Dodaj do ulubionych

A jak reagujecie na dziwne uwagi?

18.08.15, 10:00
Staruszka stojąca na ścieżce rowerowej wydziera się na was, że jedziecie rowerem po tejże ścieżce. Normalnie jedziecie, w tempie rekreacyjnym, a ona wcale nie stoi na pasach.

Staruszek wyklina "co za ludzie, co za naród, co za społeczeństwo", bo karetka podjechała pod klatkę schodową i blokuje mu przejście. I grozi wam pięścią, kiedy trzymacie drzwi od klatki dla sanitariusza.

Jesteście opierniczane przez obcą babę, że dziecko nie ma czapeczki z uszkami.

Macie nogę w gipsie i kule, a jakaś emerytka żąda ustąpienia miejsca.

Wychodzi sąsiadka z wózkiem, kłaniacie się, a ona syczy, że powinniście ciszej mówić swoje "dzień dobry", bo niemowlę śpi.


Ja zwykle udaję, że nie słyszę, nie rozumiem, to mnie nie dotyczy. Nie wchodzę w dyskusję, chyba że ktoś zaczyna wyzywać moje dziecko.
Obserwuj wątek
    • ola_dom Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 10:03
      kocianna napisała:

      > Nie wchodzę w dyskusję

      Ja też raczej nie, bo przeważnie mnie zatyka na taki absurd. Choć wolałabym umieć coś zręcznie odpalić, czasem się zdarza, ale przeważnie tego typu idiotyzm wprawia mnie w osłupienie...

      --
      Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
      (Jacques Tati)
    • martishia7 Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 10:08
      Zazwyczaj niestety mnie zatyka, jeżeli sytuacja jest bardzo absurdalna, to wybucham śmiechem. W opisanych przez Ciebie sytuacjach 1-3 wolałabym nie wchodzić w interakcję, bo niewykluczone, że mamy do czynienia ze świrem, a z tymi lepiej na dystans.
    • najma78 Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 10:29
      kocianna napisała:

      > Macie nogę w gipsie i kule, a jakaś emerytka żąda ustąpienia miejsca.
      >
      😂
    • mid.week Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 10:38
      Ze 2 tygodnie temu jechałam sobie chodnikiem - ścieżka tuz obok zamknięta, bo jeszcze nie sprzątneli połamanych drzew. Pani z pieskiem idzie trawnikiem. Jest tak szeroko, że mogę ja minąć zachowując ok 4m odległości.
      Pani krzyczy "No i gdzie tym chodnikiem jezdzicie?!!!! ścieżka obok!!!!",
      ja do Pani "miłego dnia!",
      pani do mnie "sama se kur...a miej miłego dnia!"

      big_grin big_grin big_grin
      • iwoniaw Pani wygrała :-D 18.08.15, 14:25
        CytatPani krzyczy "No i gdzie tym chodnikiem jezdzicie?!!!! ścieżka obok!!!!",
        > ja do Pani "miłego dnia!",
        > pani do mnie "sama se kur...a miej miłego dnia!"


        Padłam big_grin
        Widać niektórzy są jeszcze bardziej wku... poirytowani od samego rana niż facet z kawału o sekatorze big_grin
        • martishia7 Re: Pani wygrała :-D 18.08.15, 14:35
          Poproszę kawał o sekatorze, bo nie kojarzę (a to się rzadko zdarza!).
          • iwoniaw oto kawał: 18.08.15, 21:01
            (kopiuję z internetów jedną z wersji)

