27.05.15, 12:04
Według KK wyniki referendum w Irlandii to porażka ludzkości.

Link

Doprawdy ?
Bo ja myślałam że porażką ludzkości był Holokaust, rzezie całych grup etnicznych, ludzie umierający z głodu np w Afryce, torturowani i zabijani w najbardziej wymyślny sposób. Czy to co się teraz dzieje w wykonaniu Boko Haram. Albo niedawno omawiane obrzezanie dziewczynek.

Naprawdę fakt że kilkadziesiąt tysięcy (circa about) dorosłych homoseksualistów będzie mogło wziąć legalny , dobrowolny ślub to aż taki dramat.

Komuś tu się priorytety lekko pomieszały.
Cywilizacja zycia jak się patrzy...


Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:09
      Z punktu widzenia kogos kto naprawde wierzy ze homoseksualizm jest grzechem smiertelnym to wynik referendum w irl to porazka ludzkosci.
      • maslova Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:16
        Homoseksualizm nie jest grzechem śmiertelnym. Grzechem jest praktykowanie homoseksualizmu. To po pierwsze.
        Po drugie dla katolików wynik referendum może być co najwyżej porażką społeczności katolickiej, a nie ludzkości w ogóle. Buta i pycha KK sięga czasami apogeum.
    • mejerewa Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:17
      Zwłaszcza, że temat dotyczy tylko niewierzących. Przecież ci wierzący i żyjący zgodnie z zasadami kk nie będą takich związków zawierać. I nie będą także robić wielu innych rzeczy zakazanych przez kk (antykoncepcja, in vitro, aborcja), dlaczegóż więc kościołowi tak zależy na ograniczeniu wolności wyboru tej garstki niewierzących? Mowa oczywiście o krajach katolickich jak Polska, bo w świeckich pojęcie garstka dotyczy wierzących właśnie.
      • katrinaaa81 Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:22
        Bo cały problem polega na tym, że wymienionych przez ciebie zakazanych rzeczy dopuszczają się katolicy. I zwykłym ludziom (tak jak np. mi) nie przeszkadza jednoczesna wiara w Boga ze stosowaniem antykoncepcji. KK oburza się na te przejawy świętokradztwa, żeby swoje owieczki ukierunkować na prawidłowy tok myślenia, a w efekcie rykoszetem dostają wszyscy nie-chrześcijanie.
        • mejerewa Re: Doprawdy? 27.05.15, 13:28
          > Bo cały problem polega na tym, że wymienionych przez ciebie zakazanych rzeczy dopuszczają się katolicy.

          No to nie dać  im rozgrzeszenia, nie dopuścić do sakramentów i po sprawie smile
          Poza tym, co to za wiara, skoro pilnuje się jej więzieniem?
          To tak jak z zaufaniem w małżeństwie, cieszę się że mąż mnie nie zdradza z wyższych pobudek, a nie tylko dlatego, że prawo by mu tego zabraniało.
          • mejerewa Re: Doprawdy? 27.05.15, 13:29
            ... Czyli niech katolik zrezygnuje z antykoncepcji, bo wierzy swoim katolickim przewodnikom, a nie dlatego że nie można jej kupić w aptece. To nie jest wolny wybór.
    • demonii.larua Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:23
      Wiesz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak porażką ludzkości dla KK może być Holokaust itp, skoro KK sam w kartach historii mordy na tysiącach istnień ludzkich?
      Natomiast fakt, że ludzie chcą "żyć w grzechu" i akceptować ten stan u innych owszem, może być odbierany przez kościół jako porażka, biorąc pod uwagę że w Irlandii 80% ludzi deklaruje, że jest katolikami. Aczkolwiek ów pan powinien raczej nazwać rzecz po imieniu, to jest porażka kościoła, a nie ludzkości wink
    • alsk9 Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:30
      A dlaczego cię tak ekscytuje co myślą jacyś tam przedstawiciele z jakiejś tam nie twojej organizacji jakiejś tam obcej dla ciebie wiary?
      • beataj1 Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:33
        Bo ci przedstawiciele próbują mi narzucić swój sposób myślenia i wydaje im się że mają monopol na prawdę.
        A ponadto oni też się ekscytują tym co zdecydowali obywatele innego kraju.
        Tak to już jest...
        • alsk9 Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:35
          Czyli zachowujesz się jak dziecko które nie odcięło pępowiny od mamusi i tatusia i śledzi co ci rodzice robią i napieprza na nich, nie zauważając, że jesteś toczka w toczkę taka sama.
          • beataj1 Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:41
            Nie czuje potrzeby odcinania pępowiny. Rodziców szanuje i lubie.

            Ci ponowie mnie tylko bawią i czasem lekko irytują ale głownie sa mi obojętni - jakoś tak obok, nic nie znaczący. Ale jak poczują potrzebę skomentowania to nie będą udawała że nie istnieją bo próbują wpychać mi swoja wiarę i zasady na siłę. A ja na takie numery nie mam ochoty. Jak ktoś mi coś ma wpychać to muszę się na to zgodzić albo miec z tego przyjemność
    • laquinta Re: Doprawdy? 27.05.15, 12:38
      W USA w dziesięciu stanach można zawierac homo związki malzenskie, a w trzynastu można taki związek zarejejstrowac. Nie widze, żeby ludzkość miala się zle z tego powodu.
      Wszystko działa normalnie.
    • maadzik3 Re: Doprawdy? 27.05.15, 13:39
      się podpiszę pod autorką wątku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka