ichi51e
20.03.15, 07:28
Witamnie dzisna fb taka historia
Matki z dziecmi zrobily sobie spotkanie w restauracji przyjaznej dzieciom (niejest napisane dokladnie ile ich bylo - stawiam ze ok 7-10) dzieci buszowaly po restauracji (pustawej ale ci co byli skarzyli sie). Ale nie to jest sedno problemu - onsluga zwrocila im uwage zeby opanowaly dzieci - na co oczywiscie obraza - na co restauracja wyjechala ze nie dosc ze przeszkadzaja to jeszcze zamowily jedna pizze i napoje blokuja miejsce robia rozpierduche i ze to im sie nawet bedac super dziecioprzyjaznymi nie kalkuluje. Do tego maja wlasne jedzenie.Ogolnie dziadowa. (m.facebook.com/story.php?story_fbid=914884025210739&substory_index=0&id=746563065376170)
No i tu jest moje pytanie - zdarza wam sie dac dzieciom wlasne jedzenie w restauracji/klubie malucha/kulkach? Mnie notorycznie. Kulki oferuja szeroki wybor chrupek k-jajek k-bueno i lizakow... Restauracje tez dla dzieci oferuja glownie frytki z nuggetsami. Klub malucha ma zupe dnia i tosty. Po kanapce z szybka i musztarda z starbucksa dziecko mialo sensacje dwa dni... Jakos nigdy dzieciego menu do rzeczy nie spotkalam. Wiec przyznam sie ze zdarza mi sie dziecku daje swoje(no i czesc swojego ale sek w tym ze dziecku osobnego dania nie biore przewaznie)