zolla78
22.04.15, 17:02
Tak na kanwie wydawania kasy na dzieci, mam takie pytanie do ematek, które podam na przykładzie.
Trzy rodziny są na wakacjach z dziećmi. Dzieci pierwszej chcą żeby im kupić tandentną, która za chwilę się rozpadnie, ale atrakcyjną dla dzieci, zabawkę za 3 zł. Rodzice są przeciw temu, ale dzieci przechandlowują obiecane lody za zabawkę i rodzic z ciężkim westchnieniem kupuje. Dziecko drugiej rodziny widzi zabawkę i też taką chce. Matka, przekonuje ojca, że to tylko 3 zł, wydali właśnie 90 zł na obiad dla swojej przyjemności, zatem bez przesady by 3 zł dziecku żałowała a będzie mogło dołączyć do zabawy. Rodzice trzeciego dziecka, zdecydowanie oświadczają, że takiej tandety nie kupią (matka łamała się, ale ojciec był stanowczy).
Dla żadnej z rodzin te 3 zł to nie był duży pieniądz.
Które podejście do wydawania kasy na dziecko jest najbliższe ematce?