            CytatPewien gość, przypuśćmy pan Gienek, chciał zrobić porządek w ogródku. Po koszeniu trawy przyszedł czas na przycięcie żywopłotu. Niestety nie miał sekatora. Pomyślał przez chwilę i przypomniał sobie, że sąsiad dzień wcześniej przycinał sekatorem swój żywopłot. „Może tak pożyczyć od niego ten sekator?” – Zastanowił się. Ruszył w stronę furtki zmierzając do sąsiada. Idąc przypomniał sobie, że sąsiada właściwie wcale na tyle dobrze nie zna, żeby tak po prostu iść i coś pożyczać. Skoro sąsiad jest mało towarzyski, to pewnie gbur. I ma najlepszy dom w okolicy. Jak nic złodziejski oligarcha. Pewnie ten jego sekator to złoty jest, biorąc pod uwagę, jaką furą jeździ on a jaką jego żona. Właściwie to sąsiad chyba nigdy nikogo do siebie nie zaprosił. Pewnie boi się, że ktoś go okradnie. Albo sknera jest, i nie chce kasy wydawać na przyjęcia. No i pewnie wyżej sra niż tyłek ma. Bo nikt nie ma w okolicy tyle forsy, co on. I do tego ta cholernie młoda żona. Gość musi być durny jak osioł myśląc, że z miłości za niego wyszła. Przecież on na pewno nie pożyczy żadnego sekatora. Nic nie pożyczy, bo to jednostka aspołeczna, zadufana w sobie, jak nic salonowiec i amator kubańskich cygar. Pewnie wszędzie ma kontakty, plecy, pewnie zna numer telefonu do samego prezydenta. I on miałby komukolwiek pożyczyć sekator? Pewnie to głąb, bez wykształcenia i z kupą kompleksów.
            Facet, zatopiony w myślach zanim się zorientował, już przycisnął dzwonek przy drzwiach sąsiada. Drzwi otworzyły się i oczom wkurzonego pana Gienka ukazała się przyjaźnie uśmiechnięta twarz sąsiada.
            - Dzień dobry! W czym mogę panu pomóc? – Odezwał się łagodnie sąsiad. Pan Gienek zacisnął pięści i syknął przez zęby.
            - W dupie mam pański sekator.
    • sonniva Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 10:42
      Nigdy nie spotkałam się z takimi sytuacjami smile
    • rasowa_sowa Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 10:58
      Najlepsze riposty przychodzą mi po czasie (a czasem są naprawdę udane, niestety tylko ja je mam okazję podziwiać big_grin). W trakcie takich absurdów reaguję przeważnie ironicznym uśmiechem pod nosem.
    • melancho_lia Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:03
      Zwykle nie wdaję się w żadne dyskusje, bo to i tak nie ma sensu z takimi osobami. Jak ktos próbuje wymusić ustąpienie miejsca (raz mi sie zdarzyło, byłam w 8 mcu ciąży, na kolanach trzymałam 2,5 latka i oczywiscue nade mną stanęła jakas babka żądając ustąpienia miejsca) odpowiadam, ze niestety ale nie zamierzam. I dalej nie dyskutuję.
      Uwagi o braku czapki, skarpet czy kombinezonu latem zlewam. Jak ktos upierdliwy to mówię, ze dziękuję za rady ale nie skorzystam.
    • mw144 Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:04
      Pani od czapeczki urzejmie mówię, gdzie sobie tą czapeczkę może wetknąć, żeby jej się zrobiło lepiej, pani z wózkiem dzień dobry więcej nie mówię, pozostałe przypadki olewam.
    • a1ma Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:07
      Nie udaję, że nie słyszę. Odpowiadam - spokojnie, bez agresji, często z uśmiechem, ale stanowczo. Zazwyczaj takie osoby na mój tekst "bardzo uprzejmie Panią przepraszam, ale chyba nie zauważyła Pani oznakowania ścieżki rowerowej, o tutaj jest rower namalowany, proszę spojrzeć" milkną, odwracają się i ewentualnie coś tam mruczą pod nosem. Szukają pyskówki, a widząc, że z pyskówki nici - odpuszczają. Tylko spokój smile
    • maggi9 Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:08
      Zależy od dnia. Jak mam dobry dzień to się uśmiecham albo olewam. A jak mam zły to sobie pozwalam na jakieś krótkie "sp***dalaj" czy coś.
      • niutaki Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:18
        Nie mam takich problemow, mam okropny charakter i potrafie porzadnie opieprzyc w razie co.
    • default Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:41
      Przeważnie olewam, mijam bez słowa, czasem rzucę coś w stylu "nerwice się leczy" albo (cytat z "Bruneta wieczorową porą") : "To ciekawe, co pani mówi. A co na to lekarze ?" (z uśmiechem pełnym życzliwego zainteresowania).
    • quelquechose Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:42
      Cos jak tak:

      https://media2.giphy.com/media/HlFDE0DEp9Gq4/giphy.gif
    • ichi51e Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:47
      usmiecham sie cos tam blubram ale nie biote do siebie
      • ichi51e Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:30
        to znaczy ostatnio
        facet mial pretensje do mojego synka e metrze. byla 13.30 ja wracam z nim z zoo dziecko glodne zmeczone i goraco mu i chce wyjsc z wozka wiec buczy z niezadowoleniem (tak bardziej pomialkuje niz drze morde na cale metro)a facet mi wyjezdza z tekstem "czemu ta dziewczynka taka niegrzeczna?" mialam wielka ochote powiedziec ze zawsze sie wscieka jak go za dziewczynek biora ale tylko usmiechnelam sie. pan okazal sie w ogole bardzo sympatyczny.
        za to innym razem dziecko mi ucieklo w tramwaju gdy kasowalam bilet -tzn poszlo do przegubu bo tam lubi zamiast stac sie trzymac i czekac az razem pojdziemy i starasza pani ktora byla jedynym pasazerem widzac jak moje dziecko porusza sie po tramwaju dostala jakiegos ataku i wrzeszczala ze jestem cholera gorsza od maciory czy cos w tym guscie. nie reagowalam w zaden sposob bo wariatow sie boje
    • kota_marcowa Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:50
      Nijak. Nie spotykają mnie takie akcje.
      Widocznie odstraszam czubków.
    • tontonik Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 11:54
      Ignoruję i dalej robię swoje.
    • katnip Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 12:01
      Nijak. Olewam. Życie mnie nauczyło, że często są to osoby po tak ciężkich przejściach psychicznych, że bez sensu się na nich wściekać.
      Mam taką sąsiadkę. Babka ostro powalona, z widoczną niechęcią do małych dzieci. Dowiedziałam się niedawno, że 30 lat temu urodziła 6-kilogramowe dziecko, które zmarło zaraz po porodzie. Leżała długo w szpitalu. A jak ją wypuszczono, to okazało się, że jej mąż w kilka tygodni znalazł sobie inną panią. Owa babka nawet nie miała jak do swojego mieszkania wrócić, bo pan ją "wyprowadził" do rodziców. I od tej pory mieszka w moim bloku, od dłuższego czasu sama,bo rodzice już zmarli. Na jej miejscu nie wiem, czy dałabym radę w ogóle żyć. Niech więc sobie będzie walnięta.
    • natalie_rushman Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 12:40
      Czasem pukam się wymownie w głowę.
      A czasem komentuję krótkim słowem, nie nadającym się do wpisania tutaj, bo mnie wytną wink.
    • jowita771 Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:10
      Mierzę spojrzeniem z góry na dół jakbym się zastanawiała, czy jest komu odpowiadać, a potem odwracam wzrok i udaje, że tej osoby nie widzę i nie słyszę. Nawet szympans by zrozumiał, że doszłam do jedynego słusznego wniosku, że pacjent i jego komentarze nie są godne mojej uwagi. Niektórych to wkurza, ale jestem konsekwentna, co wkurza jeszcze bardziej.
    • mejerewa Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:22
      A ja "wychowuję". Czyli jak ktoś zaczepia ewidentnie licząc na pyskówkę, to spokojnie tłumaczę (jak dziecku) dlaczego się myli. Albo odwracam sytuację wymuszając empatię.
      Np." Staruszek wyklina "co za ludzie, co za naród, co za społeczeństwo", bo karetka podjechała pod klatkę schodową i blokuje mu przejście." - tu bym powiedziała, że sam też może kiedyś potrzebować karetki i pewnie wolałby, żeby ratownicy mieli do niego szybki dostęp. Nie sądzę, żeby zaprzeczył.
      Staruszce na ścieżce też grzecznie tłumaczę, że to jest droga dla rowerów, a nawet dobrze radzę, żeby uważała na znaki, w celu uniknięcia potrącenia.
      • mejerewa Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:45
        ALe dodam, że do staruszków mam więcej cierpliwości, bo rozumiem, że mogą sobie nie radzić w obecnej rzeczywistości (kiedyś ścieżek tylko dla rowerów nie było). Zawsze pomagam starszym, tłumaczę, zagaduję czy wszystko ok.
        Z młodszymi, sprawnymi jest inaczej, mniej wyrozumiałości mam smile
    • mary_lu Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:24
      Ech, dlaczego najlepsze teksty zwykle przychodzą do głowy za późno? Ostatnio leżało moje dziecko w szpitalu, wchodzi ksiądz. Proponuje różne modlitwy i obrzędy, na wszystko odpowiadam "nie, dziękuję", dodatkowo krępuje mnie to, że akurat byłam w stroju mało odpowiednim do przyjmowania obcych mężczyzn. Nie popuścił, jeszcze kilkadziesiąt sekund się nad nami modlił i robił znak krzyża. Wychodzi, sekundę po nim wchodzi mój mąż, widzi moją minę i pyta "a powiedziałaś chociaż, że mały jest z in vitro?" No dlaczego, dlaczego na to nie wpadłam? (Syn nie jest z in vitrowink)
      • mejerewa Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:46
        E, to jak nadgorliwy, to jeszcze chciałby egzorcyzmy dodatkowo odprawić smile
        • wioskowy_glupek Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 13:58
          Zależy od dnia, zazwyczaj olewam ale dzisiaj np. wydarłam mordę.
          Idę przez przejście dla pieszych z rowerem - zaznaczam, że idę nie jadę. Przejście szerokie dużo miejsca na przeciwko mnie lezie starsza kobieta, jeszcze sporo ode mnie zaczyna wszeszzeć,

          - Gdzie idziesz na mnie z tym rowerem
          Więc się odwróciłam i powiedziała, że po pierwsze nie przypominam sobie żebyśmy były na Ty a po drugie, że idę po przejściu i czy ma w związku z tym jakiś problem ?
      • melancho_lia Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 14:43
        No przychodzą po czasie. Stoję sobie kiedyś z synkiem w wózku pod przychodnia i czekam na męża. Idzie starsza babka z psem i nagle do mnie "na co ci dziecko w TYM wieku? Uczyć sie trzeba!" Zbaraniałam najpierw i cos tam powiedziałam ze naukę juz dawno skonczylam (miałam wtedy 25 lat, nie wyglądałam na 15). A potem mi przyszlo do głowy ze powinnam ją spytac " a po co ci pies w TYM wieku? Do trumny sie trzeba szykować"...
    • quelquechose Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 14:10
      Sory, ale spodobaly mi sie te gify (cala stronke znalazlam big_grin). Obiecuje, ze postaram sie powstrzymac czasem.

      No to tak jeszcze:

      https://media.giphy.com/media/YZlQaMesgPIAM/giphy.gif
    • woman_in_love Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 14:48
      1) Skręcam znacząco w jej kierunku sugerując, że chcę ją rozjechać. Ucieka z wrzaskiem gubiąc po drodze swe toboły.

      2) Walę go drzwiami od klatki, skrycie udając nieszczęśliwy wypadek.

      3) Mówię, że to bękart mojego brata i nie jest on ci i tak nasz.

      4) Zamachuję się kulami uderzając ją w głowę, a potem twierdzę, że chciałam jej ustąpić, ale mi się kula wymskła.

      5) Jak najgłośniej odpowiadam: "Dobrze", żeby obudzić niemowlaka.
      • morgen_stern Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 14:54
        big_grin wcielenie zła big_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 15:02
      Olewam.
      Jak ktoś jest niekulturalny, to sam swoim zachowaniem wystawia sobie opinię. Uważam, że wdawanie się w dyskusje z takimi osobami do niczego dobrego nie prowadzi i lepiej nie marnować czasu na dyskusję.
    • srubokretka Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 15:41
      Staruszek wyklina "co za ludzie


      Z troska w glosie informuje go, ze to wlasnie do niego przyjechali. Niestety nie zdazyli. Skladam kondolencje.
      • 3-mamuska Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 16:16
        Mnie nikt nie czapia lub nie słyszę, bo mam zawsze słuchawki w uszach, nawet jeśli nie słucham muzyki.
        Mam z głowy zaczepki i głupie teksty.

        Często po prostu sie śmieje gdy juz cos do mnie dotrze, taki śmiech do idioty i tyle.
        • jan.kran Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 20:32
          Dla mnie to Kosmos. Czy tak jest w PL? Dwoje dzieci wychowałam w DE i w zyciu mnie takie teksty nie spotkały. W Oslo podobne sytuacje sa kompletnie nie do wyobrażenia.
          • kalina_lin Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 20:48
            Nie macie tam osób chorych psychicznie? Zdemenciałych/zdziwaczałych staruszków? Aż strach spytać, co się ze wszystkimi stało...
            • iwoniaw Re: A jak reagujecie na dziwne uwagi? 18.08.15, 20:57
              No strach, zwłaszcza że wiadomo, jakie tradycje w temacie ma Skandynawia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka