Dodaj do ulubionych

kupowanie dzieciom - wątek light

22.04.15, 17:02
Tak na kanwie wydawania kasy na dzieci, mam takie pytanie do ematek, które podam na przykładzie.

Trzy rodziny są na wakacjach z dziećmi. Dzieci pierwszej chcą żeby im kupić tandentną, która za chwilę się rozpadnie, ale atrakcyjną dla dzieci, zabawkę za 3 zł. Rodzice są przeciw temu, ale dzieci przechandlowują obiecane lody za zabawkę i rodzic z ciężkim westchnieniem kupuje. Dziecko drugiej rodziny widzi zabawkę i też taką chce. Matka, przekonuje ojca, że to tylko 3 zł, wydali właśnie 90 zł na obiad dla swojej przyjemności, zatem bez przesady by 3 zł dziecku żałowała a będzie mogło dołączyć do zabawy. Rodzice trzeciego dziecka, zdecydowanie oświadczają, że takiej tandety nie kupią (matka łamała się, ale ojciec był stanowczy).
Dla żadnej z rodzin te 3 zł to nie był duży pieniądz.

Które podejście do wydawania kasy na dziecko jest najbliższe ematce?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:08
      Kupiłabym i lody i zabawkę. Już bez przesady.
      • verdana Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:12
        Na wakacjach? Zdecydowanie bym kupiła. Chyba, ze dziecko domaga sie zabawek cztery razy dziennie. Wtedy cena nie gra roli - i nie kupiłabym w ogóle - niezależnie od ceny.
    • gryzelda71 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:13
      3 zł?
      Podaj inny przykład.
      • zolla78 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:22
        Ale ten akurat jest z życia. Tylko w realu nie było to 3 zł, a jakieś 70 centów, bo to za granicą akurat było smile

        Ale byłam świadkiem takich dyskusji nie raz, zwłaszcza między rodzicami, że dziecko chciało np. jakąś gazetkę z zabawką (widać, że tandeta) i jedno z rodziców mówi ok, a drugie, że po co, lepiej odłożyć i kupić potem coś lepszego, że to tandeta.
        To też jest pole konfliktów czasem z moim mężem, jak dziecko chce np, złotówkę by coś wyciągnąć z tych taklich kul/pudeł z jakimiś figurkami czy innym badziewiem, że wrzucasz monetę, przekręcasz i wylatuje kulka z czymś tam. Jedną zwykle jej daję, on na to zgrzyta zębami. Jak chce kolejną to już mówię też "nie", ale np. moja mama daje tyle ile ma akurat drobnych, na co zgrzytam zębami ja i moja siostra jak to widzimy smile
    • dziennik-niecodziennik Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:16
      generalnie opcja numer jeden, ale na wakacjach opcja numer dwa smile
    • triss_merigold6 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:21
      Na wakacjach kupiłabym i lody i tę zabawkę. 3 zł to niewysoka cena za pół godziny bez jęków.
      • bbuziaczekk Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:22
        Opcja nr 4 - lody i zabawka. Ewentualnie opcja nr 2
    • lauren6 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:29
      Ulubiona zabawka mojego dziecka w ostatnim czasie to sztuczny robak za kilka zł. Cena zabawki nie świadczy o jej atrakcyjności dla dziecka, więc dla mnie argument nie kupujemy badziewia odpada. Pewnie kupilabym i zabawke i lody.
    • 18lipcowa3 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:30
      za 3 zl bym kupila bez targowania
      nie jestem dziadem
    • eliszka25 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:30
      ja bym tam kupila i lody i zabawke, zwlaszcza na wakacjach. nawet nie na wakacjach czasem kupuje dzieciakom jakas tandete z kiosku, jesli bardzo chca, a tandeta niedroga. gazetki z zabawkami tez sie czasem trafiaja. oczywscie nie 5x dziennie, ani nawet nie raz w tygodniu, ale od czasu do czasu nie widze problemu. poza tym bywa, ze taka kioskowa tandeta przetrwa lata. moj najmlodszy wciaz sie bawi odpustowym zolwikiem, ktorego dostal jego najstarszy, obecnie 17-letni brat, jakies 15 lat temu
    • mum2004 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:32
      Najprawdopodobniej nie kupiłbym. Po prostu staram się nie kupowac tandety, chińskiego plastiku który za chwile wyląduje na wysypisku. I nie chodzi o te 3 zł. Dzieci też uczę niezasmiecania świata.
      • mum2004 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:41
        I zawsze się zastanawiam kto ten badziew kupuje.
      • sfornarina Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 20:08
        > I nie chodzi o te 3 zł. Dzieci też uczę niezasmiecania świata.

        Tak samo. I na szczescie jestesmy z mezem zgodni.
        Dla siebie tez sezonowego badziewia nie kupujemy - konsumpcjonizm nas przeraza.
    • ichi51e Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:36
      Wybieram opcje 4. Tz i dziecko sila odciagaja mnie od straganu gdzie kupilam 2 puszczacze do baniek latawca tandetna rozdzke ze szkla i kazdemu po kinder jaju (plus niespodziankowe)
      big_grin
      • rhaenyra Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:42
        big_grin
      • black.emma Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 21:40
        Witaj siostro wink
      • flo-bo Re: kupowanie dzieciom - wątek light 23.04.15, 20:34
        Lubię Cię smile
        Ps.też tak mam
    • slonko1335 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:41
      Na takie okazje moje dzieci dostają w czasie wakacji codziennie kilka złotych które mogą wydać na co chcą-także na tandetną zabawkę-nie wnikam kompletnie na co wydadzą a tym samym unikam jojczenia co kilka kroków, jeżeli okazałoby się że wydali wcześniej na coś innego to niestety tandetną zabawkę będą mogły kupić dopiero jutro z kolejnej dniówki. Taki system sprawdza nam się świetnie-w układy rodzin które są z ami na wyjazdach nie wnikamy i nie uzależniamy naszych decyzji od ich decyzji.
      • kocianna Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:59
        O to to. I albo kupuje sobie dodatkowe lody, albo śmieciową zabawkę, albo gra w cymbergaja. Jest prosta umowa i nie ma jojczenia.

        Jednakowoż w przypadku trójki dzieci bawiących się razem, kiedy dwoje dostało zabawki, to moje też by dostało.
    • mid.week Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:42
      Kupiłabym bez szczególnego zastanawiania się czy uzasadniania.
    • eve-lynn Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:43
      Z córka mamy umowę, ze kupujemy jedna zabawkę dziennie bez względu na tandetnosc - ona wybiera. I - o dziwo ona sie tego trzyma.
      Poza tym lody czy bujaki na pieniądze bez ograniczeń.
      • a1ma Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:50
        Codziennie??
        • eve-lynn Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:00
          Tak, codziennie moze sobie cos wybrać. Na szczęście połowa sie psuje prawie od razu wiec nie ma problemu z pakowaniem na powrót. Chociaż raz musieliśmy dokupić walizkę bo miała fazę na te wielkie dmuchane zabawki do basenu jakies dwumetrowe krokodyle, delfiny, materace i takie tam - ale to raz, zazwyczaj wybiera jakies ochydne sukienki z motylami z cekinów albo zezowate i łysawe barbie albo korale.
          • mozambique Re: kupowanie dzieciom - wątek light 23.04.15, 14:13
            ezowate i łysawe barbie "

            masz fotke smile ?
    • a1ma Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 17:50
      Drugie - skoro wydaje na siebie setki, to nie żałuję kilku złotych dziecku. Kupuję bez "łamania się", po prostu.
    • zuleyka.z.talgaru Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:02
      Kupuję. Chyba, że jęczy o zabawkę przy każdym straganie i danego dnia już dostał.
      • triss_merigold6 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:22
        Ostatnie 2 lata w wakacje specjalnie jeździlismy do ośrodka nad morzem, który był położony w środku niczego - nad morze schodziło się z klifu i nie było alejek z badziewiem. Ani jednej, ani ani. I znów tam pojedziemy. big_grin Jesli juz muszę gdzieś być nad morzem, to tak żeby się jak najmniej męczyc.
        • klamkas Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:19
          A gdzie ten ośrodek, też chcę! big_grin
          • triss_merigold6 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:24
            No nie wiem, nie wiem...
            Napisz do mnie na priv to powiem. big_grin
    • nanuk24 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:04
      Ja kupuje.
    • aurinko Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:31
      zolla78 napisała:

      > Które podejście do wydawania kasy na dziecko jest najbliższe ematce?

      Żadne. Moje dzieci na wakacje dostają dodatkowe kieszonkowe na tego typu wydatki i mogą wydać na co chcą, nawet jak to największa tandeta.
      Lody - moje dzieci i tak codziennie jedzą lody (choćby jedną gałkę) przez cały rok, nie jest to żaden extra wydatek.
      Skakanie na trampolinie, cymbergaje, parki linowe itp. - są na to oddzielne pieniądze w ramach rozsądku. Fakt, że w czasie wakacji jest na to więcej przeznaczone niż w roku szkolnym, bo takie jest "zapotrzebowanie".
    • kropkacom Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:41
      I tak codziennie? Po moim trupie. Potem chodzić po domu i wyrzucać. Jak kogoś to bawi? Co pewien czas, zwłaszcza dla towarzystwa - tak. Chociaż w duszy niechętnie smile
    • mag1982 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:52
      Na codzień króluje opcja nr 1. Jeśli gdzieś idę z córką na zakupy może sobie wybrać jedną rzecz, np. soczek czy jakiś ulepkowaty jogurt w kolorowym opakowaniu. Czasem z pięć razy zmieniałyśmy zanim się w końcu zdecydowała. Jednak biorąc pod uwagę, że to wakacje opcja nr 2 z zastrzeżeniem że dziś juz więcej zabawek nie kupujemy.
    • memphis90 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:52
      Model 4- kupuję badziew, ciesząc się tylko, że jest tani (w końcu jesteśmy otoczeni całą masą drogiego badziewia) - bo do tego służą stragany wakacyjne i wakacje same w sobie wink

      Niepokoi mnie jedno:
      -Matka, przekonuje ojca, że to tylko 3 zł
      -(matka łamała się, ale ojciec był stano
      > wczy
      ).
      czy w tym świecie kobiety mają jakiekolwiek prawo do dysponowania pieniędzmi, czy za każdym razem muszą uzyskać zgodę mężczyzny?
      • aurinko Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 18:59
        A może nie o zgodę na wydanie pieniędzy chodzi, tylko o to żeby rodzice działali na jednym froncie, a nie jeden sobie a drugi sobie? Ojciec się nie zgadza, matka ulega i namawia ojca żeby się zgodził na nieplanowany zakup, może lepiej wcześniej ustalić takie kwestie i nie "spierać" się przy dzieciach.
        • memphis90 Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:21
          Tak czy inaczej:
          -ojciec dał się przekonać- zabawka jest
          -ojciec nie dał się przekonać - zabawki nie ma
          • nihiru Re: kupowanie dzieciom - wątek light 23.04.15, 07:46
            u nas to działa w obie strony - ja nie robię takich rzeczy wbrew mężowi, a mąż - wbrew mnie;
            także nie o "zgodę pana i władcy" tu chodzi, tylko o wspólny frontbig_grin

            a co do tematu - jeśli faktycznie 3 zł, to czasem się złamię, ale najczęściej obiecuję że dostanie na koniec wyjazdu; jak potem chce coś innego, to mu przypominam, że umówiliśmy się na tamtą zabawkę i czy chce zmienić. I syn decyduje, którą woli.
            W ten sposób unikam codziennego marudzenia pt.: "kup mi" (im więcej się mu kupuje, tym więcej chce) i sprzątania niezliczonej ilości badziewia, które się potem wala po kątach.
            ------------------------------------------------------
            forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • mia_siochi Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:02
      E tam, my sobie lubimy sprawiać przyjemności różnymi drobiazgami, trzeba się nagradzać big_grin
      Kupuję namiętnie jajka niespodzianki (zżeramy razem), gumowe jaszczurki, kucyki i przeróżne figurki. Lubimy z synem wchodzić do sklepu z zabawkami i wyszukiwac drobiazgi (takie jest założenie- coś małego).
      Sobie kupuję błyszczyki do ust, na tej samej zasadzie.
      Nie stosuję metod wychowawczych "nie bo nie".
    • valtho Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:08
      Nie kupuję tandety, bez względu na cenę. Nigdy nie kupiłam zabawek z automatów, więc mam spokój i nie jęczą. Wydaje dużo na siebie, ale na dzieci też, tyle że rozsądnie.
    • klamkas Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:23
      Na takie okazje córka dostawała dniówki - po kilka złotych, do wydania wedle uznania, nawet na największy badziew, ale z zastrzeżeniem, że więcej nie dostanie.
    • ludborka Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 19:33
      kupiłabym wszystkim dzieciom pierdółkę. choć podejrzewam, że moje dziecko zrobiłoby to samo- dostaje kieszonkowe, wydaje właśnie na takie drobne rzeczy, obok których przejść spokojnie nie może. i nie ma problemu żeby się podzielić z innymi swoją kasą.
    • mejerewa Re: kupowanie dzieciom - wątek light 22.04.15, 20:02
      Mają kieszonkowe na "tandetę". Nawet jak były bardzo małe, nie miały kieszonkowego stałego, to na wakacje dostawały parę złotych, dla przyjemności wydania na bzdety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka