Dodaj do ulubionych

chłopaki nie płacą

07.03.15, 08:46
kobiety się wzięły i wk.....ły
nie chcą juz czekać po 16 lat, jak ja czekałam jak debil (jeszcze za polskich czasów)
dług alimentacyjny na mojego syna z pierwszego małżenstwa, to są w tej chwili grube tysiące

natemat.pl/127077,alimenty-dla-kazdego-samotni-rodzice-zaczynaja-walke-o-nowe-prawo
przypominając sobie swoją nierowną walkę o kasę zastanwaian się, czy da rade cos z tym zrobic
kibicuję wszytskim czekaczom alimentacyjnym- kobitom i facetom, bo to różnopłciowy problem
choc, rzecz jasna, przewaga liczebna po stronie panów niepłacaczy jest ogromna
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 09:33
      Rozumiem i popieram posunięcia w kierunku skuteczniejszej egzekucji alimentów. Nie rozumiem, z jakiej racji JA, jako podatnik, mam ponosić konsekwencje CZYJEGOŚ dupczenia. Niech każdy płaci za swoje.
      • konwalka Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 09:54
        misiu, wiemy jakie masz poglądy
        i jesli sprawy zajda za daleko, to bedziesz zmuszony załozyc kontrfundcję z innymi misiami
        np: nie płace za czyjeś dupczenie
        parlament powinien przyklasnąć idei
      • mayenna Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:07
        Proponuję w ramach protestu samodzielnie wychować trojkę dzieci, żeby miał kto pracować na twoją emeryturę.
        • konwalka Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:25
          ale ja wychowywałam samodzielnie jedno
          to jedną trzecią emerytury
      • bbkk Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:29
        misiu-1 napisał:

        > Rozumiem i popieram posunięcia w kierunku skuteczniejszej egzekucji alimentów.
        > Nie rozumiem, z jakiej racji JA, jako podatnik, mam ponosić konsekwencje CZYJEG
        > OŚ dupczenia. Niech każdy płaci za swoje.
        >

        Mam tak samo.
      • woman_in_love skoro misiu jesteś przeciwko aborcji 07.03.15, 13:54
        to jak najbardziej musisz ponieść tego koszty. Gdyby było prawo do aborcji to faktycznie mógłbyś się pultać. Zresztą, jak oddadzą dziecko do okna życia i pójdzie do domu dziecka, to też ponosisz tego koszty.
    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:31
      Mnie też nie podoba się, że to społeczeństwo ponosi koszty wyborów tych pań. No sorry ale facet nie zmienił się nagle po rozwodzie, tylko zawsze taki był. Niech pójdą na wspólne wychowywanie dzieci, dwa tygodnie u taty i dwa u mamy i żadnych alimentów, ewentualnie tylko na takie rzeczy jak przedszkole, szkoła itd po 50%.
      Skąd FA bierze kasę? z podatków. Czyli żeby im dać to komuś trzeba zabrać. Ja też mam dzieci i wydatki na nie, dlaczego zabierać moim dzieciom?
      Niech lepiej walczą o to, żeby sąd nie dawał komornika tylko np. przepadek mienia na rzecz dziecka, wtedy same będą mogły sprzedać nieruchomości.ruchomości i mieć kasę.
      • konwalka Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:34
        niecj, powinny,muszą...

        a tymczasem świat nie jest czarno-biały

        raczej mniej albo bardziej szary
        • najma78 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:44
          Jaka trzeba byc dziunia intelektulana zeby pisac o placeniu za wybory pan. Jak ludzie sie ze soba wiaza to zazwyczaj nie placa alimentow, bo nie maja potomstwa, w dodatku zazwyczaj nie zakladaja rozstan bo zalozenie jest takie ze spedza ze soba cale zycie, wychowaja wspolnie dziefi i doczekaja wnukow. Niestety zycie nie jest czarno-biale. Panowie jak zwykle wymiksowuja sie, bo moga, bo dzieci zazwyczaj zostaja z matkami. Moze gdyby wiecej matek rozstajac sie z ojcami dzieci dla odmiany zamienialo sie rolami czyli zostawialo dzieci z ojcami a potem nie kombinowalo jak tu nie placiv itd to panowie przejrzeliby by na oczy. Tylko problem w tym ze dla wiekszlsci matek to ze wzgledow emocjonalnych nie wchodzi w gre, matki kochaja dzieci a ojcowie tylko mowia z kochaja. uncertain moim zdaniem panstwo powinno miec silne srodki przymusu na opornych panow, ktorzy nie tylko nie placa ale nie biora udzialy w wychowaniu swojego potomstwa. Wciaz jest to spolecznie akceptowalne uncertain
          • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:30
            Zgadzam się, że państwo powinno zdecydowanie działać, ale nie wprowadzając FA, tylko np. przymusowymi robotami. Nie płacisz, kopiesz rowy, zamiatasz ulice, sprzątasz parki itd i tak 8h dziennie pod nadzorem. I cała kasa idzie na dzieci. W 90% będą woleli płacić i tego nie robić, bo nawet na czarno zarobią dużo więcej.

            Można się zorientować jaki jest facet nawet nie mając z nim dzieci. Bo jak się miga od pracy, pracuje na czarno, kombinuje, to myślisz że po rozwodzie będzie inny? Jak pije przed ślubem to po ślubie będzie inny? Jaką dziunią trzeba być żeby w to uwierzyć?

            Miałam wielu fajnych kumpli, ale oni byli do imprez a nie do życia. Dziwiłam się dziewczynom, które z nimi się wiązały. Kontakt się pourywał, bo jednak życie to nie impreza i to co było dobre w wieku nastu lat w dorosłym życiu jest nie do przyjęcia. Ale jeżeli te związki sie porozpadały ( a w większości jestem o tym przekonana) to ci panowie nie płacą.

            Mam za wśród obecnych znajomych ( nie bliskich, ale wśród rodziców dzieci z klas moich dzieci ) kilka rozwiedzionych par. I panowie płacą na swoje dzieci całkiem duże alimenty ( po kilka tysięcy ).
            Więc naprawdę jak sie wiążesz z kombinatorem zarabiającym oficjalnie najniższą krajową, a resztę pod stołem i ci to w trakcie małzeństwa pasuje, to nie dziw się że po rozwodzie, alimenty masz niewielkie a pan i tak nie płaci.
            • najma78 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:37
              arwena_11 napisała:

              > Zgadzam się, że państwo powinno zdecydowanie działać, ale nie wprowadzając FA,
              > tylko np. przymusowymi robotami. Nie płacisz, kopiesz rowy, zamiatasz ulice, sp
              > rzątasz parki itd i tak 8h dziennie pod nadzorem. I cała kasa idzie na dzieci.
              > W 90% będą woleli płacić i tego nie robić, bo nawet na czarno zarobią dużo wię
              > cej.

              Tyle ze to utopia bo wielu facetow kombinuje i przedstawia zanizone dochody z jak najbardziej legalnego zatrudnienia, na papierze oczywiscie. Jesli wiec ktos pracuje 8h dziennie a wciaz nie palci lub placi jakies grosze nieregularnie to jak mozna go zmusic do tego co wymienilas?

              > Można się zorientować jaki jest facet nawet nie mając z nim dzieci. Bo jak się
              > miga od pracy, pracuje na czarno, kombinuje, to myślisz że po rozwodzie będzie
              > inny? Jak pije przed ślubem to po ślubie będzie inny? Jaką dziunią trzeba być ż
              > eby w to uwierzyć?

              Bzdura, najczesciej ci faceci normalnie pracuja, sa czuli i kochajacy, sytuacja zmienia sie po czasie. Poza tym nawet w przypadkach gdy faceci nie sa ok a kobiety z nimi sa nie oznacza to ze dzieci z tych zwiazkow maja glodem przymierac bo jakas dziunia zyjaca w swoim matrixie mowi 'trzeba bylo'.
              • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:43
                Ale każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów. Dlaczego te konsekwencje przerzucać na społeczeństwo?

                A skoro pan pracuje i to oficjalnie, to dlaczego wyroku nie zaniesie jedna z drugą do pracodawcy? Wtedy on musi przelać alimenty a to co zostanie oddaje panu.
                A jak nie płaci, to musi odrobić, może w nocy, nie ma obowiązku spania 8-10h dziennie. Można 4.

                Dopóki kary nie będą uciążliwe dla panów dopóty będą kombinować.
                • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:45
                  Bo wyrok egzekwuje komornik. Pani może zanieść pracodawcy co zechce, a pracodawca może to wrzucić do niszczarki.
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:53
                    Kila razy sie z tym spotkałam w ciągu kilkunastu lat współpracy niektórych firm z biurem moich rodziców. Nie wiem może mało osób o tym wie, i dlatego nie korzysta? Można pominąć w takim wypadku komornika

                    Poczytaj art.88 kodeksu pracy

                    Art. 88. § 1. Przy zachowaniu zasad określonych w art. 87 potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych pracodawca dokonuje również bez postępowania egzekucyjnego, z wyjątkiem przypadków gdy:

                    1) świadczenia alimentacyjne mają być potrącane na rzecz kilku wierzycieli, a łączna suma, która może być potrącona, nie wystarcza na pełne pokrycie wszystkich należności alimentacyjnych,

                    2) wynagrodzenie za pracę zostało zajęte w trybie egzekucji sądowej lub administracyjnej.

                    § 2. Potrąceń, o których mowa w § 1, pracodawca dokonuje na wniosek wierzyciela na podstawie przedłożonego przez niego tytułu wykonawczego.
                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:00


                      Art. 87. § 1. Z wynagrodzenia za pracę - po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych - podlegają potrąceniu tylko następujące należności:

                      1) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych,

                      2) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,

                      3) zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,

                      4) kary pieniężne przewidziane w art. 108.

                      § 2. Potrąceń dokonuje się w kolejności podanej w § 1.

                      § 3. Potrącenia mogą być dokonywane w następujących granicach:

                      1) w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych - do wysokości trzech piątych wynagrodzenia,

                      2) w razie egzekucji innych należności lub potrącania zaliczek pieniężnych - do wysokości połowy wynagrodzenia.

                      § 4. Potrącenia, o których mowa w § 1 pkt 2 i 3, nie mogą w sumie przekraczać połowy wynagrodzenia, a łącznie z potrąceniami, o których mowa w § 1 pkt 1 - trzech piątych wynagrodzenia. Niezależnie od tych potrąceń kary pieniężne potrąca się w granicach określonych w art. 108.

                      § 5. Nagroda z zakładowego funduszu nagród, dodatkowe wynagrodzenie roczne oraz należności przysługujące pracownikom z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej podlegają egzekucji na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych do pełnej wysokości.

                      § 6.

                      § 7. Z wynagrodzenia za pracę odlicza się, w pełnej wysokości, kwoty wypłacone w poprzednim terminie płatności za okres nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia.

                      § 8. Potrąceń należności z wynagrodzenia pracownika w miesiącu, w którym są wypłacane składniki wynagrodzenia za okresy dłuższe niż 1 miesiąc, dokonuje się od łącznej kwoty wynagrodzenia uwzględniającej te składniki wynagrodzenia.

                      Art. 871. § 1. Wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości:

                      1) minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przysługującego pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych - przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,

                      2) 75 % wynagrodzenia określonego w pkt 1 - przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi,

                      3) 90% wynagrodzenia określonego w pkt 1 - przy potrącaniu kar pieniężnych przewidzianych w art. 108.

                      § 2. Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty określone w § 1 ulegają zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy.
                      • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:03
                        OK.
                        Dotyczy etatowców.
                        W Polsce jest cała rzesza pracujących na czarno, prowadzących dg, Krus-owców, zatrudnionych na umowy o dzieło, umowy zlecenia.
                        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:08
                          odnosiłam się do tego co najma pisała, że zarabiają oficjalnie mało a i tak nic nie płacą. Dlaczego nikt nie pójdzie do pracodawcy nawet po to mało?

                          A co do innych - pracujących na czarno - obowiązkowe prace przy budowie autostrad itd. W końcu mają czas i nie pracują. Zaczęli by płacić jestem przekonana.
                          • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:33
                            > odnosiłam się do tego co najma pisała, że zarabiają oficjalnie mało a i tak nic nie płacą. Dlaczego nikt nie pójdzie do pracodawcy nawet po to mało?

                            Ależ chodzą. Wtedy facet zaczyna pracować na czarno i po problemie.
                            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:07
                              to wtedy kara dla pracodawcy, bo w 100 % pan dalej pracuje w tej samej firmie. Wystarczy w sumie zagrozić pracodawcy zgłoszenie do prokuratury takiej sytuacji.

                              Poza tym zawsze mnie zastanawiało, niestosowanie jednego z art KRiO, dotyczącego ukrywania majątku, zwłaszcza przy ustalaniu wysokości alimentów

                              Art. 136. Zakres świadczeń alimentacyjnych w przypadku dobrowolnego uszczuplenia majątku przez zobowiązanego
                              Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych świadczeń zobowiązana, bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty albo jeżeli zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne, nie uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu świadczeń alimentacyjnych.
                • najma78 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:51
                  arwena_11 napisała:

                  > Ale każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów. Dlaczego te konsekwencje przerzuc
                  > ać na społeczeństwo?

                  Bo tu chodzi o dzieci a te nie wybieraly sobie rodzicow.

                  > A skoro pan pracuje i to oficjalnie, to dlaczego wyroku nie zaniesie jedna z dr
                  > ugą do pracodawcy? Wtedy on musi przelać alimenty a to co zostanie oddaje panu.
                  > A jak nie płaci, to musi odrobić, może w nocy, nie ma obowiązku spania 8-10h dz
                  > iennie. Można 4.

                  Tylko ze panowie czesto kombinuja i przedstawiaja minimalne dochody od ktorych alimenty sa groszowe, albo zmieniaja czesto pracodawcow i sciaganie jest utrudnione ze czesto niemozliwe. Niestety ale niektorzy panowie z kochajacych itp po rozstaniu zmieniaja sie i trqktuja partmerki jak najwiekszych wrogow uwazajac ze alimenty placa im a nie dzieciom. Tak sie czesto zdarza, niestety. Znam panow ktorzy sa uwazani za super facetow, ogolnie szanowani a na wlasne dzieci nie placa alimentow ani sie nimi nie interesuja. uncertain

                  > Dopóki kary nie będą uciążliwe dla panów dopóty będą kombinować.

                  Owszem, tylko coz tego? Dzieci zyja tu i teraz.
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:56
                    ale to chyba i od sędziów zależy.
                    Miałam znajomą która wywalczyła duże alimenty od pana zarabiającego oficjalnie 1000 zł. Przedstawiła wyciągi z czasów jak byli razem ile wydawali itd. Dostała o ile się nie mylę ok 8 lat temu na dwójkę małych dzieci 3000. A sędzina panu kazała iść na 2 etat skoro tak mało zarabia, bo dzieci muszą z czegoś żyć.Pan miał też firmę, więc płacić spokojnie miał z czego.
                • minor.revisions Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:59

                  > Ale każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów.

                  A skąd. To tylko matek dotyczy. Panowie jakoś nie ponoszą i nawet, jak są bucami, to to wina matki, że się z takim związała. A tym czasem Pana raczej nikt nie gwalciciel, wiec to był też jego wybór. Tyle, ze nikt, czy to ematka, czy Środa mu nie każe ponosić konsekwencji swoich wyborów.
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 14:40
                    a która matka zgodzi się na mniejsze alimenty i opiekę pół na pół? Jakoś chętnych nie widać?
                    • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:34
                      A może Ty nie widzisz? W swoim środowisku? ....
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:40
                        a nie to raczej wniosek z lektury forum samodzielne emamy. Tam co chwilę są posty jak ograniczyć możliwości widzenia ojca z dzieckiem, bo dziecko małe a ja nie chcę żeby on przychodził do mnie. I sama też dziecka gdzieś nie zaprowadzę bo to mnie ogranicza.
                        • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:17
                          No widzisz, a ja mam inne doświadczenia. Z osobistych obserwacji wynika, że ojca trzeba prosić nie tylko o to, żeby płacił alimenty, ale również o to, aby zainteresował się dzieckiem, odwiedził je czasem lub zadzwonił.
                    • niegomezza Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:26
                      Jeżeli ojciec jest nieodpowiedzialny/skąpy/wściekle walczący z matką, to opieka pół na pół i tak niewiele załatwi. Co za problem ustawić wizyty u dentysty tak, żeby przypadły na 2 tygodnie matki? Nie kupić butów na zimę, bo matka sobie poradzi? Odmówić posyłania na angielski czy korki z matmy, jak matka chce mić poliglotę, to niech buli?
                      Poza tym jstem przeciwna pozbawianiu dzieci jednego stałego domu, zwłaszcza wtedy, kiedy celem miałoby być wychowywanie dorosłego rodzica..
                      Pomieszkiwałam kiedyś u jednego narzeczonego, i nigdy nie miałam przy sobie tego, czego akurat potrzebowałam.
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:35
                        a bo w idealnej sytuacji to dziecko powinno zostać w mieszkaniu a rodzice się zmieniaćsmile
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:40
                        A jak matka wściekle walczy z ojcem/ do pracy się nie wybiera / utrudnia kontakty?
                        Ile jest takich matek grających dziećmi? Podobnie jak ojców niepłacących alimentów.
                        Może gdyby sądy patrzyły na dobro dziecka a nie przez pryzmat najgorsza matka jest lepsza niż ojciec byłoby inaczej?

                        Ciekawe jak by wyglądało płacenie alimentów, gdyby opieka nad dzieckiem była przyznana ojcom.
                        • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:23
                          Wiesz co, mam kontakt z kilkunastoma samodzielnymi mamami, pracuje z nich każda(w przeciwieństwie do ciebie) i żadna nie utrudnia kontaktów. Większość dużo by dała za to żeby je ojciec chociaż odrobinę odciążył w obowiązkach.
                • miedzymorze Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:00
                  >A skoro pan pracuje i to oficjalnie, to dlaczego wyroku nie zaniesie jedna z drugą do pracodawcy?

                  Ale czemu jedna z drugą, hello ? W przypadku innych przestępst od ścigania jest państwo, niby czemu tutaj kobiety mają je wyręczać ? suspicious

                  pozdr,
                  mi
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:14
                    Bo w Kodeksie Pracy jest jak byk " na wniosek wierzyciela" - to kto ma zanieść wyrok? Duch święty?
                    • miedzymorze Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:25
                      Alimenty sa przyznawane na dziecko. Czy co niemowlak ma przyraczkować do kadr ? suspicious
                      pozdr,
                      mi
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:33
                        ale niemowlak ma opiekuna prawnego i on ma obowiązek to zrobić
            • dziennik-niecodziennik Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:39
              > Można się zorientować jaki jest facet nawet nie mając z nim dzieci. Bo jak się
              > miga od pracy, pracuje na czarno, kombinuje, to myślisz że po rozwodzie będzie
              > inny? Jak pije przed ślubem to po ślubie będzie inny? Jaką dziunią trzeba być ż
              > eby w to uwierzyć?

              i myslisz ze tylko tacy nie płacą alimentów???
              to serio niewiele wiesz o tych sprawach.
              • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:44
                No ci co ja znam to płacą i to całkiem sporo. Może kwestia środowiska?
                • najma78 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:53
                  arwena_11 napisała:

                  > No ci co ja znam to płacą i to całkiem sporo. Może kwestia środowiska?

                  hehehe, malo wiesz o zyciu.
                  • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:20
                    Oj nie rozumiecie. Arwena ma na myśli to że porusza się w innym środowisku niż wy wink
                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:35
                      Rasowa_sowa, nie wiem co w tym takiego śmiesznego, że wśród znajomych nikt nie narzeka ani na wysokość alimentów ani na ich ściągalość?
                      • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:48
                        Rasową sowę nie śmieszy brak kłopotów alimentacyjnych Twoich znajomych, tylko Twoja ograniczona ocena rzeczywistości.
                        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:59
                          Teraz może mniej, ale swego czasu miałam dosyć dużą styczność z kobietami dostającymi/niedostającymi alimentów. To mnie nauczyło, że wiele z nich ma kłopoty na własne życzenie. I niestety niezależnie jak bardzo to jest przykre, to taka jest prawda. Wiele lat pomagałam na pomocnych emamach, sprawdzałam dokumenty, kwalifikowałam do akcji. Za głupotę rodziców dzieci się nie karze, ale qrcze nie raz cisnęło mi się na usta, czego kobieto oczekiwałaś wiążąc się z takim a nie innym facetem. Jak to był drugi związek, to czy pani myślała, że jak miś olał dziecko z pierwszego związku to z drugiego nie oleje? Pobożne życzenie, że dla pani miś się zmieni.
                          Ile razy słyszałam, że mąż nie pracuje bo nie ma dla niego pracy. Na wszystkie propozycje nie bo za daleko, za zimno, za ciepło itd. A potem rozstanie i zdziwienie, że nadal mu do pracy nie po drodze.

                          Dlatego naprawdę wydaje mi się że wielu problemów by nie było gdyby kobiety zastanowiły się czy facet nadaje się na ojca, czy jest odpowiedzialny, nie kombinuje.
                          • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:15

                            > Dlatego naprawdę wydaje mi się że wielu problemów by nie było gdyby kobiety zas
                            > tanowiły się czy facet nadaje się na ojca, czy jest odpowiedzialny, nie kombinu
                            > je.

                            Pomyśl ilu problemów dałoby się uniknąć gdyby mężczyźni byli w końcu odpowiedzialni za swoje życie, a nie zwalali tej odpowiedzialności na kobiety. Zresztą to nawet nie oni zwalają, tylko ty to robisz. Nie pojmuję takiego toku rozumowania. Wątek jest o zaleganiu alimentów, a według ciebie największy problem to że kobiety tego nie przewidziały.

                            Powiedz jeszcze, czy takie same poglądy masz na przemoc domową? czy w wątku o damskim bokserze też w pierwszej kolejności rzucasz kamieniem w kobietę, bo takie rzeczy przecież da się przewidzieć?

                            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:25
                              Sowa ale czy ty nie widzisz tego, że niezależnie co powiemy, to i tak kobieta zostanie z problemem? Bo One nie powinny walczyć o FA, bo tylko wk... społeczeństwo, ale powinny powalczyć z systemem. Z egzekucją. Zobacz w prawie są przepisy utrudniające np przekazywanie majątku mamie, tacie i innym krewnym królika, byle nie płacić dużych alimentów. Ale są też przepisy, które nie są brane pod uwagę. Znam tylko jeden wyrok, gdzie sąd uwzględnił art 136 KRiO.
                              Pracodawca, u którego pracował miś i nagle oficjalnie przestał pracować, a robi dalej na czarno, powinien zapłacić dużą karę.
                              Tylko o to nikt nie walczy, bo łatwiej wziąć kasę z FA.
                              • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:35
                                Bo One nie powinny walczyć o FA, bo tylko wk... społeczeńs
                                > two, ale powinny powalczyć z systemem. Z egzekucją.

                                O nie, jak na razie to wku...ły tylko ciebie ("Mnie też nie podoba się, że to społeczeństwo ponosi koszty wyborów tych pań." )
                                Mam szczerą nadzieję, że tego poglądu nie da się rozciągnac na całe społeczeństwo.
                                Zresztą one walczą o swoje utrzymanie, a nie o sprawiedliwość dziejową. Jeśli są możliwości otrzymania pieniędzy z FA to czemu uważasz że powinny z tego wspaniałomyślnie zrezygnować?

                                Jeśli Tobie przeszkadza FA to przecież możesz z nim powalczyc w swoim interesie.
                                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:38
                                  poczytaj wątek i nie tylko mnie się to nie podoba. Jakbyś zrobiła referendum to pewnie byłoby dużo więcej osób. Kasę zamiast ładować w FA wolałabym przeznaczyć na opiekę dla osób niepełnosprawnych, żeby mieli na rehabilitację, leki itd.
                                  • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 22:01
                                    > poczytaj wątek i nie tylko mnie się to nie podoba

                                    Tobie i misiowi - doborowe towarzystwo, naprawdę big_grin
                                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 22:13
                                      chyba jeszcze parę osób by się znalazło
                                      • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 22:21
                                        Chyba wśród Twoich znajomych
                                      • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 23:04
                                        arwena_11 napisała:

                                        > chyba jeszcze parę osób by się znalazło


                                        Nie. Jesteś jedyną osobą w tym wątku, która na pytanie o to co zrobić z niepłacącymi facetami odpowiada "społeczeństwo nie powinno ponosić konsekwencji wyboru TYCH PAŃ".

                                        • wasp20 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 08:21
                                          Ja też jestem przeciwna ciągnięciu kasy od podatników.
                                          Od utrzymania dzieci są rodzice. Jak ktoś decyduje się na dziecko to niech ponosi konsekwencje wyboru.
                                          Dlaczego ja mam mieć tylko 1 dziecko, bo na więcej mnie nie stać, a ktoś radośnie produkuje 3 a potem wyciąga ręce do podatników (do mnie) po pieniądze na ich utrzynanie?
                                          Poza tym FA to kpina. Tak jak zobowiązani do płacenia zaniżają dochody żeby nie płacić, tak uprawnieni, a raczej ich przedstawiciele, zaniżają dochody i ukrywają stan faktyczny (że np. dzieci nie mieszkają z nimi albo preparują dowody na brak alimentacji) żeby wyłudzić świadczenia. FA nie sprawdza niczego.
                                          I o ile jeszcze jest szansa że od dłużnika coś się odzysja, bezprawnie pobranych świadczeń nikt nie odda, bo to przecież "na dzieci poszło".
                                          • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 09:50
                                            wasp20 napisał(a):

                                            > Ja też jestem przeciwna ciągnięciu kasy od podatników.

                                            Nie napisałam że arwena jest jedyną osobą która jest przeciwna ciągnięciu kasy od podatników.
                                            Przeczytaj post na który odpowiadasz, jest po polsku.
                                          • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:26
                                            Tak jak zobowiązani do płacenia zaniżają dochody żeby nie
                                            > płacić, tak uprawnieni, a raczej ich przedstawiciele, zaniżają dochody i ukryw
                                            > ają stan faktyczny (że np. dzieci nie mieszkają z nimi albo preparują dowody na
                                            > brak alimentacji) żeby wyłudzić świadczenia. FA nie sprawdza niczego

                                            I przedstawiciele uprawnionych są w zmowie z komornikami? O_o
                              • minor.revisions Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:54
                                >Sowa ale czy ty nie widzisz tego, że niezależnie co powiemy, to i tak kobieta zostanie z problemem? Bo One nie powinny walczyć o FA, bo tylko wk... społeczeństwo, ale powinny powalczyć z systemem

                                Nie. One nei powinny być zmuszone walczyć z systemem. System powinien je chronić, bo po to, kurna, jest..
                                czy żołnierze muszą walczyć z systeme, żeby dostać swoją kasę?
                                Czy księża muszą walczyć z systemem?
                                CZy posłowie muszą walczyć z systemem?
                                Nie? Dlaczego, kurna?
                          • fotm Re: chłopaki nie płacą 10.04.15, 08:48
                            Sorry, ale Twój tok rozumowania jest równie słuszny jak ten, że jak człowiek wpadnie pod traktor, to mu się leczenie z kasy państwowej nie należy, bo trzeba było gał użyć i przewidzieć sytuację.
                            Cały czas w społeczeństwie panuje przekonanie, że osoba, która nie płaci alimentów robi na złość matce, a nie własnemu dziecku. Te pieniądze nie są dla matek tylko dla dzieci opuszczonych przez swoich nieodpowiedzialnych opiekunów.
                            Nie rusza Cię jakoś bardziej fakt, że rząd będzie płacił 1000zł przez rok nierobotnym matkom na macierzyńskim? Bo mnie rusza.
                • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:27
                  Ale w swoim pierwszym wpisie w tym wątku pisałaś o "tych paniach", miałaś więc chyba na myśli wszystkie matki, których problem dotyczy, nie tylko te ze swojego środowiska.
                • dziennik-niecodziennik Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 08:39
                  nie wiem czy srodowiska bo u mnie w towarzystwie nie ma alimenciarzy. jest jedna para rozwiedziona, ale bezdzietna wiec...
                  natomiast ile sie człowiek nasłuchal o prawnikach wykorzystujących kazdą sztuczkę zeby wlasnym dzieciom nie placic alimentów, o jakichs tam przedsiębiorcach, ktorzy sie skutecznie migają, o ludziach z tzw "wyzszych sfer" ktorzy nie płacą bo to ma byc nauczka dla eks...
            • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:04
              arwena_11 napisała:


              > Można się zorientować jaki jest facet nawet nie mając z nim dzieci. Bo jak się
              > miga od pracy, pracuje na czarno, kombinuje, to myślisz że po rozwodzie będzie
              > inny? Jak pije przed ślubem to po ślubie będzie inny? Jaką dziunią trzeba być ż
              > eby w to uwierzyć?
              >
              > Miałam wielu fajnych kumpli, ale oni byli do imprez a nie do życia. Dziwiłam si
              > ę dziewczynom, które z nimi się wiązały. Kontakt się pourywał, bo jednak życie
              > to nie impreza i to co było dobre w wieku nastu lat w dorosłym życiu jest nie d
              > o przyjęcia. Ale jeżeli te związki sie porozpadały ( a w większości jestem o ty
              > m przekonana) to ci panowie nie płacą.

              Dobrze im tak, mogły uważać przed kim nogi rozkładają, nie?
              Mają to na co zasłużyły. Wiadomo, że to kobieta odpowiada w 100% za związek, bo tylko ona ma mózg. Facet to tylko facet, a w ogóle to jak suka nie da to pies nie weźmie.

              Mentalny ciemnogród.
              • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 14:44
                To co myślisz że panie zostały zmuszone do związku/małżeństwa? Bo mnie sie wydaje ze jednak ostateczna decyzja zależy od nich.
                Jak się wiążesz ze skur...., to przecież on się nie stanie potem aniołem tylko dalej taki będzie. Ile słyszysz tekstów "myślałam, że po ślubie się zmieni, nie bedzie pił, bił" "że dla mnie się zmieni, bo obiecał". To co one nie dokonały wyboru? Ja tego nie rozumiem, wiadomo, że się nie zmieni, a jak już to na gorsze i co ładować się w bagno z pieśnią na ustach?
                • mamameg Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 16:21
                  A ilu jest takich co do rozwodu byli jeśli nie wzorowymi, to poprawnymi mężami a po rozwodzie zapominają o dzieciach? Nawet tu na forum niejaki Altz, który się obraził, że nie przyznano mu opieki naprzemiennej(bądź była żona się nie zgodziła) i przestał się widywać z dziećmi. To wcale nie pijący, bezrobotni nie płacą(to swoją drogą), to właśnie osoby dobrze zarabiające często najbardziej kombinują, żeby nie zapłacić.
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 16:47
                    Tylko że u Altza to chyba tam coś było z większym problemem z ex? utrudnianie kontaktów itd.

                    Jestem jak najbardziej za ściąganiem kasy ( jak widać jak pan ma umowę o pracę to można bez komornika ), karami dla komorników za bezczynność (bo po co zajac się poważnie ściąganiem alimentów jak można gdzie indziej więcej zarobić ) robotami przymusowymi dla migających się )

                    Ale prawo powinno również i w drugą stronę działać.
                    - utrudniasz kontakty - płacisz duże kary ( ukróci to granie dzieckiem ) i oczywiście ich egzekwowanie powinno być szybkie
                    - badanie DNA wskazuje, że facet nie jest ojcem - nie musi płacić na nie swoje dziecko, niezależnie od tego kiedy taką informacje otrzyma.
                    • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:27
                      - badanie DNA wskazuje, że facet nie jest ojcem - nie musi płacić na nie swoje
                      > dziecko, niezależnie od tego kiedy taką informacje otrzyma

                      I oczywiście wiesz, że za te badania również zapłaci twój mąż i twoi rodzice, tak samo jak za FA?
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:39
                        A nie dlaczego? jestem przekonana iż każdy facet mający uzasadnione wątpliwości co do ojcostwa pokryje koszty takiego badania. Zawsze to mniej niż płacenie alimentów do 26 roku życia
                        • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:21
                          Sądy teraz najczęściej zasądzają badania na koszt państwa.
                          • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:42
                            Chyba jednak nie. Płaci najpierw osoba wnioskująca o badania, a potem w zależności od wyniku - pozytywny ojciec, negatywny matka.

                            Jak sobie wyobrażasz sytuację w której matka nie wie kto jest ojcem. Za każdy kolejny test zapłaci państwo?
                • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 17:42
                  > To co myślisz że panie zostały zmuszone do związku/małżeństwa? Bo mnie sie wydaje ze jednak ostateczna decyzja zależy od nich.
                  A przepraszam bardzo, tych facetów ktoś zmuszał? Z Twoich postów wynika jedno: to kobieta ma być odpowiedzialna za tworzenie związku i opiekę nad dziećmi, faceci to biedne misie, co nie wiedzą, jakie konsekwencje wiążą się z zakładaniem rodziny. To między innymi przez mentalność takich osób jak Ty, ściągalność alimentów jest na tak niskim poziomie, bo panuje przekonanie, że facet może być nieodpowiedzialny, może nie zdawać sobie sprawy czym się kończy "dupczenie", jak to "pięknie:" nazwał misiu, a konsekwencje mają ponosić tylko kobiety, bo przecież mogły wszystko przewidzieć. Straszne to, co piszesz.
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:12
                    Źle rozumujesz. Ja wychodzę z założenia, że moje życie w moich rękach i wszystkie decyzje podejmuję przez pryzmat moich obowiązków w najgorszej z możliwych sytuacji. Wtedy wszystko inne jest in plus.
                    Jak Pani ma dziecko z gołodupcem pracującym za najniższą krajową, to nie może się dziwić, że alimenty ma w wysokości 300-400 zł.
                    Jak moje dziecko chce psa i obiecuje mi cuda wianki jak to się będzie nim zajmowała to ja przy podejmowaniu decyzji biorę pod uwagę czy dam radę z dodatkowymi obowiązkami. Psa nie ma.
                    Panów nic nie zwalnia z obowiązków, ale to jednak kobieta zostaje najczęściej z dzieckiem, więc ona powinna przemyśleć najgorsze scenariusze zanim wejdzie w związek z panem X czy Y. Jak się nie sprawdzą będzie mile zaskoczona.

                    Poza tym może gdyby opieka była naprzemienna byłoby mniej kłopotów z alimentami. Wiele chyba kłopotów wynika ze złośliwości. Pani rozgrywa dzieckiem swoje sprawy, żeby Pana ukarać, a pan nie płaci na dziecko żeby ukarać Panią. Tylko gdzie w tym to dziecko?
                    • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:31
                      Przepraszam, ale czy Ty wierzysz, że facet którego trudno nakłonić, żeby np. punktualnie odebrał dziecko z przedszkola raz w tygodniu albo podał dziecku leki zgodnie z rozpiską albo żeby wziął zwolnienie będzie realizował opiekę naprzemienną ze śpiewem na ustach?

                      Heloł, opieka naprzemienna wymaga sprawnego i bezkonfliktowego uzgadniania tysiąca szczegółów, a nie rozwodzą się ludzie którzy znakomicie się dogadują.
                      • wasp20 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 08:28
                        Bzdury. Do opieki naprzemiennej wystarczy pilnowanie swojego nosa i nie podkładanie świń drugiej stronie. Kontakty mogą być sporadyczne, smsowo-mailowe.
                        Nie wiem jakie TYSIĄCE szczegółów trzeba ustalać. Co dziecko ma jeść?
                        Czas jest podzielony, przekazuje się informacje typu : młoda miała dziś gorączkę i nie idzie do szkoły, wyśle ci skan dokumentacji od lekarza. Albo: na przyszły tydzień do przedszkola trzeba dać Jasiowi obrazki zwierząt z gazety.
                        Tyle. Nie wiem jaką Ty masz wizję tej opieki naprzemiennej, ale chyba teoretyzujesz.
                        • dziennik-niecodziennik Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 08:37
                          jakie tysiace szczegółów?
                          w skrocie - trzeba ustalic chocby wspolna linie wychowawczą, a nie ze ojciec na cos nie pozwala, a matka pozwala lub odwrotnie. trzeba ustalic kwestie trybu dnia - zeby potem nie bylo ze jedno wozi na zajecia pozalekcyjne, a inne olewa. jesli no konieczne sa jakies codzienne procedury (cwiczenia rehabilitacyjne, logopedyczne, gra na instrumencie itd) to obie strony muszą o nich dokładnie wiedziec.
                          i wiele, wiele innych rzeczy.
                          cale nasze zycie składa sie z pierdół, ktorych czesto nawet swiadomi nie jestesmy, a ktore wychodza potem wlasnie w takich okazjach.
                          • wasp20 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:40
                            Dzienmkik, po pierwsze takie ustalenia można zrobić RAZ na początku, po drugie w pełnych rodzinach nagminne są rozbieżności w liniach wychowawczych i nikt w tym nie wodzi powodu żeby jednemu z rodziców ograniczać prawa i kontakty a na drugiego nałożyć obowiązek alimentacyjny, a po trzecie nawet w pełnych rodzinach często jest że tylko jedno zajmuje się np. rehabilitacją. Można wysyłać skany i informacje. Poza tym każdy z rodziców ma dostęp do dokumentacji medycznej i może się dowiedzieć u źródła jeśli czuje się niedoinformpwany.
                            Opieka naprzemienna nie wymaga nieustannego kontaktu między rodzicami ani żadnej sympatii między nimi. Kontakt może być sporadyczny i elektroniczny. Uczestniczę w takiej formie opieki. Rodzice wobec siebie totalnie obojętni, widzą się raz na kwartał albo i rzadziej, komunikacja via mail/sms, dzieci w wieku szkolnym. Działa.
                            • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:00
                              wasp20 napisał(a):

                              > Opieka naprzemienna nie wymaga nieustannego kontaktu między rodzicami ani żadne
                              > j sympatii między nimi. Kontakt może być sporadyczny i elektroniczny. Uczestni
                              > czę w takiej formie opieki. Rodzice wobec siebie totalnie obojętni, widzą się r
                              > az na kwartał albo i rzadziej, komunikacja via mail/sms, dzieci w wieku szkolny
                              > m. Działa.

                              Działa, własnie dlatego, że rodzice są wobec siebie totalnie obojętni.
                              A tu mowa o sytuacjach, gdy ten warunek nie jest spełniony. Teoretyzujesz po całości.
                            • dziennik-niecodziennik Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:25
                              > po pierwsze takie ustalenia można zrobić RAZ na początku

                              po pierwsze to te ustalenia nie są stałe i często sie zmieniają, o czym należy byc poinformowanym.

                              > po drugie
                              > w pełnych rodzinach nagminne są rozbieżności w liniach wychowawczych i nikt w t
                              > ym nie wodzi powodu żeby jednemu z rodziców ograniczać prawa i kontakty a na dr
                              > ugiego nałożyć obowiązek alimentacyjny

                              po drugie w pełnych rodzinach jest się z tym na bieżąco i na bieżąco mozna sie konsultoa, wprowadzac poprawki itd. ja sie nie upieram przy ograniczaniu i obowiązkach, tylko pokazuję że opieka naprzemienna to nie w kij dmuchał i sprawowac ją moga tylko odpowiedzialni expartnerzy.

                              > a po trzecie nawet w pełnych rodzinach często jest że tylko jedno zajmuje się np. rehabilitacją.

                              ale o ile w rodzinie pełnej to sie sprawdza, o tyle w opiece naprzemiennej sie nie sprawdzi. jak to sobie wyobrazasz, dziecko spedza dwa tygodnie z jednym rodzicem i wtedy cwiczy, a potem dwa tgodnie z drugim i wtedy nie cwiczy? do d...y taka rehabilitacja. czy moze opieka opieką, a jeden rodzic ma i tak bez przerwy dyrdac na cwiczenia, niewazne czy dziecko jest akurat z nim czy z drugą osobą? do d...y taka opieka naprzemienna.

                              > Opieka naprzemienna nie wymaga nieustannego kontaktu między rodzicami ani żadne
                              > j sympatii między nimi. Kontakt może być sporadyczny i elektroniczny. Uczestni
                              > czę w takiej formie opieki. Rodzice wobec siebie totalnie obojętni, widzą się r
                              > az na kwartał albo i rzadziej, komunikacja via mail/sms, dzieci w wieku szkolny
                              > m. Działa.

                              bo rodzice są widocznie odpowiedzialni i zaangazowani oboje. wtedy ON moze sie sprawdzic, owszem.
                              • wasp20 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 15:38
                                > bo rodzice są widocznie odpowiedzialni i
                                > zaangazowani oboje. wtedy ON moze sie sprawdzic,
                                > owszem.

                                Zaangażowane jest jedno, drugie udaje i ogranicza się do wizyt w szkole raz na pół roku - ostatnia wywiadówka oraz od czasu do czasu robi pokazówkę dla znajomych pt. "Jestem najlepszym rodzicem na świecie".
                                Ale to pierwsze ma na tyle oleju w głowie żeby priorytetem był kontakt dzieci z drugim rodzicem i nie szarpie się po sądach o wyłączność opieki i alimenty.
                                • dziennik-niecodziennik Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 22:33
                                  omg
                                  no to to nie jest opieka naprzemienna tylko jakies kuriozum.

                                  > Ale to pierwsze ma na tyle oleju w głowie żeby priorytetem był kontakt dzieci z
                                  > drugim rodzicem i nie szarpie się po sądach o wyłączność opieki i alimenty.

                                  to pierwsze to sie raczej daje koncertowo dymac, i tyle.
                    • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:41
                      arwena_11 napisała:

                      > Źle rozumujesz. Ja wychodzę z założenia, że moje życie w moich rękach

                      Acha, czyli bierzesz całą odpowiedzialność za utrzymanie dzieci na siebie?

                      > Jak Pani ma dziecko z gołodupcem pracującym za najniższą krajową, to nie może s
                      > ię dziwić, że alimenty ma w wysokości 300-400 zł.

                      Ależ Ty bzdury piszesz. Naprawdę wierzysz, że nie płacący alimentów to tylko "gołodupcy"? Mało to historii, że pan rozbija się wypasionymi furami i jeździ po świecie, a na dzieci nie daje nawet złotówki? Pamiętam historię z zeszłego roku opisywaną w Wyborczej: dopiero kiedy pani pozwała o alimenty matkę byłego męża, wtedy misiu się obudził, nagle ujawnił dochody i zaczął płacić alimenty.

                      > Panów nic nie zwalnia z obowiązków, ale to jednak kobieta zostaje najczęściej z
                      > dzieckiem, więc ona powinna przemyśleć najgorsze scenariusze zanim wejdzie w z
                      > wiązek z panem X czy Y.

                      OJP. Właśnie o to chodzi, że ci biedni nieświadomi panowie wreszcie sobie uświadomili, że nie można bezkarnie rozsiewać spermy na prawo i lewo. A takie osoby jak Ty wcale w tym nie pomagają.
                      • nenia1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:03
                        A co twoim zdaniem pomoże by panowie sobie to uświadomili? Składanie się podatników na Fundusz Alimentacyjny?
                        • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:21
                          Oczywiście, że nie. Ale to naprawdę nie powinien być problem kobiet, tylko państwa. Jeśli państwo jest nieudolne i nie potrafi wyegzekwować zadłużenia, to nie dziwmy się, że kobiety walczą o większą dostępność do FA.
                          • nenia1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:58
                            Ja też rozumiem, że nie jest to problem pań. Natomiast prawda jest taka, że państwo jest nieudolne ale zapłacą podatnicy. A panowie jak się dobrze bawili tak się będą bawić dalej. Powiem szczerze, że nie interesowałam się jakoś szczególnie ściągalnością alimentów w Polsce, więc nie mam wyrobionego zdania, co należy zmienić. Można by pewnie ściągać skuteczne sposoby od państw gdzie takich problemów nie ma. Na pewno potrzebna jest zmiana mentalna. Wiem jak to czasem działa, bo pracowałam w księgowości i kadrach w firmach i parę razy miałam małe starcia z prezesami. Otóż, przychodził do mnie prezes i mówi "pani neniu, przyszedł Rysiek, Zdzisiek i Heniek, no i trzeba biedakom pomóc, bo im byłe żony tyyyyle pieniędzy biorą". Ponieważ jakoś nigdy się prezesów nie bałam, robiłam krótki wykład w kulturalnych słowach co myślę o czymś takim i że to nie tradycyjnie wrednej byłej żonie zabierzemy pieniądze, ale dzieciom. O dziwo, zawsze skutkowało.
                            To może dziwnie brzmi, że dorośli ludzie nie łapią takich rzeczy, ale sama to przeżyłam i to nie raz czy dwa. Po prostu pracodawcy - prezesi, kierownicy itd. w większości też chłopy nie łapią czasami, że tu chodzi o dzieci, oni wierzą, że pomagają porządnym chłopakom bronić się przed pazerną harpią.
                            Inna sprawa, że my same, kobiety, też przykładamy do tego rękę, nie zliczę ile razy proszono mnie o poradę, gdzie nowa pani żona czy narzeczona prawie podskakiwała na krześle w gotowości by biednemu misiowi pomóc się obronić przez pazerną ex a to przepisując na nią firmę, samochód i co tam jeszcze misiu miał. To jest wojna między dorosłymi, dzieci tu giną z oczu wszystkim. I w końcu należy zacząć ludziom uzmysławiać rzecz oczywistą, która jednak umyka. Nie zabierasz pieniędzy i nie pomagasz ich ukryć przed pazerną ex. Zabierasz pieniądze dzieciom. Moim zdaniem to powinno być jasnym przekazem, bo na razie zbyt dużo widzę chętnych do pomocy alimenciarzom.
                            • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 22:04
                              No i właśnie o to mi chodzi: należy w pierwszej kolejności popracować nad mentalnością społeczeństwa, wtedy egzekwowanie prawa będzie dużo skuteczniejsze. Ale jak widać po wypowiedziach arweny jest w tej materii dużo do zrobienia.
                              • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 23:41
                                maslova napisała:

                                > No i właśnie o to mi chodzi: należy w pierwszej kolejności popracować nad menta
                                > lnością społeczeństwa, wtedy egzekwowanie prawa będzie dużo skuteczniejsze. Ale
                                > jak widać po wypowiedziach arweny jest w tej materii dużo do zrobienia.

                                Ona w ogóle nie łapie o co nam chodzi, takie mam wrażenie.
                                Przecież wiadomo że te kobiety nie zawracałyby głowy społeczeństwu jakimiś swoimi wątami o alimenty, gdyby wcześniej miały trochę oleju w głowie i przewidziały jakim facet będzie ojcem.

                                Ten beznadziejny facet to jest constans w jej rozumowaniu - taki jest, taki był i nie ma co tego rozkminiać ani przypadkiem nie wymagać od niego za wiele. A skoro taki już jest ułomny, to potraktujmy go jak ubezwłasnowolnionego i obarczmy kobietę odpowiedzialnością za ich wspólne potomstwo.

                                Szkoda że arwena nie odpowiedziała na moje pytanie o przemoc domową. Czy to też wina tych kobiet że sobie takich misiów wybrały.
                                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:09
                                  Sowa chora jestem i nie widziałam, tu odpowiem jak chcesz.

                                  Z przemoca domową nie spotkałam się nigdzie wśród znajomych. W sensie przemocy fizycznej. Jeśli chodzi o przemoc psychiczną to moim zdaniem tak było u teściów. Z tego co obserwowałam sama i co czasem mąż powiedział jak było dawniej.

                                  Oprawca zawsze jest winien, ale jak patrzę po moim teściu to chyba czasami ofierze pasuje taka rola? Teść był domowym despotą. W sensie sam sobie nic nie zrobił, nawet kanapki. Teściowa skakała dookoła niego i dwóch synów. Mój mąż odszedł z domu w miarę wcześnie, ale ja to nie teściowa i szybko ustawiłam go na właściwe tory.

                                  Jak się kiedyś zapytałam teściowej, dlaczego po pracy myje okna kiedy ma zdrowego syna w domu ( szwagier jeszcze był w technikum) to powiedziała, że on taki zmęczony i nie ma sumienia mu zawracać głowy. A sama była w pracy 8h, potem obiad i dopiero okna. A tego dnia szwagier zamiast do szkoły siedział z kolegami u nich w domu ( teść pojechał sobie na działkę ), bo widziałam ich na balkonie.

                                  Miałam dużo do czynienia z przemocą domową dawno temu na pomocnych. I tu też najpierw potrzeba było dużo pracy nad ofiarą, żeby zrozumiała, że to ona musi chcieć sie wyzwolić.
                                  Wtedy nie raz słyszałam, pierwszy raz uderzył przed ślubem, ale potem płakał i przepraszał, i obiecywał, że nigdy więcej. Nie ma czegoś takiego jak raz uderzy, to zrobi to ponownie, kwestia czasu.

                                  A nie przepraszam, raz miałam do czynienia, ale dowiedziałam się po fakcie. Byłam w 8 klasie, kiedy na osiedle przyjechała policja, karetki. Z klatki znajomych kogoś wyprowadzali, wynosili nosze.

                                  Na drugi dzień już całe osiedle pocztą pantoflową wiedziało co i jak. Kolega zarobił od ojca kosą w brzuch bo stanął w obronie matki i ojca uderzył. Matka dopiero jak zobaczyła nóż w brzuchu syna, otrzeźwiała chyba bo męża walnęła w łeb butelką i wezwała policję i pogotowie.

                                  Kolega chodził wtedy do nas do klasy od niedawna, mało go znaliśmy. Sąsiedzi mówili że awantury tam były, ale nic nie zauważyli. Dopiero po tej akcji okazało się jak było naprawdę i osiedla ruszyło z pomocą. Ktoś przyniósł jedzenie, ktoś firanki, ktoś garnki itd.
                                  Nie wiem co się stało z ojcem ale nigdy już nie wrócił do domu. Matka kumpla dopiero wtedy opowiedziała co się działo, tak to się wstydziła i ukrywała.

                                  I tu jest najwięcej pracy,żeby ofiary nie wstydziły się tego co się dzieje, żeby się nie bały. Przemocowców ( niezależnie czy kobieta czy mężczyzna ) powinno się eksmitować.
                                  Mam mieszane uczucia co robić jak mieszkanie należy do przemocowca, bo zabranie majątku trochę mi zalatuje minionym systemem. Chyba jeżeli już powinno przepadać na rzecz dziecka ( nie matki czy ojca ).
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:15
                        Nie na razie nie bo mam męża. Ale jeżeli coś by się zmieniło, to tak jestem w stanie w najgorszym przypadku utrzymać dzieci sama, w najlepszym mąż będzie płacił duże alimenty, albo opieka naprzemienna, bo spokojnie jestem w stanie powierzyć mu dzieci na dłuższy czas i da radę.
                        • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:23
                          Świetnie, gratuluję. Dobrze byłoby jednak, gdybyś zdała sobie sprawę, że nie każda kobieta znajduje się w tak komfortowej sytuacji
                • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:15
                  arwena_11 napisała:

                  > To co myślisz że panie zostały zmuszone do związku/małżeństwa? Bo mnie sie wyda
                  > je ze jednak ostateczna decyzja zależy od nich.
                  > Jak się wiążesz ze skur...., to przecież on się nie stanie potem aniołem tylko
                  > dalej taki będzie. Ile słyszysz tekstów "myślałam, że po ślubie się zmieni, nie
                  > bedzie pił, bił" "że dla mnie się zmieni, bo obiecał". To co one nie dokonały
                  > wyboru?


                  Wątek jest o padalcach, które nie płacą na swoje dzieci, a ty od pierwszego postu zrobiłaś sprawę "czy społeczeństwo powinno płacić za wybory TYCH PAŃ".
                  Konsekwentnie się tego trzymasz, udowadniając że to w ich obowiązku jest przewidzieć jakim dany facet będzie ojcem. Facet może sobie być dobrym ojcem, a może też być xujem który będzie ukrywał dochody żeby go dzieciak nie oskubał - to wszystko nieważne. Najważniejsze jest to dlaczego ta dziunia nie pomyślała za niego? To wszystko jej wina. Podobnie zresztą jak gwałt i przemoc domowa. Przecież wiadomo że od faceta nie wypada oczekiwać myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny.

                  Tacy jak ty tworzą tę ogromną masę, która daje społeczne przyzwolenie na uchylanie się od alimentów.
                • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 15:02
                  arwena_11 napisała:

                  > To co myślisz że panie zostały zmuszone do związku/małżeństwa? Bo mnie sie wydaje ze jednak ostateczna decyzja zależy od nich.
                  > Jak się wiążesz ze skur...., to przecież on się nie stanie potem aniołem tylko dalej taki będzie. Ile słyszysz tekstów "myślałam, że po ślubie się zmieni, nie bedzie pił, bił" "że dla mnie się zmieni, bo obiecał". To co one nie dokonały wyboru? Ja tego nie rozumiem, wiadomo, że się nie zmieni, a jak już to na gorsze i co ładować się w bagno z pieśnią na ustach?


                  Bo wiesz arwena dla niektórych pań (nie tak znowu mało) wszystko jest lepsze niż zostanie starą panną. I niestety, ale mam podobne obserwacje do Twoich. Takich pań mi nie szkoda, szkoda mi i to bardzo dzieci urodzonych z takich związków, ponieważ te dzieci są niewinne, a to one ponoszą największe konsekwencje wyboru ich mamuś. Jeszcze jakoś rozumiem, że pani funduje sobie z takim panem jedno dziecko. Ale jak z takim gnojem funduje sobie kilkoro dzieci to tego już nie ogarniam.
                  • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 17:38
                    asia-loi napisała:

                    e ni
                    > ż zostanie starą panną. I niestety, ale mam podobne obserwacje do Twoich. Takic
                    > h pań mi nie szkoda, szkoda mi i to bardzo dzieci urodzonych z takich związków,
                    > ponieważ te dzieci są niewinne, a to one ponoszą największe konsekwencje wybor
                    > u ich mamuś.

                    No i wracamy do punktu wyjścia. Dzieci ponoszą największe konsekwencje wyboru ich rodziców. Niech wreszcie dotrze do waszych ślicznych główek, że wyboru partnerów dokonują dwie strony, że konsekwencje uprawiania seksu są (a przynajmniej powinny być) znane obu stronom i że, do jasnej-ciasnej, odpowiedzialność za płodzenie dzieci ponoszą w równej mierze kobieta jak i mężczyzna.
                    • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 18:02
                      maslova napisała:
                      >
                      > No i wracamy do punktu wyjścia. Dzieci ponoszą największe konsekwencje wyboru ich rodziców. Niech wreszcie dotrze do waszych ślicznych główek, że wyboru partnerów dokonują dwie strony, że konsekwencje uprawiania seksu są (a przynajmniej powinny być) znane obu stronom i że, do jasnej-ciasnej, od powiedzialność za płodzenie dzieci ponoszą w równej mierze kobieta jak i mężczyzna.


                      Wiesz to co napisałaś to jest teoria jak powinno być. W praktyce w bardzo wielu przypadkach tak niestety nie jest. To kobieta chodzi w ciąży, rodzi, karmi, bierze urlop macierzyński czy wychowawczy, a nie facet i dlatego to właśnie kobieta powinna być bardziej zapobiegliwa.
                      W Polsce nie od dziś wiadomo, że polskie państwo nie funkcjonuje, że ściągalność alimentów jest bardzo mała. Problem ściągalności alimentów praktycznie nie istnieje gdy kobieta/matka jest bogata (dobrze zarabia), ma bogatą rodzinę która pomoże.

                      • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:39
                        Problem ściągalności alimentów praktycznie nie istnieje gdy kobieta/matka jest bogata (dobrze zarabia), ma bogatą rodzinę która pomoże.

                        No i kółko się zamknęło, jakie ściąganie alimentów, wiadomo, że jak już jest któraś taka ułomna, że nie przewidziała rozwodu/rozstania, to powinna sama utrzymywać dzieci albo ewentualnie JEJ rodzina powinna pomagać.
                        • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:45
                          mamameg napisała:

                          > No i kółko się zamknęło, jakie ściąganie alimentów, wiadomo, że jak już jest któraś taka ułomna, że nie przewidziała rozwodu/rozstania, to powinna sama utrzymywać dzieci albo ewentualnie JEJ rodzina powinna pomagać.


                          Źle mnie zrozumiałaś. Chodziło mi o to, że jak kobieta/matka ma kasę to raczej częściej niż rzadziej machnie ręką na alimenty, coby się nie użerać, zwłaszcza jeśli alimenty są małe.
                          • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:11
                            Dobrze ciebie zrozumiałam, myślisz, że dobrze zarabiające samotne matki są szczęśliwe, że pracują za nierobów?
                            • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:19
                              mamameg napisała:

                              > Dobrze ciebie zrozumiałam, myślisz, że dobrze zarabiające samotne matki są szczęśliwe, że pracują za nierobów?


                              No, ale to czyja wina? Moja, Twoja, sąsiada?
                              • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:22
                                Niewydolnego państwa.
                                • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:31
                                  mamameg napisała:

                                  > Niewydolnego państwa.


                                  No właśnie. A że nasze państwo nie działa, nie tylko w temacie alimentów to wiadomo nie od dzisiaj. Nie powinny kobiety zakładać, że w razie godziny W to na kłopoty jest FA - bo niestety nie jest. Zresztą FA to też nie są duże pieniądze, chociaż lepsze to niż nic.
                                  Mam kolegę, który wziął fikcyjny rozwód z żoną (niestety patologia) tylko dlatego, żeby żona dostawała alimenty z FA. Nawet od czasu do czasu wsadzają go za niepłacenie alimentów do więzienia co mu jeszcze bardziej pasuje.
                      • minor.revisions Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:05
                        > To kobieta chodzi w ciąży, rodzi, karmi, bierze urlop macierzyński czy wychowawczy, a nie facet i dlatego to właśnie kobieta powinna być bardziej zapobiegliwa.

                        Pierwsza część twojego zdania jest prawdziwa. Druga - niekoniecznie. Bo równie dobrze możnaby powiedzieć - i dlatego to od mężczyzn system powinien bezwzględnei egzekwować należności, bo to kobieta z defoltu jest w trudniejszej sytuacji.
                        A ty po prostu chronisz system, który zakalda, że to kobiety wina, że " nei przewidziała". I w ogóle pewnie jeszcze miaął za krótką spódnicę.
                        • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:17
                          minor.revisions napisała:

                          Bo równie dobrze możnaby powiedzieć - i dlatego to od mężczyzn system powinien bezwzględnei egzekwować należności, bo to kobieta z defoltu jest w trudniejszej sytuacji.


                          Tak system powinien bezwzględnie egzekwować należności (nie tylko alimenty), ale tego nie robi i robił raczej nie będzie, więc sprawy trzeba brać we własne ręce. To matka i dziecko będą ponosić konsekwencje niepłacenia alimentów przez tatuśka, a nie sąsiad czy sąsiadka.

                          > A ty po prostu chronisz system, który zakalda, że to kobiety wina, że " nei przewidziała". I w ogóle pewnie jeszcze miaął za krótką spódnicę.

                          A gdzie ja napisałam, że chronię system. Zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Jestem jak najbardziej za tym, żeby na utrzymanie swoich dzieci płacili rodzice i tylko rodzice. Dziadkowie mogą, ale nie muszą. Państwo to powinno utrzymywać sieroty. Póki dzieci mają zdrowych rodziców, to państwo powinno wymyślić sposób jak zmusić rodzica, który ma obowiązek alimentacyjny, aby płacił na swoje dziecko.
                          • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:38
                            > ale tego nie robi i robił raczej nie będzie,
                            Problem w tym, że faceci wychodzą właśnie z takiego samego założenia. A to nieprawda, że nie da się z tym nic zrobić. Jest wiele przykładów zmiany mentalności społeczeństwa w sprawach obyczajowych i nie tylko. Podejście do odpowiedzialności mężczyzny za własną rozpłodowość też można zmienić, jestem o tym przekonana.
                            • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:43
                              maslova napisała:

                              Podejście do odpowiedzialności mężczyzny za własną rozpłodowość też można zmienić, jestem o tym przekonana> .


                              Zajrzyj na koniec wątku do postu araceli. Może znasz odpowiedź na zadane przez nią pytanie.
                              • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 23:29
                                Zacznijmy od tego, że ja nie jestem specjalistką od przepisów prawnych oraz metod ścigania przestępców, więc nie rozumiem, czemu ode mnie wymagasz rozwiązania problemu. Mamy wielu naszych przedstawicieli w sejmie i innych organach ustawodawczych, którzy powinni już dawno znaleźć skuteczne metody. Skoro państwo potrafi skutecznie ścigać dłużników podatkowych czy wobec zusu, to niech w podobny sposób postępuje wobec alimenciarzy. Problem polega na tym, że istnieje przyzwolenie społeczne na niepłacących na dzieci, bo, jak widać po niektórych wypowiedziach w tym wątku, to kobieta ma nie rozkładać nóg i uważać, z kim seks uprawia, faceta nikt do myślenia nie zobowiązuje. A kobiety, jak to kobiety, pójdą do drugiej pracy, sobie od ust odejmą, żeby dzieciom na chleb nie brakło, i za bardzo się nie burzą. No i jak w końcu przelała się czara goryczy i kobiety ośmieliły się upomnieć o swoje prawa (a właściwie o prawa swoich dzieci), to pojawiają się głosy jakichś dziuń, że nie mają ochoty dokładać się do FA, więc lepiej, żeby kobiety zamknęły buzie.
                                No więc NIE LEPIEJ. Bo może właśnie takie akcje otworzą niektórym oczy na problem. I jak się okaże, że państwo będzie musiało wyłożyć sporo kasy na alimenty, to wreszcie ruszy tyłek i znajdzie rozwiązania, które umożliwią ściąganie długu.
                                • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 05:37
                                  Dziwne, że osoba która w tym wątku "nie ma ochoty dokładać się do FA" jest jednocześnie obrończynią tzw. życia poczętego, na mój prosty chłopski rozum jedno jakoś nie pasuje do drugiego.
                                • araceli Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:16
                                  maslova napisała:
                                  > Skoro państwo potrafi skutecznie ścigać dłużników podatkowych
                                  > czy wobec zusu, to niech w podobny sposób postępuje wobec alimenciarzy.

                                  A skąd założenie, że państwo potrafi skutecznie ścigać dłużników podatkowych?

                                  I podatkowych jak podatkowych ale popatrz sobie na skuteczność egzekwowania czynszów za lokale komunalne - zadłużenie w skali kraju idzie w miliardy! I nic gminy nie są w stanie zrobić.
                                  • maslova Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:24
                                    www.ppr.pl/artykul-jaka-jest-sciagalnosc-podatkow-w-polsce-171811.php

                                    i dla porównania: biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/sciagalnosc-alimentow-bardzo-niska-gminy-sobie-nie-radza,2044999,4141
                                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:27
                                      ale to dane od oficjalnych firm. A jaka jest szara strefa?
                                      I myślisz, że ci od których nie ma jak ściągnąć alimentów pracują na etatach? Płacą podatki?
                                    • araceli Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:29
                                      maslova napisała:
                                      > rel="nofollow">www.ppr.pl/artykul-jaka-jest-sciagalnosc-podatkow-w-polsce-171811.php

                                      Podajesz dane o ściągalności podatków a ja o efektywaności ściąnia dłużników czyli tych, którzy nie płacą.
                                      • araceli Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:32
                                        Ech - nie wyzło coś powyższe zdanie, miało być:
                                        Podajesz dane o ściągalności podatków a ja pytam o efektywaność ścigania dłużników podatkowych czyli tych, którzy nie płacą.
                                        • maslova Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:42
                                          Masz rację, pochopnie oceniłam skuteczność państwa. Ściągalność jest kiepska, przyznaję. Ale w żadnym stopniu nie zmienia to mojej opinii, że to zadaniem państwa jest radzić sobie z tym problemem, a nie zostawiać go na barkach samotnych rodziców, najczęściej matek.
            • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 21:25
              Arwena, oprócz dzieci małżeńskich są też pozamałżeńskie, będące owocem krótkiego związku, czasem trwającego naprawdę krótko, oczywiście to niefrasobliwość tych Pań, ale one zamiast usunąć taką ciążę co byłoby w sytuacji nieodpowiedzialnego faceta rozsądniejsze (możliwości są co by nie mówić, choćby za granicą) czego przypominam jest przeciwniczką jako pro-life- postanowiły jednak urodzić dziecko. Zatem Ty jako osoba pro-life tym bardziej powinnaś je wspierać.
              • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 22:09
                Gazeciu, ja raczej mogę wspierać wstrzemięźliwość wink jeżeli chcesz w tej kategorii mówić. Dla mnie abstrakcją jest pójście do łóżka po tygodniu czy miesiącu "związku".
                Poza tym idąc tym tokiem rozumowania panna na dyskotece zajdzie w ciążę, często nie znając nawet gdzie partner mieszka i co też my jako państwo mamy ponosić konsekwencje?

                Moja mama opowiadała mi kiedyś o swojej koleżance ze szkoły. Zaszła w ciążę i podała jako ojca najbogatszego chłopaka w okolicy. to były czasy, kiedy nie było jeszcze badań DNA. Pewnie facet święty nie był, i na pewno z nią spał, ale w sądzie okazało się że ma zaświadczenie, że jest bezpłodny. No i niespodzianka nie został tatusiem i alimentów nie płacił. Problem w tym, że dziewczyna musiała wskazać następnego. Ten nie miał tyle szczęścia i został tatusiem. Pytanie czy był nim naprawdę? czy gdyby dzisiaj zrobił testy dna to wykazałyby jego ojcostwo?
                • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 22:21
                  Ale o czym Ty właściwie teraz piszesz? Wątek jest o rodzicach, którzy notorycznie uchylają się od płacenia alimentów, a Ty opowiadasz jakieś historyjki o trudności w ustaleniu ojcostwa. Wygląda to jakbyś postulowała, aby zwolnić facetów z jakiejkolwiek odpowiedzialności za dzieci, bo przecież nigdy nie ma 100% pewności czyjegoś ojcostwa.
                • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:06
                  Tak, są kobiety nieodpowiedzialne i idące szybko do łóżka, zresztą czasem bywa, że "porządna" kobieta tak się zakocha, że wbrew swoim zasadom się ugnie. Nie mniej jednak dziecko i jego utrzymywanie to sprawa dwojga rodziców. Niechby nawet poszła do łóżka na pierwszej randce - ma takie same prawo do alimentów jak wieloletnia mężatka puszczona "w trąbę" przez męża. Dzieci mają takie same żołądki. Jako osoba przeciwna aborcji powinnaś popierać wszelkie rozwiązania (np. godziwe alimenty od państwa gdy tatuś sprytnie się ulotnił), które ułatwiają życie matkom, bo wszystkie takie rozwiązania sprawiają, że kobieta po przemyśleniu nieplanowanej ciąży prędze zdecyduje się na donoszenie.
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:18
                    Gazeciu ale państwo nie produkuje pieniędzy. Zbiera je od ludzi. Komu chcesz zabrać żeby dać na zwiększenie alimentów? Z NFZ? Z edukacji? Z zasiłków? Gdzieś trzeba uciąć, bo zwiększenie podatków innym zaskutkuje tylko tym, że tej kasy będzie mniej. Normalni ludzie zaczną kombinować i przechodzić do szarej strefy. Pieniędzy z podatków będzie jeszcze mniej.

                    To nie ta droga. Trzeba raczej zrobić zmiany w egzekucji, duże kary dla pracodawców za ukrywanie dochodów. Kary dla sędziów pozwalających na oszukiwanie. Jeżeli pan kupił po rozwodzie mieszkanie 100 m to ma kasę, czyli zasądzamy alimenty zgodne z wydatkami a nie zarobkami. Jak nie płaci to jawne listy dłużników rozwieszone na słupach w każdym ieście, zeby każdy mógł przeczytać.

                    Ale sięganie do kieszeni podatników to nie jest dobry pomysł bo obróci się przeciwko tym matkom.
                    • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:25
                      To prawda, z drugiej strony urodzone dziecko to nowy podatnik. Jasne, najlepiej wyegzekwować od ojca dziecka, co jednak gdy ojciec dziecka sprytnie się ukrył, wyjechał za granicę "nie wiadomo gdzie", siedzi w więzieniu albo ciąża faktycznie jest "dyskotekowa" i Pani nie wie z kim. Pamiętam jak kiedyś w jednej z gazet ukazał się apel matki, której dziecko chorowało na rzadką chorobę krwi, genetyczną, że szuka ojca dziecka (do przeszczepu chyba i po to by wiedział, że jest nosicielem tej choroby), Pan miał na imię Jacek i był w dyskotece takiej a takiej dnia takiego a takiego. Tak, takie przypadki też są, ale czy naprawdę nawet takie dziecko ma utrzymywać wyłącznie matka? Dziecko "dyskotekowe" i z długiego związku ma dokładnie te same potrzeby.
                      • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:46
                        Akurat takie przypadki nie łapią się na fundusz. Bo jeśli się nie mylę, to trzeba mieć wyrok o alimenty, a jak nie ma ojca to i nie ma alimentów. Co najwyżej łapią się na zasiłek dla samotnych.
                        • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:47
                          Mam nadzieję, że ten zasiłek wynosi tyle ile by wynosiły przeciętne alimenty. A co w przypadku gwałtu? To dopiero tragedia, a kobieta jak zdecyduje się na donoszenie ciąży nawet nie może liczyć na fundusz.
                          • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:54
                            chyba 170 zł.
                            Ale w jakim sensie z gwałtem? Jak złapią sprawcę, to ojca ustalą i można wystąpić o alimenty. Jak nie złapią to jest samotną matką.

                            FA w teorii polega na tym, że płaci alimenty za tatusia ( chyba max 500 na dziecko,jak są zasądzone większe to i tak będzie max 500), a tatuś ma dług. Ten dług powinien spłacić do FA.

                            Ale w praktyce to mało kto spłaca. Nie wiem czy jak tatuś umiera to mu z majątku zabierają na zwrot długu? Jak coś ma? Bo rozumiem że dzieci nie dziedziczą go? w przeciwieństwie do długów w banku?
                            • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 12:23
                              170 zł to kwota na utrzymanie psa dużej rasy, a nie dziecka sad Obrońcy życia powinny walczyć o to by samotna matka (niech by nawet samotna wyłącznie z własnej winy) powinna dostawać godziwe zasiłki na dziecko od państwa (gdy tatuś niemożliwy do ustalenia itp.) a nie ochłapy.
                              Co do gwałtów na policję zgłaszana jest bardzo niewielka część gwałtów, co przyznają sami policjanci, wiele gwałtów nie jest zgłaszanych. A z tych niezgłaszanych też mogą być ciąże.
                              • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 12:28
                                No ale jak nie zgłosi to kto ma wiedzieć, że był gwałt? Chociaż coś tam się zmieniło i powinni ścigać z urzędu, ale nadal ktoś musi się dowiedzieć.

                                Gazeciu ale KTO ma na te wszystkie zasiłki robić? Nie jesteśmy bogatym społeczeństwem. Jak to sobie wyobrażasz? Podnieść podatki? Kiepski pomysł.
                                • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 12:37
                                  Kto? Może w tym konkretnym przypadku obrońcy życia poczętego (także tego z gwałtu lub ze związku z nieodpowiedzialnym partnerem)? Kobieta mająca jako tako zapewnianą przyszłość materialną po urodzeniu dziecka prędzej zrezygnuje z aborcji niż ta z mocno niepewną.
                              • baltycki Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 12:43
                                Nie sadzisz, ze wzroslaby ilosc "tatusiow niemozliwych do ustalenia?
                                Nikt, zadna sila nie zmusi matki do ujawienia, kto jest ojcem, zwlaszcza, gdy ujawienie bedzie finansowo niekorzystne, gdy wsparcie panstwa bedzie wyraznie wyzsze niz spodziewane alimenty.
                                • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 05:31
                                  To podwyższyć kwotę minimalnych alimentów od ojca oraz zasiłek z funduszu tak aby zasiłek z funduszu był jednocześnie mniejszy od minimalnej kwoty alimentów, ale nie wynosił niespełna 200 zł bo to śmiech na sali i tyle.
      • wioskowy_glupek Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:38
        Moim zdaniem sprawa powinna być prosta, pan nie płaci komornik wsiada mu na pensje. A jak kantuje ukrywa dochody itd. to przecież taka była żona doskonale wie gdzie on pracuje i dorabia i skarbówka powinna mu się dobrać skutecznie do dupy, jak i również kara powinna być dla pracodawcy wowczas za pomoc. Może w tedy byłoby mniejsze społeczne przyzwolenie na krętactwo.
        W końcu jak pan/pani zarabia 3000 miesięcznie a mieszka w nowym apartamentowcu ma dobry samochód itd. to wiadomo że kręci... Niestety nikomu się nie chce karać ani dochodzić tego gdzie i jak alimenciarz zarobkuje.
        • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 10:48
          Co z tego, że żona wie, kiedy to nie jest oficjalne? Przyglądam się z bliska jednej takiej sprawie. Facet zostawił żonę i dwójkę dzieci dla innej ścierwy. Bez grosza, zabrał jej wszystko, włącznie z robotem kuchennym, o samochodzie nie wspominając. Jedno dziecko w liceum, drugie małe z autyzmem i stwierdzoną niepełnosprawnością. Mało tego - z zadłużonym mieszkaniem, bo zapomniał zapłacić za czynsz. Firmę swoją (bardzo dobrze prosperującą) przepisał na kogoś innego i dalej sobie jak lord koks, z nową panią oczywiście. A w sądzie bez papieru niczego nie udowodnisz. Koleś przynosi zaświadczenia, że jest zatrudniony w firmie krzak na śmieciową umowę i zarabia grosze. Alimenty zostały przyznane tylko na młodsze dziecko i to w wysokości!! 150 zł miesięcznie!
          • yotsukaido Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:26
            Rozumiem wszystko. Tylko podatnik, który sam nie decyduje się na powiększenie rodziny, będzie zmuszony do utrzymywania cudzych dzieci. A jeśli np. płaciłby mniejsze podatki być może sam zdecydowałby się na własne dziecko. Nie powinno się ułatwiać dostępu do pieniędzy z funduszu alimentacyjnego tylko skuteczniej egzekwować pieniądze od tatusia.
            • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:29
              Problem polega na powszechnym przyzwoleniu na niewydolność systemu. Ściągalność na poziomie tych 11-13% świadczy właśnie o niewydolności systemu - wymiaru sprawiedliwości, komorników, prokuratury, opieki społecznej, aparatu skarbowego.
              FA jest niewielką rekompensatą ze strony państwa właśnie za tę niewydolność.
              • misiu-1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:34
                Jeśli państwo jest niewydolne, to niech jego urzędnicy z własnych kieszeni płacą na FA, a nie zwalają to na podatników.
                • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:41
                  Państwo to nie tylko urzędnicy, to również sędziowie czy prokuratorzy oddalający sprawy z art.209 - oni nie są urzędnikami.
                  Od zasądzonych alimentów uciekają posłowie (mam podać nazwiska?), sędziowie, policjanci, profesorowie, lekarze etc.
                  • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:22
                    O, może to by było wyjście z sytuacji. Jawna lista osób, które okradają swoje dzieci.
                    • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:38
                      Teoretycznie jak najbardziej istnieje możliwość podawania do wiadomości publicznej.
                      Raz - jako dłużników do BIK-u, dwa - sądy mogą orzekać środki karne m.in. w postaci podania wyroku z danymi osobowymi skazanego do wiadomości publicznej.
            • niegomezza Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:37
              Powinno się robić jedno i drugie. Tzn. fundusz powinien wypłacać alimenty, a państwo z całą mocą ścigać niepłacącego tatusia i zmuszać do spłacenia obu długów.
              Kreatywnie: przepis, że osoba ubiegająca się o zatrudnienie, kredyt, stanowisko z wyboru, awans musi przedstawić kwit stwierdzający czyste konto alimenciarza.
          • misiu-1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:30
            Jeśli przynosi takie zaświadczenie, to państwo powinno złożyć mu propozycję nie do odrzucenia - pracy w zieleni miejskiej, służbach oczyszczania miasta lub t.p. Na pełny etat. Z alternatywą w postaci obozu pracy przymusowej. W końcu tyle autostrad jest jeszcze do zbudowania. Zamiast trzymać w więzieniach i karmić na koszt podatnika.
            • yotsukaido Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:36
              popieram w 100%
              • marzeka1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:43
                To i ja do poparcia się dołączę. Bo tak, różnie się ludziom w życiu układa, ale dopuszczenie do tak dużej niepłatności na własne dzieci ze strony facetów jest głupie, na dłuższą metę i głupie, i szkodliwe.
                • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:36
                  marzeka1 napisała:

                  > To i ja do poparcia się dołączę. Bo tak, różnie się ludziom w życiu układa, ale
                  > dopuszczenie do tak dużej niepłatności na własne dzieci ze strony facetów jest
                  > głupie, na dłuższą metę i głupie, i szkodliwe.

                  Ja tylko nieśmiało dodam, że są też kobiety, które nie płacą alimentów na swoje dzieci.
            • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:44
              Z cyklu: jak prostaczkowie wyobrażają sobie rządzenie światem...
              Przymus pracy został zniesiony wraz z PRL. Praca przymusowa jest sprzeczna z prawami człowieka, nie ma mozliwości wprowadzenia takiego rozwiązania prawnego w kraju należącym do UE i Rady Europy.

              Btw, koszt zapewnienia miejsca pracy w obozie pracy przymusowej jest wyższy niż wypracowany zysk.
              • yotsukaido Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:55
                Jest mnóstwo różnych przymusów, do których się stosujemy ze względu na dobro ogółu np. przymus podatkowy, przymus przestrzegania kodeksu drogowego itp. Dlaczego uważasz, że przymus zapewnienia własnym! stworzonym przez siebie dzieciom jest czymś negatywnym? I nie mówimy tu o obozach pracy przymusowej. Myślę, ze jakby osoba uchylajaca sie od utrzymywania dziecka przez miesiąc popracowała np. sprzątając, to od razu by zaradności nabrała i zaczęła zarabiać na swoje dzieci sama. Oczywiście rzeczywistość skrzeczy i nie ma żadnych idealnych rozwiązań. Ale wydaję mi się, ze taka opcja jest bardziej sprawiedliwa dla wszystkich - samotnych rodziców, dzieci, reszty społeczeństwa i samych uchylajacych się od alimentów.
                • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:58
                  Och, osobiście to uważam, że do niepłacących alimenciarzy należałoby strzelać bez ostrzeżenia.
                  Osobiście mogę uważać różne rzeczy.

                  Napisałam, co jest niemożliwe w świetle obecnie obowiązującego prawa. Ktoś wyżej pisał wprost o obozach pracy przymusowej.
                  • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:38
                    No ale jak zastrzelisz, to kto będzie łożyć na dziecko?
                    • mamameg Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 16:23
                      ZUS tongue_out
                      • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 17:21
                        O, to pod warunkiem, że pan był ubezpieczony. Ci wszyscy pracujący na czarno nie mają prawa do renty/emerytury, a jeśli umrą, to dzieci po nich nie dostaną renty rodzinnej.
                        • mamameg Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 17:31
                          Wiem, wiem, a nawet jak pan był ubezpieczony, to rentę się dzieli na wszystkie dzieci, więc może wyjść niższa niż alimenty.
                          Ale pomarzyć można tongue_out
                • asia-loi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 18:17
                  yotsukaido napisała:

                  ... Dlaczego uważasz, że przymus zapewnienia własnym! stworzonym przez siebie dzieciom jest czymś negatywnym? ...


                  Nie tak dawno oglądam w tv dyskusje między posłanką M. Wróbel, a posłem Rozenkiem, i posłanka Wróbel bardzo mocno podkreślała, że ją stworzył Bóg, natomiast A. Rozenek, że jego rodzice. Uśmiałam się do łez. Oczywiście zgadzam się z Rozenkiem. Ale ile jest takich osób, że uważają, że to Bóg stwarza dziecko, a nie rodzice? Może tatusiowie niepłacący alimentów też?
                  Bóg stworzył to niech Bóg płaci, a co.
              • marzeka1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:59
                Triss, ale skoro dla pana nieprzymusowe jest płacenie na własne dzieci- to trzeba znaleźć jakiś sposób, by płatność alimentów w Polsce była większa. Wiem, jaki to problem, eks mąż mojej koleżanki nie płaci ani złotówki na swoje 2 córki, teraz wyjechał sobie do Niemiec, byle się urwać. Dobrze, że ma sensownych teściów , którzy okazali jej duże wsparcie i w opiece, i w kosztach utrzymania dzieci.
                Za to mojej szwagierki eksio, okropny jako mąż , jako ojciec jest bardzo w porządku w tej kwestii.
                • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:04
                  Istnieje np. administracyjna mozliwość zatrzymywania prawa jazdy. Rozwiązanie, które jakimś cudem jest skuteczne bodajże w UK, a nieskuteczne tj. prawie niestosowne przez gminy w Polsce.
                • miedzymorze Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:06
                  Moim skromnym zdaniem areszt domowy z możliwością wyjścia _tylko_ do pracy jeśli pan taką pracę posiada wyleczyłby większość niepłacących suspicious

                  pozdr,
                  mi
                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:06
                    najlepiej taką obrożę na kostkę smile jak zboczy z trasy to lekkie porażenie prądem. Może jak u psa Pawłowa wyrobi się odruch bezwarunkowy zbaczania z trasy wink

                    A jak nie pracuje to obowiązek podjęcia pracy przy robotach publicznych.
              • wydramarlenka Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 17:17
                Poza tym natychmiast okaże się, że chłopaki zaczną chorować na potęgę. I żadnej pracy fizycznej nie są w stanie podjąć
                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:09
                  No coś ty, nasz ZUS już o to zadba. Facetowi, który nie ma nóg orzecznik odmówił renty, bo ma zdrowe ręce i może np rowy kopać wink, bo pan ma wykształcenie podstawowe i w sumie nic więcej nie umie, żaden tam komputerowiec do pracy przy biurku.
                  Więc nasz ZUS szybko wyleczy panów z lenistwa wink
                  • jowita771 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 21:51
                    Orzecznika, który się podpisał pod tą decyzją, powinno się posadzić przy rowie, obwiązać ciasno nogi, tak, żeby nie mógł z nich korzystać, i niech przez jedna dniówkę kopie. I niech mu zapłacą tyle, ile zarobił.
                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 22:18
                      Dokładnie, kiedyś w tv pokazywano właśnie absurdy orzecznictwa. Facet chory ciężko chory na serce, kwalifikacja do przeszczepu i też stwierdzono, ze jest zdatny do pracy. Facet zmarł nie doczekał do przeszczepu.
                      Rzecznik orzeczników tłumaczył w tv że "Lekarz orzecznik nie jest od stwierdzenia, że ktoś jest chory, tylko czy może pracować"
              • misiu-1 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 17:25
                triss_merigold6 napisała:

                > Z cyklu: jak prostaczkowie wyobrażają sobie rządzenie światem...
                > Przymus pracy został zniesiony wraz z PRL. Praca przymusowa jest sprzeczna z prawami
                > człowieka, nie ma mozliwości wprowadzenia takiego rozwiązania prawnego w
                > kraju należącym do UE i Rady Europy.

                To się z głupich i szkodliwych instytucji międzynarodowych występuje.

                > Btw, koszt zapewnienia miejsca pracy w obozie pracy przymusowej jest wyższy niż
                > wypracowany zysk.

                Ty to piszesz serio? Kto Ci narobił takiego bałaganu w głowie?
            • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:35
              misiu-1 napisał:

              > Jeśli przynosi takie zaświadczenie, to państwo powinno złożyć mu propozycję nie
              > do odrzucenia - pracy w zieleni miejskiej, służbach oczyszczania miasta lub t.
              > p. Na pełny etat. Z alternatywą w postaci obozu pracy przymusowej. W końcu tyle
              > autostrad jest jeszcze do zbudowania. Zamiast trzymać w więzieniach i karmić n
              > a koszt podatnika.
              >

              Z jednej strony trudno mi się z tobą nie zgodzić, misiu. Z drugiej jednak strony, proszę, podpowiedz, jak to zrobić?
          • wioskowy_glupek Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:30
            No właśnie przecież o tym mówię, że powinno się do tego bardziej przykładać.
          • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:21
            Rosa a firmę przepisał kiedy? Bo art. 136 KRiO, który gdzieś juz tu przytaczałam, mówi, że jak pozbędziesz się majątku w jakimś tam czasie, kiedy masz obowiązek alimentacyjny, nie liczy się i traktuje się go jakbyś dalej miał
            • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:46
              Powiem szczerze, że nie wgłębiałam się w szczegóły, podałam tylko to, co mi powiedziano.
              Efekt jest taki, że facet, mimo zasądzonych tych śmiesznych alimentów, w ogóle nie płaci. Nie kontaktuje się z dziećmi i generalnie "starą" rodzinę ma totalnie w odwłoku.
      • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 11:55
        arwena_11 napisała:

        > Mnie też nie podoba się, że to społeczeństwo ponosi koszty wyborów tych pań. No
        > sorry ale facet nie zmienił się nagle po rozwodzie, tylko zawsze taki był.

        Społeczeństwo nie ponosi konsekwencji wyborów tych pań. Społeczeństwo ponosi konsekwencje wyboru tych panów, a konkretnie wyboru zrobienia sobie dziecka i wypięcia się na nie.
        To facet w takiej sytuacji zawinił, a nie kobieta. Jeśli uważasz, że za takie postępowanie odpowiedzialne są kobiety, to powinnaś również walczyć o ubezwłasnowolnienie mężczyzn - w końcu nie są w stanie odpowiadać za swoje czyny.

        • priszczilla Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:05
          Dokładnie.
        • konwalka Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:08
          społeczenstwo generalnie nie ponosi konsekwencji wyborów pań, tylko konsekwencje systemu prawnego panstwa, którego jest dobrowolnym obywatelem
          jak sie nie podoba system podatkowy- droga wolna (vide Depardieu :p)
          a wybrani w demokratycznych wyborach włodarze ustalają legislują kontrasygnują egzekwują
          a sory - akurat w kontekscie naksłabszych nie egzekwują
          ups...
          kobietom które od lat nie dostały grosza od facetów unikających swiadczenia alimentacyjnego jest obojetne (w pewnym desperackim momencie) co stosowne organy panstwowe z tym uczynia
          ale nie czynią nic
          wiec one się zebrały we trzy i cos próbują zmienic
          jesli nie zmienia - beda wypie...c za granice
          i wtedy przyjdzie gazeta i powie ze nastepne menelstwo wyjechało
          i co? i nic
          a było sie nie koorwic z dupkami, nie?
          tyle, ze inni pomstuja, beczą i złorzeczą na beznadziejną dzietność i starzejące sie spoleczenstwo
          koło sie zamyka
          • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:37
            Konwalko, ale dużo alimenciarzy zwiało właśnie za granicę by nie płacić matkom swoich dzieci, kiedyś bywałam na forum Samodzielna Matka i pełno było tam wątków pod tytułem : "Co mam zrobić jeśli ojciec dziecka wyjechał za granicę, a jego rodzina nie chce dać mi nowego adresu?" lub "Ojciec dziecka nie płaci, wiem że pracuje za granicą "na czarno", czy w takiej sytuacji mam szansę na alimenty"? Chcesz czy nie oprócz przeciętnych zwykłych ludzi wyjechało też pełno patologii, gangsterki, meneli i niepłacących alimenciarzy.
            • konwalka Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 14:13
              Jezu, co to za kulturalna odpowiedz? kto tam dzisiaj dyżuruje, gadac mnie jak na swietej spowiedzi
              w przypadku uciekinierów, zagranicznych tatusiów, zbiegów itp- są procedury
              długotrwajace, dodam od siebie
              ale w przypadku tzw "nieściagalności" wypłaca FA
              wypłacał, nie wiem, jak jest teraz
              ja dostawałam przez lata 250 złotych
              hip hip!
              (wiem, było sie nie yebac)
              • mamameg Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 16:26
                Kryterium dochodowe FA to 725zł, czyli matka zarabiająca 1600zł z jednym dzieckiem już się nie załapie.
        • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:43
          Rasowa_sowa, nic dodać, nic ująć. 100/100!
      • rosapulchra-0 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 13:48
        Pań? A panowie to co? Zwolnieni z powodu ich płci?
        • sanciasancia Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:03
          No przecież. Puszczała się, nawet ze ślubnym, to niech płaci za to, że rozkładała nogi. Mogła przecież szklankę wody wypić. To się nazywa chrześcijańskie miłosierdzie w pigułce, bo mogła przecież zapostulować wysłanie do pracy w pralni u Magdalenek.
          • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 21:27
            P.s. Szklanka wody, nawet dwie nie działa, sprawdzone w praktyce. Dalej się chce sad
            • mamameg Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 18:01
              Bromu dosyp tongue_out
      • sanciasancia Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:01
        > Mnie też nie podoba się, że to społeczeństwo ponosi koszty wyborów tych pań. No
        > sorry ale facet nie zmienił się nagle po rozwodzie, tylko zawsze taki był.
        Widzę, że znasz się na ludziach, jak kura na pieprzu. Urodzenie się dziecka to jest doświadczenie graniczne, nikt nie wie, jakim będzie ojcem czy matką. Trudno jest nawet powiedzieć, jakim się będzie rodzicem dla kolejnego dziecka, wszak znane są przypadki ojców porzucających dzieci z pierwszego małżeństwa, a będących doskonałymi rodzicami dla dzieci z kolejnego związku.
        > Nie
        > ch pójdą na wspólne wychowywanie dzieci, dwa tygodnie u taty i dwa u mamy i żad
        > nych alimentów, ewentualnie tylko na takie rzeczy jak przedszkole, szkoła itd p
        > o 50%.
        Znam jednego mężczyznę, który się na taki układ zdecydował. Nie jest Polakiem. Większość znanych mi ojców po rozwodzie porzuciła radośnie dzieci, nawet mając szansę na opiekę naprzemienną.
        Abstrahując już od tego, że do końca nie wiadomo, czy opieka naprzemienna jest naprawdę najlepszym wyjściem, bo dziecko powinno mieć swój dom i poczucie stabilizacji.
        > Skąd FA bierze kasę? z podatków. Czyli żeby im dać to komuś trzeba zabrać. Ja t
        > eż mam dzieci i wydatki na nie, dlaczego zabierać moim dzieciom?
        Strasznie ubolewam nad tym, że społeczeństwo zapłaciło za twoje wykształcenie, bo to przecież też nie było za darmo.
        W interesie społecznym, więc także twoim, jest zmniejszanie różnic w dochodach ludzi i wyciąganie dzieci z biedy. Duże różnice w dochodach prowadzą do niepokojów społecznych, wzrostu przestępczości itp, a biedę się niestety dziedziczy. Serio dobrze sytuowana ematka, chce zabierać biednym dzieciom i ich matkom, bo jej żyjącym w luksusie dzieciom czegoś ubędzie?

        Skąd tyle nienawiści u praktykującej chrześcijanki? A miłuj bliźniego, jak siebie samego?
        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:19
          No popatrz sama zapłaciłam za moje wykształcenie, bo kierunek studiów jaki potrzebowałam do pracy był tylko płatny.
          Za edukację moich dzieci też społeczeństwo nie płaci, podobnie jak ze służbą zdrowia.
          Głowę daję że zdecydowanie więcej wkładam do wora niż dostaję.
          • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:20
            Za naukę w liceum też płaciłaś?
            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:26
              moi rodzice płacili całkiem spore podatki, więc zapewniam, że nie dołożono do mnie
              • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:38
                Ale Ty masz ogólnie problem z redystrybucją dochodów w społeczeństwie, czy tylko z tym, że dorzucasz się do utrzymania matce z dzieckiem, która zarabia mniej niż 1500?
                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:43
                  szczerze, uważam że ogólnie źle są rozdysponowywane. Jak popatrzę na te siedziby zusu, nfz-u, na naszych posłów, którzy nic nie robią a kasę biorą. Na patologie biorące latami zasiłki zamiast pójść do pracy ( tekst typu nie pójdę do pracy za 1000zł, bo tyle mam z zasiłków wyprowadza mnie z równowagi ).
                  • sanciasancia Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 01:28
                    Patologia, która latami siedzi na zasiłku, nie umie pójść do pracy i trzeba ją zresocjalizować, co jest bardzo kosztowne. Zresztą czy kobieta niepracująca powinna pisać o kimkolwiek, kto nie pracuje per "patologia". Jeżeli czyjąś wartość rozpatrujemy wyłącznie przez pryzmat pracy, to też jesteś patologią.

                    W ogóle ta wyrażana przez ciebie nienawiść do innych kobiet i innych grup społecznych jest bardzo interesująca.
                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:23
                      ale na mnie pracuje mój majątek, państwo nic mi nie dokłada
                      • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 12:38
                        A ten majątek to sama sobie wypracowałaś? Czy może miałaś szczęście odziedziczyć go po bogatych rodzicach? Może wreszcie przyjmiesz do wiadomości, że nie wszyscy mają tak proste i usłane różami życie jak Ty.
                        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 12:45
                          Naprawdę ciężko ci zrozumieć że wiele wyborów sami dokonujemy?
                          Na pewne sprawy ma wpływ to gdzie się urodziłeś, ale do wielu rzeczy sami możemy dojść. Trzeba determinacji.
                          • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:07
                            arwena_11 napisała:

                            > Naprawdę ciężko ci zrozumieć że wiele wyborów sami dokonujemy?
                            > Na pewne sprawy ma wpływ to gdzie się urodziłeś, ale do wielu rzeczy sami możem
                            > y dojść. Trzeba determinacji.

                            Wiesz, ja też mam w życiu obiektywnie dobrze, ale w głowie mi się nie mieści, że z perspektywy rentierki można pouczać inne kobiety z kim mają się rozmnażać, bo przez ich swawolę mi trochę ubędzie.
                            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:18
                              Wiesz nie zawsze było dobrze, zanim się system nie zmienił wcale fajnie nie było. Ale umiem obserwować i widziałam wiele przypadków. Naprawdę można było zmienić swoje życie.

                              Podstawowym przykładem może być teściowa. Mój mąż sam się dziwił, że matka nie odeszła od ojca. Ojciec pracował póki matka nie wróciła do pracy po wychowawczym. Potem stwierdzil że pensja żony wystarczy, a on jest "chory". Utrzymywała dom, robiła wszystko w domu, zajmowała się dziećmi. Sama bez męża poradziłaby sobie spokojnie. Bo on nic jej nie pomagał, kasy nie przynosił. Miałaby nawet mniej roboty, bo synowie chociaz sami sobie śniadanie i kolacje zrobili, teściowi trzeba było podać pod nos. Do tej pory nie wiem co nią kierowało. Synowie jak tylko się dało uciekli z domu. Bywali tam rzadko. Dopiero choroba teścia coś zmieniła, ale to tylko kwestia pomocy matce.

                              Jak słyszałam jaka ona zmęczona, to się zastanawialam dlaczego nie pogoni do roboty syna i męża. No ale to był jej wybór.

                              Wiele takich przypadków widziałam, kobieta pracuje, zarabia, obrabia dom, a pan rządzi. I dlaczego sa z nimi, jesli same dadzą radę? Dla spodni w szafie?
                              • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:42
                                arwena_11 napisała:

                                > Wiesz nie zawsze było dobrze, zanim się system nie zmienił wcale fajnie nie był
                                > o. Ale umiem obserwować i widziałam wiele przypadków. Naprawdę można było zmien
                                > ić swoje życie.

                                Mąż i rodzice kiedyś mniej zarabiali? Oj to współczuję. Dobrze, że udało ci się wyjść na prostą.
                          • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 17:42
                            > Na pewne sprawy ma wpływ to gdzie się urodziłeś, ale do wielu rzeczy sami możemy dojść.
                            Oczywiście. Szkoda tylko, że najłatwiej jest wygłaszać takie piękne teorie osobom, które miały dobrą bazę od urodzenia. Powiedz to kobietom, które jako dziewczynki były ofiarami przemocy, wmawiano im, że są głupie i do niczego się nie nadają i nie nauczono ich, że mogą wpływać na swoje życie. Dla Ciebie jest to proste, ale niestety nie dla wszystkich kobiet.
                            • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 17:45
                              Plus do tego mają mocno przeciętną wrodzoną inteligencję (częste, zwłaszcza w tzw. rodzinach alkoholowych) i nie mają żadnego wybitnego talentu. Najczęściej też takie rodziny nie zabezpieczają finansowo w żaden sposób dzieci.
                            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 19:59
                              Wiesz na studiach miałam dwie koleżanki, pochodzące z bardzo kiepskich rodzin. Jedna zwiała z domu gdzie libacja była na porządku dziennym do liceum z internatem w drugim końcu Polski. Pomogła jej z formalnościami wychowawczyni. Było to liceum prowadzone przez siostry, miała stypendium naukowe. Trafiła na dobrych ludzi, którzy jej pomogli.
                              Druga też wyrwała się z domu z przemocą.
                              Na studiach pracowały ciężko ( płatne ), były jedne z najlepszych na roku. Nie imprezowały, walczyły jak się da o lepszy byt.
                              Jedna z nich ściągnęła do siebie młodszą siostrę, żeby ją wyrwać z domu.
                              NIe wiem jak dalej ich losy się potoczyły, bo kontakt się urwał. Ale z tego co widziałam, ostrożnie dobierały facetów. Obydwie mówiły, że napatrzyły się na gehennę matek i same nigdy nie pozwolą żeby ktoś tak je traktował. Wolą być same niż w piekle.

                              Dlatego jak ktoś ma dużo determinacji, uda mu się coś osiągnąć.
                              • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:45
                                A co z tymi, którzy takiej determinacji nie mają? Wysterylizować? Jejku, nie ukrywam, że strasznie mnie wkurzasz tą gadką. OCZYWIŚCIE, że determinacją można wiele zdziałać, ale zrozum wreszcie, że ludzie są różni, nie każda kobieta jest tak silna i przebojowa, jak ty, nie każda ma determinację na wysokim poziomie. Co NIE ZWALNIA Z ODPOWIEDZIALNOŚCI facetów, którzy mają z nimi dzieci.
                                • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 05:34
                                  Chyba właśnie taka "nie przebojowa", może trochę słabsza psychicznie (tak, tacy ludzie też istnieją i to też ludzie) tym bardziej powinna być chroniona, podobno powinno się chronić tych słabszych.
                              • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 05:43
                                A jak ktoś jest przeciętny? Lub wstyd przyznać (myślę, że przy gehennie i braku wsparcia w domu rodzinnym to częste, może nawet reguła) słabszy psychicznie, mało przebojowy i co gorsza nie trafi na dobrych ludzi? Patrz, tutaj tyle się pisze ile szkód (rzekomo czy nie) może wyrządzić zwykły klaps w zwykłej rodzinie, jaką straszną traumę, pomyśl jakie traumy mają dzieci z rodzin alkoholowych i z gehenną? Nawet z dobrych, spokojnych domów wyrastają niekiedy osobniki mało przebojowe, słabsze psychicznie, mniej radzące sobie, a co dopiero z takiej. W opisywane przypadki wierzę, ale na zasadzie wyjątku, nie reguły. I odrobiny szczęścia w tym wszystkim (trafienie na dobrych ludzi, inteligencja, skoro miały stypendium naukowe i dostały się na studia w czasach sprzed prywatnych uczelni).
                      • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:03
                        arwena_11 napisała:

                        > ale na mnie pracuje mój majątek, państwo nic mi nie dokłada

                        To w którym miejscu wrzucasz do tego worka, z którego chcesz ludziom wydzielać? Zyski kapitałowe, podatek od darowizny, VAT, akcyza?

                        Administratorem FA jest chyba ZUS, więc dokładasz się do tego tylko pośrednio.
                        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:06
                          Mój mąż bardzo dużo wkłada, a ja płacę podatek od wynajmu. Zaczynamy się zastanawiać, czy jednak nie zrezygnuje z etatu i nie rozwinie mocniej firmy. Zarobi więcej ( bo będzie miał więcej czasu ) ale podatków zapłacimy mniej.
                          • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:08
                            arwena_11 napisała:

                            > Mój mąż bardzo dużo wkłada, a ja płacę podatek od wynajmu. Zaczynamy się zastan
                            > awiać, czy jednak nie zrezygnuje z etatu i nie rozwinie mocniej firmy. Zarobi w
                            > ięcej ( bo będzie miał więcej czasu ) ale podatków zapłacimy mniej.

                            Czyli ta determinacja w dojściu do czegoś, o której piszesz, sprowadza się po prostu do znalezienia przedsiębiorczego męża?
                            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:23
                              a nie, mam dobry zawód i właśnie przygotowuję się powoli do rozwijania firmy rodziców a potem do jej przejęcia. To że nie pracuję na etacie nie znaczy że kontaktu z zawodem nie mam. Ustaliliśmy z mężem, że dopóki dzieciaki potrzebują pomocy od nas, jestem w domu jak wracają ze szkoły. odrabiamy lekcje, wożę na zajęcia itd. W między czasie pomagałam rodzicom. Ale etat odpadał, bo nie dałoby rady pogodzić go z wychowywaniem dzieci.
                              • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:31
                                Kobieto, po datach w sygnaturce sądząc, masz nastoletnie dzieci. One nie wymagają jakiegoś szczególnego wychowywania czy obsługi.
                                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:40
                                  Syn, nie, córka potrzebuje z racji dysleksji pomocy w lekcjach. Żeby miała takie wyniki jakie ma, musimy w domu dużo ćwiczyć, zwłaszcza z angielskiego.
                                  Teraz od 3 miesięcy ja mam codziennie rehabilitacje.
                                  Poza tym nie mówię, że nie pracuję, tylko nie biorę za to kasy. Właściwie odkąd dzieciaki poszły do przedszkola to na 3-4h codziennie byłam w firmie rodziców. Zamiast zatrudnić pracownika, pracowałam ja. Byłam na bieżąco z pracą, i nie miałam stresu, ze dzieci chore, ja na zwolnieniu i mnie zwolnią. Jak chorowały na ospę siedzialam w sumie ok 8 tygodni w domu, bo zaczęło się od zapalenia płuc u syna, kazali córkę przyprowadzić na kontrolę do przychodni, złapała tam ospę, po 2 tygodniach zachorowała, syn poszedł do szkoły i zachorował dokładnie 2-3 tygodnie po niej. Ciekawe kto by mnie trzymał w pracy.
                                  Jak się robiło ciepło a jeszcze nie chodziły do szkoły to dzieciaki wywoziłam na działkę już w maju i siedziałam tam z nimi do września.
                                  Potem też tam siedziały całe wakacje z przerwami na obozy i nasze wyjazdy. Jakbym pracowała musiałabym kombinować z opieką. tak było łatwiej.
                                  No i moja praca zarobkowa nie bardzo nam się podatkowo opłaca.
                                  • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:43
                                    Czyli pracujesz na czarno i martwisz się na co idą twoje podatki, tak?
                                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:46
                                      Nie nie pracuję na czarno. Pomagam. I jako najbliższej rodzinie mam do tego prawo.
                                      Co lepsze mąż nie może mnie zatrudnić i wypłacac pensji, bo jako żonie się nie należy. Tzn może tylko w koszty nie włoży.
                                  • triss_merigold6 No proszę Cię... 08.03.15, 13:49
                                    No proszę Cię...
                                    Tysiące pracujących zawodowo na pełnym etacie kobiet - samodzielnie lub wraz z mężami - kombinują z opieką w wakacje i wszystkie inne dni wolne.

                                    Owszem, to się nazywa nie pracujesz. To, co robisz jest hobby, wolonatriatem, pomocą w ramach rodziny, ale nie pracą z wymiarem czasu, stałymi obowiązkami, odpowiedzialnością.
                                    • arwena_11 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 13:57
                                      Triss możesz to nazywac jak chcesz. Kontakt z zawodem mam, pewnie po wakacjach zacznę na pełnym wymiarze.
                                      Ja nigdy nie nadawałam się do pracy na etacie. Męczyło mnie siedzenie w pracy jak jej nie było. Taka sztuka dla sztuki. Mogłam zasuwać non stop jak coś było do zrobienia, nawet nie wiadomo kiedy czas mijał. Ale jak nie było co robić to po co siedzieć?
                                      Zdecydowanie wolę tak jak teraz 2-3 tygodnie zapieprzu i tydzień, półtora luzusmile
                                    • arwena_11 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 13:58
                                      Odpowiedzialność jest jak najbardziej i pewnie większa niż pracując gdzieś na etat
                                      • triss_merigold6 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 14:11
                                        Nie, bo najwyżej starzy na Ciebie nawrzeszczą albo mąż się zdenerwuje jak coś zawalisz.

                                        Nie "nigdy nie nadawałaś się do pracy na etacie" tylko nigdy nie miałaś finansowej konieczności bycia pracownikiem najemnym. Gdybyś musiała zarabiać na siebie i dzieci, to nawet bys się nie zastanawiała czy praca w wymiarze etatu spełnia Twoje oczekiwania, czy nie.
                                        Nazywajmy rzeczy po imieniu.
                                        • arwena_11 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 14:17
                                          Pracowałam na etacie dwa lata. Jedyny plus to to, że płacono mi za napisanie pracy magisterskiej. Pracy miałam po uszy 4 razy w miesiącu, w międzyczasie tak na ok 3-4h dziennie. Reszta to kawki, herbatki, lunche. Ja wykorzystywałam czas na naukę i pisanie pracy inni na papierosy, kawy, plotki
                                        • nenia1 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 15:36
                                          Równie dobrze można powiedzieć, że w pracy dostaniesz naganę czy szef cię ochrzani. Nie przesadzajmy, że na rodzinę zarabia się tylko na etacie. Znam całkiem sporo firm rodzinnych, gdzie pracuje mąż i żona. Rejestrują firmę na jedną osobę, bo tak prościej jest np. z ZUS-em. Nie oznacza to jednak, że arwena nie ponosi odpowiedzialności z tytułu działalności męża o ile mają wspólnotę majątkową.
                                          • triss_merigold6 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 15:43
                                            Też znam firmy rodzinne. A zarejestrowanie na jedną osobę i dopisanie do składki formalnie niepracującego małżonka czy małżonki służy nie tyle uproszczeniu spraw z ZUS-em, jak to ładnie nazywasz tylko oszczędzeniu na składce. Dorośli jesteśmy, przynajmniej siebie nie oszukujmy.
                                            • arwena_11 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 16:07
                                              Chore to jest to że mąż nie może mnie oficjalnie zatrudnić, bo w koszty moja pensja nie wejdzie. Płacić 1000 zł ZUS-u, kiedy mam ubezpieczenie z męża etatu to by było chore. Od września założę swoją firmę i wtedy będę płaciła przez 2 lata niższy Zus. ładować w ten worek bez dna jest bez sensu,
                                              • nenia1 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 19:37
                                                arwena_11 napisała:

                                                > Chore to jest to że mąż nie może mnie oficjalnie zatrudnić, bo w koszty moja pe
                                                > nsja nie wejdzie.

                                                Gwoli ścisłości zatrudnić może, ale faktycznie twoja pensja nie jest kosztem działalności a dla zus-u będzisz stanowić osobę współpracującą, czyli ogólnie masz rację - jest to chore.
                                                • arwena_11 Re: No proszę Cię... 08.03.15, 20:00
                                                  no trochę uprościłam,ale zrozumiałaś o co chodzi
                              • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:39
                                arwena_11 napisała:

                                > a nie, mam dobry zawód i właśnie przygotowuję się powoli do rozwijania firmy ro
                                > dziców a potem do jej przejęcia.

                                To też w ramach determinacji i dążenia do swojego niezależnie od okoliczności? smile

                                To że nie pracuję na etacie nie znaczy że kont
                                > aktu z zawodem nie mam. Ustaliliśmy z mężem, że dopóki dzieciaki potrzebują pom
                                > ocy od nas, jestem w domu jak wracają ze szkoły. odrabiamy lekcje, wożę na zaję
                                > cia itd. W między czasie pomagałam rodzicom. Ale etat odpadał, bo nie dałoby ra
                                > dy pogodzić go z wychowywaniem dzieci.

                                Ależ ja się nie mieszam w wasze ustalenia, tylko śmiech pusty ogarnia, jak najpierw pomstujesz, że musisz dorzucać się do rozrodu jakichś kobiet (nie mężczyzn, o nie, kobiet właśnie! bo to dzieworództwo wszystko wisi na FA), potem pouczasz jak dojść do czegoś, a na końcu okazuje się że sama do niczego nie doszłaś tylko dostałaś dobre karty w życiu (tu mąż zarobi, tam rodzice firmę przekażą).
                                No ale dobrze, na 15 letnim urlopie wychowawczym masz chociaż czas, żeby innych życia uczyć.

                                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 13:44
                                  a czy państwo dołożyło do mnie złotówkę?
                                  Od 18 roku życia płacę Zus i podatki. Pracowałam z rodzicami od 15 roku życia. Pracowałam na studiach. Bez tego nie dostałabym papierów uprawniających do pracy w zawodzie. Mam przepracowane oficjalnie 15 lat.
                                  • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 14:00
                                    Nie jedną złotówkę do ciebie dołożono, Ty naprawdę nie wiesz jak funkcjonuje państwo.
                                    Przepraszam, nie mam czasu żeby ciągnąć tę rozmowę (chociaż korci mnie żeby poczekać i się przekonać czy kiedykolwiek poczujesz że w pouczaniu samotnych matek z twojej perspektywy jest coś nie tak, czy kiedykolwiek poczujesz żenadę w pouczaniu tych matek tyrających za 1500).
                                    • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 14:10
                                      Mylisz się nie pouczam. Pomagałam bardzo wielu samotnym matkom, ale nie dając pieniędzy ( chociaż i to nierzadko ), ale dając pomoc prawną i wsparcie. Niektóre skorzystały z pomocy, inne nie i dalej narzekają. Wiem jak działa u nas pomoc społeczna. Wiem jak się pięknie z niej pieniądze ulatniają. Znam MOPS-y gdzie wchodziła prokuratura, bo panie tam pracujące podrabiały podpisy, dogadywały się z pijaczkami, że podpiszą papier że dostali 400 zł celówki a dostali 200. Obie strony były zadowolone.

                                      Wiem też, że są tacy, którym jak podasz rękę i pomożesz skorzystają z tego. Ale są i tacy, którzy oczekują że ktoś im da.
                                      • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 17:50
                                        > . Pomagałam bardzo wielu samotnym matkom, ale nie dając pieniędzy ( chociaż i to nierzadko ), ale dając pomoc prawną i wsparcie.

                                        Jeżeli wspierałaś je utwierdzając w przekonaniu, że powinny same ponosić odpowiedzialność za dzieci, tak, jak robisz to w tym wątku, to nie dziwię się, że nie wszystkie chciały z takiego wsparcia skorzystać.
                                        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:07
                                          Nie pokazywałam im, że mogą same do czegoś dojść. Tylko że nawet jak ja czy ktoś inny znalazł im pracę, to miały same problemy.
                                          Są kobiety, które chcą być samodzielne, a są takie, które wolą wziąć kasę z FA, zasiłek z MOPS-u i palce mnie kiwną.
                                          Wiesz ile się przewinęło przez pomocne potrzebujących? Niektórym się latami pomagało, aż w końcu powiedziano dość, bo żadna propozycja nie spotkała się z entuzjazmem. Jeszcze można zrozumieć, jak są małe dzieci, nie ma przedszkola czy żłobka. Ale jak dzieci szkolne i nadal matka czeka aż ktos jej da ( ubrania,buty, jedzenie ) to się cierpliwość wyczerpuje.

                                          Na szczęście wiarę przywracają te które korzystają z szansy jaką dostają.
                                          • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:47
                                            No dobra, ale jak to wszystko ma się do obowiązku płacenia alimentów NA DZIECI (przypominam) przez ich ojców?
                                            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:53
                                              No właśnie raczej chyba wyboru tych ojców.

                                              Obowiązek ma ojciec, i trzeba zrobić coś z egzekucją, bo jak będzie FA, to jaką motywację będą miały matki do egzekwowania od komornika żeby coś zrobił?
                                              • baltycki Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 22:05
                                                Bo bez komornika nie otrzymaja nic z FA?
                                                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 22:14
                                                  No ale jak już mają papier do FA, dalej naciskają na komornika, żeby ścigał ojca czy odpuszczają?
                                                  • baltycki Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 22:24
                                                    Skoro placi FA, to staje sie dluznikiem FA i FA naciska komornika.
                                              • jowita771 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 22:17
                                                Może jak państwo poniesie większe koszty niefrasobliwości rodziców NIEPŁACĄCYCH, to będzie miało większą motywację, żeby
                                                1. pogonić komorników do ściągania z alimenciarzy
                                                2. zmotywować sędziów, żeby orzekali odebrania prawa jazdy. (wiesz, jak to motywuje do płacenia? nagle się okazuje, że bezrobotny musi mieć prawo jazdy, bo dojeżdża do pracy).
                                                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 10:27
                                                  Ale Państwo to nie jest jakiś mityczny twór, tylko obywatele.

                                                  Komu proponujesz zabrać, żeby zwiększyć FA?
                                                  NFZ-towi
                                                  edukacji?
                                                  wojsku?

                                                  czy może dowalić podatków obywatelom, którzy ten wóz ciągnął? Ciekawe tylko jak długo będą dalej chcieli być dojeni i kiedy zaczną uciekać w szarą strefę albo zakładać firmy, byle dalej od etatu?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 10:35
                                                    Skoro górnikom ustąpiono i jakoś znalazły się pieniądze to tym bardzie wypadało by znaleźć pieniądze na dzieci.
                                                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 10:51
                                                    Górnikom przywileje już dawno powinny być zabrane, podobnie jak i Krus zlikwidowany.
                                                    Tylko chyba byłoby lepiej tą kasę przesunąć na np opiekę zdrowotną?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 10:59
                                                    A czemu akurat dzieciom tak tych pieniędzy żałujesz? Zrozumiałabym gdybyś tak jak ja była z wyboru bezdzietna, za prawem do aborcji i nie przepadająca za dziećmi. Ale pro-liferka? Trochę mi się to kłóc.
                                                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:14
                                                    a chore dzieci nie potrzebują ? a uczyć się w dobrych warunkach nie potrzebują?
                                                    Zastanów się po co odbywa się tyle zbiórek na leczenie ciężkich przypadków? Bo Państwo nie ma kasy/źle ją rozdysponowuje. I tu nie jest potrzebne dołożenie?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:22
                                                    Trudno, skoro państwo nie jest w stanie ściągnąć alimentów od tatusia niech samo płaci. Kiedyś był dość skuteczny sposób - zatrzymanie prawo jazdy, szkoda że z tego zrezygnowano, niech państwo znajdzie sposób by skuteczniej ściągać od alimenciarzy.
                                                    Moje pomysły to:

                                                    -wspomniane prawo jazdy
                                                    - upublicznienie danych osobowych wraz z facjatą alimenciarza na oficjalnej stronie, niech każdy zajrzy i zobaczy smile do czasu uregulowania długu

                                                    Zapewne 100% ściągalności nie będzie, ale przypuszczalnie coś by się ruszyło. Na pewno nie można obciążać wyłącznie kobiety kosztami utrzymania dziecka, tyle.
                                                  • maslova Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:08
                                                    Czy Ty naprawdę niczego nie rozumiesz, czy tylko udajesz?
                                                    Obecnie państwo ma w odwłoku problemy kobiet z niepłacącymi alimentów ojcami, ponieważ FA ma bardzo niski próg dochodowy, w związku z czym niewiele kobiet się na ten fundusz łapie. Co powoduje, że koszty związane z funkcjonowaniem FA są stosunkowo niewielkie. Państwu nie opłaca się uruchamiać dodatkowych środków na ściganie dłużników, a kobiety siedzą cicho, więc git.
                                                    I teraz jeśli bunt kobiet przyniesie skutek i próg dochodowy zostanie podwyższony, to państwo wreszcie się obudzi i, tak, jak to jest w przypadku zadłużeń podatkowych czy zusowskich, stwierdzi, że nie ma zamiaru wykładać ze swojego budżetu tyle kasy. I gwarantuję Ci, że wtedy znajdzie sposoby i środki na skuteczne ściganie alimenciarzy. A co za tym idzie, budżetu państwa nie tylko ta podwyżka nie uszczupli, a wręcz przeciwnie: może go nawet powiększyć. Niestety państwo ma gdzieś tych, którzy głośno nie wrzeszczą oraz tych, którzy nie stanowią dla niego kłopotu.
                                                  • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:20
                                                    naprawdę wierzysz w to co piszesz?

                                                    Jakby tak było to juz dawno zlikwidowaliby KRUS.
                                                  • maslova Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:28
                                                    Tak, wierzę w to, co piszę. Rolnicy, jak widać są większą siła niż samotne matki.
                                                • nenia1 Re: chłopaki nie płacą 09.03.15, 11:10
                                                  jowita771 napisał:

                                                  > Może jak państwo poniesie większe koszty niefrasobliwości rodziców NIEPŁACĄCYCH
                                                  > , to będzie miało większą motywację, żeby
                                                  > 1. pogonić komorników do ściągania z alimenciarzy
                                                  > 2. zmotywować sędziów, żeby orzekali odebrania prawa jazdy.

                                                  Albo do tego by podnieść podatki ewentualnie dalej zamrażać na lata kwotę wolną od podatku i inne wskaźniki.
                                              • maslova Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 23:14
                                                > No właśnie raczej chyba wyboru tych ojców.

                                                Ależ cały wątek toczy się między nami o to spór. Bo moim zdaniem po pierwsze złe wybory matki w żadnym wypadku nie usprawiedliwiają niepłacącego ojca, a po drugie nie wszystko da się w życiu przewidzieć, również tego, jakim facet będzie ojcem. Nie chce mi się kolejny raz powtarzać tego samego.
                • sanciasancia Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 01:22
                  Boli ją, że dorzuca matce z dzieckiem z dochodem 1500 zł. Powinna się raczej cieszyć, bo jak takie dziecko wyrośnie sfrustrowane, to może się zabawić w Robin Hooda.
              • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:43
                Ależ Ty jesteś ograniczona...
          • sanciasancia Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 01:21
            No doskonale. Na tym polega społeczeństwo, że ci, którzy mają więcej wkładają do wspólnego wora, z którego dostają ci, którzy mają mniej.
            Oczywiście ze służbą zdrowia jest do czasu cięższej choroby, której prywatnie się nie leczy, bo nikogo nie stać.
            • nenia1 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:10
              sanciasancia napisała:

              > No doskonale. Na tym polega społeczeństwo, że ci, którzy mają więcej wkładają d
              > o wspólnego wora, z którego dostają ci, którzy mają mniej.

              Tak to działa w idealnym świecie, który ma zazwyczaj tzw. klasę średnią. W Polsce tzw. klasa średnia ma totalny problem by zaistnieć, ponieważ jest zarzynana przed podatki.
              • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:12
                Niestety to prawda.
        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:26
          Wiesz co każdy chętnie łapki wyciąga, tylko ci co wkładają do wora coraz bardziej są ciśnięci. Jak oni uciekną z oficjalnych pensji to kto będzie wkładał?

          Trzeba uszczelnić system, ale w każdą stronę. Czyli zarówno lepiej ściągać alimenty, jak i karać matki za utrudnianie kontaktów. Jedno i drugie powinno być ścigane z równą zaciekłością.

          Nie wiem jak u ciebie, ale jak patrzę po znajomych parach to byłam w 100% w stanie przewidzieć jak pan będzie się zachowywał jak pojawi sie dziecko. Ani razu się nie pomyliłam.

          Wśród znanych mi samotnych matek opcja "opieka na przemienna" jest w opcji po moim trupie. No i mają dużo szczęścia, że panowie płacą całkiem niezłe alimenty.
          • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:31
            >
            > Nie wiem jak u ciebie, ale jak patrzę po znajomych parach to byłam w 100% w sta
            > nie przewidzieć jak pan będzie się zachowywał jak pojawi sie dziecko. Ani razu
            > się nie pomyliłam.
            >

            Jaka Ty sprytna jesteś. Pozazdrościć przenikliwości wink


            > Wśród znanych mi samotnych matek opcja "opieka na przemienna" jest w opcji po m
            > oim trupie. No i mają dużo szczęścia, że panowie płacą całkiem niezłe alimenty.

            A to byli parnerzy tych samotnych matek nie mogli przewidzieć z kim się wiążą i komu robią dziecko? Sami są sobie winni.
            Czy u mężczyzn to tak nie działa?big_grin
            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:43
              A nie że one będą zołzami też było wiadomo wcześniej. Tylko panowie też zaklinali rzeczywistość.
              Akurat w tym wypadku panie mają szczęście, że dla panów ważniejsze jest dziecko niż walka z ex.
              • triss_merigold6 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:49
                Widzisz, za szczęście uważasz to, co powinno być normą. Standardem.
                • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 18:56
                  Ale oczywiście że to powinno być normą, ale w obie strony prawda? Czyli i dla ojca i dla matki powinno być najważniejsze dobro dziecka.

                  Jakoś nigdzie nie pisze się o tym jak matki grają dziećmi a nawet jak któraś dostanie grzywnę za utrudnianie kontaktów, to też nikt jej nie egzekwuje.

                  Ja pisze o wypadkach, które znam. I uważam, że przy tym co jedna z tych pań robi, to pan powinien świętym za życia zostać, że to znosi. Ale on sobie wziął za punkt honoru wytrzymać do 13 urodzin dziecka i wystąpić o zmianę miejsca pobytu dziecka. Wtedy dziecka zdanie będzie brane pod uwagę i miało główne znaczenie. A dziecko za ojcem pójdzie w ogień.
                  Dziecko ma obecnie 12 lat, został rok. Od 4 lat po uzgodnieniu z dzieckiem za każdym razem jak matka robi problemy z widzeniem jest wzywana policja i robiona notatka służbowa. Już się ładny plik zebrał.
                  • maslova Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:44
                    > Jakoś nigdzie nie pisze się o tym jak matki grają dziećmi a nawet jak któraś dostanie grzywnę za utrudnianie kontaktów, to też nikt jej nie egzekwuje.
                    Pisze się. Tyle, że TEN wątek jest o czymś innym.
          • sanciasancia Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 01:20
            > Wiesz co każdy chętnie łapki wyciąga, tylko ci co wkładają do wora coraz bardzi
            > ej są ciśnięci. Jak oni uciekną z oficjalnych pensji to kto będzie wkładał?
            Nie żartuj. W Polsce podatki są niższe niż np. w Niemczech.
            > Nie wiem jak u ciebie, ale jak patrzę po znajomych parach to byłam w 100% w sta
            > nie przewidzieć jak pan będzie się zachowywał jak pojawi sie dziecko. Ani razu
            > się nie pomyliłam.
            Postfactum i na forum to sobie można pisać dowolne opowieści na temat swoich przepowiedni.
            > Wśród znanych mi samotnych matek opcja "opieka na przemienna" jest w opcji po m
            > oim trupie. No i mają dużo szczęścia, że panowie płacą całkiem niezłe alimenty.
            A moje znajome samotne matki dużo by dały, żeby wreszcie się ruszył i spotkał z dzieckiem. Naprawdę generalizowanie na podstawie własnego ograniczonego kręgu (patrz wysokie alimenty) znajomych jest kiepskim pomysłem.
            • nenia1 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:07
              sanciasancia napisała:

              > Nie żartuj. W Polsce podatki są niższe niż np. w Niemczech.

              Stawki podatku to nie wszystko. Porównaj sobie kwotę wolną od podatku.
            • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 11:27
              A zarobki też mamy jak w Niemczech?
      • asia_i_p Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 20:28
        Nie wyborów pań tylko sukinsyństwa panów. Tak jak ponosi koszty każdego sukinsyństwa, które się w nim dzieje, w ten czy inny sposób.
      • ally Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 21:32
        Po pierwsze, społeczeństwo ponosi konsekwencje tego, że stworzyło taki głupi system, w którym wyroki sądów są nie do wyegzekwowania.
        Po drugie, alimenty nie są narzędziem karania/doceniania dorosłych ludzi za życiowe wybory. Alimenty istnieją po to, by dzieci miały co jeść, gdzie mieszkać i mogły się kształcić.
      • lafiorka2 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:26
        arwena_11 napisała:

        > Mnie też nie podoba się, że to społeczeństwo ponosi koszty wyborów tych pań. No
        > sorry ale facet nie zmienił się nagle po rozwodzie,


        żeby po rozwodzie... po jednorazowym numerku ile takich jest?
        • arwena_11 Re: chłopaki nie płacą 08.03.15, 20:33
          Qrcze ale to po jednorazowym numerku ma się jakieś oczekiwania względem siebie? Zawsze mi się wydawało, że jak się ma takie przygody to się podwójnie myśli o zabezpieczeniach?
    • gazeta_mi_placi Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 12:10
      Nie rozumiem śmieci (poza przypadkami osób ciężko chorych i niepełnosprawnych), którzy nie płacą na swoje dzieci. Są śmieciami i dla kobiet i dla innych mężczyzn. Mój znajomy, który kiedyś spotykał się z jedną rozwódką z dziećmi gdy pytałem go (poznali się) jaki jest jej eks pierwsze co powiedział to : "Porządny człowiek, alimenty płaci...."
    • woman_in_love a czy uczciwie przy okazji przeforsują prawo 07.03.15, 14:32
      do zaprzeczenia ojcostwu w dowolnym terminie oraz anulacji naliczonych wcześniej długów takim misiom? Bo fajnie, gdyby od razu za jednym zamachem naprawiły całe prawo. Czy może nie ruszą jednak tego tematu, bo by wyszło że połowa z nich by nie miała prawa do alimentów od tych akurat misiów, od których chcą je wydębić.

      No i przy okazji mogłyby poprawić to zasądzanie alimentów przez sąd indywidualnie. W UK czy Irlandii to podobno stały procent od dochodu i nawet sprawy sądowej nie trzeba do tego, by misio miał obowiązek płacenia.

      https://webczat.pl/img//hihihi.gif
    • anorektycznazdzira Re: chłopaki nie płacą 07.03.15, 19:06
      To głupkowata mentalność, jak z tym jeżdżeniem po 2 piwach. Jak się pan pochwali wśród kumpli albo w dalszej rodzinie, jaki jest cwany i tej *** nic nie da bo sobie na czarno załatwił, to prawie nie ma takich, którzy mu powiedzą że go porąbało. Ciągle większość pokiwa ze zrozumieniem i uznaniem, co najwyżej przemilczy.
      Ludzie w tym kraju nie mają jaj, żeby gnojom i złodziejom powiedzieć, że są dla nich gnojami i złodziejami.
    • araceli A jak jest gdzie indziej? 08.03.15, 20:20
      Nie czytałam całej dyskusji ale zastanawia mnie jakie konkretnie rozwiązania stosowane są za granicą, że ściągalność alimentów jest wysoka. Co tam jest takiego, czego w Polsce brakuje. I nie chodzi mi o banały w stylu 'bardziej skuteczne działania' tylko właśnie na czym te 'bardziej skuteczne działania' polegają.
      • asia-loi Re: A jak jest gdzie indziej? 08.03.15, 20:41
        araceli napisała:

        > Nie czytałam całej dyskusji ale zastanawia mnie jakie konkretnie rozwiązania stosowane są za granicą, że ściągalność alimentów jest wysoka. Co tam jest takiego, czego w Polsce brakuje. I nie chodzi mi o banały w stylu 'bardziej skuteczne działania' tylko właśnie na czym te 'bardziej skuteczne działania' polegają>


        Przyłączam się do pytania araceli. Też jestem ciekawa.
        • konwalka Re: A jak jest gdzie indziej? 08.03.15, 22:39
          nie wiem jak gdzie indziej
          w uk jesli chodz o alimenty to jest dramat
          • mamameg Re: A jak jest gdzie indziej? 09.03.15, 14:43
            Za to w UK to chyba jest bardzo duża pomoc dla samotnych rodziców ze strony państwa?
      • nanuk24 Re: A jak jest gdzie indziej? 09.03.15, 15:27
        Illinois. Zatrudniana jest agencja do sciagania zaleglych pieniedzy, cos podobnego jak w Polsce komornik, tylko, ze ta agencja bedzie pobierac pieniadze z konta. Jezeli to nie bedzie dzialac, to: traci sie wszelkie przywileje(karty plywackie, karty lowieckie, mysliwskie), informowane sa urzedy, banki, blokowane jest prawo jazdy(prawo jazdy odnawia sie co 5 lat, takze osoba nieplacaca alimentow prawka odnowic nie bedzie mogla), nieplacacy przestaje miec zdolnosc kredytowa, nie moze kupic ani sprzedac nieruchomosci, nie moze wyrobic paszportu, jezeli go juz posiada - zostaje zawieszony na trzy miesiace lub bezterminowo. Paszport zawieszany jest, kiedy alimenciarz ma juz $2500 dlugu. Informowany jest takze urzad podatkowy, czyli nie dostanie zwrotow. Wchodza mu na konto bankowe i sciagaja pieniadze, zawieszaja czeki - dodatkowe pieniadze, po odliczeniu jego odstawowych potrzeb(zycie, rachunki, nie moga tez zabierac benefity, wynikowajace na przyklad, z bycia niepelnosprawnym weteranem wojennym i rate studencka). Na koniec idzie do wiezienia.

        Byly jeszcze plany, nie wiem, czy zrealizowane i czy cos takiego funkcjonuje, ze bezrobotni alimenciarze mieli byc zatrudnieni w zakladzie pracy spacjalnie dla takich utworzony, z ktorych czesc wyplaty automatycznie mialy byc pobierane alimenty. Ale, jak pisze, nie mam pojecia, czy to nie utopia.
        • nanuk24 Re: A jak jest gdzie indziej? 09.03.15, 15:37
          Dodam, ze w illinois nie mozna lowic ani polowac bez pozwolenia. Za kazdym razem, kiedy sie wyrusza na lowy, trzeba wykupic karte.
    • ofelia1982 Re: chłopaki nie płacą 18.03.15, 14:23
      no i jako frankowicz, który słyszy zewsząd, że nie powinno mu się pomagać - jak mam zareagować na taką wiadomość? Mam napisać, że wszyscy musimy ponosić konsekwencje swoich czynów? Że kobiety wybierają takich mężczyzn - widziały gały co brały?
      • mamameg Re: chłopaki nie płacą 19.03.15, 18:23
        A dzieci? przecież na skutek niepłacenia alimentów najbardziej cierpią dzieci- one sobie źle wybrały ojców? mają ponosić konsekwencje?
      • rasowa_sowa Re: chłopaki nie płacą 19.03.15, 18:46
        ofelia1982 napisała:

        > no i jako frankowicz, który słyszy zewsząd, że nie powinno mu się pomagać - jak
        > mam zareagować na taką wiadomość? Mam napisać, że wszyscy musimy ponosić konse
        > kwencje swoich czynów? Że kobiety wybierają takich mężczyzn - widziały gały co
        > brały?

        Naprawdę tak rozumują frankowicze? Skoro od nich wymaga się odpowiedzialności, to niech dzieci alimenciarzy też się wezmą w garść i sami płacą za swoje błędy (czyli w tym wypadku pochodzenie). Super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka