Dodaj do ulubionych

babcie i wnuki

24.07.15, 13:40
Po powrocie z wakacji praktycznie codziennie wychodzimy z synkiem na jakis plac zabaw, parku, miejsca gdzie jest duzo dzieci.
Masa dzieci jak to w PL pod opieka babc i to zapewne nie na godz czy dwie tylko jest to opieka calodniowa do przyjscia rodziców z pracy.
Praktycznie kazda z babc zestresowana, zla, naburmuszona "jeszcze raz.... to ...", "zejdz", "zostaw" NIE WOLNO", "odejdz, odsun sie", "jestes ZLA""jestes niegrzeczna", "bo przyjdzie xxxx i....", "bo nie dostaniesz", "bo dostaniesz (wiadomo co sad ), "powiem xxx"
ojp, ale dziecinstwo....wczesniej tego nie zauwazalam bo jedynym odwiedzanym placem zabaw byl przedszkolny i tam raczej przyprowadzaly dzieci matki a tutaj jakis sajgon
Obserwuj wątek
    • jehanette Re: babcie i wnuki 24.07.15, 13:51
      Niestety podpisuję się pod tą obserwacją. Naprawdę mało przyjemnie się przebywa na takim placyku, w pobliżu takich osób... zwłaszcza jak się przychodzi ze swoim dzieckiem, któremu pozwoli się i zdjąć buty, i oblać się wodą, i wejść na zjeżdżalnię od drugiej strony... a babcie dopiero co skrzyczały wnuki i teraz dzieciak patrzy smętnie na moje dziecko biegające na bosaka.

      Jestem zdania, że poza wyjątkowymi wypadkami, ludzie na emeryturze powinni mieć czas dla siebie, a nie zajmować się pełnoetatowo wnukami... przecież to ciężka harówka, a człowiek starszy nie ma siły, cierpliwość i tolerancja np. na hałas jakby mniejsza...
      • aankaa Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:03
        przychodzi ze swoim dzieckiem, któremu pozwoli się i zdjąć buty, i oblać się wodą, i wejść na zjeżdżalnię od drugiej strony

        to teraz wyobraź sobie jazgot matek na forum, że babcia pozwoliła...
        • beataj1 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:08
          E tam. Za włażenie na zjeżdżalnie od drugiej strony sama drę ryja.
          Staram się dziecko uczyć by brała pod uwagę inne dzieci i że jak włazi od drugiej strony to inne dzieci muszą czekać by zjechać po bożemu a jak jakieś nie poczeka to może dojść do nieprzyjemnego wypadku.
          Na placach ma zakaz i tyle.

          Co ciekawe na zjeżdżalni w domu (wyższej i dłuższej od tych placowych) może robić co jej się żywnie podoba i jakoś nie ma zapędów do włażenia od drugiej strony.
          • jehanette Re: babcie i wnuki 24.07.15, 15:27
            Spoko, pozwalam tylko jak nie ma obłożenia, a jak są chętni na zjazdy to też zawracam wink
          • marychna31 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 21:17
            > E tam. Za włażenie na zjeżdżalnie od drugiej strony sama drę ryja.
            > Staram się dziecko uczyć by brała pod uwagę inne dzieci i że jak włazi od drugi
            > ej strony to inne dzieci muszą czekać by zjechać po bożemu a jak jakieś nie poc
            > zeka to może dojść do nieprzyjemnego wypadku.
            > Na placach ma zakaz i tyle.
            Uważam to za kiepski pomysł. Bo czego to dziecko uczy? "nie można wchodzić na zjeżdżalnie z drugiej strony". A do czego taka wiedza potrzebna? Ja uczę- możesz wchodzić jak chcesz (swoją droga to fajny trening na mięśnie rąk) ALE MUSISZ BAWIĆ SIĘ TAK ŻEBY NIE PRZESZKADZAĆ INNYM DZIECIOM. Tzn pilnuj czy nikt akurat nie chce zjechać, jak chce-poczekaj i dopiero wchodź. Dziecko z tego wyciąga naukę: musisz się bawić tak, żeby uwzględniać potrzeby innych ludzi. To akurat nauka na całe życie bo całkiem często spotykam niestety dorosłych, którzy nie potrafią się bawić tak, by nie przeszkadzać innym.
    • fomica Re: babcie i wnuki 24.07.15, 13:54
      Ale dziwi cie to? Bo mnie wcale. babcie opiekują się nieswoimi dziećmi, a wtedy zawsze stres i poczucie odpowiedzialności jest większe. Poza tym swoje robią też pozostali opiekunowie, z których częśc ma świra na punkcie bezpieczeństwa i wolności osobistej własnego dziecka i agresywnie reaguja na każdy konflikt między dzieciakami. No to babcie dmuchają na zimne.
      Moje dziecię dorosło własnie do placu zabaw i prawie codziennie coś mnie zaskakuje w kwestii piaskownicowego savoir-vivre'u. A to przepychanki, a to zabieranie i krzyki, a to gromadzenie stosu bezpańskich zabawek i "nie dam, wszystkimi naraz się teraz bawię", a to "nie przeszkadzaj, nie dotykaj, nie podchodź" w publicznym przecież miejscu. Jeszcze duzo musze sie nauczyć.
    • zuleyka.z.talgaru Re: babcie i wnuki 24.07.15, 13:55
      Bo to darmowa siła robocza nie? Inaczej tego nie rozumiem, że można mieć babcię za niańkę (osobiście uważam, że od opieki nad dziećmi są odpowiednie do tego placówki).
    • antyideal Re: babcie i wnuki 24.07.15, 13:55
      A to prawda, taki model opieki jest czesty. Straszenie i ocenianie. Wspolczulam zawsze tym dzieciom, choc nie wygladaly na zbyt przejete jęczeniem babć wink
      • pomidorpomidorowy Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:00
        najlepsze jest to ze te dzieci sa zawsze grzeczne , dzis jedna z babc pokrzykiwala bo dziewczynka znalazla sobie PATYK i tym patykiem bawila sie w piaskownicy.Samo jeczenie jest OK ale wykrzykiwanie, grozenie...
        Kiedys moj synek z niewyparzonym dziobem (4l) powiedzial grzecznie takiej babci "nie wolno krzyczec, ona jest jeszcze malutka, jest dzieckiem, musisz do niej mowic delikatnie i tutaj pokazal jak big_grin
    • volta2 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 13:58
      skąd pewność, że to babcie?
      może to te wspaniałe opiekunki, które dziecko tak kocha, że zwraca się do niej per babciu?
    • kalina_lin Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:12
      U mnie na odwrót. To babcie i dziadkowie mają więcej cierpliwości, mlode mamy na placu zabaw sfrustrowane, znudzone albo zagapione w telefon.
      • julita165 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:17
        Dokładnie. Mnie też się wydaje że mam do synka mniej cierpliwości niż babcie
      • pomidorpomidorowy Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:19
        a moze to sie rodzicom wydaje ze te babcie sa takie wspaniale smile wczoraj taka sytuacja smile sasiadka jest sama przez caly tydz , M tylko weekendowo ich odwiedza wiec co jakis czas przychodzi babcia...przy mamusi slodziutko a jak mama pojdzie to juz roznie 9 nie zebym nadstawiala ucho wink ale sasiadujemy ogrodkami
        • julita165 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 15:18
          Przez kilka lat to nie ma bata, żeby na jakieś dziwne zachowania nie trafić jeżeli się zdarzają. To po pierwsze. A po drugie - wystarczy obserwować dziecko. Jeżeli lubi z babcią przebywać, bawić się z nią, zostawać z nią właśnie, samo szuka z nią kontaktu to jest najlepszy dowód na to, że wszystko jest OK.
          • pomidorpomidorowy Re: babcie i wnuki 24.07.15, 15:21
            dziecko- niemowle. Poprostu babcie nie nadaja sie na dluzsza mete 10h/dobe do opieki.
    • julita165 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:17
      Moja mama i teściowa zajmowały się moim synkiem na pełen etat odkąd skończył 7 m-cy a ja wróciłam do pracy dopóki nie poszedł do p-kola a i teraz mama odbiera go jakieś 1,5 h przed moim przyjazdem z pracy i nigdy ani u jednej ani u drugiej nie zauważyłam zachowań o jakich piszesz. Może teraz jak ma już prawie 4 lata są bardziej zestresowane bo jest ruchliwy i bardzo szybki i boją się, że nie nadażają za nim ale rozumieją że dziecko potrzebuje ruchu. A już odzywki "jesteś zły", " bo przyjdzie xxx i..." itd itp to jakiś kosmos dla mnie
    • lauren6 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 14:20
      Nie mam takich obserwacji.
    • e-kasia27 A czemu tylko babcie widzisz?? 24.07.15, 16:57
      Ja tam widzę, tak samo pokrzykujące mamusie nie wspominając już o tatusiach, którzy oprócz pokrzykiwania często i ręcznie tłumaczą o co im chodzi.
      • zuleyka.z.talgaru Re: A czemu tylko babcie widzisz?? 24.07.15, 17:04
        A ja tatusiów w ogóle nie widzę na placu zabaw.
    • whitney85 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 20:46
      Moja rodzona matka potrafi się gorzej odezwać do moich dzieci, przebywających pod moją opieką, drzeć się, porównywać do zwierząt dwulatka jak zdarzy mu się nie dobiec do nocnika. Samej zdarzyło się zostać kilka razy na kilka godzin, tylko z jednym w danym czasie a i tak mam poczucie winy, że musiałam ich z nią zostawić.
      • whitney85 Re: babcie i wnuki 24.07.15, 20:47
        Dodam jeszcze, że mnie i brata praktycznie wychowywała babcia, rodziców się nawet trochę baliśmy, więc w sumie nie powinnam się dziwić, że jest jak jest.
    • agaja5b Re: babcie i wnuki 24.07.15, 23:41
      A ja dziś na placu zabaw miałam taka zwierzającą się babcię, a że mi sie nudziło to jej nawet wysłuchałam dzielnie i tak : pani ma dwóch synów, jeden w jednym mieście, drugi w innym. Babcia ma teraz pod opieka dwójke wnucząt, 6 i 4 lata, kazde innej matki jak to ujeła, żeby dac do zrozumienia że dzieciakom nie sposób dogodzić, każde przyzwyczajone do czego innego. Syn ten z innego miasta wrzuca swoje dziecko babci bez uprzedzenia, od początku wakacji jest już u babci drugi raz, niby ok ale nocami płacze do rodziców, więc babcia nocą tez nie dosypia. Na wezwanie babci że ta nie daje rady sa wymówki ze nie ma jak dziecka zabrać. Babcia mi się zwierzyła że planuje odstawic im dziecko własnoręcznie bo tez potrzebuje odpoczynku. Drugie wnuczę też jest u babci całodniowo, ale tym rodzice" chociaz sie interesują, dzwonia po kilka razy dziennie i na noc zabierają,choc ostatnio tez zostaje. Babcia generalnie sprawiała wrażenie zmęczonej, zestresowanej, niedospanej, w swojej opowieści parę razy k...rzuciła. Dziwisz sie, bo ja nie gdybym sama tak się dała wmanewrowac tez by mnie szlag trafiał. A i jeszcze dziadek się złości bo też ma dość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka