kashka-manna 10.08.15, 11:36 upiera się na czwartego kota, a jeszcze jest pieseł Nie wiem, czy wyrobię na zakrętach z czyszczeniem kuwety Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola_dom Re: Mój facet... 10.08.15, 11:42 kashka-manna napisała: > Nie wiem, czy wyrobię na zakrętach z czyszczeniem kuwety Ty??????? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Mój facet... 10.08.15, 11:45 To może ty weź czwartego kota, a on niech czyści kuwety? Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Mój facet... 10.08.15, 11:51 Oj, zabiłabym za taką propozycję. Przy 3 długowłosych roboty jest tyle, że już nie wyrabiam na zakrętach. Mój facet ostatnio mnie udobruchał, bo obiecał mi, że dostanę super odkurzacz z animal turbine, i tylko dlatego jeszcze żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamharem Re: Mój facet... 11.08.15, 03:21 leanne_paul_piper napisała: Przy 3 długowłosych roboty jest tyle, że już > nie wyrabiam na zakrętach. Mój facet ostatnio mnie udobruchał, bo obiecał mi, ż > e dostanę super odkurzacz z animal turbine, i tylko dlatego jeszcze żyje. I taka postawa mi się podoba. Nie jakieś żądania pomocy przy sprzątaniu (mimo niewyrabiania się na zakrętach) a radość z obiecanego odkurzacza. Niniejszym przyznaję ci tytuł Wzorowej Kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Mój facet... 11.08.15, 12:01 Och, dziękuję za tytuł, ale obawiam się, coby to przyznanie nie okazało się zbyt pochopne. Faktycznie w naszym związku dobrze rozpoznaliśmy swoje mocne i słabe punkty i według nich rozdzieliliśmy obowiązki i przyjemności, i faktycznie obrabianie futrzaków przypadło mnie, ale za to on spędza czas na gotowaniu, bo ja się tego nie dotykam, oczywiście jeżeli nie znajduje się akurat z głową między moim udami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamharem Re: Mój facet... 11.08.15, 12:17 leanne_paul_piper napisała: on spędza czas na gotowaniu, bo ja > się tego nie dotykam, oczywiście jeżeli nie znajduje się akurat z głową między > moim udami. Uważaj, żebyś go kiedyś nie udusiła, bo będziesz musiała sama gotować! Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Mój facet... 10.08.15, 12:15 Mój mąż, znany "przygarniacz", też kiedyś nie brał pod uwagę konsekwencji powiększania stada. "Co tam, to tylko jeden kot/pies więcej, co za różnica". Skutecznie wybiłam mu z głowy takie myślenie. Obowiązki okołozwierzęce mamy podzielone równo, a nawet mąż ma ich więcej, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzątanie po nich. Kiedyś potrafił powiedzieć z pretensją: "ale syf, wszędzie kłaki i piach". Teraz nic nie mówi, tylko łapie za odkurzacz i mopa Wyrobił sobie także odruch sprawdzania ile jest zapasu żarcia i dokupowania w miarę potrzeb. Co ciekawe, odkąd tak się wdrożył, jego zapał do przygarniania kolejnych zwierząt jakby zmalał Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Mój facet... 10.08.15, 12:26 kashka-manna napisała: > upiera się na czwartego kota, a jeszcze jest pieseł Nie wiem, czy wyrobię na > zakrętach z czyszczeniem kuwety Może uprzyjcie się na czwarte dziecko. Przynajmniej będzie z waszego związku jakiś pożytek dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Mój facet... 10.08.15, 12:47 Rzekł osobnik, który marnuje czas na forum dla matek, zamiast wziąć się za robotę pożyteczną dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Mój facet... 10.08.15, 13:04 Ale zawsze może mieć więcej tych dzieci, Polska ich potrzebuje. Osoba pouczająca innych powinna świecić przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Mój facet... 10.08.15, 13:06 Na jednej karcie w przeglądarce ematka, a na drugiej stronka porno? To może i faktycznie dajesz radę robić te dwie rzeczy jednocześnie, tyle że dzieci z tego nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Mój facet... 10.08.15, 12:48 Pożytek jest z jakości, nie z ilości. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Mój facet... 10.08.15, 13:36 cosmetic.wipes napisała: > Pożytek jest z jakości, nie z ilości. Muzułmanom to powiedz, jak ci będą gardło podrzynać. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Mój facet... 10.08.15, 14:04 Jak dotąd bardziej zatruwają mi życie nawiedzeni katotalibowie. A jeśli już wspomniani przez ciebie zrobią nalot na Polskę, to i twoje dwadzieścioro dzieci zgwałcą i wyrżną, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Mój facet... 10.08.15, 14:18 cosmetic.wipes napisała: > A jeśli już wspomniani przez ciebie zrobią nalot na Polskę, to i twoje dwadzieścioro dzieci > zgwałcą i wyrżną, nieprawdaż? Gdybyś do moich dwadzieściorga dorzuciła swoich dwadzieścioro, to już mielibyśmy szanse stawić skuteczny opór. Ale ty wolisz uprawiać lewackie pierdu-pierdu zamiast robić dzieci PS. Z mojej strony wątek jest żartobliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Mój facet... 10.08.15, 14:24 > Ale ty wolisz uprawiać lewackie pierdu-pierdu z > amiast robić dzieci Wolę uprawiać seks i nie mieć z niego dzieci, gdyż ponieważ moje geny zostały przekazane dwóm idealnym sztukom tychże, ale rozumiem, że ty wolisz prawackie pierdu-pierdu Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Mój facet... 10.08.15, 14:37 cosmetic.wipes napisała: > moje geny zostały przekazane dwóm idealnym sztukom tychże W Paryżu rzeka mleczna, brzegi jaglane, wół pieczony nad nią i nóż w nim. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Mój facet... 10.08.15, 12:50 A facet nie sprząta kuwety? I tylko jedną macie? Koty wychodzące? Odpowiedz Link Zgłoś
kashka-manna Re: Mój facet... 10.08.15, 12:57 Mamy dwie jak na razie. Koteły niewychodzące. Sprząta ten, kto pierwszy zauważy siczka albo pooh. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Mój facet... 10.08.15, 13:12 A jakie argumenty przytacza? Bo ja bardzo chcę się dokocić i mam w domu opór... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Mój facet... 10.08.15, 13:54 Wszystko zależy jakie masz warunki domowe, jakie koty mają charaktery i w jakim są wieku. Koty to jednak w większości zwierzęta, które w naturze nie żyją stadnie, nie mają stadnej struktury i bywa że dodatkowy kot w domu staje się dla nich źródłem przewlekłego stresu plus wymusza konieczność dzielenia się swoim terytorium a koty to zwierzęta terytorialne. Nie dla wszystkich kotów wesoła gromadka, jak to sobie wyobrażają ludzie, jest tym o czym koty marzą. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Mój facet... 10.08.15, 13:56 W sprawie dokocenia się nie.wypowiadam, bo ja bym najchętniej przygarnęła wszystkie koty świata, a zdaję sobie sprawę, że oczadziałych w tym kierunku dużo nie ma Jaki macie zwirek? Jeśli jeszcze nie silikonowy (najlepiej drobnoaziarnisty), to dlaczego jeszcze nie? Sprzątanie kuwet przy takim żwirku nie jest żadną kwestią. Problem nie istnieje. Mam aktualnie cztery koty i nie czuję najmniejszego obciążenia w kwestii czystosciowej, chociaż obrządzam trzodę sama. No, zostają tylko kłaki do poodkurzania, wytrzepania i sprania Ale wyjęcie czterech kup dziennie ze zwirku, który doskonale pochłania zapachy i zmiana zwirku i wyszorowanie kuwet raz na wiele dni, to jest pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
kashka-manna Re: Mój facet... 10.08.15, 14:58 Andziu droga, miałam raz silikonowy- takie błękitne, niezbrylające się kryształki, nie byłam zadowolona. Wolę tradycyjny zbrylający się. Jeszcze tylko ekologicznego nie używałam (co to można w toalecie spuszczać), ale ponoć się strasznie roznosi. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Mój facet... 11.08.15, 00:50 Co kto lubi. Ja cenię sobie silikonowy (głównie drobnoziarnisty.różowy) za bardzo dobre pochłanianie zapachów. Siuśków nie czuć w ogole (no chyba, że żwirek stoi od wielu dni), kupy jeśli dobrze zagrzebią, to też nie. Nawet jak wracam do domu po kilkunastu godzinach to nie muszę rzucać się do kuwety celem jej sprzątnięcia, bo w domu pachnie wszystkim poza kotami Odpowiedz Link Zgłoś
cersei8 Re: Mój facet... 11.08.15, 12:44 To chyba zalezy od tego jakie macie mieszkanie i jakie koty. Ja mam akurat cztery, ale tylko jeden dlugowlosy, wiec jest ok, cco wiecej odkad w czesanie i pilnowanie zeby koty mialy jedzenie w miskach wdrozylam corki, to jest bardzo ok . Kuwet sprzata maz, ja tylko wtedy jak go akurat nie ma. Ale faktycznie moze byc problem z przyjeciem nowego do stada, ale nie bedzie, jesli przygarniecie kociaka... Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: Mój facet... 10.08.15, 19:52 Zostaw temat kuwetybfacetowi, od razu zapał mu opadnie... Odpowiedz Link Zgłoś
piesek_w_paski Re: Mój facet... 11.08.15, 12:53 A dlaczego Ty? Z tego forum widzę, że kobiety są jednak głupie i same się pchają do obowiązków domowych a potem narzekają, że ło matko jaka ja zmęczona jestem. A ich mężowe to książęta nic nie robiące. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Mój facet... 11.08.15, 13:19 Ale fajny mąż Mojemu wystarczy nasza jedna kotka ( wychodząca) Nie chce więcej kotów chociaż gdy ostatnio dwa razy wyjeżdżałam, dokarmiał moje kocie biedy z okolicy Nasza ostatnio musiała siedzieć 1,5 tygodnia w domu bo postrzelili ją i miała zabieg. Wróciło chodzenie do kuwety i płacz , że nie może wyjść. Jak ona jęczy. Żwirek mam Cat's Best. Odpowiedz Link Zgłoś
kashka-manna Re: Mój facet... 13.08.15, 15:28 Decyzja zapadła- dzisiaj przyjeżdża pierwsza kocia dziewczyna- trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś