Dodaj do ulubionych

Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania:

08.07.15, 17:33
- ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym
- ile razy w tym roku bylyście w teatrze
- ile razy w tym roku byłyście w kinie
- ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina
- ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji
- ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce
- ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajomymi

smile)))

Ja mieszkanka przedmiesc sie potem dopisze - z tym, ze nie jestem do konca miarodajna z racji ograniczenia ciążą.
Obserwuj wątek
    • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:35
      Litościwie pominę wyjścia na basen, zajęcia dodatkowe i wizyty w bibliotece tongue_out
    • anias29 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:43
      Co prawda nie mieszkam w centrum wielkiego miasta, ale w centrum aglomeracji - liczy się? wink

      > - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym NIE BYWAM BO NIE LUBIĘ ALE BĘDĘ NA KONCERCIE smile
      > - ile razy w tym roku bylyście w teatrze 2 RAZY
      > - ile razy w tym roku byłyście w kinie 4 RAZY
      > - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina 5 RAZY
      > - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji 2 RAZY
      > - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce 1 RAZ
      > - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajom
      > ymi W LIPCU? 1 RAZ
      • chocolate_cake Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:51
        Może nie powinnam się wypowiadać bo nigdy nie mieszkałam w centrum wielkiego miasta 😉
        Ale kiedyś od urodzenia do wieku 37 lat mieszkałam na różnych osiedlach tej samej aglomeracji co anias. Nie było to centrum ale też nie przedmieścia. W miarę blisko centrum powiedzmy. I żyję bardzo podobnie jeśli chodzi o kino, teatr czy restauracje. A od kilku lat mieszkam kilkanaście km od centrum. Już nie w mieście.
        • anias29 chocolate 08.07.15, 18:15
          smile
          To ja tak nie mam, u mnie częstotliwość korzystania z atrakcji miejskich spadała jeśli tylko musiałam do nich dojeżdżać choćby 10 minut wink Czyli czy osiedle w mieście czy dom pod miastem - to nie dla mnie. Wszystko lubię mieć w zasięgu krótkiego spaceru.
    • quilte Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:50
      -opera - raz, balet - wcale (nie lubię), filharmonia może być? jeśli tak: 3
      -teatr - 3
      -kino: nie wiem, nie policzę, dzieci: tak samo, wiele razy
      -restauracja: jak wyżej, ostatnio wczoraj, na obiedzie i kolacji, ale ja mogłabym mieszkać w knajpie smile
      -kawa - j.w.
      -spontaniczne wino - j.w.
    • aurinko Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:53
      shell.erka napisała:

      > - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym
      0 (nie lubię opery i baletu)

      > - ile razy w tym roku bylyście w teatrze
      0 (nie lubię teatru)

      > - ile razy w tym roku byłyście w kinie
      3

      > - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina
      6

      > - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji
      2

      > - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce
      w tym mcu jakieś 5 razy, średnio w miesiącu kawa + deser lub sama kawa w kawiarni - co drugi dzień

      > - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajom
      > ymi

      1x i dziś będzie drugi raz w tym mcu. Średnio w miesiącu 3-4 razy.

      Basen obowiązkowo raz w tygodniu, biblioteka 3-4 razy w miesiącu, zajęć dodatkowych w wakacje brak ;p za to chętnie ciągamy dzieciaki na różne festyny, imprezy organizowane przez miasto itp bo one to lubią.
    • ichi51e Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:57
      ktos liczy takie rzeczy? w tym tygodniu to moze bym ci podala ale w roku???
    • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:58
      Z czasów kiedy mieszkałam w centrum (dzieci nie miałam, więc dzieciowe wyjścia pominę):

      Poza operą, to wszystkie pozostałe 2-5 razy w tygodniu.
    • bi_scotti Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 17:59
      shell.erka napisała:

      > - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym
      Opere i balet bojkotuje cale zycie. Ostatnio posluchac opery bylam kilka lat temu gdy ukonczono nowy budynek polozony wlasciwie nad stacja metra i bylam ciekawa czy to sie odczuwa w czasie performance. Nie odczuwa sie smile

      > - ile razy w tym roku bylyście w teatrze
      W 2015? Jakies 10, musialabym dokladnie policzyc - mam na mysli wylacznie teatr w miescie, bo od maja jezdzimy tez na sztuki w dwoch miejscowosciach poza Toronto.

      > - ile razy w tym roku byłyście w kinie
      Chyba nie chce mi sie liczyc, srednio co tydzien; jak gorszy repertuar to co poltora.

      > - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina
      Dzieci sie same zabieraja, bo juz nie sa dziecmi wink ale ze Srednim i jego girlfriend bylismy pewnie ze 3 razy jako "dodatek" do obiadu przed czy po ...

      > - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji
      Minimum raz w weekend, pewnie jakby podliczyc rachunki to by wyszlo, ze jednak czesciej.

      > - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce
      Codziennie, co dwa dni ... ale raczej tylko kawe.

      > - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajom
      > ymi
      Przynajmniej ze dwa razy na miesiac, czasem sa miesiace wiekszej posuchy (zima) a czasem bardziej socjalne (lato).

      Gdy dzieci byly male, oczywiscie czestotliwosc wypadow byla mniejsza ze wzgledu na koszty i cala organizacje ale dochodzily wszystkie zajecia sportowe (np. rodzinne lyzwy w centrum miasta) czy wyjscia do wszystkich "edukacyjnych" miejsc typu Science Centre etc. BTW, dlaczego nie pytasz o wizyty w muzeach i galeriach? Bo w tych tez bywamy srednio raz na miesiac a jak sa jakies specjalne wystawy to i czesciej. No i namietnie chodzimy do klubow na jazz etc. Choc trzeba przyznac, ze wiele tych wyjsc jest "transakcja wiazana": jazz + dinner, lunch + kino etc.
    • edelstein Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:02
      Tak pi razy drzwi.
      1.1
      2.2,
      3.1nie lubie kina
      4.3nadal nie lubie kina
      5.w czerwcu 3
      6.niezliczona ilosc.Praktycznie kazdego dnia.
      7.3,jak grill sie liczy to z 6
    • drinkit Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:12
      Dzieci nie mam, ale odpowiedź na resztę pytań brzmi "wiele".
      Od ponad 5 lat mieszkam w centrum dużego miasta, imprezy, wyjścia do knajp i powroty trwające 10 minut są super, a ilości ich nie jestem w stanie zliczyć. Do teatru mam 3 minuty (a mam abonament), więc tez mnie ta odległość urządza, jadam poza domem kilka razy w tygodniu. Teraz będę przenosić się do dzielnicy, z której do centrum dojadę w ciągu 15 minut (tramwajem), a która jednak jest trochę spokojniejsza, bo życie w środku wszystkiego nieco męczy.
      Jednocześnie prędzej bym sobie podcieła żyły, niż zamieszkała na przedmieściach, ale wierzę że inni mają taką potrzebę.
    • kalina_lin Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:15
      Restauracje pewnie z 4-8 razy w miesiacu.
      Basen - mąż sam raz/dwa razy w tygodniu. Mąż z dzieckiem raz w tygodniu. Latem wyjścia rodzinne do aquaparku.
      Kino/teatr - teraz rzadko, ale zwykle z raz w miesiacu. Dziecko jeszcze małe, jak dorośnie do kina pewnie będzie częściej.
      Koncerty - różnie. Czasem trzy w miesiącu, czasem przez trzy miesiące nic.
      Opera/balet - z raz w roku.
      Teraz w sezonie wakacyjnym - praktycznie co weekend festyny, muzea, imprezy typu pikniki lotnicze itp, lunapark, zoo z dzieckiem.
      Spontaniczne wyjścia ze znajomymi - ostatnio rzadko. Ale kilka w roku się zbierze.
      • sonrisa06 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:30
        Moje miasto nie jest wielkie, ale jest stolicą województwa. To nie wiem czy się liczy.
        - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym
        ani razu, w moim mieście nie ma opery
        - ile razy w tym roku bylyście w teatrze
        raz, nie lubię chodzić do teatru, poszłam z grzeczności i niejako na siłę
        - ile razy w tym roku byłyście w kinie
        nie jestem w stanie policzyć dokładnie, ale około 10 razy na pewno
        - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina
        dokładnie nie wiem, ale chodzimy na 80% wyświetlanych filmów/bajek dla dzieci, tylko w zeszłym miesiącu byłam z córką 3 razy w kinie
        - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji
        w każdy weekend, z założenia w sobotę i w niedzielę nie gotuję w domu
        - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce
        w każdy weekend, na tygodniu rzadziej, czyli około 2-3 razy w tygodniu
        - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajomymi
        ani razu, nie piję alkoholu
    • marikooo Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:20
      - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym
      1
      - ile razy w tym roku bylyście w teatrze
      1
      - ile razy w tym roku byłyście w kinie
      2
      - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina
      0
      - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji
      4
      - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce
      3
      - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajomymi
      0

      No to zaniżyłam staty wink
      Jestem leniwa, mam dwuletnie dziecko i pracę na cały etat, więc raczej ograniczyłam życie towarzyskie.
    • jola-kotka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:23
      W centrum miasta nie mieszkam to opcja dla ludzi,którzy lubią żyć w ciągłym zgiełku dwa lata mieszkałam na Jagiellońskiej w Szczecinie dziękuje. Ale w centrum jestem codziennie. Do kina nie chodzę nie lubię. Opera odpada. W teatrze jestem często ale w Warszawie. Kawiarni jestem codziennie. Restauracja codziennie z mężem , u nas w domu się nie gotuje.
    • ira_08 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:25
      Co prawda nie ścisłe centrum, ale blisko wink
      opera - 2
      teatr - 1
      kino - nie wiem, nie liczę
      dzieci nie mam
      obiad w restauracji - 3
      kawa/deser - 1 - przypominam, że minął ledwo tydzień tego miesiąca wink
      spontaniczne piwo - 1 - ale my się raczej umawiamy po prostu
      • jadis76 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:40
        Opera balet: ja nie bylam, ale corki z babcia chyba 3-4 razy. Były tez 3 razy w teatrze. W wakacje bywają gdzies codziennie np na warsztatach w muzeum narodowym, kręglach, centrum nauki Kopernik. Do kina z dziećmi chodzimy na każda premierę dziecięca. Sami nie chodzimy. My w teatrze chyba 3 razy plus przynajmniej raz w miesiącu na koncercie. No plus 3 razy na wystepach starszej corki w teatrze. W restauracjach jadamy co weekend, podobnie kawa i ciastka. Kawa i ciastka myśle ze nawet częściej bo corki na ciastka chodzą do Sowy wracajac ze szkoły z babcia. Nie codziennie, ale raz, 2 razy w tygodniu. Nie liczę tego w miesiącu. Chodzimy na różnego rodzaju warsztaty dla dzieci (rowniez w kawiarniach, klubach), na dzieciece widowiska typu disney on ice, na te mniej dziecięce tez typu cirque de soleil, king on ice na narodowym. W zimie duzo na narodowy(łyżwy, rolki).
        • wtop.ek Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:46
          a tak przy okazji ostatnich upałów - w centrum miasta jest zwykle 3-4 stopnie goręcej, i nie ma znaczenia czy to zabytkowa kamienica czy w pobliżu jest park, kamień i asfalt absorbują i oddają ciepło

          koneserki czestch wyjść restaracyjnych zapomniały napisać, że jest to zwykle ćwiartka pizzy albo cienki barszczyk z krokietem big_grin
          • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:54
            wink
            • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:57
              Tia... frytki w Macu w CH żeby zatkać dzieciom dziób i żeby dały mi pół godziny na przebiegnięcie po sklepach chyba się nie liczą? big_grin
              • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:15
                No wiesz.. W koncu to restauracjaaaaa wink
              • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:16
                I o bistro w ikea nie zapomnij wink
                • claudel6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:45
                  ikee są położone na zadupiach, nie w centrum miast, więc częściej podmiejscy tam trafiają na obiadki
                  • wtop.ek Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 22:30
                    jak krakowska Ikea big_grin big_grin big_grin

                    www.google.pl/maps/place/Ikea/@50.088555,19.89965,3a,75y,227.96h,73.38t/data=!3m7!1e1!3m5!1sNayfgv88vciCCvYmKkr4vw!2e0!6s%2F%2Fgeo3.ggpht.com%2Fcbk%3Fpanoid%3DNayfgv88vciCCvYmKkr4vw%26output%3Dthumbnail%26cb_client%3Dmaps_sv.tactile.gps%26thumb%3D2%26w%3D100%26h%3D80%26yaw%3D139.00005%26pitch%3D0!7i13312!8i6656!4m2!3m1!1s0x47165a32323c2dfb:0xc1cb036da1ccef6f!6m1!1e1
          • bi_scotti Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:38
            wtop.ek napisał(a):

            > koneserki czestch wyjść restaracyjnych zapomniały napisać, że jest to zwykle ćw
            > iartka pizzy albo cienki barszczyk z krokietem big_grin

            Well, well, well ... sa takie miejsca, w ktorych za cwiartke pizza dla jednego goscia restauracji placi sie wiecej niz gdzie indziej za obiad z przystawka i deserem dla wielodzietnej rodziny - zalezy gdzie bywasz, eh tongue_out
      • bi_scotti Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:45
        Chcialam jeszcze dopisac, ze ja jestem z wybitnie PRLowskiego pokolenia (urodzona, wychowana, dorosnieta do doroslosci w PRLu), moi rodzice byli w sumie dosc uboga tzw. inteligencja pracujaca (choc dzieki swoim umiejetnosciom, zawsze byli w stanie cos jednak dorobic i ubogo nie bylo!) i z mieszkania w centrum miasta korzystalismy rodzinnie jak najbardziej na miare warunkow jakie w szarosciach PRLu (szczegolnie gomulkowskiego!) byly mozliwe. Chodzilismy do muzeow, na wystawy, na rozne odczyty, do teatru, rodzice bywali na przeroznych koncertach, przynajmniej raz na dwa tygodnie szli na dancing, bo tata uwielbial tanczyc, bylismy z tata zapalonymi kibicami wiec chodzilismy na mecze ... smile Z kinem bywalo roznie, bo zwyczajnie repertuar byl ubogi a te same filmy szly tygodniami ale byly filmy, na ktore "musialo" sie isc wink Takie "miejskie" zycie rozumiane jako korzystanie z tego, co jest available w miescie to sie chyba ksztaltuje w czlowieku w domu rodzinnym - potem to juz jest to taka oczywistosc. Life.
      • jadis76 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:46
        Corki w weekendy chodzą na zajecia dodatkowe do szkoły musicalowej. W każdy weekend, plus próby przed koncertami, nagrania, zdjecia etc. No i na angielski w tygodniu. Na nic wiecej nie mamy czasu i tak czasem nie wystarcza doby.
        Chciałyby jeszcze na basen ale w roku szkolnym nie dajemy rady wiec chodza teraz w wakacje. Do biblioteki nie chodzimy; kupujemy bardzo duzo ksiazek
    • triismegistos Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:46
      0
      0
      5, 6?
      0
      5,6?
      2
      3,4?
    • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:48
      Wprawdzie nie mieszkam w ścisłym centrum, ale blisko i w genialnie skomunikowanej okolicy.

      - opera, balet - 0 (nikt nie jest zainteresowany)
      - teatr - 5x rodzinnie z dziećmi, 1x spektakl dla dorosłych
      - koncert spektakl muzyczny dla dzieci 1x
      - kino 2x z dziećmi, czterolatka jest za mała na większość filmów, a 11-latek chodzi z kolegami albo dziadkiem
      - restauracje i kafejki czerwiec - lipiec kilka razy

      Nie wychodzę spontanicznie na drinka/piwo ze znajomymi.
    • unisex.brace Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:48
      napisz ze im wierszysz
      • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:12
        Wiersze wiersze wink
        Tylko, ze zauwaz, ze wiekszosc z tamtego watku nie wypowiedziala sie w tym.

        Taka mnie dzis refleksja naszla - na scianke wspinaczkowa w kinepolis jade od siebie 20 minut obwodnica bez korkow.
        Rozmawialam z kolega z jednego osiedli na piatkowie i proponowalam zebysmy sie na tej sciance spotkali z dziecmi.
        Dla niego to cala wyprawa i atrakcja roku, bo albo tłucze się tramwajem z kilkoma przesiadkami, albo jedzie godzinę w korkach autem.

        Moje dzieciaki są na premierze kazdej nowości w kinie i dopiero niedawno zdalam sobie sprawe, ze to nie jest standard w kazdej rodzinie, którą znam (nie mówię tu o stronie finansowej, bo jasne, ze nie kazdego stac, ale o logistycznej),
        Dla mnie i meza wyjscie do kina wiaze sie z tylko jednym problemem - gdzie i komu podrzucic dzieci, ale taki sam problem bylby gdybym mieszkala na ul Królowej Jadwigiwink

        Mysle, ze kwestia dostepu do rozrywek to nie jest problem miejsca zamieszkania, a chęci i niestety finansów.
        Jeśli ktoś lubi i jest dla niego ważne taka, a nie inna forna rozrywki, czy spedzania wolnego czasu, to czy mieszka w pcimiu dolnym, czy w stolicy, będzie z niej korzystał w miarę możliwości finansowych rzecz jasna.

        Na koniec dodam, ze mogłabym tu zlośliwie spytać mieszkanki wielkich miastwink ile razy w tym roku usiadły wieczorem, albo rano z kubkiem czegoś pysznego na tarasie i wsłuchały się w ciszę...
        Ale.. Mimo takiej możliwości nie przepadam za siedzeniem na tarasie i w tym roku siedziałam może z 5 razy - w tym trzy razy, bo malowałam, albo szlifowałam jakieś mebelki.




        • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:15
          Problem dotyczy nastolatków. Są uzależnione od rodziców.
          • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:24
            Serio? W jaki niby sposób? Teraz nie ma osiedlowych kin. Do multipleksów trzeba dojechać tak czy inaczej. Z mojej wsi co 30 minut odjezdza bus do Poznania - jedzie 30 minut, 12,5 minuty jedzie pociąg na dworzec główny - samo centrum.
            Z łazarza, grunwaldu czy piątkowa nastolatek pieszo do kinepolis nie dojdzie. Tez musi jechac autobusem ew byc skazanym na rodzica.

            Imprezy?
            Zakladam, ze imprezowac bedzie chociaz czesciowo z kolegami z podstawowki, ktorzy tez beda uczyli sie w liceum w poznaniu (dojazdy do liceum - patrz dojazd do kina - sama dojezdzalam od siodmej klasy szkoly podstawowej mimo mieszkania w poznaniu) wiec dojazdy i powroty bpeda najczesciej wspolne - taksi.
            Na taksi dawal mi zawsze tata, zebym nie musiala sie nocnymi tłuc - masz przyklad tego co sie w nocnych dzieje - pokazywali w faktach...

            W czym to moje dziecie ma byc ograniczone?
            • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:57
              Bardzo mi się podoba wersja, że autobus z przedmieśc dojeżdża do centrum wielkiego miasta w 30 minut, a ktoś kot mieszka w miescie tłucze się godzinę w korkach (bo te wiadomo są w cudowny sposób omijane przez autobusy z przedmieśćwink )

              Wiadomo, że każdy mieszka tam gdzie chce i/lub może.

              Po co do tego dorabiać teorie? smile
              • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:32
                Nie nie. Nie zrozumialas mnie. Do czasu, ktory miejski nastolatek spedza w korkach, mój z przedmieść doliczy te 30 minut busem lub 12,5 minuty pociągiem smile
              • mia_siochi Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 00:09
                Hmmm wychodzi na to ze mieszkam z shellerka w tej samej wsi wink wiec potwierdzę : do samuskiego centrum jadę autem max 20 min. To dużo krócej niż zajmował mi dojazd z piątkowa, gdzie kiedyś wynajmowałam mieszkanie. Co do autobusów i tramwajów sie nie wypowiem, bo w życiu nie jechałam. Ale małżonek umawia sie nieraz z kolega na piwo i tragedii z powrotem autobusem nie ma.
              • kasiamat00 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 21:12
                Bo ta pani mówi o Poznaniu, który ma tak koszmarną komunikację publiczną, że mnie szlag trafia za każdym razem jak tam jestem (a przez ostatni rok bywałam regularnie, bo chłop poznaniak). Jakbym musiała tam mieszkać, to pewnie zacisnęłabym zęby i kupiła samochód.
            • ally Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:28
              Byłam nastolatką mieszkającą na przedmieściu - przy czym było to "stare" przedmieście, jeszcze przedwojenne, a nie deweloperskie bloczki z XXI wieku wybudowane na klepisku. Nic fajnego, całe życie podporządkowane rozkładom jazdy. Zazdrościłam koleżankom, które mogą sobie ot tak wyskoczyć do kina, a z wieczornych seansów nie tłuką się do domu godzinę (bo ta "często"* jeżdżąca komunikacja to jednak zwykle tylko w określonych porach dniach, do tego trzeba doliczyć nieskoordynowane przesiadki etc.). Moi rodzice - zupełnie tak jak ty - uważali, że dramatyzuję, bo są gorsze zadupia (no są, ale co mnie to...). Ja tego swoim dzieciom nie zafunduję.

              *sorry, 30 minut to jest standard PKS-u na wsi, a nie "często"
            • landora Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 22:36
              Wiesz, ja miałam w liceum osoby z Gądek, Puszczykowa, Szczepankowa, Murowanej i zdecydowanie te osoby spędzały w trasie do i ze szkoły znacznie więcej czasu, niż ja - dojeżdżająca tramwajem z Rataj. I w czasie strajku MPK my z Rataj mogłyśmy dojść do szkoły (do centrum) pieszo wink

              Ty mieszkasz na Strzeszynie Greckim, czy mi się wydaje? To jeszcze nie jest takie totalne wywiejewo, jest infrastruktura, sklepy. Ale już np. Borówiec to dla mnie masakra jeśli chodzi o codzienne dojazdy do Poznania i dostępność podstawowych usług.
              • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 22:59
                Puszczykowo i murowana to dla mńie zdecydowanie nie są przedmieścia...
                Tym bardziej Borówiec.
                Ale Swarzędz, Baranowo czy Skórzewo? No proszę cię...
                Albo takie Komorniki czy Luboń. To są przedmieścia.

                • landora Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 12:28
                  Jadąc z Komornik czy Lubonia też można nieźle utknąć w korku. Podobnie ze Skórzewa.
                  Pewnie, że mieszkanie na obrzeżach ma swoje zalety, ale jednak nie da się ukryć, że szybciej do centrum dojeżdża się z dzielnic skomunikowanych tramwajem. Ja w ciągu dnia w ogóle nie pcham się do centrum autem (korki, strefa parkowania, problem ze znalezieniem miejsca...). Jadę tramwajem, 15 minut i jestem na Wrocławskiej.
        • edelstein Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:30
          Niezliczona ilosc razy,bo nie dosc ze mieszkam w miescie,doslownie w miescie,mam Metro niemal ze pod nosem to jeszcze mieszkam w domu z ogrodzie i mam tarasbig_grin
        • asmarabis Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:56
          > Moje dzieciaki są na premierze kazdej nowości w kinie i dopiero niedawno zdalam
          > sobie sprawe, ze to nie jest standard w kazdej rodzinie, którą znam (nie mówię
          > tu o stronie finansowej, bo jasne, ze nie kazdego stac, ale o logistycznej),

          Bosszzz, niektorym to czas sie zatrzymal.....jaki standard-kino bylo atrakcja w PRL, nie zauwazylas ze kina obecnie swieca pustkami bo filmy oglada sie w domu na kinie domowym wink?

          • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:06
            Dokładnie. Niewiele jest filmów, które tylko w kinie w wersji 3D dają efekt, "Jurassic World" jak najbardziej, ale większość można obejrzeć na zalukaj - w dniu premiery zwykle już są.

            Rozumiem, że dla mojego 11-latka wyjście do kina z kolegami jest atrakcją i cieszę się, że może to już ogarniać samodzielnie. Gdybyśmy mieszkali na jakimś zadupiu byłoby trudniej.
            • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:02
              no ale pytanie bylo tez o dzieci wlasnie. moje 6 i 9 etnie dzieci wolą kino niż film obejrzany na domowym zestawie. Do tego oglądaja filmy zaraz po wejsciu do kin - nie piracka sciagnieta z netu kopie.

              Sama tez wole obejrzec nawet polskie kino bez efektow secjalnych w kinie, niz w domu.
              Ale wiem wiem, sciagnac z sieci wychodzi taniej uncertain
              • asmarabis Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:34
                E tam nie chodzi o sciaganie, tylko piszesz z taka euforia jak bys telewizora i internetu w domu nie miala, a tymczasem kina swieca pustkami, kusza promocjami a i tak sa zamykane, to chyba swiadczy o jakims trendzie wink
                Rozumiem ze kinem sie zachwyca nastolatek bo moze sie wyrwac z domu, mlode osoby bez rodziny, ktore musza gdzies chodzic na randki, ale kobieta z gromadka dzieci? wink
                • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 23:03
                  Kina swieca pustkami, bo bilet kosztuje 25 zeta. Idziesz z dwojka dzieci i placisz 70 dyszek. Plus popcorn, albo nawet tylko woda dla kazdego i robi sie stówka.
                  • asmarabis Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 17:17
                    Oczywiscie jak ktos sie uprze to da sie znalezc takie ceny jak podajesz, wiem ze warszawskie multikino wyprzedaje sie na gruponie. Ostatnio chyba byla karta rodzinna za 500 pln na rok,nie pamietam dokladnie, moze ktos jest bardziej zorinetowany, oczywiscie wejscia na wszystkie seanse. Wiec raczej trendem jest niechodzenie do kina, tak jak wszyscy twoi znajomi wink
                • misterni Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 23:56
                  A ja sto razy wolę iść do kina, niż oglądać film na zestawie domowym. Inny klimat, inne emocje smile
            • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:05
              I jeszcze jedno, bo rozumiem, ze mieszkasz przy kinie, ale zdajesz sobie oczywiscie sprawe, ze w poznaniu mieszkanie przy kinie oznacza mieszkanie w niezbyt fajnych dzielniach..? Pozostale lokalizacje mieszkania wiaza sie tak czy inaczej z dojazdem do kina.
              • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:38
                Nie wiem co w Poznaniu oznacza mieszkanie przy kinie, w Warszawie to zwykle oznacza że mieszkasz w pobliżu centrum handlowego, a te są po kilka w każdej dzielnicy.
                • klubgogo Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:55
                  a te są po kilka w każdej dziel
                  > nicy.

                  no niezupełnie. Większość dzielnic ma po jednym dużym CH z kinem, Wawer nie ma wcale. Poza tym w mieście wcale nie trzeba korzystać z multipleksów pełnych bydła, popcornu i hałasu. Mieszkam w dużej dzielnicy i i najbliższe centrum handlowe z kinem mam w pobliżu 3 km (5 przystanków autobusowych), ale nie jeżdżę tam, bo nie lubię mlaskania na sali kinowej.
                  • asmarabis Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:59
                    > no niezupełnie. Większość dzielnic ma po jednym dużym CH z kinem, Wawer nie ma
                    > wcale.

                    No bez przesady, od kiedy Wawer jest wazna dzielnica?
                    Wedlug mnie tez wszystkie POWAZNE dzielnice maja po kilka centrow handlowych wink
                  • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 22:04
                    Jeszcze nie jestem na tym etapie, żeby mówiąc Warszawa mieć na myśli Wawer ale pewnie kiedyś się przyzwyczaję.
                    Sure, nie trzeba korzystać z multipleksów. Niemniej, możliwość wypchnięcia małolata do kina bez asysty rodziców jest IMO b. cenna. Multipleks daje przynajmniej gwarancję dużego wyboru godzin seansów.
                    • unisex.brace Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 23:08
                      na szmulkach s centra handlowe ?
                      • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 23:14
                        Nie wiem, nie mieszkam na Szmulkach.
                      • ola Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 21:45
                        Ze Szmulek rzut beretem i do CH Wileńska i do C. h w Markach.
              • landora Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 22:41
                No chyba przesadzasz, do Kinepolis blisko mają całe Rataje (zupełnie normalna dzielnica) i Szczepankowo (dzielnica dużych domów z ogrodami).
        • anias29 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:06
          > Mysle, ze kwestia dostepu do rozrywek to nie jest problem miejsca zamieszkania,
          > a chęci i niestety finansów.

          To raczej kwestia indywidualna: jeśli chodzi o mnie, to nie wyobrażam sobie, że po powrocie z pracy miałabym za chwilę znowu gdzieś jechać wink Nieważne, czy z osiedla czy z przedmieścia.
          Czyli nie mieszkając w centrum, z rozrywek korzystałabym tylko w weekendy. Co z kolei przekładałoby się na finanse, bo u nas i teatr i kino tańsze w tygodniu.
          • beatrycja.30 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:24
            Sopot nie jest wielkim miastem ale na pewno ma w centrum gdzie mieszkasz pełno kawiarni, restauracji, kino i teatr. Z pewnością dojdziesz tam piechotą. Tylko jeśli chcesz jechać do innego kina czy do opery, innego teatru, innej restauracji, na wystawę musisz już podjechać kawałek na przykład do Gdańska. Nie musisz oczywiście ale może chcesz bo centrum Sopotu nie jest wielkie wink
            • anias29 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:51
              beatrycja smile
        • koronka2012 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:31
          shell.erka napisała:

          > Mysle, ze kwestia dostepu do rozrywek to nie jest problem miejsca zamieszkania,
          > a chęci i niestety finansów.

          Moim zdaniem nie tylko. Na 100% nie chciałoby mi się tłuc godzinę do kina na 20.30 w tygodniu po pracy, a w weekend to też cała wyprawa, a nie szybkie wyskoczenie z domu.

          Podmiejsko mieszkająca koleżanka też odpuściła sporą część rozrywek pt konkretne zajęcia sportowe, z czysto logistycznych powodów. W tygodniu nie ma zbyt wiele czasu biorąc pod uwagę czas dojazdu w korkach, a ponieważ jest w domu późno ze względu na czas dojazdów, to weekend ma zaplanowany dla rodziny.

          > Na koniec dodam, ze mogłabym tu zlośliwie spytać mieszkanki wielkich miastwink il
          > e razy w tym roku usiadły wieczorem, albo rano z kubkiem czegoś pysznego na tar
          > asie i wsłuchały się w ciszę...

          Ja to robię codziennie - kupiłam mieszkanie tak położone, żeby nie słyszeć miejskich hałasów. Ciszę sporadycznie zakłócają jedynie psy wypuszczane na spacer, ale przynajmniej nie jazgoczą po nocach wypuszczone do ogrodu, jak w poprzednim miejscu zamieszkania.
          • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:35
            No ale tłumaczę przecież, że przedmieścia nie oznaczają godzinnej jazdy do kina, marketu, teatru, na basen, za to czesto mieszkanie w miescie jest rownoznaczne z codziennym tłuczeniem się mpk w korkach.
            Ile osób w poznaniu ma dogodny dojazd na termy maltanskie na przyklad?
            • landora Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 22:44
              Zależy, które przedmieścia czy podmiejskie sypialnie. Korki na Obornickiej nie zachęcają na przykład do mieszkania w Suchym Lesie wink
              • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 23:06
                to fakt, chociaz obwodnica troche pomogla podobno wink
                Swoja droga ostatnio tamtedy jechalam i bylam w szoku jak sie tam rozbudowalo. Leroy merlin, lidle, biedrony itd smile
                Do niedawna ten rejon kojarzyl mi sie tylko z komisami i salonami z plytkami smile

                • landora Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 12:30

                  > to fakt, chociaz obwodnica troche pomogla podobno wink

                  Ale to zależy, dokąd chcesz dojechać. Jeśli chodzi o dojazd do centrum, to akurat obwodnica nie pomaga.

                  > Leroy merlin, lidle, biedrony itd smile
                  > Do niedawna ten rejon kojarzyl mi sie tylko z komisami i salonami z plytkami smile

                  No własnie, plus nowe osiedla - a Obornicka nadal wygląda jak siedem nieszczęść.
        • claudel6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:48
          > Na koniec dodam, ze mogłabym tu zlośliwie spytać mieszkanki wielkich miastwink il
          > e razy w tym roku usiadły wieczorem, albo rano z kubkiem czegoś pysznego na tar
          > asie i wsłuchały się w ciszę...

          z 8 bedzie. moi rodzice mają działkę z domem nad rzeką i w lesie - w sezonie tam jeźdzomy ze 2 razy w m-cu.
        • mancipi Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 23:47
          shell.erka napisała:
          Na koniec dodam, ze mogłabym tu zlośliwie spytać mieszkanki wielkich miastwink ile razy w tym roku usiadły wieczorem, albo rano z kubkiem czegoś pysznego na tarasie i wsłuchały się w ciszę...

          to był mój plan na wakacje, ale niestety małe utrudnienia remontowe to uniemożliwiły, liczę że odbijemy sobie jesienią/zimą i przez kolejne lata, gdy w końcu wprowadzimy się do naszego nowego mieszkania, w samym centrum wielkiego miasta. gdy tam teraz przychodze i widze widok z tarasu to płączę wewnętrznie, że nie ma szans na tę kawę, ale doczekam się
          • inszalla Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 10.07.15, 00:37
            Ja się co rano wsłuchuję w drodze do pracy. Mam taką łąkę nad samiutką Wisłą, w międzywalu, a najbliższa jezdnia biegnie hen, hen, za wałem i ogródkami działkowymi i przestrzenią poprzemysłową. I ja tą łąką pomykam na rowerze, a jeśli mam czas - a latem zwykle mam - to sobie siadam i obserwuję czaple albo bobry.
            W Warszawie w ogóle bardzo dużo jest takich miejsc, w których się zapomina, że jest się w mieście.
            Ludzie hodują kury 3 km w linii prostej od Zamku Królewskiego. Albo o, pszczoły.

            A jak już wrócę z pracy, to idę się wsłuchiwać w ciszę z moim psem do lasu. Do granic miasta jest ode mnie spory kawałek, ale las mam pod samym blokiem. Tylko, niestety, zabieram wuwuzelę, bo nie tylko ja lubię miejski las, dziki też go lubią. Jak je zobaczę i nie mam jak zawrócić, to trąbię i uciekają.
    • klubgogo Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 18:58
      Ja się dopiszę z innej dzielnicy stolicy niż Śródmieście, czyli szeroko rozumianego centrum, inna dzielnica przedmieściem nie jest, więc dodam:

      - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym 4 RAZY BALET (MAM BILETY NA 3 SPEKTAKLE NA JESIEŃ)
      - ile razy w tym roku byłyście w teatrze - NIE BYŁAM, BO NIE LUBIĘ
      - ile razy w tym roku byłyście w kinie - CHODZĘ RAZ W MIESIĄCU, CZYLI 6 RAZY
      - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina - J.W. 6 RAZY
      - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji - W CZERWCU 3 RAZY, ALE W LIPCU JUŻ 2 RAZY
      - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce - W CZERWCU 4 RAZY
      - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajomymi 4 RAZY
    • beverly1985 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:06
      A prosze bardzo:
      0
      2
      Ok 24 (2 razy w m-cu)
      Ok 6 ( i drugie tyle maz)
      4 ( raz w tygodniu) z mezem + kilka razy lunch z pracy+ 2 razy sluzbowa kolacja
      3
      1raz spontanicznie, 2razy zaplanowane
    • nanuk24 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:15
      Ok, mieszkam na przedmiesciu, do miasta mam 33 mile, w kinie bylam z dziecmi przedwczoraj, 6 dni temu i wybieram sie w piatek - kino mam przecznice dalej, w retauracji bylam w niedziele - dwie znajduja sie obok kina, kilka innych mam pod samym nosem. Do biblioteki jezdze co trzeci dzien - 10 minut autem, ze sklepow, szpitali i lekarzy korzystam u siebie na moim przedmiesciu lub okolicy.
      Ostatnio u mnie rozgrywal sie mecz Polska - USA.
      • bi_scotti Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:36
        nanuk24 napisała:

        > Ostatnio u mnie rozgrywal sie mecz Polska - USA.

        Ostatnio to ja spontanicznie (!!!) trafilam ze znjomymi do ich ulubionego pub'u zeby obejrzec mecz USA-Japonia: bylo wyjscie, byli znajomi, bylo spontanicznie, byly trunki wszelakie, bylo wydarzenie sportowe (World Cup!), byla i muzyka i dramat meczu (5:2 smile ), nawet pewnie i jakies balety mogly miec miejsce wink A wszystko w centrum miasta, w ktorym wcale nie bylo az tak goraco zeby sie wytrzymac nie dalo ... tylko glosu mi juz potem zabraklo zeby czcic kazdy kolejny amerykanski goal wink Cheers.
        • laquinta Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:47
          bi_scotti napisała:

          > Ostatnio to ja spontanicznie (!!!) trafilam ze znjomymi do ich ulubionego pub'u
          > zeby obejrzec mecz USA-Japonia:

          A to trzeba mieszkac w centrum wielkiego miasta, by do pub'u na mecz skoczyć. U nas w każdej wsi, nawet najmniejszej, sa ze trzy pub'y.
        • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:59
          "Spontanicznie" to ja pewnie trafię do Twojego miasta niedługo ( na koncert ) big_grin W sumie z 10 godzin! Ale ja już nie mieszkam w centrum wink
          • laquinta Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:04
            A jaki koncert?
            • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:11
              Fajny smile Powiedzmy, że rockowo-popowy - chociaż tak naprawdę trudno to nazwac. Jeden (w Europie) nam odwołali, stąd tułaczka. Ale żyje się raz.
              • laquinta Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:16
                No ale dokładnie - kto, co i kiedy? smile
                • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:21
                  A chcesz się ze mną umówić?big_grin
                  • laquinta Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:24
                    O, to tez może być. smile Ciekawa jestem co to za koncet. A może to kncercik, i od razu Cie namierzę? big_grin
                    • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:29
                      Z zasady nie podaję na forum danych koordynacyjnych big_grin Na koncerciku ma chyba być około 5000 osób, mogłabys próbować wink

                      p.s. A Ty z Toronto?
                      • bi_scotti Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:36
                        No worries, Twoj secret jest u mnie jak w studni przodkow - zadne szczegoly nie zostana ujawnione ani tez nie wynajme PI zeby Cie "namierzyc" - tak jest bez porownania fajniej - komunikacja bez twarzy smile Baw sie dobrze! Cheers.
                        BTW, zaczelam sie zastanawiac na czyj (jeszcze!) concert przelecialabym sie do Warszawy ... hmmm ... keep thinking, Bi_scotti, keep thinking! wink
                        • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:40
                          BTW, zaczelam sie zastanawiac na czyj (jeszcze!) concert przelecialabym sie do Warszawy ... hmmm ... keep thinking, Bi_scotti, keep thinking!

                          U mnie to wykonawca, który rozważa zakonczenie kariery, nie ma więc wielkiego wyboru big_grin
                          • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:41
                            errata - ja nie mam wyboru, a nie wykonawca big_grin
                      • laquinta Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:50
                        joa66 napisała:

                        > p.s. A Ty z Toronto?

                        A niech Bog broni.

                        big_grin zartuje.

                        Nie możesz powiedzieć czyj to koncert? Może zrobie komus niespodzianke. Musze wymyslic jakiś prezent na urodziny.
                        • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 21:04
                          masz maila gazetowego?
    • ludborka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:21
      ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym 1
      > - ile razy w tym roku bylyście w teatrze 3
      > - ile razy w tym roku byłyście w kinie 3
      > - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina 8?9? chodzimy na prawie wszsytkie premiery
      > - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji 3
      > - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce 2
      > - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajom 1
      > ymi
      • ludborka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 19:23
        Litościwie pominę wyjścia na basen, zajęcia dodatkowe i wizyty w bibliotece

        basen raz w tygodniu, zajęcia dodatkowe w muzeum co drugi weekend, biblioteka raz w miesiącu
    • kwiat_w_kratke Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:06
      > - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym
      0
      > - ile razy w tym roku bylyście w teatrze
      0
      > - ile razy w tym roku byłyście w kinie
      kilka, nie liczyłam
      > - ile razy w tym roku zabrałyście dzieci do kina
      też kilka
      > - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji
      0
      > - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce
      chyba ze 2, nie pamiętam
      > - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajom
      > ymi
      nie chodzę

      Basen - 2 x w tygodniu całą rodziną, od lat
      biblioteka - ze 2-4 x w miesiącu

      Podziwiam dziewczyny, że tak skrupulatnie liczycie te swoje wyjścia i potraficie zapamiętać. Dla mnie to niepojęte.
      • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:12
        Gdybys rezerwowała bilety do teatru z miesięczym-dwumiesięcznym wyprzedzeniem i dopasowywała do innych planów weekendowych (egzaminy sportowe, rajdy, wyjazd na ferie, zlot fanów Gwiezdnych Wojen etc. to też byś pamiętała.wink
        • joa66 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:14
          Gdybys rezerwowała bilety do teatru z miesięczym-dwumiesięcznym wyprzedzeniem

          Ja niedawno z wyprzedzeniem ..dwuletnim big_grin
          • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:19
            Cóż... nie ośmielam się aż tak wybiegać w przyszłość. big_grin
    • mary_lu Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:07
      A to wątek mający ucowadniać wyższość przedmieść nad śródmieściem?

      Na pierwsze 4 moja odpowiedź od września 2014 brzmi: ani razu.
      Na ostatnie 3: nawet kilka razy w tygodniu, ale większość to w sąsiednim małym mieście

      Od września niemal każdy weekend spędzam poza domem. Mam taras i ogród, z ciszą ostatnio gorzej, bo skutery wodne i motorówki hałasują. Porannej kawy nie mogę pić w spokoju, bo mi z łodzi machają suspicious Co udowodniłam?
      • beatrycja.30 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:28
        Gdzie mieszkasz że ci z łodzi machają? wink
      • shell.erka Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:38
        Nie, raczej udowadńiajacy, ze kazdy ma to co lubi i czego chce - w miare mozliwosci oczywiscie.

        Problemem jest chyba tylko sytuacja, w ktorej decyzja o danym miejscu zamieszkania zostala podjeta wbrew nam, naszym upodobaniom i bez zastanowienia.
        • echtom Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 09.07.15, 09:53
          Ja mieszkam tam, gdzie mam mieszkanie po rodzicach. Główna oś Trójmiasta, świetnie skomunikowana ze światem - dojazd do ważniejszych miejsc w granicach 15, max 20 minut bez korków. Z uroków miejskiego życia korzystam bardzo rzadko, bo po prostu mam mało czasu wolnego i wolę go przeznaczyć na coś innego. Nakorzystałam się w młodości i musi wystarczyć do emerytury wink
    • bufo.bufo Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:14
      Chwilowo moje życie kompletnie się zmieniło, może napiszę jak było przed dzieckiem, i jak mam szczery zamiar by było znów, gdy już będzie większe (mam nadzieję, że od jesieni tego roku zacznę wracać do normy).
      Mieszkam w dużym mieście, acz nie w jego centrum. Pracuję w centrum.


      > - ile razy w tym roku byliście w operze / na przedstawieniu baletowym

      Powiem tak: nie lubię jakości, którą prezentuje opera w moim mieście, więc wolę oglądać Mezzo. Oglądam często. Podobnie jest z filharmonią - orkiestra jest bardzo kiepska. Na koncertach bywam głównie swoich własnych i przyjaciół, zarówno klasycznych jak i rozrywkowych - wychodzi kilka razy w miesiącu.

      > - ile razy w tym roku bylyście w teatrze

      Nie lubię teatru.

      > - ile razy w tym roku byłyście w kinie

      W kinie jest za głośno, całe życie bywałam rzadko (seanse kończyły się najczęściej moim bólem głowy). Ostatni raz byłam w kinie na "Róży" w 2012 r.


      > - ile razy w ciągu ostatniego mca byłyście na obiedzie w restauracji

      Przed ciążą chadzałam kilka - kilkanaście razy w miesiącu z mężem lub przyjaciółką.

      > - ile razy w tym mcu piłyście kawę / jadłyście deser w kafejce

      j.w.

      > - ile razy w tym mcu byłyście na spontanicznym piwie / winie / drinku ze znajom
      > ymi
      >
      Po każdym koncercie zostawałam na piwo/wodę, a koncertów z zespołem grywamy kilka w miesiącu (chwilowo nie grywam, na scenę wracam jesienią).

      Do Twojej listy dodam muzea - całe życie poza szkołą miałam problem żeby pójść do muzeum, chyba że na wyjazdach zagranicznych. Obecnie dziecko będzie mobilizacją, by to zmienić.
    • volta2 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:18
      gdyby pytnie dotyczyło tego ile razy w miesiącu, to bym powyliczała, ale że dotyczy roku to wybacz, to jest z lekka śmieszne.

      mieszkając w centrum w operze bywałam 2 razy w tygodniu, na mieście w kafejce to ze 2 razy w ciągu dnia, a spotnany były też ze 2 razy w tygodniu, na tyle często, że jak spontata nie było, to było to bardzo dziwne.

      także sama rozumiesz, mnożenie tego razy 45 tygodni(- minus tygodnie wakacyjne) dla mnie za trudne i za dużo czasu zajmuje.
      • triss_merigold6 Re: Mieszkancy centrów wielkich miast - pytania: 08.07.15, 20:22
        Może jeszcze należałoby zaznaczyć czy wyliczenia dotyczą bezrobotnych, czy pracujących?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka