Dodaj do ulubionych

pytanie modowe do XXL-ek

28.03.15, 16:16
napiszcie proszę jak się ubieracie.
chodzi mi o to czy zakładacie na siebie zgrzebne worki aby ukryć niedoskonałości figury czy też łamiecie konwenanse i wbrew wszystkiemu i wszystkim nosicie kolorowe,wzorzyste spodnie, legginsy, rurki, marszczone w talii spódnice itp.?
mam na myśli kobitki w rozm. powyżej 42.
Obserwuj wątek
    • joasia33 Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 17:07
      Noszę 48/50, więc dużo mnie. Nie powiększam się zatem dodatkowo namiotami wezyra, szczególnie, że wysoka też jestem. Marszczonych w pasie spódnic nie noszę, bo uważam, że bez talii osy wyglądają fatalnie. Takoż wzorzystych spodni, szczególnie w typie szarawary czy tym podobne. Kolorów nie unikam, ale fasony raczej klasyczne. Co do rurek, cóż, mój szanowny małżonek twierdzi, że wyglądam super kobieco w rurkach h&m (i czymś dłuższym, co zakrywa tyłek i biodra), w przeciwieństwie do za dużych spodni, które po schudnięciu zwisają mi smętnie z tyłka i powiewają wokół ud.
      Ogólnie rzecz biorąc, zgrzebne worki, jak piszesz, są gorsze, niż rurki, czy legginsy. Bo wyglądają jak smętne namioty, często w burych, nietwarzowych kolorach. Ubranie ma ukryć, co niedoskonałe, ale podkreślić atuty, a te ma każda, nawet duża kobietasmile.
    • aqua48 Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 17:12
      Między zgrzebnym workiem a marszczoną w tali spódnicą moim zdaniem nie ma różnicy. A legginsy, czy rurki dla osób noszących większe rozmiary to nie łamanie konwenansów, tylko zupełnie zbędne podkreślanie niedoskonałości. Dużo lepiej wyglądają normalne spodnie o prostym kroju, i spódnice o dobrym kroju, dopasowane w talii. Kolory należy nosić odpowiednie do od cery i włosów, nie rozmiaru.
    • peggy_su Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 17:30
      Noszę 46/48 choć bywało i 50. Uważam że jak ktoś jest gruby, to będzie gruby także w worku maskującym. Nie widzę więc powodu żeby chodzić w obszernych namiotach. Oczywiście noszenie obcisłych rzeczy opinających każdą fałdkę też nie jest fajne.
      - Legginsów nie, ale noszę tregginsy do tunik i wdzianek zakrywających tyłek.
      - Jeansy z prostymi nogawkami (absolutnie nie z rozszerzanymi)
      - Ubieram się wielowarstwowo, na górę coś rozpiętego, kardigan bez guzików, długie wdzianko, płaszczyk.
      - Noszę różne kolory, to że ubiorę się na czarno nie sprawi że będe mniej widoczna wink
      - No i generalnie ubieram się stosownie do figury, tak żeby proporcje były zachowane. Ja np. mam dość wąskie ramiona, taka typowa gruszka. Mogę więc nosić dekolty w łódkę lub obszerne szale/kominy, żeby wyrownać proporcję z większym dołem.
    • black_halo Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 18:10
      Im wiekszy ciuch tym bardziej pogrubia. Na luzne tuniki moga sobie pozwolic szczuplaki, ja zas musze nosic dopasowane. Wybor ciuchow jest.

      Legginsow nie nosze, do rurek trzeba miec niestety dlugie nogi, niekoniecznie chude ale dlugie, do pracy musze nakladac klasyczne stroje (w sensie ujda granatowe proste jeansy i koszula lub sweterek ale nie wzrorzyste czy w kwiaty) wiec garderobe kompletuje tak, ze nie ma w niej zbytnio zamasaystych spodnic w kwiaty i spodni w kratke. Lubie kolor czerwony i zolty i czesto kupuje bluzki w tych kolorach, dobrze w nich wygldam. Spodnic i sukienek nie nosze ze wzgledu na prace. Jak inzynier czesto robie spacerki po halach produkcyjnych, buty robocze zbytnio do sukienki nie pasuja ale jesli juz sukienke nakladam to przewaznie prosty kroj, ktory po prostu nie dodaje kilogramow.
      • aandzia43 Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 18:24
        wiekszy ciuch tym bardziej pogrubia. Na luzne tuniki moga sobie pozwolic szc
        > zuplaki, ja zas musze nosic dopasowane.

        Pozwolisz, że się nie zgodzę smile Luźna tunika, ale nie za duża o dwa numery, nie pogrubia. W każdym razie nie każdego i nie zawsze. Jak ma się dość szczupłe nogi w wąskich spodniach i grubszą górę do zamaskowania to tunika jest zbawieniem. Bo pani gruszka o niskim podwoziu chyba faktycznie nie powinna tej stosunkowo szczupłej góry zasłaniać luźnym strojem i pozwalać, by materia tuniki osiadała na dużej pupie.
        • black_halo Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 18:37
          Jesli masz duzy biust to wszystko Cie pogrubia a wiekszosc kobiet XXL ma duzy biust. I dlatego luzna tunika nie jest odpowiednim strojem. Odpowiednie sa ciuchy dopasowane, zeby nic sie nie wylewalo, nie za krotkie ale tez nie za dlugie. Spodnica do kolan - jak najbadziej OK ale czesto sie XXLkom poleca sie takie co odkrywaja tylko najszczuplejsza czesc lydki a tymczasem taka spodnica to +30 lat do wieku kosztem moze -5 wizualnych kilogramow.
          • aandzia43 Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 19:12

            > Jesli masz duzy biust to wszystko Cie pogrubia a wiekszosc kobiet XXL ma duzy b
            > iust. I dlatego luzna tunika nie jest odpowiednim strojem.

            Ależ oczywiście, ze jest odpowiednim strojem. Nie wiem tylko, czy tak samo rozumiemy "luźna". Dla mnie "luźna" to nie metry ciągnącego się czy, o zgrozo, sterczącego materiału. Luźna, to znaczy nie przylegająca do ciała w newralgicznych strefach. Nie ujawniająca, że np. na brzuchu są trzy fałdy, tylko spływająca dostojnie po tych trzech fałdach. Coś jak ta znaleziona na szybko:
            www.mylady.pl/tuniki-dlugi-rekaw/630-tunika-valeria-ecru.html
            Tylko że ona chyba przezroczysta, nie zauważyłam wcześniej.
            • zuleyka.z.talgaru Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 23:30
              Jak masz duży biust to Ci na tym biuście wszystko się zawiesza i nie ma opcji - wygląda się dużo grubiej. Nawet w rozmiarze 38 (gdy biust np. ma miseczkę h-k)
            • kk345 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 10:51
              Spójrz, jak ta sama modelka wygląda w dopasowanej sukience:
              www.mylady.pl/suknie-i-sukienki/618-suknia-alessandra-duo-chabrowy.html
              i ta roznica to jest właśnie powód, żeby przy nadwadze NIE nosić luźnych tunik...
              • aandzia43 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 13:51
                Hmmm.. wiesz co, dla mnie zdjęcia pani w niebieskiej sukni to dowód na to, że nie powinno się opinac materią brzuszyska mocno zwisającego ponad łonem wink Gruba baba grubej babie nierówna. Jak się jest grubą klepsydrowo lub nie klepsydrowo ale bez zwisow, to spoko można się opiąć. Ta niebieska suknia postarza i pogrubia tę akurat dziewczynę.
                Nie upieram się przy tym, że wskazana przede mnie w poprzednim poscie kreacja jest idealna. Ale gdyby bluzka nie była przezroczysta, a dziewczyna założyła do niej ciemne spodnie, byłoby już całkiem fajnie.
                • kk345 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 16:54
                  Ja nie oceniam obu strojów jako takich, tylko efekt wizualny- ta sama modelka w tunice jest z 10 kilo cieższa i 10 lat starsza od sukienkowej.
                • black_halo Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 16:58
                  Sukienka jest ciut za obcisla, gdyby miala odroine luzu na brzuchu to wygladalaby dobrze. Natomiast w tunice pani wyglada jak stara ciotka, dodatkowo dwadziecia kilo grubsza niz jest w rzeczywistosci.
    • aandzia43 Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 18:14
      Czy 42 to już XXL?
      Zgrzebne worki nie kryją niedoskonałości figury. Kolory ubrań dobiera się do typu urody, a nie do rozmiaru. Spódnice marszczone w talii to samobójstwo nie tylko dla puszystych. Rodzaj wzorów na tkaninach dobiera się do wzrostu, tuszy i typu urody, nie tylko do tuszy. Wąskie spodnie mogę nosić, bo mam szczupłe nogi. Falban nie nosiłam nigdy, bo mam surowy typ urody. Właściwie czy noszę 38 czy 44 styl pozostaje ten sam. Odpadają tylko fasony zbyt przy ciele w górnej połowie ciała i bluzy i tuniki dłuższe być muszą wink
    • haneke_29 Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 19:44
      Aktualnie mam rozmiar 46, pewnie niedługo 48 ze względu na ciążę, wzrost 176 cm, czyli kawał baby smile Co do ubrań to zawsze mierzę różne rzeczy po prostu, o ile mam czas i mi się chce. Często bywa tak, że jakiś fason, który teoretycznie nie powinien mi pasować jest w jednym konkretnym przypadku całkiem sensowny. Chyba od dobrego skrojenia/materiału to zależy nie wiem. Moim ulubionym zestawem są legginsy i nieco luźniejsza tunika/długi sweter do tego. Z tego co widzę to czarne legginsy (za kostkę!) naprawdę wyszczuplają lepiej niż spodnie z prostą nogawką, ale z np grubego dżinsu. Tylko, że ja mam grube ale długie nogi i generalnie jestem proporcjonalnie zbudowana. Tylko zawsze od spódnic z marszczeniami i fałdami trzymam się z daleka, w żadnej nie wyglądałam dobrze.
    • best_bej Re: pytanie modowe do XXL-ek 28.03.15, 20:15
      Spodnie ze zwężanymi nogawkami, przed kostkę. Najczęściej z Marks&Spencer.
    • beataj1 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 00:04
      O! Moge się powymądrzać. Nosze rozmiar około 48. Figura jabłka. (uwaga będzie dużo zdjęć).
      Nie nosze ciuchów w kształcie na Denissa Russosa - nie podobają mi sie i koniec.

      Kocham spódnice - może nie marszczone od pasa ale szerokie na pewno (mam jedną wąską i miałam ją na sobie raz - jak ją przymierzałam) Spódnice lubie w mocnych kolorach i wzorach. Ma się na nich dziać. Zestawiam je zwykle z bluzeczkami i kardiganami. Przy ciele.
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/12/3b/05/123b053402e1189c2a5c35f11543f78a.jpg
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/2a/1f/85/2a1f853902caa4f47baa04f2638a99cc.jpg

      często nosze do nich małe kolorowe paseczki (to ostatnie moje odkrycie)
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/16/6e/d6/166ed65534855b2a8c6996d49a7774bb.jpg

      Lubue spódnice z kontrafałdami ale muszą zaczynac się nieco niżej niż w pasie - coś w tym stylu
      https://farm4.staticflickr.com/3753/13173904125_e49e9ceb09_o.png

      Jeśł chodzi o spodnie najczęściej nosze się tak:
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/02/9d/75/029d75928c2c12c86d1de7550fc3e957.jpg

      Kocham sukienki: najczęsciej w tym stylu:
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/b1/2a/6f/b12a6f1c53afc33b6214b88b793e7e58.jpg
      Mam identyczną sukienke tylko czerwoną w białe ptaki.
      https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/46/54/65/465465317addf9e65d4ced7e9d429102.jpg

      Lubie mocne żywe kolory i duże wyraźne wzory. Mieszam desenie i kolory.
      Najczęściej nosze baleriny a do spodni conversy (koniecznie kolorowe - moje ukochane to turkusowe)

      DO tego kolorowe płaszcze - w tym roku szafirowy i szmaragdowy. I torebka w pszczółki.

      A na to lato planuje spódnice we flamingi i spódnice z tiulu (turkusową)
      • schat-be Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 09:08
        Świetne! smile Też jestem jabłkiem. Na codzień noszę jegginsy z m&s, bo większość spodni rurek to kończy się z 5 cm poniżej pępka a to wyjątkowo zły pomysł. Do tego jakaś dopasowana, ale nie obcisła bluzka i cardigan tak przynajmniej to połowy pupy. Kolory dopasowane odcieniem do typu urody. W sukienkach też mi dobrze, koniecznie przed kolano, dopasowane w talii, podmarszczone na brzuchu. Ale zdarzają się też niemarszczone, ale za to uszyte z trzech pionowych pasów, np. ciemne na zwenątrz, jaśniejszy w środku. Do tego cardigan z podciągniętym do łokcia rękawem smile
      • rosapulchra-0 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 09:25
        Super są te zestawy i modelka śliczna. Z przyjemnością ogląda się takie fotki smile
        • malwa51 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 14:47
          Prawda? Tez mi sie podoba - modelka i jej ubrania smile
    • zurekgirl Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 09:33
      Moja figura wyklucza paski w talii. Nosze czarne legginsy, czarne rurki, czarne cokolwiek na nogach (grube lydki) i kolorowe (oby nie w duze kwiaty, bo te mnie pogrubiaja) tuniki na gorze. Ksztalt dowolny, kolor dowolny, moga byc gladkie, musza miec dobry dekolt, najlepiej linia A zaczynajaca sie zaraz pod biustem. Jak sie chce czuc szczuplej, to wyszczuplajace majty. A na to wszystko zakladam jeden z licznych sweterkow, niektore mam krotsze, proste, niektore lejace, z takimi puszczonymi falami z przodu, one wyjatkowo korzystnie wygladaja na mojej sylwetce.
    • summerfestival Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 09:41
      Rozmiar 48/50 (czasami 52 w zależności od producenta). Ubieram się tylko w spodnie (nie znoszę spódnic, jeżeli już to maxi a z tym jest problem, bo wszystkie szyją krótkie długości 85 cm a ja potrzebuję 110 cm długości) plus tuniki lub bluzki kopertowe lub w V (duży biust) plus buty na koturnie lub słupku. Tuniki i bluzki tylko kolorowe, z wzorami. W lecie noszę sukienki maxi (dekolt kopertowy lub V).
    • falundafa Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 10:07
      ja mam figurę gruchy, małe cycki a wielką pupę, dlatego muszę równoważyć zaburzenia proporcji, w związku z tym, że ogólnie mam wąskie ramiona mogę sobie pozwolić na jasne kolory bluzek, fasony różne bo naprawdę wszystko zależy od kroju, wzoru , materiału i koloru, noszę i golfy i dekolty V i łódki, a na dół spodnie jednokolorowe ale są i czarne i granat i brudny fiolet i nawet ciemny seledyn z lekkim połyskiem z obniżoną talią lekko marszczone w talii, dżinsy, płócienne, alladynki, rurek unikam, ale nogawka lekko zwężająca czemu nie . Noszę rom. 44-46 bluzki i 48-50 spodnie, spódnice
      • falundafa Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 10:10
        i dodam- na szyi lubię apaszki różnokolorowe ogólnie pasują mi ciemne zimne kolory ale i jasne akcenty stosuję
    • bumbunierka1 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 16:58
      Ja jestem chuda, ale po grubszych kolezankach widze, ze jest jeden pewniak: sukienki z podwyzszona talia. Odcinane pod biiustem, albo talia troche wyzej niz naturalnie, powyej widocznego brzucha. Zawsze w tym wygladaja jak milion dolarow. Jesli kiedys utyje, to kupie sobie 20 takich sukienek, w roznych kolorach, gladkich i wzorzystych...
      • bumbunierka1 Re: pytanie modowe do XXL-ek 29.03.15, 17:05
        I jeszcze dodam - dol takiem sukienki moze sie roznie ukladac, zaleznie od indywidualnych proporcji. U wiekszosci dobrze wyglada, lekko rozszerzony, ale zdarza sie, ze i bardziej obcisle doly fajnie wygladaja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka