Dodaj do ulubionych

Przechwałki dzieci

01.06.15, 20:33
Wiadomo, że dzieci lubią się przechwalać. Czy przechwałki innych dzieci na placu zabaw denerwują Was, reagujecie jakoś na nie? A co robicie jak zaczyna przechwalać się Wasze dziecko? Czy traktujecie to jako niegroźną domenę dzieciństwa (nie ingerujecie w rozmowy dzieci, które lubią się "sprzeczać" o to co kto ma najfajniejszego ) czy próbujecie wytłumaczyć, że nie można tak mówić?
Obserwuj wątek
    • tryggia Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 20:35
      Cudze - i małych i duzych - zlewam.
    • edelstein Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 21:11
      Nie mozna tak mowic,bo? Mam to sie chwale,amen
    • iwoniaw Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 21:38
      A konkretnie czego nie można mówić i dlaczego? O jaki rodzaj przechwałek chodzi? Skoro mowa o placu zabaw, to chodzi o małe dzieci, jak rozumiem - czym one się takim mogą chwalić, że aż nie wypada tego robić?
      • agnieszka77_11 Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 21:43
        iwoniaw napisała:

        > A konkretnie czego nie można mówić i dlaczego? O jaki rodzaj przechwałek chodzi
        > ? Skoro mowa o placu zabaw, to chodzi o małe dzieci, jak rozumiem - czym one si
        > ę takim mogą chwalić, że aż nie wypada tego robić?

        Może nie o takie najmłodsze, ale chociażby 6 letnie. Np. chwalenie się kto lepiej jeździ na rowerze, kto szybciej biega itp
        • nanuk24 Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 22:31
          Ojoj, to powazne wykroczenie. Za takie cos powinni karnie ze zlobka usuwac.
    • ichi51e Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 21:45
      Nie bardzo widze sens wcinania sie w cudze (dzieciece) rozmowy. Tak samo jakby mi dziecko wciskalo ze jego tata jest dajmy na to ministrem czy lowca dinozaurow - mam sie z nim klocic ze nie jest? big_grin jakby wlasne zciemnialo to bym w domu pouczyla ze klamac nieladnie i sie zastanowila dlaczego dzieciak zciemnial.
    • slonko1335 Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 21:51
      Nie reaguję na przechwałki innych dzieci, znaczy reaguję w sumie bo czasami omawiamy daną sytuację która miała miejsce w domu ale nie zwracam uwagi obcym dzieciom w tej kwestii. Reaguję natomiast na przechwałki swojego syna, bo niestety przechwalać się bardzo lubi, czasami się wywyższa, umniejsza innych a mi się takie zachowanie bardzo nie podoba . Cóka takich ciąga nie ma na szczęscie.
    • szamanta Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 22:08
      Nie wpierdzielam się i jak najdalej trzymam się od dziecięcych wspólnych dyskusji miedzy sobą . Nie uczestniczę w tym , czyli jałowe podejście do tematu
    • niktmadry Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 22:25
      Na przechwałki cudzych dzieci reaguję bucowato - ale tylko w przypadku gdy mówią do mnie a nie między sobą i gdy nie są to ulubione koleżanki moich córek. Najczęściej odpowiadam, że mnie to w ogóle nie obchodzi i idź się dziecko pochwal własnej mamusi. Nigdy nie wcinam się w rozmowy między dziećmi - choćby nie wiem jakie bajki opowiadały. Moje własne - jeśli mam watpliwości do ich zachowania omawiam na osobności - czyli nie zwracam uwagi przy osobach trzecich ale doskonale pamiętam temat i wracam do niego gdy jestem z dzieckiem sama.
    • nanuk24 Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 22:29
      Czy przechwałki innych dzieci na plac
      > u zabaw denerwują Was, reagujecie jakoś na nie?

      Nie, a bo gdyz jestem psychiczno - emocjonalnie stabilna, dorosla osoba i dopuszczam mysl, ze swiat kilkulatkow rzadzi sie swoimi prawami.
      • leann32 Re: Przechwałki dzieci 01.06.15, 23:31
        Moj sie ostatnio przechwalał, ze ma najpiekniejszą mame na ziemii. Nie wtrącałam sie tongue_out
    • franczii Re: Przechwałki dzieci 02.06.15, 08:12
      Nie reaguje i nie wtracam sie, przechwalanie sie nie jest szkodliwe, a jesli jest to najwyzej dla samego samochwaly. Samo mija na ogol.
    • eliszka25 Re: Przechwałki dzieci 02.06.15, 15:39
      to zalezy co to wg ciebie sa przechwalki. jesli jest to czesc zabawy i np. dzieciaki pokazuja sobie, ktory lepiej jezdzi na rowerze/hulajnodze/wspina sie na drabinki itd., to sie nie wtracam. nie lubie natomiast, gdy jakies dziecko probuje wywyzszac sie za pomoca przechwalek. dla mnie przechwalki, ktorych nie toleruje, to np. takie cos: jedziemy ze znajomymi na sanki. moj syn i ich syn maja dokladnie identyczne sanki, nawet w tym samym sklepie kupione. syn znajomych taksuje krytycznym okiem sanki mojego syna i stwierdza "phi, moje sa lepsze". juz mialam sie odezwac, ale moj poradzil sobie sam i odpowiedzial "wcale nie, moje sa lepsze, bo ja sobie nakleilem odblaski i mnie bedzie widac, a ciebie ktos moze rozjechac". tak samo nie toleruje zachowania typu: idziemy z dzieciakami na spacer. droga prowadzi kawalek wsrod domow. na jednym podworku mniej wiecej 3-latek bawi sie w malym namiociku, takim dzieciecym, typowym do zabawy. my w ogrodzie tez akurat mielismy rozstawiony namiot, ale prawdziwy i w nocy maz spal w nim z chlopakami. dochodzimy do tego podworka, a syn meza wypala "ej maly, co ty masz za malutki namiot. ja to mam prawdziwy namiot!". no szczeka mi opadla, ale mlody dostal odpowiednia reprymende.

      tego typu pysznienia sie nie cierpie. zabawy dzieci polegajace na konkurowaniu miedzy soba mnie nie ruszaja, a nawet uwazam, ze do pewnego stopnia sa zdrowe.
    • feniks_z_popiolu Re: Przechwałki dzieci 02.06.15, 15:44
      Ignoruje
      • olewka100procent Re: Przechwałki dzieci 02.06.15, 15:54
        współczuję temu dziecku że ma takich rodziców
    • echtom Re: Przechwałki dzieci 02.06.15, 16:22
      Traktowałam to jako niegroźną domenę dzieciństwa smile Kiedy byłam z młodą na macierzyńskim, eks pożyczył z kina projektor i taśmy z bajkami i kinem familijnym z lat 70-tych. W parku na wspólnym spacerze ze znajomymi, którzy mieli roczną dziewczynkę i 5-latka, mieliśmy okazję posłuchać rozmowy ich chłopca z naszą 4-latką o filmach. Pochwaliła się, że oglądała Reksia, a on na to z wyższością, że był w kinie na "Królu Lwie". Na co ona stanowczo:
      - A ja wolę Reksia. Głupi jest ten lew.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka