Dodaj do ulubionych

chciałabym emigrowac

16.06.15, 16:13
Tak dla przygody. I przede wszystkim jeśli zdecydujemy się na potomstwo. Uważam, że fajnie by było gdyby mogły dorastać w innym kraju gdzie jest dobra edukacja. Natomiast mąż nie chce emigrowac. Mamy stabilne zawody, dobrze zarabiamy w Polsce-maz na europejskim poziomie ma dobry zarobek ale też kosztem ogromnej pracy. Mamy działkę, mamy dom z pięknym widokiem na Tatry. Jesteśmy młodzi przed 30. I oferta ze Skandynawii dla mnie, tak złożyłam dla fun'u podanie i się odezwała. Myślę że czy w Skandynawii czy UK czy Polsce nasz status finansowy będzie podobny. Większe zarobki za granicą ale też wyższe koszty życia. Chcemy do roku starać się o dziecko. Plus jest taki ze mieszkamy w miejscowości mojego męża, są teściowej i teściowa naprawdę czeka na wnuki i napewno będę miała pomoc. Wspaniała kobieta. Do moich rodziców tez nie mam daleko bo 200km. Jednak strasznie bym chciała wyjechać spróbować, mąż narazie na nie ale kończy spec w Polsce, jak juz będzie specjalista może uda mi się go przekonać. Nie wiem co mnie tak ciągnie. Mam wszystko co do życia potrzebne w Polsce, mam wygodne życie, wakacje, nie mamy kredytów ale chcę przeżyć przygodę nauczyć się nowego języka, pobujac się mieszkając tu i tam. Jest sens?czy wymyślam?
Obserwuj wątek
    • paul_ina Re: chciałabym emigrowac 16.06.15, 16:19
      Zawsze jest sens i nie trzeba też palić za sobą mostów. Jeśli odłożysz decyzję o dziecku, śmiało można jechać.
    • 5venuss Re: chciałabym emigrowac 16.06.15, 17:01
      Powiem ci, że byłam w podobnej sytuacji.
      Zdecydowaliśmy, że wyjeżdżamy.
      Postaraj się pozostawić tu otwarte drogi - tak,
      abyście mogli w każdej chwili wrócić.
      No i do dzieła!!!
      życzę powodzenia, bo jeśli teraz się nie wyrwiecie
      to z dziećmi może być trudniej, gdyż wiele sytuacji się potem zazębia.
      Ja po powrocie mam mnóstwo wspomnień, nowych doświadczeń
      i opanowany w miarę język tamtego kraju.
      To były najfajniejsze 2 lata życia smile
    • whitney85 Re: chciałabym emigrowac 16.06.15, 18:46
      Nie wiem, czy ma to sens ale rozumiem Twoje rozterki.
      Ja też wiodę dość wygodne życie a mimo to chcę emigrować i nakręcam męża.
      Do tego mam 2 małych dzieci więc obiektywnie na pewno łatwo nie będzie.

      Poczytaj to, może jakoś pomoże
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,155560111,,motywacja_do_wyjazdu.html?v=2
    • paloma_blauwinder Re: chciałabym emigrowac 16.06.15, 21:47
      Dobra edukacja jest w krajach, w których mówi się dziwnymi językami (może to dlatego, że dziwny/trudny język lub konieczność opanowania kilku dobrze wpływa na mózg). Tu masz jeden z tegorocznych rankingów:
      www.bbc.com/news/business-32608772
      • chceprzygody Re: chciałabym emigrowac 16.06.15, 22:02
        Ok dziekuje za wypowiedzi. Nie wiem jednak czy przekonam meza, mam nadzieje. Na moj argument dotyczacy edukacji odpowiada, ze dzieci moga studiowac gdzie chca na świecie, a wczesnoszkolna edukacja sie nie liczy az tak. Troche jest przeciwko emigracji bo moja szwagierka mieszka za granica i wszystkie zale zazwyczaj konsultuje z bratem. Ja to bym bardzo chciala. Moja wioska chociaz piekna mnie nudzi. Chce pomieszkac w roznych krajach, poznawac wielu ludzi z roznych kultur, a tu jestem zamknieta w jednej kulturze, nudnym zyciu.
        • berdebul Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:27
          Masz bardzo dobry argument - dzieci błyskawicznie nauczą się języka, będą miały bardzo dobry akcent. Na studiach już za późno na to.
        • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:35
          Jeżeli w nowym państwie utrzymacie taki sam status materialny (klasa średnia) to i za granicą będziecie w obrębie jednej kultury, wielokulturowe osiedla zasiedlają bowiem najczęściej osoby uboższe/robotnicy/zasiłkowicze. Tam gdzie kasa najczęściej wyłącznie biali mieszkańcy (to samo dotyczy szkół).
      • 3-mamuska Re: chciałabym emigrowac 16.06.15, 22:14
        A moim zdaniem twój maz ma racje.
        Dlaczego bo emigracja to zawsze emigracja, potem cieżko żyć w kraju bo ciągnie , a za granica człowiek tęskni do rodziny i niemal zawsze nie jest u siebie.
        Jeśli macie dobra prace, lepiej sobie pojeździć pozwiedzać świat, wakacyjnie.

        Moi znajomi wzięli urlop na 6 miesięcy i pojechali na wycieczkę, jest jakaś taka trasa gdzie często Anglicy ( facet jest Anglikiem) jeżdżą. Spali rożnym miejscach, jedli miejscowe jedzenie, byli na jakieś wycieczce gdzieś u pierwotnych plemion.

        Babcie to skarb jeśli chodzi o dzieci.
        Miejsce ,korzenie. Ja mimo ze mieszkam 15 lat w uk i czyje sie tu jak u siebie od jakiegoś czasu, to jednak żałuje ze dzieci na codzień nie maja styczności z rodzina.


        Moim zdaniem człowiek pózniej zawsze jest rozdarty, bo każdy kraj ma swoje plusy.
        Często słyszę od znajomych ze jak są w Polsce to chce im sie wracać, a jak w UK to chcieliby do polski.
        • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:47
          3-mamuska napisała:

          > A moim zdaniem twój maz ma racje.
          > Dlaczego bo emigracja to zawsze emigracja, potem cieżko żyć w kraju bo ciągnie
          > , a za granica człowiek tęskni do rodziny i niemal zawsze nie jest u siebie.
          To jest mocno indywidualna kwestia. Zależy od tego, jaką się ma rodzinę, otoczenie, pracę i priorytety. Ja tam nie czuję się nie u siebie. Gdy odwiedzałam Polskę, to z przyjemnością jednak wracałam do swojego domu, który mam w UK. Moje dzieci się tu mocno zakorzeniły i niespecjalnie się widzą w kraju ich pochodzenia.

          > Jeśli macie dobra prace, lepiej sobie pojeździć pozwiedzać świat, wakacyjnie.
          >
          > Moi znajomi wzięli urlop na 6 miesięcy i pojechali na wycieczkę, jest jakaś tak
          > a trasa gdzie często Anglicy ( facet jest Anglikiem) jeżdżą. Spali rożnym miejs
          > cach, jedli miejscowe jedzenie, byli na jakieś wycieczce gdzieś u pierwotnych p
          > lemion.
          >
          Jest to jakiś sposób na zobaczenie świata i przeżycie przygody. Ale to tylko wakacje. Potem wracasz do codzienności.

          > Babcie to skarb jeśli chodzi o dzieci.
          Uwierz, że nie każda.

          > Miejsce ,korzenie. Ja mimo ze mieszkam 15 lat w uk i czyje sie tu jak u siebie
          > od jakiegoś czasu, to jednak żałuje ze dzieci na codzień nie maja styczności z
          > rodzina.
          I znowu powtórzę - zależy jaka to rodzina. Bo ja np. jestem zadowolona, że moje dzieci z nią styczności nie mają.
          >
          >
          > Moim zdaniem człowiek pózniej zawsze jest rozdarty, bo każdy kraj ma swoje plus
          > y.
          > Często słyszę od znajomych ze jak są w Polsce to chce im sie wracać, a jak w UK
          > to chcieliby do polski.
          No to zdecydowanie nie ja.
          • black_halo Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:11
            > > Moi znajomi wzięli urlop na 6 miesięcy i pojechali na wycieczkę, jest jak
            > aś tak
            > > a trasa gdzie często Anglicy ( facet jest Anglikiem) jeżdżą. Spali rożnym
            > miejs
            > > cach, jedli miejscowe jedzenie, byli na jakieś wycieczce gdzieś u pierwot
            > nych p
            > > lemion.
            > >
            > Jest to jakiś sposób na zobaczenie świata i przeżycie przygody. Ale to tylko wa
            > kacje. Potem wracasz do codzienności.

            Trzeba jednak uczciwie dodac, ze jak juz mieszkasz w danym miejscu i masz prace to nie korzystasz z tych wszystkich atrakcji dla turystow bo jestes mieszkancem i dopada cie proza zycia. Oswiecilo mnie w Luwrze, spedzilam tam caly dzien i tak sobie myslalam, ze przeciez gdybym mieszkala w takim Paryzu to bym z Luwru nie wychodzila. A potem doszlo do mnie, ze przeciez przez 5 lat nie bylam ani razu w Muzem Narodowym w Brukseli ani razu chociaz jest obok stacji Bruksela Centralna.
    • black_halo Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:09
      Generalnie to Cie popieram bo tez tak mialam i nie zaluje, chociaz na poczatku bylo okropnie ciezko i conajmniej raz w tygodniu mialam w planach pakowac walizke i wracac. Ale problem lezy w Twoim mezu. Jesli on nie chce to zrobi Ci z zycia pieklo jesli go zmusisz do wyjazdu. Bedzie marudzil, smecil, ciagle pytal kiedy wracacie, zamiast poznawac kraj i kulture bedzie siedzial przed tv i ogladal Polonie. Faceci wbrew pozorom maja czesto slaba psychike i jesli Twoj maz nie chce wyjechac to nic z tym nie zrobisz. To znaczy mozesz go zmusic ale bedzie ten wyjazd sabotowal.

      Opcja jaka Ci zostaje to przekonac meza, ze to w gruncie rzeczy byl jego pomysl, tak zeby on sam chcial wyjechac. Oczywiscie mozesz jeszcze rozwazyc rozwod jesli sie to nie powiedzie. Masz ledwo 30 lat, jesli z nim zostaniesz tez nie bedziesz szczesliwa bo chcecie
      • black_halo Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:09
        Bo chcecie roznych rzeczy ... jakos mi ucielo.
      • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:32
        Kraj i kulturę można poznawać podczas wakacji, niekoniecznie trzeba kupować browar by napić się piwa. A Ty byłaś w podobnej sytuacji co autorka wątku, która twierdzi, że zarabiają w Polsce bardzo dobrze i wiodą całkiem przyzwoite pod względem ekonomii życie? Z tego co pamiętałam narzekałaś, że w Polsce zarabiasz za mało. Zatem miałaś inną sytuację.
        • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 09:48
          W ciągu kilkudniowych wakacji na pewno poznasz i kraj i kulturę suspicious Śmiechu warte!
        • black_halo Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:04
          Zarabialam za malo ale to nie bylo powodem wyjazdu. To znaczy wyjechalabym i tak tylko moze nie tu gdzie wyjechalam a gdzie inadziej. Glowna trudnoscia na poczatku bylo uczenie sie dwoch jezykow obcych naraz, od zera. Bez tego bardzo ciezko bylo znalezc sensowna prace w zawodzie ale moj partner jest stad wiec to bylo ulatwienie.

          Autorka jest w dobrej sytuacji materialnej, ma dom, rodzine dosc blisko, prace i meza z dobra praca. Ale ciagnie ja do innego kraju i ja to doskonale rozumiem bo mnie tez ciagnelo i tak jak mowie, wyjechalabym i tak. Teraz, 8 lat na obczyznie znow mnie cos zaczyna kusic, zeby przeprowadzic sie gdzie indziej i posmakowac innego zycia. I jesli naprawde bardzo tego chce to ze swoim mezem szczesliwa nie bedzie bo on chce byc w Polsce a ona gdzie indziej, klasyczny przyklad niedopasowania.
          • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:13
            Małżeństwo to sztuka kompromisów, a baba w tym przypadku wydziwia.
            • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:15
              A ty ani chłop, ani baba, a wydziwiasz za każdym razem jak tylko coś napiszesz..
      • chceprzygody Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:04
        Nie, nie bez przesady rozwód nie wchodzi w grę o taką głupotę. Mogę zostać w kraju. Żyje nam się naprawdę dobrze, a jestem pewna, że jeśli któregoś dnia obniżyłby się nam status nie miałby wątpliwości żeby się spakować i wyjechać do pracy poza Polskę. Nie mamy jeszcze 30 dopiero 28 i 29lat smile myślę, że mąż się tez tak zapiera bo zostało mu 3 lata specjacji, a jako niespecjalista nie ma co szukać pracy za granicą.
        • black_halo Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:07
          A nie mozesz pomyslec o emigracji wlasnie za te 3 lata, kiedy juz maz zrobi specjalizacje? Teraz mozesz urodzic dzieci, przy maluchach pomoc dziadkow na miejscu jest bezcenna. Naprawde. Zanim dzieci pojda do szkoly mozecie wyjechac na 2-3 lata i zobaczyc - jak wam sie spodoba to zostajecie a jak nie to zdazysz wrocic zanim jeszcze dzieci beda mialy juz pelny obowiazek szkolny.
          • chceprzygody Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:10
            Tak pewnie na tym pozostanie, jak emigracja to dopiero jak skonczy sie szkolić, a mnie tak ciągnie, muszę zrobić sobie dłuższe wakacje żeby docenic dom
            • wtop.ek Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:17
              Mołdawia, Albania, Estonia, Panama, Kiribati, Jamajka...

              świat jest wielki i ile fascynujących kultur

              na początek jednak Mołdawia


              • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:38
                Masz jakiś problem z Mołdawią?
                • wtop.ek Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:50
                  ponoć jest tam dobra opieka zdrowotna, kraj w sam raz dla zagranicznych hipochondryków chcących sfinansować z socjalu swoje zachcianki terapeutyczne big_grin
                  • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 18.06.15, 04:48
                    Ponoć.. i tyle w tym temacie. Za to wiele mówi o tobie.
              • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:54
                W drugim rzucie proponuję Pakistan, Boliwię, Sudan i Somalię. Czemu ma się dziewczyna ograniczać? W takiej Norwegii żadna zmiana kultury bo wiele rzeczy i wygód takich jak wszędzie. Tam zaś dopiero całkiem inna kultura.
        • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:09
          No to macie trzy lata na przygotowanie się do takiego wyjazdu.
        • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:14
          Ach tak, czyli wyspecjalizuje się u nas, za nasze bo za darmo lub dużo taniej niż za granicą, a potem wyjedzie. Piękna postawa.
          • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:16
            Skąd wiesz, że za darmo?
            • dzikka Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 10:36
              A ja się dziwię, dlaczego nie wyjechałaś w czasie studiów, mam masę znajomych, którzy mieli staże za granicą. poznali inne kraje, kultury, teraz mieszkają w Polsce i są szczęśliwi. Rozumiem argument przygody ale jak w powiedzeniu: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Mam wrażenie, że to twój kaprys,a co będzie za 2 lata? Będziesz miała ochotę wrócić, bo cie przygoda znudzi a dziecko nawet edukacji nie rozpoczniesmile No i nie dziwię się mężowi, że w tym momencie absolutnie nie chce wyjechać. ma pracę, dokształca się, chce awansować.
              Nie jestem przeciwnikiem emigracji, ja mieszkałam za granicą 3 lata, doświadczenia i wspomnienia są ale jestem szczęśliwa z powrotu. Wielkiej przygody nie przeżyłam. Tak jak w Polsce, dom, praca, dziecko, szkoła. I dodatkowo tęsknota za domem i bliskimi.
              Może jednak zdecyduj się na dziecko tu i teraz bo najwyraźniej ci się nudzi. Ciąża i poród zdecydowanie lepiej się przechodzi, gdy masz pod ręka bliskich, męża, rodziców.
    • mruwa9 Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 11:02
      podejrzewam , ze lekarze wink
      my wyjechalismy, bardziej z checi sprobowana czegos nowego i otwarcia sobie (i dzieciom) nowych perspektyw, podarowanie dzieciom dwujezycznosci (nawet trojjezycznosci)..i nawet przez minute nei zalowalismy decyzji. Mimo, ze mielismy w Polsce calkiem stabilna sytuacje zawodowa i zyciowa i bylismy starsi od was..
      Ale w naszym przypadku oboje chcielismy wyjechac. Niestety, gdy jedna strona bardzo chce, a druga bardzo nie chce, trudno o zadowalajacy kompromis. Gotowa specjalizacja moze byc atutem, a moze nie miec znaczenia (jesli nie jest uznana w kraju docelowym).
      • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 11:14
        No, tak, sprytne, na naukę w kraju nie wydać ani grosza, a potem wyjechać do innego kraju ze swoją "specjalizacją" .
        • chceprzygody Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 11:32
          Tak ja stomatolog, maz lek w trakcie spec . Nie narzekamy na zarobki ale zeby zarobic musimy duzo pracowac. Ja mam 2 etaty, maz ciagle dyzuruje. Zyjemy na dobrym poziomie ale ogromnym wysilkiem. Na dziecko najwyzsza pora i byloby cudownie mieszkac w takiej szwecji i tam sie rozmnazac. Jednak rzeczywiscie na teraz ciezko wyjezdzac bo maz musi zostac specjalista, a tun ma fajne miejsce specjalizacyjne i duzo sie uczy, jest dopuszczany do zabiegow. Nie mowi stanowcze nie, mowi nie teraz kiedy zostalby bez niczego po 3 latach ortopedii bo z kontynuowaniem specjalizacji byloby ciezko. Wkurza mnie czasami polska, mam nadzieje jednak, ze namowie meza. Zazdroszcze tej dwuj-trojjezycznosci dzieci, super sprawa. I tego, ze juz tam zyja od poczatku. Mogą wymarzyc sobie zawod fryzjera, ekspedientki i zyc na poziomie pozwalajacym na przezycie, tu takich mozliwosci nie ma. Poczekamy, zobaczymy bede wiercila dziure w brzuchu i przekonam.
          • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 11:37
            Słuchaj, to się nie zastanawiajcie nad kierunkami, które wymieniłem tj. Somalia, Boliwia, Peru, Bangladesz. Poznacie nowe, całkowicie odmienne kultury, a osoby z Waszym wykształceniem są tam bardziej poszukiwane niż w Europie i dużo bardziej potrzebne. Jest taki program bodaj "Lekarze bez granic", skontaktujcie się z nimi. Odwalicie oboje kawał solidnej roboty, pomożecie ludziom w o wiele trudniejszej sytuacji (także dzieciom) niż syci Europejczycy. I poznacie też nowe kultury, państwa, przygody, wszystko to co chciałaś.
            • chceprzygody Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 11:50
              Oj do lekarzy bez granic nie jest sie tak latwo dostac i trzeba dokladac do interesu, bogaci nie jestesmy zeby sobie fundowac wolontariat, chociaz bardzo chetnie bym poleciala
              • gazeta_mi_placi Re: chciałabym emigrowac 18.06.15, 11:18
                Raz jesteście bogaci, raz nie jesteście, jak wiatr zawieje trollinki.
        • rosapulchra-0 Re: chciałabym emigrowac 18.06.15, 04:49
          Bo w Polsce studia są tylko za darmo. Ochłoń gazeciarzu.
    • anusia_magda Re: chciałabym emigrowac 17.06.15, 14:54
      Napiszę tak, miałam kolegę alpinistę. Zył tylko do wyprawy do wyprawy. Tzn. jego zycie polegało na planowaniu kolejnych wypraw. Jak juz osiągnął cel i wracał do szarej rzeczywistości, pracy to znów robiło mu się nudno i ogarniał go smutek. Wydaje mi się że ludzie czasem mają problem z taka prozą zycia i muszą sobie ja urozmaicać. Czyli ogólnie jest im źle a na chwilę oderwanym od rzeczywistości robi się trochę lepiej. Pomyśl że wyjedziesz i w końcu to życie tam stanie sie prozaiczne i nudne i znów będziesz szukać nowego miejsca. I jesli tak lubisz to ok, ale Twój mąz i ew. dzieci mogą nie chciec takiego życia i po prostu chcą mieć gdzies te korzenie.
      • tomelilla Re: chciałabym emigrowac 18.06.15, 11:04
        Na waszym miejscu nie zdecydowalabym sie na emigracje.
        Przedstawie moj punkt widzenia.
        Plusy:
        1. Szwecja to wymarzone miejsce do wychowywania dzieci. Dlugie urlopy macierzynskie, przedszkola od 1 roku zycia, wszystko niemal za darmo dla dzieci, zasilki na kazde dziecko.
        2.Zycie jest prostsze, wszystko mozna zalatwic przez internet, mozna wziac kredyt na mieszkanie i placic tylko oprocentowanie.
        3. Za dwie lekarskie pensje mozna spokojnie pracowac na 3/4 etatu i zyc wygodnie.
        4. Przyroda piekna, ludzie mili.
        Minusy:
        1. Praca w obcym jezyku to ciezki kawalek chleba, przez pierwsze lata czujesz sie jakbys pracowala 2 x tyle.
        2. Zawsze bedziesz obca, nie chodzilas ze Szwedami do szkoly, nie ogladalas tych samych programow w telewizji itp, to predzej czy pozniej wychodzi i stanowi bariere.
        3. Tesknota za Polska, dzieci wychowaja sie bez dziadkow, ktorzy jak piszesz sa bardzo pomocni.

        To tyle z mojej-emigrantki ekonomicznej-strony. Ja zawsze bede tesknic za Polska ale moje dziecko jest tu przeszczesliwe i do Polski wracac nie chce.
        • chceprzygody Re: chciałabym emigrowac 18.06.15, 11:27
          Jednak ja mam taki charakter ze lubie przygody, wyzwania, nowa kulture czuje sie wtedy jak ryba w wodzie. Gorzej znosze rutyne, jednolitosc. Uwielbiam mix kulturalny i mam wielu znajomych, ktorzy sa obcokrajowcami. Moja siostra pracuje w Londynie, do Polski nie wraca, nie teskni, uwielbia to energiczne, pelne zycia miasto, znajomych ma przeroznych teraz czuje ze oddycha jest 1,5roku. Mamy te same charaktery. Zaplacze sie jesli do konca zycia bede musiala zostac w mojej wsi. Bede przekonywac do wyjazdu. Maz z charakteru tez otwarty ale praca go powstrzymuje.
        • mruwa9 Re: chciałabym emigrowac 19.06.15, 01:04
          Demonizujesz.zresztą jeśli sama popatrzysz na swoją listę za i przeciw,sama zobaczysz, że zalety,ilościowo i jakościowo, przewyższają wady,których jest mniej i są deczko wydumane,naciagane,bo języka można się dość szybko nauczyć i jeden problem odpadnie.
          Nawet,jesli wydaje ci się,że pracujesz 2 razy tyle,to tylko ci się wydaje,podczas gdy w Polsce autentycznie pracuje się te 2 razy tyle, za znacznie mniejsze pieniądze,zwykle bez płatnych urlopów.Ja w Polsce pracowałam po 13 godzin dziennie, 5-6 dni w tygodniu,mąż pracował jeszcze więcej, 7 dni w tygodniu.za żadne skarby nie chciałabym do tego wracać.
          Pierwszym odkryciem emigracji były dla nas wolne weekendy.coś,czego od momentu skończenia studiów nie mieliśmy.wolny czas dla nas,dla rodziny,dla dzieci.
          Za Polska nie tesknie.
          • azja-od-kuchni Re: chciałabym emigrowac 19.06.15, 02:25
            Ja dorzucę łyżkę dziegciu do emigracyjnego miodu... wink

            Gdy ktoś z Twojej rodziny będzie chorował Ciebie koło niego nie będzie... Będziesz wylewać łzy, martwić się, ale nie ugotujesz zupy, nie potrzymasz za rękę, nie przytulisz... Nie zrobisz miliona rzeczy które zrobiłabyś będąc w tym samym kraju..., bo niestety nie da się z dnia na dzień porzucić całego życia w nowym kraju. Podjęte obowiązki nie znikną tylko dlatego, że Ty masz kilka tysięcy kilometrów dalej chorego ojca. W obrębie Polski chociaż na weekend wpadniesz, ale im dalej tym trudniej.
            Z kolei jesli Ty zachorujesz to jesteś zdana tylko na swojego męża (który tez pracować musi) Znajomi choćby najlepsi mają swoje zycie i mają prawo mieć w nosie Twoją skręcona kostę, czy grypę żołądkową.. Mama/ siostra nie zawsze może przyjechać bo: wiza, czasochłonna podróż no i pieniądze...nawet za granicą nie chcą rosnąc na drzewie...
            Więcej zarabiasz , ale wiecej wydajesz...nie ma znacznie ile dostaniesz wypłaty na polskie... Znaczenie ma to co możesz kupićw kraju gdzie żyjesz po opłaceniu kosztów stałych. Tak to już jest, że kraje z wysokim socjalem mają duże podatki , a kraje z małymi podatkami nic obywatelowi nie zapewniają.
            Szkołę dobrą można mieć w kazdym kraju. W Polsce też tylko musisz dobrze poszukać. Ta słynna dwujęzyczność na którą się powołujesz nie jest dana od tak wraz ze zmianą ktaju zamieszkania. U dzieci emigracyjnych wtopionych w lokalne społeczeństewo utrzymanie języka ojczystego jest ciężka pracą. W dodatku bywa to praca syzyfowa, bo dzieciak słowa zna, ale kontekst kulturowy jest mu obcy...Moje dziecko które wyjechało niespełna pięć lat temu ma problem z rozróżnieniem bzu ( kwiatu) od bezy ( tej do jedzenia).. a sukienka typu beza to już nie do ogarnięcia jest wink
            • mruwa9 Re: chciałabym emigrowac 19.06.15, 06:57
              Owszem, masz rację, ale nie do końca wink w przypadku choroby lub śmierci rodzica podróż do Polski jest dużym problemem. W przypadku odwrotnym ,np.mojej choroby,też nie możemy liczyć na wsparcie dziadków.Ale wcześniej też różnie bywało,bo dziadkowie albo pracujacy, więc z ograniczona dyspozycyjnoscia, albo mieszkający daleko.
              Może to egoizm, ale w pierwszej kolejności mam zobowiązania wobec własnych dzieci,tu i teraz, a dopiero potem względem rodziców w Polsce.A emigracja była najlepszą rzeczą,jaką mogliśmy zrobić dla naszych dzieci. Nie każdy Polak mieszka w Warszawie.Zdarzają się miejscowości z jedna-trzema podstawowkami i jedną szkoła średnią.to tak a propos szukania dobrych szkół.zwłaszcza mając dzieci że specjalnymi potrzebami czy niepełnosprawne.
              Mając na myśli wyższe zarobki mam na myśli ich siłę nabywczą w kraju zamieszkania a nie w Polsce. Małżeństwo stomatologa i lekarza, nawet pracując w niepełnym wymiarze godzin, bez problemu w ciągu kilku lat dorobił się własnego domu,bez zaciskania pasa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka