Po powrocie z wakacji praktycznie codziennie wychodzimy z synkiem na jakis plac zabaw, parku, miejsca gdzie jest duzo dzieci.
Masa dzieci jak to w PL pod opieka babc i to zapewne nie na godz czy dwie tylko jest to opieka calodniowa do przyjscia rodziców z pracy.
Praktycznie kazda z babc zestresowana, zla, naburmuszona "jeszcze raz.... to ...", "zejdz", "zostaw" NIE WOLNO", "odejdz, odsun sie", "jestes ZLA""jestes niegrzeczna", "bo przyjdzie xxxx i....", "bo nie dostaniesz", "bo dostaniesz (wiadomo co

), "powiem xxx"
ojp, ale dziecinstwo....wczesniej tego nie zauwazalam bo jedynym odwiedzanym placem zabaw byl przedszkolny i tam raczej przyprowadzaly dzieci matki a tutaj jakis sajgon