
Zastanawia mnie ile ten człowiek musi mieć w sobie pychy
lub co ktoś mu wmówił, że ma aż takie mniemanie o sobie?
Począwszy od prezencji pary prezydenckiej, wymowy, stylu bycia,
poprzez umiejętności polityczne i dbanie o komfort psychiczny i interes elektoratu
dochodzimy do nicości...
co on myślał? że powala na kolana?
tak właśnie się dzieje jak ktoś wmówi niżej niż przeciętniakowi, że jest wyjątkowy, a niebożę w to uwierzy...