Dodaj do ulubionych

Do szyjących amatorek

02.04.15, 14:30


Dziewczyny, warto kupować maszynę do szycia jesli sie nie ma planów na założenie zakładu krawieckiego?wink

Od kilku miesięcy intensywnie szydełkuje, robie na drutach i uwaZam ze naprawde dobrze mi idzie; to wszystko w ramach mojego wątku końca zeszłego roku "czego sie nauczylysie w 2014"smile)

Jakoś z rozpędu zapisałam sie na kursy szycia na maszynie. Jak na razie bardzo mi sie podoba, ale nie ukrywajmy- to dopiero początki, zapoznaje sie z maszyna i obecnie robie naprawde bardzo prosty projekt. Niestety Strasznie sie nakręciłam zeby kupic maszynę ale boje sie ze to słomiany zapałsad na te chwile wyobrażam sobie ze byłabym w stanie zrobic poszewki do jaśkówwink, jakaś mini narzute i nic wiecej równie prostego nie przychodzili do głowy...

Poza tym, Przyznam ze mam duzo chęci, ale całkiem niewiele talentu.
Przeglądam blogi i naprawde niektóre dziewczyny cuda tworzą! Ja bym sie skupiła na drobiazgach, jakaś zabawkę dla dziecka, narzute (nawet nie wiem jaki jest stopień trudności).

Moze wybijecie mi z glowy pomysł zakupu maszyny?!

a jej juz nie chcecie wybijać to polećcie tania i dobra (wiem, oksymoron) ...:p
Obserwuj wątek
    • b-b1 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 14:43
      Ja jestem szyjący od lat amator , nie mam zakładu krawieckiego i nie wyobrażam sobie życia bez maszyny do szycia big_grin
      Dobra/najlepsza firma to Janome-wejdż na stronkę eti.com.pl i poszukaj prostego modelu, który Cię zadowoli.
      Zwróć też uwagę na stopki do maszyn-są genialne...do marszczenia, pikowania itp..
      • mara0000 Re: Do szyjących amatorek 15.07.15, 13:51
        Znalazłam w necie taki poradnik, wiele mi pomógł. Podaję link:
        www.maszynybrother.pl/public/files/Brother_Poradnik%20szycia_Katalog%20stopek%20i%20inne%20akcesoria-1436450171.pdf
    • helufpi Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 14:48
      Oczywiście, że wartosmile Na temat marek się nie wypowiem, bo posiadam maszynę marki "zlidla" i spełnia ona moje niewygórowane potrzeby.
      Jeśli chcesz zacząć od czegoś naprawdę prostego - kup ładny len na prześcieradło i obszyj strzępiące się strony, sukces murowany, a takie prześcieradła gotowe są dość drogie. Albo zasłonki. Poszewki - jako rzeczy szyte bez wykroju i wymagające dopasowania do poduszki - wcale moim zdaniem nie są najprostsze. Narzuty - to zależy, bywają bardzo pracochłonne i wymagające dużej dokładności. Zabawki dla dziecka - żeby były ładne to już raczej poziom średniozaawansowany.
      • monique_alt Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 15:44
        Moja mama latami prowadziła zakład krawiecki. Na maszynach zna się jak mało kto (jeszcze stoi u niej w piwnicy overlock i maszyna do robienia przemysłowego dziurek).
        Ostatnio kupiła sobie Singera w Lidlu (poprzednia maszyna domowa jej się popsuła) i bardzo go chwali. Tak więc maszyna z Lidla nie musi być zła.
      • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 16:00
        • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 16:04
          Dzięki za pomysły!!
          Na pierwszych zajęciach z kursy po 1,5h robienia szlaczkowwink zrobiłam pierwszy jasiekwink to jak na razie moje jedyne dzieło; teraz robie pokrowiec na druty i szydełka, wiec tez nic wymyslnego...
          Czytałam duzo dobrego o maszynie z lidla (sprzedają silvercrest albo singer) ale z lidlem to jest tak se nigy nie wiadomo kiedy sie znów oferta powtorzy..
          • memphis90 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:09
            Singer był też kiedyś w tchibo. Możesz czekać, ale jak pisałam- silvercrest był 2 lata temu sad Celuj w janome, singera, z tego, co pamiętam, dobra jest też husqvarna; daruj sobie łucznika, bo jest plastikowy i robiony w Chinach- mojej siostrze popsuł się w pierwszym tygodniu używania.
      • memphis90 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:05
        "zlidla" jest genialna, ale od dwóch lat jej nie było w ofercie sad
        • beataj1 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:17
          Było było. Ja swoją kupiłam w maju zeszłego roku (silvercrest) od tego czasu był raz singer i przed świętami też silvercrest ale taki kolorowy (finkcje takie same jak moja ale wypasniej wyglądała).

          Pewnie jakoś niedługo znowu "rzucą".

          Ale fakt: Janome podobno lepsza.
          • memphis90 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 20:05
            Hmm, to może wyłączył mi się radar na maszyny po tym, jak dostałam swoją smile Dostałam właśnie w maju ubiegłego roku!
      • mara0000 Re: Do szyjących amatorek 13.04.16, 11:02
        Ściema
    • beataj1 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 14:53
      Jeśli lubisz szydełkować i drutować to bardzo prawdopodobne że łykniesz bakcyla szycia. W pewnym momencie dzierganie Ci nie wystarczy i zaczniesz zaglądać na efekty szycia innych ludzi.
      Polecam maszynę. jest z nią kupa zabawy a jak się jest trochę manualnym naprawdę się przydaje - nawet do drobnych poprawek w stylu podwinięcie czy przeszycie jakiegoś ciucha.
      Kup prostą maszynę - ja mam z lidla i jestem zadowolona - i baw się.
      Tylko uważaj - to wciąga wink
      • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 15:58
        No wlasnie!! Z szydełkiem tez sie cykałam i przez dawcami uczyłam sie jak robic oczko, a po kilku miesiącach uważam ze robie naprawde sporo i całkiem dobrzesmile) zrobiłam juz tysiące doniczek, podstawek, misie dla dzieciaków, koc na zimę, pokrowce na tablety, na poduszki itp. I to takie ładne i nowoczesne:p. tak samo na drutach wiec moze i ta maszyna...

        Problem jest taki, ze nie mam co skracać (mieścimy sie idealnie w sklepowych rozmiarowkach), wiec maszyna by służyła tylko do rzeczy "dodatkowych", a ze na razie sie na maszynie nie znam (kurs jest bardzo podstawowy) to nie mam tez wyobraźni "szyjącej" i nie wiem co jeszcze mogłabym zrobic

        Czytałam duzo o maszynie z Lidla, ale niewiadomo kiedy "rzuca"sad
        • beataj1 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 16:12
          Wiesz co ja zrobiłam w baaaardzo podobnej sytuacji.
          Też się biłam z myślami. Czy ja potrafię czy wystarczy mi umiejętności czy nie będzie się stac i kurzyć i czy nie szkoda kasy.

          Zaczęłam odkładać kasę na maszynę. Tu 20 zł, tam 15. Powoli i bez stresu.
          Jak przyszedł moment gdy "rzucili"maszynę lidla jeszcze raz usiadłam i przemyślałam co i jak. Im dłużej o tym myślałam tym bardziej wiedziałam że mi się maszyna przyda i że przedewszystkim ją chce mieć. Okazało się że odłożyłam prawie wystarczającą ilości kasy (brakowało mi 50 zł) na maszynę zatem nie odczułam tego wydatku.

          I tak, po roku jestem zachwycona. Za chwilę siadam do szycia kolejnych zasłonek. Szyje patchworki, poszewki na poduszki, obrusy. proste sukienki dla córki.
          I z każdym dniem umiem więcej i nabieram wprawy,
          Mało tego, teraz są te cudowne stopki (do kupienia osobno) które praktycznie same szyją/podwijają/marszczą/obszywają itd itd.

          Nie jest taniej ale radość i satysfakcja naprawdę niesamowita.
        • ha-ya Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 16:13
          A moze z ikea? ja sama nie mam, ale sasiadka byla na podobnym do twojego kursie i prowadzaca mowila, ze dla poczatkujacych taka z ikea jest w sam raz. Plus jest tania i zajmuje malo miejsca. jak ta ci nie wystraczy( przejdziesz na wyzszy poziom wink to to zawsze bedziesz mogla kupic cos bardziej wypasionego. Ja mam prostego brothera i na moje umieetnosci to az nadto big_grin. Btw. gdzie kupujecie materialy w ilosciach niehurtowych?
          • memphis90 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:12
            Ja kupuję w slepie Bławatek, mam lokalnie dwa ich sklepy, sprzedają też na allegro. Kupowałam na tkaniny.net, mam też jednego sprawdzonego sprzedawcę na all. Ale najbardziej lubię sobie "pomacać" big_grin
          • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:45
            czytalam na jakis blogach, ze ta z ikei nie jest podobno taka dobra... a szkoda, bo cena jest OK

            ha-ya napisała:

            > A moze z ikea?
    • kamunyak Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 15:36
      Na pewno warto kupić maszyne. Ja juz od dawna przestałam szyć duzo, ciuchów właściwie wcale choc kiedys szyłam wszystko dla siebie, duzo dla dzieciakow. Teraz sie nie opłaca.
      Jednak maszyna przydaje się do drobnych napraw, skrócenia, podszycia, zwężenia itp itd.
      Jeśli zapał ci minie to na pewno przyda sie do wyżej wymienionych.
      • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 16:00
        Dzieki!! Tylko wlasnie cos sie idealnie mieścimy w rozmiarówce, jeszcze nic nie skracalam... sad
        • sasanka4321 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:21
          > Dzieki!! Tylko wlasnie cos sie idealnie mieścimy w rozmiarówce, jeszcze nic nie
          > skracalam... sad

          To niekoniecznie jest kwestia skracania ale d o p a s o w a n i a. Takiego idealnego do wlasnej figury.Kupujesz bluzke i wygladasz w niej dobrze. Robisz jakas drobna poprawke - odrobinke zwiekszasz wciecie w talii, robisz stojke z kolnierzyka, dol zmieniasz na polokragly... cokolwiek, co akurat bedzie lepsze dla Twojej konkretnej figury - i wygladasz jak milion dolarow. Albo rzeczy, ktore wychodza z mody - chocby ksztalt kolnierza w starej bluzce - bez problemu do zmiany. Ciuchlandy sie tez przed Toba otworza - mozesz je traktowac jak zrodlo materialow. Albo "polproduktow" - kupujsz jakas sukienke, z cudnego materialu, ale 3 numery za duza i kroj nie bardzo. Siedzisz - myslisz - prujesz - zszywasz od nowa - i masz cudna letnia sukienke wink . Sa blogi tylko o tym, jak przerabiac rzeczy z lumeksu.
          A poza tym - troche przyjemnosci sie kazdemu nalezy - jak czujesz ze chcesz maszyne, to ja kup! wink
          • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:49
            sasanka4321 napisała:


            > To niekoniecznie jest kwestia skracania ale d o p a s o w a n i a.


            w sumie moze masz racje, chociaz do tego trzeba miec wyobraznie...czy tego sie mozna nauczyc?

            > A poza tym - troche przyjemnosci sie kazdemu nalezy - jak czujesz ze chcesz mas
            > zyne, to ja kup! wink


            i w sumie ten argument najbrdziej do mnie przemawia!
            • sasanka4321 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:56
              > w sumie moze masz racje, chociaz do tego trzeba miec wyobraznie...czy tego sie
              > mozna nauczyc?

              Wiekszosc pewnie moze.
              Tu masz lekcje pogladowe www.alterationsneeded.com/category/adventures-in-alterations
    • bei Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 18:27
      Chęci sa bardzo ważne, więc kupujsmile
      Nie zrażaj się tym, ze jeszcze niewiele umiesz, nie od razu. kraków zbudowano/)

      Jesli nawet okaze się, ze wyczynowe krawiectwo to nie jest Twoja dyscyplina, to maszyna przyda się, byś mogla robic sama drobne przeszycia czy podwinięcia.
    • memphis90 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 19:04
      Ja jestem amatorką szycia w dwojakim znaczeniu smile Nawet nie byłam na kursie, jestem samoukiem. Najpierw szyłam na 30-40 letniej maszynie mojej babci, od roku mam Singera Heavy Duty - b. prosty, podstawowy, na metalowych podzespołach, nie ma co się popsuć. Płaciłam ok. 700zł, za tę cenę masz maszynę dobrej jakości. Jak nie będziesz mieć maszyny, to szyć nie będziesz. Jak kupisz, to Twoja pasja ma szansę się rozwinąć.
      • mara0000 Re: Do szyjących amatorek 13.04.16, 11:04
        Dzisiejsze maszyny więcej potrafią niż te "babcine".
        Zachwycając się tym co było 50 lat temu to taka PL mentalność
        • pani-nick Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 16:44
          No nie wiem... mam fajna nowoczesna maszynę Janome, a do dziś żałuje, ze w swoim szale porządkowym sprzedałam łucznika po mamie, bo był niezniszczalny.
    • kawka74 Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 20:07
      Ja zaczęłam od starego Łucznika po mamie (maszyna jest po renowacji, chodzi jak złoto), teraz mam łucznika, drugą stebnówkę, overlocka i renderkę wink
      Lidlowe maszyny są podobno całkiem OK; drogie nie są, więc jeśli Ci szycie nie podejdzie, nie będziesz miała wielkich wyrzutów sumienia, że wywaliłaś kupę kasy w błoto.
      Jak już Ci się poszewki znudzą, możesz się zabrać za patchworki, proste ciuchy z dzianiny (takie, co w szołrumach kosztują kupę kasy), no i poprawki, jeśli zajdzie taka potrzeba.
    • stara-a-naiwna Re: Do szyjących amatorek 02.04.15, 20:32
      kupuj maszynę!
      za byle przeszycie pierdołki zapłacisz 20zł

      a jak kupisz maszynę uzywaną (prosty model Łucznika) to wydasz z przesyłką na allegro do 150zł (to nie jest jakaś kosmiczna suma)
      jeśli po jakimś czasie będziesz miała potrzebę posiadania bardziej profesjonalnego sprzętu to sprzedasz i kupisz lepszą

      ps. podobno te lidlowe maszyny były fajne ale... podobno te co kiedyś były w lidlu a nie teraz bywają
      ja kupiłam sobie używanego łucznika za 200zł


    • ewa-krystyna Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 14:37
      Na pewno warto jest miec maszyne smile
      Mam niezla kolekcje, overlock , zwykla, do quiltow i osobna do wyszywania.
      Moja ulubiona marka jest Brother - ma super opinie.
      Jesli chodzi o Singer, niestety odkad zostal sprzedany, ich jakosc bardzo spadla i teraz nikomu jej nie rekomenduje,chyba,ze masz zamiar kupic uzywana sprzed lat smile Moj overlok Singera byl trudny w uzyciu....
    • larenata Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 17:28
      W czerwcu zeszłego roku wstałam któregoś dnia rano i stwierdziłam, że musze mieć maszynę, bo inaczej się dłużej nie da. Kupiłam smile Kiedy przyszła paczka nie umiałam nawet nitki nawlec na igłę, byłam totalnie lewa w tej dziedzinie, wcześniej uważałam, że szycie zdecydowanie jest nie dla mnie. Od tamtej pory minęło troche czasu, nauczyłam się szyć dzieki blogom, filmikom, "Burdzie", stronie papavero. Na swoim koncie mam sukienki dla siebie (w końcu nie za krótkie) i córki, spodnie dla syna i dla mnie, dwa płaszcze, pokrowce na kanapy z Ikea, poszewki , kameleona i gekona dla dzieciaków itd Dziś nie wyobrażam sobie życia bez szycia smile
      Rok temu kupowałam Janome, którąś z tych dla początkujących. Dzis kupiłabym jakiś lepszy model, ale możliwe że też Janome. Jedyne, co mi sie w niej nie podoba, to to że pali mi zbyt szybko żarówki. Nie wiem, czy to wina żarówek, czy maszyny uncertain
      • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 19:55
        super!

        od kilku dni intensywnie czytam o maszynach i widze ze kwestia owerloka jest bardzo wazna? Nie mam pojecia za bardzo o co chodzi, ale wiem ze na pewno nie kupie tzw "owerloka". Rozumiem, ze maszyny ze sciegiem owerlokowym sa lepsze od tych ,ktore go nie maja?

        Niestety nie widzialam zadnych w miare tanich maszyn z tym calym owerlokiem...
        • kawka74 Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:10
          Kwestia overlocka jest istotna głównie przy szyciu dzianin.
          Overlock to osobna maszyna, natomiast ścieg overlockowy w zwykłej stebnówce to zupełnie inna para kaloszy (można się bez niego spokojnie obejść; IMHO można się obejść bez wszystkich ściegów poza prostym i zygzakiem).
          To, co Tobie jest potrzebne, to zwykła, przyzwoita stebnówka dobrej firmy, bez wodotrysków i fajerwerków.
          • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:19
            kawka74 napisała:

            > To, co Tobie jest potrzebne, to zwykła, przyzwoita stebnówka dobrej firmy, bez
            > wodotrysków i fajerwerków.

            dziekismile to chyba kupie te singer 8280, tania i ma w miare dobre recenzje


          • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:29
            jeszcze a propos overlocka, to na jednym blogu (link do ponizej wspomnianego rozwiazania tutaj) czytalam, ze jesli maszyna nie ma sciegu overlokowego, to mozna po prostu zszyc sciegiem prostym i potem zygzakiem- faktycznie daloby rade?


            kawka74 napisała:

            > Kwestia overlocka jest istotna głównie przy szyciu dzianin.
            > Overlock to osobna maszyna, natomiast ścieg overlockowy w zwykłej stebnówce to
            > zupełnie inna para kaloszy (można się bez niego spokojnie obejść; IMHO można si
            > ę obejść bez wszystkich ściegów poza prostym i zygzakiem).

            • kawka74 Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:49
              Na szycie dzianin są różne metody, generalnie chodzi o dwie rzeczy - żeby dzianina pod wpływem szycia nie rozciągała się (co zdarza się czasem przy zygzaku) albo szew nie pękał (co się niekiedy zdarza przy prostym. Zszywanie dzianiny overlockiem (maszyną) gwarantuje, że ścieg jest solidny, a jednocześnie elastyczny. Ścieg overlockowy w zwykłej stebnówce jest próbą uzyskania takiego efektu. Jeśli go nie ma, można szyć zygzakiem, najlepiej przy użyciu igły do dzianin (do kupienia w każdej pasmanterii), można wypróbować inne sposoby.
    • kota_marcowa Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:03
      Warto, talentu w tej dziedzinie nie posiadam, zapał szybko mi minąłwink ale maszyna bardzo się przydaje do skracania różnych rzeczy, podszycia obstrzępionego brzegu, wszycia popsutego zamka, naprawy jakichś rozdarć i prostych poprawek. Kupiłam taką zwykłą lidlową, bo od razu wiedziałam, że Armani ze mnie żaden, ale na moje potrzeby w zupełności wystarczy, a najważniejsze, że nie muszę nikogo prosić albo płacić krawcowej.
      • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:12
        jak sie okazalo u mnie maszyny w lidlu byly ok 1.5-2 miesiecy temu, wiec pewnie troche bedzie trzeba poczekac.
        Znalazlam tez informacje, ze lidl czasem sprzedaje maszyne silvercrest, a czasem singer. ostatnio podobno sprzedawali " singer 8280" i ta mnie najbardziej interesuje, tylko wlasnie nie ma tego owerloka. Tez wiem, ze armanim nie bede, marzy mi sie uszyc porzadna torbe na plaze, jakies pareo, kilka jaskow i jakies bzdurki, ale wg wszelkich bloggerek i forum, scieg owelokowy to must be.
        • kawka74 Re: Do szyjących amatorek 06.04.15, 20:51
          mar
          > zy mi sie uszyc porzadna torbe na plaze, jakies pareo, kilka jaskow i jakies bz
          > durki, ale wg wszelkich bloggerek i forum, scieg owelokowy to must be.

          Do tego ścieg overlockowy nie jest potrzebny, słowo.
    • triismegistos Re: Do szyjących amatorek 07.04.15, 10:32
      Poluj na łuczniki z lat 50 smile
      • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 07.04.15, 10:42
        u mnie nie ma łuczników niestety

        • beataj1 Re: Do szyjących amatorek 07.04.15, 10:48
          Bez względu na to jaką maszyne kupisz szukaj takiej która ma system wymiany stopek "matic". Dzięki temu będziesz mogła sobie dokupić dodatkowe stoki w miarę potrzeb i rosnących umiejętności.
          https://maszynydoszycia.wroclaw.pl/foto/stopki_do_lucznika.jpg
          Masz stopki do marszczenia, podwijania, wszywania suwaków, guzików, do lamowania itd itd.

          I te stopki naprawdę bardzo ułatwiają szycie. Oczywiście można i bez stopek ale to już wymaga większych umiejętności. Sama miałam starego łucznika z lat 70 i z ulgą zmieniłam go na nowszą maszynę. I nagle okazało się że umiem szyć o wiele lepiej niż mi się wydawało że umiem..
          • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 07.04.15, 11:05
          • obrus_w_paski Re: Do szyjących amatorek 07.04.15, 11:07
            Dzięki! Sprawdziłam, maszyna na ktora sie czaję (singer 8280) ma ten system
    • gulcia77 Re: Do szyjących amatorek 15.07.15, 14:08
      Mam Łucznika 510, prosty model, dałam ok. 300 PLN, jestem bardzo zadowolona, na moje potrzeby w zupełności wystarcza. A jeszcze parę lat temu szyłam na stareńkim szafkowym łuczniku po babci, też dawało radę. Prosta maszyna naprawdę nie jest droga i zawsze ci się przyda, choćby po to, żeby spódnicę czy spodnie obrzucić smile
      • kim5 Re: Do szyjących amatorek 15.07.15, 14:14
        Warto! Zaczynałam na dwuściegowym łuczniku, z górą 20 lat temu, teraz mam elektronicznego Brothera. Nie wyobrażam sobie życia bez szycia. Ile chcesz przeznaczyć na zakup?
    • major_ola Re: Do szyjących amatorek 31.05.16, 10:39
      no właśnie też o Łucznikach miałam napisać, ja mam juz pare lat maszyne od nich i bardzo dobrze mi sie na niej szyje, przymierzam sie teraz do kupienia czegos lepszego, bardziej profesjonalnego, bo mam w planach uszycie paru rzeczy od podstaw, w sumie modeli maja kilka www.galerialucznik.pl/maszynyzaawansowane korzystal ktos z ktoregos z nich?
    • kkalipso Re: Do szyjących amatorek 31.05.16, 11:19
      Ja bym kupiła (sama kilka lat temu kupiłam ale coś tam się zepsuło i tak gdzieś się kurzy) bardzo zazdroszczę kobietom które potrafią szyć.
    • mynia_pynia Re: Do szyjących amatorek 31.05.16, 12:47
      Też szyje amatorsko. Mam Janome, zapłaciłam 1200 zł - kupiłam bo forum polecało. Fakt szyje pięknie, fakt drugi mogłam kupić z Lidla za 450 zł i by mi starczyła.
      Może jak sobie w końcu urządzę pokój w którym będę mogła szyć - już 3 rok o tym myślę ;P - a miejsce jest, to w końcu coś fajnego zacznę szyć, bo teraz rozkładać, składać, przenosić, ehhhh ... nie chce mi się. Używam tyle żeby coś przeszyć, skrócić, zwęzić, a w planach mam uszycie zasłon - banał i pościeli - banał, legowiska dla psa i kota - może nie zdechną nim im uszyje ;P.

    • karolcia.grzesiowa Re: Do szyjących amatorek 21.07.16, 10:37
      wiesz co, prawie rok temu kupiłam sobie w Lidlu maszynę do szycia.Kosztowała ok 400 zł,na moje potrzeby super. jestem samoukiem-nigdy i nigdzie nie uczyłam się szyć,ale z dzieciństwa pamiętam, jak wiele ładnych rzeczy szyła moja babcia, a ja uwielbiałam na to patrzeć.
      szyję sama i dla siebie. zakładu krawieckiego nie otworzę, bo wykonuję in. zawód, ale lubię szyć dla siebie-takie hobby. zatem polecam Ci kupno maszynysmile
      • kamunyak Re: Do szyjących amatorek 21.07.16, 12:13
        ona pewnie już kupiła, albo nie. Wątek wyciągnięty przez spamera.
        Trzeba na daty patrzeć, karolciu.
        A maszyny z Lidla to za darmo bym nie chciala. Za niewiele większe pieniądze można kupić porządną markową maszynę.
        • boo-boo Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 12:51
          Też mam z Lidla i sobie chwalę więc nie pitol, że taka zła. Na innych forach też jest akurat chwalona.
    • basiastel Re: Do szyjących amatorek 21.07.16, 13:29
      Maszyny nie polecę, ale do szycia zachęcam. Ja swego czasu, chcąc się uniezależnić od krawcowych ( byłam niezadowolona ), skończyłam kurs dla profesjonalnych krawcowych i zaczęłam szyć ( tylko na własny użytek). Talentu specjalnego nie mam, ale lubię dokładne, ładne wykończenie. Szyłam z gotowych wzorów i koleżanki mi zazdrościły fajnych ubrań. Aktualnie szyciem zainteresowała się moja córcia i zaczyna.
    • yenna_m Re: Do szyjących amatorek 21.07.16, 13:37
      Mnie kusi kupno maszyny do szycia patchworków.
      Ale nie bardzo wiem, jak się za to zabrać. I cena oraz konieczność przechowywania maszyny odstrasza...
      • dziennik-niecodziennik Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 11:52
        Patchworki mozesz szyc na zwyklej. Dokupujesz kilka stopek i dajesz rade smile
    • jowkakotka Re: Do szyjących amatorek 12.10.16, 20:29
      ja teraz właśnie dużo o maszynach czytałam bo sama stałam przed koniecznością kupna nowej, stara, jeszcze babcina w końcu odeszła na zasłużoną emeryturę i trzeba ją było czymś zastąpić, wybór padł na bernina bo zgarniali świetne opinie na krawieckich też forach, a że jeszcze jak kupowałam to mieli świetne promocje (chyba wciąż z resztą coś mają) to wybór był dość oczywisty smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 11:51
      Kupuj, nie gadaj smile
    • boo-boo Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 12:49
      Ja mam- w zasadzie od dziecka. Nie tą samą oczywiście ale zawsze mam. Od czasów nastoletnich sama sobie szyłam głównie spodnie- bo z moimi długimi nogami zawsze miałam problem kupić takie, żebym nie wyglądała jak "woda w piwnicy". Szyłam sobie spódnice, ze dwie kurtki się też uszyły i żakiety. Koleżanki waliły drzwiami i oknami na szycie spodni. Teraz już tak nie używam do szycia ubrań bo wiadomo- zatrzęsienie w sklepach jest ale....czasami coś kupię i przerabiam. Zamek błyskawiczny w pościel wszyję - jak kupię bez albo z guzikami. Firanki i inne bzdety - też się przydaje. Ostatnio mężowi przeszywałam kołnierzyk w koszuli bo stwierdził, że oryginalnie wszyty coś mu nie układa się jak należy. Młodemu jak spodnie wyrośnięte ucinam na spodenki to jest czym podszyć.
      Jak chcesz kupić to kup ale na miarę potrzeb.
      • pani-nick Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 16:47
        Ja tez od dziecka. Pierwsza bluzkę na wzor tej, która nosila Baby z Dirty Dancing, uszyłam w 7 klasie. Wcześniej szylam lalkom. Kocham szycie.
        • boo-boo Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 21:03
          No tak- o lalkach Barbie zapomniałam- obszyte były po uszy smile
    • pitupitt Re: Do szyjących amatorek 07.05.19, 13:24
      Myślę, że warto, choćby po to, żeby mieć na czym robić proste przeróbki typu skracanie spodni,przerabianie bieżników na ręczniki kuchenne, czy szycie poduszek z różnych dziwnych materiałów, co ja namiętnie uprawiam
    • anika772 Re: Do szyjących amatorek 17.05.19, 15:00
      Nie mam pojęcia o szyciu, za to 11-letnia córka nieźle sobie radzi z maszyną na kółku krawieckim. Kupiłam jej właśnie maszynę i mam nadzieję że nie minie jej entuzjazm, bo zostanę z ustrojstwem i poczuciem zmarnowanych pieniędzy. Albo się sama nauczę, aaaaaa.
      Aha, maszyna Brother BQ25, polecona przez koleżankę krawcową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka