Dodaj do ulubionych

Idealista czy konfident? Co myślicie?

19.06.15, 00:22
Ja przyznam, mam mieszane uczucia. Sama bym nie doniosła na kolegę/koleżankę, ale zastanawiam się, ale zastanawiam się, czy taka postawa jest ok?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 00:35
      Też mam mieszane uczucia. Niech rzuci kamieniem ten, co sam nigdy nie ściągał wink Z drugiej strony pamiętam, ze studiów tak chamskich leserów i oszustów, którzy kosztem innych próbowali się ślizgać z semestru na semestr, że w dwóch przypadkach grupa interweniowała solidarnie u wykładowców, trzeci sam się doigrał i oblał na obronie. Nie znamy szczegółów, być może dziewczyna też była z tych wiecznie żerujących na cudzej pracy, ale równie dobrze chłopak mógł donieść z czystej złośliwości.
      • nanuk24 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 03:55
        Uczac sie w Polsce(do konca liceum) sciagalam, uczac sie na zagranicznej uczelni - nigdy. na zagranicznych uczelniach konsekwencje sa tak dotkliwe(z miejsca wypraszaja cie z sali bez mozliwosci powrotu), ze nie jest to warte, do tego jeszcze swiadomosc, zetyle sie kasy wylozylo na nauke, po to tylko, by w kulminacyjnym momencie, przez swoja glupote zamknitoprzed nosem drzwi. Nie. Ba, karalne jest takze pozwalanie komus sciagac z twoejej kartki albo podpowiadanie - wtedy dwie osoby wychodza.
      • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 04:32
        kota_marcowa napisała:

        > Też mam mieszane uczucia. Niech rzuci kamieniem ten, co sam nigdy nie ściągał

        Prosze bardzo: zglaszam sie. NIGDY w zyciu nie sciagalam, ode mnie chyba sciagano ale bez mojej wiedzy i przyzwolenia. Rzucam wiec kamieniem bez zadnych wewnetrznych dylematow: what's the point? jaki jest cel sciagania szczegolnie na studiach? Albo chce czlowiek byc profesjonalista w jakims zawodzie i sie uczy, albo nie chce i wtedy na cholere w ogole podchodzic do egzaminow? BTW, nigdy nikogo sciagajacego nie wydalam/nie wsypalam ale to wylacznie ze strachu przed jeszcze wiekszym bullying jakiego i tak doswiadczalam w szkole. Na studiach wszystkie egzaminy mielismy ustne face-to-face z wykladowcami wiec opcja sciagania nie istniala. W czasie studiow w Kanadzie i egzaminow/testow nigdy nikt wokol mnie nie sciagal - cheating jest karane bardzo surowo do usuniecia z listy studentow wlacznie - nie oplaca sie.
        • berdebul Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 08:48
          Wiesz, specjalistą ok. Nigdy nie ściągałam na egzaminach związanych z moim kierunkiem, na tak zwanych michałkach owszem. Bo nie będę się uczyć czegoś, co jest w planie tylko po to aby ktoś miał pensum.
          • mejerewa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:01
            > na tak zwanych michałkach owszem. Bo nie będę się uczyć czegoś, co jest w planie tylko po to aby ktoś miał pensum.

            Uczciwie jest wtedy nauczyć się na tróję, czyli minimum. W końcu dyplom danego kierunku coś oznacza. Np. to że w stopniu minimum dostatecznym zaliczyłaś program.
            • berdebul Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:14
              Dyplom mam z kierunku przyrodniczego, zapewniam Cię że mojego pracodawcy nie interesuje czy na teologii dogmatycznej ścigałam, czy się nauczyłam.
              • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:30
                Ciekawe, czy pracodawcy byłoby obojętne Twoje ściąganie, gdybyś studiowała architekturę czy medycynę
                • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:45
                  Na etyce wielu lekarzy ściągało...
                • ira_08 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:26
                  Wiem, że ściąganie to oszustwo, ale jednak widziałabym różnicę między medykiem ściągającym na egzaminie z anatomii a na egzaminie z języka obcego czy filozofii.
                • berdebul Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:42
                  Naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Czymś innym jest ściągać na medycynie np. z anatomii, a z filozofii, czy teologii.
                  Pracodawcę interesuje co umiem, a nie z czego miałam ściągi.
                  • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:57
                    berdebul napisała:

                    > Naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Czymś innym jest ściągać na medycyni
                    > e np. z anatomii, a z filozofii, czy teologii.

                    Ale niby dlaczego? Studia mają rozwijać, a nie tylko szkolić
                  • mejerewa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:09
                    Dziwne, że pracodawcy często wymagają dyplomów zamiast sprawdzenia tylko wiedzy (może poza programistami, bo tam dyplom niewiele daje, liczą się umiejętności). Bo dyplom oznacza, ze zaliczyłaś pewien program określony, poradziłaś sobie nawet z nudnymi i nieciekawymi przedmiotami (a nawet w interesującej pracy często są też nudne zadania, które trzeba mimo niechęci rzetelnie wykonać). I jeśli oszukujesz na egzaminach, oddajesz cudze prace na zaliczenie, kopiujesz itp. to ten dyplom jest taki trochę oszukany.
                    • berdebul Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:36
                      Widzę, że zaczyna się to samo co w tematach o wcześniejszych wyjazdach, kiedy w szkole nic się nie dzieje. Od ściągi na bardzo ważnej teologii po nierzetelne wykonywanie zadań w pracy. Normalny, chociaż trochę inteligentny człowiek wie, że nie zawsze musi byc 100%, że nie wszystko jest równie ważne. I tak, czas zaoszczędzony na nauce pierdół, przeznaczałam na coś związanego z obecnie wykonywanym zawodem. Było warto.
                      Nigdy nie oddałam cudzej pracy. I to jest zupełnie coś innego niż ściąganie z własnej, własnoręcznie przygotowanej ściągi.
        • iwoniaw Zgłaszam się jako kolejna, która NIE ściągała 19.06.15, 09:53
          Proszę bardzo, jestem. I mam pytanie: jaki właściwie jest powód, dla którego nie należałoby takiej oszustki zdemaskować i uniemożliwić jej odnoszenie korzyści kosztem innych?
      • hermenegilda_zenia Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:31
        Ja, ani razu w całym swoim życiu nie zdarzyło mi się ściągąć, ani korzystać ze ściąg - jestem leniwa, zamiast tracić czas na szykowanie ściąg wolałam ten czas przeznaczyć na nauczenie się materiału.
      • bufo.bufo Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:18
        Dokładnie kota, tak samo uważam.
      • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:55
        Nie ściągałam na studiach. Zdarzało mi się natomiast nie pójść na pierwszy termin egzaminu, bo uznałam, że po "banię" nie ma sensu wink
        Była grupka osób notorycznie ściągających, kupujących projekty itp. ale skończyli oni studia długo po mnie big_grin
    • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 00:39
      Nie mam zdania na temat studenta.
      Wydaje mi się, ze zdrowiej by było, zeby wykladowcy (i nauczyciele) lepiej sie przykladali do pilnowania zdających.
      • iwoniaw Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? :-D 19.06.15, 09:57
        Nanga - relatywizm moralny level expert big_grin Nie zawodzisz po raz kolejny big_grin

        Cytatzdrowiej by było, zeby wykladowcy (i nauczyciele) lepiej sie
        > przykladali do pilnowania zdających.


        Tak, z całą pewnością, lepiej by było, żeby ludzie nie pozwalali się oszukiwać/okradać/krzywdzić. Za to w temacie kogoś, kto punktuje dokonujących tych czynów - oto oszust/złodziej/znęcający się - lepiej "nie mieć zdania" big_grin
        • nangaparbat3 Re: Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? 19.06.15, 18:30
          Odetchnij trzy razy.
          I policz do dziesięciu tam i nazad.
          A teraz sprobuj zrozumieć , co napisałam.
          Nawet podpowiem: ryba psuje się od głowy.
          • verdana Re: Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? 19.06.15, 21:23
            Hm, o ile szlag mnie trafia, jak prowadzący czyta na egzaminie gazetkę (bywa), to z drugiej strony uznanie, ze zadaniem profesora jest rewolucyjna czujność i wykrycie każdego ściągającego zamienia egzamin w zabawę w złodziei i policjantów, przy czym wini sie policjanta, że nie zapobiegł okradzeniu sklepu, choć jest jeden na całą dzielnicę.
            • nangaparbat3 Re: Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? 19.06.15, 21:44
              Chodzi mi o to, ze ściąganie jest plagą, panuje powszechne przyzwolenie. Ludzie ucza sie tego w szkole, jeszcze jako dzieci.
              To ma też związek z nadmiernym przykladaniem wagi do ocen, a zbyt malym do rzeczywistej wiedzy.
              Wydaje mi się, że im młodsze dzieci, tym uwazniej nalezy pilnować, po prostu uczyc od malego, że sie nie ściaga.
              Niestety wiem, że wielu nauczycieli puszcza oko, zwlaszcza gdy pilnją "cudzej" klasowki.
              • verdana Re: Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? 19.06.15, 22:10
                A dla mnie sytuacja szkoły i uczelni jest inna. Szkoła jest przymusem i nie dziwi mnie, że uczeń w pewnym momencie, przy szóstej kartkówce zaczyna ściągać. Najpierw przestańmy wymagać od dzieci, aby umiały wszystko, na wszystkich przedmiotach, a potem wymagajmy, aby nie ściągały...
                • nangaparbat3 Re: Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? 19.06.15, 22:22
                  Zgadzam się, że dzieci są niepotrzebnie przeciążone, to cały wielki temat. Ale ściąganie, przyzwolenie na ściąganie, nie jest dobrym rozwiązaniem.
                  • verdana Re: Ach, to nie wina oszusta, tylko oszukiwanego? 19.06.15, 22:42
                    "Impossibilium nulla obligatio est'. Chcemy, aby dzieci nie ściągały to jednak zacznijmy od tego, aby możliwe było nauczenie się uczciwie i przyzwoicie do wszystkich sprawdzianów - i aby za jedynkę czy dwóję nie karano i nie poniżano.
    • feniks_z_popiolu Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 04:50
      U nas jest ogólnie przyzwolenie na ściąganie. Ocena studenta przez internet mnie więc nie dziwi. Na uczelniach zachodnich koleżanka wyleciałaby z hukiem. O ile w ogóle odważyłaby się ściągać.Choć ściągania nie popieram to jednak bym nie odnosiła na nią.
    • mid.week Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 07:16
      Jeden z komentarzy - mogę sie pod nim podpisać:

      Ściąganie NIE JEST sprawą indywidualna. Szkodzi wielu innym:

      1) egzaminującemu, który stara się sprawiedliwie ocenić studentów,
      2) studentom, którzy nie ściągają, ale otrzymali ocenę niższą niż osoby ściągające i przez to nie przeszli wymaganego progu w konkursie (np. o stypendium),
      3) społeczeństwu, w którym przybywa oszustów z dyplomami, niekompetentnych "fachowców", oraz zdemoralizowanych leni, którzy się solidaryzują z innymi oszustami w obawie przed uczciwą pracą.

      Sprawa sumienia osoby ściągającej jest tu najmniej istotna.
      • lauren6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:57
        Bla bla bla.

        Koleś widać nie studiował, albo studiował bardzo dawno temu, bo nie ma pojęcia o realiach polskich uczelni.
        Ile jest w Polsce kierunków studiów faktycznie przekładających wiedzę potrzebną w późniejszym życiu zawodowym? Medycyna? Prawo?

        Największą bolączką polskich uczelni (i polskich studentów, którzy po takich studiach nie mogą znaleźć pracy) jest to, że przedmioty na kierunku nie są wybierane po to by dać młodym ludziom wiedzę potrzebną na nowoczesnym rynku pracy, ale po to by leśne dziadki wyrobiły sobie godziny prowadząc zajęcia przekazujące wiedzę aktualną 20-30 lat temu. Są tą przedmioty w 100% w stylu ZZZ. Nie przekładają się w żadnej mierze na kompetencje późniejszych magistrów, natomiast za niezaliczenie tych przedmiotów uczelnie każą sobie słono płacić.

        Dlatego ja, w realiach polskich uczelni (może należałoby to podkreślić), nie potępiam tak ostro ściągania na egzaminach. Plagiaty prac, kopiowanie cudzych pomysłów czy kreatywności to inna bajka.

        Zauważcie, że wykładowca "nie zauważył" ordynarnego ściągania z komórki. Ślepy? Imo zarówno wykładowcy jak i studenci przywykli do życia w tej atmosferze. Wszyscy wiedzą, że muszą zaliczyć przedmiot nieprzydatny zawodowo, więc studenci nie próbują się go wykuć na blachę, a wykładowcy udają, że nie widzą ściągania.

        Bohater artykułu poszedł na wojnę z systemem, tylko zabrał się za to od tyłka strony, czyli od czepiania się dziewczyny, która jest w takim samym stopniu ofiarą co on.
        • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:14
          Na sali jest 100 osób powiedzmy. Wykładowca jest jeden. Jak sobie wyobrażasz, ze zobaczy wszystko, co się dzieje?
          Jak rozumiem, języki nie sa nikomu do niczego potrzebne i dziewczyna słusznie zrobiła ściągając na lektoracie.
          • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:46
            Nie bój się, jak chce to widzi, jak chce to nie jest jeden.
            • kota_marcowa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:53
              No cóż, ja miałam jednego, który doskonale umiał upilnować cały rok, nikt u niego nawet nie śmiał drgnąć, bo za kiwnięcie głową groziło wywalenie z sali, niezależnie czy się faktycznie ściągało, czy nie, także da sięsmile
              • kota_marcowa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:56
                A jedna pani profesor na egzaminy do pilnowania zabierała ze sobą męża, druga dziecko, to dziecko było nawet gorsze, bo dobrze widziało, co kto ma pod ławką smile
                • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:25
                  Zabierałam dziecko, które pracowało na innej uczelnismile Ale dziecko zmieniło pracę i juz nie może pilnować. Poza tym obcej osobie nie wolno nikogo wyprosić z sali, a to bywa problem.
                  • kota_marcowa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:41
                    Nie musi wypraszać, wystarczy, że wskaże ściągającego smile
                    • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:11
                      Nie - ściągający w tym czasie chowa ściągę, a zrewidować go nie zrewiduję. To nie takie proste, jak się wydaje.
              • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:23
                Owszem da sie, pod warunkiem,z ę wyrzucasz z sali osoby niewinne na zasadzie "mnie się wydaje, że pan ściąga i jest mi wszystko jedno, czy to prawda". Równie nieetyczne, co ściąganie.
          • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:35
            verdana napisała:

            > Na sali jest 100 osób powiedzmy. Wykładowca jest jeden. Jak sobie wyobrażasz, z
            > e zobaczy wszystko, co się dzieje?

            To powinien mieć pomocnikow. I uczelnie powinny o to zadbać.
            • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:26
              Taak, ale nie dbają. Nie dbają, bowiem nie ma asystentów. A doktorzy strasznie nie lubią pracować za darmo i w charakterze niewykwalifikowanej pomocy.
              • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:47
                tak przypuszczalam. A doktoranci?
                • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:11
                  Doktoranci nie są niewolnikamismile
        • burina Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 22.06.15, 02:17
          lauren6 napisała:

          > Bla bla bla.
          >
          > Koleś widać nie studiował, albo studiował bardzo dawno temu, bo nie ma pojęcia
          > o realiach polskich uczelni.

          Rzewne bajki bałwanów, którzy nie rozumiejąc idei uniwersytetu postanowili mieć dyplom.

          Po pierwsze w polskim systemie przyzwolenie na ściąganie było od wczesnej podstawówki. Zadanie z matmy przepisane, projekt na ZPT kupiny od starszego kolegi, rysunek zrobiła mama. Jedynie na w-fie się nie dało ściągać, ale to nie problem, skoro przecież można załatwić zwolnienie.

          Wyuczeni byliśmy bezradności wobec leśnych dziadków.

          Ale na poziomie studiów, to już dorosłe osoby mogły się organizować i wymagać jakości i rzetelnej wiedzy. Tyle że wielu osobom o tę wiedzę wcale nie chodziło - specjalnie wyszukiwały najłatwiejszych kierunków na powstałych jak grzyby po deszczu uczelniach. Także nie zwalaj winy na ZZZ, tylko poszukaj jej w kolegach, którzy szukali byle pretekstu by się nie narobić.

          A tak w ogóle, to te wyśmiewane przez światłych inaczej studentów niby niepotrzebne przedmioty typu historia ekonomii na księgowości czy etyka na medycynie albo na odwrót: wprowadzenie do fizyki kwantowej na filozofii czy statystyka na pedagogice, języki obce, są niesamowitym luksusem, o którym marzą układający programy na uczelniach na przykład anglosaskich. Przez leserów i leśnych dziadków wylewamy dziecko z kąpielą.
    • madi138 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 09:43
      Najlepsze, ze na dziewczyne, ktora sciagala, czyli po prostu oszukiwala, jakos nikt nie wylewa pomyj. Taka to juz polska mentalnosc- mozna krasc I oszukiwac, ale I tak to ten, kto to zglosi jest ten najgorszy.
      Chlopak postapil w porzadku. To sciagajaca powinna zostac publicznie osmieszona.
    • w.groszki Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:20
      yjemy w kraju o danej kulturze, u nas JEST przyzwolenie na ściąganie i chłopak donoszący po pierwsze bez klasy, po drugie zachował się jak zwykły prostak donosząc na kolezankę. Jak mu się marzą uczelnie na których potępiane jest ściąganie proszę bardzo, droga otwarta ma masę do wyboru uczelni zagranicznych. U nas w Polsce do zadan pilnujacego wykladowcy na egzaminach jest kontrolowanie sciagania i to oni mogA WYPROSIC Z egzaminu. Chlopak postapil niekolezensko i tak jak konfident. Marza mu sie studia bez sciagania jak mowie UK, Kanada, Stany czekaja. A moze mu za drogo tam?? uuu jak mi przykro........
      ale wtedy dostosowuje sie do danego kraju. W Polsce wiekszosc studentow pewnie z 90% przynajmniej raz sciagala, wiec jego zachowanie durne.
      • w.groszki Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:28
        Jeszcze dodam. Nie przywrownujmy polskich uczelni z zachodnimi. Tam człowiek uczy się konkretnych rzeczy, przydatnych w pracy zawodowej. Na moim kierunku 70% wiedzy to bylo zbedne gów.. zeby po prostu wyłudzić dodatkowe etaty dla wykładowców. Nie żałuję, że ściągałam właśnie z tych zbędnych mi przedmiotów, a miałam czas wyjść na spacer się dotlenić zamiast tej porażki się uczyć. Czyli najpierw zadbajmy o poziom i jakość kształcenia.
      • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:30
        Piękna postawa: jest jak jest i po co to ruszać? Gdybyśmy nie starali się zmieniać w naszym narodzie tych starych, złych nawyków, to pod względem korupcji równalibyśmy do Ukrainy czy Rosji.
        Moim zdaniem "jaskółki" takie, jak ten student dają nadzieję na zmianę świadomości i postaw studentów. Od małych kroków zaczynają się wielkie zmiany.
        • w.groszki Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:35
          Jak pisze najpierw niech zadbają o jakość kształcenia na polskich uczelniach, o konkretną przydatną wiedzę najlepiej praktyczną, a pozniej można zmieniać ale zareczam, że tych przydatnych rzeczy większość osob z przyjemnością się bedzie uczyc
          • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:39
            Ktos, kto uważa, że na uczelniach powinna byc jedynie wiedza praktyczna, winien iść na kurs dla spawaczy. Wyższe studia nie są i nie powinny byc tylko prostą nauką zawodu. Ktoś, kto uważa, ze szersza, niz praktyczna wiedza jest mu nieprzydatna - nie rozumie, co to są studia, szuka szkoły zawodowej.
            • w.groszki Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:45
              Czyzby szanowna wykładowczyni zbednego przedmiotu? boi sie pani o etat jak mniemam bo porzadne ciecia by sie przydały
              • iwoniaw Zagłosuj nogami :-D 19.06.15, 10:52
                Skoro polskie uczelnie ci nie pasują, tudzież przedmioty na nich wykładane uważasz za zbędne, mam dla ciebie wspaniałe wieści: studiowanie, zwłaszcza na kierunkach, którymi nie jesteśmy zainteresowani, nie jest obowiązkowe!
                Nie zapisuj się na studia, gdzie wykłada verdana i czekaj, kiedy zamkną ten "zbędny i wymagający cięć" kierunek big_grin
                • w.groszki Re: Zagłosuj nogami :-D 19.06.15, 11:02
                  Zmartwie cie bo jestem juz po studiach., ze 70% wiedzy bylo zbednej, bezuzytecznej, przez ktora stracilam tylko moj cenny czas. Specjalistka jestem swietna, kocham to co robie i tak sciagalam z glupot, nie zaluje bo to w niczym mi nie jest potrzebne ot taki zapychacz czasu na studiach
                  • verdana Re: Zagłosuj nogami :-D 19.06.15, 11:10
                    Ach tak, kolejna świetna specjalistka w wąskiej dziedzinie, która starannie unika uczenia sie czegokolwiek poza tąże wąska dziedziną, bowiem wiedza jest potrzebna tylko do wykonywania zawodu. Reszta to balast dla umysłu. Bardzo to widać zresztąsmile
                    • memphis90 Re: Zagłosuj nogami :-D 21.06.15, 10:25
                      O, a u mnie na studiach był zbędny i zupełnie niepotrzebny fakultet z wiedzy o winie. Niestety, tylko dla wydziału farmacji... sad Strasznie żałowaliśmy, że nie możemy się zapisać i mamy tylko historię medycyny, sztukę w medycynie i takie tam (sztuka w swojej idei byłaby nawet ciekawa, ale beznadziejnie prowadzona, ale filozofia dla odmiany była świetna). Ale było ziołolecznictwo, można było testować na sobie napary i wywary z ziół. Przydatne, bo tam nauczyłam się, że pestki dyni działają tylko na tasiemce, a jagody- na owsiki smile
                  • burina Re: Zagłosuj nogami :-D 22.06.15, 02:33
                    Na takie dictum, to chyba już tylko jedno można powiedzieć: obyś w tej swojej wąskiej dziedzinie mogła do końca życia zadowolona z siebie pracować.

                    Ale wiedz też, że nie jest możliwym ustawić system tak, żeby każdy po skończeniu wybranego poziomu edukacji znalazł satysfakcjonującą pracę. Ty miałaś ogromne szczęście trafić na coś w czym okazałaś się dobra, co lubisz, gdzie wystarcza Ci bycie trybikiem w maszynie. Ale pamiętaj, że mamy zaledwie blade pojęcie o tym, jakie zawody będą potrzebne już za parę lat. Między innymi dlatego, że są też ludzie, którym te dla Ciebie nudne i niepotrzebne przedmioty otworzyły jakąś klapkę w głowie i wymyślili innowację.
          • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:08
            Akurat ja o etat sie nie boję i wykładam przedmiot podstawowy. Jednak uwazam,z ę student, który nie rozumie, że studia to nie szkółka zawodowa i absolutnie nie ma ochoty rozwijać sie intelektualnie, równie dobrze moze kupić dyplom na bazarze.
          • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:39
            Od tego są szkoły zawodowe i przysposabiające do wykonywania zawodu. Studia służą poznawaniu i rozumieniu świata.
        • lilly_about Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:35
          Jeśli był nauczony, to czego się obawiał? On dojdzie do czegoś własnymi siłami a ona czym innym, ale to raczej nie jego sprawa I tyle w temacie. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
          • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:42
            To może zróbmy jasny podział: na sesjach ściągać można, bo to nikomu nie szkodzi, ale na egzaminach wstępnych już nie wolno, bo wpływa to na wyniki rekrutacji poszczególnych kandydatów. No i przedmioty na sesji też trzeba by podzielić na te, które (zdaniem studentów oczywiście) są przydatne - na tych ściągać nie można- oraz nieprzydatne - tu dajemy dowolność.
            • lilly_about Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:53
              Naprawdę mylisz fakty. Jak ktoś sie nauczy to nie ma się czego obawiac, chyba logiczne? A jak jest guła to będzie szukał sposobów, zeby się prześliznąć.
              • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:00
                > Jak ktoś sie nauczy to nie ma się czego obawiac, chyba logiczne?

                Serio? Dotyczy to także egzaminów wstępnych, gdy na jedno miejsce jest kilku kandydatów? Co w sytuacji, gdy osoba, która solidnie się przygotowywała do tych egzaminów otrzyma jeden punkt mniej od tej, która bezczelnie ściągała, w związku z czym ta pierwsza nie dostanie się na studia? Twoim zdaniem to czysta sytuacja?
                • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:01
                  Gdzie masz w Polsce takie egzaminy wstępne pisemne?
                  • iwoniaw Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:02
                    No wiesz, matura jest pisemna. Testy do klas językowych w gimnazjach/liceach też.
                    • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:04
                      Pani wyżej pisała o egzaminach na studia, ale ok.
                      • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:48
                        Aktualnie matura pisemna jest wlasnie egzaminem wstepnym na studia.
                        • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:05
                          I jest na tyle prosta, że jeśli ktoś ją zdaje słabo, to absolutnie nie powinien marnować swojego i cudzego czasu na studiach.
                          • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:15
                            Roznie bywa. Co roku jestesmy zaskoczeni paroma wynikami - nadspodziewanie dobrymi i nieoczekiwanie slabymi. Egzamin to tylko egzamin.
                  • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:06
                    Przykład pierwszy z brzegu:
                    www.umb.edu.pl/zasady_rekrutacji/egzaminy_wstepne/egzamin_na_studia_ii_stopnia_wydzialu_nauk_o_zdrowiu
                    No i, jak wcześniej napisała iwoniaw, matura jest przecież swego rodzaju egzaminem wstępnym pisemnym.
                    • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:15
                      Dobra, może się nie znam, ale IMO na egzaminach tam (te linkowane) jest tak gigantyczny zakres materiału i tak niewiele czasu, że trudno jest efektywnie ściągać, jeśli ktoś nie jest przygotowany.
                      Poprawcie jeśli się mylę.
                      • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:17
                        Z komórki da sie ściągać , niezależnie od tego, jak obszerny jest materiał.
                      • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:22
                        No ale my przecież mówimy o ZASADZIE, nie możliwościach.
                        Pytam więc: na których przedmiotach na studiach można ściągać, a na których nie? Które są przydatne, a które nie? Kto ma to ocenić: wykładowca? Student? Dziekan?
                        • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:40
                          A jeszcze dodam, że tu ściągano na języku niemieckim, z definicji przydatnymsmile
                  • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:47
                    matura
                • lilly_about Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:10
                  Wiesz... Zajmij się jednak sobą i swoją wiedzą, a nie innymi. Poza tym, jesli na egzaminach wstępnych ujdzie ściąganie to to jednak chyba kiepska uczelnia.
                  • iwoniaw To czemu wszyscy nie "zajmą się sobą" 19.06.15, 11:13
                    spośród tych, którzy hejtują pana? Wszak to nie ich sprawa, czy on coś zgłasza/ nie zgłasza - sami powinni zadbać, żeby być w porządku lub nie dać się złapać, czyż nie? big_grin
                    • lilly_about Re: To czemu wszyscy nie "zajmą się sobą" 19.06.15, 11:28
                      Najwazniejsze, że pan okazał się w porządku. Wyleci z hukiem z pierwszej lepszej pracy.
                      • maslova Re: To czemu wszyscy nie "zajmą się sobą" 19.06.15, 11:30
                        Za to pani leserka będzie pewnie fantastycznym pracownikiem.
                      • iwoniaw Re: To czemu wszyscy nie "zajmą się sobą" 19.06.15, 11:31
                        To, jaki się okazał pan i skąd wyleci to też jakby nie twój interes big_grin Choć oczywiście rozumiem frustrację, którą usiłujesz kompensować snuciem mało realistycznych wizji big_grin
                  • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:18
                    Widzę, że masz mentalność zrzucania winy na ofiarę, nie sprawcę. Cóż, etyki na pewno nie studiowałaś.
                    • lilly_about Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:27
                      Uuuuu cóż za słownictwo. Trzeba się było uczyć a nie oglądać na innych wink
                      • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:29
                        A merytorycznie masz jeszcze coś do powiedzenia w dyskusji, czy chciałaś się tylko pochwalić, że dzięki ściąganiu łatwo prześlizgnęłaś się przez studia?
                      • iwoniaw Nie bój się słownika 19.06.15, 11:30
                        wyrazy użyte przez masolvą na pewno są w nim objaśnione i wbrew twym obawom to nie wyzwiska big_grin Może byś o tym wiedziała, gdybyś nie poprzestawała na bezmyślnym przepisywaniu ściąg big_grin
          • landora Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:28
            Ta...
            Na moim roku było dziewczę, które ściągało absolutnie na każdym przedmiocie, ważnym czy nieważnym. Spisywało zadania i kupowało prace.
            Teraz dziewczę ma firmę i ja mam firmę. Czyli jest dla mnie konkurencją, którą częściowo sama sobie wyhodowałam, pozwalając jej ściągać od siebie.
            W UK to rozumieją - nie ma "pomagania" sobie nawzajem na egzaminach. Każdy myśli o swojej karierze. Z perspektywy lat uważam, że słusznie.
            • brokje Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:31
              Brak logiki u Ciebie. Pow2idzialabym raczej ze wasze studia sa nic nie warte skoro i prymus is sciagajacy stoja na tej samej pozycji obecnie.
              • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:51
                A może sie kontynuuje: jeden prowadzi firme uczciwie, drugi wg uznania.
                • brokje Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:27
                  racja...
          • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:44
            lilly_about napisała:

            > Jeśli był nauczony, to czego się obawiał? On dojdzie do czegoś własnymi siłami
            >
            Tak to zawsze tlumaczylam córce, rozżalonej, że ktos sciągał uzywając smartfona, a ona się uczyła. Mowiłam: to sie ciesz, ty umiesz, i tego nikt ci nie odbierze, ważniejsze niż ocena.
            Teraz, na 5 roku, pozdawala wszystkie egzaminy na 5 prawie się nie ucząc. I nie ściągając.
        • mid.week Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:49
          maslova napisała:

          > Moim zdaniem "jaskółki" takie, jak ten student dają nadzieję na zmianę świadomo
          > ści i postaw studentów. Od małych kroków zaczynają się wielkie zmiany.

          Bąbel nowego w morzu starego - jak to ładnie określił Kozielecki. Energia się rozchodzi i będziemy miec bąble starego w morzu nowego. Oby do wiosny...
      • zla.m Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:57
        oszustką i osobą postępującą niekoleżeńsko jest ta ściągająca dziewucha - i ty, jak wynika z dalszych postów. Bo ściąganie, jak ktoś tu ładnie napisał, nie jest sprawą indywidualną. Jak napiszesz wszystkie egzaminy na 5 ze ściąganiem to kradniesz (tak, kradniesz!) komuś stypendium, jak olewasz jakiś przedmiot to jesteś gorszym specjalistą - i nie wmówisz mi, że student umie ocenić, co mu się w dalszym życiu zawodowym przyda, bo to naprawdę bywa różnie. Dodatkowo - verdana ma rację - studia to nie nauka praktyczna zawodu (nawet lekarze muszą potem zdobywać wiedzę konkretną), to nauka podstaw, zdobycie ogólnej i w miarę możliwości głębokiej wiedzy w danej dziedzinie, coś co pozwala ci pracować w wielu miejscach/zawodach związanych nawet luźno z tematyką studiów.
        • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:00
          100/100, że Rosą polecę wink
        • anorektycznazdzira Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 06:16
          dokładnie!
    • inguszetia_2006 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:30
      Witam
      Kapuś. I nie mam mieszanych uczuć. Potem pójdzie takie "coś" do pracy i będzie smarował raporty na ludzi. Że kawę piła za długo,że zapaliła papierosa na przerwie, że to, że owo.
      Boże, chroń nas przed takimi idealistami! Aha, założę się, że inni też ściągali, ale to właśnie ta koleżanka dała mu kosza;-P
      Pzdr.
      Ing
      • lilly_about Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:33
        Ingu 100%
        • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:37
          Dzięki za głos rozsądku ! 10/10
      • lauren6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:35
        Też uważam, że pobudki tego pana były bardzo prozaiczne i nie mają nic wspólnego z idealizmem. Albo dała mu kosza, albo pan wziął sobie do serca wyścig szczurów na uczelni i postanowił upupić konkurencję.
      • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:37
        Mam bardo mieszane uczucia. Pilnuję studentów - sprawa nieco beznadziejna, bo jeden pilnujący na salę to iluzja. Ale jak złapię ściągającego, to wyrzucam bezwzględnie , ma przyjść na poprawkę - a wtedy siedzi w rzędzie pierwszym. I widzę efekty - zawsze mam jakieś podejrzane prace (słowo słowo z wykładu), ale z roku na rok mniej. Ale widzę też, ze gdy złapię kogoś ściągającego, szczególnie bezczelnie - czyli z komórki, albo ostatnio z zegarka - to sala sie cieszy. Innymi słowy, jest nieco mniejsze przyzwolenie na ściąganie, niż było jeszcze 10 lat temu - może dlatego, że kiedyś samo zrobienie ściągi było pracą, teraz zaś nie trzeba umieć już nic. A co do faceta - mam mieszane uczucia. Złapanie oszusta jest bowiem jak najbardziej OK. Ale donoszenie na znajomego - już tak jednoznaczne moralnie nie jest.
        • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:47
          Mam podobne odczucia.
          Kiedyś jednak te ściągi trzeba było przygotować osobiście, bo cwaniacy którzy chcieli tylko skserować cudze byli tępieni.
          Na studiach sporo egzaminów mieliśmy ustnych i tu nie było zmiłuj, wychodziło od razu czy ktoś jest przygotowany, czy nie. Na pisemne niektóre przygotowywaliśmy opracowania tematów, streszczenia, dzieliliśmy się w małych grupach.
          Ściągi na ogół miałam, korzystałam na jednym egzaminie na pewno, bo bezdennie dramatycznie wręcz głupia i nieogarnięta prowadząca w ogóle nie zrealizowała materiału ani literatury i tematy egzaminacyjne w porównaniu z ćwiczeniami były lekkim szokiem.
        • iwoniaw Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:48
          To SGH. Wcale nie musiał to być jej "znajomy", tam grupy są w porównaniu do kameralnych kierunków wręcz ogromne, to raz. Dwa - wcale nie uważam, że należy zawsze chronić znajomego "bo to znajomy". Tu pani nie była w sytuacji nierozwiązywalnego dylematu rodem z tragedii greckiej, tylko trywialnie - bezczelnie próbowała odnieść korzyść oszustwem, bo się jej nie chciało uczciwie. A po trzecie, skoro już "każdy ma prawo w swoim sumieniu decydować" jakimi metodami się posłuży do osiągnięcia "sukcesu", to tak samo jak oszukująca pani prawo takie ma demaskujący ją pan. wink
        • srebrnarybka Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 14:29
          swoją drogą regulamin zdawania egzaminów pisemnych, jeśli to duże grupy, powinien przewidywać deponowanie komórek u egzaminatora, czy np. w jakimś widocznym miejscu - na głównym stole i pokwitowanie. Sprawa by się ucięła.
          Niestety teraz jest nacisk na to, by nie robić egzaminów ustnych, które na humanistyce uważam za najbardziej wartościowe. Są źle widziane (miałam w tej sprawie szkolenie z ministerstwa, gdzie pani profesor medycyny, "ekspert boloński", pouczała mnie, jak mam egzaminować z historii średniowiecznej. Ja bym się nie ośmieliła jej pouczać, jak ma egzaminować z medycyny) i trzeba je w sposób obłędny dokumentować. Więc każdy woli dla wygody zrobić pisemny, posiedzi ze studentami 3 godziny, potem sprawdzi w domu w miękkich kapciach, dokumentację w postaci prac ma gotową i cześć. A że np. w wypadku historii taki egzamin jest diabła wart i niczego nie sprawdza, nikogo nie obchodzi, byle się papiery zgadzały. Pamiętam w czasach przedkudryckich, gdy były roczniki po 100 osób, jak egzaminowałam ustnie przez 3 dni od rana do wieczora i policzki mnie bolały od mówienia. Ale wtedy można było rzeczywiście poznać studenta, jego sposób rozumowania, a to w humanistyce najważniejsze. No, ale minister Kudrycka zrobiła reformę poprawiającą "jakość kształcenia" i mamy, co mamy.
          • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 15:04
            Ja mam takie wspomnienie z dzieciństwa: ojciec opowiadal o egzaminie z diagnostyki rożnicowej, jeden z ostatnich na medycynie. Studenci rozwiązywali test, a potem byl ustny. I student, ktory na 5 rozwiązal test, podobno zupelnie nie umial myśleć, z kolei ktos, kto test oblal, na ustnym wypadl znakomicie.
            Inna kwestia, że to byly początki testowania w Polsce i bardzo możliwe, że nie umiano tego pisemnego sensownie ulozyc.
            Teraz wlaśnie moje dziecko kończy studia, psychologie. Przez 5 lat nie miala w ogóle egzaminow ustnych. Pierwszy w tym semestrze. Pierwszy i - nie licząc obrony pracy - ostatni.
            • srebrnarybka Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 15:32
              ja nie przyznaję sobie prawa do wszechwiedzy, więc nie ośmielam się twierdzić, jak powinny wyglądać egzaminy na medycynie czy psychologii. Testy moim zdaniem sprawdzają się tam, gdzie trzeba sprawdzić pamięciowe wykucie czegoś: słówek w języku obcym, może nazw anatomicznych. Ale nauka języka obcego nie ogranicza się do znajomości słówek, podobnie medycyna. Oczywiście medyk musi pamiętać nazwy anatomiczne i szczegóły budowy stopy oraz normy cholesterolu czy cukru, ale powinien pamiętać po to, by z tego coś potem skomponować, gdy przyjdzie do niego pacjent ze zwichniętą stopą i podwyższonym cholesterolem. Podobnie w historii: student powinien znać pewne daty i fakty po to, by umieć z nich ułożyć analizę problemu. Dlatego test jest nieopłacalny, bo znajomość potrzebnych dat i faktów i tak sama z siebie wyjdzie w trakcie analizy problemu, a najistotniejsze jest to, jak on ów problem analizuje. Ale oczywiście nie wypowiadam się, jak powinny wyglądać egzaminy na medycynie, bo się na tym nie znam. Na historii są bez sensu.
              • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 19:23
                > więc nie ośmielam się twierdzić, jak powinny wyglądać egzaminy na medycynie czy psychologii.

                Tak na chłopski rozum - jeśli podstawą pracy psychologa jest kontakt z drugim człowiekiem, przejście przez studia bez sprawdzenia, jak przyszły psycholog wypada w tym kontakcie, wydaje mi się co najmniej dziwne. Rozumiem zbędność egzaminów ustnych na informatyce wink
      • morgen_stern Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:41
        No trochę popłynęłyście z dopisywaniem do tego historii, ale Inguszetia tak ma, od razu wymyśla cały scenariusz. To tylko wasze domysły.
        Niemniej też mam mieszane uczucia, może dlatego, że sama ściągałam - jak 99% procent klasy. Teraz patrzę na to inaczej i uważam, że nasilenie tego trendu w Polsce jest złe, ale żeby donieść nauczycielowi.. no nie wiem. Mógłby po prostu jej coś powiedzieć do słuchu na osobności, obruszyłaby się i go wyśmiała, ale następnym razem trzy razy zastanowiłaby się, czy ściągnąć.
        • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:49
          W liceum ściągałam albo miałam przygotowane ściągi - przeważnie wystarczał sam proces spisywania maczkiem najważniejszych rzeczy.
          Nie doniosłabym, jakoś tego nie czuję.
        • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:53
          Mógłby po prostu j
          > ej coś powiedzieć do słuchu na osobności, obruszyłaby się i go wyśmiała, ale na
          > stępnym razem trzy razy zastanowiłaby się, czy ściągnąć.

          Tia, bo to taki typ co sobie cokolwiek weźmie do siebie, a już na pewno uwagi kolegi, że ściąganie jest nieuczciwe.
          • morgen_stern Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:55
            W ogóle nie miałam tego na myśli. Raczej myśl, że ktoś to widzi, nie pochwala i "cholera wie, co zrobi". U niektórych ludzi rozterki etyczne nie występują, tylko strach przed zdemaskowaniem i obciachem.
            • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:03
              Ale z drugiej strony nie mamy pewności, czy chłopak tak wcześniej nie postąpił. Mogło też być tak, że kilkukrotnie spotkał się ze ściąganiem na egzaminach i do tej pory się nie odzywał, ale w końcu się wkurzył i zdecydował się donieść.
              • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:05
                Jestem dziwnie pewna, że ze ściąganiem spotykał się w toku całego procesu edukacji, na każdym szczeblu, od podstawówki po studia.
                • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:13
                  No i może w końcu mu się ulało wink
                  • triss_merigold6 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:16
                    Bardzo możliwie i wcale bym się nie zdziwiła.
                    • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:19
                      A, to jest możliwe. Kompletnie nie wiemy, czy to idealista z pierwszego roku, który chce tropić wszelką nieuczciwość, czy facet, który widzi, zę koleżanka X ma sposób na zdawanie wszystkich egzaminów i mimo uwag nie zamierza przestać, a uczących sie ma za idiotów.
            • iwoniaw Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:07
              No i dlatego bardzo dobrze, że zrobił co zrobił. Może teraz więcej będzie takich, co się zastanowią, zanim zaczną ściągać na oczach kolegów, bo widać, że niektórzy się nie zawahają tego zgłosić natychmiast. Na pewno większy to będzie miało wpływ niż nawet dziesięciu sprawiedliwych "zwracających uwagę" kolegom-oszustom w cztery oczy.
            • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:07
              Mnie oburza w tym wszystkim, że w niektórych wypowiedziach można przeczytać, że gdzieś tam za granicą, to nie odważyłby się nikt ściągać, bo grożą za to konsekwencje.
              Wychodzi nasze polskie cwaniactwo i wdupiemanie przepisów.
              To tak samo jak z szybką jazdą samochodem. W Polsce dopiero teraz się z tym walczy, ale i tak jest sporo głosów, że to przesada itd. I dalej ludzie jeżdżą szybko. Jednocześnie przyznając, że za granicą tego nie zrobią, bo to kosztuje.
              • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:22
                oqoq74 napisał(a):

                > Wychodzi nasze polskie cwaniactwo i wdupiemanie przepisów.
                > To tak samo jak z szybką jazdą samochodem. W Polsce dopiero teraz się z tym wal
                > czy, ale i tak jest sporo głosów, że to przesada itd.

                Przypomnialas mi watek chyba sprzed 10-12 lat na temat mrugania swiatlami zeby ostrzec kierowce nadjezdzajacego z przeciwka, ze stoi policja z radarem. Znakomita wiekszosc wtedy sie wpisujacych uwazala, ze to normalna sprawa i "trzeba sobie pomagac" jako kierowcy w ... de facto nieponoszeniu konsekwencji nieprzestrzegania przepisow a przede wszystkim w kontynuowaniu niebezpiecznej jazdy. Crazy. Ciekawe swoja droga czy przez tych 10 lat attitude sie zmienila ... smile
                • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:27
                  A do tego dochodzi, że jak już delikwent zostanie złapany na przekroczeniu prędkości czy innym łamaniu przepisów, to nie powie:" jechałem jak idiota", "jechałem za szybko", tylko " miałem pecha i mnie złapali".
                  • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:38
                    oqoq74 napisał(a):

                    > A do tego dochodzi, że jak już delikwent zostanie złapany na przekroczeniu pręd
                    > kości czy innym łamaniu przepisów, to nie powie:" jechałem jak idiota", "jechał
                    > em za szybko", tylko " miałem pecha i mnie złapali".

                    No to to juz jest przypadlosc miedzynarodowa wink U nas sa okresowe blitzes oglaszane w mediach, ze np. w nadchodzacy weekend policja bedzie szczegolnie kotrolowala cos tam (predkosc, pasy, nieuzywanie cell phones, bezpieczenstwo przyczep ... whatever ...) i faktycznie wtedy policji jest wiecej, zatrzymuja, sprawdzaja. No i co? No i wciaz sie trafiaja tacy, do ktorych info nie dotarlo. Life. Najczesciej po takim blitz, przedstaiwciel policji opowiada rozne anegdotki w radiu czy TV na temat szczegolnych zatrzymanych przypadkow. Np. ktos jechal bez siedzenia dla kierowcy siedzac na worku kartofli czy rozne fantastyczne odpowiedzi kierowcow pytanych dlaczego przekraczali predkosc etc. Z tym, ze ogolnie spoleczenstwo nie ma zadnej sympatii dla takich zatrzymanych i ukaranych, jak sie samemu przekroczy przepisy i "ma sie pecha", ze policjant zatrzymal to sie raczej wstydliwie placi kare i nie naglasnia wlasnej glupoty. Ja najbardziej "lubie" akcje na poczatku roku szkolnego gdy w okolicach szkol policja pilnuje przestrzegania predkosci (40 km/h) razem z uczniami z 6-7-8 klas. Zatrzymani kierowcy nie dostaja mandatow tylko musza wysluchac pouczen od uczniow, ktorzy im tlumacza jaki bylby skutek gdyby taki przekraczajacy predkosc kierowca potracil dziecko, psa, wjechal w cos etc. Wstyd jest wielki - w obecnosci policjanta dorosly czlowiek jest pouczany przez malolata. Wybitnie skuteczna lekcja!
                    • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:09
                      Pomysł z pouczeniami od uczniów mi się podoba. Ciekawe jaki odniosłoby to u nas skutek.
                • kota_marcowa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:03
                  Jakieś dobre 15 lat temu, moją matkę złapał policjant stojący w krzakach z radarem, matula ma gadane, skończyło się na pouczeniu, jak już odjeżdżała, to policjant do niej "tylko pani uważa, bo 3 km dalej za zakrętem w krzakach stoi kolega" big_grin
                • katriel Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 00:40
                  > ita wiekszosc wtedy sie wpisujacych uwazala, ze to normalna sprawa i "trzeba so
                  > bie pomagac" jako kierowcy w ... de facto nieponoszeniu konsekwencji nieprzestr
                  > zegania przepisow a przede wszystkim w kontynuowaniu niebezpiecznej jazdy.

                  Bi-scotti, ale jak się da znać że stoją i łapią, to oni właśnie zwalniają, wcale nie "kontynuują niebezpiecznej jazdy"! I właśnie dlatego uważam, że należy mrugać. Powiem więcej: należy mrugać nawet jak nikt nie stoi i nie łapie. Jak inaczej skłonisz jadącego z przeciwka wariata, żeby zwolnił? A przecież chodzi raczej o to, żeby jechał bezpiecznie, niż żeby go złapali...
                  • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 08:31
                    > A przecież chodzi raczej o to, żeby jechał bezpiecznie, niż żeby go złapali...

                    O to, to. A wychodzi na to, że niektórzy mają większą satysfakcję za złapania.
                  • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 09:58
                    Bzdura.
                    Zwalniają nie po to, by kontynuować bezpieczniejszą jazdę, tylko po to, by nie zostać złapanym i chwile później, jak najbardziej dodają gazu. Gdyby było jak piszesz, nie byłoby tyle wypadków z powodu nadmiernej prędkości.
                    • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 15:02
                      Od ilus tam lat w lecie ucze policjantow roznych tam rzeczy zwiazanych z moja profesja - taka dobrze platna wakacyjna fucha wink No i z moimi policjantami rozmawiamy sobie o roznych sprawach, rowniez o kierowcach, rowniez o tych przekraczajacych predkosc. Ponoc ktos nawet zrobil jakies tam badania na temat dlugosci wplywu "nauczki" otrzymanej przez przekraczajacego predkosc kierowce. Wychodzi na to, ze gdy kierowca widzi policje przy drodze i innego kierowce dostajacego mandat za predkosc, zwalnia do odpowiedniej predkosci na odcinku nie dluzszym niz 20 km, gdy widzi wypadek, zwalnia na odcinku do 50 km ale gdy sam dostanie mandat za predkosc, jezdzi zgodnie z przepisami przez co najmniej tydzien. Nie jest to bardzo (!!!) podnoszace na duchu ale wskazuje jednak na jakas tam skutecznosc kary, co w sumie jest sad conclusion, ze doroslych ludzi tak trudno wychowac, eh. Bo jesli chodzi o mlodych kierowcow, to okazuje sie, ze nawet przy odpowiednim treningu, maja sklonnosc do jezdzenia jak rodzice. Jesli rodzice jezdza zgodnie z przepisami, nawet najbardziej wyrywni mlodzi ludzie beda przepisow przestrzegac (w wiekszosci, wyjatki beda zawsze, to chyba oczywiste), jesli jednak rodzice jezdza bez szacunku dla przepisow, nawet najniewinniejsze lelije typu nerd i porzadnis, przepisy beda omijac. BTW, moi policjanci sami sie przyznaja do tego, ze gdy jezdza w cywilu tez im sie zdarza "to i owo" - nie ma swietych ... ale istotny jest brak publicznego przyzwolenia dla takich zachowan i ogolne pietnowanie takich oczywistosci jak nadmierna predkosc, jazda po alkoholu, niezapiete pasy, texting w czasie jazdy etc. Podobnie z tym sciaganiem, od ktorego tu sie wszystko zaczelo. Sciaganie jest zle i nie do obrony, podobnie jak jazda autem niezgodna z przepisami - kwestia tylko w tym, ze czesc spoleczenstwa nie ma problemu z takimi nagannymi zachowaniami i to jest przykre. Life.
      • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:57
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam
        > Kapuś. I nie mam mieszanych uczuć. Potem pójdzie takie "coś" do pracy i będzie
        > smarował raporty na ludzi. Że kawę piła za długo,że zapaliła papierosa na przer
        > wie, że to, że owo.

        Naprawde tak sądzisz?
        Może nie wiesz, że od wynikow egzaminow moze wiele zależeć - na przyklad średnia z sesji wyznacza kolejność zapisywania się na zajecia. Osoby z najlepszymi wynikami wybierają jako pierwsze. Jeśli ktoś ściągal, to po prostu kradł przywilej.
        I ja nie wiem, czy bym, w takiej sytuacji nie doniosla. Nie lubie być oszukiwana.
    • bialeem Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 10:54
      Ja nie ściągałam, ale zapewne głównie dlatego, że ściągać nie umiem. Od siebie ściągać pozwalałam chociaż wolałam zorganizować wspólną naukę.
      Nie wydałabym ściągającego, bo lubię ludzi i nie chcę ich wpędzać w kłopoty. Zapewne mają ich dużo i bez tego. Moim zdaniem ten lincz jest okropny. Chłopaka ani nie ganię ani nie wspieram. Szkoda, że w Polsce jest takie przyzwolenie, ale jest i niewiele z tym da się zrobić. Lubimy oszukiwać system.
    • kawka74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:01
      U nas przyzwolenie na oszukiwanie (a już szczególnie oszukiwanie władz) jest normą, a ludzi, którzy informują o wykroczeniu czy przestępstwie, uważa się za donosicieli, którzy z pewnością sprzedaliby własną matkę i z pewnością robią to z powodów osobistych (własna korzyść, zemsta itp.). Popeerelowska paranoja, ot co.
      Z drugiej strony na miejscu wkurzonego kolegi wolałabym najpierw ostrzec koleżankę (albo wszystkich z grupy czy z roku), że zgłoszę wykładowcy, jeśli dostrzegę, że ktoś ściąga, więc niech lepiej tego nie robią. Jeśli zrobią, ich strata.
      Trzecia sprawa - ściąganie na studiach to coś tak absurdalnego, że głowa mała. Czas chyba zaostrzyć kryteria przyjęć na studia, może nawet pomyśleć o likwidacji zakładów produkcji niedouczonych magistrów, zwanych uczelniami prywatnymi.
      • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:21
        Panstwowe uczelnie tez produkuja niedouczonych magistrow, prywatne nie maja tutaj monopolu wink
        • kawka74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:40
          Widziałam prace magisterskie z prywatnych uczelni, poziom mniej więcej licealny, przy pełnej aprobacie profesora. Ja musiałam zrobić własne badania, wszystko opisać, wyciągnąć wnioski. Być może czasy się zmieniły, ale moja magisterka kosztowała mnie sporo wysiłku, do tego musiała być napisana idealną polszczyzną. To, co miałam w ręku, przypominało referat niezbyt rozgarniętego licealisty, który nawet nie umie porządnie cytować.
          No, ale - jak napisałam - może czasy się zmieniły na tyle, że podobne wypociny są dopuszczalne i na uczelniach państwowych.
          • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:04
            Niestety,zmienily sie. Chociaz sa uczelnie ktore trzymaja poziom smile Ale ogolnie dzis mgr to jak kiedys matura wink
    • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:04
      Nie ściągałam.
      Nie rozumiem usprawiedliwianie ściągania. Przecież to zwykłe oszustwo. I jak ktoś wyżej wspomniał tracą na tym wszyscy.
      A wyzywanie kogoś od konfidentów i donosicieli, to już w ogóle szkoda słów.
      I jak ma się coś zmienić, jeśli taka jest podejście ludzi.
    • 18lipcowa3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:10
      Pos. ...ny konfident
    • gazeta_mi_placi Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:12
      Podpie...cz i tyle.
      Co do mnie nie ściągałem od podstawówki, kiedyś ściągałem na historii, historię mieliśmy z młodą nauczycielką prawie tuż po studiach. Wydawało mi się w trakcie ściągania, że mnie przyuważyła, ale zaraz odwróciła głowę w inną stronę i nic nie powiedziała. Po lekcjach poprosiła mnie bym chwilę został i starł tablicę plus zwinął mapę. Gdy zostałem sam w sali nauczycielka powiedziała na spokojnie, że ściągałem i że się bardzo dziwi, w przypadku np. Iksińskiego (chłopak mający problemy z nauką) lub Igreka (podobnie) by się nie zdziwiła, ale ja? Przecież jestem inteligentny. Powiedziała, że ten sprawdzian mi zaliczy (na taką ocenę na jaką napisałem), ale żebym więcej nie ściągał bo mi to nie jest potrzebne, jestem inteligentny. I szczerze mówiąc od tej pory już nie ściągałem.
      • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:15
        > ale żebym więcej nie ściągał bo mi to nie jest potrzebne, jestem inteligentny

        big_grin gazeciarz, autoreklama zaliczona na 100% big_grin
    • wegatka Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:24
      Osobiście nie doniosłabym na ściągającego i niestety donoszący kolega nie wzbudza we mnie sympatii. Współczuję jego przyszłym współpracownikom.
      • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:31
        >Współczuję jego przyszłym współpracownikom.

        W każdej branży popierasz solidarność zawodową? u lekarzy i nauczycieli też?
        • iwoniaw No właśnie, jak np. biskup zamiata pod dywan 19.06.15, 11:42
          przewinienia podległego sobie księdza, to jakoś nie widzę tu postów, że każdy powinien "zajmować się sobą", "lepiej się pilnować" i nie oczekiwać, że ludzie znający kogoś od lat "zniszczą mu życie" z powodu "donosicielstwa" postronnej osoby. A tu takie rzeczy o biednej studentce-oszustce i wrednym studencie, który ją zdemaskował big_grin
          • lady-z-gaga Re: No właśnie, jak np. biskup zamiata pod dywan 19.06.15, 11:53
            Przyszłym oszustom, z ktorymi obecny student będzie kiedyś pracował, należy się współczucie. Bo pewnie doniesie i skrzywdzi niewinnego, łotr jeden wink
      • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:08
        Ja współczuję współpracownikom leserki, bo możliwe, że w przyszłej pracy też będzie wykazywała się kombinatorstwem.
      • zla.m Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:25
        Rozumiem, że jak jeden lekarz wytnie ci złą nerkę, a pozostali będą mu chronić doopę, to im jeszcze pogratulujesz solidarności i pochwalisz, że nikt nie donosi do prokuratury?
    • chipsi Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 11:38
      Mam mieszane uczucia bo takie sprawy nigdy nie są czarno-białe. Jeśli ściągająca to leserka a donoszącemu się przelało - to rozumiem i popieram. Znam jednak takich, którzy tylko czekają jakby tu drugiemu nogę podłożyć a jak się nie da to mu jeszcze dołek wykopie. I z drugiej strony takich, którzy się starają ale ten jeden raz im coś wypadło więc musieli pokombinować. I w takim wypadku taki donosiciel byłby dla mnie podłym konfidentem.
      • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:05
        Konfident i menda nie chciałbym go ani wśród znajomych ani wśród współpracowników.
      • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:06
        Sugerujesz, że student miał najpierw dokonać rekonesansu, jakie są motywy ściągania przez tę dziewczynę?
      • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:11
        Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli człowiek czerpie korzyści ze swojego donosu, to jest donosicielem. W tym wypadku korzyści nie było.
        • morgen_stern Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:50
          Trafna uwaga.
          • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:16
            Wystarczy że czerpie satysfakcję - to też korzyść.
            • zla.m Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:24
              wioskowy_glupek napisała:

              > Wystarczy że czerpie satysfakcję - to też korzyść.
              >

              Jak doniosę na złodzieja czy bandytę i będę mieć satysfakcję, że drania zamknęli, to automatycznie stanę się konfidentką?
            • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:27
              A skąd masz pewność, że czerpie satysfakcję?
              • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:09
                Bo PRL się skończył jeżeli ktoś donosi to dla satysfakcji.
                • oqoq74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:12
                  Wygrałaś na najgłupszy tekst na ematce.
                  • maslova Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:55
                    W końcu nick do czegoś zobowiązuje wink
    • daisy Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:13
      Dlaczego od razu idealista? Zwykły uczciwy "oburzony". Oby więcej takich w tym kraju, to może najfajniejsi ludzie przestaną wyjeżdżać tam, gdzie jako-takiej cywilizacji już się dopracowano.
    • jan.kran Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:49
      Ja ściągałam cała szkole średnia ale tylko z matematyki i biologii. Na maturze z matematyki dostałam ściągę ktore przepisałam bez zrozumienia .Nauczycielka od łaciny mnie zasłaniała a reszta komisji patrzyła w okno.Z francuskiego , łaciny i polskiego na maturze miałam bdb i grono pedagogiczne wiedziało ze bez tej ściągi w zyciu nie zdam matury.
      Na studiach nie ściągałam nigdy ani moi koledzy. Małe niszowe studia , studenci pasjonaci i wspaniała kadra naukowców.Nie wyobrażam sobie zebym mogła ich oszukać , poza tym studia uwielbiałam.
      W Norwegii za ściąganie wylatuje sie z egzaminu , poza tym jest to uważane za niemoralne .Na egaminach jest bardzo duzo pilnujących , dostają niezła kase , wiem bo znajoma tak dorabiała .
      Ja bym chyba nie doniosła , Norweg na pewno.
      Moje dzieci wyedukowan spoza PL chyba nie znają instytucji ściągania , zapytam sie.

      • jan.kran Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 12:51
        Dodam ze gdybym ja w PRL miała taka szkole średnia jak miały moje dzieci ww DE i Norwegii to bym nie musiała ściągać .
    • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 13:55
      Konfident. Dorosły człowiek, który podnosi rękę i mówi: "Proszę pani, a ona ściąga" jest dla mnie żałosny. Nigdy nie ściągałam ani nie donosiłam na ściągających - przeciwnie, sama rozdawałam ściągi na prawo i lewo. Btw. myślałam, że przed egzaminem oddaje się komórki do depozytu.
      • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:10
        Nigdy nie ściągałam ani nie donosiłam na ściągający
        > ch - przeciwnie, sama rozdawałam ściągi na prawo i lewo.

        Na studiach? wsród dorosłych ludzi? to dopiero jest żałosne....
        • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:38
          Na studiach to tylko na łacinie, która była mi równie zbędna jak reszcie grupy, a po prostu najłatwiej mi przychodziła smile Wcześniej na maturze z matematyki.
          • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 15:38
            Studia nie są obowiązkowe. Jak komuś ta wiedza jest zbędna, to nie musi udawać, że się jej uczy. smile
            • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 15:40
              Czasem po prostu musi zaliczyć jeden nieprzydatny przedmiot.
              • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:18
                Mowimy o zjawisku, nie o konkretnych przedmiotach i ich przydatności.
                Ty oceniłas to tak, jakby to było w 5 klasie podstawówki.
                Ja oceniam sprawę tak,, jak np oszustwo przy robieniu doktoratu.
      • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 14:51
        echtom napisała:

        > Konfident. Dorosły człowiek, który podnosi rękę i mówi: "Proszę pani, a ona ści
        > ąga" jest dla mnie żałosny.

        Bo ja wiem ... to zalezy od okolicznosci. W dyskutowanym przypadku konkurencji nie bylo ale juz w sytuacji gdy iles osob ubiega sie o ograniczona ilosc miejsc i kryterium otrzymania miejsca jest zdanie egzaminu, info, ze druga osoba sciaga jest po prostu uruchomieniem instynktu samozachowawczego. Poza tym, jak ktos juz wyzej poruszyl, tzw. "donoszenie (informowanie) o szeroko rozumianym przestepstwie do (jakichs tam) wladz" to kwestia ogolnego podejscia do wspolzycia w spoleczenstwie. Gdy nauczyciel poklepuje uczennice po pupie, gdy ksiadz wklada uczniowi reke w majtki, gdy kasjerka w sklepie podkrada drobne sumy z kasy ... "ktos" musi/powinien podniesc reke i jakiejs tam "pani" doniesc (!!!) o popelnianych wykroczeniach. To jest dokladnie ten sam mechanism. Poza tym naprawde chcialabys np. miec leczone zeby przez dentyste, ktory na egzaminach z wiedzy o budowie czaszki i kosci twarzowych wszystko sciagnal? Skora cierpnie wink Ja tam bym wolala zeby ktos w takich okolicznosciach te reke podniosl i "zalosnie" doniosl, ze kolega sciaga - tu sie odzywa moj instynkt samozachowawczy. Cheers.
        • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 15:35
          > Bo ja wiem ... to zalezy od okolicznosci.

          Ja się odniosłam do okoliczności. Zgłoszenie na policję pijanego kierowcy, który urządza rajd po ulicach, to zupełnie inna kategoria.
          • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:08
            A jak ktoś ściąga na maturze? Łamie przecież prawo i krzywdzi innych.
            • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:12
              Pytasz osobę, która na maturze z matematyki zostawiła w toalecie ściągi dla paru koleżanek smile Dziewczyny zdały i poszły na inne studia, nikt nie czuł się skrzywdzony.
              • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:32
                echtom napisała:

                > Dziewczyny zdały i poszły na inne studia, nikt nie czuł się skrzywdzony.

                Nie rozumiesz. Krzywda jest w podejsciu do przestrzegania prawa i przepisow. Wlasnie w milionie roznych drobnych, upierdliwych, codziennych spraw kiedy wydaje sie, ze krzywda sie nikomu nie stanie gdy sie te przepisy nagnie/ominie/oleje. Ja staje na kazdym znaku STOP regardless o ktorej godzinie, na jakiej ulicy, w jakim miejscu ... sa ludzie, ktorzy to robia wybitnie wybiorczo, bo wedlug nich np. o 3:00 nad ranem na residential street nie ma sensu sie zatrzymac ... i to wlasnie tacy ludzie albo sami kogos kiedys o tej 3:00 nad ranem przejada albo na nich ktos wjedzie - to taki przyklad owej ogolnej "krzywdy" jaka sie podziac moze (i czesto dzieje!) gdy sie prawo traktuje wedlug wlasnego widzimisie i wlasnej interpretacji owej potencjalnej krzywdy. To nie jest tak, ze czlowiek odpuszcza sobie tylko w kwestii sciagania w podstawowce czy na maturze. Jesli gdzies w glowie jest takie przyzwolenie to ono dziala i wtedy gdy sie parkuje "na 2 sekundy" na miejscu dla inwalidy, i wtedy gdy sie korzysta z shady opcji nieplacenia podatkow, i wtedy gdy sie z biura wynosi 30 dlugopisow dla rodziny etc. etc. etc. kazdy na swoja miare, wedlug wlasnych potrzeb i mozliwosci. I tak to dziala - sciaganie (badz powstrzymywanie od niego) w szkole jest tylko czescia podejscia do zycia w praworzadnym spoleczenstwie. Dlatego to jest wazne na etapie edukacji a przede wszystkich wychowywania nieletnich. Life.
                • mejerewa Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:42
                  Tak. I skoro ściąganie to nie krzywda, to przyjęcie łapówki przez urzędnika za szybsze załatwienie sprawy też nie krzywda. I tak to leci potem samo, skoro uznaniowo się traktuje zasady. A potem już nas nawet nie dziwi, jak posłowie przynoszą lewe zwolnienia żeby nie stracić diety albo fałszują delegacje, żeby ukraść nienależne pieniądze.
                  • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:41
                    A potem już nas nawet nie dziwi, jak posłowie przyn
                    > oszą lewe zwolnienia żeby nie stracić diety albo fałszują delegacje, żeby ukraś
                    > ć nienależne pieniądze.

                    Własnie, że dziwi smile te same osoby, które nie zgorszą się ukradzionym wynikiem egzaminu, ukradzionym dyplomem magistra, będą głośno krzyczeć z oburzenia, że osoba publiczna dopuściła się oszustwa smile
    • purchawkapuknieta Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 15:20
      www.youtube.com/watch?v=ji3lRSud8ss

      kapusta. nie pochwalam ściągania, ale donosicielstwo jest zwyczajnie obrzydliwe.
      • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 17:52
        Jak już pisałam albo zwykła menda albo typ aspołecznego aspi. Niestety w Polsce od czasów komuny donosicielstwo ma się dobrze. Typowe ubeckie myślenie, bardzo dobry materiał na korpo mendę, która wykosi projekt innych współpracowników, podkabluje szefowi itd... Obrzydliwe.
        • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:01
          Guzik wiesz o czasach komuny tongue_out właśnie wtedy solidarność międzyludzka była największa, wspólny front przeciwko władzy wytworzył w ludziach mechanizmy totalnie aspołeczne i antyobywatelskie.
          I teraz to trudno wykorzenić, a wielka szkoda, bo czasy się zmieniły i charakter kombinatorstwa tez się zmienił. Ludzie oszukują nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że chcą. Tego bynajmniej nie zamierzam popierać w imię jakich bzdurnych idei.
          • wioskowy_glupek Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 15:06
            Tak, tak ty jak widać sporo wiesz big_grin Ocknij się, sąsiad na sąsiada donosił...
            • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 17:25
              wioskowy_glupek napisała:

              > Ocknij się, sąsiad na sąsiada donosił...

              Nie wiem jakich Ty mialas sasiadow ale moi sasiedzi nie tylko, ze nigdy nie doniesli ale po kolejnych przeszukaniach i/lub aresztowaniach pomagali sprzatac, przynosili moim rodzicom "cos na sniadanie" zeby sie "pani sasiadka nie musiala w takiej chwili martwic o drobiazgi" i od moich sasiadow ja zaznalam tylko dobra! A byli wsrod nich i zdewociali bywalcy kosciola, i czlonkowie PZPR, i tacy zwykli, szarzy ludzie bez przynaleznosci ale Solidarnosc (przez jak najwieksze "S") wspolnoty adresu i codzienne mijanie sie w windzie, na schodach, przy smietniku byla wazniejsza niz jakiekolwiek sztuczne podzialy "zewnetrznego swiata"! I moje doswiadczenia nie sa odosobnione. Gdy noca z 12 na 13 pamietnego grudnia koledze wywalono drzwi z zawiasow juz nastepnego ranka kilku sasiadow wespol-zespol wszystko ladnie ponaprawialo zeby sie jego mama nie musiala "takim glupstwem" klopotac! Etc. etc. etc. Wiec ja naprawde nie mam pojecia gdzie i jakich sasiadow Ty mialas pecha miec w tamtych, tak mocno nas wszystkich laczacych czasach ... Naprawde mialas po prostu pecha. Bywa.
    • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:06
      Uważam, że ściąganie powinno się w Polsce definitywnie ukrócić.
      Mnie zadziwiła ta wypowiedź:
      "Kamil, zgłaszając, że koleżanka ściąga, zachował się odważnie, bo bronił uczciwości. Z drugiej strony ściąganie to sprawa indywidualna. To kwestia sumienia tej osoby, która ściąga. Jeżeli ktoś nie ma nic przeciwko oszukiwaniu, to jego sprawa - stwierdza Kacper Zubrzycki z samorządu studenckiego SGH"

      Rozumiem, że oszustwo jest dopóty ok, dopóki oszust dobrze się z tym czuje...
      Przerażające.
    • saszanasza Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 18:16
      Dziewczyna ściągając postępowała nie fair w stosunku do samej siebie i innych osób, które nie ściągały. Chłopak donosząc postąpił nie fair w stosunku do dziewczyny, natomiast postąpił zgodnie z własnym światopoglądem.
      Ja jednak będę bronić chłopaka. To, że jest ambitny, ceni wiedzę do której dochodzi sam, ma pewien system wartości nie oznacza, ze w przyszłości będzie konfidentem. Natomiast ze względu na dość niespecyficzne podejście do źycia, na pewno nie będzie mu łatwo w źyciu osobistym i zawodowym.
      • misterni Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 00:19
        O właśnie, Twoja opinia jest mi najbliższa.
    • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:06
      Powtórzę: co do konkretnego studenta się nie wypowiem, bo za malo wiem.
      Natomiast bardziej ogólnie; ściąganie to jeden z naszych poważniejszych problemow. Ktoś wspomnial wczoraj w tv o obrzydiwych maturalnych wspomnieniach, kiedy znane osoby opowiadają w mediach, jak to na egzaminie ściągaly. Malo tego - znam historie o nauczycielach, ktorzy swoim uczniom na maturze podpowiadali.
      Przy powszechnym przyzwoleniu na ściąganie nie oczekiwalabym, ze uczniowie i studenci sami to rozwiążą. Zasadnicze znaczenie ma postawa nauczycieli i wykladowców - jak dlugo bedą przymykać oczy, tak dlugo nic sie nie zmieni.
      • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:20
        > Malo tego - znam historie o nauczycielach, ktorzy swoim uczniom na maturze podpowiadali.

        Mądry nauczyciel nie usadzi ucznia z jedynego przedmiotu, który mu nie idzie. Mądry nauczyciel matematyki powie: "Są ludzie, którzy umieją liczyć i tacy, którzy nie umieją. To dziecko nie umie. Ale umie pisać i rysować. Zasługuje na świadectwo dojrzałości." Nie wierzę, że akurat Ty jesteś za tym, by w imię tępej praworządności zniszczyć konkretnemu człowiekowi życie.
        • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:25
          >umie pisać i rysować. Zasługuje na świadectwo dojrzałości."

          big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • misterni Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 00:22
            Przyznam, że też mnie to ubawiło big_grin
            • memphis90 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 10:44
              I pomyśleć, że to cytat a czasów, kiedy matura nie polegała (podobno) na kolorowaniu drwala big_grin Ale to cała p. Musierowicz- umiesz czytać, rysować i znasz sentencje po łacinie= jesteś inteligentem.
              • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 11:00
                Pani MM bez matury i tak zostalaby pisarka i ilustratorka bo ma talent wink Czy raczej miala sad
        • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:52
          Ja jestem za tym, żeby uczyć i wymagać w miarę możliwości bezstresowo. Nie pozwalac na ściąganie, ale pozwalać na poprawianie sprawdzianow, a nawet do tego zachecać. Przedkladać rzeczywistą wiedzę i umiejetności nad posluszeństwo (czyli nauczenie sie w tym a nie innym terminie).
          Jestem też za absolutnym zakazem upokarzania uczniów, ktorzy wyjątkowo słabo napisali pracę albo popełnili idiotyczny, smieszny bląd. Sama bym dawala ściągać, gdybym wiedziala, że koleżanka zostanie wysmiana przy calej klasie przez nauczyciela.
          Powinno się bardzo uwaznie pilować, by nie ściągano, ale w slabej ocenie widziec tylko slaba ocenę.
          Ściąganie na powaznych egzaminach, typu matura, na studiach (od wyników zależą przywileje - stypendia, kolejność zapisywania się na zajecia), egzaminy wstępne, to dla mnie rodzaj kradzieży.
          • jan.kran Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:06
            Ja do ósmej klasy szkoły podstawowej nie mialam żadnych problemów z matematyka.W szkole średniej byłam w klasie humanistycznej z rozszerzonym francuskim gdzie matematyki było mało a uczyły największe porażki.Poniewaz miałam ogromne pensum przedmiotów obowiązkowych ktore miały sens plus przedmioty typu PO i propedeutyka nauki o społeczeństwie , typowe komusze pomysły , to na matematykę nie miałam czasu .
            Moje dzieci juz w szkole średniej mogły sobie wybierać przedmioty , same układać plan nauki .I w Norwegii i DE.Syn mający problemy z matematyka miał indywidualny tok nauki skonsultowany przez nauczycielkę z pedagogiem i psychologiem.
            Ja dopiero na studiach mogłam sie oddać moim pasjom choć system nauczania był mocno skostniały a marksistowsko - leninowskie przedmioty miałam.Plus rok wojska, traumy tego ostatniego nie pozbyłam sie do dzis , mam do tej pory nocne koszmarytongue_outPPP
            Dlatego ta ściąga na maturze mnie nie traumatyzuje , gdybym żyła w innych okolicznościach przyrody jak moje dzieci pewnie wcale bym jej nie potrzebowała.
        • kawka74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:05
          M
          > ądry nauczyciel matematyki powie: "Są ludzie, którzy umieją liczyć i tacy, któr
          > zy nie umieją. To dziecko nie umie. Ale umie pisać i rysować. Zasługuje na świa
          > dectwo dojrzałości."

          Taki detal - te konkretne słowa dotyczą osoby, która w przedmiotach humanistycznych miała duże osiągnięcia (nie o ocenach mówię). Spokojnie można było założyć, że niedostatki w naukach ścisłych zrekompensuje z nawiązką w innych dziedzinach (i rekompensuje, a jakże). Ilu ściągających ma wybitne osiągnięcia w jednej dziedzinie i poświęca jej czas oraz siły, a ilu zwyczajnie nie ma ochoty się uczyć? Tak z czystego lenistwa?
          Nie, nie wiem, czy chłopak zrobił to tak, jak powinien, ale idealizowanie ściągania to już przesada.
        • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:26
          To o Musierowicz,prawda? Cos tak mi sie kojarzy ale nie wiem?
          • kawka74 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:41
            O Musierowicz.
          • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:56
            Tak. Pytanie brzmi: jaki moralny sens miałoby zablokowanie jej drogi dalszego kształcenia w imię uczciwości i praworządności?
            • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:01
              echtom napisała:

              > Tak. Pytanie brzmi: jaki moralny sens miałoby zablokowanie jej drogi dalszego k
              > ształcenia w imię uczciwości i praworządności?
              >

              uważasz, że cel uświęca środki?
              A dlaczego akurat ona, a nie np. moja koleżanka, która tuż przed maturą zaszła w ciąże i życie tak jej się pokręciło, że ostatnią rzeczą na jaką miała ochotę, była nauka? Maturę oblała, choć była bardzo dobrą uczennicą przez prawie całe liceum.
              Kto ma decydować o tym, że tej osobie trzeba pomóc zdać maturę, a tamta nie zasługuje?
              • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:07
                > Kto ma decydować o tym, że tej osobie trzeba pomóc zdać maturę, a tamta nie zasługuje?

                Sumienie egzaminatora. I wolałabym, żeby kształtowała je empatia a nie litera prawa.
                • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:11
                  echtom napisała:


                  > Sumienie egzaminatora. I wolałabym, żeby kształtowała je empatia a nie litera p
                  > rawa.
                  >

                  No to się różnimy w podejściach. Wolałabym, by kształtowała je litera prawa niż sumienie egzaminatora.

                  Masz pomysł w jaki sposób sprawdzać "jakość" takiego sumienia?
                  • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:23
                    Zadając pytanie, jaka decyzja da większą korzyść i danej osobie, i społeczeństwu. Moja średnia córka ukończyła gimnazjum w terminie tylko dzięki temu, że dyrektorka szkoły nagięła wszelkie możliwe przepisy dotyczące egzaminów komisyjnych. Podjęła taką decyzję, widząc wynik egzaminu gimnazjalnego. Gdyby młoda została wtedy na drugi rok w trzeciej klasie, prawdopodobnie nigdy nie ukończyłaby szkoły. Pytanie, kto by na tym zyskał.
                    • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:28
                      Dla podsumowania:
                      ta oblana matura dla mojej koleżanki była przysłowiowym gwoździem do trumny i to w sensie prawie dosłownym.
                      Pytanie: kto zyskał na tym, że egzaminatorzy nie pomogli jej zdać matury, a ochoczo pomagali kilku ulubionym uczniom by zamiast uczciwej czwóry mięli pięć?
                      • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:39
                        Czy ja gdzieś napisałam, że egzaminatorzy Twojej koleżanki postąpili słusznie?
                    • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:30
                      Moja średnia córka ukończyła gimnazjum w terminie tylko dzięki temu, że dyre
                      > ktorka szkoły nagięła wszelkie możliwe przepisy dotyczące egzaminów komisyjnych

                      To wyjasnia Twoją postawę. Jednak nie jest argumentem za słusznością ściągania na studiach smile
                      • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 23:36
                        Nie, nie wyjaśnia. Dawałam innym ściągi wiele lat wcześniej.
                • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:31
                  Ale nie mylmy dwóch rzeczy - ściągania na starej maturze i na nowej.
                  Pomoc uczniowi, który ogólnie był dobry, ale nagle na maturze go zaćmiło, albo był doskonały z przedmiotów humanistycznych, a z matematyki zerowy - na starej maturze nie wydaje mi sie niczym niemoralnym. Mówimy tu bowiem o losie ucznia, którego nauczyciele dobrze znali, wiedzieli, że jest dobry i nie chcieli, aby oblał - tu w grę wchodził tylko jeden, zasługujący na dopuszczenie do dalszego kształcenia uczeń - i jego los.
                  Nowa matura jest jednocześnie egzaminem konkursowym na studia i pomagając jednemu, krzywdzi sie innych.
                  • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:37
                    verdana napisała:

                    > Ale nie mylmy dwóch rzeczy - ściągania na starej maturze i na nowej.

                    zgadzam się w części, bo...

                    > Mówimy tu bowiem o losie ucznia,
                    > którego nauczyciele dobrze znali, wiedzieli, że jest dobry i nie chcieli, aby o
                    > blał

                    no właśnie różnie to też bywało.
                    Zdawałam jeszcze starą maturę, ale oprócz egzaminów wstępnych były punkty za ocenę z określonego przedmiotu z matury.
                    Poza tym czasem pomagali tylko ulubionym uczniom
                    • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:40
                      Ależ oczywiście. Dlatego na nowej maturze prace sprawdzają inni nauczyciele. Mnie chodziło tylko o zasadę - czym innym jest pomoc uczniowi, gdy od tego zalezy tylko jego przyszłość, a czym innym - gdy to konkursowy egzamin.
                      • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:53
                        I'm sorry ale ja tego nie kupuje. O tym, ze Xinski jest noga z matematyki (czy jakiegokolwiek innego przedmiotu) "wiadomo ogolnie" przynajmniej przez kilka semestrow jesli nie lat szkoly. Jesli trzeba mu "pomoc" to nie dajac sciagac czy podpowiadajac na etapie matury ale wczesniej, duzo wczesniej i bez porownania bardziej kompleksowo niz po prostu podajac wlasciwy wynik zadania. Ja rozumiem, ze to wymaga wiecej wysilku od wszystkich zainteresowanych ale life is brutal i koncepcja, ze jedyna mozliwa sciezka kariery wiedzie poprzez sciagi (a wiec oszutswo) jest, moim zdaniem, mocno naciagana!
                        Moja wlasna corka pracujac jeszcze iles tam lat temu jako TA (Teaching Assistant) na uni musiala m.in. oceniac prace pisemne (eseje, summaries etc.) nie-humanistow. Wiekszosc byla bolesnie niedoskonala (czego nalezalo sie spodziewac) co odzwierciedlaly pozniej oceny ale ... tylko nieliczne wypociny nadawaly sie na bezwzgledne "F" - cokolwiek by nie powiedziec o wyksztalceniu humanistycznym/literackim otrzymanym w high schools przez tych utalentowanych niehumanistycznie mlodych ludzi, podstawy jednak mieli i cwiczenia byli w stanie zaliczyc. Bez sciagania i podpowiadania! I o to chodzi w przypadku przedmiotow obowiazkowych, ktore nie sa pasja danego ucznia: nikt nie oczekuje 100%, jesli na zaliczenie wystarcza 51% to niech student/uczen bedzie w stanie choc tyle osiagnac ale samodzielnie. A nawet wybitnie nieutalentowana w jakims kierunbku osoba z relatywnie przecietnym IQ taki material moze opanowac. Tyle, ze uczciwie musi wlozyc wysilek. Life.
                        • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:08
                          > ale wczesniej, duzo wczesniej i bez porownania bardziej kompleksowo niz po prostu podajac wlasciwy wynik zadania.

                          I tu kolejne pytanie: po co inwestować czas i energię w próby nauczenia "głąba", który przygodę z matematyką i tak zakończy na etapie szkoły średniej? Może lepiej zainwestować w uczniów rokujących? Według kryteriów obowiązujących w latach mojej edukacji nie powinnam była ukończyć nawet podstawówki, bo zawsze wychodziła mi ocena niedostateczna z wuefu. Nauczyciele jednak przymykali oko, a nawet, o zgrozo, dawali czwórkę, żeby "nie psuć świadectwa". Twoim zdaniem społeczeństwu stała się z tego powodu wielka krzywda.
                          • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:32
                            Jeszcze raz napiszę: do podstawówki dzieci idą nie ze swojej woli, do szkół ponadpodstawowych także. Jakoś tę szkołę trzeba skończyć, więc nauczyciele czasem w tym pomagają i przymykają oko na braki wiedzy. Nie porównujmy tego ze studiami.
                          • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:35
                            echtom napisała:

                            > I tu kolejne pytanie: po co inwestować czas i energię w próby nauczenia "głąba"
                            > , który przygodę z matematyką i tak zakończy na etapie szkoły średniej?

                            Bo szkola uczy nie tylko przedmiotow jako takich ale rowniez wychowuje, wyrabia (nazywajac rzecz wybitnie gornolotnie ale brak mi innych slow) postawe obywatelska, uczy doceniac wartosc pracy i systematycznosci. Nie chodzi tylko o to zeby jakas tam Musierowicz skonczyla szkole srednia dostajac fory z przedmiotu, ktory jej nie idzie, bo jest wysmienita z jakiegos innego ale rowniez zeby otrzymawszy tzw. wyksztalcenie srednie otrzymala okreslony system wartosci, ktorym sie bedzie kierowac w doroslym zyciu po zaliczeniu (chocby i najslabiej z tej nieszczesnej matematyki) egzaminu dojrzalosci. Patron LO, ktore ja skonczylam bez sciagania i wybitnie "pod gorke", jest autorem powtarzanego do znudzenia hasla "Takie beda Rzeczypospolite jakie ich mlodziezy chowanie" i o to chodzi - nie o stopien z przedmiotu a o uczciwosc i porzadnosc czlowieka, ktory szkole/studia konczy. Czasem zeby uczciwie skonczyc szkole/zdac egzamin trzeba rok powtorzyc albo do egzaminu podejsc 2-3 razy. I tak bywa. Life.
                  • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:45
                    > Nowa matura jest jednocześnie egzaminem konkursowym na studia i pomagając jednemu, krzywdzi sie innych.

                    Ale kogo się krzywdzi, jeśli genialnemu humaniście/artyście pomoże się zdać matematykę na 30 %? Przecież i tak nie jest żadną konkurencją dla kandydatów na studia techniczne.
                    • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:02
                      Wiesz ale... matematyke na 30% na dzisiejszej maturze zda prawie kazdy. A jak ktos jest wybitnym antytalentem i liczyc nie potrafi do pieciu to matury zdac nie powinien. Jesli jest wybitny w jakiejs innej dziedzinie to sobie poradzi bez studiow i tyle.
                      • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:18
                        Chyba,ze ktos ma dyskalkulie- wtedy jest chyba zwolniony z matematyki na maturze. I nauczyciel go przepychac nie musi.
                        • verdana Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:43
                          Nie jest. Dyskalkulia nie jest nawet uwzględniana.
                          • fornitta69 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:49
                            Kurcze,to swinstwo jest sad Bylam pewna,ze dyskalkulicy matmy zdawac nie musza a tu takie cos.
                  • memphis90 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 21.06.15, 10:58
                    > Pomoc uczniowi, który ogólnie był dobry, ale nagle na maturze go zaćmiło, albo
                    > był doskonały z przedmiotów humanistycznych, a z matematyki zerowy - na starej
                    > maturze nie wydaje mi sie niczym niemoralnym.
                    Teoretycznie kiedyś tak było, w praktyce- bywało różnie. Na moim egzaminie ustnym z angielskiego zacięłam się totalnie, bo pytania komisji zupełnie nie pasowały do mojego tekstu (miałam tekst o założeniu Greenpeace i ratowaniu zwierząt oraz ryb przed połowami, a pytania- o zanieczyszczenia środowiska, dziurę ozonową czy efekt cieplarniany "o których mówi tekst"). Zamiast powiedzieć, że tekst nie mówi o efekcie cieplarnianym, tylko o historii organizacji i dalej nawijać albo o greenpeace albo o tym efekcie cieplarnianym- spanikowałam i zaniemówiłam z otwartą buzią wink Miałam wrażenie, że ja swoje, a oni swoje wg. klucza, który tu akurat nie pasował. Potem dostałam polecenie wytłumaczenia koleżance z USA jak działa pralka automatyczna. WTF??? No to mówię, że trzeba włożyć pranie... Pytanie komisji: Jak? -Eeee,no do środka..? (kurczę, jak można niby włożyć pranie do pralki???). No i właśnie wtedy powinna była zareagować moja anglistka, która uczyła mnie przez cztery lata, wiedziała, co potrafię- cóż, nie zareagowała. Z egzaminu wyszłam z zasłużoną troją, bo się nie popisałam. Z egzaminów językowych na studiach miałam piątki...
                • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:51
                  echtom napisała:

                  > > Kto ma decydować o tym, że tej osobie trzeba pomóc zdać maturę, a tamta n
                  > ie zasługuje?
                  >
                  > Sumienie egzaminatora. I wolałabym, żeby kształtowała je empatia a nie litera p
                  > rawa.
                  Wolalabym, zeby raczej sumienie nauczyciela nakazalo mu bardziej kreatywnie szukać sposobu, by jednak pomóc sie nauczyć - i tej mniej zdolnej, i tej w ciazy.
                  • echtom Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:55
                    Matematyk Musierowicz miał opinię świetnego nauczyciela, ale czasem trafiają się beznadziejne przypadki. Z piasku bicza nie ukręci, jak mówią.
                    • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:14
                      Na 30% na nowej maturze i z piasku ukręci. I gut.
                  • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:59
                    O dokładnie.
                • bi_scotti Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:58
                  echtom napisała:

                  > Sumienie egzaminatora. I wolałabym, żeby kształtowała je empatia a nie litera p
                  > rawa.

                  Empatia wobec kogo? Oszukujacego czy oszukiwanego?
                  Tak naprawde nie istnieje "victimless crime", czasem tylko victim nie jest obvious a czesciej jeszcze victims jestesmy my wszyscy jak np. w przypadku koniecznosci wspolzycia z nieuczciwymi ludzmi, takimi "malo nieuczciwymi", ot ciut ciut ...
                  • nangaparbat3 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 22:17
                    A jeśli trafi na uczciwego i wrażliwego czlowieka, wyświadcza mu sie niedźwiedzią przysługę. Zero satysfakcji, raczej niesmak i poczucie winy. To juz lepiej wysilić sie i powtórzyc egzamin.
        • misterni Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 00:26
          echtom napisała:

          ,Mądry nauczyciel matematyki powie: "Są ludzie, którzy umieją liczyć i tacy, którzy nie umieją. To dziecko nie umie. Ale umie pisać i rysować. Zasługuje na świadectwo dojrzałości."

          Echtom, od kiedy matura jest uwieńczeniem etapu edukacji na poziomie pierwszej klasy SP? wink

          >
    • mama303 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:25
      wydaje mi się, że młodzieniec ciut nadgorliwy. W naszej kulturze nawet nauczyciele często przymykają oko, dzieci nie są uczulane na to, że to nieuczciwe.
      • lady-z-gaga Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:34
        studenci to dzieci?
        • mama303 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 19:44
          ale uczą się ściągania już od podstawówki.
      • atena12345 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 20:28
        mama303 napisała:

        > . W naszej kulturze nawet nauczyci
        > ele często przymykają oko, dzieci nie są uczulane na to, że to nieuczciwe.

        Chyba tylko Ci nauczyciele, którzy ściągając skończyli studia
        • mama303 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 19.06.15, 21:29
          być może ale fakt jest faktem ściąganie nie jest za bardzo napiętnowane nawet przez samych nauczycieli.
    • anorektycznazdzira Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 06:08
      Nie mam żadnych mieszanych uczuć. Jednoznacznie opowiadam się za chłopakiem.
      Złodziejstwo, kombinatorstwo i powszechne przyzwolenie na odwalanie fuszery zabijają ten kraj. Studenci nie wstydzą się nie nauczyć i chamsko zrzynać, a pracownicy się nie wstydzą obijać a to co do nich należy robić źle i markując robotę. Każdego kiedyś źle obsłużono w jakimś zakładzie usługowym, wciśnięto bubla w sklepie, naciągnięto na naprawie sprzętu albo remoncie. I mimo to nie dociera nadal do całego stada głupich Polaków, że naciągnęły ich takie panienki i ich za dychę "obrońcy". Trzeba być na prawdę ograniczonym
    • mama303 Re: Idealista czy konfident? Co myślicie? 20.06.15, 08:36
      jak się nauczył to i tak jest wygrany. Po co kłapie jęzorem? Mam bardzo "mieszane" uczucia.
      Inna sprawa że dziewczyna ryzykowała więc nie powinna się zbytnio dziwić że wpadła, Ściągać trzeba umieć wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka