Dodaj do ulubionych

Wróciłam od siostry.......

    • ra_gra82 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:44
      Ogólnie przesadzasz, chociaż nie wiem, dlaczego nie miałabyś powiedzieć siostrze o swoich wątpliwościach.
      Dla mnie najbardziej niepokojący jest ten brak płaczu u dziecka. Od razu skojarzyło mi się z dziewczynką z rodzinnego pogotowia opiekuńczego, która zupełnie nie płakała, nie protestowała, jeśli położyło się ją spać, leżała cicho nawet godzinę i o nic się nie upominała, aż zasnęła. Mnie się to kojarzy z opuszczonymi dziećmi, które doświadczenie nauczyło, że i tak nie opłaca się o nic upominać, bo nie przyniesie to żadnego skutku. I taka skrajność bardziej mnie przeraża, niż skrajność mamusi biegnącej na płacz dziecka.
      Ja dziękuję za wszystkie wszechmądre teorie wychowawcze. Dziecko potrzebuje bliskości, dotyku i miłości.
      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:24
        Bo na tym to polega. Dziecko po jakims czaie juz nie wola rodzicow, bomwie, ze nikt nie przyjdzie. Dla mnie takie podejscie to znecanie sie nad dzieckiem. O ile rzucanie sie na kazde zakwilenie jest nadgorliwoscia o tyle ignorowanie placzu niemowlaka jest sadyzmem.
        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:32
          Tyle, że wg autorki wątku dziecko płakało ....
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:45
            Jeszcze płakało. Po jakimś czasie plakac nie bedzie ku radosci rodzicow, ze tak pieknie nauczyli je spac. Przeczytala dwie ksiazki o francuskim wychowaniu i jedynie Amerykanki moga je wychwalac pod niebiosa, bo ich dzieci sa rozwydzone do bolu. Nikt o zdrowym rozsadku nie bedzie spiewal peanow nad zimnym wychowem jak z czasow pruskich.
            • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:20
              Przeczytałaś dwie książki powiadasz? No to chapeaux bas!!! Jesteś absolutną profesjonalistką! Pewnie moje własne doświadczenie (też byłam tak chowana), francuska rodzina, którą znam i mój świetnie się rozwijający syn to kompletny brak doświadczenia z tym typem wychowywania, n'est ce pas?
              • olewka100procent Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:28
                ,, zostawia ją na macie " no ale co, ma nad tym dzieckiem się modlić ?
                • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:38
                  Właściwie to diabli wiedzą. Może w ogóle z rąk nie wypuszczać? Tylko to chyba nieco utrudnia fizjologię, bo jak tu papieru toaletowego użyć, albo gorącej kawy się napić.
                  Nic mnie tak nie rozwala, jak jedynie słuszny model postępowania oparty na jakiejś jedynie słusznej książce, nie biorąc pod uwagę ani zdrowego rozsądku, ani, przede wszystkim, egzemplarza dziecka, jakie się ma na stanie. Młody, karmiony mm, też spał, jak zabity gdzieś od 3 miesiąca życia całą noc. Uwagi wymagał w ciągu dnia i lubił być na rękach, ale tylko frontem do świata, za chiny nie chciał się przytulać twarzą do kogokolwiek. A jak tylko zaczął pełzać i raczkować, to w ogóle nie przepadał za byciem na rękach, milion razy bardziej było interesujące to, co było na ziemi. To nie wiem, miałam zmuszać, czy jak?
                  • claudel6 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 00:01
                    piszesz o swoim synu, ale wątek jest o innym dziecku, które akurat swoje potrzeby bardzo wyraźnie komunikuje płaczem. no i jest zlewane przez najbliższą osobę, tę, która w pierwszych latach życia powinna dac mu bezwarunkowe poczucie bezpieczeństwa. nie wiem w ogole, jak można bronić tego postepowania i nie trzeba mieć specjalistycznej wiedzy o potrzebach psychicznych małych dzieci, wystarczy wyobraźnia emocjonalna i intuicja.
                    • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 01:28
                      Najwyrazniej masz inna wyobraznie emocjonalna i intuicje,
                      czy potrafisz dopuscic do siebie, ze COS takiego moze sie zdarzyc w przyrodzie ?
                      ze mozna dac dziecku poczucie bezpieczenstwa inaczej niz przez cycki i noszenie na rekach ?
                      ze dziecko to odrebna od ciebie istota ludzka, z ktora mozna rozmawiac, tlumaczyc jej swiat, dac wolnosc i pomagac "ujarzmic" ten swiat na ktory go powolalismy nie dla swojego egoizmu lecz dla jego szczesliwosci i powodzenia ?
                      Nie wiem czy potrafisz, mam nadzieje dla twojego dziecka ze tak,
                      Acha i nie zapomnij jednego, ze sa kobiety ktore maja wiecej niz jedno dziecko, bo to tez sie w przyrodzie zdarza
                  • sko.wrona Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 00:22
                    Wkurza Cię jedyny model wychowania dzieci "z książek", a już trzecią stronę histeryzujcie, jak to tylko Wasz sposób jest jedynie słuszny smile

                    Jestem praktykiem. Zdrowy rozsądek podpowiadał mi, że NIEMOWLE płaczem sygnalizuje potrzeby, nie emocje. Jedną z potrzeb jest, potrzeba bliskości. Ja to wiedziałam już instynktownie za pierwszym razem. Mój syn nie wyrósł na "rozwydrzonego bachora" chociaż nigdy, w niemowlęctwie, nie pozwalałam mu się wypłakiwać, bo tak.
                    Teraz za czwartym razem miałam nieprzyjemność spędzić trochę czasu w szpitalu. I tam to pielęgniarki podnosiły płaczącego niemowlaka, tłumacząc, że takie maleństwa mają potrzebę bliskości. Niemieckie pielęgniarki, w niemieckim szpitalu.

                    Nie chodzi o modę, ani o "badania amerykańskich naukowców". Zdrowy rozsądek. Moja babcia nie miała czasu bawić się ze swoimi dziećmi w żadne metody 3-5-10 i nikt nie miał ochoty cały dzień wysłuchiwać drącego się bobasa, dlatego dzieci się nosiło i bujało, w wózku, w kołysce.
                    Są eksperymenty na małpach i wpływie oksytocyny na rozwój mózgu. Są opracowania na temat metod ferbera itd.

                    Nie zgodzę się również, że teraz jest moda na rodzicielstwo bliskości. Moda jest może na chusty i ekojedzenie. Miarą sukcesu rodzicielskiego jest teraz to ile dziecko śpi w nocy i czy samo zasypia. Dzieci nie wolno brać na ręce, a już broń Boże bujać. "Bo się przyzwyczają".
                    Nie zwracam uwagi, nie wtrącam się.
                    • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 01:03
                      Oooooo, a mnie pédiatre wowila ze niemowleta maja rowniez emocje,
                      pierwszy raz slysze ze ich nie posiadaja,
                      a przede wszystkim zawsze mi powtarzala :
                      Pani Kowalska, urodzila pani odrebna osobe ludzka, ktora nie jest li tylko przedluzeniem pani genow, ale istota z wlasna osobowoscia, odrebna psychika, ktora potrzebuje czasami pobyc SAMA, ulozyc sobie w glowie emocje skumulowane przez caly dzien, te wszystkie nowe rzeczy ktore poznala, przezyla, wiec niech jej pani da szanse na WOLNOSC
                      • sko.wrona Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 07:53
                        He he, a gdzie napisałam, że niemowlęta nie mają emocji??

                        Moja koleżanka miała podobne teorie, że jak najedzone i przewinięte niemowle płacze to należy je zostawić same sobie, bo cośtam. Tylko, że jak kochany mężuś miał gorszy dzień, to jemu spokoju nie dawała, tylko leciała z herbatką i masażem. Gdzie była jego wolność w przeżywaniu emocji?
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 09:32
                          Idź głosić swoje prawdy objawione gdzie indziej.
                          • sko.wrona Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 10:08
                            To do mnie? Od kiedy zuleyka decyduje o czym wolno, o czym nie, pisać na ematce?

                            Swoją drogą nie rozumiem poziomu agresji niektórych piszących. To wolno, czy nie wolno wychowywać dzieci po swojemu?
                            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 10:16
                              Wolno, wolno, tylko Ty nie opisujesz własnych doświadczeń tylko oceniasz. W związku z tym licz się, że inni Ciebie też oceniać będą.
                              • sko.wrona Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 11:04
                                Zapytam jeszcze raz: tylko Tobie wolno, na tym forum, pisać o cudzych dzieciach i cudzych "cyckach"?

                                I co to są te moje "prawdy objawione"? Mówimy o dowodach na to, że zostawianie niemowlęcia do wypłakania się, jest dla niego szkodliwe?
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:56
                          Bo nad mezusiem nakezy sie cackac po francusku, a dzieciaka nalezy olac.
                          • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:48
                            o to to, kobieta we Francji musi być szczupła, zadbana, pachnąca i daleka od pampersów.
                            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 19:51
                              kobieta we Francji musi być szczupła, zadbana, pachnąca i daleka od pampersów

                              Że co? Francja to naprawdę coś więcej niż Champs-Élysées wink
                              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:08
                                Trochę przeraża mnie szufladkowanie w tym wątku - zarówno te wg 'narodowych" metod wychowawczych , jak i przekonania, że nie tylko "mój sposób jest najlepszy" (i ma kluczowe znaczenie dla wychowania/więzi)

                                big_grin

                                Jako matka starego już dziecka jestem pewna, że na to jakimi ludźmi będą nasze dzieci i jak będzie wyglądała więź między nami, wpływa BARDZO wiele czynników. Można wisieć z dzieckiem przy piersi 24/doba i być dla niego toksycznym rodzicem. Można karmić butelką, "dać" dziecku oddzielny pokój i stworzyć relacje oparte na zaufaniu i przekonaniu dziecka, że na rodzica zawsze można liczyć. I miliony różnych kombinacji.

                                I nawet jeżeli w "dziale X" zrobimy błąd, możemy go zrekompensować "działem Y". smile
                      • moofka Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 10:56
                        ingryd napisała:

                        > Oooooo, a mnie pédiatre wowila ze niemowleta maja rowniez emocje,
                        > pierwszy raz slysze ze ich nie posiadaja,
                        > a przede wszystkim zawsze mi powtarzala :
                        > Pani Kowalska, urodzila pani odrebna osobe ludzka, ktora nie jest li tylko prze
                        > dluzeniem pani genow, ale istota z wlasna osobowoscia, odrebna psychika, ktora
                        > potrzebuje czasami pobyc SAMA, ulozyc sobie w glowie emocje skumulowane przez c
                        > aly dzien, te wszystkie nowe rzeczy ktore poznala, przezyla, wiec niech jej pan
                        > i da szanse na WOLNOSC

                        pediatre nie zna psychologii rozwojowej
                        te rade mozna dac mamie czteroletniego gabrysia, ktora mu nie pozwala na rowerku pojechac ze strachu
                        a kobiecie w pierwszych miesiacach po porodzie
                        wtedy dziecko jest czescia mamy i viceversa
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 06:45
                A powinnam byc profesjonalistka? Zanm sporo Francuzow starszych i mlodszych. Takich co to maja wnuki i dzieci. Z moich obserwacji wynika, ze dorosle dzieci nie sa wolne od problemow, pomimo owego cudownego zimnego wychowu. Jedynym plusem owego zimmego wychowu jest fakt, ze dzieci nie przeszkadzaja rodzicom w saczeniu wina do obiadu codziennie i dlategomrodzi ich sie wiecej. Nie zapominajmy, ze wiele Francuzek popija w cizy bez wyrzutow sumienia.
            • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:32
              Nie uważam francuskiego wychowania ani tym bardziej podejścia w szkole za "zimny wychów".
              Moje dzieci nie płakały też przy zasypianiu - stały koncept typu plan dnia i rytuały przed snem (kąpiel/przytulenie, a potem czytanie) wystarczały, żeby dzieci spokojnie zasypiały. Do tej pory mimo że są już duże (8 i 10 lat) podobnie to wyglada, szczególnie w tygodniu.
              • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 00:54
                Sppij spokojnie, moje maja ponad 20 lat i do psychiatry nie chodza a i kwiatki na dzien matki dostaje, i do szpitala mnie zawoza jak potrzebuje,
                Ostatnio nawet powiedzialy ze w razie czego zrzuca sie na fotel na kolkach (ale ze oszczedne sa, to zaznaczyly ze moze byc uzywany, z okazji ale w dobrym stanie smile
    • karola1008 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 11:32
      Mnie w tym "zimnym wychowie" nie odpowiada jedna rzecz- tu pozostawianie dziecka "żeby się wypłakało". No nie pasuje mi to i już. Czy gdyby moja dorosłą siostra płakała, to też miałabym ją zostawić, żeby sama sobie poradziła? A moja przyjaciółka? A jak ja bym się czuła, gdybym płakała, a mój mąż jedynie zaglądał do mnie co "5, 10, czy 15 minut"? Nie rozumiem, dlaczego pod tym względem traktować niemowlęta czy w ogóle małe dzieci gorzej niż dorosłych? Bo płaczą bez powodu? Jakiś powód jest. Nie mówię tutaj o urządzaniu histerii z tego powodu, że rodzice czegoś zabronili, albo nie kupili, ale naprawdę jest to bardzo łatwe do odróżnienia od płaczu z powodu poczucia samotności.
      Co do karmienia piersią, to naprawdę - jest to indywidualna decyzja każdej matki. Wiele moich koleżanek czy przyjaciółek zrezygnowało z karmienia piersią z różnych powodów, ale jakoś nie zauważyłam, by ich dzieci przez to emocjonalnie zaniedbane były.
      Samodzielna zabawa - ja osobiście pozwalałam i pozwalam dzieciom zajmować się sobą i jeśli widzę, że są zajęte, same sobą czy rówieśnikami, to daję im spokój. Wiele rzeczy robimy razem, ale nawet za ich czasów niemowlęcych nie stałam ciągle nad nimi. Nie "animowałam" im każdej minuty życia.
    • anusia_magda Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 12:45
      No dla mnie to nie jest normalne. Mimo iż czytałam Tracy Hogg aby starać się zrozumieć własne dziecko i wyregulować plan dnia to nawet w tej książce nie było mowy o zostawianiu dziecka na 2 godziny bez zaglądania do niego. To akurat dla mnie jest chore i nienormalne. Moja np. ulewała więc trzeba było sprawdzać co i jak a dla bezpieczeństwa miałam monitor oddechu. Koleżanka korzystała z elektrycznej niani i tez bylo wiadomo co się z dzieckiem dzieje. Dla mnie zimny wychów to co innego a to co robi Twoja siostra to jeszcze inna sprawa. Tu dla mnie jest jakies zaburzenie siostry na tle emocjonalnym ( brak instynktu?). Tzn. pewnie nie chodzi o kraj czy kulturę ale o jej podejście do macierzyństwa. Mnie też by to męczyło więc porozmawiałabym na Twoim miejscu jakos delikatnie, ale pewnie wiele nie zmienisz poneważ Twoja siostra juz taka jest i tego NIE CZUJE że powinno sie dziecku poświęcać jednak więcej uwagi i dbac o bezpieczeństwo. Dodam że ja akurat karmiłam też krótko, moje dziecko spało samo w łóżeczku , ja obok, ale tego pozostawiania dziecka na 2 godziny sobie nie wyobrażam. Myslę że to jednak chodzi o charakter siostry a nie model wychowywania. Raczej w rozmowie zwróć jej uwagę na bezpieczeństwo i jednak budowanie więzi.
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:07
        nie było mowy o zostawianiu dziecka na 2 godziny bez zaglądania do niego.

        o kurcze, a powiedz jak ty rozwiazywalas to logistycznie ?
        np w nocy, na zmiane z ojcem dziecka czuwaliscie ?
        i do jakiego wieku dziecka takie jazdy ?
        juz nie mowiac o takim detalu jak powrot do pracy,
        znaczy kobiety ktore zostawiaja swoje niemowleta niankom, czy zlobkom sa skrajnie nieodpowiedzialne i narazaja je na WIELKIE niebezpieczenstwo ?
        • anusia_magda Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:54
          Chyba nie zrozumiałaś co napisałam, jak dziecko spało w nocy to ja spałam przecież obok jak spało w dzień to słyszałam co się dzieje nawet bez zaglądania, chodzi o to że nie zostwialismy dziecka na 2 godziny 5 pomieszczeń dalej ( nawet nie mam tyle w domu) bo ryk spokojnie słychać w mieszkaniu w bloku. Czy ja pisałam coś o niańkach, zostawienie znianią to zostawienie z dorosłym ...czepiasz się. Poza tym odpowiadam autorce.
        • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:25
          ngryd napisała:


          > o kurcze, a powiedz jak ty rozwiazywalas to logistycznie ?
          > np w nocy, na zmiane z ojcem dziecka czuwaliscie ?
          > i do jakiego wieku dziecka takie jazdy ?
          > juz nie mowiac o takim detalu jak powrot do pracy,
          > znaczy kobiety ktore zostawiaja swoje niemowleta niankom, czy zlobkom sa skrajn
          > ie nieodpowiedzialne i narazaja je na WIELKIE niebezpieczenstwo ?wiesz, zapewne chodzi o zostawianie niemowlaka samego, w najdalszym pokoju, bez elektronicznej niani i bez zaglądania do niego w międzyczasie.

          Jak moje dzieci były niemowlakami, to miały łóżeczko w sypialni małżeńskiej. Słyszeliśmy, jesli coś się działo, np. dziecko zaczynało płakać. Jak zostawiałam np. w ogrodzie w wózku, to z włączoną elektroniczną nianią.

          > znaczy kobiety ktore zostawiaja swoje niemowleta niankom, czy zlobkom sa skrajn
          > ie nieodpowiedzialne i narazaja je na WIELKIE niebezpieczenstwo ?

          to niańkom i żłobkom, czy same dzieci zostawały na cały dzień w łóżeczku?

          Głupa strugasz.
    • ingryd eureka,znalazlam wyjasnienie 22.06.15, 12:58
      na glowna gazeta wrzucila, ze specjalna dedykacja dla tego watku :
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,157563340,,Roczny_cycoholik.html?v=2
      i niech mi ktos powie gdzie jest patologia, znaczy ktorej ze siostr ?
      • zuleyka.z.talgaru Re: eureka,znalazlam wyjasnienie 22.06.15, 13:07
        o k*** big_grin
      • lauren6 Re: eureka,znalazlam wyjasnienie 22.06.15, 14:41
        Kisnę big_grin big_grin big_grin Pani dała zrobić ze swojej piersi żywą maskotkę dla roczniaka, a te ja pocieszaja, że to skok rozwojowy big_grin Nie wiem czy to już patologia, ale na pewno można dostać raka czytając o macierzynstwie tej pani.
    • ta_karola Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:02
      Mnie byłoby przykro także. I abstrahując od francuskiego czy polskiego stylu wychowania, to jest przecież dziecko zaniedbane. Mnie się kraja serce, gdy coś takiego widzę. Nie rozumiem rodziców, którzy nie czerpią przyjemności z bycia z dzieckiem już od najmniejszego. Prawdopodobnie porozmawiałabym z siostrą i miałabym gdzieś, że się wtrącam w takich przypadkach.
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:18
        ale dlaczego zaniedbane ?
        bo :
        nie karmione piersia
        nie spiace z rodzicami w lozku
        bawiace sie spokojnie na macie
        przesypiajace noc
        ???
        Nie rozumiem rodziców, którzy nie czerpią przyjemności z bycia z dzieckiem już od najmniejszego
        ooooo, no widzisz teraz zrozumialam,
        wg ciebie dziecko sie ma by czerpac z niego przyjemnosci
        wiec parafrazujac cie :
        nie rozumiem rodzicow, ktorzy przedkladaja dobro i rozwoj dziecka nad swoje przyjemnosci,
        ja naprawde mam wrazenie ze coponiektore matki rodza sdzieci by oderwac sie od swiata realnego i wchodza w jakis matrix gdzie istnieja tylo 2 byty, a wlasciwie jeden : matka-dziecko, w kompletnej symbiozie, nierozerwalne, nierozroznialne
        wiec wg mnie to wlasnie jest patologia
        bo moje dzieci zawsze byly istotami odrebnymi ode mnie, moim osmym cudem swiata, ktore uwielbialam obserwowac rowniez z dystansu i nigdy nie moglam wyjsc z podziwu jakzesz moglo mi sie udac stworzyc tak wspaniala ISZTOTE ludzka
        • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:41
          A po co w ogóle mieć dzieci, jeśli obcowanie z nimi nie sprawia przyjemności i chce się prowadzić taki tryb życia jakby dziecka nie było? Za karę?
          Dziecko potrzebuje być najważniejsze dla rodziców, także tego, aby przedkładali jego potrzeby nad swoimi. Jak matka jest w symbiozie z dzieckiem, to ona nie cierpi w takiej sytuacji, kiedy musi np. nakarmić dziecko w nocy, ona czuje się wtedy właściwą osobą na właściwym miejscu. Jeśli akceptuje dziecko i jego potrzeby, to jest spokojna, w zgodzie ze sobą, za chwilę znów zaśnie i rano będzie wyspana. Kiedy śpisz z dzieckiem, wtedy masz takie uczucie, że to co najbardziej kochasz masz obok siebie. I to Cię uspokaja, że ono jest obok, zdrowe, a Ty przy nim czuwasz.
          Jak Ci wystarcza obserwowanie z dystansu to może do tego celu wystarczą cudze dzieci? Czy jakieś z bliskiej rodziny - do obserwowania jakimi są doskonałymi istotami.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:45
            Aha, a jak dziecko śpi w łóżeczku to PRAWDZIWA MATKA jakie ma uczucie?
            • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:46
              Prawdziwa matka śpi z psem albo kotem...
          • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:52
            >Jak matka jest w symbiozie z dzieckiem, to ona nie cierpi w takiej sytuacji, kiedy musi np. nakarmić dziecko w nocy, ona czuje się wtedy właściwą osobą na właściwym miejscu.

            O matko, jaka ty jesteś nawiedzona jednak. O ile jestem w stanie pojąć, że niemowlę potrzebuje mamuni niemal jak oddechu, to jednak nie przekonasz mnie, że człowiek, który nie wysypia się tygodniami czy miesiącami, wcale tego nie odczuwa. Tzn. odczuwa ćwierkające wróbelki radości, a nie wkurw totalny. No, chyba że ma OZM, to by wiele tłumaczyło.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:55
              Ona nie jest nawiedzona, ona jest profesjonalistką big_grin
            • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:57
              Myślę, że trudno być strasznie nie wyspanym jeśli dziecko jest zdrowe i obudzisz się tylko 2-3 razy w nocy, aby mu podać pierś, bez wstawania z łóżka, nawet da się przysypiać karmiąc. Co innego jak maluch jest chory, wtedy niewyspanie daje się we znaki.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:58
                Zdrowe dzieci potrafią się budzić i 4-5-6 razy w nocy. Jakaś złota rada?
                • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:15
                  Zaakceptować to. Przewinąć, nakarmić, przytulić, z czasem się będą budziły rzadziej. Przespać się w dzień, gdy dziecko śpi.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:21
                    Aha, a starszaka na kilka lat wysłać np. w kosmos.
                    Masakra....
                    • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:19
                      >Aha, a starszaka na kilka lat wysłać np. w kosmos.
                      >Masakra....

                      Nie no, najlepiej zignorować dziecko, niech się nauczy, że nikt na jego płacz nie reaguje, przynajmniej rodzice się wyśpią sad

                      PS. Mam trójkę dzieci, co dwa lata.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:33
                        Gratuluję mocnego snu - skoro możesz spać przy wrzeszczącym niemowlaku...

                        Wasz fanatyzm przekracza nawet islamistów.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:04
                          Jak trudno niektorym zrozumiec,ze niemowle ma potrzeby i ze jego placz nie jest wrzaskiem. Brak milosci do wlasnego dziecka to musi byc dramat.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 19:57
                            Pieluchowe Zapalenie Mózgu to dopiero musi być tragedia...bo już nawet nie dramat.
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:10
                              Nie doswiadczylam, wiec nie wiem. Ale bardziej przeraza mnie znieczulica wobec wlasnych dzieci.
                              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:12
                                Tylko najpierw wypadałoby zdefiniować tę znieczulicę (bo post wyjściowy jest zbyt słaby)
                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:15
                                  Chodzi mi o znieczulice s sensie ogolnym abstrahujac od postu zalozycielskiego, ktory stal sie pretekstem do dyskusji. Kazdy brak reakcji na placz niemowlecia jest dla mnie znieczulica.
                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:21
                                    Ale wiesz, że czasami nie da się zareagować?

                                    Bo np jest drugie dziecko?

                                    Przecież to nie jest tak, że dwulatek jedynak to małe dzieciątko, które może ssac pierś na żądanie, spac z rodzicami, a kiedy urodzi mu się braciszek to nagle staje się dorosły i już można mu odmówić piersi na żądanie i spania we wspólnym łóżku (dzieci mogą się nawzajem budzić).

                                    I Ty i ja miałyśmy bardo wygodną sytuację - jedynak, nie pracowałyśmy ( ja prawie 4 lata) i nie da się naszych metod przełożyć na pracujacych rodziców dwojga dzieci.
                                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:26
                                      Ja pracowalam po 4 miesiecznym urlopie macierzynskim przez dluzszy czas. Karmilam w nocy co 3 godziny a potem szlam do biura, gdzie odciagalam pokarm. Gdybym miala dwojke dzieci to niemowlaka karmilabym tak jak pierwszego przynajmniej 6 miesiecy. I zawsze reagowalabym na placz kazdego. Wszystko mozna zorganizowac jak sie chce. Jak sie nie chce to dziecko zawsze bedzie przeszkoda. Moj syn jak mial roczek to dostal wlasny pokoj i spal sam. Gdybym miala drugie dziecko spokojnie moglabym je karmic w swojej sypialni a maz wstawalby do starszego. Coz to za problem.
                                      • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:32
                                        Gdybasz. Co byś zrobiła gdyby każde dziecko potrzebowało Ciebie NATYCHMIAST? Niemowlę by zaczęło stękać , popłakiwać z głodu, a dwulatek rozwaliłby sobie w tym czasie łuk brwiowy?

                                        p.s. Ja karmiłam piersią 10 miesięcy. Nie jestem jednak pewna czy robiłabym to gdybym po 3 miesiącach musiała wrócić do pracy. Czy nie uznałabym, że większą wartością jest matka wyspana, nie wykończona (nieprzespane noce, odciąganie pokarmu, praca zawodowa), spokojna.
                                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:45
                                          Nie gdybam. Znam siebie. Karmilam 10 miesiecy chociaz chodzilam do pracy od 4 miesiaca zycia dziecka. Bylam spokojna. Poradzilabym sobie z dwojka rownie dobrze jak z jednym. Zaluje, ze mi sie nie udalo. Uwielbiam dzieci. Swoje i cudze. I chetnie sie cudzymi zajmuje.
                                          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:47
                                            Przypuszczam, że nie znasz siebie jako matki dwojga dzieci. I nie odpowiedziałaś na moje pytanie o glodnym niemowlaku i zranionym dwulatku.
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:57
                                              Po co wymyslasz sztuczne problemy. Wkladasz niemowlaka do lozeczka i zaklejasz rane starszego. Albo pakujesz mlodszego do nosidelka i jedziesz do szpitala. Albo pakujesz towarzystwo do swojego lozka i zaklejasz rane starszemu przytulajac jednoczesnie oboje.
                                              Jesli karmisz regularnie niemowlaka to nie bedzie wyl bez pokarmu 15 minut potrzebne na opatrzenie mlodszego. Kazdy problem da sie rozwiazac tak aby dzieci czuly sie zaopiekowane.
                                              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:02
                                                Po co wymyslasz sztuczne problemy. Wkladasz niemowlaka do lozeczka i zaklejasz rane starszego. Albo pakujesz mlodszego do nosidelka i jedziesz do szpitala.

                                                A dziecko płacze z głodu..ba ..zaczyna wrzeszczeć..

                                                Kazdy problem da sie rozwiazac tak aby dzieci cz
                                                > uly sie zaopiekowane


                                                Oczywiście. Ale do tego, żeby czyły się zaopiekowane nie jest niezbędna matczyna straż przyboczno -piersiowa przez 24 godziny.
                                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:29
                                                  Joa, co ty wymyslasz za bzdury. Dzieci, kore sa karmione regularnie piersia nie wrzeszcza z glodu w razie kilkuminutowego opoznienia. One nie maja deficytow zaopiekowania, wiec wrzeszczec nie musza,
                                                  Cuda na kiju wymyslasz na potrzeby tej dyskusji.
                                                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:31
                                                    Nie pogrążaj się już.
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:34
                                                    Dzieci, kore sa karmione regularnie piersia nie wrzeszcza z glodu w razie kilkuminutowego opoznienia.

                                                    owszem mogą wrzeszczeć. Zapewne nie wiesz, że male dzieci sa niemal jak radary i odbierają doskonale nerwowośc sytuacji i brak całkowitej atencji bliskiej osoby - a to nałożone na głód może spowodować wrzask.
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:37
                                                    Demonizujesz na potrzeby watku. Dziecko,zaopiekowane wrzeszczec nie bedzie jesli nie jest chore.
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:36
                                                    Wybacz fogito, ale nie ma Tobie szacunku dla małych dzieci/niemowląt Traktujesz je jak małe robociki, które kiedy są zaopiekowane w podany w instrukcji sposób, reagują zgodnie z instrukcją. I to jest dopiero niebezpieczne dla psychiki dziecka.
                                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:07
                                                    Dokładnie.
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:43
                                                    Nie, to ty uwazasz, ze dziecko to jakas maszyna, ktora albo spi albo sie drze. Ja uwazam, ze dzieckomto czlowiek i dlatego zawsze nalezy reagowac jak sie cos dzieje. Od szybkosci reakcji zalezy, czybdziecko bedzie wrzeszczec, czy sie uspokoi, w wiekszosci nieumiejetnosc opieki nad dziecmi powoduje, ze sa one takie nerwowe i placzliwe. Jak rodzic zna swojemdziecko to nie musi czekac az ono sie rozwrzeszczy do upadlego.
                                                  • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:04
                                                    >Dzieci, kore sa karmione regularnie piersia nie wrzeszcza z glodu w razie kilkuminutowego opoznienia.
                                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:06
                                                    No i fajnie, masz normalne dzieci, ale zaraz się dowiedz, że z tą starszą coś źle robiłaś. Pani fogito wystawi Ci diagnozę przez forum.
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:43
                                                    Moj pieknie nie spal, ale wrzesczec nigdy nie musial.
                                                  • karola1008 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:58
                                                    Morekac, ta godzina 17 to jest chyba typowa dla kolek smile. Moja córka, karmiona piersią, a jakże, zawsze startowała równo z Teleekspresem. Tak mnie to zjawisko zainteresowało, ze przeprowadziłam badania big_grin i wyszło mi z nich, że jakieś 90% dzieci z kolkami tak ma. Pozostałe 10% zaczyna o godz. 18.
                                                  • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:03
                                                    Karmiłam piersią na zadanie dwójkę dzieci, ktore w okolicach roku postawiły na makaron z pesto i kotlety, ale wczesniej darly sie w nieboglosy, nie rozumiejąc, ze "cycek" bierze prysznic, czy poszedł do szkoły (przy starszej studiowałam) i bedzie dostępny najwcześniej za 10 minut.
                                                  • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:52
                                                    >
                                                  • asia_i_p Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:44
                                                    > Joa, co ty wymyslasz za bzdury. Dzieci, kore sa karmione regularnie piersia nie
                                                    > wrzeszcza z glodu w razie kilkuminutowego opoznienia. One nie maja deficytow
                                                    > zaopiekowania, wiec wrzeszczec nie musza,

                                                    Karmiona wyłącznie piersią córeczka kuzynki w wieku dwóch miesięcy wrzeszczała po kilka godzin dziennie mimo stałej czułej opieki rodziców.

                                                    Mój syn w jej wieku był już w połowie na butelce, spał w swoim łóżeczku i płakał, jakby pozliczać wszystkie odcinki w ciągu doby i dodać razem, tak do 15 minut.

                                                    Obydwoje mieli tak prawie od urodzenia, bo niezależnie od tego, jak dobrze zajmujesz się dzieckiem, ono się rodzi z określonymi predyspozycjami. Mnie trafił się los na loterii, czyli niemowlę, któremu własny układ pokarmowy i nerwowy nie sprawiały praktycznie żadnych kłopotów. Gdyby to było moje pierwsze, to pewnie bym budowała zawiłe teorie wychowawcze, po dwójce widzę, że to taka wielka kostka rzucana wielką niewidzialną ręką.

                                                    Owszem, właściwa opieka nad dzieckiem jest ważna, ale nie przyspieszy ci dojrzewania układu pokarmowego i nerwowego. Z drugiej strony, dziecko z naturalnie dojrzalszym układem pokarmowym i nerwowym będzie wymagało innej opieki niż to z niedojrzałym, i to, że świat poznaje nie tylko z rąk rodziców, krzywdą dla niego nie jest.

                                                    Z całego tego postu startowego niepokojące jest tylko zostawienie na imprezie bez elektronicznej niani, no chyba, że ktoś co chwilkę zaglądał (ale tu znowu już nie rozumiem koncepcji, po co dziecku stukać nad głową drzwiami przez cały czas).
                                                  • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 10:04
                                                    Karmicie trolla. Wystarczy wejść na pierwszą z brzegu definicje kolki by przeczytać:

                                                    Kolka niemowlęca - częsta dolegliwość występująca u niemowląt, objawiającą się nadmiernym, napadowym, trudnym do ukojenia płaczem. Kolka nie jest jednoznacznie zdefiniowanym zespołem chorobowym, ustępuje zazwyczaj samoistnie ok. 3-4 miesiąca życia. Dotyczy dzieci karmionych naturalnie jak i sztucznie.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kolka_niemowl%C4%99ca

                                                    Troll jednak z uporem maniaka będzie twierdził, że kolka jest od mm, bo tak jej powiedziały psiapsiółki. W życiu kolki nie widziała na oczy, bo jej się trafiły bezproblemowe niemowlęta, ale ona wie lepiej! Wbrew pozorom to nie jest przejaw bezdennej głupoty, tylko zwykły trolling.
                                                  • karola1008 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:52
                                                    fogito napisała:
                                                    Dzieci, kore sa karmione regularnie piersia nie
                                                    > wrzeszcza z glodu w razie kilkuminutowego opoznienia. One nie maja deficytow
                                                    > zaopiekowania, wiec wrzeszczec nie musza,
                                                    O matko, Fogito, nie wymyślaj. Karmiłam syna piersią 2 lata (zalecenie kardiologa, mały urodził się z wirusowym zapaleniem mięśnia sercowego), ale nawet przez pierwsze pół roku, gdy karmiłam go tylko piersią, ryczał jak bawół gdy robił się głodny. Zdarzało się, że musiał chwilę powrzeszczeć, bo nie miałam w zwyczaju wyskakiwać z toalety ze spodniami opuszczonymi do połowy, ani pizgać gorącym garnkiem, gdzie popadło, wyciągając jednocześnie pierś. Zaznaczam, że nie jestem zwolenniczką "zimnego wychowu".
                                        • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:00
                                          joa66 napisała:

                                          > Gdybasz. Co byś zrobiła gdyby każde dziecko potrzebowało Ciebie NATYCHMIAST? Ni
                                          > emowlę by zaczęło stękać , popłakiwać z głodu, a dwulatek rozwaliłby sobie w ty
                                          > m czasie łuk brwiowy?

                                          ale piszemy o samotnych matkach? przecież jednym dzieckiem może się zając ojciec
                                          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:03
                                            a jak jest w pracy? albo na zakupach?
                                            • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:06
                                              joa66 napisała:

                                              > a jak jest w pracy? albo na zakupach?

                                              to sobie sama radzę, do przyjazdu męża z pracy

                                              albo jadę z dwójką na pogotowie

                                              Jakoś sobie poradziłam z trójką dzieci.
                                              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:10
                                                Ależ oczywiście, że dajesz sobie radę. Tak jak miliony matek.

                                                A wiesz dlaczego?

                                                Dlatego, że dziecko nie tylko przeżyje, ale przeżyje w dobrym zdrowiu emocjonalnym, jeżeli jego wszystkie potrzeby nie będą zaspokajane natychmiast. I Jasiowi nic się nie stanie jeżeli raz popłacze z głodu przez 30 minut, a Małgosi jeżeli mam nie przerwie karmienia kiedy nabije sobie guza i się popłacze (a widać , że jest bezpieczna)..
                                                • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:12
                                                  > Dlatego, że dziecko nie tylko przeżyje, ale przeżyje w dobrym zdrowiu emocjonal
                                                  > nym, jeżeli jego wszystkie potrzeby nie będą zaspokajane natychmiast. I Jasiowi
                                                  > nic się nie stanie jeżeli raz popłacze z głodu przez 30 minut,

                                                  nie, ja się nie zgadzam, że w porządku jest by mały niemowlak (w poście startowym chodziło zdaje się o dziecko 4-miesięczne) musiał płakać przez 30 minut z głodu
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:14
                                                    się nie zgadzam, że w porządku jest by mały niemowlak (w poście startowym chodziło zdaje się o dziecko 4-miesięczne) musiał płakać przez 30 minut z głodu

                                                    ale sam mówiłaś, że w razie wypadku starszego zabierasz dzieciaki do samochodu i jedziesz do szpitala..prowadzisz i karmisz? Czy masz szpital za rogiem?
                                                  • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:16
                                                    ani ani, wzywam karetkę, jesli sytuacja jest na tyle poważna, że trzeba jechać już

                                                    czekam na męża, jeśli może to zaczekać
                                                  • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:17
                                                    a poza tym, co innego sytuacja wyjątkowa, kiedy inaczej się nie da, a co innego - programowe, bo tak, bo nie dam sobie wejść na głowę 4-miesięczniakowi, olewanie podstawowych potrzeb tak malutkiego dziecka
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:23
                                                    iedy inaczej się nie da,

                                                    Ale to dotyczy większości kobiet, nawet Francuzekwink

                                                    Naprawdę nie trzeba sytuacji wyjątkowych. Matka może na przykład być dróżnikiem i MUSI być wypoczęta. Dla siebie, swojego dziecka , ale też dla Ciebie , dla mnie i dla naszych dzieci.

                                                    I nie chodzi o olewanie dziecka, tylko o wypracowanie takich sposobów, żeby dziecko miało np regularny tryb życia, w tym spania. I z tego co widzę, to matki od "zimnego chowu" nie olewają dziecka od noworodka na zasadzie niech się wypłacze", tylko stopniowo wypracowują metody stosunkowo mało bolesne dla dziecka.

                                                    I zawsze może zdarzyć się wpadka. Każdemu. I taka wiedza jest dla dziecka równie ważna jak karmienie piersią.
                                                  • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:27
                                                    > I zawsze może zdarzyć się wpadka. Każdemu. I taka wiedza jest dla dziecka równi
                                                    > e ważna jak karmienie piersią.

                                                    to tam jednak była wpadka? Bo kilka nicków, włącznie z tobą, mocno przekonuje, że było wszystko Ok, a matka cały czas zachowywała się normalnie
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:31
                                                    Ja nie wiem co tam było, bo autorka niewiele napisała. Nie napisała na przykład ile czasu matka zajmuje się dzieckiem i jak (bo, że w ogóle dziecka nie dotyka to nie wierzę), kto zajmuje się dzieckiem kiedy ona pracuje, ile godzin pracuje itd. Nie napisała o jakiej porze dnia ta impreza miała miejsce, dlaczego dziecko, które nigdy nie płacze nagle płacze i czy np matka nie zajrzała już po 2 godzinach, mimo, że dziecko śpi o tej porze zwykle 4 godziny non-stop.

                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:35
                                                    Joa, blagam. Francuzki z zalozenia nie reaguja na placz niemowlaka, a nie dlatego, ze starsze sobie kolano zranilo i karetke trzeba wezwac. Ty zarzucasz nas sytuacjami wyjatkowymi, ktore zdarzaja sie rzadko a nam chodzi o powtarzalne ignorowanie placzu dziecka w pokoju odleglym od rodzicow. Moj maz byl tak wychowywany, skutki sa takie, ze nie umie sie zajac synem a rodzicow wpakowal do domu starcow.
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:40
                                                    Nie , nie piszę o wyjątkowych sytuacjach. Charakter pracy rodzica to nie jest sytuacja wyjątkowa.

                                                    A co Francuzek. Znam dwa małżeństwa francusko-francuskie, w tym jedno bezdzietne. A w drugim byłam świadkiem jak matka usypiała 4 latka leżąc z nim w łóżku, a kiedy dwójka jej dzieci zachorowała to wzięła zwolnienie z pracy (mimo, że opiekunka była). Tylko nie mów mi, że to wyjątek.
                                                • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:11
                                                  Znam rodzine z siódemka dzieci, a ósme w drodze. Druga, znana mi, rodzina podobna.
                                                  Nie ma możliwości skupić sie na potrzebach konkretnego dziecka i zaspokoić je natychmiast i mimo, ze światopoglądowo to dla mnie prawdziwy kosmos, to wiem, ze dzieci sa kochane.
                                          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:03
                                            Zwłasza jak zapiernicza w pracy na niepracującą żonkę...
                                            • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:07
                                              żonka nie pracuje równiez po to, zeby się dziecko nie musiało w samotności wypłakiwać godzinami smile
                                              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:12
                                                No tak, bo jak żonka dupę do roboty ruszy to dzieciak sam w chałupie siedzi. Boskie.
                                                • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:14
                                                  Niektóre nie ruszają nawet, jak dzieciak już na studiach big_grin
                                                • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:19
                                                  mistrzyni odwracania kota ogonem chapeau bas!, że pozostanę przy francuskich klimatach

                                                  mogę jeszcze jeden raz powtórzyć - nic strasznego się nie stanie, gdy z powodu czynników zewnętrznych, dziecko chwilę popłacze

                                                  ale nie ma mojej zgody na programowe olewanie potrzeb dziecka, z zasady, codziennie
                                                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:33
                                                    A kto tu pisał o codziennym olewaniu potrzeb?
                                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:37
                                                  Ma opiekunke wtedy, ktora reaguje na jego,placz.
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:45
                                              Nie zapiernicza, tylko robi kariere z wielka radoscia.
                                        • mia_siochi Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:53
                                          Ja karmiłam rok, do pracy wróciłam jak dziecko miało 8 mcy. Uważam, ze panuje jakaś powszechna histeria wokół tego "wracam do pracy". Doprawdy, nic sie dziecku nie stanie jak podczas nieobecności matki zje np kaszkę. Mój jadł taka na wodzie, sztucznego mleka nie chciał. A mnie sie nie chciało bawić w jakieś odciągania. Najadła sie rano, potem na maxa po moim powrocie i w nocy. Dziecko spało z nami i te karmienia nocne nie były w żaden sposób uciążliwe. Ba! Wsypałam sie porządnie wtedy, gdy pogoniłam wszelkie madralinskie z radami "odłóż do łóżeczka". W du*****pie mam takie rady, na pysk padalam po tym zrywaniu sie na płacz, na jedzenie, na przytulenie...
                                      • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:42
                                        Masz na myśli tego samego niedzielnego tatusia, który nie zajmuje się wychowaniem jedynego dziecka? Faktycznie, prawdziwy z ciebie ekspert od życia rodzinnego big_grin big_grin big_grin
                                    • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:58
                                      joa66 napisała:

                                      > Ale wiesz, że czasami nie da się zareagować?
                                      >
                                      > Bo np jest drugie dziecko?

                                      dlatego mam dużo współczucia dla samotnych matek dwójki malutkich dzieci

                                      I wyobraź sobie, że ja miałam dwukrotnie taką sytuację (2-latek + noworodek, za drugim razem z zazdrosną 4-latką na dokładkę). I tak, czasami miałam ochotę pójśc sobie gdzies daleko i już nie wrócić. Ale po to jestem matką, a mój mąz ojcem, żeby się płaczącym dzieckiem zająć, a nie odizolować, żeby płaczu nie było słychać. I myślę też, że mogę się czuć uprawniona do stwierdzenia, że rodzice niereagujący na płacz niemowlaka, są co najmniej dziwni.
                                      >
                          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:04
                            > placz nie jest wrzaskiem.

                            Nie słyszałaś mojego synka w akcji big_grin big_grin big_grin ostatnio się zastanawiałam, czy nie powinnam stosować ochronników słuchu.
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:12
                              Moze nie zaspokajasz jego potrzeb na czas i dlatego tak krzyczy. Moj syn nie plakal w nieboglosy, bo byl wystarczajaco zaopiekowany.
                              • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:13
                                Jaaaasne, wiesz lepiej.
                                Kolka, mówi Ci coś takie określenie?
                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:18
                                  Owszem tak. O kolki tez mozna zadbac. Najlepiej karmic piersia. To minimalizuje ryzyko kolek. I najlpiej co 3 godziny. Jest mnostwo sposobow na ulzenie dziecku. Poczytaj, poszperaj poducz sie a nie pisz, ze dzieciak wrzeszczy. No wrzeszczy, bo go brzuszek boli.
                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:21
                                    Ręce mi opadają jak czytam Twoje wypociny. Ty się doucz, bo najwyraźniej nie masz pojęcia o dzieciach i o tym, że są RÓŻNE. Nic nie wiesz o tym, jak traktuję dziecko, czym karmię i jak często, ale już wydałaś wyrok.
                                    Gardzę takimi "sędziami".
                                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:30
                                      Ja mam 11 letnie dziecko i sporo problemow medycznych dziecka za soba. Kolka to pikus. Da sie dziecku ulzyc. Tylko trzeba chciec. Mam gdzies, czy mna gardzisz. Zajmij sie dzieckiem i nie pisz, ze wrzeszczy, bo slabo sie robi.
                                      • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:37
                                        nie pisz, ze wrzeszczy, bo slabo sie robi.

                                        Moje dziecko "wrzeszczało". Po szczepieniach. Kiedy piewrszy raz został na godzinę z kims innym niż ja i mój partner (3 miesiące). Karmiony piersią, spał z nami w łóżku i praktycznie wiszący na mnie 24 h na dobę (nosidełka, wspólne lezakowanie, itd).

                                        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:40
                                          A propos kolki - kiedy byłam jeszcze w ciązy mój kolega, ojciec trojga dzieci, naprzynosił mi w prezencie 'antykolkowe" podręczniki ( w tym o kp), farmaceutyczne specyfiki itd. A potem powiedział : ale często NIC nie działa, trzeba wytrzymac 3 miesiące.
                                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:08
                                          A u mnie cud, bo dzisiaj szczepienie, myślałam że będzie gorzej, a on śpi jako aniołek.
                                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:38
                                      Ja nie wiem. Że wam się chce jeszcze z tymi nawiedzonymi idiotkami gadać.
                                      Na podstawie kilku zdań wysnuły teorię, że wszyscy Francuzi znęcają się nad dziećmi. Teraz wychodzi, że ty bufo też się znęcasz i jesteś wyrodną matką, bo jej się trafiło dziecko bez kolektongue_out
                                      Ściana.
                                      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:47
                                        Kota, mnie się już nie chce. Wiesz, mój syn ma 2 miesiące i ja jeszcze nie doszłam do siebie hormonalnie. Mnie do łez doprowadzają takie osądy, więc lepiej zamknę ten wątek i komputer, zrobiło mi się naprawdę przykro.
                                        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:49
                                          Nie zamykaj - jeszcze nie teraz smile Niemowlakom zdarza się wrzeszczeć. Tym kochanym i najlepiej zaopiekowanym też.smile
                                        • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:54
                                          Powinno ci być przykro, ale z innego powodu, a mianowicie, że istnieją ludzie z aż tak zlasowanym mózgiem tongue_out
                                          Możesz powspółczuć jej dziecku, ze jest skazane na taką durną matkę wink
                                          A spokój należy sobie dać, bo dyskusja z nawiedzonymi radykałami wyznającymijedynąsłusznąideologię, to jak kopanie się z koniem. Efekt dokładnie ten sam da rozmowa z islamskim terrorystą albo fanką ojca Rydzyka wink
                                          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:59
                                            O, to. Masz racje kota.

                                            bufo - nie przejmuj się oszołomkami. Niech sobie robią co chcą ze swoimi dziećmi Twojego i tak nie dopadną w swoje pazury. No i jesteś najlepszą matką na świecie dla swojego dziecka, cokolwiek by nie pisały jakieś anonimowe oszołomki.
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:25
                                            Jak brak argumentow to zwykle zaczynaja pojawia sie tekst "wspolczuje twoim dziecią "....
                                            Zaden radykalizm nie jest dobry i nikt go tu nie postulowal. Czytaniemze zrozumieniem to cenna umiejetnosc. Bardzo sie w zyciu przydaje.
                                  • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:39
                                    Pani fogito w szpitalu powiedziano mi że karmiąc piersią jest większe ryzyko kolki...
                                    Poza tym nie mierzmy wszystkich swoją miarą...
                                    Moje dziecko miało kolki i na prawdę robiłam co mogłam żeby nie płakało-kropelki,masaże,przytulanie itp itd.I wiesz co? Nie nie pomagało.Płakał nadal,dopiero po godzinie i gorącym okładzie się uspokoił.Wkurza mnie wrzucanie wszystkich do jednego wora.Ja nie karmię piersią pomimo że bardzo chciałam. I co też jestem złą matką? Nie uważam się za taką,jestem na urlopie macierzyńskim i cały swój czas poświęcam dziecku...
                                    Niech każdy chowa swoje dziecko jak sam uważa a nie wali moralniaki innym.

                                    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:17
                                      A ja karmię, odbijam, noszę, przytulam, daję ciepłe okłady, kąpiele, ale i tak pani fogito WIE LEPIEJ tongue_out
                                      • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:35
                                        Przestań Bufo wink Olej ciepłym moczem...Ja nie uczestniczę w tego typu dyskusjach bo mnie wkurza jak ktoś wszystkie rozumy pozjadał...I tak każdy zrobi jak sam uważa czy innym się to podoba czy nie...Pozdr

                                        www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:27
                                        Nie ma mnie u ciebie wiec nie wiem. Ale jak dziecko wrzeszczy to normalne to nie jest. Sama to napisalas.
                                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:52
                                          Ale nie napisałam, ile wrzeszczy, jak wrzeszczy, kiedy wrzeszczy, i co z tym robimy. A Ty sobie zbudowałaś całą idiotyczną teorię i jeszcze idiotkę roku z siebie robisz pisząc te bzdury o kolkach. Smarujesz tu na swojego męża, że niby zimny wychów itd. i brak mu empatii, a to Tobie brak elementarnej, skoro nie potrafisz zrozumieć, że niemowlęta i dzieci są różne i różnie się zachowują, tylko bredzisz w kółko że to komputerki które wystarczy odpowiednio zaprogramować. Żal mi nie tylko Twojego dziecka, ale i całego otoczenia, bo musisz być chodzącą toksyną.
                                          • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:56
                                            Zaczynam się zastanawiać, czy aby ten mąż nie jest całkowicie normalny, tylko pani ma ostrego jobla i przekonanie o swojej doskonałości i nieomylności.
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:25
                                              A ty myslisz, ze jestes normalna, czy ze masz jobla?
                                            • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:26
                                              Fogito tak ma. Jest najdoskonalszą matką we wszechświecie (a w każdym razie w tej galaktyce), zaś cała reszta to jakaś tłuszcza. Z definicji i nie wymaga to dowodu.😉
                                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:38
                                                Hahaha ale smieszne. Najpierw napadaja jak harpie na inna matke, bo rodzicielstwo bliskosci im przeszkadza. A potem sarkazmem probuja umniejszyc opinie innych, ktorzy sie z nia zgadzaja. Typowe forumowe zagranie. Jak sie nie da czegos zrozumiec, to nalezy to obsmiac.
                                                • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:53
                                                  Jak sie nie da czegos zrozumiec, to nalezy to obsmiac.

                                                  Gdybyś czytała ze zrozumieniem to zapewne zauważyłabyś, że opisane w głownym poscie dziecko spało "5 pokoi dalej" w czasie imprezy rodzinnej. Ludzie często mają częśc sypialna domu oddaloną o dziennej/rozrywkowej.

                                                  Nikt nie pisał, że sypialnia rodziców jest daleko od sypialni dziecka. Ba, nie pisał nawet , że dziecko ma oddzielną sypialnię.
                                                • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:51
                                                  Rodzicielstwo bliskości rodzicielstwem bliskości, ale mnie jakoś trudno przekonać, że przy niemowlaku budzącym się często w nocy i włączającym syrenę alarmową uczucia będą typu "jestem szczęśliwa i w skowronkach, bo wiem, że dziecko zaopiekowane', a raczej będzie to półprzytomne podpieranie powiek zapałkami i zmęczenie, niestety. Albo totalny wkurw przy usypianiu egzemplarza, który właśnie postanowił nie spać. Ale ja, nie będąc chyba orędowniczką rb i tego typu podniosłych nawiedzeń, karmiłam dzieci piersią po 1,5 -2 lata, a nawet nie wracałam do pracy zaraz po macierzyńskim, tylko wtedy, kiedy dziecko miało ok 10 miesięcy, bo uznałam, że jakoś się przebieduje te kilka miesięcy... No, ale okazuje się, że nie jestem matką, bo nie dorobiłam sobie do tego ideologii, a poza tym niemowlęta nie wzruszają mnie aż tak bardzo, jak powinny...
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:21
                                            O znow epitety. Moze jednak powinnas cos brac na uspokojenie. Nie przypominam sobie, zebym byla tak agresywna kiedykolwiek. Nie martwi cie to, ze zamiast dyskutowac plujesz jadem. Moze dlatego, ze sama jestes chodzaca toksyna.
                                        • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:21
                                          Mój syn jak miał kolkę to wrzeszczał pomimo że był noszony na rękach,kołysany,dostał krople i masowaliśmy mu brzuch itp...Kolka u dzieci często występuje i jest dość normalna to żaden ewenement czy patologia.Jako ekspert w dziedzinie macierzyństwa to też powinnaś wiedzieć Fogito...
                                          A swoją drogą to zajebi*ta z ciebie żonka jak tak po mężu jedziesz na forum...Ciekawe co by powiedział jak by poczytał te Twoje brednie....Nigdy nie uczestniczę w żadnych sporach,ani nie prowadzę tego typu dyskusji ale jak tak Ciebie czytam to normalnie spazmy dostaję...

                                          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:24
                                            Jaka delikatna jestes. Nie takie rzeczy o mezach ja na tym forum wyczytalam, wiec dziewicy orleanskiej udawac nie bede. Maz nie jest winny faktu, ze rodzicow mial do doopy. Ale jest swietnym dowodem na to, ze zostawianie dziecka w najdalszym pokoju w domu zle sie konczy. Czego wiele pan tutaj zrozumiec nie moze.
                                            • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:28
                                              Mogę jedynie współczuć Twojemu mężowi że taką żonkę ma...Ja nigdy nie obsmarowałam swojego chłopa publicznie,ani nie wywlekałam na wierzch jego przeszłości. Pewne rzeczy powinny zostać w sferze prywatności. Więc nie pisz mi czego Ty tu nie czytałaś,bo każdy powinien mieć własny rozum...
                                              Ja tez uważam że podczas opisanej przez autorke imprezy powinna być włączona elektroniczna niania chociaż,bo ja bym tak dziecka nie zostawiła... Ale te brednie co piszesz o kp to wołają o pomstę do nieba. Ja nie karmiłam mojego syna piersią i nie uważam się przez to za gorszą matkę,więc ogarnij się kobieto i nie daruj sobie nie które uwagi na temat kp...
                                              No i owszem delikatna jestem tongue_out

                                              www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                                  • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:09
                                    fogito wypusujesz takie bzdury na forum, że głowa mała. Wiedza zerowa, a masz się za bóg wie jakiego eksperta. Kolka to ból brzuszka? Looool. Gdzie to przeczytalas? W Bravo Girl czy w innym równie ciekawym opiniotwórczym pismie?

                                    Kolka to niedojrzałość układu nerwowego i czy dzieciak jest na KP czy mm nie ma znaczenia. Schowaj swoje mundrosci zyciowe dla pańć z forum KP; tamto forum od zawsze jest w opozycji do rozumu. Jak chcesz tu z nami rozmawiać to przyjdź jak już się czegoś nauczysz.
                                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:33
                                      O tegomjeszcze nie slyszalam. Trzeba bedzie sie douczyc i powiedziec kolezankom, aby tych ziolowych preparatow na kolke niemowlaczkom nie podawaly. Cos mnie ominelo wyraznie a to tylkom11 lat minelo. To pewnie i to masowanie brzuszka nie pomaga. Hmmm
                        • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:53
                          zuleyka.z.talgaru napisała:

                          > Gratuluję mocnego snu - skoro możesz spać przy wrzeszczącym niemowlaku...

                          znów czytasz bez zrozumienia

                          po to mam niemowlaka w pobliżu, żeby go uspokoić, gdy płacze

                          ale rozumiem, że można go tez odizolować na tyle daleko, by nie było słychać płaczu...

                          drugą częśc twojej wypowiedzi pominę miłosiernym milczeniem - nie wiem, dlaczego zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej, i gdzie w mojej wypowiedzi (o ile to faktycznie do mnie) przeczytałaś coś fanatycznego.

                          Mnie zadziwia twoja zajadłość w tym wątku, "uderz w stół"?
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:56
                            Moje dziecko wyjcem nie było i bez powodu nie ryczało. Miało i ma zaspokajane swoje potrzeby więc nie wyje.

                            Zadziwia mnie natomiast to, że uważasz, że Twój pomysł na obcowanie z niemowlakiem jest jedynie słusznym i każdy inny jest be fuj itp.
                            • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:03
                              > Zadziwia mnie natomiast to, że uważasz, że Twój pomysł na obcowanie z niemowla
                              > kiem jest jedynie słusznym i każdy inny jest be fuj itp.

                              nie każdy, nie każdy... tylko ten, który zakłada, że można dziecko odizolować tak, aby nie było słychać, czy płacze, i aby nie trzeba się było w związku z tym zając nim, gdy płacze
                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:58
                    Przespać w dzień kiedy dziecko śpi - buahahahaha, największy mit III trymestru, w który wierzyłam dopóki byłam w ciąży.
                  • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:49
                    Kiedy sie przespac?W pracy?
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:07
                      No, wszak jak juz MUSISZ iść do pracy i swoją karierę stawiać nad rozwojem niuniusia, to szef powinien być co najmniej wyrozumiały...
              • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:46
                Przysypianie przez matkę w trakcie KP to prosta droga do uduszenia niemowlaka piersią. Będzie martwy, ale przynajmniej nie zabraknie mu towarzystwa matuli?
                • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:21
                  Gdy moje dziecko było bardzo małe i budziło się kilka razy w nocy, wtedy chyba jeszcze nie przysypiałam karmiąc, zwłaszcza, że on do mniej więcej pół roku robił w nocy kupy i trzeba było go przewijać. Ale w drugim czy trzecim roku, był już wystarczająco duży (a moja pierś wystarczająco mała), aby nic mu nie groziło.
                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:30
                    aguar, piszesz o swoim doświadczeniu z jednym dzieckim. Może opisz teraz swoje doświadczenie z ojcem tego dziecka a swoim mężem/partnerem? Jak często zajmował się dzieckiem? Jak budował z nim więź? Jak Ty budowałaś więź ze swoim mężem?

                    Jeżeli nie chciałaś być z nim 24 h na dobę, to po co w ogóle się z nim związałaś? Mogłaś sobie popatrzeć z dystansu na mężów koleżanek? Po co było dziecko Twojemu partnerowi?
                    • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:34
                      Ojp co za durny argument... Np pierwsze co si nasuwa - jak juz chciala sie okazjonalnie puknac to kolezanki meza nie chcialy pozyczyc np albo swinie tez pensja mezow nie chcialy sie dzielic...
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:52
                      Niech opisze swoje doświadczenia z 2 albo 3 dzieci...
                      • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:00
                        Będą takie jak tu;
                        www.teksty.jeja.pl/238,zachowanie-matki-przy-kolejnych.html
                        między innymi:
                        W domu:

                        Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.

                        Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.

                        Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.
                        Płacz:

                        Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.

                        Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.

                        Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.
                        Połknięcie monety:

                        Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.

                        Drugie dziecko: Czekasz aż wysra .

                        Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:03
                          Tia... ;]
                        • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:03
                          I to by w sumie wyjaśniało, dlaczego nacje, które mają tych dzieci najwięcej na mamę, nie uprawiają rodzicielstwa bliskości.
                  • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:34
                    Chcesz przez to powiedzieć, że 2-3 latek dalej spał w małżeńskim łożu żeby mieć nieograniczony dostęp do twojej piersi????

                    Jakoś mnie to specjalnie nie dziwi, że jest jedynakiem big_grin
                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:42
                      No toć ona przecież do 5 rż karmiła, pięciolatek, to się już raczej cycem nie udusi big_grin
                      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:43
                        A że mieszkali w kawalerce, to można było dorobić ideologię do wspólnego spania tongue_out
                      • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:51
                        Chyba że sobie wokół szyi owinie...
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:57
                          Jest to prawodopodobne...
                • thank_you Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:40
                  Nieprawda. W USA była kilka lat temu kampania mówiąca o tym, że spanie z dzieckiem w jednym łóżku to jak położenie kolo niego siekiery/tasaka.

                  Tylko zgony dzieci śpiących z rodzicami wynikały z :
                  - otyłości
                  - spożywania alkoholu
                  - przyjmowania psychotropowych
                  - zażywania narkotyków
                  - spania na wersalki lub łóżku z dwoma materaca mi

                  Gdy przestrzega się zasad bezpieczeństwa, to spanie z dzieckiem jest niegrozne a przy karmieniu piersią dla wielu matek o wiele wygodniejsze. Nie ma co demonizowac spania z dzieckiem, dorabiać ideologii OZOM czy zakładać, że takie matki zabezpieczają bliskość z dzieckiem a nie z mężem. Kto powiedział, że seks tylko w sypialni i przed snem? A może ojcowie tez lubią spać z dziećmi?
              • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:39
                i obudzis
                > z się tylko 2-3 razy w nocy,

                No, jak się chodzi do pracy, to mało pociągająca sprawa. Tak miesiącami się budzić - noc w noc. Nawet marynarze mają zmienne wachty...
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:07
                  Prawdziwa matka nie chodzi do pracy!!! Wszak poświęca się dziecku.
                  • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:46
                    > Prawdziwa matka nie chodzi do pracy!!! Wszak poświęca się dziecku.

                    To jest sytuacja niespotykana w przyrodzie.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:10
                      Chodzilam do pracy i karmilam w nocy co 3 godziny. Syn spal w lozeczku obok. Da sie bez problemow.
          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:25
            aguar..kocham muzykę. Ale nie słucham jej 24h na dobę.
          • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:42
            Mam wrazenie, ze będąc gorąca zwolenniczka rodzicielstwa bliskości, nawet nie zrozumiałas o co chodzi (choc to w sumie zrozumiałe, bo zawiera wiele sprzeczności).
            Ps. gdyby Twoi rodzice i ich przodkowie mieli takie poglądy jak ty, to nigdy nie pojawilabys sie na tym świecie.
          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:56
            aguar, leciałaś kiedyś samolotem?

            Jak myślisz dlaczego instrukcja mówi, żeby ( w razie konieczności) rodzice nakładali maski tlenowe najpierw sobie a potem dzieciom?
          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:54
            > Kiedy śpisz z dzieckiem, wtedy masz takie uczucie, że to co najbardziej kochasz masz obok siebie. I to Cię uspokaja, że ono jest obok, zdrowe, a Ty przy nim czuwasz.

            Bzdura. Zdarzało mi się i zdarza spać z moim dwumiesięczniakiem, tylko dlatego, że do nocnego karmienia nie chciało mi się go brać z łóżeczka (stojącego w naszej sypialni), lub dlatego, że wieczorem tam zasnął i bałam się go ruszać żeby nie obudzić. Żaden relaks, śpię połową głowy tylko, druga połowa głowy przerażona, że go zgniotę.
            Przesadzasz aguar i okrutnie manipulujesz. Z zasady jestem z dzieckiem zawsze w tym samym pomieszczeniu, ale ono śpi albo w łóżeczku a ja w łóżku, albo w kojcu a ja jestem na sofie obok. Dla Ciebie to dystans który porównujesz do obserwacji cudzych dzieci? To jesteś chora.
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:43
            Dziecko potrzebuje być najważniejsze dla rodziców, także tego, aby przedkładali
            > jego potrzeby nad swoimi. Jak matka jest w symbiozie z dzieckiem, to ona nie c
            > ierpi w takiej sytuacji, kiedy musi np. nakarmić dziecko w nocy, ona czuje się 
            > wtedy właściwą osobą na właściwym miejscu. 

            A potem rosna Mali egoisci myslacy,ze sa pepkiem swiata.Potrzeby rodziców sa rownie wazne.
        • ta_karola Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:02
          Oczywiście, że nie dla przyjemności urodziłam dziecko ale ją odczuwam i po prostu w wielu sprawach mi to ułatwia sprawę. Jednym z podstawowych obowiązków rodziców jest rozwijanie dziecka a nie odkładanie jak przedmiot na matę.
          • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:50
            To co odczuwasz to nie przyjemność, miłość. Wiele dzieci jest kochanych, zadbała o to natura, ktora zachęca rodzicow, aby dla swoich dzieci chcieli jak najlepiej, dbali o ich rozwoj i bezpieczeństwo. Chociaz "najlepiej" jest obecnie rożnie definiowane.
        • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:28
          ingryd napisała:

          > ale dlaczego zaniedbane ?

          dlatego, że jest zostawiane w najdalszym pokoju, żeby nie słychać było, jak się zanosi od płaczu

          nie słychać - znaczy nie płacze i wszystko gra uncertain
          • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:40
            OJP co jedna to lepsza. Ale żeście sobie historię wymyśliły na podstawie kilku enigmatycznych zdań z postu startowego.
            • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:10
              enigmatycznych?

              ten fragment mną wstrząsnął: "Impreza rodzinna w dużym domu, mała w pokoju znajdującym się 5 pomieszczeń dalej, bez żadnej niani "SPI". Zostawiona sama. Dopiero po 2h do niej poszli. OKazało się, że bardzo płakała...."

              dla ciebie to normalne zachowanie? sama tak robisz?
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:12
                Tego zachowania nie da się ocenić ponieważ z kontekstu całej wypowiedzi wynika, że autorka troche kręci.
                • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:14
                  no nie wiem, czy kręci - była świadkiem tego, że dziecko było samo przez 2 godziny, a rodzice nie podłączyli przy nim elektronicznej niani

                  kiedy już się do niego pofatygowali, dziecko bardzo mocno płakało... nie wiemy, czy od godziny, czy 15 minut, ale żadna z tych opcji nie jest dla mnie do przyjęcia, szczególnie przy tak małym dziecku
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:16
                    a autorka taka przejęta, że sama dupy też do dzieciaka nie ruszyła....
                  • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:17
                    Pacz pani, taka troskliwa siostra, a nie zainteresowała się przez cały ten czas, czy ukochany siostrzeniec żyje.
                    • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:21
                      No właśnie też mnie trochę to zastanawia.Czemu się nie zainteresowała gdzie jest siostrzeniec podczas owej imprezy...

                      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                      • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:24
                        i wyszło szydło z worka! dziecko płakało, bo się nim ciocia nie zajęła! Ciocia zła, matka i ojciec dobrzy wink
                        • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:28
                          Ale zaraz zaraz. To albo znęcają się albo nie. Jak jednak krzywdy nie robią, to tak, jej interwencja to zwykłe chamskie wtrącanie się. Ale skoro uważacie razem z autorką, że dziecku dzieje się krzywda i rodzice się pastwią, to chyba należałoby sprawdzić, czy żyje i ewentualnie zawiadomić odpowiednie służby, że dziecku dzieje się krzywda.
                          Bo na razie, to znęcanie jest wywlekane, tylko wtedy, gdy pasuje akurat piszącemu big_grin
                          • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:43
                            Ale ja nie dyskutuję o tym, jak powinna zareagowac autorka wątku, ja się oburzam na konkretną, opisaną sytuację, i na konkretne opisane zachowanie rodziców dziecka
                            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:56
                              A ja uważam, że sporo faktów sobie dośpiewałyście.

                              Po pierwsze, gdyby temu dziecku działa się realna krzywda, to zapewne autorka jednak by się odezwała. Po drugie, ona nigdzie nie napisała, że siostra nie kocha dziecka, nie napisała też, że siostra dziecka nie przytula.

                              Z jakichś szczątkowych informacji wymyśliłyście sobie całą historię, o porzuconym, zasikanym, zanoszącym się wyciem, głodzonym dziecku. Które tak naprawdę, to już wcale nie płacze, tylko kiwa się mając chorobę sierocą, a rodzice będą go tłuc po twarzy o ile już tego nie robią.
                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:18
                    A wcześniej pisała, że dziecko w ogóle nie płacze.

                    • agni71 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:23
                      to, że "nie płacze", to ja zrozumiałam, że są słowa siostry autorki, a w rzeczywistości nie płacze albo płacze, któż to wie, skoro dziecko jest gdzies zamknięte i nikt nie słyszy

                      druga sprawa, czemu naskakujecie na autorkę wątku, przeciez wybitnie wczesniej dałyście jej do zrozumienia, że jej interwencja w takiej sytuacji byłaby nieuprawniona
    • drosetka Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:13
      a ja z ciekawości poczytałam sobie teraz trochę o francuskim modelu wychowania dzieci i powiem ci że zazdroszczę francuskim kobietom, nie są uciemiężone, przemęczone, mają czas dla siebie, dla męza i to mi się podoba!!! dziecko nie jest rozbrykanym, jęczącym rozkapryszonym - wybaczcie określenie- bachorkiem, ale spokojnym dobrze wychowanym dzieckiem, które wie jaks ie zachować w miejscach publicznych i nie tylko,. Myślę że twoja siostra wie co robismile. Jakbym znała wczesniej taki model wychowania to moze zastosowałabym go nawet u siebie, niestety dzieci mam ją podrośniete i nie wiem czy teraz przyniosłoby to efekty.
      • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:19
        niestety dzieci mam ją podrośniete i nie wiem czy teraz przyniosłoby to efekty.

        A wychowałaś je na "jęczące, rozkapryszone bachorki" ?

        Bez przesady, kobiety, naprawdę "zimny (wy)chów" to nie jest jedyna droga do wychowania ogarniętych społecznie ludzi...

        Większośc ludzi doskonale się znajduje w złotym środku z okazjonalnymi wahaniami ku obu biegunom. I ma przyzwoite efekty.
      • karola1008 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:45
        Ale można dobrze wychować dziecko również wtedy, gdy nie zostawię się go płaczącego samemu sobie.
    • z_pokladu_idy Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:08
      Zainteresowanym różnymi podejściami do dzieci polecam film BBC o trzech metodach wychowania:
      www.youtube.com/watch?v=mSbrA3eO8A4
      Sama zaczytywałam się w 'W Paryżu dzieci nie grymaszą' i jeszcze w ciąży z wypiekami na twarzy relacjonowałam mężowi, jakie metody chcę wprowadzić w życie. Gdy urodziłam nie przyszło mi jednak do głowy wynosić niemowlaka na drugi koniec domu, bo jest niehigieniczny i żeby przyzwyczajał się do samotności. Dzieci są różne, jedno będzie chciało ciągłego kontaktu (jak moje), inne będzie szukało sposobu, jakby się najszybciej od matki oddalić.
      Noszę w chuście, bo wózka nie lubię i nie muszę się męczyć z tachaniem go na piętro. Karmienie piersią jest dla mnie zbawieniem przy ząbkowaniu. Młody potrafi się zając sobą, choć czasem przerywa zabawę, żeby przyjść i dać mi buziaka (ma półtora roku). Nie walczę z moim dzieckiem o przestrzeń, bo wiem, że już niedługo będzie mnie coraz mniej potrzebował. Traktuję go jak małego człowieka, z szacunkiem, a nie małego przeszkadzacza w głaskaniu męża i balastu, który trzeba jak najszybciej spacyfikować i ustawić w szeregu.

      • karola1008 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:08
        Dobrze napisane smile.
    • marychna31 Nie mam siostry, a strasznie chciałabym mieć 22.06.15, 15:29
      mam za to od ponad 30 lat ukochaną przyjaciółkę.

      Gdybym siostrę miała to chciałabym aby mówiła mi o tego typu swoich wątpliwościach. Bardzo bym chciała, żeby moje dzieci były dla niej ważne.

      Z moją przyjaciółka rozmawiamy o wszystkim. Nie wyobrażam sobie, żebym miała poczucie, ze jej dzieciom dzieje się krzywda a ja milczę. I na odwrót.

      Nikt nie jest nieomylny i działa wyłącznie bezbłędnie. Rolą bliskich osób, kochającego otoczenia, rodziny, przyjaciół, jest zwracanie na takie sprawy uwagi.
    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:13
      Ciekawe czy mąż z synem ustawiali sobie grafik wink
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:34
        Gdzieś czytałam, że niektóre kobiety mają orgazm podczas kp - może to ten przypadek - to by tłumaczyło karmienie do 5rż...
        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:35
          Jest jeszcze druga teoria, są takie które chudną w czasie kp (nie ja niestety, jestem drobna z natury, więc na ciążę i laktację mój biedny przerażony odmiennym stanem organizm odłożył mi 5 kg i cały czas je dźwigam), laktacją sobie wydłużają czas szczupłej sylwetki.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:42
            Hm..to ja ani z tych ani z tych. Orgazmicznych przeżyć przy kp nie miałam a i jak wróciłam do swojej wagi po ciąży to nic mi więcej nie ubyło (ani nie przybyło). Zawsze pod górkę tongue_out
            • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:04
              Karmienie piersią było dla mnie zupełnie aseksualne, właściwie dopóki karmiłam nie miałam ochoty na żadne pieszczoty piersi, drażniło mnie to, dopiero kilka miesięcy po zakończeniu karmienia zaczęło być fajnie. Moje dziecko przestało budzić się w nocy między 3 a 3,5, wcześniej długo budziło się tylko raz więc nie było tak źle. Do wagi sprzed ciąży wróciłam zaraz po ciąży, karmiąc nie chudłam ani nie tyłam, co mi odpowiadało. Cycki mam małe i krótkie, niewiele się zmieniły od czasów sprzed ciąży (chociaż po koniec ciąży i na początku karmienia były większe, co mnie cieszyło). Nie wiem cy zdecyduję się na drugie dziecko, bo warunki mamy teraz lepsze, ale do pełni zdrowia i sprawności sporo mi brakuje, ale lepiej jest mieć rodzeństwo, tego nie kwestionuję.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:11
                No jak to. Przecież to takie wspaniałe mieć dzieci, poświęcać się dla nich. Co z tego, że do sprawności Ci brakuje - wszak MATKĄ jesteś...

                Co za tupet z Twojej strony w takim tonie się wypowiadać a na koniec z rozbrajającą szczerością przyznać się, że po jednym dziecku masz już dość.
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:09
                  No jasne, bo lepiej jest urodzic dwojke i zadnym sie nie zajmowac. Co za glupia nagonka na dziewczyne, ktora super sie dzieckiem opiekuje. Zazdrosc jakas czy co? Lepiej zajmijmy sie jakoscia wychowania a nie iloscia. Po co nam duzo dzieci zle wychowanych i nie zaopiekowanych?
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:28
                    Jasne, bo dwoje czy troje dzieci zakłada, że się źle wychowa i nie zaopiekowuje nimi. OJP przekraczas wszelkie absurdy tego forum.
                  • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:21
                    Super opiekuje, tzn. siedzi z nim w domu i trzyma przy cycku (dosłownie) przez 5 lat, śpi z nim w osobnym pokoju, a jej hobby jest dziecko?
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:30
                      Wyglada na to, ze nie masz pojecia o wychowywaniu dziecka.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:59
                        To dokładnie tak jak Ty.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:08
                          Chyba bardziej jak ty. Masz tyle zolci w sobie, ze strach sie bac.
          • mia_siochi Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:13
            Ja chudłam jak szalona smile ileż ja wtedy jadłam...a po 3 mcach byłam minus kilka kilo w stosunku do sprzed ciąży...
            • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:38
              Mnie natura postanowiła zniechęcić do karmienia, bo choć przez rok byłam do dyspozycji dziecka, nie mialam nic do zdrowego odzywiania, każde kolejne karmienie to było +100 gram do wagi w okolicach dupno brzusznychi mimo, ze dzieci z innej bajki. Gdyby karmienie wpływało na odchudzanie, to moja nastoletnia córka stałaby do bólu.
    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:58
      No inny. Inteligentne Polki beda mialy wyrzuty sumienia po drinku, a Francuzki juz nie.
    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:45
      Dziecko zaopiekowane nie wrzeszczy, bo nie musi.

      No to muszę tę prawdę przekazać wspomnianemu wcześniej znajomemu ojcu. To nic, że jego żona karmiła piersią, to nic , że nosiła i przytulała WRZESZCZĄCE niemowlę po kilka godzin w nocy ... widocznie nie tak karmiła, nie tak przytulała i nie tak nosiła...
      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:53
        Moze byl jakis medyczny powod, ktorego nie odkryla. Czesto widuje matki, ktore wstrzasaja dzieckiem na boki jak placze. I zawsze sie zastanawiam, po co to robia, skoro dzicko zaczyna krzyczec jeszcze bardziej. Moze trzeba wsluchac sie w dziecko i jego potrzeby. Tak jak to postulowala kolezanka wyzej. Macierzynstwo bliskosci rozwiazuje mnostwo problemow.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:57
          Tia. Szkoda, zę macierzyństwo bliskości nie rozwiązuje problemów psychicznych matki.
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:59
            Jak kobieta ma problemy psychiczne to macierzynstwo ich nie rozwiaze.
            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:04
              fogito napisała:

              Jak kobieta ma problemy psychiczne to macierzynstwo ich nie rozwiaze.


              I tu się zgadzam z Tobą na 100% smile
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:05
              Dlatego nie wiem po co Ci w ogóle dziecko.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:40
                Ja nie mam problemow psychicznych i umiem sie zajmowac dzieckiem. Jak jest u ciebie to nie wiem.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:43
                  Chyba jednak masz. Tu twierdzisz, że masz jedno dziecko, w innym wątku, że więcej...więc cóż...
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:49
                    Naprawde? Jestem na forum od wielu lat i zawsze mialam jedno dziecko. Moze masz problemy z oczami albo czytaniem. Moze podrzuc ten tekst o wiekszej ilosci dzieci, to sie posmieje...
            • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:10
              Masz racje,swietnie to widac na twym przykladzie.
        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 20:59
          Macierzynstwo bliskosci rozwiazuje mnostwo problemow.

          Ale nie wszystkie,

          I może dodac inne.

          p.s. Czesto widuje matki, ktore
          > wstrzasaja dzieckiem na boki jak placze.

          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:03
            Nic nie rozwiazuje wszystkich problemow. To bylaby utopia. Jednakze dla dziecka najlepsze jest macierzynstwo bliskosci, bo daje mu sile na cale zycie. A to dar bezcennny.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:05
              Udowodnij podając przykłady ludzi po 40stce.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:42
                Nazwiska chcesz? Nie znasz nikogo zaopiekowanego wswojej rodzinie? Ja znam takie osby. Cechuje je wysoka empatia dla slabszych tj dzieci i starcow.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:49
                  o, to Ty raczej "zaopiekowana" nie byłaś...
            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:06
              Nie - żeby dać siłę na całe życie potrzeba czegoś więcej niż tzw macierzynstwo bliskości. Nawet matka je praktykująca może byc toksyczna i złamać mu życie.
    • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:01
      O ile mi wiadomo, to istnieje termin "rodzicielstwo bliskości", a macierzyństwo bliskości to już twój prywatny wymysł wink Ale pocieszaj się dalej, że jesteś najlepszą matką świata, w sumie to dla dzieci i lepiej, skoro tatuś się nie sprawdza...
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:05
        No jak nie ma tatusia to jakie rodzicielstwo big_grin
      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:26
        Ojcowie piersia nie nakarmia. Nie jestem najlepsza matka na swiecie. Jestem matka wystarczajaco dobra. U nas tatus sie nie sprawdzil poza zarabianiem pieniedzy i zabawa z dzieckiem, bo sam byl wychowywany po francusku. Plakal w najdalszym pokoju i nikt nie slyszal. Efekty sa takie, ze brak mu empatii dla dziecka. Dobrze jest aby przynajmniej jedno z rodzicow mialo pojecie o opiece nad dzieckiem. Gorzej jak oboje maja je w odwloku.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:35
          I to jest jedyne czego ojciec nie zrobi - nie nakarmi cycem. Ale może nakarmić butelką - odciągniętym pokarmem - ale to się takim oszołomom jak Ty nie mieści w głowie.

          Tatuś by się sprawdził równie doskonale jak Ty - gdybyś mu na to pozwoliła. A ponieważ jesteś ideałem to cóż - no nikt Ci nie dorówna.

          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:45
            I to jest jedyne czego ojciec nie zrobi - nie nakarmi cycem. Ale może nakarmić butelką - odciągniętym pokarmem

            Mój karmił mieszanką, a wczesniej poił wodą. Liczy się czy więź zaburzona?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:47
              Zaburzona a jak ;P (już nie chciałam pisać o mieszance, żeby fogito zawału nie dostała tongue_out)
              • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:53
                Oczywiście, że zaburzona, bo powinien karmić tak !!

                https://img3.wikia.nocookie.net/__cb20121012162717/video151/images/3/3a/Meet_the_Fockers_-_feeding_little_Jack_with_fake_breast
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:48
            No coz. Przykro mi bardzo. Ale tatus olewany przez wlasna matke i ojca w dziecinstwoe i pozostawiany samotnie do wyplakania sie nie byl w stanie zajac sie wlasnym dzieckiem. Nie umial po prostu okazac mu milosci. Nie ja powinnam sie czuc winna z tego powodu tylko jego matka.
            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:50
              fogito, a czym Twoim zdaniem jest empatia i czy Ty ją masz? W stosunku do słabszych, np kobiet, które sa 2 miesiące po porodzie?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:55
                Ona ma tylko dla niemowląt i starców - toć napisała.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:51
                A krzywda sie jakas tej matce dzieje? Nie wyglada na to. Ma czas na forum, wiec sil chyba nie brakuje. Bardziej mi zal placzacego dziecka.
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:04
                  Moje nie płacze, bo śpi.
                  Jak płacze, nie piszę na forum. Wnioskując po tym, ile piszę, śpi dużo.
                  Dlatego jeszcze raz - ODCZEP SIĘ.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:50
              A jak się okazuje miłość w jedyny słuszny sposób?
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:00
              OJP i sama mu taką psychoanalizę przeprowadziłaś ? big_grin
        • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:39
          Najlepsze i najważniejsze, co matka może zrobić dla swojego dziecka, to wybrać mu dobrego, czułego i odpowiedzialnego ojca, a jeśli już popełni błąd, to kopnąć toksycznego gada w d..e i nie utwierdzać dziecka w przekonaniu, że lepszy bylejaki ojciec, niż żaden.
          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:41
            Najlepsze i najważniejsze, co matka może zrobić dla swojego dziecka, to wybrać mu dobrego, czułego i odpowiedzialnego ojca,

            bingo.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:57
              A takich to w Polsce na peczki. Haahaa. Kon by sie usmial. wejdzie na forum samodzielna mama to zobaczycie jak empatyczni i odpowiedzialni sa polscy ojcowie, i statystyki GUS tez warto poczytac.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:02
                No to po co siedzisz z takim?
                • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:10
                  Jak to po co? Fogito nie raz i nie dwa chwaliła się zamożnym Amerykaninem-prawnikiem, który zapełnia konto i nie plącze się pod nogami. Fogito nie musi kalać rączek pracą i na dodatek czuje się lepsza od koleżanek-rozwódek walczących o kasę z ex-mężami, a w istnienie ojców zajmujących się własnymi dziećmi i zarabiających nie wierzy, więc czego po niej oczekujesz? big_grin
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:13
                    No to wiele wyjaśnia.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:06
                      Szczegolnie to, ze wiem jak sie dzieckiem zajac wink
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:28
                        I uwazasz, że nikt inny nie wie?
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:10
                          Jedna, ktora wie zostala zaszczuta przez te, ktorym sie wydaje, ze wiedza.
                          • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:25
                            Bo obie jesteście mamusie świetnie znające się na wychowaniu dowolnego dziecka, w tym opieki nad dwójką maluchów. Chociaż same macie wyłącznie po jednym i śmiem podejrzewać, że nie macie nawet psa (jako element wprowadzający dodatkowy rozgardiasz). Ale i tak wiecie lepiej wiecie jak to ogarnąć: dwoje dzieci, dom , pracę i męża. Stąd zapewne wrzenie na forum. wink
                            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:28
                              Z czystej ciekawości: na czym polega ogarnianie męża? big_grin
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:41
                                No wiesz roznie... Ale to chyba nie jest wlasciwe forum na wyjasnienia wink
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:05
                    No nie wierze, bo nie znam takowych ani w realu ani na tym forum. Ale pewnie to moja wina, ze panowie kryzys ojcostwa przechodza. Jest teraz taka seria artykulow w Wyborczej z okazji dnia ojca. Warto poczytac.
                    Ja sie czuje lepsza tylko od matek idiotek, ktore rodza dzieci a potem sie nimi nie chca zajmowac tongue_out
                    • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:10
                      To zmień krąg znajomych, może mniej kierując się portfelem, a bardziej charakterem człowieka i jego wartością. A zamiast czytać bzdurne artykuły w Wyborczej lepiej w realnym życiu dokonywać dobrych wyborów i nie brać pierwszych gaci z brzegu, pocieszając się później, że inni też są do niczego. Jest mnóstwo świetnych i zaangażowanych ojców, ale może oni też mają wyższe wymagania? wink
                    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 05:28
                      Ja sie czuje lepsza tylko od matek idiotek, ktore rodza dzieci a potem sie nimi nie chca zajmowac

                      fogito, o sobie piszesz? Urodziłaś dziecko i szybko pognałaś do pracy?wink
                      • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 05:37
                        I jeszcze jedno- dzieci uczą sie empatii nie tylko ssąc pierś na żądanie. Uczą się też obserwując rodziców.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:57
                          Bez dwoch zdan. I warto sie zastanowic jak sie czlowiek dzieckiem zajmuje. Bo w ten sam sposob ono zajmie sie wlasnym dzieckiem i swoimi starymi rodzicami.
                          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 07:00
                            I warto się zastanowić jak traktuje i osądza innych ludzi - to tez przykład.
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:49
                              I vice versa...
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:55
                        Nie pognalam tylko wrocilam po macierzynskim. Nie przerwalam jednak karmienia jak francuskie matki. Nie oddalam tez dziecka do zlobka.
                        Zdecyduj sie co mi zarzucasz, bo najpierw, ze nie pracowalam a potem, ze pracowalam. Mozna odniesc wrazenie, ze sie glupio czepiasz.
                        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:59
                          Nie 'zarzucałam" Ci, że nie pracowałaś, tylko tak myślałam - skoro nie pracujesz od dawna, myślam, że tym bardziej wtedy kiedy dziecko bylo małe.

                          I nie zarzucam Ci powrotu do pracy.

                          Wg mnie obie wersje są ok.

                          Zarzucam Ci hipokryzję - z ogromną łatwością oceniasz innych , jednak nie stosujesz tej samej miary do siebie. TY mogłaś 'wrócić do pracy po macierzyńskim' i to jest normalne bo pokarm odciągałaś (to, że niemowlak nie mógł się przytulić do matki na żądanie to pikuś). Inne matki "porzuciły".
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:54
                            Sorki joa, ale pie..przysz. Gdzie ja napisalam, ze matka nie moze wrocic do pracy, albo ze dzieciak ma na cycku24/7 wisiec. Wiele razy postulowalam w tym watku nie popadanie w przesade w zadnym kierunku. Ani karmienie do 5 roku zycia dziecka i spanie z nim do 18 tki nie jest dobre ani tez wynoszenie niemowlaka do najdalszegompokoju w domu. Czytaj ze zrozumieniem, bo slabo sie robi.
                            Francuzki nie przerywaja karmienia, bo wracaja do pracy, tylko,przerywaja, bo im tak wygodniej. Wszystkie znane mi polskie panie pracujace karmily przynajmniej do roku. I tylko o to chodzi., rezygnacja z wlasnej wygody nie oznacza totalnego poswiecenia. Wystarczy, ze dziecko sie w lozeczku wyplakiwac nie bedzie, bo matka czy ojciec musza odpoczac.
                            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:19
                              Jakie to ma znaczenie dla dziecka dlaczego matka rezygnuje z kp?

                              Czy więź mierzy się ilością odciagniętego mleka???

                              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:26
                                Jak nie odciągniesz dziennie pół litra mleka to znaczy, że nie jesteś prawdziwą matką tongue_out
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:44
                                Powaznie pytasz? Wrzuc sobie w googla chociazby korzysci zdrowotne dla dziecka wynikajace z karmienia piersia to sie dowiesz.
                                Mnie lekarz w Stanach powiedzial, ze powinnam karmic dwa lata optymalnie. Udalo mi sie tylkom10 miesiecy, bo jestem szczupla i zrodelko wyschlo. Ae pewnie ten lekarz niemczyta polskiegomforum dla matek, ani francuskiegomtez pewnie nie
                                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:18
                                  > Udalo mi sie tylkom10 miesiecy, bo jestem szczupla i zrodelko wyschlo

                                  Hahahahahahahaha, forum kp pękłoby ze śmiechu big_grin big_grin big_grin
                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:36
                                    Poznać głupiego po smiechu jego...
                                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:50
                                      Nawet nie zrozumiałaś, co napisałam. To dopiero szczyt głupoty.
                                      Tak BTW, kolejna bzdura do kolekcji bzdur Twojego autorstwa. Pierwsza była o kolkach. Druga jest o tym, że ilość mleka matki zależy od jej gabarytów.
                                      ROTFL
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:32
                                        Na szczycie to juz ty jestes. Ledwo dziecko urodzilas a juz masz go dosyc.
                                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:19
                                          Udowodnij.
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:42
                                            wink a jest inaczej?
                                            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:02
                                              Udowodnij smile
                            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:20
                              Wystarczy, ze dziecko sie w lozeczku wyplakiwac nie bedzie, bo matka czy ojciec musza odpoczac

                              równie dobrze może płakać bo rodzice są w pracy. Z tęsknoty...

                              Płacz też podzielisz na lepszy I gorszy?
                              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:21
                                W ogóle nie wiem jak rodzic ma odpocząć przy ryczącym dziecku big_grin hit.
                                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 12:45
                                  Wam się jeszcze chce dyskutować z tym trollem?
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:02
                  A siedze? wink ma inne zalety. Ma ci o nich opowiedziec? Poza tym mam swoje lata i wiem juz, ze zaden facet nie jest idealny. Ksiazeta to tylko w bajkach.
              • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:03
                I tym się pocieszasz? Że inni też wdepnęli na minę?
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:08
                  big_grin
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:07
                  Ja sie nie musze pocieszac. Ja po prostu wiem, ze idealow nie ma.
                  • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:11
                    Ideałów??? Przypominam, że mówimy o panu, któremu bałabyś się powierzyć jego własne dziecko, bo nie nadaje się do wychowania... nieidealny chłop to może skarpetki po domu rozrzucać, a nieudolni tatusiowie nadają się co najwyżej do odstrzału.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:45
                      To wyjdz na ulice i strzelaj...
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:45
            Ja tam myślę, że ten mąż jest normalny tylko pewnie się buntował na wspólne spanie z 5 latkiem i ciągnięcie przez niego cyca, więc został nazwany nieempatycznym i nie sprawdzącym się tatusiem.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:52
              Pewnie to nie do,mnie, bo moj syn od 3 miesiaca zycia spal w swoim lozeczku a od 1 roku zycia w osobnym pokoju. Widze, ze co niektore maja jakas wizje w glowie imja na forum bezkrytycznie projektuja.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:56
                Jak mogłaś zostawić biedne niemowlątko na pastwę własnego łóżeczka....
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:58
                  Moglam. Bo nie mam w zwyczaju popadac w przesade. Wystarczylo, ze lozeczko bylo obok mojego lozka i ze w kazdej chwili moglam zareagowac na placz dziecka.
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:49
            Jakby zycie bylo takie proste i zero jedynkowe, to ludziom by sie latwiej a na forum nie byloby tylu dramatycznych postow o kiepskich ojcach i mezach.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:51
              Ty właśnie prezentujesz postawę zero-jedynkową więc o wuj Ci chodzi.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:54
                Skadze. Ja prezentuje postawe zangazowanego rodzica, ktorynreaguje na placz dziecka. Tylko tyle i az tyle.
                • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:56
                  Dlaczego więc brak Tobie empatii?
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:10
                    Brak? Skad ten wniosek. Stanelam w obronie dziewczyny, na ktora napadlyscie jak sepy, bo odwazyla sie napisac o rodzicielstwie bliskosci i skrytykowac francuski zimny wychow. Ja czesto staje w obronie slabszych lub zaszczutych, bo nie lubie nagonek forumowych.
                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:46
                      Nagonek forumowych nie lubisz, a na mnie się wyżywasz w dodatku zupełnie bezpodstawnie, bredząc na temat kolek (brak podstawowej wiedzy, pierwsza z brzegu pozycja na ten temat zaprzecza wszystkim Twoim bzdurom, które tu wygłosiłaś)? Podła, fałszywa żmija.
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:56
                        Moja droga. To ty tracisz cierpliwosc i zaczynasz rzucac epitetami. Ja do tego poziomu nie schodze. Jeszcze dluga droga przed toba wiec warto byloby troche rownowagi domzycia wprowadzic. Dzieciak absorbuje nastroje matki, wiec wyluzuj troche. Kolki maja swoje przyczyny. Zamiast sie miotac poczytaj o tym.
                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:00
                          Najpierw mnie obrażasz i zarzucasz mi że jestem zlą matką, a teraz dziwisz się, że reaguję? Święty by nie wytrzymał tych bzdur które tu zapodajesz. O moje dziecko się nie martw, śpi spokojnie, jak zresztą przez większość doby.
                          To TY poczytaj o kolkach, ja akurat przez ostatnie dwa miesiące przeczytałam chyba wszystko na ten temat, bo to JA mam dwumiesięczne niemowlę. A Ty jeśli masz starsze dziecko, to nic dziwnego, że Ci się zupełnie wszystko pokręciło.
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:38
                            Czy ja cie gdzies nazwalam zla matka, czybtez wyczytalas to miedzy wierszami... Kolezanka ponizej pisze, ze kolki to,problem z ukladem nerwowym. To dla,mnie nowosc i z checia poczytam. Bo zawsze nakladano nam do glowy, ze tomniedojrzaly uklad trawienny lub zbyt ciezki sztuczny pokarm.
                    • kropkacom Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:29
                      Autorka wątku może się chociaż bronić. Jej siostra nie.
                      > stanelam w obronie dziewczyny, na ktora napadlyscie jak
                      > sepy, bo odwazyla sie napisac o rodzicielstwie bliskosci i skrytykowac
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:59
                        Mysle, ze siostra po francusku ma to gdzies.
                        • kropkacom Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:03
                          Myślec to ty sobie możesz... Nad swoją empatią na przykład.
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:48
                            No coz uslyszalam juz tu tyle epitetow w stosunku do mnie i do mojego meza, ze uwazam iz moja empatia jest na wysokim poziomie porownujac z reszta forumek.
            • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:56
              I to usprawiedliwia życie z jełopem, który nie potrafi wychowywać własnego dziecka? I ty masz czelność udzielać innym porad???
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:59
                Przypmniała mi się opowieść pewnego psychologa. W gabinecie siedzą matka i córka. Matka narzeka, że córka nie chce korzystać z jej rad. I wiecie co na to córka? "Może słuchałabym Twoich rad gdybym widziała, że jesteś szczęśliwą kobietą, wtedy bym uwierzyła, że Twoje rady są coś warte"
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:17
                  No coz. Ja jestem saczesliwa i z dzieckiem do psychologa nie chodze.
              • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:04
                10/10
              • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:11
                > I to usprawiedliwia życie z jełopem,
                No ktoś musi pieniądze zarabiać big_grin
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:19
                  Twoj nie zarabia, ze tak cie to bawi? Coz to bylby za mezczyzna, ktory nie umialby na rodzine zarobic. Na fajtlapa jakas jednym slowem.
                  • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:32
                    Zarabia, zarabia, ale sprawdza się też w innych dziedzinach życia. Gdyby to zimny wychów był powodem tego, że niektórzy mają wyebane na własne dziecko, to 3/4 naszego pokolenia byłoby takimi rodzicami, a ja w swoim otoczeniu mam dobrych i troskliwych ojców.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:59
                      Nie chce cie martwic ale pewnie owe 3/4 ma w nosie dobro swoich dzieci. A w bajki o jedynie troskliwych ojcach nie wierze. Za stara jestem.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:53
                        To smutne, że masz takie tragiczne doświadczenia życiowe.
                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 12:46
                          Pewnie nie mieści jej się w głowie, że są tacy ojcowie, którzy zarówno zarabiają, jak i wspaniale się opiekują niemowlęciem smile
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:49
                            Twoj na pewno wspaniale sie opiekuje wink
                            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:20
                              Żebyś wiedziała.
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:37
                                Wątpię
                                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:42
                                  Współczuję Ci.
                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:34
                                    Ja tobie tez i to bardzo. Ale smieszy mnie rozmowa z toba, bo w realu takich ludzikow nie spotykam wink
                                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:44
                                  Twoje wątpię mam w... wątpiach, a zwłaszcza ich dolnej części big_grin big_grin big_grin
                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:34
                                    Z pewnoscia sporo tam masz.
                                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:20
                                      Taka jesteś gruba? suspicious
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:45
                                        Ja wrecz za chuda jestem. Ae ty podobno masz tam duzo...
                                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:03
                                          Bo muszę zmieścić wszystkie głupoty, które napisałaś smile
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:50
                                            Jak jeszcze upakujesz swoje to ci sie uszami przeleje...
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:13
                Uuuu obrazasz faceta, ktorego na oczy nie widzialas. Pieknie pieknie. Poziom rynsztoka osiagasz...
                Nie jest dobrym ojcem, bo rodzicow mial kiepskich. Mam go ubic, bomrodzice stosowali zimny wychow? Jest to przestroga jedynie dla wszystkich, ktorzy peany spiewaja nad tym francuskim wychowaniem. To porazka w dlugofalowym aspekcie i trzeba miec to na uwadze. Porady udzielam tylko jednej - kochajcie swoje dzieci i dbajcie o nie. Takie to niespotykane?
                • gryzelda71 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 10:14
                  Dziwne,że nazywasz się dobrą matką, a dziecku zafundowałaś ojca który nie bardzo się nim interesuje.
                  • moofka Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 10:57
                    gryzelda71 napisała:

                    > Dziwne,że nazywasz się dobrą matką, a dziecku zafundowałaś ojca który nie bardz
                    > o się nim interesuje.

                    ponizej pasa zaprawde
                    • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:03
                      Mniej więcej taki sam argument stosuje koleżanka Fogito. Gdyż ponieważ, jeśli ojciec nie potrafi zarobić na dostatni żywot dziecia i żony, nie mężczyzną jest, tylko jełopem.
                      Kto mieczem wojuje...
          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:02
            Mnie się udało - jakby mógł, to by piersią karmił smile
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:03
              Mój też normalny. Co więcej - ex mimo, że na męża się nie nadawał to ojcem jest super smile
        • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 22:13
          fogito napisała:

          > Ojcowie piersia nie nakarmia.

          No i? Ja też nie karmiłam piersią. Za to ojcowie przytulą, utulą, ukołyszą, pomasują brzuszek, położą ciepły okład, nakarmią butelką, przewiną, wykąpią i będą kochać, opiekować się i uczyć.

          >U nas tatus sie nie sprawdzil poza zarabianiem
          > pieniedz i zabawa z dzieckiem

          To przykre. Ale nie wszyscy tacy są. Z mojego doświadczenia wynika, że większość jest zupełnie inna.
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:15
            No coz ja ma inne doswiadczenia. Ojciec super sie z dzieckiem zawsze bawil, ale opieka mu nie wychodzila. Z tego co obserwuje, to jednak panowie sie dziecmi nie umieja zajmowac. Po prostu niektore matki maja mniejsze wymagania i dlategomsa zadowolone z tego co maja.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:19
              W kiepskim środowisku się widocznie obracasz.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:20
                Na pewno.
            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:49
              Współczuję nieogarniętego faceta. No ale cóż. Każdy dostaje w życiu to, na co zasługuje.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:02
                Na pewno, ale ja nie narzekam. Mam cudownego syna i meza, ktory umie zarobic na rodzine i swietnie sie z dzieciakiem bawi. Nie ma idealow.
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 23:52
              Ach, czyli jak tobie trafił się wybrakowany partner, to znaczy, że WSZYSCY tacy są?
              Dosyć śmiała teoria, ale kompletnie nieprawdziwa tongue_out
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:05
                Moj nie jest wybrakowany. Dla,mnie jest wystarczajaco dobry. Gorzej, ze wielu kolezankom trafili sie tacy, co dzieci na oczy nie ogladaja i alimentow nie placa. Tacy typowo polscy ojcowie. Kochaja dzieci do momentu az innej babie dziecka nie zrobia.
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:07
                  Facet, z którym kobieta boi się zostawić dziecko JEST wybrakowany.
                  Amen.
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 00:18
                    Wedlug ciebie. Poza tym ja sie nie boje. Syn zostaje z ojcem sam czesto. Gorzej byc wybrakowana matka niz ojcem tongue_out
                    • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:36
                      fogito napisała:

                      > Wedlug ciebie. Poza tym ja sie nie boje. Syn zostaje z ojcem sam czesto.

                      Zaprzeczasz sobie.

                      > Gorzej
                      > byc wybrakowana matka niz ojcem tongue_out

                      Ooo. A to ciekawe. .. aa wiem. Facet ma zarabiać.
                      Masz syna. I wychowujesz go na maszynkę do zarabiania. A jak on zamiast maszynką do zarabiania będzie chciał być dobrym tatą na pełen etat? Będziesz mu sączyć do ucha ze od tego jest baba a on ma do roboty iść
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:39
                        Hehe, zawału dostanie jak synuś przyprowadzi do chaty klon matki XD ale wtedy będzie rzeź...
                      • gryzelda71 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 10:40
                        Bedzie takim ojcej jak jego ojciec.
                      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 12:48
                        > Gorzej
                        > byc wybrakowana matka niz ojcem tongue_out

                        To była żałosna próba aluzji do mnie.
                        Wg pani fogito ja jestem złą matką, bo mój syn czasem płacze z powodu kolki.
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:58
                        A czy mezczyzna zarabiajacy na rodzine to maszyna do zarabiania? To oczywista oczywistosc. Mnie nieminteresuje jak syn ulozy sobie zyci w rodzinie byle krzywdy zonie i dzieciom nie robil. Ale on rozsadny jest wiec niemma obaw. Ciebie jednak najwyrazniej to fascynuje.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:44
                          Jeśli tylko do tego sprowadza się jego rola w rodzinie - to owszem. A w Twoim przypadku tak jest, bo prócz tego, że Cię zapłodnił to do niczego innego wg. Ciebie się nie nadaje.
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:36
                            Z rynsztoka glowe podnioslas? Jak tam?
                            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:21
                              Ty za to nawet głowy nie podniosłaś big_grin
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:43
                                Moja i tak bedzie wyzej niz twoja.
                                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:04
                                  Jakoś jak patrzę, to widzę Twoją daleko w dole big_grin
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:23
                  "Wystarczająco dobry" - czy komunikujesz mu to na codzień? Ja pitole...
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:01
                    Ja tez jestem wystarczajaco dobra. To,powszechny termin uzywany przez psychologow. Nie wiedzialas? Kumunikowac werbalnie nie musze.
            • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:07
              fogito napisała:

              > No coz ja ma inne doswiadczenia. Ojciec super sie z dzieckiem zawsze bawil, ale
              > opieka mu nie wychodzila.

              I tu jest clue Twojej wypowiedzi. TY masz inne doświadczenia. I swoje jednostkowe doświadczenia projektujesz na ogół.


              > Z tego co obserwuje, to jednak panowie sie dziecmi nie umieja zajmowac.

              A co tu umieć? Wybacz, ale człowiek, który własnym dzieckiem nie potrafi się zająć jest zwyczajnie upośledzony. I nie ma znaczenia czy to mężczyzna czy kobieta. Jaki to problem zajmować się dzieckiem? No błagam. Jaka o filozofia nakarmić, przewinąć, przytulić, wykąpać, iść na spacer lub do lekarza ? Jakim młotkiem (lub leniem) trzeba być żeby tego "nie potrafić"? To z cyklu tych teorii, że mężczyźni nie potrafią sprzątać, gotować, prać, itd. A kobiety mają dodatkowy gen, dzięki któremu potrafią to od kołyski tongue_out
              Ze wszystkich moich znajomych jeden facet nie zajmuje się dzieckiem, bo ma nawiedzoną żonę, która uważa, że on ma "za duże ręce" i "na pewno zrobi krzywdę".

              > Po prostu niektore matki maja mniejsze wymagania i dlategom sa zadowolone z tego co maja.

              Nie wiem co to znaczy "mieć mniejsze wymagania". Jakie są czynności wykraczające poza to, o czym już pisałam (karmienie, przewijanie, chodzenie do lekarzy, kąpanie, chodzenie na spacery, przytulanie)?
              Może po prostu niektóre matki nie traktują swoich partnerów jak upośledzonych umysłowo, nie są nawiedzone i nie uważają, że one to robią najlepiej na świecie.
              Mój mąż zajmował się swoimi dziećmi od urodzenia, łącznie z tym, że był na wychowawczym na oboje.
              Moim dzieckiem zajmuje się od kiedy je poznał.

              Nie wiem, może Ty potrzebujesz czuć się dowartościowana tym, że nikt poza Tobą nie jest w stanie właściwie opiekować się (ponownie prośba - czy możesz to zdefiniować?) dzieckiem?
              Tylko że to szkodzi dziecku. Bo tato "do zabawy" to nie tato.
              A propos artykułów - kiedyś udzielałam wywiadu smile Historia prawdziwa i historia z artykułu "troszkę" się różniły wink
              Pamiętaj, że artykuły muszą ludzie chcieć czytać. A chcą czytać to, co budzi emocje. Najlepiej skrajne wink
              • mia_siochi Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:19
                Przesadzasz. Ojciec mojego dziecka często zostaje z nim sam kilka dni czy tydzień-mam prace z częstymi wyjazdami. Teraz ma 4,5 roku, do pracy wróciłam jak miał 8 miesięcy. Ojciec młotkiem nie jest, radzą sobie swietnie sami. ALE i tak tęsknota za mną sprawia, ze dziecko jest płaczliwe, marudne i nie współpracujące. Nie wszystko sprowadza sie do przewinięcia, pójścia na spacer i do lekarza.
                • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:24
                  ALE i tak tęsknota za mną sprawia, ze dziecko jest płaczliwe, marudne i nie współpracujące


                  A jak wyjeżdża tata?
                • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:27
                  Mia_siochi, przecież sama piszesz że mąż sobie świetnie radzi. Dziecko marudzi, bo więcej czasu spędzało z Tobą i jest przyzwyczajone do innego stylu opieki. Ale jeśli mąż będzie z nin dłużej przebywał to się wyrówna, co więcej, za jakiś czas Ty pójdziesz na boczny tor , bo tatuś będzie bardziej pożądanym towarzyszem ; -)
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:57
                To w takim razie wiekszosc mezczyzn jest uposledzona. Tylko na forum zycie jest idealne. W realu jest mnostwo samotnych matek. Nawet tych posiadajacych mezow.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:08
                  Ty chyba jesteś jedną z nich skoro tak świetnie się orientujesz w temacie.
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:03
                    Nie jestem tak naiwna jak ty. Za wiele dramatow ludzkich ogladam. Szczegolnie zdrady wsrod panow 40+
                    • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:23
                      No to masz faceta w grupie najwyższego ryzyka, a jeśli jest taaaaaki majetny, "zna perfekcyjnie angielski" i ma fach w ręku, to normalnie strach z domu wypuścić.
                      Młode dziewczyny najbardziej lubią takich panówwink
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:51
                        Wiem. Ale wiem tez, ze on by nie zdradzil. Predzej by sie najpierw wyprowadzil. A wtedy polowa majatku moja smile
                • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:30
                  fogito napisała:

                  > To w takim razie wiekszosc mezczyzn jest uposledzona

                  A policzyłaś to jakoś że piszesz o większości?
                  Powinnaś raczej napisać "większość w moim środowisku".
                  Tylko że to kiepsko świadczy o środowisku.
            • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:30
              Ło matko uncertain Straszne jest to, co piszesz. Nic dziwnego, że panowie niechętnie się angażują w opiekę nad dzieckiem, jeśli matki mają taką o nich opinię.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:07
                Panie maja taka opinie, bo panowie niechetnie zajmuja sie swoimi dziecmi.
            • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:29
              Ty nie masz po prostu zadnych wymagan, wiec i tatus niedzielny je zaspokaja wink
    • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:04
      Aha, rozumiem, że da się się zaopiekować JEDNO dziecko a więcej już nie? Żal mi Ciebie...
      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:50
        Dobrze samodzielnie da sie zaopiekowac dwojka dzieci. Powyzej jest juz ciezko. Potrzebna jestbstala pomoc, albo obnizasz standardy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:51
          W 2007 miałaś więcej dzieci wg tego co pisałaś na forum - obniżyłaś loty i te najmłodsze postanowiłaś skasować?
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 21:53
            Hmmm to chyba jednak nie do mnie, bo ja mam od zawsze jedno dziecko surprised
        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 05:47
          ogito napisała:

          > Dobrze samodzielnie da sie zaopiekowac dwojka dzieci. Powyzej jest juz ciezko.
          > Potrzebna jestbstala pomoc, albo obnizasz standardy.


          Sugerujesz obecnym tu matkom trojga dzieci, że nie dość dobrze zajmuja się dziećmi i/lub mają obniżone standardy?
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:35
            Sugeruje, ze jak sie ma wiecej dzieci to sila rzeczy nie da sie nimii tak dobrze zajac jak dwojka np. Sama bylam trzecim dzieckiem wiec wiem, ze to pierwsze najstarsze bylo najlbardziej zaopiekowane. Swietnie to widac po ilosci zdjec i czasu spedzanego z rodzicami. Im dalej tym mniej tego bylo. Na sczescie dla mnie byla w domu babcia.
            Moja mama rowniez bedaca najmlodszym dzieckiem ma podobne odczucia.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:56
              No i znów projektujesz WŁASNE przeżycia i traumy na ogół.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:00
                Traum poza wypadkiem samochodowym to ja nie mam. To bardzo naduzywane slowo ostatnimi czasy.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:09
                  No jak - byłaś trzecim dzieckiem - najgorszym, najgorzej zaopiekowanym, co więcej w drugim pokoleniu bo Twoja matka też ostatnia więc rodzice ją olewali - z pewnością to musiało mieć wpływ na Twoją psychikę....zastanów się może nad jakąś terapią, która wyprowadzi Cię z tego stanu...
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:06
                    Ja bylam najmlodszym i najzdolniejszym dzieckiem. Non stop chwalonym i nagradzanym. Co nie zmienia faktu, ze rodzice juz dla mnie tyle czasu nie mieli. Miala go babcia. Nic nie jest z gumy. Ani ludzie ani czas.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:45
                      A jednak masz o to żal. Inaczej byś nie wywlekała tego na forum.
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:16
                        Nie wywlekam tylko przedstawiam opcje - malo,czasu dla trzeciego dziecka. Ty masz z tym wiekszy problem niz ja, bo czepilas sie jak tonacy brzytwy.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:09
                          Ja nie mam. Jestem jakby jedynaczką big_grin
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:12
                            Nie zrozumialas...
                            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:20
                              Jakby Ty nie rozumiesz, ale ok - powiedzmy, że to przez deficyty z dzieciństwa.
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:21
                                Jakby nie lapiesz kochana.
                              • ra_gra82 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:05
                                Nie kompromituj się już
                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:08
                                  Staram sie krakac jak reszta wron wink
                                  • ra_gra82 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 00:12
                                    Do nich ci daleko, na szczęście dla ciebie.
                                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 06:37
                                      Ale staram sie jak moge...
    • nowi-jka Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:22
      oczywiscie ze to siostry sprawa ale nasua mi sie pytanie po co ta siostra sie w to dziecko ładowała skoro ono ma teraz jej nie zajmowac nawet w 10 %
      • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 08:25
        ono ma teraz jej nie zajmowac nawet w 10 %

        Ooooo...a skąd takie wnioski?
      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:00
        A jak to wyliczylas?
        Wszystkie przekazane informacje sprowadzają sie do tego, ze matka zrezygnowala z kp, dziecko przesypia noc i lubi bawić sie samo.
        Nie ma żadnej informacji jak wyglada życie tej rodziny, relacje, przywiazanie.
        Moje dziecko tez bywało "porzucone" na podlodze, a ja w tym czasie zajmowałam sie innymi rzeczami i marzyłam, zeby ten czas trwał jak najdluzej, a nie chciałabym, aby ktos interpretowal to moje zachowanie jako zaniedbywanie dziecka.
        Zostawialam je tez spiace, na innym piętrze, często bez niani i przychodzilam dopiero jak usłyszałam płacz. Co wiecej, zdarzało sie, ze nie usłyszałam go od razu, bo np. brałam prysznic.
        Czytając takie teksty widzę, ze matka być nie powinnam, a jestem prawie od 15 lat (starsze wydaje sie zdrowe na ciele i umyśle, z domu nie ucieka itd)

      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:00
        Skąd taka oponia?
    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:05
      Przemawia przez ciebie zawisc spowodowana zazdroscia? Przykro mi, ale kolezanki zazdroszcza mi meza. Zwlaszcza te, ktore pieniedzy nie maja pomimo pracy i na dodatek maz ma dziecko w odwloku. O tych zdradzanych na potege juz nawet nie warto wspominac.
      Usilujesz mniemobrazic, bo nie umiesz inaczej? Nie chce cie martwic, ale mnie to zwisa. Maz ma inne zalety, choc nie umie poradzic sobie z opieka nad dzieckiem. Dla mnie to nie dramat, ale ciebie najwyrazniej cos boli.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:07
        A czego mam Ci zazdrościć? Zrytej bani? Czy męża, który wg. Ciebie nie ogarnia?
        Ani mi do szczęścia zryta bania nie jest potrzebna, ani gorszy mąż.

        Naprawdę to przykre, że masz takie smutne doświadczenia życiowe.
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:17
          Przykre tez jest to, ze jestes tak niestabilna emocjonalnie. Mowiac delikatnie.
      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:18
        Na czym będziesz opierać swój związek, jeśli Twój mąż straci prace? Nie jesteś pierwsza kobieta, która pieniądze trzymają przy mężu, ale chyba pierwszy raz widzę osobę, która jest tak otwarcie na tym zafiksowanauncertain
        • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:21
          mamma_2012 napisała:

          > Na czym będziesz opierać swój związek, jeśli Twój mąż straci prace?

          Na niczym. Wymieni męża na model zarabiający.
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:28
            A na czym ty opierasz swoj zwiazek?
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:18
          Zafiksowana to jest tu wiekszosc, ktora probuje mnie obrazic, bo maz duzo zarabia wink smieszne to. Oboje jestesmy wyksztalceni. Znamy perfekt angielski. Mamy nieruchomosci w Polsce i w Stanach, emerytury rowniez poza krajem i kilka kont w banku. Myslisz, ze nas obejdzie strata pracy? Przeciez maz ma wlasna kancelarie. Musialby byc idiota, zeby nie miec klientow.
          • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:28
            To nieslychane, maz Amerykanin zna perfekt angielski big_grin big_grin slowo daje, ten watek jest coraz bardziej zabawny big_grin jak nie karmiaca do 5 rz i spiaca z synem zamiast meza aguar, to matka roku fogito karmiaca co 3 h na kolke i wychwalajaca zalety meza, ktory co prawda jest beznadziejnym ojcem, ale przeciez nie ma idealow, tylko my tu, zazdrosne o kase sie nad nia pastwimy big_grin wyborne, czekam jeszcze na panie, ktore stwierdza, ze maz nie umie dochowac wiernosci, ale przeciez nie ma mezczyzn idealnych...
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:26
              Zabawny bo coraz wiecej glupich pytan zadajecie tongue_out oczywistym jest, ze Amerykanin zna angielski i kazdy go z pocalowaniem reki jako nativa w szkole jezykowej zatrudni w Polsce. Gdyby oczywiscie uznal, ze juz znudzilo mu sie bycie prawnikiem. To nie ja sie martwie o jego prace tylko dziewczynki forumowe.
              Co do wiernosci, to pewnie spory procent waszych panow was zdradza tylkomjeszcze o tym nie wiecie. Naiwnosc to jednak boski dar.
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:59
                Skoro oczywistym jest to po co wspominasz?czyzby jednak nie amerykanin?big_grin
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:17
                  Ja myślałam, że to troll ale skłaniam się teraz do stwierdzenia, że to jednak przykład bezdennej głupoty.
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:54
                fogito:

                to pewnie spory procent waszych panow was zdradza tylko jeszcze o tym nie wiecie. Naiwnosc to jednak boski dar.


                big_grinbig_grinbig_grin
              • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:58
                Praca twojego Amerykanina nie spędza mi snu z powiek, natomiast chwalenie się, że obywatel USA zna angielski (już pomijając to, że ma to obecnie praktycznie zerową wartość w Polsce) to jeden z lepszych dowcipów, jakie ostatnio słyszałam... A twoje wykształcenie i kwalifikacje chyba nie na wiele się przydadzą, skoro wyd..czyli cię z roboty po macierzyńskim i innej nie mogłaś znaleźć, bo nie starczyłoby ci na opiekunkę... W sumie nie dziwię się, że teraz dorabiasz d...e uszy i podniecasz się, jak to cudownie być na wiecznym utrzymaniu męża. Jakie masz wyjście? Stąd i ta racjonalizacja i poprawianie sobie nastroju wyobrażaniem sobie, że inni faceci też są złymi ojcami, a na dodatek jeszcze chodzą na dziwki i nie przynoszą pieniędzy do domu. Żałosne.
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:53
                  big_grin big_grin big_grin
                  W punkt smile
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:04
            Amerikanin nie znajacy jezyka ojczystego bylby yhyyymmm ewenementem na Skale swiatowa.Gubisz sie w zeznaniach.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:26
              To ty nie nadazasz smile
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:58
                Ty nie nadazasz za swoimi klamstwamibig_grin
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:13
                  Przykro mi, ale to ty faktow nie ogarniasz biedactwo.
                  • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:43
                    Wiesz mój mowi perfekcyjnie po niemiecku,tak to juz bywa jak sie urodzi w takim,a nie innym krajubig_grin
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:19
                      To dobrze. Jak straci prace to moze w Polsce niemieckiego uczyc.
                      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:21
                        Watpie czy sam siebie z pracy wyrzucitongue_out
                        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:24
                          edelstein napisała:

                          > Watpie czy sam siebie z pracy wyrzucitongue_out


                          Jak będzie miał zły dzień?wink
      • gryzelda71 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 10:22

        Dramat to dla dziecka,że ojciec nie uczestniczy w wychowaniu.
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:22
          Nie opiekuje sie tak jak matka, co nie oznacza, ze nic nie robi. Rola ojca jest inna niz matki, wiec mi ten fakt snu nie zaburza.
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:09
            Robic za bankomat?tylko w patolskich rodzinach z zonka pasozytem taki podzial.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:25
              W patolskich to raczej pieniedzy nie ma. Cos ci koscia w gardle stanelo i przelknac nie mozesz. Jaja jak berety. Dawno sie tak nie smialam smile
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:32
                Mozna byc patolami z kasa co widac na twoim przykladzie.
              • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:00
                Owszem, istnieje bogata patologia, czego przykładem jest twoje środowisko, na podstawie którego wyrobiłaś sobie opinię o wszystkich mężczyznach.
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:22
                  No akurat mezczyzni, o ktorych mysle bogaci nie sa. Przecietni jak wiekszosc Polakow.
          • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:19
            A ja przepraszam bardzo - skoro umiejętność bycia dobrym tatusiem nie jest wrodzona i instynktowna u samców homo sapiens (i znajdujesz na to mnóstwo usprawiedliwień, być może słusznych), dlaczego ma być instynktowna i wrodzona u samic tegoż samego gatunku, bez względu na ich doświadczenia rodzinne i osobiste?
            Tzn. tatuś może mieć zdolności i chęci ujemne, ale mamusia musi umieć od razu wszystko, choćby jej własne niemowlę było pierwszym, które widzi na oczy. I jeśli jeszcze , nieszczęsna, jest wyznawczynią jakieś teorii wychowawczej, sprzecznej z poglądami jej oponenetek, to już ma zupełnie przechlapane. wink
            Jakieś uzasadnienie dla takich z lekka niespójnych poglądów na role rodzicielskie?
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:27
              Uzyj googla. Mnostwo na temat roznic miedzy rodzicielstwem ojcow i matek znajdziesz.
              • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:49
                Ty mi napisz, dlaczego sądzisz, że mama musi wiedzieć i umieć (i skąd ), a tatuś jest zwolniony z tej wiedzy. Bo tak zrozumiałam twoje wypowiedzi. Wujek Gugiel nie wyjaśni mi twoich przekonań.
                Dla wyjaśnienia: wiem, co to instynkt, ale techniczna (pielucha, jedzenie, ubieranie) umiejętność opieki nad niemowlakiem jest mało instynktowna i oboje rodzice mogą mieć z tym problem. Oczywiście, oksytocyna itp. sprawia, że mamusia zakochuje się w swoim maluchu od pierwszego wejrzenia, w przeciwieństwie do innych osobników. (Chociaż ich też rozczulają wielkie oczy niemowlaków i ich płacz.) Po prostu ewolucyjne przystosowanie, by mamusia nie miała dość własnego potomstwa z powodu wycia i ogólnej upierdliwości i nie zostawiła go za wcześnie własnemu losowi.
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:21
                  Sama sobie odpowiedzialas.
                • evee1 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 07:18
                  Ciekawe co zadzialalo u mojego meza, bo naszej corce tez sie zakochal od pierwszego wejrzenia. Twierdzi, ze jak sie corka urodzila, to wszystkie inne niemowlaki wydawaly mu sie strasznie paskudne, tylko nasza byla cudna. Dodam, ze tej cud urody zdjecia jakos specjalnie nie potwierdzaja smile.
      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:20
        Ja ci wspólczuje.
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:22
          Ja tobie tez. Nawet bardziej.
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:00
            Czego.To nie ja mam starego,który nie potrafi zajac sie dzieckiem.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:23
              Najwidoczniej masz, bo ciagle o jakims starym piszesz.
      • ginger.ale Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 13:59
        fogito napisała:

        > Przemawia przez ciebie zawisc spowodowana zazdroscia? Przykro mi, ale kolezanki
        > zazdroszcza mi meza. Zwlaszcza te, ktore pieniedzy nie maja pomimo pracy i na
        > dodatek maz ma dziecko w odwloku.

        a u Ciebie "tylko" dzieć w odwłoku?

        ciekawy artykuł

        "Mężczyźni tym mocniej angażują się w wychowanie i opiekę nad dzieckiem, im bardziej cenią swoje partnerki. I to nie jest czynność na rzecz dziecka, tylko na rzecz kobiety - tłumaczy socjolog, prof. Tomasz Szlendak"

        mamdziecko.interia.pl/rodzice/okiem-taty/news-ojcowie-angazuja-sie-gdy-doceniaja-swoje-partnerki,nId,1839211
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:12
          A napisalam, ze dziecko ma ojciec w odwloku? To, ze nie umie sie (a wlasciwie nie umial jak syn byl maly) nim dobrze zaopiekowac nie oznacza, ze go nie kocha nad zycie. Czasami mam watpliwosci, czy ktos tu skonczyl 6 klas podstawowki. Malo osob czyta ze zrozumieniem. Wiekszosc dobudowuje wlasne teorie i zieje jadem. Chyba frustracja tomglowny powod.
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:07
            Twoj Stary ulomny jest?nawet zwierzeta plci meskiej potrafia sie opieki wachsen swoimi dziecmi.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:31
              A twój? Bo ze ty to wiem.
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:03
                A dziekuje,opiekuje sie bez problemow,moge mu slepo ufac ze dziecko bedzie mialo wszystko czego potrzebuje.
                --
                "...ich bin ein schlechtes Vorbild na und wer sagt was schlecht ist?ich passe nicht in dein Konzept, egal mir geht es prächtig (...)
                die Welt ist klein denn ich betrachte sie von oben,ich bin unerzogen,abgehoben(...)das ist meine Sache, warum ist das ein Problem, weil ich`s nicht heimlich mache?"
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:22
                  Ślepo to jest własciwe slowo smile
                  • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:28
                    Widzisz ja moge slepo,bo wiem,ze jest idealnym ojcem.Nie musze nad nim stac bo jest ciapa jak twoj i przerasta go opieka.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:30
                      No coz edel. Pwiinnam powiedziec, ze zazdroszcze. Ale znajac twoje zyciowe i rodzinne problemy z forum chyba sie powstrzymam wink
                      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:34
                        Ja mam jakies z
                        rodzinne problemy?czegos nie wiembig_grin
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:35
                          Znam cie nie od dzis wiec ja wiem.
                          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:44
                            big_grin ja sie b.chetnie dowiem jakie to rodzinne problemy posiadam.
    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:07
      Znowu go obrazasz. Sadze, ze musisz miec mase kompleksow i nie umiesz sobie z nimi poradzic. Moze ciebie tez rodzice nie przytulali...
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:24
        Napisała, że była trzecim dzieckiem i ją rodzice olewali. Takie traumy się przepracowuje u psychologa a nie robi z siebie profesjonalistkę od wychowywania dzieci na forum.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 09:40
          Sorki, źle podpięłam.
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 14:13
          Nie olewali tylko juz im czasu nie starczalo. Przerob testy dla 6 klasistow w sekcji 'czytanie ze zrozumieniem'.
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:07
            Nieudolni byli.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:29
              Pewnie jak wiekszosc na forum,ktora nie ogarnia.
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:05
                Poki co wiemy ,ze nie ogarnelas karmienia piersia,a twoj stary nie ogarnia obslugi wlasnego dziecka.
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:18
                  10 miesiecy karmienia to za malo. Uuuu coz te biedne francuskie dzieci musza cierpiec skoro tam maja zaledwie 3 miesiace na mleko matki. Potem kurek sie zakreca. Ale ciesze sie, ze ty tez jestes zwolenniczka dlugiego karmienia smile

                  Moze ty masz starego, ale ja nie. Nie ogarnia tak dobrze jak ja. Ale juz zaczynam wierzyc, ze lepiej niz wiejszosc tutaj. Moze mam za wysokie wymagania po prostu. Kapal, przewijal, na sczepienia wozil. Hmmm lepszy z niego ojciec niz matki na tym forum. Czego to sie czlowiek koniec koncow nie dowie.
                  • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:24
                    Francuzki odstawiaja z wlasnej woli,a nie dlatego,ze "zrodelko wyschlo".Czyli jednym slowem jakbys chciala to bys karmila.
                    Podstawy,podstaw to ogarniaja nastolatki.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:28
                      Zrodelko wyschlo z powdow fizjologicznych. Tabletek brac nie musialam, obwiazywac sie pasami tez nie. Chyba masz braki w wyksztalceniu.
                      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:38
                        Fizjologicznych?przeciez zalecane jest karmienie do 3roku zycia,czyli mozliwe.Ba nawet mozna podtrzymac laktacje sztucznie.
                        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:48
                          Wystarczy 5 minut na forum kp i kpi żeby obalić "tezy" fogito smile
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:11
                            A to,potrzebne jakies tezy. Zdrowy rozsadek nie wystarczy.
                            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:49
                              W Twoim przypadku trudno o zdrowy rozsadek i dlatego tworzysz tezy. Wszystko się zgadza suspicious
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:52
                                Pisze jak jest. To niektore tutaj dobudowuja ideologie do tego.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:12
                          Zalezy od warunkow fizycznych matki. Czyz nie?
                      • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:27
                        Bardzo malo prawdopodobne. Pewnie typowy strajk ssaczy albo odstawilas rozszerzaniem diety wg schematu. No tragedia zadna to nie jest. Zdarza sie. Ale po co mity mnozyc?
                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:33
                      W ogóle nie ma czegoś takiego jak "źródełko wyschło". Jak dziecko ssie regularnie, mleko sie produkuje. To są podstawy wiedzy o laktacji.
                      • thank_you Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:30
                        Zonk. Mój syn odstawil się z dnia na dzień i nie musiałam robić nic, aby laktacja zakończyła się bez ekstrasów pod postacią mleka sączacego sie z piersi czy zastoju pokarmu.
                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:27
                    To zdecyduj się w koncu, bo się plączesz w zeznaniach i sama już nie wiesz, gdzie w tym wątku i co nakłamałaś smile
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:31
                      Ja w żadnym watku nie klamie. Nie moja wina, ze wiekszosc czyta bez zrozumienia. Nie pojmuje aluzji, ironii czy tez przenosni. Kazda elekwentna osoba sobie poradzi. Reszta sie gubi.
                      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:35
                        Ciekawe, ciekawe. Większość się myli, Ty jedna, biedna, niezrozumiana, niesprawiedliwie potraktowana... ojeju.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:25
                          Nie zapedzaj sie...
                          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:28
                            fogito, chyba wiemy więcej o Tobie niż chciałybyśmy a Ty chciałabyś nam powiedzieć...
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:39
                              Wecie tyle ile napisalam na forum. Pomijam to co sobie dospiewalyscie.
                              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:42
                                Wecie tyle ile napisalam na forum

                                właśnie o tym mówię....
                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:46
                                  No i...
                            • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:01
                              Oj, wiecej, wiecejwink
                      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:38
                        Nikt cie nie rouumie.Dziwne.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:27
                          Wiekszosc jest niedoksztalcona i czytac nie umie. Ale w sumie to nawet dziwne nie jest.
                  • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:07
                    Zaraz zaraz: kąpał, przewijał? Na pewno mówimy o tym samym mężu?: forum.gazeta.pl/forum/w,851,107098351,108362521,Re_.html
                    Zaiste, masz bardzo wysokie wymagania, skoro nie kopnęłaś w d..ę chłopa, który nie wstawał do chorego dziecka.
                    • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:13
                      No i sie ryplobig_grin teraz wiem czemu fogito juz nie odpisalatongue_out
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:31
                      No widzisz jaka ja wyrozumiala jestem. Pwinnam gada wyrzucic z domu. Kapanie i przewijanie to sa przyjemnosci. Wstawanie w nocy do chorego dziecka juz nie bardzo. Maz do tej pory zaluje, ze we wlasciwym czasie wsparcia nie okazal. Ale to jego wyrzuty sumienia a nie moje.
                      • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:15
                        Wyrozumialym to mozna byc wobec dziecka. W twoim wypadku to raczej glupota/desperacja/trzymanie sie bogatych gaci z braku alternatyw.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:02
                          Och jakas ty prymitywna. Poslugujac sientwoim jezykiem wole bogate gacie od biednych. Tak samo jak czyste od brudnych tongue_out
                      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 06:32
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,156923159,156924780,Re_Ktora_z_Was_w_razie_rozwodu_bylaby_gotowa.html?pelna=tak
                        Wyrzuty sumienia mówisz...
                      • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:53
                        fogito napisała:

                        > No widzisz jaka ja wyrozumiala jestem. Pwinnam gada wyrzucic z domu. Kapanie i
                        > przewijanie to sa przyjemnosci.

                        Hahahahaha
                        no jasne, zmienianie dziecku obsranej pieluchy to czysta (hihihi) przyjemność big_grin
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:35
                          Jak sie dziecko kocha, to jego obsrana pielucha nie jest problemem.
                          • gryzelda71 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 13:01
                            Czli twój mąż syna nie kochał bo pieluch nie zmieniał tak?
                            • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 16:44
                              Nie, no właśnie kochał, bo, wg niej, zmieniał, bo to, powtórzę, czysta przyjemność. Tylko nie wstawał w nocy i leków nie podawał, bo to, rozumiesz, ciężki i nieprzyjemny obowiązek big_grin zwłaszcza podanie syropku dziecku to wysiłek ponad siły przeciętnego tatusia wink
                              O boziniu, kobita napierniczyła głupot i nie wie jak wybrnąć wink
                              • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 17:30
                                Ale jak mamusia postanowi nie wstawać do niemowlaka, tylko nauczy je spania (zakładam, że to możliwe wink ), to już jest zimna i wyrachowana sucz.
                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:35
                                  Nauczenie zasypiania polega na ignorowaniu placzu niemowlaka. Po jakims czasie dziecko rezygnuje z wolania i sygnalizowqnia swoich potrzeb, bo nikt nie zareaguje. Jak w sierocincu.

                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:31
                                Boziu jakas ty nieogarnieta. Mozna zmieniac pieluchy i miziac sie z dzieckiem w ciagu dnia. To nic nie kosztuje i jest przyjemne. Gorzej jest wstawac w nocy, kiedy czlowiek jest wykonczony. Czy to jest dla ciebie zrozumiale czy jeszcze nie.
                                • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 01:05
                                  Ale tutejsza propagatorka rodzicielstwa bliskości twierdzi, że to wykończenie to cud , miód i orzeszki, a nie oczki na zapałki. Bo mamusi wystarczy świadomość, że dziecko zaopiekowane i już nie musi spać. 😉 Niemniej nikt nie będzie mniej wykończony nocnym wstawaniem tylko dlatego, że jest mamusią, nie tatusiem, co zdaje się nie dociera do ciebie (jako że wg.prezentowanych przez ciebie przekonań mama chcąca pospać w nocy jest nieczułą zdzirą, tatuś zaś kocha dziecko , nawet jeśli nocne wstawanie ma gdzieś) , zapewne z powodu twojej nieprzeciętności umysłowej.
                                  Przykro mi, ale z praktycznego punktu widzenia małe dzieci są dość upierdliwe i żadne wzniosłe idee tego nie zmienią.
                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 07:27
                                    Wstawanie w nocy do dziecka nie bylo dla mnie problemem. Problemem bylo dla ojca. Dominuje tutaj opinia, ze dziecko to nieustanna uciazliwosc i 'upierdlowosc'. Jednakze jak sie dziecko kocha, to te uciazliwosci sa niewazne. Ja sie cieszylam, ze mam dziecko wiec placz, czy karmienie w nocy to nie byl problem.
                                    • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 08:10
                                      fogito napisała:

                                      Wstawanie w nocy do dziecka nie bylo dla mnie problemem. Problemem bylo dla ojca.


                                      Kobieto, ależ właśnie o tym mowa!!!! Dla Twojego męża Wasze dziecko nie było na tyle ważne żeby ruszył dupę do niego.
                                      A Ty teraz pieprzysz, że masz wysokie wymagania co do faceta. Błagam Cię!

                                      Dominuje tutaj opinia, ze dziecko to nieustanna uciazliwosc i 'upierdlowosc'

                                      Gdzie taką opinię zauważyłaś? Bo ja nie widzę nic takiego. Za to widzę, że dziewczyny potrafią fajnie dzielić się obowiązkami (i przyjemnościami!) związanymi z dziećmi ze swoimi partnerami tworząc zdrowe związki. Ty natomiast usiłujesz przekonać wszystkich, że to niemożliwe, bo Twój mąż miał Waszego syna w nosie, uważał, że to Twój obowiązek, bo on zarabia i dorabiasz do tego ideologię, że to wina jego rodziców oraz, że jest to naturalny porządek rzeczy i dobry ojciec z założenia nie istnieje. A, wróć, Twój mąż jest "dobrym ojcem", bo jak dziecko zaczęło być niemal samoobsługowe, zaczął się z nim bawić. Nagle też, z faceta nie potrafiącego ubrać syna, podać mu leków, stał się ojcem kąpiącym, przewijającym z uśmiechem na ustach, bo to przyjemność, biegającym na szczepienia.
                                      Jaja sobie robisz albo masz problem wielki ze swoją sytuacją i próbujesz robić dobrą minę do złej gry.
                                      Więc może łopatologicznie:
                                      - obsrane pieluchy są częścią rodzicielstwa, ich zmienianie to nie "przyjemność", ale oczywistość;
                                      - ojciec, poza karmieniem piersią, potrafi zająć się dzieckiem tak samo jak matka;
                                      - nie każde dziecko jest karmione piersią;
                                      - kobieta karmiąc piersią nie staje się automatycznie lepszą matką;
                                      - tak, karmienie piersią buduje naturalną więź, ale wystarczy dziecko często do siebie przytulać (do gołej skóry w okolicy pach) żeby taką samą więź wytworzyć, to kwestia zapachu, którego dziecko się uczy i który daje mu poczucie bezpieczeństwa;
                                      - lepszy kontakt dziecka z matką w pierwszym okresie życia wynika z ilości spędzanego z matką czasu (matka najczęściej jest na macierzyńskim, a to minimum 3 miesiące 24/7 bycia z dzieckiem, ojciec większość tego czasu spędza w pracy) i więzi wytwarzanej poprzez węch, smak, słuch i dotyk, w późniejszym czasie, matka może czasem przestać istnieć, bo porządny, zaangażowany ojciec staje się bardziej atrakcyjny, zwłaszcza, jeśli weźmie sobie urlop tacierzyński i/lub wychowawczy i będzie z dzieckiem 24/7; tak, są tacy, mój przyszły dwa razy na wychowawczym był, są nawet tacy, którzy wychowują niepełnosprawne dzieci, do poczytania blog ojcieckarmiacy; wiem, to nie Twój świat tongue_out , ale on istnieje, naprawdę
                                      - Twoje kiepskie doświadczenia (i Twoich znajomych) to tylko wycinek rzeczywistości, nie jest to prawda obiektywna;
                                      Musisz poczuć się lepsza, bo urodziłaś i karmiłaś cyckiem? Każda samica to potrafi. Prawdziwym wyzwaniem jest wychować dziecko na porządnego, samodzielnego człowieka, który będzie szczęśliwy w życiu. Ty jeszcze nie wiesz czy Ci się udało.
                                      Ja nie urodziłam, nie karmiłam piersią. Wychowuję "cudze" dziecko. A w zasadzie dzieci, bo jeszcze dzieciaki przyszłego męża.
                                      Wiesz jakie to uczucie, kiedy dziecko, którego nie urodziłaś i nie karmiłaś mówi wszystkim, że jesteś jego mamą, przychodzi do Ciebie w Dzień Matki z kwiatami i mówi "kocham Cię" (mówię tu o dzieciach przyszłego męża!)
                                      Ja wiem smile Jestem super-matką. Mam na to wszelkie możliwe dowody i papiery wink
                                      Patrz, da się. Bez karmienia cycem tongue_out
                                      Tak więc, moja droga Fogito, Twoje poczucie wyższości jest kompletnie bezzasadne. Ale rozumiem Twoją potrzebę dorobienia sobie ideologii do własnej niemocy na innych polach (praca, związek). Tylko że z drugiej strony może lepiej nad tym popracować?
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:14
                                        Hihi ale sie zaangazowalas wink

                                        Maz dal ciala w kwestii wstawania do dziecka jak bylo male. To jest fakt. Ale maz to nie tylko ojciec. Skoro spiep..rzyl te kwestie musial nadrabiac w innych departamentach. Ja wiem, ze kazda emama wyrzucilaby takiego w domu, ale tylko na forum. W realu takich jest na peczki wink

                                        Nie chce mi sie komentowac wszystkiego, ale maz kapal malego od razu po urodzeniu a bawil sie z nim godzinami na podlodze kiedy syn byl maly. Teraz juz tego nie robia. Teraz chodza do kina i na treningi. Na szczepienia tez chodzil jak syn byl malutki. Lekow nie podawal, bo jest zbyt roztargniony.
                                        Zacznij czytac ze zrozumieniem, bo slabo sie robi.
                                        Mam nadzieje, ze jestes dobra macocha dla dzieci swojego partnera. I tyle w temacie.
                                    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 08:10
                                      Wstawanie w nocy do dziecka nie bylo dla mnie problemem. Problemem bylo dla ojc
                                      > a.


                                      A jeżeli dla kogos jest problemem to znaczy, że mniej kocha i nie nawiązuje więzi?
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:17
                                        Mysle, ze jak jest problemem to nie powinien decydowac sie na wiecej niz jedno dziecko. I tak, mysle, ze mniej kocha. A wiez nawiazuje sie nie tylko w momentach fajnych, ale przede wszystkim w momentach trudnych.
                                        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:39
                                          A wiez nawiazuje sie nie tylko w momentach fajnych, ale przede wszystkim w momentach trudnych.

                                          Tak, ale takich momentów trudnych jest sporo w życiu dziecka, np wspomniane szczepienia. Na które rozumiem woził dziecko ojciec?
                                          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:39
                                            p.s. wstawianie w nocy rodzica nie jest trudne dla dzieckawink
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 14:18
                                              Jest trudne dla leniwego rodzicka. Dla dziecka staje sie trudne jak nikt do niego nie przychodzi.
                                              • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 20:03
                                                Matka nie wstaje w nocy do dziecka - jest wyrodną suką, wstaje - wygląda jak strzyga i się zaniedbała, ale ojciec nie wstaje - to dowód miłości , nie lenistwa. wink
                                                Pójdzie się na imprezę - niedobrze, bo się dziecko zostawiło, zrobi się jakieś przyjęcie w domu - nie wiadomo, czy własna siostra na jakimś forum tyłka nie obrobi. Dziecko nie śpi w nocy, bo coś tam (i ryczy) - niedobrze, bo przecież zaopiekowane dzieci nie ryczą, zaś rodzicielstwo bliskości w cudowny sposób zapewnia zniknięcie wszelkich problemów, dziecko śpi samo w nocy - jeszcze gorzej, bo to najlepszy dowód zaniedbania.
                                                Można postępować sobie w dowolny sposób, i tak zostanie się milutko ocenionym przez siostrę/ szwagierkę/matkę / teściową/koleżankę /nexię/exię (niepotrzebne skreślić).
                                                BTW: Fogito, czy ktoś ci już pisał, że będziesz zapewne jak teściowa z najgorszego koszmaru? Twojemu dzieciu nie współczuję, ale ewentualnej synowej bardzo. Żadna nie będzie wystarczająco dobra...
                                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 21:32
                                                  Sprostowanie. Matka nie wstaje w nocy do dziecka i pozwala mu plakac bo jest leniwa. Tak samo ojciec- tez leniwy bez usprawiedliwienia.
                                                  Wstawanie w nocy nie oznacza wygladu jak strzyga. Ja nie wygladalam.
                                                  Matka moze isc na impreze, jesli zostawi dziecko pod dobra opieka... Ja niemchodzilam, bo imprez nie lubie.
                                                  Fakt - dzieci zaopiekowane nie placza godzinami. Chyba, ze sa chore.
                                                  Ludzie oceniaja od zarania dziejow i trzeba byc na to przygotowanym.
                                                  Ja bede taka tesciowa jak moja mama. Zawsze pomocna, ale nigdy sie nie wtraca.
                                                  Syn od kilku lat zakochanynw tej samej dziewczynce. Uwielbiam ja. Dziewczyna z klasa. Pewnie to nie ostatnia, ale syn jest inteligentny imtakich dziewczyn szuka. Ja zawsze stane w obronie synowej, wiec biada mojemu synowi, jesli podpadnie zonie.
                                                  • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 23:09
                                                    Jaką będziesz teściową, to się dopiero okaże. Moim zdaniem bedziesz z tych, co ZAWSZE WIEDZĄ LEPIEJ. 😀
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 06:30
                                                    Okaze sie na pewno. Z pewnoscia jednak nie pojade w podroz poslubna z moim synem tak jak to zrobila moja teciowa jadac z nami uncertain
                                                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 07:08
                                                    eee...to chyba się jej nie spodobało skoro przyjeżdżać do Was nie chce...no cóż nie postaraliście się wink
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 17:31
                                                    Oj spodobalo jej sie podrozowanie z nami, bo przyczepiala sie do kazdego wyjazdu na wakacje letnie oraz zimowe. O ile byly w Stanach. Po 5 latach kazdych wakacji z tesciowa powiedzialam basta. A do Polski przyjezdzac jej sie nie chce, bo nie kuma co do niej ludzie mowia i nie czuje sie komfortowo. Co jest zrozumiale w przypadku starszej osoby.
                                                  • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 17:07
                                                    Rzeczywiście ideał z tego twojego męża.
                                                    A ty to wzor asertywności.
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 17:33
                                                    Z pewnoscia bylo to sarkastyczne, ale ja dla tesciowej jestem lepsza niz jej synowie.
                                                  • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 17:55
                                                    Spoko, jeszcze sobie dziewczyna wynagrodzi i też pojeździ. I na wakacje, i po synowej.
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 14:17
                                            Razem jezdzilismy na szczepienia. I dla mojego syna to akurat trudne nie bylo. Jego zastrzyki nie ruszaja.
                                    • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 08:43
                                      Zeby stworzyć idealny obraz, swojego nieidealnego zycia stosujesz mechanizmy, ktore w psychologii swoją nazwę.

                                      Nawet natura stw
                                      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 08:50
                                        Nawet natura wie, ze opieka nad dzieckiem, zwłaszcza małym jest bardzo ciężka, męcząca i obciążająca organizm praca, wiec stworzyła szereg mechanizmów, dzięki ktorym ludzie rzadko porzucają dzieci.
                                        Jesli twierdzisz, ze z radością zarywalas nocki, to albo świadomie mijasz sie z prawda albo jesteś zupelnie odcięta od swoich emocji i nie potrafisz odczytywać sygnałów z własnego organizmu.

                                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:26
                                          A jednak. Ja tak sie cieszylam i ciesze, ze mam syna ze nigdy nie bylo dla mnie problemem zarywanie godzin nocnych. Co to w ogole ma za znaczenie z perspektywy radosci jaka daje posiadanie dziecka. Moja tesciowa tez zawsze wkurzalo, ze ja tak dobrze opiekuje sie synem. Do mnie marudzila jak dlugo jeszcze bede sie nim tak opiekowac, a przed obcymi chwalila jaka jestem dobra matka. Moze miala zal do siebie, ze synow olewala. Nie wiem. Teraz siedzi w domu starcow, choc ja bylam gotowa ja zabrac do nas. No coz synowie nie chcieli zaopiekowac sie rodzicami. Ciekawe dlaczego. Bo na pewno nie z braku miejsca uncertain
                                          • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:59
                                            Opiekujesz sie dzieckiem, zeby nie wyladowac w domu starców?
                                            Jako kochająca matka, wolałabym doczekać swoich dni w przyjemnym domu opieki, zamiast dezorganizować zycie moich dzieci.
                                            Ot, taki moj miły gest na pożegnanie z nimi.

                                            Teściowa mogła marudzić, bo z boku to wszystko nie wyglądało na szalona miłość, a nadopiekuńczość, połączona z wyrzutami w kierunku jej syna.
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 14:09
                                              Wychowuje syna tak, aby umial sie zaopiekowac swoimi dziecmi, zona i starszymi. To jest podstawa czlowieczenstwa. Moja babcia mieszkala w domu rodzinnym do smierci w wieku 98 lat. Moja mama bedzie mieszkala ze mna. Syn ubolewa, ze dziadkowie w Stanach zamieszkali w domu starcow. jakkolwiek nie bylby ekskluzywny, to nie o to w zyciu chodzi.
                                              • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 14:42
                                                Chciec, moc i potrafic to zupełnie rozne sprawy.

                                                Nie wiem jak jest u Was, ale wiekszosc znanych mi starszych osob wolałaby "dom starców" na swoim kontynencie niz mieszkanie z synowa (bo maz jak piszesz nieczęsto bywa w domu) na innym. Ja bym nie chciała wpakowac sie na starość rodzinie swoich dzieci, nawet jesli byłoby to 3 ulice dalej i bardzo by mnie prosili.

                                                Po drugie na to, aby syn sie Tobą zaopiekowal, pomysł bedzie musiała zaakceptować jego rodzina, ktora Cie polubi lub nie.

                                                Musi tez miec odpowiednie warunki, a poza tym musisz byc w stanie funkcjonować w rodzinie, a czesto demencja, udary, alzheimer sprawiaja, ze to bardzo trudne, a czasem niemozliwe.
                                                Zreszta wiele starszych osob funkcjonuje sobie samodzielnie do śmierci, nie potrzebując pomocy.
                                                Przyzwoite domy opieki to sanatoria, gdzie ludzie sa z własnej woli, wsrod podobnych sobie osob i czuja sie tam lepiej niz w domu, w sumie, obcej kobiety czy mężczyzny.
                                                Twoj maz na pomysł zamieszkania teściowej w domu tez nie musi zareagować entuzjastycznie, wiec zamieszka lub nie zamieszka lub zamieszka, a wam sie posypie małżeństwo.
                                                A w sprawie modelu rodziny chłopiec czerpie przykład z was, a z tego co piszesz, to opieka taty wasza rodzina jest dość specyficzna.
                                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 15:55
                                                  Tesciowa miala jeszcze 'wybor' pozostania na swoim kontynencie i zamieszkania z mlodszym synem, ale jego partner sie nie zgodzil. Poza tym szwagier - jak mawia sama tesciowa- bardziej kocha swoje trzy psy niz matke.
                                                  Moj maz ma swiadomosc, ze moja mama w raziempotrzeby zostanie z nami. Sam zreszta to zaproponowal. Mieszkala juz u nas dluzej po operacji biodra. Maz jest w Polsce 18 lat i zmienil mu sie nieco poglad na relacje rodzinne.
                                                  Tata w naszym ukladzie pracuje za duzo to fakt. Syn w tej sytuacji stawia siemtroche w opozycji do niego, bomuwaza, ze bycie prawnikiem jest nudne. I to tez ma swoja nazwe w psychologii. Maz jednakze wkrotce wraca z 1,5 rocznego kontraktu i bedzie w domu czesciej a nientylko na weekendy tak jak to bylo do tej pory. Z tegomco obserwuje syn ma wrazliwosc po mnie i umie sie troszczyc o starsze osoby. Ma 3 babcie (jedna przyszywana) i dwoch dziadkow.
                                                  Poza tym opieka nad kims nie oznacza wiszenia na nim i siedzenia na glowie. Nie o to mi chodzi.
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:20
                                        Ja nie mam idealnego zycia. Nikt takiego nie ma. Nie wiem skad taki wniosek. Nic w zyciu nie jest czarno biale.
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:28
                              Zmienial pieluchy i kapal od urodzenia. Nie wstawal w nocy o co mam pretensje do dzisiaj.
                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:56
                      Hahahaha, dobre big_grin big_grin big_grin
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:03
                        Jak malo potrzeba, zebys byla zadowolona.
                    • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:03
                      Ale wtedy pół majątku by przepadlo, a jak on ja pogoni, to przynajmniej na waciki bedziebig_grin
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:04
                        Martw sie, zeby ciebie nie pogonil, bo gola i wesola zostaniesz.
                        • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 07:19
                          No to skoro juz dowiedziałas sie, ze sa sensowni ojcowie, to jeszcze zaskoczę Cie informacja, ze sa matki, ktore utrzymują sie same i ewentualny brak partnera nie pogarsza ich sytuacji materialnej.
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:36
                            Mnie brak partnera tez sytuacji nie pogorszy. Na kase do Tesco nie bede musiala pojsc.
                            • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 14:09
                              Racja, w wychowaniu dziecka i zajmowaniu sie domem i tak nie uczestniczy, wiec nie bylaby to wielka strata wink
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 14:42
                                Dziecko juz wychowane. Do ogarniania domu mam pania sprzatajaca. facet jest do innych rzeczy. Ale jak by go nie bylo dramatu nie ma. Mezczyzn wokol mnie nie brakuje tongue_out
                                • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 14:53
                                  Oczywiscie, prawdziwy mezczyzna nie kala sobie raczek dziecmi i domem wink
                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 15:48
                                    Ale ona się żałośnie próbuje dowartościować w każdym poście. Biedne, zakompleksione stworzenie smile
                                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:19
                                      Ja nie musze sie dowartosciowywac, bo ja za stara na to jestem. Tylko takie mlodki jak ty musza udowadniac swiatu, ze sa super. Nawet jak nie sawink
                                      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 06:26
                                        Młódki? wink Dziękuję za komplement smile
                                        A co do dowartosciowywania, to przecież Ty w tym wątku piejesz bez ustanku na swój temat, a to jak byłaś chwalona w dzieciństwie, a to jakiego masz super męża.... inna rzecz, że to piramidalne bzdury. Naprawdę żal smile
                                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 07:34
                                          Mentalnej młódki... Zapomnialam dodac.
                                          Ja odpowiadam tylko na wasze pytania, wiec jak nie chcesz znac szczegolow z mojego zycia to nie zadawaj pytan.
                                          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 11:23
                                            Jeśli ja jestem mentalną młódką, to Ty za to mentalną staruchą smile taką z demencją i Alzheimerem big_grin
                                            Ależ ja nie zadaję pytań, bo mam głęboko gdzieś Twoje życie. Ty się pierwsza mnie czepiłaś w tym wątku jak rzep psiego ogona i kontynuujesz, pisząc coraz większe bzdury. Pogrążasz się z każdym postem; ile Ci trzeba jeszcze pocisnąć, żebyś w końcu umilkła?
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 14:14
                                              Bardzo jestes agresywna i strach sie bac co to dziecko od ciebie dostanie. Rzucasz sie jak pchla na kolnierzu. Sama zatakowlas pierwsza a teraz udajesz zes niewinna. Gryziesz jak wsciekla nie powiem co...
                                              Ja umilkne jak mi sie znudzi gadanie z przekupa. Myslisz, ze mnie wystraszysz swoim jazgotem, tak jak niektore z poprzedniczek. Przykro mi, ale ja do chamstwa na forum jestem przyzwyczajona.
                                              • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 15:53
                                                Strach się bać jakie fluidy Twoje dziecko od Ciebie dostaje już lata całe. Istna zrzędliwa starucha ze sklerozą w dodatku. Sama się mnie pierwsza czepiłaś, bredząc na temat kolek.
                                                W takim razie, skoro nie umiesz zamilknąć, to ja to zrobię, w myśl powiedzenia: mądry głupiemu ustępuje. Ustępuje się też sklerociałym staruszkom. Zatem ustępuję Ci. Papa smile
                                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 16:34
                                                  Strach się bac jakimi tekstami walisz w realu, skoro na forum błoto ci sie z ust wylewa surprised
                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:17
                                    Samiec alfa na pewno nie tongue_out
                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:37
                      Łe, to po tym co zlinkowałaś, nie ma co się dziwić, że jej w końcu odbiło.

                      Jakoś to musi sobie zracjonalizować, lepiej zaklinać rzeczywistość macierzyństwem bliskości, niż przyjąć do wiadomości, że teściowa cię nie lubi, własna rodzina ma głęboko w doopie, z pracy wywalili, a nowej znaleźć nie możesz i jeszcze własny mąż ma w nosie i ciebie i dziecko tongue_out

                      Ach i fogito, gdybyś naprawdę kochała swoje dziecko, to byś nie olała karmienia, tylko po tych 10 miesiącach zrobiła wszystko żeby podtrzymać laktację i karmić dalej, dziecko by ci wtedy nie chorowało i nie byłoby kłótni z mężem o to kto wstanie i poda leki, bo by żadnych leków nie musiało brać, no ale ty z wygodnictwa wolałaś mieć je gdzieś suspicious
                      • gryzelda71 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:47
                        Największa bzdura to przekonanie,że karmienie cyckiem eliminuje choroby.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:40
                          Nie eliminuje. Z pewnoscia w pierwszych miesiacach zycia podnosi odpornosc. Pretensje o 'krotkie' 10 miesieczne karmienie mial do mnie tylko amerykanski lekarz. Pewniemdlatego, ze we Francji nie byl.
                        • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:41
                          Ale to nie moje mundrości, tylko fogito.
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:38
                        Strzel baranka, bo juz sama nie wiesz co piszesz.
                    • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:26
                      Wsparcia społeczeństwa - akceptacji dla matki wychowującej
                      dziecko. Wsparcia rządu, który zajmowałaby się sprawami matek a nie
                      tylko komisjami śledczymi i marnowaniem publicznych pieniedzy.


                      Zastanowiło mnie to... Dlaczego rząd i społeczeństwo mają "wspierać" matkę, która ma wspaniale zarabiającego męża, siedzi sobie na 4 literach w domu i realizuje się wychowawczo? Ogólnie dlaczego rząd ma się zajmować sprawami MATEK? Rodziców, rodzin, OK. Ale konkretnie MATEK?
                      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:19
                        Podejrzewam, ze moze chodzic o to, ze spoleczenstwo nie reaguje entuzjastycznie na wrzaski dziecka w restauracji czy rozwalanie poukladanych rzeczy w sklepie (scenka z Zary).
                        • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:50
                          mamma_2012 napisała:

                          > Podejrzewam, ze moze chodzic o to, ze spoleczenstwo nie reaguje entuzjastycznie
                          > na wrzaski dziecka w restauracji czy rozwalanie poukladanych rzeczy w sklepie
                          > (scenka z Zary).

                          Aaaa ... no durne społeczeństwo wink
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:43
                        Nie chodziilo o mnie tylko o problem spoleczny. Mam wokol siebie sporo matek na rencie, na bezrobociu,z mniej lub bardziej chorymi dziecmi. Zajmuje sie wolontariatem i postulat byl ogolny. Ja mam sytuacje komfortowa ale to nie znaczy,ze nie widze problemu matek w Polsce.
                  • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:28
                    fogito napisała:
                    > Nie ogarnia tak dobrze jak ja. Ale juz zaczyn
                    > am wierzyc, ze lepiej niz wiejszosc tutaj. Moze mam za wysokie wymagania po pro
                    > stu. Kapal, przewijal, na sczepienia wozil. Hmmm lepszy z niego ojciec niz matk
                    > i na tym forum.

                    A to ciekawe...

                    Z zalinkowanych wątków:

                    nigdy nie wstawał i nie wstaje w nocy do dziecka, nawet jak jest chore a ja wykończona. I tak jest już 6 lat. O każdą rzecz muszę go prosić i ciągle tłumaczyć na nowo, niezależnie czy to chodzi o ubranie dziecka czy o podawane lekarstwa.

                    oraz

                    Nie zostawilabym syna z ojcem na stale, bo mój mąż jest niedzielnym rodzicem i nie zajmuje sie wychowaniem wcale.

                    To kiedy kłamiesz?
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:46
                      Nie klamie. Maz nie ogarnial opieki nad malym dzieckiem. Ale syn dorosl i przestal chorowac.ma 11 lat. Od wieku 7 lat jego obsluga jest o niebo latwiejsza. I dlatego moglam podjac studia podyplomowe,nwyjechac i tak dalej. Z roku na rok sytuacja sie zmienia, wiec trudno aby stare posty przystawaly do sytuacji aktualnej. Wszystko plynie, czyz nie?
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 15:48
            Znaczy, że nieudolni byli. Smutne. Przynajmniej wiemy dlaczego taka jesteś.
            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 16:15
              Strach sie bac jacy wasi rodzice byli. Jestescie zgorzkniale i zawistne. A na dodatek kiepsko rozumiecie co sie do was mowi. Żal.
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:06
                Zawistne?z jakiego to powodu niby?
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:09
                  Że niby jej zazdrościmy bogatego męża big_grin
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:21
                    Najpewniej, bo ciagle o tym piszecie. Cos oczywistego dla mnie stalo sie dla was pozywka do wielowatkowego rozwazania.
                    • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:26
                      Tyz mam bogatego,ale nigdy nie uwazalam tego za sukces zyciowybig_grin
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:30
                        No wiesz, ona jako ta ostatnia z rodzeństwa, rodzice czasu dla niej nie mieli to jej babcia nawciskała, że musi mieć bogatego bo inaczej bedzie nic nie warta tongue_out
                        • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:41
                          Cos jest na rzeczy.Przecietna kobieta nie czuje sie zayebista z powodu posiadania bogatego meza.To nie jest jakis ewenement.B.dobrze zarabiajacych jest sporo.Mozna wybierać.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:43
                            Mi tam takie laski w typie fogito przypominają żonę męża z "(nie)boszczyk mąż" Chmielewskiej big_grin
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:36
                              A mnie takie jak ty przypominaja baby targowe.
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:33
                          Nie ogladaj wiecej tych telenoweli, bo ci sie mozg lasuje...
                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:32
                        A ktos napisal, ze to jakis sukces? Dla mnie to oczywistosc, ze facet musi byc ograniety.
                        • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:46
                          Skoro to oczywistosc to czemu jestes z takim który nie ogarnia?
                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:06
                            Bo jest dobry w lozku. Potrzebujesz szczegolow...?
                            • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:27
                              Ci co ogarniaja tez sa dobrzy.
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:36
                                Wem wiem. Wszyscy idealni, tylko moj taki nieogarniety wink
                                • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:43
                                  No ale to naprawdę dla ciebie takie dziwne, że niektóre kobiety stosują ostrzejsze kryteria przy wyborze partnera?
                                  I co? Te które mają idealnego, mają bić się w piersi, żebyś się lepiej poczuła, czy wymienić na gorszy model, żeby mieć tak samo źle?
                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:01
                                    Idealnych nie ma. Sa mniej lub bardziej wystarczjaco dobrzy. Dla kobiety o niewielkich potrzebach moga byc nawet polbogami. Wystarczy, ze spodnie wloza wink
                                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:26
                                      Idealnych ludzi nie ma.
                                      A ty nie przyjmujesz do wiadomości, że są mężczyźni, którzy są dobrymi ojcami, wstającymi do chorego dziecka, którzy potrafią tak samo dobrze zaopiekować się dzieckiem jak matka, będąc przy tym dobrym mężem, który nie zdradza i zarabia.
                                      To, że ty masz same złe doświadczenia, bo masz takiego męża, ojca i teścia, nie znaczy, że wszyscy mają tak samo.
                                      Jeżeli dla ciebie miarą idealności jest fakt, że facet nie zdradza, zarabia i angażuje się w bycie rodzicem na równi z matką, to tak, ja mam idealnego, na dodatek spełnia moje zachcianki i leci do nocnego, bo mi się czekolady zachciało smile
                                      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:30
                                        Mało tego, dzielimy się rodzicielskim, to dopiero skandal tongue_out
                                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:45
                                          To chyba dobrze a nie skandal.
                                      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:44
                                        Gdybym miala 20 lat to moze bym to lyknela, ale mam pnad 40 i sporo skrzywdzonych kobiet wokol siebie, wiec wybacz, ale nje kupuje tej bajki.
                                        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:53
                                          No kto z kim przystaje takim się staje. Nie nasza wina, że Twoje środowisko to sfrustrowane ryczące 40stki.
                                          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:25
                                            Ale dlaczego ryczace? Znow musisz kogos obrazic, zeby sie lepiej poczuc?
                                            To kobiety, ktore samodzielnie wyhowuja dzieci, czesto ciezko pracuja lub sa na zasilku. Mnie nie do smiechu jak sie z nimi spotykam i jak o swoich bujajacych w oblokach partnerach opowiadaja.
                                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:26
                                              'Wychowuja'...
                                            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:28
                                              To należy im współczuć, ale nie obrażać wszystkich ojców, mierząc ich jedną miarą.
                                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 06:34
                                                Wspolczuje. Ojcow nie obrazam, tylko watpie, ze sa tak idealni jak to forum ospisuje...
                                                • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:21
                                                  "Ojcow nie obrazam, tylko watpie, ze sa tak idealni jak to forum ospisuje..."

                                                  Ależ oczywiście, że obrażasz. Twierdząc, że nie ma ojców, którzy potrafią normalnie zajmować się swoimi dziećmi zapewniając im odpowiednią opiekę (zarówno od strony organizacyjnej jak i emocjonalnej) obrażasz ojców, którzy to robią plus obrażasz ich partnerki zarzucając im kłamstwo.
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:31
                                                    Poddawanie w watpliwosc nie jest obrazaniem. Nie popadaj w przesade.
                                                  • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 16:46
                                                    Ja mówię - mój mąż (przyszły) jest wspaniały w opiece nad dzieckiem, w każdym jej aspekcie.
                                                    Ty mówisz - nie wierzę.
                                                    Czyli zarzucasz mi kłamstwo.
                                                    Czyli - nie mając dowodów - obrażasz mnie smile
                                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 17:25
                                                    Kotradykcja, daj spokój, takie coś nie może obrazić nikogo smile
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:24
                                                    Ty za to dobra jestes wobrazaniu. Chamstwo masz we krwi.
                                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 06:33
                                                    - powiedziała ta, która obraża bez ustanku większość uczestniczących w tej dyskusji smile
                                                    Pod względem chamstwa, moja droga, do Ciebie mi daleko smile
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 23:22
                                                    Hihihi zycze ci tylko, zeby przyszly stal sie terazniejszy. Bo roznie bywa.
                                                  • kotradykcja Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 06:41
                                                    ogito napisała:

                                                    > Hihihi zycze ci tylko, zeby przyszly stal sie terazniejszy. Bo roznie bywa.

                                                    Cieniutkie. Próbuj dalej tongue_out
                                                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 09:02
                                                    Ja juz nie musze probowac. Ale ty tak..
                            • myelegans Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:55
                              50+ lat facet, o to fajnie, pogratulowac hormonow big_grin
                              Chociaz ponoc w tym wieku niektorzy XY drugi rzut hormonow przezywaja, zanim uwiedna... wink jest nadzieja
                              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:33
                                On tak non stop odkad go znam. Sama sie zastanawiam skad ma tyle energii. Ja nie mam a jestem 40+. Jak nic ta amerykanska dieta z dziecinstwa...
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:19
                  Tez sie zastanawiam. Moze sfrustrowane, niedopieszczone... Skad mi to wiedziec.
                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:28
                    Nie, biedna istoto. To się nazywa alergia na głupotę. Większość ludzi ją ma, kiedy czyta takie głupoty, jakie tu produkujesz.
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:34
                      Az dziw bierze, ze ciagle tu wracasz skoro takim wstretem cie to napawa. Uzalezniasz sie? Dziecko czeka, nie daj Bog placze... Sa wazniejsze rzeczy niz forum. Mnie ta dyskusja smieszy choc musze schodzic na nizszy poziom konwersacji i tlumaczyc wszystko jak pastuch krowie na rowie. No ale w sumie jest to zbawne.
                      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 17:39
                        Wracam, bo lubię się pośmiać. Jesteś darmową rozrywką, w dodatku coraz lepszą, bo się nakręcasz big_grin A mojemu dziecku niczego nie brakuje, leży tu koło mnie i śpi smile
                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:18
                          Nakrecona to ty ewidentnie jestes. Czegos ci jednak brakuje wink
                          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:57
                            A Tobie się już wszystko myli big_grin big_grin big_grin nie pij więcej big_grin
                            • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:05
                              Ja nie pije, ale ty chyba tak, bo ci sie buzia znradosci nie zamyka.
                              • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 20:13
                                Już Ci pisałam, że jesteś darmową rozrywką smile
                                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:36
                                  Ty tez smile
                                  • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:38
                                    A poza ripostą a'la przedszkole masz coś ciekawego do powiedzenia, czy tak zamierzasz odpisywać do usr.... śmierci? smile
                                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:44
                                      Probuje sie dostosowac do twojego poziomu, cobys zrozumiala smile
                                      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:51
                                        Nienienie. Coś Ci się pomyliło, złociutka. Specjalistką od wyjątkowo niskich lotów jesteś w tym wątku Ty smile
                                        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:59
                                          Tak myslisz. No coz. Mysl tak dalej wink
              • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:05
                Jesli powiesz "a", a wszyscy wokol słyszą "be", to nie daje ci to do myślenia?
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:52
                  Ty i pozostale dwie panie to nie wszyscy. Poza tym ludzi myslacych przecietnie jest 90%. Ja wole byc w tych 10%. Tylko snięte ryby płyną z prądem... wink
                  • thank_you Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 13:30
                    Poza tym ludzi myslacych przecietnie jest 90%. Ja wole byc w tych 10%.

                    To widać. 😃
                    • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 13:32
                      big_grin
                    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 14:44
                      Ciesze sie.
    • moofka Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:09
      przeczytalam z uwaga i nawet chcialam sie poprodukowac w temacie rozwoju mozgu dziecka, poleczen neuronalnych, o roli dotyku w zyciu dziecka, o skorze niemowlecia i roli bodzcow wszelakich na jego rozwoj
      ale mi sie nie chce w sumie wink
      natomiast chce mi sie zadziwic, ze ktos - dokladnie jak bufo,bufo pisze
      walczyl o ciaze, zachodzil w trudach, nosil z trwoga i ciezarem 9 miesiecy, a potem rodzil w bolach po to, zeby potem walnac w lozeczku i podnosic na karmienie i zamiane pieluchy
      w zasadzie tez nie trzeba, bo wynalezli juz szereg akcesoriow do samokarmienia
      2.bp.blogspot.com/_Eap7FIe63jU/SnxMdTteVGI/AAAAAAAABCM/pcvi0t4eO9U/s1600-h/twinsmake5bebe.gif - kiedys sie dziwilam, teraz widze ze rynek jest smile
      przeciez to sama przyjemnosc miec przy sobie takie male pachnace stworzenie wynosic je i wymietosic- u nas wszyscy sobie wyrywaja taką pieciomiesieczna kulke, a egzemplarz latwy nie jest
      wierzcie mi matce doswiadczonej
      juz 12 latek nie wola cycka i na rece big_grin
      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:58
        Naprawdę jestes pewna, ze matka nie tuli i nie nosi na rekach tego dziecka?

        Moja siostra tez mogłaby założyć taki wątek o mnie wyciągając rożne zdarzenia, bo jej zdaniem jestem i byłam nierozwazna, nieodpowiedzialna matka, bo nie używałam monitora oddechu, nie sprawdzałam czy dziecko jest najedzone (ona odciagala pokarm, zeby wiedzieć ile jej dziecko zjadlo, bo z piersi przeciez nie wiadomo), karmiłam dziecko bez pełnej atencji, polegajacej na przygaszeniu swiatla i samotnosci, nie wpadalam w panikę przy każdym odkaszlnieciu, bo pewnie sie dusi.
        I wiele innych takich. A i jeszcze nie zapominajmy o uderzeniach. Kiedy moje dziecko stuknelo sie w głowę, przewróciło, reagowalismy spokojnie, nie wpadalismy w panikę, nie plakalismy z dzieckiem, podchodzilismy przytulić, kiedy rzeczywiście sprawa była poważniejsza (bo po co robić cyrk z "zająca", o którym dziecko zapomina zanim rodzice podejda)

        Obecnie jestem najgorsza matka swiata, bo kiedy jej dziecko chodzi w bluzie, koszulce i body, moje gania w krótkich spodenkach, czym ewidentnie je krzywdze. Nie pędze bronić jego honoru i łopatki w piaskownicy, bo jakiś starszy o pol roku zboj mu ja zabral. Pozwalam, zeby moj syn poszedl spac bez kolacji. To sa rzeczy, dla niej, osoby o całkiem innym podejściu do rodzicielstwa, nieakceptowalne i karygodne, świadczące o olewaniu dziecka.
        Chociaż widzę, ze patrząc na moje radosne, niewpadajace w histerię, w sumie bezproblemowe i samoobslugowe dziecko, trochę wyluzowywuje.
      • evee1 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 07:14
        > juz 12 latek nie wola cycka i na rece big_grin
        Ale z rodzicami taki 12latek spi chetnie wink
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 12:53
          Znam dwoch takich osobiscie.
    • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:23
      No i znow siedzisz w rynsztoku. Gratulacje.
      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 18:50
        Poplacze sie zarazbig_grin
    • ra_gra82 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 19:12
      Kosz.
    • myelegans Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:07
      O fogito na ematke przyszla. Na Starszym DZiecku maksiu sie nie pojawia, bo mu dzieci wyrosly, to nie ma sie z kim naparzac big_grin
      Ciekawe czy ematki przetrzymaja "ostatnie sluszne zdanie" big_grin bo to niepopuszczajaca forumka i bedzie do ostatniej krwi sie naparzac.

      Zapytajcie jeszcze o wychowanie dzieci, zycie w Ameryce, edukacji w tejze, to sie sporo dowiecie z pierwszej, obiektywnej i bardzo analitycznej reki, dodalam, ze jedynie slusznej?
      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:13
        Już się zorientowałyśmy... wink lepsze niż kabaret smile
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:41
          Kabaretem to jest kwestionowanie dobrej opieki nad dzieckiem. Przypominam, ze od tego sie zaczelo zanim podjelyscie probe analiy mojego prywatnego zycia big_grin
          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:53
            A ta dalej nie jarzy, że napisała kilka głupot i nie umie się z honorem wycofać.
      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:19
        To źle trafiła, ematki dadzą radę i kilka tysięcy postów pociągnąć tongue_out
        Btw. może ten wątek trafi do księgi rekordów Guinessa big_grin Ba może nawet ślubny wątek Zii (zia?) przebije wink
        • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:21
          Chociaż babcia zawsze mówiła, że z wariatami się nie dyskutuje i głupszemu trzeba ustąpić tongue_out
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:46
            Tumtyle glupich, ze watku by nie bylo gdyby ustepowac tongue_out
        • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:45
          Maja tyle zolciw sobie, ze do miliona pociagna...
      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 21:39
        Oj tam oj tam myelegans. Nudno bylo wiec chcialam sie troche rozerwac. Zwlaszcza, ze wystraszyly te co zalozyla watek i te, co rodzicielstwo bliskosci postulowala. Mnie nie wystrasza, bo ja rownie zawzieta jestem. Smiesznie imstraszno sie zdobilo surprised
        • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:33
          Trzeba bylo postulowac o rodzicielstwo bliskosci do wlasnego faceta,przynajmniej teraz by ci sie frustracja uszami nie wylewala.
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 22:46
            Mnie sie frustracja nie wylewa. Ja zaakceptowalam stan obecny. To niektore forumki maja z tym problem.
    • asmarabis Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:00
      romapoz napisała:

      > Kilka dni temu wróciłam od siostry, która juz od ładnych paru lat mieszk
      > a we Francji.

      > Ma dziecko 4,5 miesiąca.
      > PO powrocie ciągle biję się z myślami, bo jakoś nie mogę pogodzic się z m
      > yślą, że siostra wychowuje małą w typowo francuski sposób, stosująć tzw z
      > imny wychów.

      Ale mozesz wyjasnic w jaki sposob mialaby wychowywac to dziecko mieszkajac we Francji jesli nie francuski?
      • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:35
        A ja ogólnie zastanawiam się, czy jest jakaś ogólnofrancuska szkoła wychowania dzieci. Bo chyba nawet ta metoda uczenia dziecka samodzielnego zasypiania nie była opublikowana przez Francuza czy Francuzkę tylko pewnie pozbawionego serc obywatela innej narodowości. Podejrzewam, że we Francji jest tak jak wszędzie - trochę dzieci bardzo rozpuszczonych, trochę dzieci bardzo karnych, a reszta gdzieś pośrodku.
        Z literatury znam tylko Mikołajka i nie wynika z niej, żeby mali Francuzi byli grzeczniejsi niż inne nacje.😉
        • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 23:57
          Moim zdaniem Francuzi trochę jednak inaczej wychowują dzieci, co nie oznacza, że wszystkie francuskie dzieci są grzeczne i ułożone i od urodzenia przesypiają noce. Mam wrażenie, że Francuzi w pewnych aspektach życia lubią unifikację - jedzą wszyscy o tych samych porach, nie podjadają między posiłkami. Szkoła jest chyba najbardziej zunifikowana na świecie, co chwalą sobie ekspaci, bo gdziekolwiek by nie byli program jest taki sam. Kilka lat temu dyskutowali, czy dzieci powinny dostawać coś w rodzaju naszego drugiego śniadania w przedszkolu - dyskusja i decyzje zapadały na poziomie ministerstwa. Wszystkie te zwyczaje są kultywowane przez większość społeczeństwa tzn jak dziecko pójdzie po szkole do kolegi, to wiadomo, że nie dostanie ciepłego posiłku, bo obiad jest o 12-13 w szkole, a kolacja wieczorem w domu. Jak ktoś zaprasza gości na 16.00 to z góry wiadomo, że nic do jedzenia oprócz ciastek nie bedzie smile.
          • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 00:18
            >dyskusja i decyzje zapadały na poziomie ministerstwa.
            • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 07:31
              Nie, dzieci przynosiły jedzenie z domu.
              Dla mnie też generalnie 16.00 to pora podwieczorku, ale tam jest to zdecydowanie silniejsze. W Polsce jak znajomi zapraszają mnie do siebie w weekend, to również o 16.00 mogę się spodziewać "obiadu", we Francji wyłącznie 12-13 lub 19 i później.
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 07:54
                Ale to nie dotyczy tylko Francjismile Każdy (chyba) kraj ma swoje zwyczaje, zwłaszcza kulinarno-posiłkowesmile. Nie upieram się, ale to "francuskie wychowanie" to jednak trochę mit., bo różnorodnośc jest ogromna. Pomijając nawet regiony, to przecież na to naklada się wykształcenie , osobiste doświadczenia , o globalizacji kulturowe nie wspominając.
                • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:04
                  Dla mnie we Francji jest to bardziej widoczne niż w innych krajach. Podobnie dobrze znam Irlandię i gdzie jest bardziej jak u nas - każdy ma swój sposób na wychowanie dzieci, brak unifikacji, która we Francji jest na każdym kroku. Mam wrażenie, że kultura francuska jest bardziej dominująca, a zwyczaje oprócz domów są wpajane dzieciom również w przedszkolach/szkołach, ale też np w szkółkach narciarskich smile. Szkółki też są dobrym przykładem francuskiego podejścia do dzieci - nie znam francuskich rodziców, którzy sami jeżdżąc na nartach nie wysyłali by dziecka do szkółki co najmniej na pół dnia, a zdecydowana większość wysyła na cały (9-16). I nie ma wyrzutów sumienia, że spędza urlop częściowo osobno. Co ciekawe spora część zabiera te dzieci o 12.00 na 2h godziny, żeby zjeść z nimi obiad smile.
                  • dziaadek Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:10
                    No tak ale do szkolki daje sie tylko dzieci, ktore nie umieja albo slabo jezdza na nartach. W innych przypadkach dzieci jezdza z rodzicami.
                    • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:28
                      Zależy co masz na myśli "dobrze jeżdżące" smile. Moim zdaniem do 12 roku życia jeżdżą raczej w szkółkach. Rzadko w ogóle widuje sie przedszkolaki na stoku z rodzicami smile. Zresztą francuski model wychowania procentuje i tu - 1 instruktor bierze 8-10 pięciolatków na trasy, bo są przyzwyczajone reagować na polecenia nauczycieli.
                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:40
                    la mnie we Francji jest to bardziej widoczne niż w innych krajach. Podobnie dobrze znam Irlandię

                    He, he - to podobnie jak jasmile IMHO bardziej rzucają się w oczy rzeczy wspólne dla pewnej grupy społecznej (nie mam na myśli klas wyższych, średnich i bla, bla, bla) niż ściśle narodowe. Paryżance, wykładowczyni na Sorbonie jest jednak mentalnie bliżej do wykształconej dziennikarki z Dublina, niż żony rolnika z Bretanii. I to się przekłada też na dzieci.
                    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:44
                      p.s. znam sporo dzieci francusko-irlandzkich smile
                      • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:03
                        I która kultura zwycięża? smile W mieszanych małżeństwach, które znam zdecydowanie francuska. Ale nie mam obiektywnej grupy do obserwacji, bo tylko dzieciaki z francuskiej szkoły w Warszawie smile
                        • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:48
                          I która kultura zwycięża?

                          Nie jestem w stanie powiedziećsmile O części rodzciów zbyt dużo wiem, żeby zapomnieć o ich osobistych relacjach rodzinnych (tych z domu rodzinego jak i obecnej rodziny) i ich potencjalnym wpływie ma zachowanie/wychowanie. Nie wiem jak (i czy w ogóle) oceniać sytuację ze względu na płeć (matka Francuzka, ojciec Irlandczyk lub odwrotnie) i miejsce zamieszkania. Gdybym MUSIAŁA (ale bardzo niechętnie) pokusic się o jakieś uogólnienia to chyba tylko takie, że ojcowie irlandzcy wydają się mieć bardziej naturalny, szczerszy kontakt z własnymi dziećmi. Ale też się nie upieram.

                          Swoją drogą ciekawe dlaczego dyskutuje się o francuskich matkach a nie ojcach smile
                          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:54
                            I jeszcze jedno. Moim zdaniem karmienie piersią nie jest rzeczą niezbędną do budowania bliskości i więzi.

                            Nie przeszkadza w tym też uczenie manier przy stole - naprawdę nie trzeba do tego 'zimnego chowu".

                            Nie przeszkadza też w tym nauka samodzielnego zasypiania o ile jest przeprowadzone z sensem, mądrością i delikatnością.
                    • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:53
                      Mentalnie na pewno tak smile. Ale pewne zwyczaje np pory/ typ posiłków jest we Francji narzucony odgórnie - francuskie dzieci pomiędzy 12-13 siadają do posiłku, który rownież w szkole składa sie z przystawki, dania głównego i deseru. Tylko nie wyobrażacie sobie, ze dostają ostrygi smile, to tylko jeden z przykładów jak sposób życia/kultura moze byc czymś uniwersalnym dla wszystkich obywateli. W Irlandii jest niby zwyczaj lunchu, ale dzieci nie dostają ciepłego posiłku w szkole. Jak bardzo francuskie dzieci mają pewne rzeczy zakodowane przekonałam się jak zapropnowalam francuskiemu 7 latkowi ciastko pomiędzy posiłkami. Byliśmy po bagietkę w piekarni - dziecko stwierdziło "już jadłem" i wybrało rogalik na śniadanie na następny dzień smile.
                  • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 09:11
                    Z moich wakacyjnych obserwacji w klubikach pełen mix narodowosciowy. Rodzicow chętnych do wypoczynku bez dzieci nie brakujesmile

                    Niedawno wlasnie wróciłam z wyjazdu. Obserwowalam sobie brytyjska rodzinkę z dwoma kilkuletnimi chłopcami.
                    Meczylam sie od samego patrzenia na to jak sie zachowują, rodzice byli klebkiem nerwów, w końcu pewnego dnia ojciec zaciagnal jednego w krzaki i sadzac po minie dziecka przywołał do porzadku metoda francuska (bezskutecznie).
                    Mysle, ze Francuzi dobrze kombinują z niektórymi rozwiązaniami, pare godzin bez dzieci dobrze by im zrobiło.
                    • evee1 Re: Wróciłam od siostry....... 25.06.15, 02:10
                      Jak nam sie zdarzylo pare razy pojechac na wakacje do AI i to dzieci wrecz sie domagaly chodzenia do klubiku, mimo, ze my jestesmy raczej typem rodzicow aktywnych i do tej pory nasze dorosle juz dzieci raczej chetnie jezdza z nami na wakacje. Tak wiec jak bym obecnosci dzieci w wakacyjnych klubikach nie wiazala z checia pozbywania sie dzieci przez rodzicow, zeby sobie samemu odpoczac.
                  • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 14:00
                    >Szkółki też są dobrym przykładem francuskiego podejścia do dzieci - nie znam francuskich rodziców, którzy sami jeżdżąc na nartach nie wysyłali by dziecka do szkółki co najmniej na pół dnia, a zdecydowana większość wysyła na cały (9-16). I nie ma wyrzutów sumienia, że spędza urlop częściowo osobno. Co ciekawe spora część zabiera te dzieci o 12.00 na 2h godziny, żeby zjeść z nimi obiad smile.

                    Ciekawe, bo byłam na tak zorganizowanym obozie narciarskim we Włoszech. Zorganizowanym przez polską szkołę językową. smile
                    W ten sposób mogłam się pozbyć dziecka (jeżdżącego zresztą dobrze) i dopiero sobie poszaleć, a nie uważać na dzieciątko.
              • nihiru Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:03
                O ile o ich metodach wychowawczych można dyskutować (i jak widać - dyskutuje się zawzięciebig_grin), o tyle nikt chyba nie ma wątpliwości, że kultura kulinarna stoi i u nich na bardzo wysokim poziomie.

                A ta unifikacja we wszystkich dziedzinach też ma swoje zalety. W przywołanej już tutaj książce "W Paryżu dzieci nie grymaszą" autorka porównywała Amerykanki i Francuzki. I o ile te pierwsze twierdziły że rodzina i macierzyństwo są dla nich bardzo ważne, o tyle wszystkie badania mówiły, że są mniej zadowolone z życia i bardziej sfrustrowane niż Francuzki.
                A jedynym z powodów tej frustracji była właśnie niepewność co do własnych wyborów.
                W Ameryce matki czytają stosy wzajemnie sprzecznych poradników i potem zastanawiają się, czy farberyzować czy stosować rodzicielstwo bliskości itd.. Jedna matka robi tak, druga inaczej, każda czuje się w obowiązku bronić własnych decyzji. A we Francji luz - wszyscy kierują się mniej więcej podobnymi zasadami, więc każdy wie, czego się od niego oczekuje i czego się spodziewać od innych, a matki, zamiast na jałowych dyskusjach mogą się skupić na dzieckuwink.
                • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 24.06.15, 08:35
                  Porównywanie Francuzek i Amerykanek jest ciekawe same w sobie. Nie da się ukryć, ze Francuzki są, delikatnie mówiąc, bardziej wyemancypowanewink
    • kagrami Re: Wróciłam od siostry....... 26.06.15, 14:40
      Wtrącaj się. To nie jest normalne zachowanie, ci Francuzi nienormalni są??!
      Ja bym nie odpuściła.
      Biedne dziecko sad
    • zuleyka.z.talgaru Wątasek idzie na rekord :D n/t 26.06.15, 14:41

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka