Dodaj do ulubionych

Stopnie, Stopnie, Stopnie!

14.06.15, 11:26
Powiedzcie mi, ze jestem nienormalna bo nie rozkminiam i nie przezywam stopni corki? Nie bedzie miala swiadectwa z paskiem bo srednia jej wypadla okolo 4,6 i ja z tego powodu nie rozdzieram szat i nie posypuje glowy piaskiem.

Wczoraj spotkalam sie na jakas godzinke z mama kolezanki corki, przez 45 minut nawijala jak najeta o stopniach, srednich, paskach, pracy, i chwalila sie swoja corka niemilosiernie. Probowalam ja powstrzymac ale byla tak nakrecona, ze zaczela nawet rozmawiac o stopniach innych dzieci...

Ludzie jaki wplyw na wasze dorosle zycie maja/mialy stopnie z podstawowki????

A tu pytanie powazne: czy nalzey dziecko zmuszac do nauki aby mialo lepsze stopnie (ta mama codziennie pracuje z dzieckiem 1-2 godziny i dziewczynka ma srednia 4,9) czy na poziomie podstawowki powinna wystarczyc wrodzona inteligencja? Bo ja juz sama nie wiem... argument, ze dziecko uczy sie pracy i systematycznosci za mna przemawia, ale nie to, ze dziecko dostanie 0,3 pkta wiecej na swiadectwie....
Obserwuj wątek
    • gulcia77 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:35
      aurita napisała:
      > A tu pytanie powazne: czy nalzey dziecko zmuszac do nauki aby mialo lepsze stop
      > nie (ta mama codziennie pracuje z dzieckiem 1-2 godziny i dziewczynka ma sredni
      > a 4,9)
      Yyyy, a w której klasie jest ta dziewczynka???
      • aurita Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:38
        czwartej....
      • sonniva Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:45
        Życie to nie szkoła tu nie wystarczy zakuć i zaliczyć; tu należy umieć dawać sobie rade - szkoła tego nie nauczy. Przez właśnie takie mamuśki często za bardzo stresowałam swoje dziecko. Ja zawsze w szkole byłam średniakiem a jestem w miejscu o którym prymusi z mojej klasy mogą sobie co najwyżej pomarzyć 😃 . Tego sie trzymam. Ostatnio czytałam bardzo ciekawe wyniki badań - to czy nasze dziecko osiągnie sukces zależy tylko i wyłącznie od jego genów a nie od paska na świadectwie 😃
        • gulcia77 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:57
          Mnie tam w życiu nikt do nauki nie gonił, a paski jakoś same wpadały. Nikt u mnie niczego nie przeżywał, a moi rodzice się śmieją, że matury to nawet specjalnie nie zauważyli, dopóki nie wpadł serdeczny znajomy z wielkim bukietem kwiatów i szampanem, żeby świętować celujące. W kwestii młodego mam takie samo podejście. Średnią będzie miał 4,3, ale z wf i cyklu treningowego ma szóstki. Na tym mu zależało, to osiągnął, jestem dumna i blada. Zawsze też służę pomocą, ale na jego prośbę.
          Za to mam też paskudne, osobiste doświadczenie z palniętą mamuśką. Miałam w średniej szkole koleżankę, która bała się iść do domu z czwórką. Matka jej pilnowała do samej matury (wiem, bo razem z nią się do polskiego uczyłam), a miałyśmy już wtedy po dwadzieścia lat, bo kończyłyśmy technikum. To była wariatka - kułyśmy po sześć godzin, a ona pilnowała, żebyśmy nie traciły czasu na gadanie. Nie wiedziała (ja wtedy też jeszcze nie wiedziałam), że dziewczyna jedzie na fecie. Dziś jej już nie ma. Nie miałam okazji spotkać matki po pogrzebie, ale tak sobie czasem myślę, że gdybym spotkała, to nawet dziś, osiemnaście lat po maturze, zapytałabym, czy jest zadowolona z tego, co robiła.
          • solejrolia Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:18
            Mam podobną mamę w klasie córki !

            Dziewczyna jest bardzo zdolna i bardzo pracowita
            ale też non stop pilnowana-
            i to dokładnie w sposób przez ciebie opisany, toćka w toćkę.
            (wiem, bo moja robiła z tamtą projekt , a właściwie robiły we trzy, moja córka+ ta dziewczynka+ mama dziewczynki, córka opowiadała, ze dawno nie miała takiego stresa, jak podczas robienia tego projektu)
            Świadectwo na koniec szóstej klasy? jedna piątka i same celujące- mama oczywiście jest bardzo dumna, na zebraniu szkolnym miała łzy wzruszenia, gdy wychowawczyni gratulowała tego, że dziewczynka takie swiadectwo w tym roku otrzyma.
            ALE
            ostatnio przeglądałam zdjęcia klasowe córki, gdyż robiłam fotoalbum, ta dziewczynka na żadnym ze zdjęć NIE JEST UŚMIECHNIĘTA, przysięgam na wszelkie swietości, przewaliłam coś około tysiąca zdjęć od I do VI klasy i dziecko jest na wielu zdjęciach, ale zawsze ma smutny wyraz twarzy, smutne oczy, zero uśmiechu... sad miałam spory problem, zeby znaleźć jakieś ładne zdjecie tej dziewczynki do fotoabumu, przykre, okropnie przykre....
            • gulcia77 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:23
              Uwierz mi, że mnie tamto doświadczenie wyleczyło z pie...lca do końca świata. Dla nas to był szok i niedowierzanie, kiedy okazało się jak się ta historia skończyła. I wiesz co, masz rację, ona się prawie nigdy nie uśmiechała. Na każdym ze zdjęć ze szkoły ( a mamy ich mnóstwo, bo nasza wychowawczyni bardzo fajnie nas integrowała, nawet imprezy robiliśmy razem z nią) jest z boku, poważna, trochę nieobecna. Tylko jak takim matkom-wariatkom wytłumaczyć, że krzywdzą własne dziecko uncertain
        • anika772 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:04
          Ostatnio czytałam bardzo ciekawe wyniki badań - to czy nasze dziecko osiągnie sukces zależy tylko i wyłącznie od jego genów a nie od paska na świadectwie 😃


          Tylko i wyłącznie...? Nie dowierzam. Pokaż no ten artykuł, co?
          • sonniva Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 06:59


            > Ostatnio czytałam bardzo ciekawe wyniki badań - to czy nasze dziecko osiągnie s
            > ukces zależy tylko i wyłącznie od jego genów a nie od paska na świadectwie
            > 8515;
            >
            >
            > Tylko i wyłącznie...? Nie dowierzam. Pokaż no ten artykuł, co?











            Ustawienia Wyloguj

            sonniva

            Ulubione fora
            Wątki10+
            . emama
            .









            Twoje: Posty Zdjęcia .
            .




            Tylko i wyłącznie...? Nie dowierzam. Pokaż no ten artykuł, co?

            Proszę bardzo

            Żródło „Selfish Reasons To Have Kids” B.Caplan
            A poczytać można w Gazecie Prawnej i w internecie wystarczy wyguglować Pana Caplana smile
    • aurita Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:38
      popiolem i do mnie przemawia-----chyba sie zbulwersowalamwink
    • szamanta Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:46
      Da mnie stopnie to tylko cyfra nie koniecznie adekwatna do dziecka wiedzy i umiejętności. Widze to po własnych dzieciach.
      Z niektórych przedmiotów mają jak dla mnie stanowczo zawyżona ocene i nie ukrywam ,ze ja osobiście nie wystawiłabym takiej, bo jest ona ewidentnie zbyt wysoka wystawiona z czystej sympatii zawyzona, ale są tez takie przedmioty w których mają STANOWCZO ZANIZONE oceny i doskonale wiem, ze ich wiedza jest stokroć wyzsza zasługująca na znacznie wyższa ocene. Tak wiec z dużym dystansem i powsiagliowscią podchodzę do emocjonowania się ocenami dzieci , które w połowie nie są adekwatne i ani w pełni uczciwe . Ja wiem w czym mają braki, a w czum są do przodu , ocena końcowa to taka formalności nie do końca odpowiadająca dziecku wiedzy i umiejętności
      • little_fish Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 07:20
        masz rację - to samo widzę u syna.
        A jesli chodzi o przełożenie paska na świadectwie i późniejszej kariery - póki co u nas taką samą wartość jeśli chodzi o pasek ma piątka z przyrody czy angielskiego, jak piątka z muzyki czy religii, a moim zdaniem opanowanie tych przedmiotów ma różny wpływ na ewentualną "karierę"
        • kwiat_w_kratke Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 08:57
          > póki co u nas taką samą wartość jeśli chodzi o pasek ma piątka z przyrody czy angielskiego, jak piątka z muzyki czy religii, a moim zdaniem opanowanie tych przedmiotów ma różny wpływ na ewentualną "karierę"

          To prawda. Dla mnie to też jest kompletna głupota. Stopień z plastyki czy wf-u ma taką samą wartość co z matematyki czy angielskiego. Natomiast w rekrutacji do gimnazjum, do którego zdaje córka, brane są pod uwagę tylko oceny z tzw. przedmiotów wiodących. Są to: polski, matma, angielski, przyroda, historia. Plus zachowanie. Oceny z innych przedmiotów na świadectwie w ogóle nie są brane pod uwagę.
          • little_fish Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 13:50
            To chyba dość powszechnie stosowana praktyka, bo też się z tym spotkałam. Ale paski funkcjonują niezmienne od lat na tych samych zasadach
            • iwoniaw Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 14:40
              W gimnazjum do którego ma zamiar iść moje dziecko też niby biorą pod uwagę tylko cztery główne przedmioty (polski, matma, angielski + jeden zależny od profilu wybranej klasy), ale za świadectwo z paskiem też są jakieś punkty, więc koniec końców jakoś się tam liczy także i to, że ktoś miał z plastyki czy innego wf-u mniej, a ktoś więcej.
    • nadia000 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:52
      Nie interesują mnie oceny innych dzieci, z prostego powodu. W jednej szkole dziecko musi ciężko pracować na tróję a w innej dostaje piątkę z palcem w nosie za to, że w ogóle pojawia się na lekcjach. Różnice są nawet w tej samej szkole , ale zależne od tego na jakiego nauczyciela się trafi. Więc co tu w ogóle porównywać?
      • solejrolia Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:02
        dokładnie tak.
    • wydramarlenka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 11:56
      > A tu pytanie powazne: czy nalzey dziecko zmuszac do nauki aby mialo lepsze stop
      > nie (ta mama codziennie pracuje z dzieckiem 1-2 godziny i dziewczynka ma sredni
      > a 4,9) czy na poziomie podstawowki powinna wystarczyc wrodzona inteligencja? Bo
      > ja juz sama nie wiem... argument, ze dziecko uczy sie pracy i systematycznosci
      > za mna przemawia, ale nie to, ze dziecko dostanie 0,3 pkta wiecej na swiadectw
      > ie....

      Ależ dziecko nie uczy się w ten sposób pracy i systematyczności tylko tego, że bez mamusi ani rusz. Czym innym jest dopilnowanie, żeby dziecko odrobiło lekcje a czym innym wspólna, systematyczna nauka z dzieckiem.
      Nie neguję takiej potrzeby u niektórych dzieci, szczególnie tych z problemami lub zwyczajnie nieogarniętych, ale u przeciętnie zdolnego dziecka stawiam na większą samodzielność.
      Znam mamusię, która jeszcze dziecku w liceum pomagała lekcje odrabiać, jak sama miała problem to załatwiała korepetytorów. Chłopak bardzo zdolny. Miał kompletnie w poważaniu szkołę.
    • solejrolia Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:01
      Oceny, to tylko oceny.

      czasem wystarczy zmiana nauczyciela i ocena się zmienia, choć wiedza, umiejęności dziecka, jak były wysokie, tak są nadal, zaangażowanie takież samo,
      tylko wymagania się zmieniają.

      U nas tak było jeśli chodzi o język polski:
      w zeszłym roku córka na koniec roku z języka polskiego miała celujący, ponieważ jest oczytana i potrafi z tego zrobić atut na języku polskim- tak wytłumaczyła nauczycielka owy stopnień na świadectwie.
      A zmiana nauczyciela w tym roku spowodowała , że córka ma ocenę dobrą- niezły zjazd!- mimo iz oczytania jej nie ubyłobig_grin
      nauczycielka zwyczajnie na coś innego kładła nacisk.

      Ocena dobra w zupełności nas satysfakcjonujesmile
    • liliawodna222 Powiem krótko: 14.06.15, 12:03
      Zauważam czysty obłęd na tym tle.
    • heca7 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:07
      Z córką nigdy nie siedziałam nad lekcjami. Ja nawet nie wiem co ona ma w zeszytach i kiedy jakąś tam klasówkę. A ma średnią 5,6. Ot, tak z palcem w nosie.
      Z synem bywało, że siedziałam 4 godziny po lekcjach. Kręgosłup mnie bolał, nogi mi drętwiały, zimno mi było od siedzenia w bezruchu. A on ukulał ... 3,6 uncertain Potrafi pojechać do szkoły rowerem a w szatni zorientować się, że nie ma plecaka...
    • mama303 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:08
      alez 4,9 to nie jest taka wysoka średnia. U córki w klasie jest kilka dzieci ze średnią powyżej 5.
      • dorek3 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:36
        I to jest odpowiedź godna prawdziwej ematki.
        • mama303 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 14:31
          dziwię się że ktoś się upaja średnią 4,9.
          • aurita Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 15:28
            w naszej szkole 6 daja tylko za jakies ekstrasy: wystepy, wolontariat, dodatkowe prace itp. Nie jest to latwe do dobycia, wiec srednia 4,9 jest rzeczwyiscie na nasze warunki bardzo dobra. I rozumiem, ze mama jest dumna z corki....ale kurne moglaby jakos krocej byc dumna? juz nie moglam sluchac tych peanow....
            • gulcia77 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 15:46
              Tyle dobrego, że wystawiają te szóstki zgodnie z zaleceniem. Bo o ile pamiętam, to właśnie był cel wprowadzenia tej oceny. A zrobił się z tego mały cyrk, w którym średnia 5,0 jest "słaba".
            • mama303 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 17:08
              aurita napisała:

              > w naszej szkole 6 daja tylko za jakies ekstrasy: wystepy, wolontariat, dodatkow
              > e prace itp.

              u nas też smile
              • azja-od-kuchni Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 19:43
                To i tak dobrze ... moje dziecko z matematyki i social studies choćby pękło to zasłuży tylko na A , bo nauczyciele nie załozyli, że ktoś zasłuży na A z plusem. Na szczęście stopnie mają w szkole dzieciaka znaczenie drugorzędne, nawet przy rekrutacji na studia uczeń liczy się jako całość i uczelnia sama decyduje kogo przyjmie. Z jednej strony fajne , a z drugiej kryteria rekrutacyjne sa bardzo niejasne.
    • iwoniaw Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:18
      Cytatczy na poziomie podstawowki powinna wystarczyc wrodzona inteligencja? Bo
      > ja juz sama nie wiem... argument, ze dziecko uczy sie pracy i systematycznosci
      > za mna przemawia, ale nie to, ze dziecko dostanie 0,3 pkta wiecej na swiadectw
      > ie....


      Oczywiście w powyższym masz rację. Poza tym nie wszystkie dzieci mają "wrodzoną inteligencję" pozwalającą na super wyniki przy najcięższej choćby pracy i takiego dziecka też nie należy cisnąć bez sensu. Natomiast uważam, że 4 w podstawówce to ocena do osiągnięcia dla każdego dziecka bez deficytów i przeciętnie zadbanego i owszem, dziwię się rodzicom, którzy nie "ścigają" swoich dzieci, by wywiązywały się z podstawowych szkolnych obowiązków takich jak noszenie ze sobą ćwiczeń czy odrabiania na bieżąco zadania zamiast łapania z okazji "niemania" siódmej w semestrze jedynki nie pozostającej bez wpływu na ocenę końcową - bo i takie przypadki się zdarzają (tak, wiem, nie w świecie ematki).
      • aurita Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 15:30
        No niestety moja corka paska nie dostanie glownie z powodu brakow pracy domowej, ja ja regularnie pytam czy ma odrobione lekcje a okazuje sie potem, ze nie ma i dostaje 1, a potem na klasowce i tak ma 5 lub nawet 6, ale srednia ,przez pale, jest obnizona.
      • lily-evans01 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 15:48
        Mam takie samo podejście - wywiązuj się ze swoich obowiązków i ucz się na własnym doświadczeniu, na ile to wystarczy. Nie przygotowanie się do lekcji w ogóle czy olanie zadania domowego jest po prostu komiczne na poziomie podstawówki, tu jeszcze można wszystko ogarnąć.
        Jak przyjdzie co do czego, czyli do tej osławionej IV klasy, mam nadzieję, że to, że uczyłam córkę pamiętania o obowiązkach, jakoś tam zaprocentuje.
    • echtom Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:20
      > Ludzie jaki wplyw na wasze dorosle zycie maja/mialy stopnie z podstawowki????

      Mnie się przydały, bo do liceum był konkurs świadectw wink Przy obecnym systemie rekrutacji chyba nie są takie ważne. Ja widzę ten problem jeszcze szerzej - to nie tylko walka o stopnie, lecz sprowadzanie całego życia dziecka do lat 19 wyłącznie do nauki, przy kompletnym lekceważeniu i negowaniu innych sfer jego życia.
      • gulcia77 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:30
        Do mojego technikum był i konkurs świadectw i egzaminy. Do tego pięć osób na miejsce. Ale to JA chciałam i JA walczyłam. Rodzice to mi wbili tylko jedną zasadę do głowy - uczysz się dla siebie i ty będziesz albo zbierać owoce, albo ponosić konsekwencje. W stosunku do młodego mam takie samo podejście, bo uważam, że było po prostu mądre.
      • dorek3 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 12:38
        Ależ obecny system jak mało który premiuje dobre oceny .Wystarczy tylko wybrać nierejonowe gimnazjum .
      • bi_scotti Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 28.06.15, 18:48
        echtom napisała:

        > Ja widzę ten problem jeszcze szerzej - to
        > nie tylko walka o stopnie, lecz sprowadzanie całego życia dziecka do lat 19 wył
        > ącznie do nauki, przy kompletnym lekceważeniu i negowaniu innych sfer jego życi
        > a.

        Exactly! Bardzo trafna uwaga. Tak czytam, czytam te watki o stopniach, paskach, najlepszych szkolach podstawowych w jakims miescie i az mi sie wierzyc nie chce, ze w tzw. dzisiejszych czasach przy obecnej wiedzy (ogolnie/googlnie dostepnej!) z rozwoju dziecka, psychologii, pedagogiki etc. ktos jeszcze po pierwsze porownuje stopnie roznych dzieci z roznych placowek, przywiazuje do nich wage, dyskutuje o konkretnych dzieciach w odniesieniu do stopni jakie otrzymuja w szkole etc. etc. etc. Przyznam, ze bardzo mi odpowiadal system, w ktorym wyksztalcily sie moje dzieci: rozmowy face-to-face z nauczycielami, raporty przysylane poczta do domu, kompletna nieswiadomosc dokladnych wynikow dzieci w klasie (oczywiscie, ogolnie bylo wiadomo, ze np. Emily radzi sobie lepiej z matmy niz Spencer ale dokladne wyniki znaly tylko zainteresowane dzieci, ich rodzice i nauczyciel) i ogolne parcie na team work, prace z kazdym przy kazdym przedmiocie etc. O "faktycznych" osiagnieciach dzieci reszta dowiadywala sie wylacznie przy okazji koncowych assemblies kiedy to oglaszano, ze np. John wygral cos tam w lokalnych zawodach sportowych czy Marcus opublikowal swoj wiersz w lokalnej gazecie albo Jessica osiagnela jakies super wyniki w konkursie szachowym czy innym. No i na koniec high school ogloszone zawsze bylo kto (jedna osoba!) ma najlepsza srednia w szkole na koniec 12 klasy tudziez ktorzy z absolwentow dostali scholarships do ktorych uni, na jakie kwoty, na jakie studia. To byl jedyny moment kiedy tego typu info bylo "ujawniane", poza tym niby wszyscy wszystko o sobie wiedzieli ale przeciez bez zadnych konkretow i nigdy oficjalnie. I tak bylo dobrze. Bo to nie jest problem mamy Jack'a, ze Molly ma o 3% wyzsza czy nizsza srednia niz jej syn wink Competition jest wazne ale chodzi o to zeby wiecej wiedziec a nie zeby miec lepsze stopnie! No i zeby robic cos jeszcze poza nauka szkolna a o tym przede wszystkim rozmawia sie na pewnym etapie z nauczycielami - co dziecko interesuje, jak wspierac te zainteresowania, jak je rozwijac, jak rozwijac good working habits, jak wspierac dzieci, ktore moga miec problemy z social life etc. etc. etc. A nie jak podniesc srednia z 4.9 na 5.1 wink Cheers.
    • tryggia Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 13:24
      10 lat wczesniej te same mamcie z wypiejami na twarzy opowiadaly jak to ich roczniaczek juz bez pieluch lata.
      Podobnie - takie akcje nie robią na mnie wrażenia.
      • verdana Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 13:32
        Mam znajomą, znamy się od urodzenia. Ona nigdy, niepilnowana nie schodziła poniżej średniej 4,8 , w czasach bez szóstek. Ja , także niepilnowana, miałam dobre stopnie w podstawówce, w liceum moja średnia w pewnej klasie wynosiła 3. Przypominam, jedynek wówczas nie byłosmile
        Następnie miałyśmy dzieci. Jedna z jej córek miała średnią przez cały okres nauki między 5,5 a 6. Syn była niezły, ale przeciętny. Moje dzieci - synowie, szkoda gadać, córka owszem, uczyła sie nieźle - ale z wybranych przedmiotów. Na świadectwach miała od szóstki i dwójki z trójkami. Nic pośrodku.
        Puenta - na studiach i po poradziłam sobie ja, moje dzieci, oraz średnio uczący się syn znajomej. Znajoma poradziła sobie gorzej, jej córka studiów nie skończyła - bez presji nie potrafiła.
    • kocianna Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 13:54
      Moja Młoda miała w Rosji, w szkole o wyższym poziomie niż w PL, same piątki na koniec roku (szóstek tam nie ma). Wypracowane, bo oceny kwartalne bywały różne. Palcem nie kiwnęłam, poza podciąganiem z angielskiego, bo mieli beznadziejną anglistkę. W ogóle nie wiedziałam, co jest zadane i z czego ma być klasówka i kiedy. Piątki miała też w polskiej szkole przy ambasadzie i w muzycznej.
      Teraz będzie miała średnią 4.1, jak dobrze pójdzie, mimo ponadprzeciętnej inteligencji (właśnie zrobiliśmy badania w kierunku dysleksji, więc ma na to papier big_grin I dysleksję też ma.)
      Ale: to był dla nas cholernie ciężki rok - emocjonalnie. Szok kulturowy. Poza tym ona w każdym miesiącu tydzień chorowała, dwa razy zaliczyła szpital. W rosyjskiej szkole na świetlicy było 13 osób, o 15, po obiedzie i podwórku, wszyscy siadali grzecznie do lekcji i pani każdego przypilnowała, w PL Młoda biega z kluczem na szyi, a ja po prostu byłam nienauczona, że trzeba sprawdzać lekcje - a poza tym miałam swoje poważne problemy.

      Czy od oceny z techniki w 4 klasie SP będzie zależał jej sukces akademicki? Szczerze wątpię.
      • kocianna Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 13:59
        Ja sama w podstawówce, owszem, pasek miałam, choć czasami z trudem. Do mojego liceum bez paska albo olimpiady się nie startowało, a stopnie też się rozkładały zgodnie z krzywą Gausa - ja miałam czwórki. To była taka słodka zemsta na moim braciszku, który z palcem w nosie miał 5,8 na koniec SP, z lenistwa pozwolił mi zanieść podanie do moejgo liceum i miał w nim 3,2 w okolicach matury big_grin Siostra moja natomiast uczyła się średnio, ale technikum kończyła ze stypendium Prezesa Rady Ministrów.
        Ja i siostra mamy mgr, braciszek tylko licencjat, choć robotę ma najlepszą z nas wszystkich.

        Puenta: imho od stopni szkolnych guzik zależy...
        • joa66 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 14:27
          Puenta: imho od stopni szkolnych guzik zależy...

          Bo trudno znaleźć JEDNĄ rzecz, od której zależy przyszłość (nawet tylko zawodowa).

          To jest zawsze zestaw czynnikówsmile
    • demonii.larua Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 14:22
      No jesteś nienormalna big_grin
      Moje potomstwo zależnie od roku raz paskowe raz nie. Skupiali się na ocenach wtedy, gdy było im to potrzebne np. koniec podstawówki. Takie wyrachowane tongue_out
      Najstarszy znowu tą strategię wdrożył, bo wynik mu zrobi dobrze na studia (jak przyniósł wynik ustnej matury, to wyzwałam go od dziobaków big_grin, oczywiście w żartach, bardzo się cieszyłam bo widziałam jak pracował cały rok). Młodsza córka kończy piątą klasę, na początku roku szkolnego zapytała czy musi mieć pasek, bo jej koleżanka to musi. Odpowiedziałam, że nie więc na półrocze były i tróje, a teraz skubana będzie miała pasek. Pytam jej co Ci dziecko się stało, odparła "powiedziałaś, że mam nie spadać poniżej swoich możliwości, to nie spadłam" wink
      I tak moim dzieciakom mówię, praca na miarę ich możliwości. Nawet mogą mieć chwilę lenistwa, ale jak zawalą to muszą poprawić i tyle. Bywały momenty, że musiałam czasem które przymusić do ćwiczeń, ale nie po to by dostały lepszą oceną tylko by nabyły taką czy inną umiejętność - dwójka mańkutów i dwójka skrzyżowanych, więc wymagali więcej wsparcia i pracy na początku.
      • arwena_11 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 14:45
        o to dokładnie tak jak mój synsmile. W podstawówce zawsze średnia powyżej 5, ale to dlatego, że fakt ten nie wymagał od niego żadnego wysiłku. Dostał się gdzie chciał i teraz średnia w okolicach 4,5-4,7, bo niewiele musi robić zeby ją mieć. Za rok potrzebne będą oceny i wyniki egzaminów żeby dostać się do dobrego liceum, więc już zapowiedział, że weźmie się do roboty i średnia będzie ok 5. Teraz zbiera siły przed trzecią klasąsmile
    • aagnes Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 16:06
      Jakbys nie rozkminiala to nie byloby watku, w ktorym mimochodem pada 4,6 tongue_out
      kazdy rozkminia i lubi sie pochwalic - vide wpisy powyzej - i to jest zrozumiale - lubimy chwalic sie dziecmi, chociaz wiemy, ze to zadna nasza zasluga ani wina, ze są jakie są.
      • angazetka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 17:52
        To już nie można nawet wiedzieć, jaką średnią ma dziecko?
      • moofka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 08:15
        aagnes napisał:

        > Jakbys nie rozkminiala to nie byloby watku, w ktorym mimochodem pada 4,6 tongue_out
        > kazdy rozkminia i lubi sie pochwalic - vide wpisy powyzej - i to jest zrozumial
        > e - lubimy chwalic sie dziecmi, chociaz wiemy, ze to zadna nasza zasluga ani wi
        > na, ze są jakie są.
        >

        a ilez razy pada 'najlepsza/y w klasie' - tym smieszniejsze i nieuzasadnione, ze w edukacji wczesnoszkolnej w zasadzie nie wiadomo co brac pod uwage
        za to jak latwo wyhodowac w sobie i w dziecku niegodziwe przekonanie, ze jest lepsze od innych
        to na pewno na dalsza droge edukacji nie pomaga
    • azja-od-kuchni Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 18:14
      Polski system mocno promuje stopnie. Wystarczy wybrać gimnazjum nierejonowe by się o tym przekonać, że nie wiedza czy uczeń jako całośc jest ważny , ale oceny przeliczone na punkty. Te 0,3 % może zaważyć o przyjęciu lub dlatego ja rozumiem cisnących rodziców chociaż nie pochwalam.
    • kwiat_w_kratke Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 18:37
      Ja bardzo interesuję się stopniami moich dzieci. Najstarsza córka ma wysoką średnią, ponad 5, dzięki czemu prawdopodobnie dostanie się do bardzo dobrego, a przede wszystkim najbliższego nam gimnazjum - niestety, nierejonowego. Ze średnią 4,6 nie miałaby najmniejszych szans i wylądowałaby właśnie w rejonowym, słabym i daleko od nas, z kiepskim dojazdem.
      Dwójka młodszych ma na razie stopnie opisowe ale oczywiście też mnie interesują ich postępy w nauce.
      • gulcia77 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 19:03
        Mnie zdecydowanie bardziej interesuje ogólny stopień rozwoju. Gimnazjum jest brane pod uwagę tylko sportowe, więc na tym się skupia. Poza tym staram się, żeby poniżej pewnego poziomu nie schodził. Ale... mowa tu jest o popadaniu w paranoję, a co za tym często idzie, robienia nieświadomej krzywdy dziecku.
    • dorek3 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 19:37
      Widzisz aurita, odpowiedzi w tym wątku są najlepszym dowodem n to że pacie na średnią jest wszechobecne.
    • zebra12 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 14.06.15, 19:47
      Jak już pisałam w poprzednim wątku o ocenach - mam gdzieś średnie, paski i inne takie. To nie decyduje o wartości człowieka.
    • koza_w_rajtuzach Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 07:35
      > Powiedzcie mi, ze jestem nienormalna bo nie rozkminiam i nie przezywam stopni c
      > orki

      Raczej normalna smile.

      > A tu pytanie powazne: czy nalzey dziecko zmuszac do nauki aby mialo lepsze stop
      > nie (ta mama codziennie pracuje z dzieckiem 1-2 godziny i dziewczynka ma sredni
      > a 4,9)

      Moim zdaniem nie należy zmuszać. Wg mnie wystarczy, że w 1-ej klasie pracuje się z dzieckiem, pilnuje, żeby zawsze miało odrobione lekcje, sprawdza się książki zeszyty, a w 2-ej klasie dziecko powinno już samo pamiętać. Przynajmniej ja tak robię, nie wnikam w naukę, jedynie coś tam wspomnę, żeby odrobiła lekcje, córka robi tyle ile musi i nic więcej, a ja mogę jej ew. pomóc jeśli nie jest pewna jak rozwiązać jakieś zadanie. Na półrocze miała średnią 5.0 (ale to druga klasa), wf jej zaniża, bo miała 4, no ale spoko wink. W ogóle to ja byłam jedyną osobą, która nie chciała, żeby dzieci pisały testy w drugiej klasie (no bo po co im to?), rodzice uważali, że powinni, żeby wiedzieć jakie dzieci mają ew. braki (ja bez testów umiałabym je wyłapać), poza tym w trzeciej klasie już jest test obowiązkowy, więc dzieci powinny przygotować się na stres (a przecież test w trzeciej klasie też nic nie znaczy i nie ma wpływu na oceny, więc po co się do niego przygotowywać).
      W każdym razie moim zdaniem jeśli Twoja córka ma średnią 4,6 to jest dzieckiem zdolnym, dobrze się uczącym i nie trzeba z nią więcej pracować. Najważniejsze jest to, żeby dziecko miało jakąś pasję i nad tym można się bardziej skupić niż nad nauką samą w sobie.
    • gryzelda71 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 08:08
      W systemie gdzie od ocen zalezy dostanie się do lepszego gimnazjum i szkoły sredniej jak najbardziej zalezy na ocenach. Zwłaszcza, gdzy dzieciak ma potencjał nie widze powodu by nie dopingowac w rozmaity sposób.
      • dzikka Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 08:15
        Stopnie i czerwone paski w dorosłym życiu nie maja większego znaczenia. Jednak obecnie niektóre oceny brane są pod uwagę jeśli chodzi o rekrutację do gimnazjum, liceum czy technikum.

        Moja ma średnią, 5,5 jeśli dobrze policzyłam. Szóstki ma z tych przedmiotów z których wykazała się dodatkowa aktywnością czyli albo uczestniczyła w kółkach albo brała udział w konkursach. Naprawdę nie uczy się dużo, ja jej pomagam tylko jeśli poprosi mnie o odpytanie. Ja miałam podobnie, w podstawówce średnia najsłabsza 4,9 (nie było szóstek). W liceum popłynęłam, najważniejsze było życie towarzyskiesmile Średnia w okolicach 3,5 - 4. Na studiach stypendium naukowe i średnia ogólna4,4 (wydz. prawa i adm.), mimo,że pracowałam całe studia i zdążyłam wyjść za mąż. (zdążyłam wtedy podróżować, pracować, kupić mieszkanie z mężem, choć, o cholera, jeszcze wtedy nie zdążyłam być matkąsmile

        Wśród moich znajomych mam osoby, które leciały na piątkach i mają przeciętną pracę a i takich, którzy nie przeszli albo kończyli je "po drodze" a maja super firmy, kasy jak lodu.

        Zauważyłam, że w klasie czy szkole mojej córki jest wiele osób, szczególnie mamuś, które bardzo przezywają oceny swoich dzieci, latają i pytają się co było na klasówce, jeśli jakaś równoległa pisała wcześniej, zdarza się, że dają dziecku dzień wolnego przed trudniejszą klasówką. A skąd ja mam wiedzieć co było na klasówce? I oczywiście wiele z nich jest przekonana, że siedzę z córką nad lekcjami a mała nic innego nie robi tylko zakuwa....
        • pour Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 28.06.15, 18:27
          Ktoś już wcześniej napisał, iż system oceniania w poszczególnych szkołach jest różny i średnia powyżej 5 w szkole X byłaby nie do osiągnięcia w szkole Y. Nie wszędzie stawia się oceny za aktywność na lekcjach, a uczestnictwo w kółkach czy udział w konkursach kompletnie nic nie znaczy. Wyższą ocenę na semestr dostaje się jedynie za zdobycie tytuły laureata lub przynajmniej finalisty konkursu kuratoryjnego lub innego punktowanego. Wysoka pozycja w innych konkursikach może jedynie wygenerować dobrą ocenę cząstkową. Zapewniam Ciebie, że średnia 5,5 w warszawskim Reytanie czy na Twardej byłaby nie do osiągnięcia w przypadku braku spektakularnych sukcesów dziecka.
    • asia_i_p Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 08:15
      Moja córka (czwarta klasa) ma różne dni. Takie, że szkołę ogarnia mimochodem, a o sprawdzianach i zadaniach dowiaduję się po czasie, ale i takie, że to moje wsparcie jest bardzo potrzebne, bo bez niego się męczy, chodzi, marudzi, a roboty ruszyć nie może. Albo ją jakiś sprawdzian stresuje i przygotowanie z mamą poprawia nastrój.
    • gaskama Ta, nie rozkminiasz i dlatego aż wątek na forum 15.06.15, 08:40
      zakładasz. Dobre!
    • feniks_z_popiolu Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 08:58
      Stopnie okazują się ważne wtedy gdy dziecko startuje do dobrego, nie rejonowego gimnazjum. Jeśli w piątej klasie kończą się jakieś przedmioty a ocena idzie na świadectwo ukończenia podstawówki to już wtedy zaczynasię walka o stopnie. To samo 2 -Ga gimnazjum. I niestety wynika to z systemu. Dla człowieka dorosłego z pewnością nie jest to ważne co miał z geografii np.w którejś tam klasie. Waże co mu zostało w głowie.
      • dorek3 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 09:33
        A są w ogóle przedmioty, które kończą się w piątej klasie? Bo aż spojrzałam na plan naszych 5-klasistów i wynika że wszystko jest kontynuowane.
        • kwiat_w_kratke Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 09:51
          Technika.
          • kwiat_w_kratke Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 09:52
            Nie, przepraszam. Chyba skończyła się po pierwszym semestrze w szóstej.
            To nie ma.
            • dorek3 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 09:59
              U nas normalnie widnieje w planie, chyba , że tylko w teorii. Ale jak dla mnie mogłaby zniknąć. Zawsze to jedna godzina mnie (jest 36).
            • agni71 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 12:43
              u nas technika do końca VI klasy
        • feniks_z_popiolu Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 15:31
          W podstawówce po 5-tej klasie skończyła się plastyka?lub muzyka? jakoś tak..
          W 2-giej gimnazjalnej skończyła się informatyka. Dla przyszłych zawodów technicznych ważna ocena do liceum/technikum. Więc niby człek się samą oceną nie przejmuje ale jej konsekwencjami (czytaj dodatkowymi punktami) już tak.
          • arwena_11 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 15:47
            U syna w 5 klasie podstawówki skończyła się plastyka, muzyka. Tak było w tamtej podstawie.Córka obecna 6-klasistka ma te przedmioty do końca.

            U syna w 2 gimnazjum mają informatykę przez 3 lata, podobnie jak wos. Ale to szkoła prywatna więc może mają dodatkowe godziny
          • agni71 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 16:46
            ciekawe, bo u nas i plastyka i muzyka jak najbardziej sa i w V i w VI klasie
            • iwoniaw Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 16:52
              U nas też, ale może tak być, że gdzieś się kończą wcześniej. Ilość godzin w podstawie programowej jest określona na klasy 4-6 w sumie, a ich rozłożenie w poszczególnych latach zależy od programu/podręcznika/organizacji pracy szkoły wybranych przez dyrekcję i nauczycieli przedmiotów. Tak jest ze wszystkimi przedmiotami, dlatego ilość godzin czegokolwiek w konkretnej klasie może być w różnych szkołach różna (np. mniej historii w 4 klasie, więcej w 5 - albo odwrotnie, musi się zgadzać suma godzin wg podstawy dla klas 4-6).
            • arwena_11 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 16:54
              ale wy idziecie nową podstawą. Syn podstawówke skończył 2 lata temu i był ostatnim rocznikiem starej podstawy ( bez muzyki i plastyki w 6 klasie )
              • agni71 Re: Stopnie, Stopnie, Stopnie! 15.06.15, 16:59
                nowa podstawa juz obowiązuje od kilku lat, nie ma więc sensu pisać:

                "Jeśli w piątej klasie kończą się jakieś przedmioty a ocena idzie na świadectwo ukończenia podstawówki to już wtedy zaczyna się walka o stopnie."

                skoro w nowej podstawie się nie kończą

                chyba, że jednak nadal jest dowolność (o tym, że może być różna liczba godzin przedmiotów w kolejnych klasach IV - VI, to wiem, ale nie spotkałam się z tym, by jakiegoś przedmiotu w ogóle nie było)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka