba?wink
        • nihiru Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:16
          Niezupełnie - ze służbą nie chodziłabym do kina i do restauracjismile
    • kropkacom Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:45
      To zależy którą pokocham big_grin Przecież tak naprawdę to nie polega na tym co wybiorę.
      • andaba Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:58

        To zależy czy w przyszłym życiu byłabym taka sama jaka jestem, tylko z fiutem, czy i charakter zmieniłby mi się na męski.
    • lauren6 Re: A gdyby tak 25.02.15, 17:58
      Bosh, ale stereotypem powiało. Często jest na odwrót: karierowiczka to zadbana laska, kura zzapuszczona z depresja. I co wtedy?
    • klamkas Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:01
      Strasznie tendencyjne pytanie, ale odpowiem - przy takich opcjach wolałabym zadowoloną kurę domową, bo karierowiczka z twojego pytania wydaje się być nieszczęśliwa (zołzowata, przepracowana, ciągle nękana telefonami).

      Ale przecież w życiu nie ma opcji tylko A/B. Na rynku jest takie bogactwo kobiet a życie na tyle elastyczne, że z prawie każdą/każdym można sobie życie ułożyć, tak, żeby było dobrze.
      • klamkas Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:02
        PS. Znam kilka niepracujących kobiet i tylko jedna z nich jest zadowolona i uśmiechnięta. Reszta jest sfrustrowana, nieszczęśliwa, znerwicowana i na pewno nie tworzą w domu atmosfery, do której przyjemnie się wraca.
    • nanuk24 Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:12
      Jak bede facetem, bede mial one, ktora robi zawrotna karire, energiczna babke, ktora rownie energicznie bedzie podawac mi obiadek pod nos po pracy, podsuwac kapcie i prasowac moje gajerki i rownie energicznie mopowac podloge. Chce miec wszystko w jednym pakunku.
      • bi_scotti Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:52
        Majac taki wybor, jako facet, na pewno nie zalozyl(a)bym rodziny: do kurzo-domowej kuchareczki wpadal(a)bym na jakies placki ze sliwkami albo inne kartacze tudziez domowa nalewke z fig, a z zolza-karierowiczka (zakladam, ze mialaby dobre nogi i fajny biust) umawial(a)bym sie na martini po pracy albo weekend z wineries tours wink
        Z zadna z tych pan nie chcial(a)bym miec wspolnego adresu ani tym bardziej wspolnych dzieci. Gdyby ktoras probowala zlapac mnie na ciaze, zadeklarowal(a)bym gotowosc 100% opieki nad dzieckiem. Ale tak czy inaczej, pilnowal(a)bym sie bardzo uwaznie, zeby takie zlapanie na ciaze nie moglo zaistniec - zadna z nich nie wydaje sie materialem na matke MOICH dzieci, nawet na ematke tongue_out
    • kamunyak Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:44
      No, skoro teraz się "męczę" to chciałabym sobie odbić, no nie?
      Czyli ja leżę do góry brzuchem a żona zasuwa z uśmiechem na ustach.
    • leanne_paul_piper Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:48
      Nie ma problemu, mogę sobie wyobrazić, że jestem facetem.
      Więc jako taki chcę mieć partnerkę wykształconą, realizującą się zawodowo, atrakcyjną wizualnie i spełnioną. Na domowych obiadkach nie zależy mi wcale, dzieci mieć nie chcę, a rączek mi nie upier#oliło, żebym sam za szmatę chwycić nie mógł. Jak będzie wyjeżdżać w delegacje, to wiadomo, że wtedy ja przejmuję 100% obowiązków domowych.

      Tak btw. tak właśnie funkcjonuje mój związek, oboje jeździmy w delegację i wtedy dogrywamy się logistycznie. Obowiązki dzielimy wg stopnia ich lubienia, dlatego ja dostałam pranie, zakupy, dbanie o kwiaty i koty, a on gotowanie. Prasowania nikt nie lubi, więc jest bezpańskiewink.
      • agni71 Re: A gdyby tak 25.02.15, 21:08
        >Tak btw. tak właśnie funkcjonuje mój związek, oboje jeździmy w delegację i wtedy dogrywamy się logistycznie. Obowiązki dzielimy wg stopnia ich lubienia, dlatego ja dostałam pranie, zakupy, dbanie o kwiaty i koty, a on gotowanie. Prasowania nikt nie lubi, więc jest bezpańskie.

        typowe życie matki i ojca wink
    • anorektycznazdzira Re: A gdyby tak 25.02.15, 18:51
      Wtedy to ja poproszę zaradną i dobrze gotującą, co to ma 5 rąk 6 nóg i dwie głowy i potrafi obrobić chałupę, ugotować, oporządzić dzieci i jeszcze zarobić, a wszystko z uśmiechem na ustach i w szpilach 12 cm kręcąc tyłkiem z wdzięcznością za istnienie w jej życiu MISIA
      • sanciasancia Re: A gdyby tak 25.02.15, 23:20
        I żeby jeszcze pensję przynosiła i człowiek miał poczucie pewnej stabilności smile
        Kurcze, zawsze chciałam mieć żonę.
    • a1ma Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:13
      Oczywiscie, ze druga i dlaczego niby nie ma opcji gosposi?
    • mid.week Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:14
      Zostaję kawalerem w związku partnerskim, mieszkamy osobno, spotykamy się kiedy mamy na to ochotę i wisi mi czy i ile zarabia.
    • lily-evans01 Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:24
      Cóż, żałuję, że mam bardziej standardową orientację seksualną, bo nawet i dziś chętnie bym wzięła sobie żonę nr 1 big_grin. Szczerze. Wolę swoją pracę, i otrzymywane z niej wynagrodzenia, niż sprzątanie i tachanie zakupów.
    • inguszetia_2006 Re: A gdyby tak 25.02.15, 19:28
      Witam
      Nie wiem, czy w ogóle bym chciała mieć rodzinę. W sensie żonę i dzieci. Chyba by mi wystarczył pies i kochanki vel przyjaciółki. Lubię być wolna, a jako mężczyzna nie miałabym instynktu macierzyńskiego, więc potrzeba wolności byłaby jeszcze większa. Zakładam, że ten mężczyzna byłby odrobinę do mnie podobny charakterologicznie. Ale ta ładna kucharka jest kusząca, oczywiście;-P Tyle że taką można mieć za pieniądze, na godziny, nie trzeba się żenić.
      Pzdr.
      Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka