Dziewczyny, warto kupować maszynę do szycia jesli sie nie ma planów na założenie zakładu krawieckiego?
Od kilku miesięcy intensywnie szydełkuje, robie na drutach i uwaZam ze naprawde dobrze mi idzie; to wszystko w ramach mojego wątku końca zeszłego roku "czego sie nauczylysie w 2014"

)
Jakoś z rozpędu zapisałam sie na kursy szycia na maszynie. Jak na razie bardzo mi sie podoba, ale nie ukrywajmy- to dopiero początki, zapoznaje sie z maszyna i obecnie robie naprawde bardzo prosty projekt. Niestety Strasznie sie nakręciłam zeby kupic maszynę ale boje sie ze to słomiany zapał

na te chwile wyobrażam sobie ze byłabym w stanie zrobic poszewki do jaśków

, jakaś mini narzute i nic wiecej równie prostego nie przychodzili do głowy...
Poza tym, Przyznam ze mam duzo chęci, ale całkiem niewiele talentu.
Przeglądam blogi i naprawde niektóre dziewczyny cuda tworzą! Ja bym sie skupiła na drobiazgach, jakaś zabawkę dla dziecka, narzute (nawet nie wiem jaki jest stopień trudności).
Moze wybijecie mi z glowy pomysł zakupu maszyny?!
a jej juz nie chcecie wybijać to polećcie tania i dobra (wiem, oksymoron) ...:p