aurita
14.06.15, 11:26
Powiedzcie mi, ze jestem nienormalna bo nie rozkminiam i nie przezywam stopni corki? Nie bedzie miala swiadectwa z paskiem bo srednia jej wypadla okolo 4,6 i ja z tego powodu nie rozdzieram szat i nie posypuje glowy piaskiem.
Wczoraj spotkalam sie na jakas godzinke z mama kolezanki corki, przez 45 minut nawijala jak najeta o stopniach, srednich, paskach, pracy, i chwalila sie swoja corka niemilosiernie. Probowalam ja powstrzymac ale byla tak nakrecona, ze zaczela nawet rozmawiac o stopniach innych dzieci...
Ludzie jaki wplyw na wasze dorosle zycie maja/mialy stopnie z podstawowki????
A tu pytanie powazne: czy nalzey dziecko zmuszac do nauki aby mialo lepsze stopnie (ta mama codziennie pracuje z dzieckiem 1-2 godziny i dziewczynka ma srednia 4,9) czy na poziomie podstawowki powinna wystarczyc wrodzona inteligencja? Bo ja juz sama nie wiem... argument, ze dziecko uczy sie pracy i systematycznosci za mna przemawia, ale nie to, ze dziecko dostanie 0,3 pkta wiecej na swiadectwie....